haen2010
14.06.11, 17:23
Bo kampania ruszyła. Ośmiesza swego warszwskiego konkurenta wyśmiewając jego wygibasy na Love Parade. Identycznie jak Kaczor zresztą.
Nasz grubaśny kauzyperda położył komisję Blidy na łopatki. Jego wysiłki na krótko przed wyborami są żalosne. Tutaj Tusk ma rację, ale jego śmichy-chichy z Love Parade wyjdą mu w Warszwie bokiem. Byłem, widziałem jak z uśmiechem Warszawa ich pozdrawiała. Tusk będzie walczył o głosy kościelnych z Kaczorem. O pół milionie z 2007 może zapomnieć.