Dodaj do ulubionych

Kuria pod długami

IP: *.dynamic.mts.net 13.05.04, 03:22
Obserwuj wątek
    • Gość: CZEKAMY NA TORUN!! Re: Kuria pod d3ugami IP: *.dynamic.mts.net 13.05.04, 03:23
      • Gość: merlin Re: Kuria pod d3ugami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.04, 08:13
        Nareszcie! Dobrze ,ze znalazl sie odwazny komornik, nie bojacy sie
        rozhisteryzowanych
        "obroncow wartosci chrzescianskich" (czyzby byly to przekrety i oszustwa?) A
        kiedy przyjdzie czas na Jankowskiego i Rydzyka?
        • Gość: rydzyk wystarczy sprzedać bursztyn ks.Jankowskiego... IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 13.05.04, 13:17
      • jszania Re: Kuria pod d3ugami 13.05.04, 15:55
        nie zapominajac o Czestochowie
      • Gość: ewa Re: Kuria pod d3ugami IP: 207.236.90.* 14.05.04, 01:47
        W toronto juz od dluzszego czasu polonia walczy ze zlodziejskim zakonem
        oblackim,po usunieciu Benedykta Gondka z pozycji dyrektora Credit Union,trwa
        walka poloni ze skorumpowanym klerem.W gazecie Dziennik nawoluja abu Benedykta
        Gondka spalic na stosie bo nie pozwala krasc zlodzieja w sutannach Dziennik
        jest tz pismem Zakonu Oblackiego.Dojdzie znowu do bojkotu Kardynala Glempa ma
        przyjechac w lipcu w roku ubieglym polonia pokazala jeo eminencji 4
        litery.Stosujemy rozne formy bojkotu wszystkie imprezy organizowane przez Zakon
        Oblacki walka przybiera na sile to nie kler jest dla nas autorytetem ale pan
        Benedykt Gondek polonia stoi za nim murem ktos musi ta cholote pogonic z
        polskich kosciolow w Kanadzie,oczekujemy na Jezuitow znani sa z tego dbaja o
        kulture i edukacje nie sa tak skorumpowani jak Zakon Oblaicki
    • Gość: oco Re: Kuria pod długami IP: *.wa.bigpond.net.au 13.05.04, 03:52
      a jak zostali ukarani Jakubowska, Czarzasty, Kwiatkowski za klamstwa i
      utrudnianie postepowania przeciw korupcji?
      • Gość: kotkubus Re: Kuria pod długami IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.05.04, 04:38
        > a jak zostali ukarani Jakubowska ... <
        Co ma piernik do wiatraka?!
        • Gość: miś Re: Kuria pod długami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.04, 11:19
          a no to że to państwo jest beznadziejne.
          • Gość: kasia_blond miś - katolik. IP: *.chello.pl 13.05.04, 13:23
            ostatnio, misiu, w imie katolskich "wartości" broniłeś naszych rodzimych
            faszystów usiłujących zastraszyć krakowską demonstrację domagających sie
            tolerancji swiatopoglądowej. a teraz - pewnie w imię tych samych wartości -
            domagasz się ochrony oszustów przed sprawiedliwością. :). jak to się jedno z
            drugim zgadza, :).
            • Gość: miś Re: miś - katolik. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.04, 15:37
              Witaj Kasiu! Ale kręcisz i oszukujesz(to chyba na lewej stronie norma). Nie
              broniłem tych których nazywasz faszystami(nie mają oni oczywiście z faszyzmem
              nic wspólnego), ale opowiadałem się jasno i wyraźnie przeciwko propagandzie
              gejowskiej a szczególnie przeciwko kłamstwu że ich zachowanią są normalne i
              moralne! po drugie wyżej w poście napisałem ze powinno sie normalnie ukarać
              tych którzy mają cokolwiek wspólnego z tą aferą! Dlatego nie mów, że kogoś
              bronie. raczej staram się pokazać, że ta afera to pikuś przy prawdziwych
              aferach które drążą nasz kraj. Prosze Cię zobacz jeszcze Kasiu ile tu jest
              wyzwisk kłamstw itp kierowanych wobec Kościoła. Ja staram się nikogo nie obrażać
        • Gość: jasio Re: Kuria pod długami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.04, 17:46
          WIATRAK JEST Z PIERNIKA!
      • Gość: kotkubus Re: Kuria pod długami IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.05.04, 01:32
        (do oco): A u was to murzynów bijecie!
    • Gość: spring Re: Kuria pod długami IP: *.ipt.aol.com 13.05.04, 04:02
      Nieprawdopodobne,komornik ukaral biskupa,i to gdzie w Polsce. Wladze wszystkich
      szczebli uczcie sie, a komornik zaluzyl na medal za odwage.
    • Gość: Inka A jak tam z długami SYNAGOGI nożyków w W-we ? IP: *.twmi.rr.com 13.05.04, 05:20
      Czy ZNOWÓŻ spłacone forsą polskiego podatnika?

      Jak długo polski podatnik bedzie dopłacać do żydowskich BRUKOWCÓW wydawanych w
      Polsce takich jak ten "Midrasz" ?

      www.midrasz.pl/new/midrasz/?p=34&ma=I001&ms=M013&sid=46ed1774611a2ac5836d2cb151375fb4&rok=2004


      www.midrasz.pl/new/midrasz/index.php


    • Gość: SPRAWIEDLIWY Re: Kuria pod długami IP: 62.233.185.* 13.05.04, 07:00
      I nareszcie tym pasożytom i złodziejom ktoś dobrał się do dupy.księża i biskupi
      są największymi afeżystami i złodziejami.brawo panie komorniku należy się panu
      nagroda nobla.I jeszcze jedno zlicytować Gocłowskiemu pałac może w Watykanie
      przyjmnie bezdomnego stary papcio bo ten fuche dla biskupa w chlewni....
      • Gość: DG Re: Kuria pod długami IP: *.feedback.pl / *.crowley.pl 13.05.04, 10:40
        "Aferzysta" pisze się przez rz, wracaj Drogie Dziecko do szkoły.
      • Gość: miś Re: Kuria pod długami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.04, 11:36
        Ciekawe czy ty dałeś chociaz złotówke na Kościół? Zawsze najwięcej krzyczya Ci
        któzy z Kościołem nie mają nic wspólnego. A gocłowski jak nawarzył piwa to musi
        je teraz wypić.
        • Gość: kotkubus Re: Kuria pod długami IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.05.04, 01:45
          Owszem, Misiu, dałam (choć wcale dawać nie zamierzałam)i to niejedną złotówkę.
          I co miesiąc daję. Przecież ta instytucja (KK) w ogromnym stopniu jest
          utrzymywana przez państwo, tzn. również i z moich podatków. Jeżeli tego nie
          wiesz, to zapoznaj się - choćby - z treścią Konkordatu.
          • Gość: HaHa Re: Kuria pod długami IP: *.proxy.aol.com 16.05.04, 15:45
            Dla swiadomego (po katolicku) Misia - to za trudne!.
            On zrobi wszystko by nie wplacac z tytulu podatkow ani grosza - SAM wspomaga
            Kosciol a dlugi budzetu Panstwa i tak beda placic jego dzieci i wnukowie!.
            Misio ZNA potrzeby Kosciola - po jakiej drodze tam bedzie jezdzil, jaka
            komunikacja i jaki Nauczyciel bedzie uczyl jego dzieci - Misia juz nie
            obchodzi!.
            Wazne by Rydzyk, Jankowski i reszta tej spolki mieli "dobrze" :)
    • Gość: już nie Katolik Bezprawie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.04, 07:53
      Mamy kolejny przykład bezprawia.
      W Prawie Stwórcy (Patrz Biblia- Księgi Mojżeszowe) możemy znaleźć przykazanie
      by nie pożyczać pieniędzy...
      Gdyby Biskup znał Boże Prawo/ stosował się to nie miałby dziś tego problemu.
      No cóż niemalże wszyscy ściemniają ludzi że Prawo Boże jest nie ważne - to
      kolejny dowód na to że się mylą.

      Inna sprawa - Wydawnictwo Stella Maris
      Jest to kolejny przykład łamania instrukcji Stwórcy - by nie robić sobie
      podobizn którym byśmy oddawali cześć (Usunięte przykazanie przez tzw. Kościół
      Katolicki) - patz kult obrazów Maryjnych (nazwa wydawnictwa Stella Maris)

      Zacznijcie samodzielnie studiować Biblie.
      Poznajcie Prawo i bądźcie posłuszni.
      Pozdrawiam
      • Gość: Palnick Re: Bezprawie -> do: już nie Katolika IP: *.stenaline.com 13.05.04, 08:43
        Gość portalu: już nie Katolik napisał(a):

        > Mamy kolejny przykład bezprawia.
        > W Prawie Stwórcy (Patrz Biblia- Księgi Mojżeszowe) możemy znaleźć przykazanie
        > by nie pożyczać pieniędzy...
        > Gdyby Biskup znał Boże Prawo/ stosował się to nie miałby dziś tego problemu.
        > No cóż niemalże wszyscy ściemniają ludzi że Prawo Boże jest nie ważne - to
        > kolejny dowód na to że się mylą.

