volupte01 05.03.11, 23:37 Jakie wspaniałe pomysly :-) A skad na to kasiorka? Oni już wiedzą ,,pieniadze sie znajdują" :-) www.tvn24.pl/-1,1694937,0,1,pjn-500-zl-miesiecznie-dla-matek-przez-rok,wiadomosc.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
remik.bz Polityka prorodzinna to bardzo wazna sprawa 06.03.11, 07:55 Wreszcie bardzo konkretne propozycje dla rodzin. Aktualna sytuacja (brak żłobków, przedszkoli, szykany w pracy wobec osób mających małe dzieci) wręcz zniechęca do rodzenia dzieci. Dla wiekwszosci mlodych rodzin decyzja o dziecku to dzis decyzja wręcz heroiczna. A juz prawdziwym skandalem jest sytuacja z zatrudnianiem niani. Aby nianie zatrudnic oficjalnie to albo niania musi prowadzić działalnośc gospodarczą, albo rodzic musi miec taka działalnośc. To jakaś paranoja. Nie rozumiem, dlaczego nie mozna niani zatrudnić na maksymalnie prosta umowę, bez tej całej otoczki zusowsko-podatkowo-nipowsko- regonowo-pitowskiej (i jeszcze sanepid, inspekcja pracy i diabli wiedza co jeszcze). Przeciez tu chodzi o dzieci a nie o "przychody i koszty ich uzyskania'" Bardzo dobrze, ze PJN wreszcie wziął się za ten problem. A skąd pieniadze? Ja osobiscie chetnie zrezygnuje z nowoczesnych autostrad czy innych Euro 2012 na taki ważny cel. To tylko kwestia hierarchii wartosci Odpowiedz Link Zgłoś
marta.von.z.palacu Re: Polityka prorodzinna to bardzo wazna sprawa 06.03.11, 09:10 Zgadza sie, ale nie tedy droga. Za te pieniadze powinni zajac sie budowaniem, zlobkow i przedszkoli nie koniecznie panstwowych. Prywatnym przedszkolom moznaby z tych pieniedzy doplacac, aby miejsce u nich nie bylo zbyt drogie. Odpowiedz Link Zgłoś
remik.bz Re: Polityka prorodzinna to bardzo wazna sprawa 06.03.11, 10:16 marta.von.z.palacu napisał: > Zgadza sie, ale nie tedy droga. Za te pieniadze powinni zajac sie budowaniem, z > lobkow i przedszkoli nie koniecznie panstwowych. Prywatnym przedszkolom moznaby > z tych pieniedzy doplacac, aby miejsce u nich nie bylo zbyt drogie. > Popieram. Pomoc dla żłobków, przedszkoli zarówno państwowych, samorządowych czy prywatnych to dla mnie priorytet. Słyszałem killka lat temu, ze rząd Tuska ( i w tej sprawie miał moje poparcie) chciał wspierać coś co sie nazywało ( o ile pamietam) "domowa opieka nad dziecmi". Polegać to miało na tym, ze kazdy , kto ma przyzwoite warunki w domu moze w tym domu opiekować sie za "kasę" cudzymi dziecmi. To nie miało nic wspólnego z przedszkolem (bo kuratoria, sanepidy, inspekcje pracy...), ale bardziej cos w stylu "babcia bierze wnuczka do siebie , gdy rodzice pracują". Miała tez byc wypracowana krótka i prosta ścieżka prawna dla takiej działalności. Ale jakoś o tym pomyśle cicho. Odpowiedz Link Zgłoś
scoutek Re: Polityka prorodzinna to bardzo wazna sprawa 06.03.11, 10:22 remik.bz napisał: > To nie miało nic wspólnego z przedszkolem (bo kuratoria, sanepidy, inspekcje pr > acy...), ale bardziej cos w stylu "babcia bierze wnuczka do siebie , gdy rodzic > e pracują". Miała tez byc wypracowana krótka i prosta ścieżka prawna dla takiej > działalności. > Ale jakoś o tym pomyśle cicho. może u ciebie cicho ale u nas, w Polsce, to już weszło w życie jak się czepiasz to się zainteresuj Odpowiedz Link Zgłoś
marta.von.z.palacu Re: Polityka prorodzinna to bardzo wazna sprawa 06.03.11, 10:25 scoutek napisała: > może u ciebie cicho > ale u nas, w Polsce, to już weszło > w życie > jak się czepiasz to się zainteresuj > OK, jest ustawa. Powiedz mi jednak jak to wyglada w zyciu. Odpowiedz Link Zgłoś
scoutek Re: Polityka prorodzinna to bardzo wazna sprawa 06.03.11, 10:28 dopiero weszła, musi zacząć "wyglądać" w życiu Odpowiedz Link Zgłoś
marta.von.z.palacu Re: Polityka prorodzinna to bardzo wazna sprawa 06.03.11, 10:32 scoutek napisała: > dopiero weszła, musi zacząć "wyglądać" w życiu > Jak sama widzisz PJN nie zwraca wogole uwagi na ta ustawe i probuje populistycznego rozdawnictwa. Kiedys zalozylem watek na temat tej ustawy. Zero reakcji na forum. Czyzby problem nie istnial? :( Odpowiedz Link Zgłoś
