Gość: Pawel
IP: *.vtx.ch
08.05.04, 12:50
Policja ze względów bezpieczeństwa zmieniła trasę marszu tolerancji.
Przeciwnicy homoseksualistów wykrzykiwali do uczestników marszu: "Zboczeńcy
do gazu!" "Do szpitala!", "Eurogeje!". Przed Krzyżem Katyńskim na pochód
czekali jego oponenci z transparentami: "Wykopmy homoseksualistów z
Krakowa", "W Unii jest gejowo", "Homoseksualiści wszystkich krajów leczcie
się!".
Policjanci rozdzielili obie grupy kordonem. Mimo tego doszło do przepychanek
między obiema grupami. W stronę uczestników marszu tolerancji poleciały jajka
i kamienie. Kontrdemonstracja była nielegalna, bowiem nie została zgłoszona
władzom gminy w wymaganym przepisami terminie. Organizatorzy arszu "Zobaczcie
nas" po rozmowach z policją rozwiązali pochód wcześniej i nie dotarli, jak
pierwotnie planowali, przed rzeźbę Smoka Wawelskiego. Robert Biedroń, prezes
Kampanii Przeciw Homofobii, która zorganizowała marsz uważa, że podobne
manifestacje powinny się odbywać w Polsce częściej, bo "ciągle nie
nauczyliśmy się akceptować i tolerować inności oraz różnorodności
światopoglądowej". W ocenie policji, marsz przebiegł spokojnie i nie doszło
do groźniejszych incydentów. Dopiero po jego zakończeniu na Rynku Głównym
doszło do przepychanek między funkcjonariuszami i przeciwnikami
homoseksualistów. Policjanci użyli broni gładkolufowej oddając dla
ostrzeżenia strzały w górę. Podczas interwencji obrażeń doznał jeden z
funkcjonariuszy. Został oblany żrącą substancją. Z poparzoną twarzą trafił do
szpitala. Jak poinformował rzecznik małopolskiej policji podinspektor Dariusz
Nowak, 20 najbardziej agresywnych osób zatrzymano przweciwników
www.wprost.pl/ar/?O=59899