        P.
        Zbiór semickich baśni znany jako biblia nie jest "prawem stwórcy" a jedynie
        sagą ubogich koczowników pustynnych :)
        Abraham stale jeździł np. na wielbłądach. Jak to możliwe?
        Jako zwierząt jucznych zaczęto ich przecież używać dopiero po roku 1000 p.n.e.
        Wkrótce zaczęto podejrzewać, że i Mojżesz jest postacią mityczną. Według
        dawnego mniemania autor opisu zdarzeń, jakie miały się rozegrać na Synaju, żył
        około roku 950 p.n.e. i był nadwornym pisarzem króla Dawida. Tylko dlaczego w
        Księdze Wyjścia, w rozdziale 42., Żydzi płacą za zboże metalowymi pieniędzmi?
        Najstarsze monety pochodzą z Azji Mniejszej i zostały wynalezione dopiero w VII
        wieku p.n.e.
        Nie ma wątpliwości: Pięcioksiąg Mojżeszowy, czczony przez Żydów jako Tora, nie
        stanowi wiarygodnego źródła historii epoki brązu.
        --------------
        > Inna sprawa - Wydawnictwo Stella Maris
        > Jest to kolejny przykład łamania instrukcji Stwórcy - by nie robić sobie
        > podobizn którym byśmy oddawali cześć (Usunięte przykazanie przez tzw. Kościół
        > Katolicki) - patz kult obrazów Maryjnych (nazwa wydawnictwa Stella Maris)

        P.
        Stella Maris = Gwiazda Morza, nie ma nic wspólnego z Marią lub jej kultem ;)
        --------------
        > Zacznijcie samodzielnie studiować Biblie.
        > Poznajcie Prawo i bądźcie posłuszni.
        > Pozdrawiam

        P.
        Zacznij samodzielnie myśleć i czytać coś jeszcze poza bajkami.
        Pozdr.
        • Gość: miś Re: Bezprawie -> do: już nie Katolika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.04, 11:40
          Biblia księgą historyczną? Ty to jestes baran. Kiedys się przekonasz czy to
          była baśń.
          • Gość: kotkubus Re: Bezprawie -> do: już nie Katolika IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.05.04, 01:49
            Na takie baśnie używa się określenia Mitologia.
        • Gość: Adas tez jakala... Re: Bezprawie -> do: już nie Katolika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.04, 12:00
          Kiedy Mojzesz wloczyl sie po Synaju Pan Bog zapytal go: dokad idziesz?
          "Do ka...ka...ka..." probowal Mojzesz odpowiedziec.
          "Do Katalonii?" Pan Bog probowal podpowiedzec.
          "Nie. Ide do ka... kaa. kaa..." Mojzesz kontynuowal.
          "Do Kazachstanu?" byla nastepna podpowiedz.
          "Nie. Ide do ka.... ka... kaa...." Jakal sie dalej Mojzesz.
          "A do licha z toba. Idz do Kaananu" - rozkazal Pan Bog.
          Wsciekli Zydzi skoczyli na Mojzesza: cos ty narobil? Obiecales nam Kanade!"
          "To wlasnie chcialem powiedziec" usprawiedliwial sie Mojzesz "ale Pan Bog nie
          dal mi do...kkkk..onczyc"!
        • Gość: titt Re: Bezprawie -> do: już nie Katolika IP: *.botany.gu.se 13.05.04, 13:57
          Najwyrazniej wielblady byly uzywane wczesniej (czyz nowe odkrycia ciagle nie
          przesowaja dat wstecz? pacz np. na udomowienie kota). Nie wypowiadaj sie tak
          kategorycznie bo przeciez nic na pewno nie wiesz. A jednym z dowodow jest
          wlasnie biblia.
          Tak dla scislosci to taj zwani "naukowcy" uwazaja rowniez krola Dawida za
          postac mityczna (wiec jego pisarz nie mogl niczego napisac:-)stosujac twoje
          rozumowanie.

          • Gość: kotkubus Re: Bezprawie -> do: już nie Katolika IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.05.04, 01:55
            Od kiedy to Biblia jest dowodwm na cokolwiek?! Mam na myśli światopogląd
            naukowy, o religijnym dyskutować nie zamierzam.
        • Gość: Obserwator Re: Bezprawie -> do: już nie Katolika IP: *.28.221.203.acc11-dryb-mel.comindico.com.au 13.05.04, 15:41
          Gość portalu: Palnick napisał (a)

          Między innymi: Tylko dlaczego w Księdze Wyjścia, w rozdziale 42., Żydzi płacą
          za zborze metalowymi pieniędzmi?

          Samodzielne myślenie i czytanie, jak radzi Gość Palnik innym powinno Go
          doprowadzić do wniosku że Żydzi (synowie Jakuba) płacili za zborze metalowymi
          pieniędzmi a nie MONETAMI METALOWYMI. W dalekiej przeszłości rolę pieniądza
          spełniały różne towary, np. bydło, skóry albo kruszce szlachetne. W tym
          przypadku pieniędzmi było srebro.

          Mam nadzieję że ten jeden przykład wystarczy Gościowi Palnick, by zmienił swoją
          opinię na temat Świętej Księgi jaką jest BIBLIA i o Żydach którzy w niej są
          głównymi bohaterami.

          Pozdrawiam
          • Gość: Palnick Stary Testament marzeniem o dawnej potędze? IP: *.stenaline.com 13.05.04, 18:38
            Naukowcy to paskudne środowisko!
            Orientaliści odcyfrowują tabliczki z pismem klinowym. Również w starożytnych
            tekstach znad Nilu znaleźć można informacje o tym, jak wyglądała prawdziwa
            historia Hebrajczyków.
            Chwieje się historyczna podstawa Biblii. Ostatnio zadał jej cios Israel
            Finkelstein, szef wykopalisk prowadzonych przez uniwersytet w Tel Awiwie. W
            swojej książce "Nie było trąb jerychońskich" stwierdza, że najważniejsze
            biblijne teksty nie mówią prawdy:
            - Wyjście plemion żydowskich z Egiptu nigdy nie miało miejsca.
            - Ziemia Kanaan - wbrew opisom z Księgi Jozuego - nie została podbita przemocą.
            - Pierwsze "wspaniałe" królestwa Dawida i Salomona nie były takie wspaniałe. Ci
            izraelscy królowie panowali tylko nad "nieistotnymi, peryferyjnymi obszarami"
            (Finkelstein).

