Gość: Czytelnik
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
07.04.04, 03:33
Czy ktos "biegly w pismie" moze to wyjasnic?
Autorka (artykulu) powoluje sie na Regulamin Sejmu, Komisja - tez.
Ciagle jest mowa o glosowaniu "najdalej idacego wniosku", czyli
w efekcie o zastapieniu jednej wersji raportu inna.
Przeciez to jest odrzucenie calego projektu i jednoczesnie przedstawienie
wlasnego - a nie jakas tam "najdalej idaca poprawka".
Jest nawet na to w Regulaminie Sejmu stosowny paragraf:
Art. 50
1. Porządek głosowania jest następujący:
1. głosowanie wniosku o odrzucenie projektu w całości, jeżeli wniosek
taki został postawiony,
2. głosowanie poprawek do poszczególnych artykułów, przy czym w pierwszej
kolejności głosuje się poprawki, których przyjęcie lub odrzucenie
rozstrzyga o innych poprawkach,
3. głosowanie projektu w całości w brzmieniu zaproponowanym przez komisje,
ze zmianami wynikającymi z przegłosowanych poprawek.
Jesli kompletnie pomija sie "glosowanie wniosku o odrzucenie projektu
w calosci" i traktuje takie glosowanie jako "poprawke", to najwyrazniej
cala Komisja miala serdecznie dosyc wszelkich dyskusji nad projektem
i znalazla sposob, zeby podrzucic problem Sejmowi.
Tylko dlaczego potem pp. Nalecz, Rokita, Ziobro i Lewandowski
tak placza ?
Chcieli zakonczyc sprawe, to znalezli sposob :-(((