Dodaj do ulubionych

prezydent Kwach i jego Jola

01.03.02, 11:22
Mam wrazenie, ze w kontaktach sluzbowych itd. Kwasniewscy nie potrafia sie
godnie zachowywać. A przynajmniej tak, aby Ja -Obywatel III RP nie musial sie
za nich wstydzic. Np. Kwachu jest jak by to powiedziec zbyt energiczny,
wymachuje rekami, zbyt czesto sie rozglada, lub mowi do swojego rozmowcy
(moge sie zalozyc, ze glosno i bez sensu, tak do kamery), a potem jego twarz
wykrzywia sie w swinskim usmiechu, aby dac do zrozumienia, ze jest bardzo
dowcipny i na luzie.
A Kwasniewska, o jej. Nawet po akcencie slychac, ze jest ze wsi, co jest
rzadkie nawet u mieszkancow prowincji, ktorzy od kilkunastu lat zyja w miastach.
Naprawde nie wiem, dlaczego pani K. nie moze pozbyc sie tej dziwnej wymowy.
Moze jest to jakas wada wrodzona wtedy przepraszam.

Ich zachowanie jest naprawde nietaktowne, o czym najdobitniej swiadcza
miny ich rozmowcow. Lekko zbite z tropu i zaklopotane. Przyjrzyjcie sie
uwaznie, gdy beda przyjmowac zagranicznych gosci, najlepiej takich z ktorymi
sie wczesniej nie spotykali. Np. ostatni wyjazd wo Wloch, przeciez to
istne pokaz nietaktu, choc ogladalem tylko urywki (na szczescie) moglem sie
duzo dowiedziec o tym co sadzili o panstwu Kwasniewskich ich rozmowcy.


Obserwuj wątek
    • szronek Re: prezydent Kwach i jego Jola 01.03.02, 11:26
      sorki za bledy, ale przynajmniej nie pcham sie na fotelik prezydencki, ...
      na razie.

      Lech.W "elektron"
    • Gość: kiks Re: prezydent Kwach i jego Jola IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 01.03.02, 11:53
      Szanowny kolego, klasę, poziom i światowe obycie ma się w genach, to powstawało
      w drodze ewolucji począwszy od książąt, przez magnatów po inteligencję okresu
      20. lecia międzywojennego. Nie wymagaj od prostego człowieka radzieckiego tego,
      co jest wynikiem doświadczeń pokoleń inteligencji i szlacheckich rodów. Chłopie
      Ty ciesz się, że ten wychowanek radzieckich szkół partyjnych używa noża i
      widelca. Jeśli znasz angielski to posłuchaj jego "świetnego" angielskiego
      z "cudownym" bliżej nikomu nie znanym akcentem wypaczającym treści, które chce
      przekazać. Jest to poprostu zwykły chłopak z prowincji, który na tym opiera
      swoją popularność, w naszym przetrzebionym z inteligencji kraju tylko takie
      zachowania i taki język jest zrozumiały i akceptowany przez większość, która
      nawet nieświadomie głosi hasła - inteligencja musi odejść.
      • Gość: Litwin do kiksa IP: *.vline.pl 01.03.02, 12:00
        Gość portalu: kiks napisał(a):

        > Szanowny kolego, klasę, poziom i światowe obycie ma się w genach, to powstawało
        >
        > w drodze ewolucji począwszy od książąt, przez magnatów po inteligencję okresu
        > 20. lecia międzywojennego. Nie wymagaj od prostego człowieka radzieckiego tego,
        >
        > co jest wynikiem doświadczeń pokoleń inteligencji i szlacheckich rodów. Chłopie
        >
        > Ty ciesz się, że ten wychowanek radzieckich szkół partyjnych używa noża i
        > widelca. Jeśli znasz angielski to posłuchaj jego "świetnego" angielskiego
        > z "cudownym" bliżej nikomu nie znanym akcentem wypaczającym treści, które chce
        > przekazać. Jest to poprostu zwykły chłopak z prowincji, który na tym opiera
        > swoją popularność, w naszym przetrzebionym z inteligencji kraju tylko takie
        > zachowania i taki język jest zrozumiały i akceptowany przez większość, która
        > nawet nieświadomie głosi hasła - inteligencja musi odejść.


        Na Litwie po Bolszewizmie sprawa z oglada politykow ma sie podobnie . Ale
        powiem Ci kiks ,ze pieknie odpowiedziales .NAPRAWDE .Przeczytalem twoja wypowiedz
        jak urzeczony . A moze twoi przodkowie pochodzili ze spolonizowanej szlachty
        litewskiej ? Bo nasza szlachta byla tak zafascynowana kultura polska ,ze sie cala
        spolonizowala .... Pozdrowionka .
        • Gość: kiks Re: do Litwina IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 01.03.02, 12:04
          Naprawdę nie wiem, czy robisz sobie ze mnie jaja, czy nie, bo na tym forum
          tracę poczucie dystansu. Po namyśle odpowiem Ci, jesli głęboko pogrzebać w
          historii mojej rodziny to można się doszukac powinowactwa z książęcym rodem
          Żabów z jednej strony, a z Lwowską inteligencją z drugiej strony. Tylko się nie
          śmiej , proszę, napisałem szczerze. Pzdr.
        • Gość: Daisy UWAGA na Litwina-Litwaka IP: *.ok.ok.cox.net 05.03.02, 09:37
          Litwak podszywa sie pod Litwina. Obraza Polakow aby, byli wkurzeni na
          Liwinow.Przejrzyjcie inne strony Forum. Niestety panie litwak, czuc cie na mile.
      • szronek Re: prezydent Kwach i jego Jola 01.03.02, 12:49
        dzięki za "chłopa" błękitnokrwisty

        • Gość: kiks Re: prezydent Kwach i jego Jola IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 01.03.02, 13:19
          szronek napisał(a):

          > dzięki za "chłopa" błękitnokrwisty

          To jakieś nieporozumienie, "chłopie" to taki mój nawykowy zwrot do panów, a nie
          broń boże okreslanie przynależności klasowej.
          • Gość: Troy Re: prezydent Kwach i jego Jola IP: *.dip.t-dialin.net 01.03.02, 13:20
            Lepszy Kwas i jego Jolanta niz
            kompromitujacy "Elektryk" i
            jego polska odmiana Niny Chruszczow.
            • Gość: kiks Re: prezydent Kwach i jego Jola IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 01.03.02, 13:30
              Zgoda, tylko, że to temat innej bajki, a zamiast podejść merytorycznie do
              sprawy stosujesz zasadę a u was murzynów biją.
            • Gość: Daisy Re: prezydent Kwach i jego Jola IP: *.ok.ok.cox.net 05.03.02, 09:44
              Troy ,biedny czlowieku! ten elektryk jest w kazdej encyklopedii na swiecie. W
              Chinskiej rowniez. I beda sie o nim uczyc za sto lat i wiecej, kiedy o takich
              gnojach sluch zaginie za kilka lat.
              Na bacznosc ,skrzywdzona bidulo, wlasnie przed ELEKTRYKIEM .
              • Gość: Troy Re: prezydent Kwach i jego Jola IP: *.dip.t-dialin.net 05.03.02, 10:09
                Gość portalu: Daisy napisał(a):

                > Troy ,biedny czlowieku! ten elektryk jest w kazdej encyklopedii na swiecie. W
                > Chinskiej rowniez. I beda sie o nim uczyc za sto lat i wiecej, kiedy o takich
                > gnojach sluch zaginie za kilka lat.
                > Na bacznosc ,skrzywdzona bidulo, wlasnie przed ELEKTRYKIEM .

