Dodaj do ulubionych

Jedrzej Giertych - wspomnienia

22.04.04, 15:17
Jędrzej Giertych - to jedna z najpiękniejszych postaci naszego pokolenia. Już
dzisiaj postać ta ma w sobie coś z legendy. Harcerz, podróżnik, dyplomata,
żołnierz co dwukrotnie bronił Ojczyzny z bronią w ręku. Oficer Marynarki
Wojennej i jeniec wojenny niemieckich obozów w czasie drugiej wojny
światowej, z których ciągle uciekał. Schwytany przez Niemców, zapędzony do
obozu znów przygotowywał ucieczkę. Umiłowanie wolności u Giertycha rwało mury
więzienne, zasieki z drutów kolczastych i kordony oddziałów uzbrojonych w
karabiny maszynowe. Uzyskawszy wolność po zakończonych działaniach wojennych
w Niemczech, jedzie do Londynu, by zameldować się rządowi jak i władzom S.N.
To nie odpoczynek po latach niewoli nęci Giertycha, ale głos obowiązku i to
obowiązku wobec Polski. Obarczony misją taką przez rząd i przez władze S.N.,
Giertych potajemnie jedzie do Polski okupowanej przez Sowiety i rządzonej
przez agentów Stalina. Gdy innym się nie udało, Giertych misję wykonał. W
czasie tej podróży wyprowadził z Polski żonę i czwórkę dzieci, bo Giertych to
kochający mąż i wzorowy ojciec.

Giertych gardzi łatwizną życiową, wybiera zawsze najtrudniejszą, kamienistą
drogę. Gdy inni żyli z pieniędzy publicznych lub oddawali się w służbę obcym,
Giertych poszedł w Londynie pracować do piekarni, jako nocny robotnik. A
później kto nie pamięta tej imponującej postaci w księgarni londyńskiej,
obsługującej klientów? Kto z polityków i działaczy tak jak Giertych potrafi
na emigracji pracować fizycznie, by zapewnić utrzymanie żonie i dziewięciu
dzieciom?

Ale Giertych to przede wszystkim pisarz, polityk, wychowawca i moralista.

Giertych pisarz: Jest autorem ponad dwudziestu książek z zakresu polityki,
historii, spraw ideowych, beletrystyki. Ten imponujący dorobek jest znany
chyba wszystkim narodowcom, nie będę go więc szerzej omawiał. Sam jeden by
wystarczył, aby zapewnić Giertychowi czołowe miejsce w historii ruchu
narodowego.

Prócz książek, Giertych pisał rozliczne artykuły, drukowane w prasie w Polsce
międzywojennej. Po wojnie publikował artykuły w prasie emigracyjnej. Wydawał
własnym sumptem „Ruch Narodowy”. Giertych to tytan pracy. Różni się on od
tych „myślicieli” emigracyjnych, którzy gardząc pracą zawodową ograniczają
się do publikowania słowniczków, wygłaszania mów okolicznościowych i
rocznicowych. O problemach politycznych wolą nie mówić, bo ponoć sytuacja
polityczna jest zmienna i to co było wczoraj aktualne jutro się już
zdezaktualizuje. Niewielu było w Polsce pisarzy politycznych, którzy mogliby
za Mickiewiczem wyrazić życzenie, żeby ich księgi zabłądziły pod strzechy. Do
takich obok Dmowskiego należy Giertych. Książki Giertycha czytali nie tylko
inteligenci, studenci, młodzież gimnazjalna, ale również robotnicy i chłopi.
Pamiętam robotników w Łodzi, warszawskiej Woli, Pragi, Targówka, Żoliborza,
żądających książek Giertycha. Pamiętam mojego ojca chłopa, jak rozczytywał
się w książkach Giertycha dodając: „Ten pan Giertych, to gorący i mądry
Polak”.

Giertych polityk i wychowawca: Wychowany w szkole Dmowskiego, był sekretarzem
Obozu Wielkiej Polski, członkiem Zarządu Głównego S.N., członkiem Rady
Naczelnej i był powołany przez Dmowskiego do Komitetu Głównego. Jako polityk
specjalizował się w sprawach wychowania młodzieży, w zagadnieniach ideowych i
w problemach polsko - niemieckich. Pamiętam go jak przyjeżdżał w 1930 r. do
Częstochowy na zebrania N.O.G. - i (Narodowa Organizacja Gimnazjalna), której
byłem kierownikiem. Zebrania odbywały się w domu Kozerskich. Opierając się o
zasady politycznego myślenia Dmowskiego, mówił nam czym mamy być: „My, młode
pokolenie”. To „młode pokolenie”, które z taką miłością formował obok
Dmowskiego Giertych, a które z takim bestialstwem niszczyły potem Niemcy
hitlerowskie i Rosja stalinowska w czasie wojny i po wojnie. W dotychczasowym
życiu i działaniu Giertych walczył o Wielką Polskę, ale nie o
tę „mocarstwową”, którą piłsudczyzna widziała w „śnie o szpadzie” i w „czynie
orężnym”. Giertych chciał wielkiej Polski, bogatej duchowo i materialnie,
opartej o wieczne wartości narodu polskiego, które narastały w historii
wieków po to, by je przekazać w spuściźnie przyszłym pokoleniom.