scoutek Re: Polityka prorodzinna to bardzo wazna sprawa 06.03.11, 11:02 marta.von.z.palacu napisał: PJN obiecuje góry, bo nie rządzi i szans na to nie ma a odezwałam się, bo remik zarzucił PO, że nic nie robi, a chciałam pokazać, że obietnicy dotrzymało Odpowiedz Link Zgłoś
marta.von.z.palacu Re: Polityka prorodzinna to bardzo wazna sprawa 06.03.11, 11:10 scoutek napisała: > marta.von.z.palacu napisał: > > PJN obiecuje góry, bo nie rządzi i szans na to nie ma > a odezwałam się, bo remik zarzucił PO, że nic nie robi, a chciałam pokazać, że > obietnicy dotrzymało> > Od ustawy do jej realizacji daleka droga. Zwlaszcza gdy sie malo robi po jej uchwaleniu. BTW tej ustawie jest daleko od doskonalosci. Rzeklbym jest na odpierwdol zrobiona. Odpowiedz Link Zgłoś
scoutek Re: Polityka prorodzinna to bardzo wazna sprawa 06.03.11, 11:15 to prawda, ale jest i to krok we właściwym kierunku to zawsze lepiej niż gdy się obiecuje 3 mln mieszkań a nie wybuduje się żadnego Odpowiedz Link Zgłoś
remik.bz znam problem "z życia" 06.03.11, 15:48 scoutek napisała: > to prawda, ale jest i to krok we właściwym kierunku To jedynie bardzo mały kroczek, ale przyznaje w dobrym kierunku. Nie pisze dlatego aby "dowalić PO" , ale aby zwrócic uwagę na wagę problemu. Ustawa to zdecydowanie za mało, diabeł jak zwykle tkwi w szczegółach. A realia sa takie: aby cokolwiek zrobic w temacie "przedszkola, złobki, nianie, opieka domowa" to trzeba przejść całą drogę urzędowo- zusowsko- skarbową. I tu jest pies pogrzebany. Aby prowadzic jakakolwiek działaklność gosp. to trzeba miec smykałke do interesów (tzw łeb do interesów). Ludzie , którzy tej smykałki nie maja - nawet super fachoewcy w swej dziedzinie - bardzo szybko popłyna na tej działalności. Tak sie dziwnie składa( a wiem to z doswiadczenia ), ze ludzie którzy kochaja dzieci (potencjalni własciciele przedszkoli czy nianie) na ogół nie umieja i nie chca robic na dzieciach kasy. Wszystkie formularze , sprawy podatkowe, kontrole, remamenty, ksiazki przychodów i rozchodów, VAT-y itp ich przerażaja. I odwrortnie- ludzie interesu wiedzący doskonale jak odzyskac VAT i nie miec kontroli z US - olewaja dzieci. Dobro dzieci nie jest celem. Dzieci sa tylko srodkiem do celu- zdobycia kasy. Jak długo problem opieki nad dziecmi bedzie związany z "buissnesem" tak długo nie bedzie polityki prorodzinnej. A ew. dofinasowania zbiora cwaniacy umiejący sie "paść" przy takich okazjach. Ja czekam na bardzo prostą ustawę czy rozporzadzenie. Kto chce opiekować się dziecmi jako niania czy opieka domowa zgłasza ten fakt w gminie (ale moze byc i kuratorium), podpisuje prosta, standardowa , umowe z rodzicami dziecka, odprowadza na jakies konto kilkaset złotych miesiecznie ryczałtem a urzednik juz to jakos rozbija na ZUS-y , podatki i inne tego typu w tym momencie drugorzedne sprawy. Jak długo opieka na dziećmi bedzie interesem tak długo nie bedzie polityki prorodzinnej. Odpowiedz Link Zgłoś
mietowe_loczki Re: znam problem "z życia" 06.03.11, 16:33 Ja cię bardzo przepraszam, ale właśnie opieka nad dziećmi jak najbardziej powinna być zwyczajnym interesem. Jakoś trzeba zrekompensować to, że mama na urlopie tak naprawdę nie płaci podatków, a na dziecko państwo musi łożyć (szkoła, służba zdrowia, itp), dopóki nie podejmie ono pracy w wieku lat 21-25 (nie krytykuję, sama chodziłam do państwowych szkół, tylko próbuję podejść do tego pragmatycznie). Odpowiedz Link Zgłoś