            Również rozwój monoteizmu przebiegał zupełnie inaczej niż nam to przedstawia
            Pismo Święte. Tam Bóg występuje jako istota wieczna. Stoi poza czasem - nigdy
            nie został zrodzony i nigdy nie umrze.
            Już patriarcha Abraham składał ofiary (ponoć około 1800 lat p.n.e.) tej
            wszechmocnej istocie. Również Mojżesz, po tym jak Pan ukazał mu się w gorejącym
            krzewie, uznawał, że "jest jeden Bóg". Z tego powodu konserwatywni badacze
            Biblii bardzo często uznawali lud Izraela za nadzwyczajny naród. Obecnie
            archeologia pokazuje jednak, że również Bóg ma swoje skromne początki.
            - Początkowo Jahwe był tylko bogiem pogody - wyjaśnia Dirk Kinet. - Gwarantem
            płodności, którego seksualny aspekt był powoli spychany na dalszy plan.
            Szczególnie w Ugarit, 400 kilometrów na północ od Jerozolimy, mroczna
            przeszłość religii Izraela ujawnia się dobitnie, jak to ujął francuski
            archeolog André Caquot. Odkryto tam rytualne teksty i złote posążki. Jedno ze
            znalezisk przedstawia mężczyznę z brodą. To mądry starzec i niebiański ojciec
            El - pierwotna forma Boga. Przekonanie, że Pan rozwinął się z pogańskiego bożka
            może być bolesne.
            Eksperci niczym przez teleskop patrzą na tę odległą w czasie chmurę, w której
            doszło do narodzin Wszechmocnego. Nauka uzyskuje coraz wyraźniejszy
            obraz "metafizycznego placu budowy", na którym krok po kroku utworzono tę
            potężną istotę.
            Pobożni egzegeci bardzo chętnie przypisywali Hebrajczykom szczególną pozycję w
            historii.
            "Z pełną świadomością doniosłości wyznawanej idei" semicki ród pasterzy "wyzbył
            się wszystkich dóbr tego świata, znosił cierpienia i oddał swoje życie", pisał
            Simon Dubnow w swojej dziesięciotomowej "Historii powszechnej narodu
            żydowskiego".
            Prawdą w tych peanach jest to, że przez Kanaan, jak przez żaden inny obszar w
            starożytności, przetaczały się częste wojny. Wyciągali rękę po tę krainę a to
            faraonowie, a to Babilończycy, którzy przeprowadzali tam masowe deportacje.
            Później przyszli Persowie i Grecy. W końcu zjawili się Rzymianie i zamienili
            ten obszar w swoją kolonię.
            Rzymski cesarz Wespazjan podczas wielkiego powstania żydowskiego w 70 roku n.e.
            ustawił pod murami Jerozolimy tarany i balisty. Pod miasto nadciągnęło 20 tys.
            legionistów. Zbuntowani wieśniacy stawiali zaciekły opór. Swoje domy łączyli
            tunelami umożliwiającymi ucieczkę. Na nic się to zdało. W sierpniu owego roku
            obrońcy twierdzy na górze Syjon byli wyczerpani.
            Legioniści przełamali szeregi wroga i zdobyli szturmem wzgórze, na którego
            szczycie stała wielka świątynia Jahwe. Podłożyli pod nią ogień. Historyk Józef
            Flawiusz, świadek tych zdarzeń, przejmująco zrelacjonował przebieg zbrodni.
            Opisywał ustawione wzdłuż ulic szeregi drewnianych krzyży, do których przybito
            buntowników. W takiej scenerii zwycięzcy zagrabili skarby świątynne, w tym
            siedmioramienny świecznik - menorę, i wywieźli je do Rzymu.
            Liczne upokorzenia, rozpacz i narodzone z gniewu fantazje o potędze znalazły
            swój wyraz w Biblii. Jej autorzy jednym pociągnięciem pióra zamieniali wieżę
            Babel w wieczny plac budowy (w rzeczywistości ta wysoka na ponad 90 metrów
            konstrukcja została ukończona). U Ezechiela Bóg rzuca się na faraona niczym
            wściekłe zwierzę: "Ziemię twego wylewu, napoję twoją krwią aż do gór".
            Ale dopiero teraz, ponad 2 tys. lat po stworzeniu tych mitów i religijnych
            wizji, zaczęło się ich logiczne, naukowe analizowanie. Badacze docierają do
            korzeni Starego Testamentu - i te korzenie podcinają. Coraz jaśniejsze staje
            się, że Słowo Boże, "Księga Ksiąg" pełna jest przeinaczeń. Jedna grupa
            fałszerzy, zwana "deuteronomistami", zajmowała się preparowaniem historii,
            zniekształcaniem rzeczywistości, zatajaniem niewygodnych faktów i zmyślaniem
            dziejów Ziemi Obiecanej.
            Dalecy jeszcze jesteśmy od wyjaśnienia, jak przebiegało to w szczegółach.
            Biblijny urząd cenzury działał sprytnie - jego wersja dziejów bardzo dobrze
            przystawała do prawdziwej historii.
            Pewne jest tylko miejsce przestępstwa: była to świątynia jerozolimska, do
            której prowadzą wszystkie wątki. Na wzgórzu, na którym obecnie wznoszą się
            meczet Al-Aksa i Kopuła na Skale, znajdowało się niegdyś główne sanktuarium
            miasta. Wewnątrz jego murów przechadzali się brodaci kapłani, w szatach
            obwieszonych sznurkami, dzwonkami i drogimi kamieniami. Machali kadzielnicami i
            zabijali zwierzęta ofiarne. Podczas jednego z rytuałów nacierali sobie uszy
            krwią barana.
            Po przebyciu całej długości świątyni docierało się do "świętego świętych", do
            debir. Tam w półmroku stały dwa pozłacane cherubiny (uskrzydlone lwy z ludzkimi
            twarzami) strzegące tronu Jahwe.
            Trzy obozy
            Ten brak, ta wielka negacja - oddająca przenośnie nieskończoność ducha -
            uchodzi za pionierskie osiągnięcie żydowskiej teologii. Podczas gdy wkoło żyły
            jeszcze dzikusy czczące bożków, Żydzi zakazali tworzenia wizerunków bóstwa i
            wkroczyli w sferę bytu uniwersalnego.
            Czy jest to jednak prawda? Również ten pionierski - w sferze duchowej - wyczyn
            Hebrajczyków jest kwestionowany. Problem daty powstania Pisma Świętego jest
            przedmiotem gorącej debaty. Ścierają się w niej trzy obozy:
            - Tradycjonaliści utrzymują, że główne teksty Biblii powstawały od ok. roku
            1000 p.n.e.
            - Umiarkowani optują za datą ok. 600 lat p.n.e.
            - "Minimaliści" uznają Stary Testament za "dzieło hellenistyczne". W swej
            zasadniczej części miało powstać dopiero po roku 330 p.n.e., czyli po śmierci
            greckich filozofów Sokratesa i Platona.
            Wiara w chronologię
            Pewien człowiek z Heidelbergu idzie jeszcze dalej. 63-letni Bernd Jörg Diebner
            mówi szybko, ma rzadkie włosy i od 30 lat wykłada teologię. Na początku roku
            2002 wydział ewangelicki zdecydował się - po długich wahaniach - nadać mu tytuł
            profesorski. Wykładana drewnem aula wypełniona była do ostatniego miejsca,
            kiedy ten świeżo mianowany profesor wygłaszał wykład inauguracyjny. W swoim
            wystąpieniu mówił o mistycznej wielkości Izraela, a następnie opisał Torę jako
            dokument dyplomatycznego kompromisu, który był poddawany przeróbkom być może
            jeszcze do 50 roku n.e.
            Dla Diebnera Biblia jest wynikiem zmagań o religijne przywództwo, prowadzonych
            przez arcykapłanów jerozolimskich, którzy przekręcali fakty historyczne i w ten
            sposób realizowali swoje marzenia o dawnej potędze.
            Księga ta pełna jest dramatycznych historii, w których nie brak gwałtów i
            bratobójstw. Ludzie zamieniają się w słupy soli, sprzedają swoje prawo do
            dziedziczenia za miskę soczewicy, czy - jak Hiob - pokrywają się cali wrzodami.
            Występuje tam ponad 20 proroków. W "Pieśni nad Pieśniami" znaleźć można lirykę
            miłosną. Księga Koheleta z kolei przypomina rozprawę filozoficzną.
            Również główna postać traktowana jest tam na różne sposoby. Czasem nazywa się
            Jahwe, w innych miejscach El lub Elohim. Niekiedy Bóg objawia się jako chmura,
            w innym miejscu przyjmuje postać ognistego słupa, który wskazuje drogę
            Mojżeszowi.


            • Gość: Obserwator Re: Stary Testament marzeniem o dawnej potędze? IP: *.55.194.203.acc04-dryb-mel.comindico.com.au 17.05.04, 20:25
              Stary Testament marzeniem o dawnej potędze?
              Przeczytaj komentowany artykuł »
              Autor: Gość: Palnick IP: *.stenaline.com
              Data: 13.05.2004 18:38 + dodaj do ulubionych wątków

              + odpowiedz na list


              Naukowcy to paskudne środowisko!


              (Nie rzadko się zdarza że wyniki badań naukowych są dostosowane do sytuacji
              politycznej a co bardziej smutne nawet i finansowej).



              Orientaliści odcyfrowują tabliczki z pismem klinowym. Również w starożytnych
              tekstach znad Nilu znaleźć można informacje o tym, jak wyglądała prawdziwa
              historia Hebrajczyków.Chwieje się historyczna podstawa Biblii. Ostatnio zadał
              jej cios Israel Finkelstein, szef wykopalisk prowadzonych przez uniwersytet w
              Tel Awiwie. W swojej książce "Nie było trąb jerychońskich" stwierdza, że
              najważniejsze biblijne teksty nie mówią prawdy:
              - Wyjście plemion żydowskich z Egiptu nigdy nie miało miejsca.
              - Ziemia Kanaan - wbrew opisom z Księgi Jozuego - nie została podbita przemocą.
              - Pierwsze "wspaniałe" królestwa Dawida i Salomona nie były takie wspaniałe. Ci
              izraelscy królowie panowali tylko nad "nieistotnymi, peryferyjnymi obszarami"
              Finkelstein).


              (Jeśli coś się chwieje to już na pewno nie historyczna postawa Biblii. Mniej
              niż 5% publikowanych książek przetrwa ponad 20 lat. Poniżej pół procentu
              przetrwa ponad 100 lat, ale już w bardzo znikomym procencie można zobaczyć
              książkę, która przetrwała 200 lat. Natomiast Biblia, która miała zawziętą
              opozycję. Była zakazana, palona, zagubiona, ukryta, nielegalna, wykluczona,
              zarzucona, odsunięta, wyklęta i niszczona. Przetrwała ten zacięty atak przez
              ponad 3.500 lat. Ci, którzy popierali Biblię, byli prześladowani, skazywani na
              wygnanie, potępieni, nienawidzeni, dręczeni, torturowani i zabijani. Cesarstwa
              jak i królowie, rządy i przeciwnicy wkładali dużo wysiłku by zadać cios,
              podkopać wiarygodność i zniszczyć tę sławną Księgę, to też Jej przetrwanie było
              cudem. Biblia jest teraz najstarszą istniejącą Księgą na świecie. Kontynuacja
              istnienia Biblii może być wytłumaczona tylko tym że jej autor PAN BÓG jest jej
              obrońcą i opiekunem).



              Również rozwój monoteizmu przebiegał zupełnie inaczej niż nam to przedstawia
              Pismo Święte. Tam Bóg występuje jako istota wieczna. Stoi poza czasem - nigdy
              nie został zrodzony i nigdy nie umrze.
              Już patriarcha Abraham składał ofiary (ponoć około 1800 lat p.n.e.) tej
              wszechmocnej istocie. Również Mojżesz, po tym jak Pan ukazał mu się w gorejącym
              krzewie, uznawał, że "jest jeden Bóg". Z tego powodu konserwatywni badacze
              Biblii bardzo często uznawali lud Izraela za nadzwyczajny naród. Obecnie
              archeologia pokazuje jednak, że również Bóg ma swoje skromne początki.
              - Początkowo Jahwe był tylko bogiem pogody - wyjaśnia Dirk Kinet. - Gwarantem
              płodności, którego seksualny aspekt był powoli spychany na dalszy plan.
              Szczególnie w Ugarit, 400 kilometrów na północ od Jerozolimy, mroczna
              przeszłość religii Izraela ujawnia się dobitnie, jak to ujął francuski
              archeolog André Caquot. Odkryto tam rytualne teksty i złote posążki. Jedno ze
              znalezisk przedstawia mężczyznę z brodą. To mądry starzec i niebiański ojciec
              El - pierwotna forma Boga. Przekonanie, że Pan rozwinął się z pogańskiego bożka
              może być bolesne.
              Eksperci niczym przez teleskop patrzą na tę odległą w czasie chmurę, w której
              doszło do narodzin Wszechmocnego. Nauka uzyskuje coraz wyraźniejszy
              obraz "metafizycznego placu budowy", na którym krok po kroku utworzono tę
              potężną istotę.
              Pobożni egzegeci bardzo chętnie przypisywali Hebrajczykom szczególną pozycję w
              historii.
              "Z pełną świadomością doniosłości wyznawanej idei" semicki ród pasterzy "wyzbył
              się wszystkich dóbr tego świata, znosił cierpienia i oddał swoje życie", pisał
              Simon Dubnow w swojej dziesięciotomowej "Historii powszechnej narodu
              żydowskiego".
              Prawdą w tych peanach jest to, że przez Kanaan, jak przez żaden inny obszar w
              starożytności, przetaczały się częste wojny. Wyciągali rękę po tę krainę a to
              faraonowie, a to Babilończycy, którzy przeprowadzali tam masowe deportacje.
              Później przyszli Persowie i Grecy. W końcu zjawili się Rzymianie i zamienili
              ten obszar w swoją kolonię.
              Rzymski cesarz Wespazjan podczas wielkiego powstania żydowskiego w 70 roku n.e.
              ustawił pod murami Jerozolimy tarany i balisty. Pod miasto nadciągnęło 20 tys.
              legionistów. Zbuntowani wieśniacy stawiali zaciekły opór. Swoje domy łączyli
              tunelami umożliwiającymi ucieczkę. Na nic się to zdało. W sierpniu owego roku
              obrońcy twierdzy na górze Syjon byli wyczerpani.
              Legioniści przełamali szeregi wroga i zdobyli szturmem wzgórze, na którego
              szczycie stała wielka świątynia Jahwe. Podłożyli pod nią ogień. Historyk Józef
              Flawiusz, świadek tych zdarzeń, przejmująco zrelacjonował przebieg zbrodni.
              Opisywał ustawione wzdłuż ulic szeregi drewnianych krzyży, do których przybito
              buntowników. W takiej scenerii zwycięzcy zagrabili skarby świątynne, w tym
              siedmioramienny świecznik - menorę, i wywieźli je do Rzymu.
              (