Giertych to jeden z pomostów między Polską przeszłości i Polską przyszłości.
W pomoście tym tworzył spoidła ideowe, które jak wiązania żelbetonowe
wytrzymają próbę historii. Widząc marazm, sklerozę myślową i rozkład moralny
w tzw. kołach kierowniczych, wchodzi do grupy przyjaciół politycznych, która
zakłada w Paryżu pismo „Horyzonty”. Celem tego pisma jest wypracowanie
doktryny politycznej dla Polski jutra. Rozwijać szkołę politycznego myślenia
w oparciu o wypróbowane metody pracy Romana Dmowskiego, oto cel Jędrzeja
Giertycha...

Giertych moralista: W dziedzinie moralności Giertych nie zna spraw spornych
czy wątpliwych. Nie stosuje on innej moralności do siebie i innej do
bliźnich, innej do wrogów, a jeszcze innej do przyjaciół. Dla Giertycha jest
tylko jedna moralność: ta zawarta w Ewangelii Świętej i nauce Kościoła
Katolickiego. Broni on tej moralności logicznie, konsekwentnie, bezwzględnie,
w życiu publicznym jak i prywatnym. Tu Giertych nie dopuszcza żadnych
kompromisów. Walczy słowem, piórem i czynem o odrodzenie moralne narodu
polskiego w dzisiejszym egoistycznym, zdziczałym i drapieżnym świecie.

(Fragmenty listu Do Narodowców z: Jan Barański, Jędrzej Giertych, Stanisław
Kozanecki, Witold Olszewski, Paweł Polański, Dokąd idziemy?, Paryż, Londyn,
Nowy Jork 1961)



Za: „Wszechpolak” nr 102

Obserwuj wątek
    • Gość: Elzbieta Gawlas Poznanskim buntowszczikom kula w leb IP: 12.160.18.* 22.04.04, 16:40
      Poznańskim buntowszczikom – kula w łeb!

      Trzeba przyznać, że J. Giertych był bardzo konsekwentny w swych wezwaniach do
      maksymalnego wiązania się z Rosją Sowiecką i piętnowania wszelkich przejawów
      narodowego ruchu oporu wobec komunizmu. Podobnie jak zachował się wobec stanu
      wojennego, występował i we wcześniejszych okresach, choćby w 1956 r. Jakże
      wymowna pod tym względem była jego postawa wobec Władysława Gomułki. Wiadomo,
      jak ciężko zapłaciła Polska za zdradzenie przez Gomułkę październikowych
      obietnic, za wyhamowanie przez niego procesu tak oczekiwanych zmian. Mało wie
      się natomiast o tym, że właśnie J. Giertych usilnie namawiał Gomułkę w
      tekście pisanym na emigracji do ograniczenia zmian i ścisłego uzależnienia od
      Rosji Sowieckiej. Pisał: Niech Pan się nie da sprowokować i niech się Pan nie
      da wciągnąć w pułapkę. Ludzie mówią Panu, że Pan jest za bardzo prorosyjski
      (...). Pańską rolą jest być w systemie rosyjskim, być w nim lojalnie i bez
      zastrzeżeń. Niech Pan nie stara się być polskim Titą! Niech się Pan z
      Rosjanami dogada i trzyma się ich szczerze i uczciwie nawet w razie wybuchu
      trzeciej wojny światowej. Pańskim zadaniem na wypadek takiej wojny jest być
      polskim Petainem, musi Pan być szczerze Rosji wierny, musi Pan zasłużyć na
      jej zaufanie.

      Niech Pan nie stara się osiągnąć za dużo. Gdy się chce osiągnąć za dużo
      naraz, to łatwo jest utracić wszystko.

