kiemlicz88
16.02.11, 11:53
Tusk znowu się zakiwał. Mówił ciągle o zielonej wyspie, to Komisja Europejska zachęcona sukcesami gospodarczymi rządu, każe Tuskowi ciąć wydatki w roku wyborczym. Tak są skutki polityki PR-u i ściemy.
Unijny komisarz mówi wprost: chwaliliście się cały czas, że kryzys przeszliście dobrze, że jesteście zieloną wyspą, macie dobre wyniki, no to tnijcie budżet teraz, a nie za dwa lata.
Olli Rehn nie chce się zgodzić na propozycję polskiego ministra finansów, żeby plan cięć, czyli redukcji deficytu do poziomu 3 proc., przesunąć do 2013 r. To zaś oznacza, że budżet na 2012, uchwalany jesienią tego roku, musi już pokazywać, gdzie rząd będzie ciął wydatki. A jesień tego roku to czas wyborów parlamentarnych.
rp.pl