remik.bz Opieka nad dziećmi to nie interes 06.03.11, 17:20 mietowe_loczki napisała: > Ja cię bardzo przepraszam, ale właśnie opieka nad dziećmi jak najbardziej powin > na być zwyczajnym interesem. Jakoś trzeba zrekompensować to, że mama na urlopie > tak naprawdę nie płaci podatków Rany Boskie ludzie! Czy Wy w zyciu widzicie tylko kasiorę? Ze wszystkiego chcecie zrobić "interes" ? Absolutnie sie z Toba nie zgadzam. Interesem to moze być produkcja pustaków czy koordynacjqa unijnego projektu. A do opieki nad dzieckiem to potrzebne jest przede wszytkim serce a nie umiejetność robienia kasiory. Opieka nad dziećmi też oczywiscie moze być interesem- ale nie jako zasada. Do opieki nad dziećmi tak samo jak do kultury, nauki, edukacji musimy doplacać, jesli chcemy aby "dzieci sie rodziły". My i tak w Polsce mamy szczęśliwa sytuacje, ze"instytucja babci" jest ciagle zywa dzieki czemu mlodzi rodzice jako tako sobie radzą . Babcie, dziadkowie biora urlopy , rezygnują z wielu spraw , aby opiekować sie wnukami. Odpowiedz Link Zgłoś
mietowe_loczki Re: Opieka nad dziećmi to nie interes 06.03.11, 18:48 remik.bz napisał: > mietowe_loczki napisała: > > > Ja cię bardzo przepraszam, ale właśnie opieka nad dziećmi jak najbardziej > powin > > na być zwyczajnym interesem. Jakoś trzeba zrekompensować to, że mama na u > rlopie > > tak naprawdę nie płaci podatków > > Rany Boskie ludzie! Czy Wy w zyciu widzicie tylko kasiorę? Oczywiście. W dodatku nie widzę w tym niczego złego. Ze wszystkiego chcec > ie zrobić "interes" ? Tak. Byłoby to bardzo korzystne dla budżetu państwa. > Absolutnie sie z Toba nie zgadzam. Interesem to moze być produkcja pustaków czy > koordynacjqa unijnego projektu. A do opieki nad dzieckiem to potrzebne jest pr > zede wszytkim serce a nie umiejetność robienia kasiory. Do opieki nad dzieckiem potrzebna jest przede wszystkim kasiora, a zwłaszcza umiejętność jej robienia. > Opieka nad dziećmi też oczywiscie moze być interesem- ale nie jako zasada. > Do opieki nad dziećmi tak samo jak do kultury, nauki, edukacji musimy doplacać, > jesli chcemy aby "dzieci sie rodziły". No właśnie, przy czym koszty początkowe są bardzo wysokie. Koszty początkowe - tak mniej więcej do 22-23 roku życia dziecka. :D Potem dopiero zaczyna spłacać swój "dług" do budżetu, a po kilkudziesięciu latach swojej pracy zaczyna "zarabiać na naszą emeryturę". > My i tak w Polsce mamy szczęśliwa sytuacje, ze"instytucja babci" jest ciagle zy > wa dzieki czemu mlodzi rodzice jako tako sobie radzą . Babcie, dziadkowie biora > urlopy , rezygnują z wielu spraw , aby opiekować sie wnukami. Tak, to często się zdarza. Dlatego przydałoby się uproszczenie prawa o zatrudnianiu niań. Odpowiedz Link Zgłoś
remik.bz Wszystko kupisz za kasiorę? 06.03.11, 19:52 mietowe_loczki napisała: Czy Wy w zyciu widzicie tylko kasiorę? > > Oczywiście. W dodatku nie widzę w tym niczego złego. > A ja widzę. Może nie wiesz, ale za kasiorę nie kupisz wszystkiego w życiu. Pomijam takie sprawy jak miłość , przyjaźń, poczucie przyzwoitości, czyste sumienie. W omawianym przypadku nie kupisz chociażby sympatii opiekunki do Twego dziecka. A bez tej sympatii , tego "lubienia" dzieci całą opiekę żłobkową , przedszkolną, "nianiową" można o kant d.py rozbić. Bez zaangażowania uczuciowego to możesz produkować dobre cegły , albo sprawnie załatwiać klientów w banku a nie opiekować się dziećmi i wychowywać (tak, tak) je. Odpowiedz Link Zgłoś
mietowe_loczki Re: Wszystko kupisz za kasiorę? 06.03.11, 22:53 Tanie moralizatorstwo. A rzeczywistość skrzeczy, w budżecie dziura o głębokości Rowu Mariańskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
remik.bz Re: Wszystko kupisz za kasiorę? 07.03.11, 09:47 mietowe_loczki napisała: > Tanie moralizatorstwo. > > A rzeczywistość skrzeczy, w budżecie dziura o głębokości Rowu Mariańskiego. To problem rządu a nie opozycji. Popieraj dalej Tuska, a nie będziesz mogła tej dziury z niczym porównać. Na pociechę zostanie Ci satysfakcja, że dokopano Kaczorowi (chociaż mowiąc szczerze mocno skopany , ale dobrze sie trzyma) Odpowiedz Link Zgłoś
