honeyr
30.04.11, 20:43
Kult Wojtyły jest jak kult Molocha - nigdy nienasycony. (Ciekawe, że ów "skromny pasterz" nigdy ani słowem nie zająknął się, aby sprzeciwić się erupcji kultu własnej osoby. Tak samo cichy był w temacie pedofilii kleru, dyktatur w Ameryce Południowej, przemocy domowej i wielu innych.)
Ale jutro kadzidła zadymią wszelkie pytania jeszcze po stokroć mocniej - oto PO znalazła w napiętym budżecie środki, aby podjąć biesiadą i popijawą 600 klechów i ich wasalnych reprezentantów w polityce:
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,9521708,Prezydent_i_kard__Dziwisz_wydadza_po_beatyfikacji.html
Zabawne, że Gazwyb wspomina o tym dopiero teraz. W zalewie konstruujących kult bredni, tylko ten jeden mały przemycony konkretny news...