              To zniszczenie miasta Jeruzalem i Świątyni przepowiedział Pan Jezus.
              Ostatecznego zniszczenia dokonał Tytus syn Wespazjana. Tytus nie chciał
              zniszczyć świątyni i wydał rozkaz by stłumić ogień na zewnątrz, jednak jeden z
              żołnierzy chwycił palącą żagiew i rzucił przez okno do środka która trafiła na
              palny materiał i świątynia spłonęła wraz ze skarbcem i świętymi szatami. Nie ma
              jednak dowodów że naczynia święte, jak siedmioramienny świecznik i inne zostały
              wywiezione do Rzymu. Tak spełniło się proroctwo przepowiedziane przez Pana
              Jezusa że z miasta „Jeruzalem i Świątyni nie zostanie kamień na kamieniu”
              Przez wieki Jerozolima była pustkowiem a pomimo czynionych prób przez Żydów
              świątynia nigdy nie została odbudowana. Jedna z takich prób miała miejsce w
              roku 361 naszej ery gdy cesarz Julian , który był bratankiem cesarza
              Konstantyna Wielkiego, nawróconego na chrześcijaństwo, zezwolił Żydom na
              odbudowanie świątyni w Jerozolimie. Ten krok Cesarza Juliana nie był objawem
              sympatii dla Żydów ale przeciwstawieniem się chrzescijaństwu. W ten sposób
              cesarz Julian miał swój plan przywrócenia na nowo wpływów pogańskich, a tym
              samym odbudować system pogańki w Cesarstwie Rzymskim. Ale w czasie zakładania
              fundamentów świątynnych nastąpiło nagłe trzęsienie ziemi i pracę musiano
              zaniechać do której już nigdy nie powrócono. Sam cesarz Julian, który wydał to
              zezwolenie zginął od zabłąkanej strzały w wieku zaledwie 32-ch lat.
              Pan Jezus przepowiedział że ten stan jednak nie będzie wiecznie istniał i że
              Jeruzalem będzie deptane przez pogan aż się skończą czasy pogan. Takim punktem
              zwrotnym w historii Jerozolimy, było wprost niewiarygodne wydarzenie, gdy w
              1917 roku wojska angielskie pod dowództwem generała Allemby zbliżały się do
              Jerozolimy. Na tą wieść oddziały Tureckie w pośpiechu bez strału opuściły
              Jerozolimę którą mieli w swoim posiadaniu przez 400 lat lat. A teraz jest
              stolicą Izraela jako prawowitych właścicieli tego miasta.Zniknęły takie potęgi
              jak Faraonowie, Babilończycy, Persowie, Grecy i Rzymianie , ale Habrajczycy
              przetrwali by wypełnić swoje przeznaczenie w historii ludzkości, którą to rolę
              sam Pan Bóg im wyznaczył.


              Liczne upokorzenia, rozpacz i narodzone z gniewu fantazje o potędze znalazły
              swój wyraz w Biblii. Jej autorzy jednym pociągnięciem pióra zamieniali wieżę
              Babel w wieczny plac budowy (w rzeczywistości ta wysoka na ponad 90 metrów
              konstrukcja została ukończona). U Ezechiela Bóg rzuca się na faraona niczym
              wściekłe zwierzę: "Ziemię twego wylewu, napoję twoją krwią aż do gór".
              Ale dopiero teraz, ponad 2 tys. lat po stworzeniu tych mitów i religijnych
              wizji, zaczęło się ich logiczne, naukowe analizowanie. Badacze docierają do
              korzeni Starego Testamentu - i te korzenie podcinają. Coraz jaśniejsze staje
              się, że Słowo Boże, "Księga Ksiąg" pełna jest przeinaczeń. Jedna grupa
              fałszerzy, zwana "deuteronomistami", zajmowa
      • Gość: Sentencius wymigac sie od piekla IP: *.introweb.nl 13.05.04, 11:04
        Gość portalu: już nie Katolik napisał(a):
        Mamy kolejny przykład bezprawia.
        W Prawie Stwórcy (Patrz Biblia- Księgi Mojżeszowe) możemy znaleźć przykazanie
        by nie pożyczać pieniędzy...

        Rozumiem,ze wystapiles z KK tylko po to, zeby wziasc kredyt z banku i nie miec
        potem wyrzutow sumienia.Oczywiscie po splaceniu kredytu wrocisz na lono z
        powrotem,co?
        • Gość: JUSTYNA Re: wymigac sie od piekla IP: *.telmax.com.pl 13.05.04, 11:36
          A NIE PRZYSZŁO CI DO GŁOWY, ŻE TO PRZEZ TEGO TYPU KSIĘŻY MOŻNA SIĘ WYPISAĆ Z
          KK , BO JA TYLKO ZE WZGLĘDU NA NICH SIĘ WYPISAŁAM. NIE MOGĘ PATRZEĆ NA ICH
          WŚCIBSTWO, KRĘTACTWA I WPIERDZIELANIE SIĘ W POLITYKĘ.
          • Gość: miś Re: wymigac sie od piekla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.04, 11:44
            Niczym nie różnisz się od nich! Tak samo grzeszysz jak oni! Znalazłaś fatalany,
            głupi sposób usprawiedliwienia swojej niewiary. Zapewne nigdy do tego Kościoła
            szczerze nie należałaś. Gdyby Jezus myślał tak jak ty musiałby Piotra kopnąc w
            tyłek za jego zdrade i niekiedy ziemski sposób myślenia, a nie stawiać go na
            czele Kościoła
          • Gość: Sentencius niebianskie rejestry IP: *.introweb.nl 13.05.04, 15:56
            Gość portalu: JUSTYNA napisał(a):
            A NIE PRZYSZŁO CI DO GŁOWY, ŻE TO PRZEZ TEGO TYPU KSIĘŻY MOŻNA SIĘ WYPISAĆ Z
            KK , BO JA TYLKO ZE WZGLĘDU NA NICH SIĘ WYPISAŁAM. NIE MOGĘ PATRZEĆ NA ICH
            WŚCIBSTWO, KRĘTACTWA I WPIERDZIELANIE SIĘ W POLITYKĘ.

            Pierwsze,co przyszlo mi do glowy to uwaga,ze nalezy zwolnic na tastaturze
            przycisk Caps Lock,zapewniam ze waga argumentow pozostanie ta sama.!Nie tylko
            wiec one ,ale i duze litery moga przyprawic czytajacych o oczoplasy.Pomijajac
            juz technike tego "wypisania sie z KK"(sa jakies listy czlonkowskie?)
            zastanawiam sie w czym przejawia sie wscibstwo KK,bo mnie, gdy mieszkalem
            jeszcze w Polsce zaden ksiadz nie inwigilowal.Natomiast to -jak to
            eufemistycznie okreslasz -"wpierdzielanie" sie KK w polityke jest juz chyba
            jedynym ratunkiem dla Polski,bo dotychczasowe ekipy rzadzace krajem we
            wszystkich mozliwych kombinacjach i konstelacjach okazaly sie do luftu.Czyzbys
            nie nie byla zawiedziona swoimi faworytami-niech zgadne-druzyna Lesia Meskiego?
            • Gość: Andrzej Re: niebianskie rejestry IP: 5.5R* / 193.188.97.* 14.05.04, 09:23
              Czy Ty umiesz myslec? Czlowieku jaka jest rola ksiezy? Zajmowac sie wiara, ja
              krzewic czy wp... sie w polityke? Co ma KK do wiary???? Wiesz co tzn wierzyc???
              Nie ma to nic wspolnego z ksiezmi, ktorzy sa takimi samymi jak my ludzmi, a jak
              sie teraz okazuje znacznie gorszymi w wielu przypadkach.
              Jezeli taki biskup jak Goclowski udaje niewiniatko, ze nic nie wiedzial biedny
              o przekretach swego kapelana to zalosne i tchorzliwe. Co robi szlachetny pralat
              Jankowski, co cudowne dziecko businessu ksiadz Rydzyk oszukujacy biednych
              emerytow i rencistow robiac im wode z mozgu. Wyliczac dalej tych cudownych - np
              pamietasz jednego z biskupow poznanskich pedofila? To wlasnie oni ksieza i
              biskupi tak bardzo niszcza ostatnio KK i stosunek ludzi do wiary.
              Tak dla przypomnienia tobie - wiara to laska boska, a nie bezmyslne
              nasladowanie tego co glosza sznowni ksieza i biskupi.
              • Gość: Sentencius sieczka=format m:/s IP: *.introweb.nl 17.05.04, 12:31
                m=mozg
                s=conFIM.sys i commmand.NIE ,(autoexec.TV- pomijam)

                Gość portalu: Andrzej napisał(a):
                Czy Ty umiesz myslec? Czlowieku jaka jest rola ksiezy? Zajmowac sie wiara, ja
                krzewic czy wp... sie w polityke? Co ma KK do wiary???? Wiesz co tzn wierzyc???
                Nie ma to nic wspolnego z ksiezmi, ktorzy sa takimi samymi jak my ludzmi, a
                jak...