marta.von.z.palacu Re: znam problem "z życia" 06.03.11, 17:25 mietowe_loczki napisała: > Ja cię bardzo przepraszam, ale właśnie opieka nad dziećmi jak najbardziej powin > na być zwyczajnym interesem. Jakoś trzeba zrekompensować to, że mama na urlopie > tak naprawdę nie płaci podatków, a na dziecko państwo musi łożyć (szkoła, służ > ba zdrowia, itp), dopóki nie podejmie ono pracy w wieku lat 21-25 (nie krytykuj > ę, sama chodziłam do państwowych szkół, tylko próbuję podejść do tego pragmatyc > znie). Bosze. Wy w tej "kapitalistycznej inaczej" Polsce tylko kase macie przed oczami. :((( Odpowiedz Link Zgłoś
trevik Re: znam problem "z życia" 06.03.11, 17:44 > Bosze. Wy w tej "kapitalistycznej inaczej" Polsce tylko kase macie przed oczami > . :((( Wyobraź więc sobie, że jest wielu w Polsce takich, którzy zasuwają zawodowo jak wściekli, wychowują dzieci, płacą za opiekę, zajęcia dodatkowe a nagle pojawia się ktoś taki, który w imię nie wiadomo jakich zasad twierdzi, że oprócz tego wszystkiego to powinni jeszcze dopłacić do dzieci sąsiadów, bo... bo dlaczego? Sorry, ale polityka prorodzinna jest kosztowną sprawą i albo zostanie przedstawiony program dla wszystkich albo pewna grupa będzie się mocno buntowała i słusznie. Dopłaty po 500 PLN problemu nie rozwiązują a jak jest z publicznymi przedszkolami to też wiadomo. Prywatne przedszkole założyć bardzo trudno z powodów proceduralnych, stąd wola uproszczeń. Gdyby ktoś chciał w PL zaproponować coś bardzo sensownego w dziedzinie małej przedsiębiorczości to raczej polegałoby to na popularyzacji usług firm zajmujących się kompleksową usługą prawno-księgową małych podmiotów gospodarczych (aby ceny usług odpowiednio nisko zeszły) w połączeniu z aktywnym działaniem urzędów (zwłaszcza skarbówki) w celu ułatwienia życia takim małym podmiotom. Opiekunki dla młodszych dzieci się znajdą ( BTW świetny sposób na aktywizację zawodową kobiet po 40-50 roku życia z którą są ogromne problemy) a i dziećmi będzie się miał kto zaopiekować - dwie pieczenie na jednym ogniu, T. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.von.z.palacu Re: znam problem "z życia" 06.03.11, 17:55 > Wyobraź więc sobie, że jest wielu w Polsce takich, którzy zasuwają zawodowo jak > wściekli, wychowują dzieci, płacą za opiekę, zajęcia dodatkowe a nagle pojawia > się ktoś taki, który w imię nie wiadomo jakich zasad twierdzi, że oprócz tego > wszystkiego to powinni jeszcze dopłacić do dzieci sąsiadów, bo... bo dlaczego? I tak doplacasz placac wieksze podatki jako ten lepiej zarabiajacy. Panstwo powinno dbac o dobrobyt wszystkich dzieci, nie tylko tych z bogatych rodzin. > Dopłaty po 500 PLN problemu nie rozwiązują Oczywiscie, ze nie. Wypowiedzialem sie na ten tema wyzej. > Gdyby ktoś chciał w PL zaproponować coś bardzo sensownego w dziedzinie małej pr > zedsiębiorczości U mnie zajmuje sie tym organizacja "dziecko i rodzina". Szkola oni osoby, ktore chca prowadzic prywatne zlobki i doplacaja im do tego interesu, aby bylo tanio i dostepnie dla wszystkich. Przedszkola zostaly zastapione zajeciami szkolnymi od 3 roku zycia. Slyszac jak reaguja matki w Polsce na slowo "szkola" wiem, ze u was taki numer nie przejdzie jeszcze wiele lat :))) Odpowiedz Link Zgłoś
trevik Re: znam problem "z życia" 06.03.11, 18:14 > Panstwo pow > inno dbac o dobrobyt wszystkich dzieci, nie tylko tych z bogatych rodzin. Państwo nie może zapewnić materialnego dobrobytu wszystkim dzieciom a już na pewno nie doprowadzi się do tego płacąc 500PLN /mc przez pierwszy rok wychowywania. Może natomiast pomóc skorygować pewne mankamenty życia w Polsce, które umożliwią biedniejszym dzieciom lepszy start. > reaguja matki w Polsce na slowo "szkola" wiem, ze u was taki numer nie przejdz > ie jeszcze wiele lat :))) No widzisz. Tylko dlaczego zamiast proponować rozwiązania sensowne czerpane z innych wzorców wolisz optować za rozwiązaniem bezsensownym? T. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.von.z.palacu Re: znam problem "z życia" 06.03.11, 18:20 trevik napisał: > No widzisz. Tylko dlaczego zamiast proponować rozwiązania sensowne czerpane z i > nnych wzorców wolisz optować za rozwiązaniem bezsensownym? > > T. > Ze co? Czytales to co napisalem? Proponuje przeczytac jeszcze raz. Tym razem powoli. Odpowiedz Link Zgłoś
