basia.basia
30.04.04, 14:26
www.se.pl/iso/dzisiaj/Wiadomosci/Kraj/kraj_5.shtml
fragment:
Ogród jak koszary
To, co się wczoraj stało w Warszawie,0s to kompromitacja polityków
kierujących wywiadem i policją. Nie wymigają się - szefowie ABW, MSW i
policji musieli doskonale wiedzieć już kilka dni temu, że warszawski protest
antyglobalistów będzie niemrawy i pokojowy. I że przyjedzie ich do nas
zaledwie garstka, bo tylko 3 tysiące. A mimo to kazali policji w sile 13,5
tysiąca w pełni wyposażonego chłopa obstawić całe miasto, przede wszystkim
centrum. Sprawdziliśmy - funkcjonariuszy ściągnięto z całej Polski - z
Poznania, Olsztyna... Wyposażono ich lepiej niż do tłumienia zamieszek w
latach 80. Były i polewaczki, i wozy pancerne, i pałki szturmowe. W Ogrodzie
Saskim, zamienionym w czwartek w polowe koszary, sfotografowaliśmy rozdawanie
całych skrzynek granatów gazowych. I broni na gumowe kule. Historyczne ulice -
Krakowskie Przedmieście, Elektoralna - były jak wymarłe. Zastraszonych ludzi
z nich wymiotło.
Co na to konstytucja? Wiele wskazuje, że rząd Millera w tym ostatnim już
chyba pokazie siły i arogancji naruszył nasze obywatelskie prawa. A może i
złamał konstytucję. Ogłosił przed Szczytem w Victorii stan wyjątkowy? Nie!
Więc jakim prawem politycy - tylko po to, by chronić dobry humor kilkuset VIP-
ów - na kilka dni ograniczyli tysiącom mieszkańców dostęp do własnych domów i
sklepów? Siali niepotrzebny strach i grozę przed antyglobalistami i zmuszali
setki firm, często dużych, do wysyłania ludzi na przymusowe urlopy? A
szpitale do zwalniania części chorych do domów?