                Nie, kategoriami FIM lub NIE myslec nie umie!!!!.Skoro ksieza sa takimi samymi
                smiertelnikami i posiadaja czynne prawo wyborcze ,to maja takie same prawa jak
                reszta.Chyba to jasne.Wiara i instytucja Kosciola sa nierozerwalne,co jak widze
                skutecznie ci z mozgu juz wyplukano.Wiara tez ma bezposrednie przelozenie na
                wyznajacych ja ludzi ,a zatem musi oddzialywac na ich zycie.W tym miejscu
                napotyka ona na polityke i musi w niej,czy chce czy nie -uczestniczyc.Kosciol
                byl zawsze sola w oku ziemskich wladcow,bo ograniczal im swobode i wytykal
                rozpasanie.Jezeli polityczni kryminalisci moga po 89' uczestniczyc w zyciu
                politycznym ,to podwazanie praw Kosciola jest hipokryzja.Jezeli viceminister
                spr.wewn.nie ma nawet matury,to legitymujacy sie wysokim wyksztalceniem ksiadz
                bije go na leb i szyje.Emerytow i rencistow "zalatwili" juz dawno ci na ktorych
                glosowales,a obecnie to Hausner ,a nie Rydzyk szykuje im wykanczajaca
                mizerykordie.W przeszlosci dostojnicy koscielni zajmujac wysokie stanowiska
                panstwowe (np.kanclerzy)dobrze przyslugiwali sie Polsce.W sytuacji kompletnego
                braku elit mogacych sprawowac przywodztwo narodu dobrze byloby wrocic do tych
                praktyk.Zreszta gorzej byc juz chyba nie moze.Ten poznanski arcybiskup dopiero
                okazal sie pedalem,jak sie sprzeciwil udzialowi KK w kampanii propagandowej o
                wejscie do UE.Ot cala tajemnica.
      • Gość: bankowiec Lichwiarstwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.04, 11:47
        W biblii o nie pozyczaniu najpewniej jest w sensie nie badz lichwiarzem - nie
        pozyczaj na procent z zyskiem dla siebie (to lend). Czy jest cos o nie
        pozyczaniu od kogos? (to borrow)? Nigdy tego dziela nie czytalem.....
        • Gość: gosc Re: Lichwiarstwo IP: *.dip.t-dialin.net 13.05.04, 13:14
          Lichwa to sa ZAWYZONE odsetki, normalne odsetki sa cena za towar (=pieniadz w
          tym przypadku).
          Lichwa np. bylo zdzieranie przez Min.Fin. w Polsce odsetek od zaleglosci pod. w
          wysokosci 54 procent!
          I to w sytuacji gdy dodatkowo podatnik byl karany.
          Tak wiec wyglada Polska jako panstwo prawa, mozna byc wbrew standardom karany
          wielokrotnie za to samo ...
          A ponoc ponad 90 procent Polakow jest wierzacych.
    • Gość: Maćkos Re: Kuria pod długami IP: *.gdynia.mm.pl 13.05.04, 08:21
      Najbardziej mi sie podoba wzywanie wiernych do spłaty długu...hehe...trzeba
      było zajmować sie wiarą a nie kasiore kręcić:))))
      • Gość: pedro Re: Kuria pod długami IP: *.reverse.qsc.de 13.05.04, 08:36
        i wlasnie w tym wzywaniu wiernych do splaty dlugu widac rzeczywiste oblicze
        kosciola. Kogo oni wzywaja do splaty babcie czy dziadka rencistow z
        popegeerowskiej wochy. przeczei ci ludzie (przepraszam wegetuja) na skraju nedzy
        za 500 zl renty i kosciol bezczelnie zada od nich zeby splacili jego dlug. A ja
        myslalem ze kosciol pomaga biednym i ubogim ... No coz czlowiek uczy sie cale
        zycie.

        P.S.
        Panie odpusc im te grzechy bo nie wiedzieli co czynia.
    • Gość: eryk Re: OTO, CZYM ZAJMUJĄ SIĘ PASTERZE? IP: *.aster.pl / *.acn.pl 13.05.04, 08:32
      Może wreszcie, gawiedź zrozumie do czego jest potrzebna hierarchom kościelnym.
      Totalna obłuda, zażarta walka o mamonę, o władzę, to jest przesłanie
      pasibrzuchów. A my wierni, pobożne ludziki mamy słuchać i płacić tym
      nienasyconym wilkom. Kościół został przekształcony w olbrzymie
      przedsiębiorstwo, którego najważniejszym zadaniem i jedynym celem jest zysk.
      Wszystko inne, to gra pozorów. Bo cóż to za wysiłek walnąć kazanie, o krzywdzie
      ludzkiej, o bezrobociu, o miłosierdziu ( przyda się przedewszystkim księżom),
      o miłości bliźniego, o współczuciu, o modlitwie o pokój, o mordowaniu poczętych
      nienarodzonych. W tej dziedzinie opanowywania dusz , niewiele się zmieniło od
      czasów Faraonów. A mamy 21 wiek?.
    • Gość: Artur Re: Kuria pod długami IP: *.revers.nsm.pl 13.05.04, 08:53
      Wielka mi rzecz, Prezydent Gdańska P.Adamowicz i Wojewoda Pom. wielki
      przyjaciel barona SLD, przekazą kilka budynków i działki w dobrych miejscach
      Trójmiasta na "cele kultu"i dłóg zostanie spłacony, jak robili to dotychczas
    • Gość: Nmon Re: Kuria pod długami IP: *.localnet / *.alushiptechnology.com 13.05.04, 09:30
      W nauce spolecznej Kościoła jest takie stwierdzenie " rostrpona troska o dobro
      wspolne"na które powłuję sie hierarchowie kościoła przy róznych okazjach.
    • formozus1 O kuria!!! ale Kościół wyprał brudnych pieniędzy. 13.05.04, 09:35
      Do afery Stelli Maris zapewne by nie doszło, gdyby Kościół nie korzystał z
      przywilejów podatkowych

      Faktury księdza Zbigniewa

      Kilka dni temu funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego weszli do
      siedziby gdańskiej firmy Delta Press. Jak wynika z oficjalnych informacji,
      agenci szukali dokumentów mówiących o powiązaniach Delty z wydawnictwem
      archidiecezji gdańskiej Stella Maris (z łac. Gwiazda Morza). Skąd to
      zainteresowanie?

      – By odpowiedzieć na to pytanie, konieczne jest wyjaśnienie, czym była Stella –
      mówi funkcjonariusz gdańskiej delegatury ABW. – A mianowicie była istotnym
      elementem specyficznego układu biznesowego funkcjonującego na Wybrzeżu.
      Regionalni biznesmeni wiedzieli, że Stella to firma, dzięki której – za
      niewygórowaną prowizję – można było nagrabić sobie lewych pieniędzy. I wszystko
      to za parawanem archidiecezji, co przez długi czas gwarantowało nietykalność...

      – Dobre czasy skończyły się w styczniu 2003 r., kiedy aresztowaliśmy ks.
      Zbigniewa B. i Tomasza W., byłych szefów wydawnictwa – mówi Krzysztof Trynka z
      Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku. – Od tej chwili do dziś zatrzymaliśmy 24
      osoby. Suma poręczeń majątkowych sięgnęła kwoty 4 mln zł. Zaś ujawniona skala
      procederu to ponad 100 zakwestionowanych faktur, o wartości ponad 65 mln zł,
      przywłaszczonych na szkodę kilkunastu różnych spółek.

      Cynk ze skarbówki

      Afera z fałszywymi fakturami z kościelnej drukarni zapewne nie wyszłaby na jaw,
      gdyby nie niefrasobliwość byłego szefa Stelli, Tomasza W. Ten bowiem na
      początku 2002 r., jako właściciel spółki Szpitale Gdańskie, postanowił podnieść
      jej kapitał i dokonał wpłaty 2 mln zł. Tak duża transakcja, z zasady
      monitorowana, wzbudziła zainteresowanie gdańskiej skarbówki. Tym większe, że po
      pobieżnej kontroli okazało się, iż dotychczasowe deklarowane dochody Tomasza W.
      raczej nie wskazywały na to, by mógł on posiadać aż 2 mln zł wolnych środków.
      Wszczęto więc oficjalne dochodzenie skarbowe i ustalono powiązania Tomasza W. z
      drukarnią Stella Maris. I tak zainteresowanie kontrolerów skarbówki skierowało
      się w stronę kościelnego wydawnictwa. Ku zaskoczeniu pracowników urzędu
      kontroli skarbowej okazało się, że główny dochód drukarnia czerpie z usług
      niematerialnych, przede wszystkim doradczych i lobbingowych. To stwierdzenie
      nie byłoby jednak aż tak szokujące, gdyby nie fakt, iż przynosząca oficjalnie
      olbrzymi dochód firma popadła w poważne długi. Na tyle poważne, że jej
      właścicielowi, archidiecezji gdańskiej, kierowanej przez abp. Tadeusza
      Gocłowskiego, groziła egzekucja komornicza.

      Wyjaśnienie tej pozornej sprzeczności nie zajęło inspektorom wiele czasu –
      odkryli, że drukarnia wystawiała faktury za fikcyjne usługi doradcze. Zatem jej
      oficjalny dochód miał równie fikcyjny charakter. Sprawą zainteresowano gdańską
      prokuraturę, która w lipcu 2002 r. rozpoczęła śledztwo.