trevik Re: znam problem "z życia" 06.03.11, 19:28 Nie czytam wszystkiego na forum, więc daruj drobne nieporozumienie - sądziłem, że krytykując postawę wolnorynkową w przypadku problemu jesteś zwolenniczką akurat tego proponowanego przez PJN rozwiązania. Nauczka na przyszłość, T. Odpowiedz Link Zgłoś
wos9 Re: znam problem "z życia" 06.03.11, 20:11 trevik napisał: > Nie czytam wszystkiego na forum, więc daruj drobne nieporozumienie - sądziłem, > że krytykując postawę wolnorynkową w przypadku problemu jesteś zwolenniczką aku > rat tego proponowanego przez PJN rozwiązania. Nauczka na przyszłość, > > T. > Gratuluję Ci, Trewik. Umiałeś się przyznać do błędu, a to niezbyt często się na FK zdarza. Odpowiedz Link Zgłoś
trevik Re: znam problem "z życia" 06.03.11, 20:32 Parafrazując mistrza .... Toć, proszę ja młodego pana, na strasznego wyszedłbym ciula, gdybym się nie przyznał ;-), T. Odpowiedz Link Zgłoś
mietowe_loczki Re: znam problem "z życia" 06.03.11, 18:52 Oczywiście, dzięki temu w tym kraju jeszcze się jakoś "kręci". Przynajmniej nie mam roszczeniowego odruchu wyciągania łapy po nieswoje do budżetu. To ogólna uwaga i średnio pasuje do tego wątku, więc proszę jej nie interpretować przez pryzmat tematu mam i konieczności rodzenia przez nie dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.von.z.palacu Re: znam problem "z życia" 06.03.11, 19:06 mietowe_loczki napisała: > Oczywiście, dzięki temu w tym kraju jeszcze się jakoś "kręci". Z naciskiem na "kreci sie". Przynajmniej nie > mam roszczeniowego odruchu wyciągania łapy po nieswoje do budżetu. To ogólna u > waga i średnio pasuje do tego wątku, więc proszę jej nie interpretować przez pr > yzmat tematu mam i konieczności rodzenia przez nie dzieci. Widze, ze nie bardzo rozumiesz o czym my tu piszemy. To co ty piszesz skieruj raczej do populistow z PJN. Odpowiedz Link Zgłoś
mietowe_loczki Re: znam problem "z życia" 06.03.11, 19:35 > Z naciskiem na "kreci sie". Tak jest i cieszmy się, że mamy chociaż to. > Widze, ze nie bardzo rozumiesz o czym my tu piszemy. To co ty piszesz skieruj r > aczej do populistow z PJN. Ależ ja też nie mam wątpliwości, że to zwykli populiści psujący jeszcze bardziej społeczeństwo. Byłabym za rozwiązaniami systemowymi: uelastycznieniem dnia pracy mamy, ulgami podatkowymi dla tych, którzy je zatrudniają, uproszczenie zasad zatrudniania niań, dodatkowe urlopy dla ojców, itd. Są ludzie, którym płacimy za wymyślanie takich rozwiązań, więc niech się biorą do roboty. Odpowiedz Link Zgłoś
remik.bz Przestał Ci sie polski "kapitalizm" podobac? 06.03.11, 20:05 mietowe_loczki napisała: >. Byłabym za rozwiązaniami systemowymi: uelastycznieniem dnia pr > acy mamy, ulgami podatkowymi dla tych, którzy je zatrudniają, uproszczen > ie zasad zatrudniania niań, dodatkowe urlopy dla ojców, itd. Nagle zmienilaś zdanie? Kilka postów powyżej narzekałaś,że "mamy na urlopach nie płacą podatków" A teraz nagle podoba Ci się płacenie mniejszych podatków przez firmy zatrudniajace "mamy" ? Co Cie tak nagle odmienilo? Nie placzesz juz , ze "budżet straci"? A dodatkowe urlopy dla ojców ? Czy to aby nie nadmierne obciążanie przedsiebiorców ? Administracyjne bariery rozwoju gospodarczego? A uproszczenie zatrudniania niań - niby dlaczego? Chce niania pracowac- niech zakłada działalność gosp i funkcjonuje tak jak właściciel sklepiku czy jakiejś firmy usługowej. Zadnych ulg, bo przecież za ulgi wszyscy placimy - no nie? A co to znaczy "uelastycznienie dnia pracy mamy" ? W imie czego takie szykany dla pracodawców? To pracodawca ma decydować o sposobie wykorzystania pracownika a nie jakies rozwiazania prawne. W końcu to przedsiebiorca daje pracę , płaci podatki, napedza gospodarke a nie jakies "mamy". Co Cie tak odmienilo? Odpowiedz Link Zgłoś