                Chyba sie upilas

    • Gość: Dzik Re: prezydent Kwach i jego Jola IP: *.pse.pl 01.03.02, 16:27
      Wczoraj widziałem jak chwytał za łokieć siedzącego obok
      papieża - ot taki serdeczny, 'koleżeński' gest.

      Ale mnie bardziej od jego manier,
      martwi choroba goleni w Charkowie i
      szczeniackie wygłupy pana prezydenta w Kaliszu

      Wałęsa jaki jest każdy widzi ale jednak nigdy
      by się nie pojawił pijany na cmentarzu oficerów
      albo nie kpił by sobie publicznie nawet z Kwacha.

      A przynajmniej niczego takiego mu nie udowodniono.

      Kwaśniewski miał czas i warunki, żeby zdobyć ogładę,
      której brak Wałęsie ale
      nie jest mężem stanu jakiego chciałby odgrywać.

      Mąż stanu powinien się tak zachowywać, żeby nie
      musiał potem przepraszać.

      A Jola ? Dobrze,
      że zajmuje śie akcjami charytatywnymi ale trzeba
      pamiętać, że wyciąga pieniądze chyba głównie od firm,
      a tym może zależęc na przychylności głowy państwa.


      pozdr.
    • Gość: Paweł Re: prezydent Kwach i jego Jola IP: *.bielsko.dialog.net.pl 01.03.02, 16:45
      Ale rośnie nam prezydent na boki. Niedługo wypełni cały kraj.
      • Gość: Mat Re: prezydent Kwach i jego Jola re:Dzik IP: *.gazeta.pl 01.03.02, 17:30
        Brawo Dziku. Wreszcie jakiś mądry post.
        • Gość: Jaceq Re: prezydent Kwach i jego Jola re:Dzik IP: *.ppp.szeptel.net.pl 01.03.02, 18:12
          Gość portalu: Mat napisał(a):

          > Brawo Dziku. Wreszcie jakiś mądry post.

          Zwłaszcza to:
          "Wałęsa jaki jest każdy widzi ale jednak nigdy (...) nie kpił by sobie publicznie nawet z Kwacha."

          A słynny zwrot z podaniem nogi Olkowi przez 'Bolka'?
          • Gość: zoon Re: prezydent Kwach i jego Jola re:Dzik IP: *.chello.pl 02.03.02, 09:49
            Niechcialbym obcowac z wami wszystkimi z bliska.Wyjatkowi jestescie majac tak
            wybredne stanowiska nt.kultury,etyki,itp.Kim zatem jestescie ponurzy zjadacze
            chleba?Jakie matki was urodzily (okrutnie zgorzchniale).Nic i nikt wam sie nie
            podoba.
            Bylo mnie wstyd zyc w kraju w ktorym prostak tej miary co Walesa zwal sie
            prezydentem.Dzis nie mam tego odczucia.Nikt nie urodzil sie genialny,ate
            epizodyczne potkniecia nie wiele znacza.
            Co do P.Kwasniewskiej znowu nasuwa sie porownanie.Czy chcielibyscie zone
            prymitywa Danute przyrownywac do "Pierwszej Damy RP"-(autentycznej?)
            Co Jej maccie do zarzuccenia.Pelna kultura,intelekt i osobisty urok,to cechy Pani
            Prezydentowej.
            Przestancie zyc uprzedzeniami,bo niczego w tym znekanym kraju nie dokonamy,ani
            tez nie osiagniemy.Polak slynie z narzekania,biadolenia.
            Zrob sobie obywatelu remanent u siebie samego w swoim wnetrzu i zapytaj czy
            jestes taki doskonaly w tym swoim malym swiatku???
            • Gość: Ryszard Re: prezydent Kwach i jego Jola re:Dzik IP: *.abo.wanadoo.fr 02.03.02, 11:57
              trzeba miec w sobie duzo nienawisci i zazdrosci by wypisywc takie bzdury na
              temat p. Kwasniewskich. Olo nie jest z zadnej "rodowej" szlachty ale z
              przyzwoitej rodziny inteligenckiej, z tej inteligencji co sie ostala po wojnie
              i przetrwala. Jola takze, gwoli scislosci nie jest ze wsi ( a jakby byla to
              co?) tylko z Gdanska wrzeszcza. Duza wies. Na marginesie: ten glupi i
              prymitywny poglad , ze ze wsi to wsiok jest typowym komunistycznym pogladem.
              Cale lata Gomolka oglaszal z trybuny zjazdow ze juz PRL ma tyle a tyle % wiecej
              zamieszkalych w miastach niz na wsi. Na zachodzie jest od wieku inaczej : kto
              mieszka na wsi tzn. ze go stac na pewien komfort zycia. Co do zachowan
              prezydenta: zachowuje sie on narmalnie, godnie, a jesli rozmowcy sie czasami
              dziwia to dlatego, ze potrafi sie zachowac niekonwencjonalnie i walnac jakis
              dowcip... Oczywiscie , dla prymitywa, ktory zalozyl ten watek idealem jest
              Walesa, z marsowa mina tak jakby wlasnie jego kapciowy kupil na stadionie dwie
              glowice nuklearne z demobilu ukrainy... Co do kwiaciarki - malzonki sie nie
              wypowiadam, kobieta miala dosc problemow z mezem i synalkami by sie jescze
              szlifowac na dame. Teraz anegdota dot. JPPII : pewien moj znajomy artysta
              stojac w szeregu do powitania bialego Ojca i majac mowe powtarzana przez cala
              noc oraz podarunek tak sie skonfudowal, ze jak papiez do niego podszedl to
              zaczal wydawac dziwne dzwieki, w sumie nic nie powiedzial; jedyne co zrobil to
              pozwolil sobie wyrwac ochronie papalnej dzielo w podarunku i nie opuscil na
              podloge medalika. A tak sie biedak przygotowywal! Profesor zwyczajny!!! Zreszta
              i Gorbaczew, i putin, i Bush tez mieli miekkie nogi przed spotkaniami z JPPII.
              Olek sie jeszcze znajduje stosunkowo dobrze i na luzie. Uwaga ostatnia: jak
              sie jest zniesmaczonym na prezydenta za brak kultury to sie o nim nie pisze per
              kwachu. Wodki z nim nie piles, na dupy nie chodziles ( w odroznieniu od nizej
              podpisanego) wiec troche szacunku dla SIEBIE i swojego kraju moglbys miec. R.
              • szronek Re: prezydent Kwach i jego Jola re:Dzik 04.03.02, 10:16

                Jeżeli sie nie zgadzasz co do zachowania Kwaśniewskich, to ok, twoje zdanie
                , ale nie musisz od razu wyzywać od prymitywów prymitywie.

                Co do szacunku do Kwacha itd., to najpierw trzeba na ten szacunek zapracować.
                Poza tym gorsze określenia słyszałem. Co nie znaczy, że jest to przyzwoite. Ale
                mam to gdzieś. Dla mnie jest on politycznym zerem. Takim śliskim, bez haryzmy
                grubaskiem, który dochłapał się niestety, najbardziej znaczącego stanowiska
                w naszym kraju. A obecna zła, sytuacja Polski, jest w niemałym stopniu jego
                zasługą.
                Polsce nie jest potrzebny wypasiony nierób(w dodatku nie umiejący wg. mnie
                godnie reprezentować kraju), ale człowiek ... który jest jego niamal
                przeciwieństwem. Umiejący podejmować ważne decyzje, z iniciatywą, nie bojący się
                wyzwań, o szerokich horyzontach, itd.

                ps. moim idealem nie jest Wałęsa, ani Lepper broń Boże! Musi to być
                również człowiek inteligenty, na poziomie itd.



