never06
27.12.10, 21:55
Każdy Tusk musi mieć swoją podróż życia. Donald pojechał do Peru, a jego syn Michał – początkujący dziennikarz „Gazety Wyborczej” do Chin. Pierwszemu przelot zafundowało państwo, drugiemu PKP (a pobyt same władze chińskie, co też godne uwagi).