mietowe_loczki Re: Przestał Ci sie polski "kapitalizm" podobac? 06.03.11, 22:57 Mnie nic, ale ty masz chyba problemy z czytaniem ze zrozumieniem. Interesują mnie działania systemowe, a nie doraźne. Tzw. polityka prorodzinna musi być prowadzona, ale nie na zasadach zaproponowanych przez Kluzik. Odpowiedz Link Zgłoś
remik.bz Re: Przestał Ci sie polski "kapitalizm" podobac? 07.03.11, 11:01 mietowe_loczki napisała: > Mnie nic, ale ty masz chyba problemy z czytaniem ze zrozumieniem. Interesują mn > ie działania systemowe, a nie doraźne. Tzw. polityka prorodzinna musi być prowa > dzona, ale nie na zasadach zaproponowanych przez Kluzik. OK. Niech bedzie na jakicholwiek zasadach. Nawet na zasadach Kluzikowej. Zawsze lepsze cos nic nic. Bo jak na razie to ja nie widze specjalnego przełożenia działań rządu, parlamentu na jezyk praktyki. Sama dyskusja o rozwiązaniach systemowych nie wystarczy. Odpowiedz Link Zgłoś
trevik Re: Polityka prorodzinna to bardzo wazna sprawa 06.03.11, 11:50 > Ale jakoś o tym pomyśle cicho. Jak interesujesz się działaniami rzadu tylko po to, aby PO przywalić, to rób to chociaż staranniej. HINT: doczytaj, co i na jakim jest etapie, zanim zabierzesz głos, T. Odpowiedz Link Zgłoś
trevik Bzdura, nie polityka prorodzinna 06.03.11, 11:47 Takie zapowiadanie dodatków to łapówa dla części elektoratu, powiem więcej: łapówa przede wszystkim dla biednej i niewykształconej jego części. Takimi propozycjami PJN się ośmiesza - jeśli chcą robić alternatywę dla PiS to niech skończą z kierowaniem postulatów do roszczeniowej części społeczeństwa (choćby pomni, od czego jest uzależniony prezes a od czego nie jest tak bardzo uzeleżniona PO) a zaczną iść w kierunku konkretnej i spójnej aksjologii z wyraźną wizją gospodarczego rozwoju. Polityka prorodzinna to obszary w których państwo może ew. pomóc rodzinie, ergo, stymulować większą dzietność, ergo zapewnić państwu ważną stabilność demograficzną. Nie następnemu berecikowemu!!! T. Odpowiedz Link Zgłoś
mietowe_loczki Re: Bzdura, nie polityka prorodzinna 06.03.11, 14:35 Tak jest. W ogóle taki stary polityczny wyżeracz jak Kluzik-Rostkowska powinna wiedzieć, że już samo głoszenie takich obietnic jest szkodliwe społecznie, bo mówią o bardzo doraźnych, konkretnych korzyściach, które przemawiają do roszczeniowego wyborcy bardziej niż jakieś bujdy na resorach o wybudowaniu 3 mln mieszkań, paru tysięcy kilometrów dróg, cudzie gospodarczym, itd. Czekam na prawdziwego, prawicowego polityka, który kiedyś, pewnie jest to kwestia paru pokoleń, będzie miał odwagę pokazać środkowy palec roszczeniowcom. Póki co czekam, może jeszcze za mojego życia znajdzie się tam ktoś, kto w końcu będzie reprezentował interesy średniej warstwy społecznej, która teraz w pocie czoła pracuje* na jakimkolwiek rozwój tego kraju. *Chciałabym tu użyć bardziej adekwatnego słowa, takiego na "z", ale wykropkują. Odpowiedz Link Zgłoś
trevik JKR wie, jak to jest szkodliwe 06.03.11, 16:08 Skoro my juz zdajemy sobie z tego sprawę, to ona tym bardziej, ale nie przeszkadza jej w imię partykularnych, partyjnych interesów psuć państwo dalej. Na prawicowego i nieroszczeniowego polityka w tej części świata nie ma szans - najbardziej konserwatywny elektorat w Pl stanowi w dużej mierze jej najbiedniejszą część a stabilna partia prawicowa musi mieć zasadę "nic na prawo od nas", ergo: im szybciej centro-prawicowy wyborca wybije sobie z głowy głosowanie na partię aksjologicznie prawicową tym lepiej. Ja wierzyłem od początku lat '90, że prawica dojrzeje a głosowałem na UD/UW, bo byli najrozsądniejsi. Dziś głosowałbym tak samo a teraz głosuję na PO ( z nerwami, ale co sensownego pozostało? ) i prędzej zagłosuję na Palikota, czy Borowskiego niż na PiS. Prawica w Polsce zawsze będzie taka, bo taki jest jej elektorat, T. Odpowiedz Link Zgłoś
volupte01 Re: PJN 06.03.11, 13:24 Chcesz powiedzieć że nikt ci tyle nie da co PJN naobiecuje? Odpowiedz Link Zgłoś
haen2010 Zaczyna się licytacja 06.03.11, 09:21 Jak trzy miliony mieszkań i dziesięć bajerów Tuska. Mnie bardziej zainteresowało, że w całym dużym okręgu i mieście zebrali raptem 200 ludzi na sali. To rzeczywiste, nie medialne poparcie. Odpowiedz Link Zgłoś
martusia_krolowa_wolakow Re: Zaczyna się licytacja 06.03.11, 13:39 haen2010 napisał: > Jak trzy miliony mieszkań i dziesięć bajerów Tuska. Trzy miliony mieszkań miało być Kaczyńskich - dla formalności, bo z tekstu nie wynika to jednoznacznie, z powodu niedbalstwa Haena, bo zbyt szybko chciał dokopać Tuskowi. Odpowiedz Link Zgłoś
mariner4 Jak to skąd? Pieniądze są w banku. 06.03.11, 10:39 Tak kiedyś powiedział Lepper. Wiedza ekonomiczna tych 2 kucht jest na tym poziomie. M. Odpowiedz Link Zgłoś
volupte01 Re: Jak to skąd? Pieniądze są w banku. 06.03.11, 13:27 Z banku , to juz wyzsza szkola jazdy , niektorzy mysla że ze ,,ściany" :-) Odpowiedz Link Zgłoś
dr.krisk Kto zapłaci? Telefonnnn.... 06.03.11, 13:27 Jak w tej prześmiesznej reklamie.... Odpowiedz Link Zgłoś
mietowe_loczki Re: PJN 06.03.11, 14:13 A skąd wziąć na to pieniądze i pieniądze na opłacenie mamy niepracującej jeszcze dłużej? Odpowiedz Link Zgłoś
zzarda32 Re: PJN 06.03.11, 16:23 Jeszcze nie wiecie skąd ? podwyższy się składki ZUS przedsiębiorcom i jest cacy. Oni to wrogowie ustroju, kułaki i kapitaliści - PJN to strawniejszy PIS, a PIS to mutacja dawnej komuny z zawartością bogojczyźnianom - a na PIS przedsiębiorcy w zasadzie nie głosują, to można im dołożyć. ( teraz składka ZUS wynosi prawie 900 ) Taki co nie popiera PIS czy jego mutacje, może pracować po 18 godzin, a co. Odpowiedz Link Zgłoś
mietowe_loczki I jeszcze jedno: 06.03.11, 14:48 w którymś z programów w telewizorni w tym tygodniu Kluzik deklarowała, że poprze Tuska w realizacji tzw. "trudnych reform". Żadne takie deklaracje nie pomogą, skoro równocześnie prezentuje takie szkodliwe społecznie obietnice. Jak ma w końcu dotrzeć do ludzi to, że takie reformy są konieczne, skoro na każdym kroku serwuje im się obietnice, które utrwalają w nich przekonanie, że dobry polityk to polityk rozdający, a zły polityk to ten, który pilnuje budżetu. Kiedy, do jasnej cholery, politycy zaczną brać większą odpowiedzialność za to, co klepią. Odpowiedz Link Zgłoś
karbat Re: I jeszcze jedno: 06.03.11, 17:32 ***Mówiąc o źródłach pieniędzy na proponowaną politykę rodzinną Jakubiak zaznaczyła, że jeśli coś staje się polityką rządu, to pieniądze się na to znajdują. - Trzeba sobie takie cele ambitne stawiać, bo to jest element naszej przyszłości - przekonywała.*** nastepni rzucaja populistycznym gnojem ... to nic nie kosztuje .... na pytanie ZA CO ? ... odpowiada idiotka ; pieniadze sie znajda ... Stawiaja sobie ambitne cele , qrwa , zalozcie sobie mniej ambitne i je ZREALIZUJCIE . Ale , najpierw podajcie SKAD na nie wezmiecie pieniadze , ile te ambitne wasze cele beda kosztowac podatnika i ! wszystko innne nazywa sie partyjnym doopczeniem kotka za pomoca mlotka . Odpowiedz Link Zgłoś
marta.von.z.palacu Re: I jeszcze jedno: 06.03.11, 17:30 > Kiedy, do jasnej cholery, politycy zaczną brać większą odpowiedzialność za to, co klepią. Kiedy? Przeciez to glownie od ciebie zalezy. Odpowiedz Link Zgłoś
mietowe_loczki Re: I jeszcze jedno: 06.03.11, 19:03 Jezu, proszę bez takich głodnych kawałków :/ Odpowiedz Link Zgłoś
marta.von.z.palacu Re: I jeszcze jedno: 06.03.11, 19:07 mietowe_loczki napisała: > Jezu, proszę bez takich głodnych kawałków :/ Nie bardzo rozumie. Odpowiedz Link Zgłoś
remik.bz A czego nie rozumie 06.03.11, 21:05 marta.von.z.palacu napisał: > mietowe_loczki napisała: > > > Jezu, proszę bez takich głodnych kawałków :/ > > Nie bardzo rozumie. A czego nie rozumie? Nie rozumie prostej sprawy, ze głosuje się zgodnie z modą , aby być trendy a nie "obciachem" , aby w tzw "towarzystwie" do maluczkich nie byc zaliczon a nie jak sugeruje , aby brac odpowiedzialność za kraj czy wspierać jakies wartosci (wartości- ale głodny kawałek !). A jak juz "nie ma , no nie ma na kogo głosować" to sie nie głosuje, obraża sie na demokracje i narzeka, ze oni "źle wybrali a ja cierpie". To jest (moim zdaniem ) typowa postawa młodych, wykształconych, z duzych miast, tzw nowoczesnych "Europejczyków". Odpowiedz Link Zgłoś