                • szronek Re: prezydent Kwach i jego Jola re:Dzik 04.03.02, 10:36
                  oj, ostatnie zdanie może sugerować, iż uważam Wałese i Leppera
                  za ludzi o szerokich horyzontach itd. to oczywiście nieprawda.
              • Gość: Dzik Re: do szanownego pana Ryszarda IP: *.pse.pl 04.03.02, 11:14
                Dzik:
                >> Kwaśniewski miał czas i warunki, żeby zdobyć ogładę,
                >> której brak Wałęsie ale
                >> nie jest mężem stanu jakiego chciałby odgrywać.
                >>
                >> Mąż stanu powinien się tak zachowywać, żeby nie
                >> musiał potem przepraszać.
                >>

                Gość portalu: Ryszard napisał(a):

                > trzeba miec w sobie duzo nienawisci i zazdrosci
                > by wypisywc takie bzdury na temat p. Kwasniewskich.
                trzeba mieć w sobie wiele uwielbienia dla umiłowanego
                prezydenta i jego żony by każde stwierdzenie krytyczne
                - np takie jak wyżej >> -
                odbierać jako przejaw nienawiści i (ha ha) zazdrości.
                Niby czego mam mu zazdrościć.
                Przeszłości w ZSMP ??
                Siedzenia jak mysz pod miotłą gdy MO biła robotników
                w Radomiu albo ZOMO strzelało do górników w Wujku ?
                Robienia kariery młodzieżowego aparatczyka w latach
                80-tych ??
                W życiu bym się nie zamienił na
                życiorysy.

                Niech się pan tak nie denerwuje panie Ryszardzie
                - prezes Kwiatkowski dba o nieskazitelny wizerunek
                pańskiego umiłowanego.
                Na szczęście łapki SLD nie mogą cenzurować tego
                FORUM.

                > Olo nie jest z zadnej "rodowej" szlachty ale z
                > przyzwoitej rodziny inteligenckiej, z tej
                > inteligencji co sie ostala po wojnie
                > i przetrwala. Jola takze, gwoli scislosci nie jest
                > ze wsi ( a jakby byla to co?) tylko z Gdanska
                > wrzeszcza.
                > Duza wies. Na marginesie: ten glupi i prymitywny
                > poglad, ze ze wsi to wsiok jest typowym
                > komunistycznym
                pogladem.
                Oczywiście, że to bardzzo głupi pogląd.
                Jak widać pochodzenie nie przesądza o kulturze i
                zachowaniu.

                > Cale lata Gomolka oglaszal z trybuny zjazdow ze juz
                > PRL
                > ma tyle a tyle % wiecej zamieszkalych w miastach niz
                > na wsi. Na zachodzie jest od wieku inaczej: kto
                > mieszka na wsi tzn. ze go stac na pewien komfort
                > zycia.
                Nie każdego kto mieszka na wsi stać na
                komfort.
                To prymitywny obraz.
                Są na zachodzie ludzie bogaci, którzy mieszkają na
                wsi a pracują w mieści ale są też po prostu ludzie
                utrzymujący się z pracy na roli i tak jak u nas
                jest to ciężka, wcale nie komfortowa
                praca.

                > Co do zachowan prezydenta: zachowuje sie on
                > narmalnie,
                normalnie czyli jak - na luziku
                ??
                nie jest to zgodne z moją normą zachowań ludzi
                kulturalnych w tzw
                towarzystwie.

                > godnie,
                godnie ?????? -
                Charków, Kalisz (panie Ryszardzie - Kalisz)
                godnie, ha, ha, chyba wygodnie

                > a jesli rozmowcy sie czasami dziwia to
                dlatego,
                > ze potrafi sie zachowac niekonwencjonalnie
                niekonwencjonalnie jak Jelcyn

                > i walnac
                > jakis dowcip...
                walnąć 'jak gołąb na parapet'.
                to kwestia
                smaku.
                np dowcip na temat papieża w
                Kaliszu.

                > Oczywiscie, dla prymitywa, ktory
                > zalozyl ten watek idealem jest Walesa, z marsowa
                > mina tak jakby
                > wlasnie jego kapciowy kupil na stadionie dwie
                > glowice nuklearne z demobilu ukrainy... Co do
                > kwiaciarki
                > - malzonki sie nie wypowiadam, kobieta miala dosc
                > problemow z mezem i synalkami by sie jescze
                > szlifowac na dame.
                Kiedy Wałęsa siedział w więzieniu a dama Danuta nosiła
                mu paczki, Kwaśniewski miał czas żeby nabrać wiedzy,
                kultury i ogłady a jego małżonka rozkręcić interesy.

                Problem w tym, że to partyjni koledzy
                Kwaśniewskiego
                ścigali i zamykali Wałęse i prześladowali jego
                rodzinę.
                Dobrze by było żeby się pan zastanowił także nad
                tym
                kto i jak miał wychowywać 'synalków'
                Wałęsy.

                > Teraz anegdota dot. JPPII :
                > pewien moj znajomy artysta stojac w szeregu do
                > powitania bialego Ojca
                bialy Ojciec ??
                po co ten wersal, wal pan śmiało co pan myśli o Ojcu
                Świętym, Na FORUM można sobi epozwolic na więcej niż
                w NIE
                > i majac mowe powtarzana przez
                > cala
                > noc oraz podarunek tak sie skonfudowal, ze jak papiez
                > do niego podszedl to zaczal wydawac dziwne dzwieki,
                > w sumie nic nie powiedzial; jedyne co zrobil to
                > pozwolil sobie wyrwac ochronie papalnej dzielo w
                > podarunku
                > i nie opuscil na podloge medalika. A tak sie biedak
                > przygotowywal! Profesor zwyczajny!!!
                Bardzo porządny człowiek z tego profesora.
                Nie znam go osobiście w przeciwieństwie do pana ale
                już go lubię.

                Wzruszenie świadczy o jego ogromnej wrażliwości.

                > Zreszta i Gorbaczew, i putin, i Bush tez mieli
                > miekkie nogi przed spotkaniami z
                JPPII.
                Nie wiem skąd i od kogo pan wie jakie mieli nogi
                w/w
                i dlaczego akurat 'Putin' pisze pan małymi literami ale
                drżące rączki Jaruzelskiego w 1983
                cała Polska
                widziała.

                > Olek sie jeszcze znajduje stosunkowo dobrze i na
                > luzie.
                no, stosunkowo
                tak.

                > Uwaga ostatnia: jak sie jest zniesmaczonym na
                > prezydenta
                > za brak kultury to sie o nim nie pisze per kwachu.
                Ależ o co chodzi ??
                Sam słyszałem w TVP, że to wyraz społecznej sympatii
                wobec pana
                prezydenta.
                No więc jak to jest, wolno pisać 'Kwachu' czy
                nie,
                bo już nie
                wiem

                >
                > Wodki z nim nie piles, na dupy nie chodziles (w
                > odroznieniu od
                > nizej
                podpisanego)
                gratuluję wspólnej przeszłości i
                dokonań.

                szczęśliwie obracałem się z dala od panów -
                tak daleko jak była:
                PZPR i Solidarność,
                SB i Prymasowski Komitet Pomocy,
                prokurator Bardonowa i mecenas Siła-Nowicki,
                Grzegorz Piotrowski i ksiądz Jerzy Popiełuszko,
                jak daleko był
                Aleksander Kwaśniewski i Lech
                Wałęsa.