      Szczególnie szokujące było dokonane przez Jędrzeja Giertycha potępienie buntu
      robotników w Poznaniu przeciwko systemowi komunistycznemu. Wyraził to
      potępienie jednoznacznie w publikowanej w 1956 r. w Londynie broszurze: Po
      wypadkach poznańskich. Na alarm. List otwarty do polskiej emigracji
      przestrzegający przed grożącym niebezpieczeństwem. W broszurze tej zaprzeczał
      spontaniczności poznańskiego protestu robotniczego i oskarżał o jego
      wywołanie rzekomych polityków inspiratorów, wzywając do ich ukarania. Sam
      poznański protest robotniczy nazywał szkodliwym wystąpieniem (s. 17). Pisał
      (na s. 28): Co chcieli sprawcy rozruchu poznańskiego osiągnąć? Obawiam się,
      że ich celem była tylko demonstracja. Narobili wielkiego huku, pchnęli tłum
      na czołgi, pchnęli czołgi na tłum, a potem, którzy mogli, to schowali się
      albo uciekli. Kto wie? Może zobaczymy ich jeszcze kiedyś w Londynie (...).
      Tak się robi – co roku albo i po parę razy na rok – rewolty i zamachy stanu w
      coraz to innych południowo i środkowo-amerykańskich republikach. Zepsuć
      trochę krwi panującemu właśnie dyktatorowi!

      Szczególnie haniebne było wyrażone w broszurze Giertycha przekonanie, że
      domniemanych sprawców poznańskiego wybuchu przeciwko władzy należałoby
      rozstrzelać! Pisał (na s. 29): Uważam, że szkoda, że polski sąd nie skazał na
      rozstrzelanie (po uprzedniej degradacji) zarówno sprawców powstania
      listopadowego, jak powstania styczniowego. Nie inny jest mój pogląd i na
      sprawców obecnego powstania poznańskiego.

      Tak więc Giertych przebijał w żądaniu najsurowszych kar dla uczestników
      poznańskiego buntu robotniczego nawet ówczesnych PRL-owskich prominentów. Jak
      wiadomo, ówczesny premier PRL-u Józef Cyrankiewicz domagał się obcięcia rąk
      tym wszystkim, którzy podniosą je na władzę ludową. J. Giertych żądał ich
      rozstrzelania. Podobnie robił w odniesieniu do XIX-wiecznej przeszłości
      Polski. Krwawy car Mikołaj I Pałkin skazał przywódcę spisku belwederskiego
      Piotra Wysockiego na długoletnie zesłanie na Syberii. Jędrzej Giertych
      uważał, że Wysockiego i innych uczestników spisku powstańczego należało
      rozstrzelać. Czy można było pójść dalej w antypowstańczych fobiach?!


      Skrajna prorosyjskość

      Obu Giertychów: Jędrzeja i Macieja cechowała skrajna prorosyjskość, będąca w
      sprzeczności z elementarnymi interesami Polski. Pisałem już szerzej o
      prorosyjskości Jędrzeja Giertycha. W odniesieniu do Macieja Giertycha warto
      przypomnieć, że jeszcze 22 grudnia 1989 r. w wywiadzie publikowanym na
      łamach „Gazety Krakowskiej” wypowiadał się za utrzymaniem Układu
      Warszawskiego i przeciwstawiał wyodrębnieniu Ukrainy jako niepodległej z
      ZSRR. Nazywał to bardzo niebezpieczną dla Polski propozycją parcelacji
      Związku Radzieckiego. Na łamach „Głosu Wielkopolskiego” z 17 marca 1988 r.
      przypomniano w związku z publikowanym tam wówczas wywiadem, iż kilka lat
      wcześniej udzielając wywiadu tej samej gazecie M. Giertych stwierdził, że
      Wojciech Jaruzelski występując na sesji ONZ powinien mówić nie tylko w
      imieniu socjalistycznej części polskiego narodu, ale w imieniu wszystkich
      Polaków. Jak widać, takie uznanie roli Jaruzelskiego bardzo pochlebiło twórcy
      stanu wojennego, gdyż powołał potem M. Giertycha w skład Rady Konsultacyjnej.
    • oszolom.z.radia.maryja Re: Jedrzej Giertych - wspomnienia 22.04.04, 20:50
      JG jest to jeden z wybitniejszych polityków Polski międzywojennej, i do dziś
      zostaje najbardziej znienawidzonym przez róznej maści lewactwo. Rodzina
      Giertychow nigdy komunizmu nie popierała, w latach 1945-62 byli na emigracji w
      Londynie. Jego syn Maciej wrócił do Polski w 1962 roku a Jędrzej pozostał na
      emigracji do końca swych dni czyli do 1992 roku.
    • Gość: onaturtwa Disco to jeszcze jeden błąd epoki stalinizmu IP: *.rich.at / 212.186.203.* 03.05.04, 18:27
    • Gość: traian Re: Jedrzej Giertych - maniak IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.05.04, 18:43
      J. Giertych
      - maniak, wietrzący wszedzie spiski masońskie i zydowskie
      - wielbiciel Wojciecha Jaruzelskiego
      - przeciwnik niepodległosci Ukrainy
      - przeciwnik jakikolwiek prób osłabienia ZSRR, majacy na nic tendencje
      niepodległosciowe narodów uciskanych

      • Gość: mysliciel Grzebień w kieszeni łysego świadczy o jego silnej IP: 202.140.129.* 03.05.04, 18:47
        woli

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka