silesius.monachijski.live
25.03.11, 21:44
iego;
Jeszcze niedawno gajowy pial z zachwytu, ze Trojkat Weimarski ozywil, bo do Warszawy zjechali Merkel i Sarkozy (przy okazji gajowy - jak zawsze - popelnial jedna gafe za druga). I co z tego wyszlo? Libia pokaazuje to najlepiej: Sarkozy wraz z USA, Kanada i innymi inteerweniuje w Libii, Merkel sie stawia, ale coraz czesciej slychac glosy Nieemcow, ze to odbije sie naa pozycji Niemiec w swiecie i Europie, aa Tusk i Komorowski??? A kto ich slucha, i kto sie z nimi liczy?? Takie sa efekty tuszczej "polityki zagraanicczneej" z fircykiem Sikorskim w roli glownej. Dokladnie tydzien temu Halicki chwalil sie w programie "Forum", ze Tusk leci do Paryza, i ze to znak, ze glos Polski sie liczy. I co?? Ano jak zawsze: jedno wielkie NIC; Sarkozy robi swoje, Merkel swoje, a Tusk tylko forse maarnotraawi latajac taam nie wiadomo po co; i tak nikt go nie slucha; Halicki przebakiwal cos, o "wypracowaniu wspolnego europejskiego stanowiska"; chachacha; niezly wiic!