                I niech się pan nie oburza na zestawienie Piotrowskiego
                z Kwaśniewskim bo byli w jednej partii i Kiszczak z
                Urbanem skutecznie osłonili mechanizm tej zbrodni.

                > wiec troche szacunku dla SIEBIE
                > i swojego kraju moglbys miec.
                właśnie przez ten szacunek dla kraju wymagam od
                Kwaśniewskiego więcej niż od 'Kowalskiego'.

                Co pan robił w latach 80-tych i wcześniej poza piciem
                wódki i chodzeniem 'na dupy' z Aleksandrem K, żeby tu
                nauczać szacunku dla kraju.
                Przepraszam świadków za poziom tego
                wyrażenia.

                > R.

                • Gość: Ryszard Re: do szanownego pana Dzika IP: *.abo.wanadoo.fr 05.03.02, 08:57
                  Trudno jest dyskutowac z kims kto lata 80 te ogladal chyba w tv przez drazki
                  kojca drewnianego dla dzieci. Wrzucanie do jednego worka mordercow ks.
                  Popieluszki i obecnego prezydenta jest co najmniej dziwne. Oznacza to kompletny
                  brak wiedzy o tamtych czasach, w sumie tak bliskich. Co do mojego stosunku do
                  JPII - nie jest on balwochwalczy i bezkrytyczny. To lata zycia w innym kraju
                  daja znac o sobie. Nie wszyscy na swiecie pojawienie sie JPII przyjmuja na
                  kolanach. Co do tremy innych prezydentow to trzeba kolego czytac cos wiecej niz
                  jedna gazetke na dzien. Bylo duzo roznych wspomnien i reportazy w prasie
                  swiatowej. Inne zarzuty sa wrecz groteskowe: to nie prezydent a jego minister
                  sie wyglupil, to raz. Po drugie zas, widocznie to sie ludziom podoba bo jakos
                  nie slyszalem by Malysza probowano ukrzyzowac za ten sam gest - i to na
                  sniegu!!! R.
                  • Gość: neon Re: do szanownego pana Dzika IP: 213.77.88.* 05.03.02, 09:29
                    Gość portalu: Ryszard napisał(a):

                    > Trudno jest dyskutowac z kims kto lata 80 te ogladal chyba w tv przez drazki
                    > kojca drewnianego dla dzieci. Wrzucanie do jednego worka mordercow ks.
                    > Popieluszki i obecnego prezydenta jest co najmniej dziwne. Oznacza to kompletny
                    >
                    > brak wiedzy o tamtych czasach, w sumie tak bliskich. Co do mojego stosunku do
                    > JPII - nie jest on balwochwalczy i bezkrytyczny. To lata zycia w innym kraju
                    > daja znac o sobie. Nie wszyscy na swiecie pojawienie sie JPII przyjmuja na
                    > kolanach. Co do tremy innych prezydentow to trzeba kolego czytac cos wiecej niz
                    >
                    > jedna gazetke na dzien. Bylo duzo roznych wspomnien i reportazy w prasie
                    > swiatowej. Inne zarzuty sa wrecz groteskowe: to nie prezydent a jego minister
                    > sie wyglupil, to raz. Po drugie zas, widocznie to sie ludziom podoba bo jakos
                    > nie slyszalem by Malysza probowano ukrzyzowac za ten sam gest - i to na
                    > sniegu!!! R.

                  • Gość: Druch Do Ryszarda-Komucha IP: *.ok.ok.cox.net 05.03.02, 09:52
                    Jesli nie do worka z mordercami, to napewno do worka ze zdrajcami narodu
                    polskiego. Zreszta wynikalo to z wychowania - w koncu nie kazdy tatus wysylal
                    Akowcow na Sybir.
                  • Gość: Dzik Re: do szanownego pana R IP: *.pse.pl 05.03.02, 12:14
                    Ryszard:
                    Trudno jest dyskutowac z kims kto lata 80 te
                    ogladal chyba w tv przez drazki kojca drewnianego
                    dla dzieci. Wrzucanie do jednego worka mordercow
                    ks. Popieluszki i obecnego prezydenta jest co
                    najmniej dziwne. Oznacza to kompletny brak wiedzy
                    o tamtych czasach, w sumie tak bliskich.
                    Co do mojego stosunku do JPII - nie jest on
                    balwochwalczy i bezkrytyczny. To lata zycia
                    w
                    innym kraju daja znac o sobie. Nie wszyscy
                    na
                    swiecie pojawienie sie JPII przyjmuja
                    na
                    kolanach. Co do tremy innych prezydentow to
                    trzeba
                    kolego czytac cos wiecej niz jedna gazetke na
                    dzien.
                    Bylo duzo roznych wspomnien i reportazy w prasie
                    swiatowej. Inne zarzuty sa wrecz groteskowe: to nie
                    prezydent a jego minister sie wyglupil, to
                    raz.
                    Po drugie zas, widocznie to sie ludziom podoba
                    bo
                    jakos nie slyszalem by Malysza probowano
                    ukrzyzowac
                    za ten sam gest - i to na
                    sniegu!!!
                    R.

                    ==================================================
                    Odp. Dzik:
                    Tak.
                    Nie tylko trudno jest dyskutować z kimś kto lata
                    80-te oglądał przez drążki kojca dla dzieci
                    (na szczęście młodzi ludzie około 20 lat mają
                    na ogół zdrowy stosunek do AK), ale jak widać
                    trudno jest też dyskutować z kimś, kto tak jak ja
                    jest nie tylko świadkiem ale aktywnym uczestnikiem
                    wydarzeń lat 80-tych i 70-tych.
                    Strajki studenckie 68, KSS-KOR 76-81, TKN,
                    Prymasowski Komitet Pomocy, NSZZ od 1980, tzw
                    'konspiracja' do 1989.

                    Ja się tych czasów nie wstydzę.
                    Nie dowiedzieliśmy się CO PAN WTEDY ROBIŁ,
                    oprócz picia wódki i chodzenia na d... z AK.


                    Dziwi pana wrzucenie 'do jednego worka' morderców
                    księdza Popiełuszki i prezydenta Kwaśniewskiego ?
                    Zastanawiałęm się, czy nie jest to zbyt ryzykowne
                    i krzywdzące zestawienie.
                    Ale, czy to się komu podoba czy nie prawda jest
                    taka, że AK sam się wrzucił do tego
                    worka - gdy wstąpił do PZPR w latach 70-tych
                    i nie wystąpił po 1981 (!!!).
                    Jestem nieco starszy od
                    Kwaśniewskiego.
                    Dojrzewaliśmy w tym samym kraju, w tym
                    samym
                    czasie.
                    Dziwnie jakoś nie miałem jednak wtedy
                    wątplwości
                    i nie dałem się skusić perspektywie
                    kariery.
                    Mając do wyboru czy stanąć po stronie
                    bitych
                    czy bijących wolałem być
                    bity.
                    Ciekawe, co
                    ?