      Podejrzani prezesi

      Śledczy ustalili, że szefowie Stelli Maris współdziałali ze znaną na Wybrzeżu
      gdyńską firmą konsultingową Biuro Obsługi Inwestycji, należącą do mecenasów
      Janusza B. i Konrada K. 5 marca 2003 r. funkcjonariusze ABW zatrzymali obu
      prawników oraz Józefa A., byłego księgowego Stelli.

      Wkrótce do grona podejrzanych dołączyły kolejne osoby, a wśród nich Elżbieta
      M., była SLD-owska prezydent Szczecina i była wiceprezes firmy Espebepe.
      Prokurator postawił zarzuty przywłaszczenia i działania na szkodę spółek także
      prezesom m.in.: Hossy – Mariuszowi G., Big Autohandlu – Jerzemu J. i Futury
      Leasing – Jerzemu K. Hossa to największy deweloper mieszkaniowy w Trójmieście,
      Big Autohandel – największa na Wybrzeżu firma handlująca używanymi samochodami.
      Futura to z kolei pomorski potentat w zakresie usług leasingowych.

      W tym towarzystwie znaleźli się również Krzysztof H., były prezes spółki El-
      Net, dużego niezależnego operatora telefonii stacjonarnej, oraz Sylwester M.,
      prezes firmy komputerowej Demos, jednej z największych w kraju. Co ciekawe, M.
      przez kilka tygodni wodził za nos prokuratorów i agentów ABW, ukrywając się w
      szpitalu jako obłożnie chory.

      Jednak największą sensację wzbudziło zatrzymanie w połowie lutego br. Jerzego
      Jędykiewicza – szefa pomorskiego SLD, w kontaktach biznesowych funkcjonującego
      jako właściciel kilku spółek, w tym wymienionej na początku Delty Press, oraz
      prezes (obecnie już były) szczecińskiej spółki Energobudowa. (Na marginesie – w
      rozmowie ze mną Jędykiewicz, uznając zarzuty prokuratury za bezpodstawne,
      sprzeciwił się "robieniu z niego przestępcy 'Jerzego J.'". Jako jedyny więc
      występuje w tekście pod pełnym nazwiskiem).

      Ksiądz doradca

      Jak, zdaniem prokuratury, wyglądał mechanizm przestępstwa, którego dopuścili
      się podejrzani?

      W 1999 r. zarządzana przez Jędykiewicza firma Energobudowa zdobyła wart ponad
      20 mln dol. kontrakt na budowę biurowca Zielony Zakątek w Warszawie. Przy tym
      kontrakcie Jędykiewicz wynajął doradców do spraw ekonomicznych i finansowych –
      biznesmenów Janusza B. i Konrada K. z gdyńskiej firmy BOI, którym wypłacił
      honorarium w wysokości 2 mln zł. Ci jednak do powierzonego im zadania
      zatrudnili podwykonawcę – ks. Zbigniewa B., szefa Stelli Maris. I tak w 2001 r.
      fakturę na 2 mln zł za doradztwo przy budowie biurowca wystawiło kościelne
      wydawnictwo. Nim wyjaśnię, gdzie – zdaniem prokuratury, ABW i urzędu kontroli
      skarbowej – należy dopatrywać się przestępstwa, podam jeszcze dwa podobne
      przykłady. W tym samym 1999 r. szczecińska spółka budowlana Espebepe zatrudniła
      właścicieli BOI w charakterze doradców w sprawie pozyskania kontraktu na budowę
      terminalu lotniczego w Goleniowie. Ta przysługa kosztowała Espebepe milion
      złotych. Lecz tak jak poprzednio ostateczną fakturę za doprowadzenie do
      goleniowskiego kontraktu wystawił podnajęty przez BOI ks. Zbigniew B.

      Kolejny przykład wiąże się z firmą El-Net, która w 2001 r. postanowiła zerwać
      umowę ze Słupskim Zakładem Energetycznym na dzierżawę linii światłowodowych. W
      tym celu wynajęto zajmującą się lobbingiem gdyńską spółkę... BOI. Ta zaś,
      tradycyjnie już, do wykonania zadania podnajęła Stellę Maris. Umowę między El-
      Netem i SZE rozwiązano, za co – zgodnie z treścią faktury – kościelne
      wydawnictwo otrzymało 900 tys. zł.





      Koszty działalności

      Z pozoru wszystko wydaje się być w najlepszym porządku – przyznają
      prokuratorzy. Tylko że umowy doradcze zawierane za pośrednictwem BOI ze Stellą
      Maris miały fikcyjny charakter. Energobudowa nie miała potrzeby zatrudniania
      kościelnego doradcy, a Espebepe nie musiało czynić lobbingowych zabiegów o
      uzyskanie kontraktu, bowiem oferta spółki była wówczas bezkonkurencyjna. El-Net
      z kolei nie potrzebował mediatora – SZE nie stwarzał problemów przy zrywaniu
      umowy. Równie bezzasadne okazały się powody, dla których kilkadziesiąt innych
      podmiotów gospodarczych w latach 1998-2001 skorzystało z usług Stelli Maris.

      Rzecz jednak w tym, iż faktury za rzekome usługi doradczo-lobbingowe wrzucono w
      koszty działalności spółek zleceniodawców. W ten sposób ich prezesi
      wyprowadzali poza oficjalną księgowość wyszczególnione w nich kwoty – w sumie
      65 mln zł. Na tym procederze straciły nie tylko spółki zleceniodawcy, ale
      również skarb państwa – im bowiem wyższe były koszty działalności wspomnianych
      firm, tym mniejsze wpływy do państwowej kasy z tytułu podatku dochodowego.
      Państwo straciło także na zwrotach podatku VAT za usługi doradcze, jakie
      przysługiwały korzystającym z nich podmiotom. Do dziś gdańska prokuratura nie
      oszacowała wielkości tych strat. Nieoficjalnie jednak przyznaje, że mogą one
    • formozus1 O kuria!!!ale Kościół wyprał brudnych pieniędzy.cd 13.05.04, 09:39
      Rzecz jednak w tym, iż faktury za rzekome usługi doradczo-lobbingowe wrzucono w
      koszty działalności spółek zleceniodawców. W ten sposób ich prezesi
      wyprowadzali poza oficjalną księgowość wyszczególnione w nich kwoty – w sumie
      65 mln zł. Na tym procederze straciły nie tylko spółki zleceniodawcy, ale
      również skarb państwa – im bowiem wyższe były koszty działalności wspomnianych
      firm, tym mniejsze wpływy do państwowej kasy z tytułu podatku dochodowego.
      Państwo straciło także na zwrotach podatku VAT za usługi doradcze, jakie
      przysługiwały korzystającym z nich podmiotom. Do dziś gdańska prokuratura nie
      oszacowała wielkości tych strat. Nieoficjalnie jednak przyznaje, że mogą one
      być równe połowie sumy wszystkich przywłaszczeń.

      Co z pieniędzmi?

      Jak wynika z ustaleń prokuratury, właściciele BOI brali za każde zlecenie
      kilkuprocentową (najczęściej pięcioprocentową) prowizję. I mimo iż to oni jako
      pierwsi podpisywali umowy na usługi konsultingowe, sedno obciążeń podatkowych
      spadało na podwykonawcę, czyli Stellę Maris. Ta jednak mogła sobie pozwolić na
      wykazywanie równie oszałamiających, jak nieprawdziwych zysków – jako
      organizacja kościelna na mocy ustawy z 1989 r. zwolniona była (i nadal jest) z
      płacenia podatków.

      Nie oznacza to wcale, że szefowie Stelli pracowali za Bóg zapłać – oni także
      pobierali prowizję, choć nieco mniejszą, bo z reguły trzyprocentową.
      Oczywiście, niewykazywaną w żadnych oficjalnych zestawieniach, bowiem
      pochodzącą z wyprowadzanych ze spółek zleceniodawców środków.

      Co stało się z zagrabionymi w takich okolicznościach pieniędzmi? Na to pytanie
      prokuratura nie udziela żadnych oficjalnych odpowiedzi. W związku z osobą
      Jędykiewicza – któremu przypisano przywłaszczenie blisko 30 mln zł – pojawiły
      się opinie, że część pieniędzy zasilała fundusze SLD. Krzysztof Trynka
      zdecydowanie zaprzeczył tego typu spekulacjom.

      Zwrócił jednak uwagę na sumy zabezpieczeń, jakimi obłożono majątki
      podejrzanych. Na przykład łączna wartość zabezpieczonych przez prokuraturę
      ruchomości, nieruchomości i gotówki należących do prezesa Demosu, Sylwestra M.,
      sięgnęła 1,2 mln zł. Prokuratura stara się także o zabezpieczanie wartych kilka
      milionów złotych nieruchomości Jerzego Jędykiewicza. Zaś ks. Zbigniew B., na
      krótko przed aresztowaniem, sprawił sobie bmw warte pół miliona złotych. Czyżby
      zatem wyprowadzone z firm pieniądze trafiły wyłącznie do prywatnych kieszeni
      prezesów oraz ich pośredników? Na tak zadane pytanie mój rozmówca z ABW
      odpowiada innym pytaniem: – A skąd Szpital Gdański Spółka z o.o. należąca do
      Tomasza W. miała pieniądze na inwestowanie w kolejne przychodnie i kliniki? A
      dlaczego należąca do Jędykiewicza firma Prolim kupiła terminal paliwowy w
      upadającej Stoczni Szczecińskiej, za który zapłaciła 160 mln zł, chociaż wart
      był najmniej 200?

      Jak mi powiedziano, "prokuratura nie wyklucza, że część wyprowadzonych
      pieniędzy została przeznaczona na działalność firm będących własnością
      podejrzanych". W tym także na łapówki za wygrane kontrakty. Jednak na razie o
      żadnych szczegółach nie może być mowy – prokuratura ujawni tego typu informacje
      dopiero w akcie oskarżenia.

