prawda_objawiona_i_swieta
24.04.04, 14:55
Karol Marks - dla obiektywizmu trzeba zasięgnąć języka u żydowskiego twórcy
komunizmu a jednocześnie ekonomicznego antysemity (tak, tak!). Napisał był to
w Zurichu w 1843: "Co otoczone jest kultem u Żyda? Oszustwa (Schaher)! Kto
jest jego doczesnym bogiem? Pieniądz (Geld)! Glob ziemski jest dla nich jedną
wielką giełdą. Właściwym bogiem Żydów jest weksel. Jehowa jest tylko
iluzorycznym wekslem" ("W kwestii żydowskiej"). Co wy na to spadkobiercy pana
M.? Bo ja akurat jestem antymarksista!
Ferdynand Lassale - kolejny żydowski socjalista, choć reformistyczny: "Ruch
robotniczy winiem trzymać się jak najdalej od kapitalistów i Żydów. Gdzie ci
ostatni bowiem występują jako kierownicy i przywódcy, tam zawsze pilnują
tylko swoich interesów." Nadzwyczajna szczerość! Tym bardziej, że prochy pana
Lassalle'a możemy spotkać na cmentarzu żydowskim we Wrocławiu.
Ludwik Feuerbach - intelektualne natchnienie Marksa: "Wiara żydowska jest
egoizmem w formy wyznaniowe ubranym. Ich bóg jest personifikacją rasowego
samolubstwa". Delikatna definicja.
Adam Asnyk - poeta: "Antysemityzm często hodują handlarze,\ z których każdy
dla siebie pewien zysk w nim widzi;\ kiedy się interesem korzystnym ukaże,\
ujmą go w swe ręce niezawodnie Żydzi". No cóż, każdy handełes jest cymes.
Denis Diderot - wybitny mason i libertyn francuski, twórca "Encyklopedii": "I
ty, zły i brutalny narodzie, podły i wulgarny ludzie, niewolnicy godni
jarzma, które dżwigacie... Idżcie, weżcie swoje księgi i odejdżcie", "Talmud
nauczył Żydów kraść własność chrześcijan, uważać ich za dzikie bestie,
popychać ich w przepaść... zabijać ich bezkarnie i co rano rzucać w nich
bluźnierstwem". Kwadratura koła - czego Denisa w tej loży wyuczyli?
Wolter (Francois Marie Arouet) - zaciekły postępowiec i wróg katolicyzmu, a
na dodatek taki "antysemita": "Dlaczego Żydzi są znienawidzeni? Jest to
nieuchronny skutek ich praw; albo muszą każdego pokonać, albo być
znienawidzonymi przez całą ludzkość. Naród żydowski ośmiela się ujawniać
nierzejednaną nienawiść do wszystkich narodów i buntuje się przeciwko
wszelkim prawom; zawsze zabobonny, zawsze zawistny za wszelkie dobro należące
do innych, zawsze barbarzyński - pozorny w nieszczęściu i zuchwały w
powodzeniu" ( "Essai sur les moeurs"). "Znajdziecie w Żydach jedynie
niedouczony i barbarzyński naród, który przez długi czas łączył skąpstwo z
najbardziej obrzydłymi zabobonami i nieprzezwyciężoną nienawiścią do ludów,
które ich tolerują i na których Żydzi się bogacą" ("Juif" Dictionnaire
Philosophique). "Wszyscy oni mają wrodzony fanatyzm , tak jak Bretończycy czy
Niemcy rodzą się z jasnymi włosami. Nie byłbym ani trochę zdziwiony, gdyby
naród ten stał się śmiertelnym zagrożeniem dla ludzkości" ("Letters de
Memmiusa Ciceron" 1771). Ojciec ideologiczny krwawej kurtyzany pod nazwą
Republika Francuska "rasistą, nazistą i antysemitą"? Pod gilotynę z dziwką.
Antoni Słonimski - żydowski libertyn, poeta, intelektualista
stalinowski . "Wiadomości literackie" 1924: "Prócz wstrętu budzi jeszcze we
mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród
ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej
szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u
innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką
budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzieć". Musiał coś wyssać z mlekiem
matki.
Werner Sombart - znawca tematu: "Żydowi w Anglii udaje się być Anglikiem, we
Francji - Francuzem. Tam, gdzie chce, jest Niemcem, Włochem - tam, gdzie jest
mu lepiej. Jest pra-Madziarem na Węgrzech, irredentystą we Włoszech i
antysemitą we Francji lub w Polsce" (Berlin, 1911). Ja to chyba gdzieś
widziałem.
Wolfgang Goethe - niemiecki poeta: "Naród izraelski nie był nigdy wiele wart,
co im ich wodzowie, sędziowie i prorocy tysiąckrotnie wypominali, posiada on
bardzo mało cnót, natomiast nieomal wszystkie wady innych narodów. Cóż można
bowiem powiedzieć o takim narodzie, który w swej wielowiekowej wędrówce
znaczy tylko ślady zepsucia i wyzysku innych narodów? Nikt też się dziwić nie
może, że nie mamy do Żydów zaufania i że uważamy za obowiązek strzec naszej
kultury od skażenia jej przez nich". No to się wam nie udało. Nawet w okresie
władzy socjalistycznych mieszańców spod znaku swastyki. Możesz o tym poczytać
tu.
Bernard Lazare - francuski Żyd: "Gdyby nienawiść i wstręt okazywał tylko
jeden naród, byłoby to zrozumiałe. Jednakże Żydzi na tę nienawiść narażeni
byli zawsze i od wszystkich narodów, wśród których żyli. Ponieważ wrogowie
Żydów należeli do najróżniejszych narodów, narody te żyły w krajach bardzo od
siebie odległych, wyznawały inne religie, miały inną kulturę i inne prawa,
przeto przyczyny antysemityzmu tkwią w Żydach a nie w narodach, wśród których
żyją" ("L'antisemitisme" Paryż 1933). Chciałbym złożyć wniosek o wykluczenie
pana Lazare z narodu.
Jak widać nie posłużyłem się tutaj cytatami jakichś nazistów (to chyba
logiczne), zbrodniarzy czy nawet tych wrednych katolików. I już niczego nie
rozumiem.