                    Nigdy nie rozumiałem, jak można było być w PZPR
                    po 1970, jeszcze bardziej po 1976 !, w czasach
                    gdy działacze i kierownictwo właśnie tej partii
                    organizowali bojówki SB-ków, napadające na
                    wykłady TKN, po tym jak nieznani sprawcy zabili
                    Staszka Pyjasa,
                    wkrótce potem jego przyjaciela i kolegę
                    (Pietraszko ?), po 1981, zakatowali Grzegorza Przemyka
                    i wielu wielu innych, młodych ludzi, których
                    jedyną winą był inny - mnie praktyczny -
                    stosunek do realnego socjalizmu,
                    niż wyznawany przez pana przyjaciela AK.
                    Morderstwo na księdzu Popiełuszce było poprzedzone
                    serią wrednych, kłamliwych artykułów Jerzego Urbana
                    ('Garsoniera księdza', itp) i prowokacji
                    (podrzucenie broni do mieszkania księdza).
                    Morderstwo to było najpierw tuszowane, a gdy nie dało
                    się już ukryć bezpośrednich sprawców, proces toruński
                    był tak manipulowany by ograniczyć krąg skazanych do
                    kilku osób Chmielewski,
                    Pękala i najwyższy stopniem Pietruszka.
                    Świadkami są m.in. mec. mec. Wende, Olszewski,
                    Grabowski, Taylor.
                    Mentalność Piotrowskiego nie zmieniona mimo
                    wielu lat więzienia jest dowodem zbrodni całego
                    systemu.

                    W grudniu 1981 zginęli górnicy z Wujka.
                    Cześć ich pamięci.

                    W stanie wojennym zginęło w tajemniczych
                    okolicznościach ponad 100 osób z kręgów opozycji.

                    Działacze PZPR sprawowali z własnej nieprzymuszonej
                    woli nieograniczoną władzę w PRL i siłą rzeczy
                    odpowiadają nie tylko za wszystko co się wtedy
                    wydarzyło z ich inspiracji i udziałem ale także za to
                    co działo się bez ich bezpośredniego udziału jeśli
                    to tolerowali w imię jakiegoś mistycznego wyższego
                    dobra.
                    Uznał to nawet pana idol AK przepraszając
                    (chyba społeczeństwo) za działania swojej partii.
                    Podkreślam - to on mnie publicznie przepraszał,
                    nie ja jego.

                    Ale lata 80-te to jeszcze niestety nie koniec historii
                    PZPR.
                    Trzeba dopisać niszczenie dokumentów na początku lat
                    90-tych.
                    A współcześnie wszelkie działanie antylustracyjne
                    SLD i prezydenta, mające na celu ukrycie na zawsze
                    "kto szczuł i co było grane" [Jacek Klejff].
                    Ciekawe czy AK nas kiedyś za to też przeprosi.

                    Ludzie, którzy nie mają nic do ukrycia nie palą
                    dokumentów i nie kryją kolegów agentów.

                    Pana oburza zestawienie Piotrowskiego z
                    Kwaśniewskim, mnie oburza selektywna pamięć
                    i próby przejęcia przez ludzi dawnego aparatu
                    władzy tradycji walki o wolność i demokrację
                    w Polsce.
                    Kiedy pan pił z AK wódkę lub chodził na d...,
                    ja jak ten głupi powielałem i składałem gazetki,
                    kolportowałem książki Miłosza, Brandysa,
                    Barańczaka, Giedroyca lub Herberta (kolega,
                    który przypadkowo 'wpadł' w drodze do mnie,
                    dostał trzy lata i spędził ponad pół roku na
                    Rakowieckiej),
                    przepisywałem kartoteki uwięzionych na
                    Piwnej - udało mi się, gdy bojówka SB napadła
                    na klasztor byłem nieobecny, koledze złamali
                    żebro, wybili ząb, w samej koszuli porzucili
                    na szosie do Gdańska, wcześniej grożąc śmiercią
                    (proces w tej sprawie cignie się do dziś).


                    Tak to właśnie było panie Ryszardzie, kiedy pan pił
                    itd.

                    Obracaliśmy się i obracamy w innych kręgach.
                    Spotykałem się z księdzem Popiełuszką i biskupem
                    Dembowskim, z profesorem Bartoszewskim i prof.
                    Kuratowską.
                    Miałem zaszczyt poznać wiele wspaniałych,
                    w większości anonimowych dla mnie do dziś, osób.
                    A AK, w tym czasie, spotykał się np w Skierniewicach
                    (?) z Ałganowem, a może na jakiejś naradzie z udziałem
                    oficerów MSW z generałem Płatkiem, Pożogą lub
                    Ciastoniem (kto wie czy nie było wśród nich młodego,
                    prężnego porucznika GP), a może tak jak teraz z
                    Jerzym
                    Urbanem, czołowym, wyjątkowo nikczemnym propagandzistą
                    stanu wojennego.
                    Jest takie stare mądre powiedzenie. Pokaż mi swoich
                    przyjaciół, a powiem ci kim jesteś.

                    Więcej miał wspólnego AK z GP niż zgodzi się pan
                    przyznać,
                    a po zniszczeniu akt IV departamentu MSW (walka z
                    kościołem), wstrzymaniu lustracji i powrocie dawnych
                    SB-ków do UOP czy jak to się ma teraz nazywać,
                    nigdy nie dowiemy się, kto z kim i po co się wtedy
                    spotykał.

                    Dziś mogę sobie najwyżej popisać w internecie co o
                    tym myślę. Nawet to panu przeszkadza.
                    Nie wiem jak długo będę mógł pisać.
                    Ale chociaż panowie jak zawsze przy korytku,
                    nie zazdroszczę.

                    ...........................

                    Co do wygłupów w Kaliszu. Proszę pana, litości.
                    Cała Polska wielokrotnie, aż do znudzenia,
                    słyszała i widziała co prezydent wtedy mówił
                    oraz robił.
                    Siwiec był aktorem tego żałosnego widowiska,
                    ale reżyserem, ba, suflerem, był pana prezydent
                    Kwaśniewski. Spektakl wypadł dobrze, prezydent
                    wyglądał na zadowolonego - no, szczerze się ubawił.
                    Może tylko publiczno
                    • Gość: Dzik Re: do szanownego pana R (c.d) IP: *.pse.pl 05.03.02, 12:27
                      ...........................

                      Co do wygłupów w Kaliszu. Proszę pana, litości.
                      Cała Polska wielokrotnie, aż do znudzenia,
                      słyszała i widziała co prezydent wtedy mówił
                      oraz robił.
                      Siwiec był aktorem tego żałosnego widowiska,
                      ale reżyserem, ba, suflerem, był pana prezydent
                      Kwaśniewski. Spektakl wypadł dobrze, prezydent
                      wyglądał na zadowolonego- szczerze się ubawił.
                      Może tylko publiczność okazała się zbyt liczna -
                      jakaś świnia puściła tasiemkę w obieg - ale to
                      inny temat.
                      Sam gest całowania ziemi nie jest związany z osobą
                      Ojca Świętego.
                      Dobrze pan wie, a jeśli nie to tłumaczę jak krowie
                      na pastwisku, że nie chodziło o ten właśnie gest
                      ale o całość zachowania. Najpierw Siwiec wykonał
                      znak błogosławieństwa kreśląc w powietrzu krzyż,
                      potem ucałował ziemię bez wątpliwości żartując
                      sobie w tej chwili z zachowań papieża.
                      A argument, że to się ludziom podoba jest głupi
                      i niepoważny.
                      "Big Brother" też się ludziom podoba a nikt
                      nie zainstaluje przecież kamery w łazience
                      i sypialni namiestnikowskiego pałacu.
                      Chociaż kto wie, może przed następnymi wyborami ?