marta.von.z.palacu Re: A czego nie rozumie 06.03.11, 21:14 remik.bz napisał: > To moje "nie rozumie" bylo troche sarkastycznie powiedziane do tych jej "glodnych kawalkow". Zupejnie zgadzam sie z tym co ty piszesz. Z reszto to wyszlo juz wczesniej. Jestesmy z tej samej czesci Swiata i dlatego inaczej myslimy :) Odpowiedz Link Zgłoś
remik.bz Re: A czego nie rozumie 07.03.11, 10:18 marta.von.z.palacu napisał: > remik.bz napisał: > > > > > To moje "nie rozumie" bylo troche sarkastycznie powiedziane do tych jej "glodny > ch kawalkow". Dokladnie tak to zrozumiałem i odebrałem. Gdy dyskusja o wartościach, odpowiedzialności, to niektórzy określają to jako "głodne kawałki" . Jest to typowa postawa "mlodych, wykształconych.....", którzy chcą być trendy, takie nowoczesne luzaki a nie wyborcy martwiący się o kraj. Jak zauważyłeś "Loczki" w pierwszej chwili wpasowała się w ten schemat (myślała, że jestem pro-PiS), więc z pozycji wszystkowiedzącej była "przeciw" wszystkiemu o czym pisałem podpierając się sloganami o wolnym rynku, podatkach. Ona taka "nowoczesna" a ja taki głupi , pisowski ciemnogród. Bo wszystko pro-PiS jest z definicji złe i trzeba to wyśmiać- stereotyp funkcjonujacy wśród "młodych, wykształconych".... Potem jednak "wymiekla" i zaczęła coś tam pisać o polityce prorodzinnej, bo odpowiada na Twój post. A Ty to "nie-PiS", więc juz się nie wstydzi szczerze pisac . PS pomijam "drobny" fakt, ze ja nie pro-PiS. Odpowiedz Link Zgłoś
mietowe_loczki Re: A czego nie rozumie 06.03.11, 23:05 remik.bz napisał: > marta.von.z.palacu napisał: > > > mietowe_loczki napisała: > > > > > Jezu, proszę bez takich głodnych kawałków :/ > > > > Nie bardzo rozumie. > > A czego nie rozumie? > Nie rozumie prostej sprawy, ze głosuje się zgodnie z modą , aby być trendy a ni > e "obciachem" , Taaak, taaak, stary ograny motyw: PiS przegrywa, bo wykreowano modę na niegłosowanie na tę partię. Zieew. > aby w tzw "towarzystwie" do maluczkich nie byc zaliczon Biedactwo. Nie zazdroszczę towarzystwa, w jakim brylujesz. a nie j > ak sugeruje , aby brac odpowiedzialność za kraj czy wspierać jakies wartosci (w > artości- ale głodny kawałek !). Brać odpowiedzialność za kraj = głosować na PiS. Stary ograny motyw. Zieew. Wartości - głodny kawałek na zasadach zaproponowanych przez PiS. Ja takich "wartości" nie kupuję i mam do tego prawo. > A jak juz "nie ma , no nie ma na kogo głosować" to sie nie głosuje, obraża sie > na demokracje i narzeka, ze oni "źle wybrali a ja cierpie". I ten wniosek wyciągnąłeś na podstawie moich postów? W którym miejscu napisałam, że nie głosuję? W którym miejscu obrażam się na demokrację? W którym miejscu narzekam, że oni źle wybrali, a ja przez to cierpię? Widzę, że z uporem godnym lepszej sprawy proponujesz tezy, które sam potem zwalczasz. > To jest (moim zdaniem ) typowa postawa młodych, wykształconych, z duzych miast, > tzw nowoczesnych "Europejczyków". Młodzi, wykształceni, z dużych miast - tak potocznie określa się elektorat Platformy. Tylko jakim cudem Platforma wygrywa, skoro ci młodzi, wykształceni, z dużych miast nie chodzą na wybory, co kłamliwie sugerujesz wyżej? Odpowiedz Link Zgłoś
remik.bz Masz obsesje na punkcie PiS-u 07.03.11, 10:06 Nie bardzo wiem dlaczego ciągle do mnie z tym PiS-em "wyjeżdżasz". Jesli komus nie podoba się rząd , metody "rządzenia" (kreowanie wizerunku premiera , walka z Kaczorem, podnosazenie podatków) to musi być za PiS-em ? Ot stereotym wtłoczony młodym, wykształconym itd przez prorządową propagandę. A Wy wierzycie w taką propagandę i nawet uważacie , że to Wasza sywerenna opinia. Na wszelki wypadek przypominam, ze wątek dotyczy PJN (które popieram). Odpowiedz Link Zgłoś