      Sprawa upolityczniona

      Skala przestępczego procederu była zatem imponująca. Jednak to nie ona
      zadecydowała o medialnej popularności afery Stelli Maris. Na bieżąco
      relacjonowano kolejne działania gdańskiej prokuratury. I co najważniejsze –
      definiowano sprawę jako kolejną aferę z udziałem polityków i działaczy SLD.

      Próby naznaczenia sprawy politycznym stygmatem podejmuje także jeden z
      podejrzanych – Jerzy Jędykiewicz. – Dlaczego zajęła się mną prokuratura? –
      pyta, po czym sam sobie odpowiada: – Bo byłem w czołówce SLD. Bo zgnojenie mnie
      i zrzucenie ze świecznika to kolejny dotkliwy cios dla partii. Nie mam
      wątpliwości, że w moim przypadku prokuratura działa na polityczne zamówienie.

      Na czyje? Jędykiewicz nie potrafił odpowiedzieć. I jest mało prawdopodobne, by
      mówiąc o politycznej inspiracji, eksbaron miał rację. Wśród podejrzanych obok
      Jędykiewicza i Elżbiety M. znalazł się m.in. wspomniany już Tomasz W., związany
      ze środowiskiem "młodopolaków" Wiesława Walendziaka i Aleksandra Halla, oraz
      Piotr K., szef gabinetu politycznego w Ministerstwie Zdrowia w rządzie Jerzego
      Buzka.

      Jednak zdaniem szefa gdańskiej PA, Janusza Kaczmarka, taka wyliczanka to
      karkołomne zajęcie. Dla prokuratury bowiem nie ma znaczenia to, że jednym z
      podejrzanych jest ksiądz, a drugim były PZPR-owski cenzor (Janusz B.) – obaj
      zresztą będący w znakomitej komitywie. – Liczy się kryminalna, a nie polityczna
      biografia – zapewnia Kaczmarek, który kilka lat temu zasłynął ze spektakularnej
      rozprawy z ówczesnym AWS-owskim zarządem Gdańska, wsadzając niemal połowę jego
      składu za nadużycia.

      Wymiar etyczny

      Afera Stelli Maris, poza kryminalnym, ma także nie mniej istotny wymiar
      etyczny. Do przestępstw doszło bowiem w wydawnictwie kościelnym, pozostającym
      pod kuratelą jednego z najwyższych katolickich hierarchów. Jak to możliwe?

      Całej sprawy zapewne by nie było, gdyby Kościół katolicki w Polsce nie
      korzystał z przywilejów podatkowych. Firma świecka, nawet jeśli zdecydowałaby
      się wystawiać lewe rachunki, od wyszczególnionych w nich kwot musiałaby
      zapłacić podatki. Tymczasem Stella Maris z takiego obowiązku była zwolniona.
      Szefowie wydawnictwa mogli zatem sprzedawać "puste" faktury, przynoszące im
      zysk w postaci prowizji, bez konieczności dodatkowych nakładów ponoszonych w
      formie podatków. Innymi słowy, czysty zysk...

      Lecz nie tylko formalne udogodnienia stworzyły grunt pod przestępczą
      działalność. Nie mniej ważne były dyspozycje mentalne części ludzi Kościoła,
      będące spadkiem po komunizmie. Wówczas, ze względu na postawę władz, niezbędne
      było utajnienie finansów Kościoła i skupienie ich w rękach nielicznych osób. I
      choć po 1989 r. powody tej tajności znikły, starych przyzwyczajeń w wielu
      przypadkach nie udało się wykorzenić. Fakt, iż Stellę Maris, a wraz z nią gros
      finansów archidiecezji, powierzono zaledwie dwóm osobom – ks. Zbigniewowi B. i
      Tomaszowi W. – jest najlepszym tego dowodem.

      Być może, nie byłoby w tym nic złego. Utajnieniu jednak wielokrotnie
      towarzyszyło najzwyklejsze kombinatorstwo – czasami uzasadnione wobec
      nieprzejednanej polityki władz, ale często wynikające po prostu z chęci zysku
      osób zajmujących się kościelnymi finansami. Z racji skrytości prowadzonych
      działań najczęściej bezkarne...

      Będą kolejni

      Wątek kościelny afery ma jeszcze jeden aspekt, rodzący gorące dyskusje – do tej
      pory poza ks. Zbigniewem B. wymiar sprawiedliwości nie zainteresował się innym
      duchownym. "A pamiętajmy, że Kościół katolicki to instytucja zhierarchizowana.
      Ksiądz B. nie szefowałby wydawnictwu, powołanemu dekretem biskupa, gdyby nie
      pełne poparcie tegoż. Ów biznes musiał przynosić archidiecezji wielkie zyski.
      Dlaczego więc przez lata arcybiskup nie zadawał pytań, skąd się bierze tyle
      pieniędzy?", zastanawiał się publicysta "NIE", sugerując, że abp Gocłowski znał
      i akceptował poczynania swojego podwładnego. Jeszcze dalej poszedł
      gdański "Głos Wybrzeża", podając kilka tygodni temu, że arcybiskup zostanie
      lada moment aresztowany. Rzecznik Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku zdementował
      te doniesienia.

      W rozmowie ze mną Krzysztof Trynka przyznał, że prokuratura na razie nie
      znalazła żadnych dowodów, które dałyby powód do aresztowania abp. Gocłowskiego
      czy jakiegokolwiek innego duchownego. – Co wcale nie oznacza, że w przyszłości
      do takich zatrzymań nie dojdzie – zastrzegł mój rozmówca.

      Śledztwo jest bowiem "rozwojowe" i już wiadomo, że lista beneficjentów
      korzystających na współpracy ze Stellą Maris jest dłuższa. Prokuratura jednak,
      w obawie przed nadmiernym wydłużeniem
    • formozus1 O kuria!!!ale Kościół wyprał brudnych pieniędzycd. 13.05.04, 09:42
      Śledztwo jest bowiem "rozwojowe" i już wiadomo, że lista beneficjentów
      korzystających na współpracy ze Stellą Maris jest dłuższa. Prokuratura jednak,
      w obawie przed nadmiernym wydłużeniem czasu dochodzenia, już wkrótce wyłączy
      część podejrzanych do odrębnego postępowania. Pozostali – w tym ks. Zbigniew
      B., Tomasz W. i prawdopodobnie Jerzy Jędykiewicz – już za dwa, trzy miesiące
      mogą się spodziewać aktu oskarżenia i skierowania sprawy do sądu. Grozi im kara
      od roku do 10 lat pozbawienia wolności.
      Artykuł.
      Marcina Ogdowskiego
      • Gość: nocnik Pasjonujace! IP: *.t17.ds.pwr.wroc.pl 13.05.04, 10:25
        ten artykul to miod dla moich uszu! w koncu oddzywaja sie glosy mowiace cos innego niz "oficjalna prawda". DZIEKUJE!!!
      • Gość: Ed Re: Nawiązujesz do świetlanej postaci Krk, IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 24.05.04, 18:54
        którą Kościół tak skrzętnie ukrywa :-))
        Pozdrawiam
    • Gość: wilku Re: Kuria pod długami IP: *.c.pppool.de 13.05.04, 10:18
      Czekam na rozliczenie Ojcze nasz Rydzyka i jego fabryki brudnych i wyludzonych
      pieniedzy (radio Marysia).....
      • Gość: Mao RYDZYK I JANKOWSKI.... IP: *.intermedia.com.pl 13.05.04, 10:21
        ...mogliby się dorzucić.Chłopaki nagrabiły ile się dało pod egidą Kościoła to
        może czas na mały rewanż?
    • Gość: ig Gocłowski, narobiłeś nam wszystkim wstydu !!! IP: *.adlex.com 13.05.04, 10:40
      Czas odejść.
      • Gość: Ed Re: Gocłowski, narobiłeś nam wszystkim wstydu ??? IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 24.05.04, 19:01
        Dobre :-)) !!!
        A co z Paetzami, Zimoniami, Michalikami, Macharskimi czy Białogłowskimi???
        Prezentują przecież tę samą moralność Krk w całej krasie swoich odcieni !!!
    • Gość: Harry Re: Kuria pod długami IP: *.telia.com 13.05.04, 10:40
      Abp Tadeusz Goclowski wspolnie z innymi ksiezmi jestescie JAWNYMI
      GRZESZNIKAMI,z powodu popelnionych przestepstw.Z tego wynika -7 Przykazanie
      Boskie- NIE KRADNIJ a co mozesz to glabni.Jak tacy duchowni moga udzielic
      rozgrzeszenia przecietnemu grzesznikowi?????
    • Gość: Sentencius jak wymigac sie przed pieklem IP: *.introweb.nl 13.05.04, 11:06
      Gość portalu: już nie Katolik napisał(a):
      Mamy kolejny przykład bezprawia.
      W Prawie Stwórcy (Patrz Biblia- Księgi Mojżeszowe) możemy znaleźć przykazanie
      by nie pożyczać pieniędzy...

