4_oddech_kaczuchy
20.11.10, 11:45
Prokuratura wyklucza, by Tu-154M w chwili katastrofy w Smoleńsku pilotował gen. Andrzej Błasik. Polscy śledczy chcą kolejnych zeznań rosyjskich kontrolerów lotu; stare unieważnili sami Rosjanie. W polskim śledztwie nie będzie zeznawał szef MON Bogdan Klich.
O takich m.in. ustaleniach śledztwa Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie w sprawie tragedii w Smoleńsku poinformowano wczoraj podczas kolejnej konferencji prasowej.
- Uszkodzenia ciał I i II pilota wskazują, że w momencie katastrofy siedzieli oni na swych miejscach, brak jest więc podstaw do spekulacji, aby ich fotele zajmowała osoba trzecia - poinformował szef WPO płk Ireneusz Szeląg. Wcześniej niektóre media spekulowały, że dowódca sił powietrznych, gen. Błasik, mógł pilotować samolot w końcowej fazie lotu.
#
Te niektóre media, to głównie Gazeta Wyborcza i platfusiane środowisko, a reszta tylko cytowała.
W ślad za inicjatywą GW temat był twórczo rozwijany przez tysiące polskojęzycznych, dobrze wykształconych komentatorów, zazwyczaj z dużych i średnich miast.
Gen. Błasik nie pilotował Tu 154M