                      I jeszcze jedno.
                      Nie byłem i nie jestem pana kolegą.
                      Wątpie, żebym kiedykolwiek znalazł się z panem
                      w jednym gronie poza FORUM, na które wchodzi
                      kto chce, kiedy chce i po co chce.


                      PS.
                      w głównym tekście przeoczyłem nazwisko Piotrowskiego
                      jako skazanego w procesie toruńskim.
                      Oczywśicie było czterech skazanych:
                      Pękala, Chmielewski, Piotrowski, Pietruszka.
                      Zabrakło wśród nich Ciastonia, Płatka, Kiszczaka,
                      Jaruzelskiego ale ten ostatni nie odpowiada już za
                      tyle zbrodni, że szkoda gadać .......
                      • Gość: Ryszrd Re: do szanownego pana Dzika IP: *.abo.wanadoo.fr 05.03.02, 17:57
                        Drogi Panie, jest pan najwidoczniej frustratem z dobrym zyciorysem kombatanta o
                        czym sie pan z luboscia rozpisuje. Moge zrozumiec, ze po takiej ciezkiej walce
                        z komuna nie moze sie pan odnalezc w dzisiejszych czasach. Bo to koledzy
                        przeciez - nawet ci co nie latali z bibula wyzarli sie i to dobrze na
                        rzadowych, prezesowskich i innych publicznych posadach. tak dobrze, ze w koncu
                        to przypadkowe spoleczenstwo ich zgrabnie pogonilo. A ten przeklety kwach ma
                        ponad 60% popularnosci w narodzie. No popatrz pan do czego to doszlo? Az chce
                        sie zacytowac klasyka: Otake Polske.....! Ja rozumiem, ze jak sie czlowiek nie
                        zalapal, ciagle tym samym kaszlakiem posuwa co z bibula , to w koncu moze sie
                        wszystko mu popierzyc. Nie moge jednak zrozumiec, ze jak sie obcowalo za czasow
                        walki z tuzami w sutannach (niektore z nich spijaly chyba nawet koniaki z AK!!)
                        z innymi cytowanymi obficie autorytetami, to sie nie do konca sluchalo co tez
                        oni mowia. A chyba mowili, ze w PRL "worek" czerwony nie jest taki jednolity,
                        ze sa ciastonie i piotrowskie ale i inni, z ktorymi trzeba rozmawiac! Przeciez
                        ten PRL to nie byl NRD ani Rumunia. A przejecie wladzy bylo bezkrwawe bo obie
                        strony chcialy sie dogadac! Jest wiec bez sensu rozprawianie na w sumie
                        jeszcze "cieple" sprawy w taki sposob. tak samo zreszta oboz wolnosciowy nie
                        byl jednorodny. jakby byl to mialby w sejmie jakas tam reprezentacje. A okazalo
                        sie ze narod pogonil. sam pan wie dlaczego, jednego juz chyba zamkneli na
                        Slowacji. I tu tez lezy przyczyna dla ktorej ja rowniez nie mam ochoty szukac
                        panskiego towarzystwa. Ja moge rozmawiac z ludzmi, ktorzy zechca analizowac
                        ten etap historii a nie rabac siekiera. Rozumiem jednak zawod, frustracje i
                        bolesc po tym co sie stalo. tak po cichu mysle, ze dzielnemu kolporterowi mozna
                        bylo dac chociaz prezesure Ruchu. No ale buzkowe zrobily inaczej a teraz za
                        pozno. Glowa do gory panie dzik!. PS. Malysz skubaniec zegnal sie krzyzem przed
                        startem a calowel po wyladowaniu... Tez chyba byl aktorem AK? R.
                        • Gość: Dzik Re: do R IP: *.pse.pl 06.03.02, 10:14
                          Nie napisał pan oczywiście co robiliście z AK
                          kiedy RUCH, KOR, KPN, ROPCiO i NSZZ walczyli
                          o Polskę, wolną i demokratyczną.
                          Nie ma się pan o czym 'rozpisywać z
                          lubością'.

                          Pan, zawsze pewnie na topie, nie zrozumie nigdy,
                          że można ryzykować i walczyć o coś innego niż
                          forsa i stanowisko.
                          I, że zawsze !!! po zwycięstwie rewolucji,
                          do władzy dorywają się właśnie tacy, którym
                          głównie zależy na forsie i stanowiskach.
                          Tacy 'politycy' jak Tomaszewski czy Krzaklewski,
                          nie mówiąc o takich 'posłach' jak Kolasiński,
                          który przyczepił się jak gówno do okrętu,
                          krzycząc płyniemy.
                          Mamy widać inne informacje o tych,
                          którzy
                          'wyzarli sie i to dobrze na
                          rzadowych,
                          prezesowskich i innych publicznych
                          posadach'
                          Ja wiem tyle co donosi prasa lub przeczytam
                          w deklaracjach podatkowych posłów.
                          Ciekawe - największe majątki
                          zgromadzili
                          ludzie związani z PZPR-em.
                          Wyżarli się na rządowych, prezesowskich
                          innych publicznych posadach, czy jak ?
                          Potraktowanie przez Millera spółek skarbu
                          państwa jako łupu wyborczego jest bezczelną
                          deklaracją traktowania państwowych (!) firm
                          jako własności partii.
                          Jest to zasada TKM 'au rebour'.
                          Czyli wart Pac pałaca, a SLD
                          AWS-u.

                          "W czasie wichury śmieci do góry".

                          Pisze pan, że AK ma 60% poparcia.
                          Ciekawe, wydawało mi się, że w wyborach
                          prezydenckich wzięło udział około 50 %
                          i AK dostał nieco ponad 50% głosów,
                          co daje mu niecałe 30 % moze 25% poparcia.
                          SLD dostało jeszcze mniej bo około 20%.
                          Nie zmienia tego fakt, że Wałęsa dostał ułamek
                          procenta, a AWS około 2% poparcia.

                          Prawda jest, proszę pana taka, że znakomita
                          większość społeczeństwa ma, tak jak ja, was
                          wszystkich serdecznie dość.
                          I, że już wkrótce da wam to boleśnie odczuć., w
                          wyborach samorządowych lub
                          manifestacjach.
                          Tylko tak dalej - zabierajcie studentom ulgi,
                          emerytom prawo dorabiania do nędznej emerytury
                          a chorym prawo do leków. Sięgnijcie śmiało po
                          fundusze OFE. Dołóżcie podatek drogowy.
                          Tylko tak dalej.

                          Nie tylko ja nie potrafię się dziś odnaleźć -
                          w świecie korupcji i układów, złodziejskich
                          powiązań miedzy firmami prywatnymi i państwowymi,
                          w świecie, w którym nie działa sprawiedliwość
                          nie tylko wobec złodziei (np FOZZ, ART-B)
                          ale nawet politycznych zbrodniarzy (Wujek 1981,
                          1970, Przemyk, Pyjas),
                          w świecie, w którym media służą
                          politykom i biznesmenom a nie społeczeństwu.