      Rozumiem,ze wystapiles z KK tylko po to, zeby wziasc kredyt z banku i nie miec
      potem wyrzutow sumienia.Oczywiscie po splaceniu kredytu wrocisz na lono z
      powrotem,co?
    • kozaczek3 O Kuria!!! Gocłowski dostał grzywne!!! 13.05.04, 11:08
      Gocłowski zapłaci te pięćset zł tak jak zapłacił o Dyrektor.
      Bóg zapłać!!!
      Amen.
    • Gość: STAR GDYBY KOMORNICY TAK SAMO ŚCIGALI MAFIĘ ! IP: *.radom.pl 13.05.04, 11:13
      ZASTANAWIAM ŚIĘ DLACZEGO KOMORNICY I SKARBÓWKA TAK OCHOCZO NIE ŚCIGAJĄ
      MAFII.CZYŻBY SIĘ ICH BALI? W PRZYPADKU KURII NIE MA OBAW ŻE KOMUŚ ODSTRZELĄ ŁEB
      ALBO ŻE UCIEKNĄ DO IZRAELA.NIE SKORZYSTAJĄ TEŻ Z IMMUNITETU POSELSKIEGO
      • Gość: JUSTYNA Re: GDYBY KOMORNICY TAK SAMO ŚCIGALI MAFIĘ ! IP: *.telmax.com.pl 13.05.04, 11:26
        A KOŚCIÓŁ TO NIE MAFIA? PO CO KRYĆ ICH TYŁKI, NIECH ODPOWIEDZĄ ZA PRZESTĘPSTWO,
        KTÓREGO SIĘ DOPUŚCILI I NIECH NIE ZGANIAJĄ NA SLD, BO TO IM W ŁAPE DAWANO I TO
        ONI BRALI. A NAJGORSZE JEST TO, ŻE ZA ICH MACHLOJE KASE WYŁOŻĄ BIEDNI
        PRZEWAŻNIE EMERYTOWANI LUDZI, KTÓRZY ODPUSZCZĄ SOBIE LEKARSTW A DADZĄ
        NA "BIEDNY" KOŚCIÓŁ !!!!!! żAŁOSNE
        • Gość: STAR Re: GDYBY KOMORNICY TAK SAMO ŚCIGALI MAFIĘ ! IP: *.radom.pl 13.05.04, 11:38
          LEKARSTW I TAK SOBIE NIE KUPIĄ BO WIĘCEJ W NICH PODATKU VAT NIŻ WYDATKÓW NA
          TACĘ . ICH ŻYCIE JEST TAK OBŁOŻONE VATEM I AKCYZĄ ŻE ZOSTAJE IM JUŻ TYLKO
          NADZIEJA NA LEKKĄ ŚMIERĆ A PÓŻNIEJ NA ZBAWIENIE. PRZECIEŻ NAWET MIESIĘCZNY
          ABONAMENT NA NASZĄ KOCHANĄ TELEWIZJĘ TO WIĘCEJ NIŻ NIEKTÓRZY PRZEZ CAŁY ROK
          DAJĄ NA TACĘ
          • Gość: JUSTYNA Re: GDYBY KOMORNICY TAK SAMO ŚCIGALI MAFIĘ ! IP: *.telmax.com.pl 13.05.04, 11:43
            DAJĄ WIĘCEJ NIŻ CI SIĘ WYDAJE, A SKĄD U KSIĘŻY TAKIE WYSTAWNW BUDYNKI ZWANE
            PARAFIAMI, SKAD SAABY I MERCEDESY, SKĄD.......OD BIEDNYCH WIERNYCH
            • Gość: STAR Re: GDYBY KOMORNICY TAK SAMO ŚCIGALI MAFIĘ ! IP: *.radom.pl 13.05.04, 11:54
              WIDZĘ CO TYDZIEŃ ILE DAJĄ PRZEWAŻNIE 1 LUB 2ZŁ. FAKT ŻE JEST TO WIĘCEJ NIŻ DAJĄ
              CI KTÓRZY PRZYJEŻDŻAJĄ DO KOŚCIOŁA MERCEDESAMI SAABAMI ... CI RZADKO DAJĄ
              COKOLWIEK
              • Gość: Ed Re: Jesteś w poważnym błędzie :-)) IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 24.05.04, 19:04
                Paetz też nic oficjalnie nie brał i nikogo do niczego nie zmuszał :-))
      • Gość: Free Jesteś w błędzie, to jest właśnie MAFIA !!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.04, 11:30
        A tej boją się wszyscy szczególnie.
        Mało jest takich odważnych komorników i prokuratorów jak ci właśnie.
        • Gość: STAR Re: Jesteś w błędzie, to jest właśnie MAFIA !!!! IP: *.radom.pl 13.05.04, 11:43
          ALE CHYBA NIE BOISZ SIĘ ŻE TO WŁAŚNIE ONI ODSTRZELĄ CI GŁOWĘ.
          • Gość: Free Re: Jesteś w błędzie, to jest właśnie MAFIA !!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.04, 12:00
            Boję się, dlatego piszę pod pseudo.
            Ale dalej będę pisał bo widzę że odważnych jest coraz więcej.
            Wszystkim głowy nie odstrzelicie.
    • Gość: STAR JEST SPOSÓB NA SPŁACENIE DŁUGÓW IP: *.radom.pl 13.05.04, 11:25
      NIECH KURIA WYEMITUJE AKCJE I UMÓWI SIĘ Z JAKIMŚ OBRZEZANYM BANKIEM W USA ABY
      SKUPIŁ CAŁĄ EMISJĘ GWARANTUJĄC TYM SAMYM ICH WYSOKĄ CENĘ.NIECH KURIA WEŻMIE
      PRZYKŁAD Z PEWNEJ ZNANEJ FIRMY WYDAWNICZEJ WYDAJĄCEJ W POLSCE POCZYTNY
      DZIENNIK
      • kozaczek3 GWIAZDA WATYKANU SPŁACI"Gwiazdę Morza" 13.05.04, 14:11
        Gość portalu: STAR napisał(a):

        > NIECH KURIA WYEMITUJE AKCJE I UMÓWI SIĘ Z JAKIMŚ OBRZEZANYM BANKIEM W USA ABY
        > SKUPIŁ CAŁĄ EMISJĘ GWARANTUJĄC TYM SAMYM ICH WYSOKĄ CENĘ.NIECH KURIA WEŻMIE
        > PRZYKŁAD Z PEWNEJ ZNANEJ FIRMY WYDAWNICZEJ WYDAJĄCEJ W POLSCE POCZYTNY
        > DZIENNIK

        Ten dziennik to "Nasz Dziennik"
        Prawda że ten miałeś na myśli.
        Pozdrawiam.
        • Gość: Ed Re: Żart na poziomie stalinowskiego Gułagu :-)) IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 24.05.04, 19:10
          Czy znany jest Ci w historii jakikolwiek wypadek szczerego dobrowolnego
          wywiązania się z zobowiązń imperium watykańskiego???
          Jeżeli tak, to bardzo proszę o przyklady!!!
          Czyżby powoływanie się na swoją ni swoiście 2000-letnią zinterpretowaną
          historię nic nie owiło???
    • Gość: Gustawa Re: Kuria pod długami IP: *.tvgawex.pl 13.05.04, 11:32
      Z niecierpliwoscia czekamy na dokladne przeswietlenie naszego ojca
      Rydzyka ,który w perfidny sposób okrada stare dewoty a nawet i kwitnaca
      mlodziez.
    • kozaczek3 Kościół Katolicki będzie tracił wiernych 13.05.04, 11:35
      Kościół Katolicki będzie tracił wiernych.
      Ponieważ nie potrafi się oczyścić z hierarchów którzy działają na jego szkodę
      lub go ośmieszają.
      Oto przykłady:
      O Tadeusz i jego radyjo i TV
      Prałat z Gdańska.
      Biskup Śliwka – miłośnik wódy i rosyjskich „panienek”
      Sławny Gludź – flaszka.
      Paetz - miłośnik kleryków
      Cała rzesza pedofilów, których zwierzchnicy przerzucali z parafii do parafii
      aby ukryć ich przestępstwa. Rzecz ta dzieje się na całym świecie. U nas
      kś.Pawłowicz.
      Gocłowski – miłośnik czystych pieniędzy. Założył pralni brudnych „ Stella Maris”
      I wiele innych.
      Amen.
      • Gość: miś Re: Kościół Katolicki będzie tracił wiernych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.04, 11:47
        Przestań czytać mity a zacznij fakty!
    • Gość: Zbyszek Re: Kuria pod długami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.04, 11:39
      Jest prosty sposób na spłatę wszystkich długów!!!!Arcybiskupie Gocłowski
      proponuje pozyczyć pieniądze w Częstochowie.Tu jej maja aż za dużo.Budowa
      kościołów wre pełną parą.Wartość kilku to napewno więcej niz dług Gdańska.Musza
      mieć kasę skoro tyle budują.Nalezy więc przerwać te bezsensowne budowle a kasę
      przeznaczyć na długi.Lub ogłosić upadłość i żyć z zasiłku.Wielu urzędasom z
      kurii wróciła by normalna sylwetka włącznie z arcybiskupem.
      • kozaczek3 Oj naiwny naiwny,jak z piosenki ELITY 13.05.04, 11:50
        Gość portalu: Zbyszek napisał(a):

        > Jest prosty sposób na spłatę wszystkich długów!!!!Arcybiskupie Gocłowski
        > proponuje pozyczyć pieniądze w Częstochowie.Tu jej maja aż za dużo.Budowa
        > kościołów wre pełną parą.Wartość kilku to napewno więcej niz dług
        Gdańska.Musza
        >
        > mieć kasę skoro tyle budują.Nalezy więc przerwać te bezsensowne budowle a
        kasę
        > przeznaczyć na długi.Lub ogłosić upadłość i żyć z zasiłku.Wielu urzędasom z
        > kurii wróciła by normalna sylwetka włącznie z arcybiskupem.

        A ty muślisz że te Kościoły to się buduje ze składek parafian.
        Takich "Stella Maris" w kraju to na kopy.
        Przeczytaj formozusa1 tam pisze wyraźnie jak przez przypadek wyszła na jaw
        pralnia brudnych pieniędzy arcybiskupa Gocłowskiego.
        Pozdrawiam.
        Amen
    • Gość: Obywatel Re: Kuria pod długami IP: *.spx.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.04, 11:39
      Nie ma problemu. Jankowski wyłoży tyle ile trzeba. Na Rydzyka bym nie liczył.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka