kiemlicz88
25.02.11, 15:05
Norbert Wojnarowski - poseł PO jest jest prywatnie udziałowcem firmy handlującej długami szpitali i wspólnie z żoną ma 48% udziałów w firmie Progres. Zgłosił ustawę w której wierzyciele mogą przejąć szpital za długi.
PO bierze stołki w spółkach - alarmują związkowcy z KGHM. Sprawdziliśmy. Odkąd Platforma doszła do władzy, kariery jej działaczy zatrudnionych w koncernie przyspieszyły.
Arkadiusz Giera
łt, członek PO i były szef partii w powiecie lubińskim, od dziesięciu lat pracuje w spółkach zależnych KGHM. Gdy do władzy doszła Platforma, awansował na dyrektora generalnego departamentu inwestycji i rozwoju w biurze zarządu Polskiej Miedzi. Konkursu nie było. - To jedna z wielu politycznych nominacji w KGHM - mówi Józef Czyczerski, członek rady nadzorczej KGHM i szef miedziowej "Solidarności". - PO obiecywała odpolitycznienie spółek, ale idzie śladami poprzednich ekip.
- Nie można kogoś dyskryminować tylko dlatego, że należy do PO - oponuje Gierałt.
- Tak samo twierdził PiS, gdy obsadzał spółki swoimi - przypominamy.
Gierałt: - Nie jestem znikąd. Za czasów PiS byłem wiceprezesem spółki Letia zależnej od KGHM.
Po wyborach Gierałt zasiadł też w czterech radach nadzorczych spółek, w których KGHM ma udziały. Według wyliczeń związkowców zarabia miesięcznie 50 tys. zł. Sam nie chce mówić o zarobkach.
- Cztery rady to zdecydowanie za dużo, nie można wtedy dobrze wywiązywać się z obowiązków - mówi Julia Pitera, pełnomocnik rządu ds. walki z korupcją. - Dopóki rady nadzorcze będą traktowane jak synekury, spółki nie będą dobrze nadzorowane.
Żona posła na dyrektora
W spółce zależnej KGHM - Ecorenie - po wyborach dostała stanowisko żona posła PO Norberta Wojnarowskiego.