                          Tak jak w PRL, ludzie dzielą się dziś na tych
                          co dorwali się do władzy i jeżdżą lanciami oraz
                          takich co jeżdżą autobusem.
                          Napisał pan o nas - frustraci.
                          To prawda. Jest się czym frustrować.
                          Ja, jak w PRL jeżdżę autobusem i jadam w barze
                          mlecznym, ale lepiej czuję się wśród
                          przeciętnych
                          ludzi niż wśród takich jak pan.
                          Miałem wątpliwą przyjemność wielokrotnie jeść
                          tzw. 'służbowy' lunch lub kolację w lepszych
                          lokalach (w Sheratonie, Wiktorii nawet w Belvedere)
                          i nie podobało mi się towarzystwo przy sąsiednich
                          stolikach. Politycy albo aferzyści z pierwszych
                          stron gazet.
                          Wolę emerytów i studentów w barach mlecznych.

                          Korespondencja z panem, sformułowania którymi
                          się pan posługuje, potwierdzają jedynie głęboką
                          pogardę jaką może żywić ktoś taki jak pan do tych,
                          którzy nosili gazetki i walczyli z PRL-em a dziś
                          nie mogą się odnaleźć w tym najlepszym ze światów
                          pod rządami SLD i AK.
                          To zrozumiałe.
                          Ja też mam dla pana coraz większą pogardę.
                          Taką jak "dla szpiclów katów tchórzy"
                          Wiem, że "oni wygrają"
                          To już się nie zmieni.

                          Pan i AK macie swoją historię, ja swoją.

                          Ja się mojej nie wstydzę, a piszę o niej wyłącznie
                          dlatego żeby przypomnieć tym, którzy zapomnieli,
                          że byli tacy co bili i tacy co byli bici.
                          Że były dwie strony konfliktu, w którym po jednej
                          stronie były ofiary a po drugiej kaci.
                          I mało ważne jest, że oprócz katów po tej samej
                          stronie byli ludzi tacy jak Kwaśniewski, którzy nie
                          bili i może nawet krzywili się czytając o zbrodniach
                          PRL czy kłamstwach Urbana ale byli w PZPR do końca.
                          Dziś Urban zasiada w pierwszym rzędzie na zebraniach
                          SLD, a byli SB-cy wracają pod skrzydła
                          Siemiątkowskiego.
                          Mogą spać spokojnie, żadna lustracja już im nie grozi.
                          SLD i AK zadbali o to w jednej z pierwszych inicjatyw
                          ustawodawczych. To było pilniejsze niż trudna sytuacja
                          kraju.

                          Gówno mnie już właściwie obchodzi panie Ryszardzie,
                          co pana ten temat myśli.
                          Może pan był SBkiem, może jakimś działaczem PZPR-u
                          i głosował pan na przykład za tym, żeby pozbawić
                          takich jak ja pracy lub zapuszkować.
                          Czyta pan pewnie Trybunę, Przegląd lub
                          NIE.
                          Na zdrowie.

                          Nie może pan pisać o sobie dobrze, pisze pan źle
                          o przeciwnikach.
                          Ja nie mam kompleksu przeszłości, a piszę tylko
                          gwoli prawdy, którą pan próbuje zakłamać. A bez
                          prawdy 'analiza historii', o której pan pisze
                          nie ma w ogóle sensu.
                          W gąszczu kłamstw i przemilczeń prawdę trzeba czasem
                          rąbać jak siekierą.



                          • Gość: Ryszard Re: do D. IP: *.abo.wanadoo.fr 06.03.02, 10:41
                            panie Dziku, jest pan bardziej sfrustrowany niz myslalem. Ucieszyl mnie
                            osobiscie fragment o Maniusiu i innych buzkowych - tu sie chyba zgadzamy. To
                            tak jakby kucharze i ciury z taborow wystawialy piers po medale gdy pierwsze
                            linie padly. Nie jest jednak chyba prawda, ze lewa strona sie bardziej
                            oblowila na transformacji. Cos mi sie tu nie zgadza. To co robi teraz sld jest
                            zgodne z kanonem tkm. To jest stara dobra teoria wahadelka. Co do mnie to sie
                            pan szanowny bardzo mocno myli. jakby pan bardziej wnikliwie popatrzyl to
                            zabaczylby pan ze ja nie nadaje z PL. Juz 19 lat jak mnie tam nie ma. Wiec te
                            wszystkie grymasy na mnie malo mnie dotycza... Gwoli wyjasnienia, ja za nikim ,
                            kto bibule roznosil nie ganialem z palka ani gazem. Odwrotnie, jak moglem to
                            pomagalem. Ot taki sobie liberal w trudnych czasach, ktory mial pewnego czasu
                            dosc wszystkiego. A bary mleczne tez dobrze wspominam i zgadzam sie z panem ,
                            ze w belvedere jest przerost formy nad trescia (w talerzu) a ponadto nie lubie
                            jak mi ptaki sr.ja do zupy. W dalszym ciagu jednak utrzymuje, ze widzenie
                            swiata wylacznie czarno-biale do niczego nie prowadzi. Bylo do przewidzenia, ze
                            jak wreszcie nastanie wolnosc i kapitalizm to glowni protagonisci sie w tej
                            nowej rzeczywistosci odnajda. Stare etykietki pojda na smietnik, wojsko szare
                            do barow mlecznych i nastanie Nowa Polska. ja wiem , ze nie otake...., ale
                            takie jest zycie panie Dzik. Co do picia z AK wodeczki - moj ty Boze, od tego
                            czasu wielu purpuratow spijalo koniaczki z facetami bardziej twardoglowymi niz
                            on. Co sie pan tak przyczepil? zal panu? ja bardzo mile wspominam swoja
                            mlodosc. Pozdr. R.
                            • Gość: Dzik Re: do R. IP: *.pse.pl 06.03.02, 13:22
                              )
                              Ryszard:
                              ) panie
                              Dziku,
                              ) jest pan bardziej sfrustrowany niz
                              myslalem.
                              ) Ucieszyl mnie osobiscie fragment o
                              Maniusiu
                              ) i innych buzkowych - tu sie chyba zgadzamy.
                              ) To tak jakby kucharze i ciury z taborow
                              ) wystawialy piers po medale gdy pierwsze linie
                              ) padly. Nie jest jednak chyba prawda, ze lewa
                              ) strona sie bardziej oblowila na transformacji.
                              Może zbyt długo jest pan poza Polską, nie wie
                              pan jak powstawał Iterster i BIG Bank, nie wie
                              pan co się stało z pieniędzmy z kont PZPR,
                              moskiewską pożyczką, ogromnymi aktywami FOZZ.
                              Ja też nie znam szczegółów, ale wiem kto był
                              zamieszany.
                              Nie widzi pan, kto i jakie układy dominują
                              w businessie.
                              Powie pan, że członkowie partii byli po prostu
                              zdolniejsi. To dlaczego do cholery PRL upadł
                              gospodarczo ? Bo robotnicy strajkowali, Polakom
                              się nie chciało pracować, a wróg wkładał kij
                              w szprychy ?
                              ) Cos mi sie tu nie zgadza. To co robi teraz sld
                              ) jest zgodne z kanonem tkm. To jest stara dobra
                              ) teoria wahadelka.
                              ale wychyliło się po raz pierwszy za rządów Miecia
                              Rakowskiego. Ludzie Bieleckiego i ostatnio Buzka
                              nieudolnie próbowali odrobić to czego nie udało
                              im się zyskać na przełomie lat 80-90.
                              Poza tym 'tkm' to zły wzór i miało być inaczej,
                              mieli przyjść ludzie kompetentni - na razie mamy
                              cynicznego premiera, kilku porąbanych ministrów (np.
                              edukacji, zdrowia tzw sprawiedliwości) i ministra
                              skarbu, który obsadza kolegami spółki skarbu państwa,
                              częściowo ze stajni popeerelowskiego związanego
                              z rosjanami biznesmena Gudzowatego.
                              W spółkach skarbu państwa mieli być fachowcy
                              a na razie są ludzie, którzy muszą się
                              dopiero
                              uczyć naszym kosztem (moim też, bo pracuję w
                              takiej
                              spółce i nie wiem jak długo jeszcze, bo mam już dosyć
                              nawiedzonych durniów).
                              ) Co do mnie to sie
                              pan
                              ) szanowny bardzo mocno myli. jakby pan
                              bardziej
                              ) wnikliwie popatrzyl to zabaczylby pan ze ja
                              nie
                              ) nadaje z PL. Juz 19 lat jak mnie tam nie
                              ma.
                              nie zwróciłem
                              uwagi,
                              to wiele
                              tłumaczy
                              przede wszystkim pana nieznajomość
                              aktualnych
                              spraw i nastrojów w
                              kraju.
                              ) Wiec te wszystkie grymasy na mnie malo
                              mnie
                              ) dotycza... Gwoli wyjasnienia, ja za nikim
                              ,
                              ) kto bibule roznosil nie ganialem z palka ani
                              gazem.
                              ) Odwrotnie, jak moglem to pomagalem. Ot taki
                              sobie
                              ) liberal w trudnych czasach, ktory mial
                              pewnego
                              ) czasu dosc
                              wszystkiego.
                              no widzi
                              pan,
                              a AK nie pomagał, tylko najpierw weryfikował kolegów
                              dziennikarzy w ITD a potem spawował różne ważne
                              funkcje w państwie i spokojnie robił interesy a teraz
                              chce odgrywać role ojca oraz autorytetu narodu
                              -
                              mówić co jest dobre a co nie dla
                              Polski.
                              ) A bary mleczne tez
                              dobrze
                              ) wspominam i zgadzam sie z panem, ze w
                              belvedere
                              ) jest przerost formy nad trescia (w talerzu) a
                              ponadto
                              ) nie lubie jak mi ptaki sr.ja do
                              zupy.
                              to dość
                              uciążliwe,
                              w dodatku rzeczywiście serwują 'głodne
                              kawałki'.
                              ) W dalszym ciagu jednak utrzymuje, ze
                              widzenie
                              ) swiata wylacznie czarno-biale do niczego nie
                              )
                              prowadzi.
                              zgoda, ale zamazywanie prawdy i pisanie np, że
                              wszyscy
                              chcieliśmy dobrze, tylko szliśmy innymi
                              drogami
                              to szczeniacka ucieczka od
                              odpowiedzialności.
                              Twierdzę, że nie wszyscy szli w jednym
                              kierunku
                              i byli tacy, którzy strzelali w
                              plecy.
                              Nie moja wina, że do dziś próbuje się
                              osłaniać
                              zbrodniarzy PRL-u i tych którzy przekręcili
                              państwowy
                              majątek.
                              I, że AK w tym procederze de facto
                              uczestniczy.
                              Nie wierzę w rozliczenie działaczy AWS bo to
                              sprowokowało by do rozliczania działaczy SDL.
                              A tak to ... 'kruk krukowi oka nie wykole'.
                              ) Bylo do przewidzenia, ze jak wreszcie
                              nastanie
                              ) wolnosc i kapitalizm to glowni protagonisci
                              sie
                              ) w tej nowej rzeczywistosci odnajda. Stare
                              etykietki
                              ) pojda na smietnik, wojsko szare do barow mlecznych
                              ) i nastanie Nowa Polska. ja wiem , ze nie
                              otake....,
                              ) ale takie jest zycie panie
                              Dzik.
                              toteż ja nie narzekam na bary mleczne tylko na
                              tych
                              co się rozwalili na
                              posadach.
                              niezależnie czy z SLD czy
                              AWS.
                              tak samo mają tzw społeczeństwo w d..pie
                              i żyją na mój koszt, a mnie już na nich nie
                              stać..
                              ) Co do picia z
                              AK
                              ) wodeczki - moj ty Boze, od tego czasu
                              wielu
                              ) purpuratow spijalo koniaczki z facetami
                              bardziej
                              ) twardoglowymi niz
                              on.
                              tak, ale nie sądze, że dla przyjemności lub
                              dobrego
                              towarzystwa.
                              ) Co sie pan tak
                              przyczepil?
                              bo nie lubię fałszu, którym otacza się
                              Kwaśniewski,
                              np jego deklaracji poparcia dla dawnej
                              opozycji
                              i jednocześnie ochrony UB-ków lub
                              SB-ków.
                              • Gość: Dzik Re: do R. c.d. IP: *.pse.pl 06.03.02, 13:26
                                > Co sie pan tak
                                przyczepil?
                                bo nie lubię fałszu, którym otacza się
                                Kwaśniewski,
                                np jego deklaracji poparcia dla dawnej
                                opozycji
                                i jednocześnie ochrony UB-ków lub
                                SB-ków.
                                By wilk był syty i owca
                                cała.
                                Rozumiem, że betonowy elektorat jest nie do
                                pogardzenia
                                ale gdy się AK kłania SB-kom wypina się do
                                mnie
                                i aż się prosi żeby
                                przy...kopać.
                                Taki jest układ sceny
                                politycznej.
                                AK powinien wybrać. Albo,
                                albo.
                                No i nie powinen pić kiedy idzie na
                                cmentarz
                                pomordowanych
                                oficerów.
                                Kalisz mogę mu darować, ale
                                ......
                                Ktoś słusznie powiedział, że gdyby prezydent
                                Izraela
                                pojawił się pijany przed Ścianą Płaczu, przestał
                                by
                                być
                                prezydentem.
                                Polacy są wyrozumiali zwłaszcza wobec
                                alkoholowych
                                ekscesów ale czy muszę to aprobować
                                ?.
                                > zal
                                panu?
                                czego
                                ???
                                Kwaśniewskiego
                                ?
                                krzywda mu się nie
                                dzieje.
                                > ja bardzo mile wspominam
                                swoja
                                >
                                mlodosc.
                                ja też.
                                moją.
                                > Pozdr.
                                R.
                                pozdr.
          • Gość: Dzik Re: prezydent Kwach i jego Jola re:Dzik IP: *.pse.pl 04.03.02, 10:12
            Gość portalu: Jaceq napisał(a):

            > Gość portalu: Mat napisał(a):
            >
            > > Brawo Dziku. Wreszcie jakiś mądry post.
            >
            > Zwłaszcza to:
            > "Wałęsa jaki jest każdy widzi ale jednak nigdy (...)
            > nie kpił by sobie publicznie nawet z Kwacha."
            >
            > A słynny zwrot z podaniem nogi Olkowi przez 'Bolka'?

            Jaceq'u.

            masz rację zapomniałem o nodze Wałęsy

            to było głupie i chamskie
            Wałęsa dał się sprowokować chamskim zachowaniem
            Kwaśniewskiego, który
            - po pierwsze spóźnił się, przez co urzędujący
            prezydent,
            o wiele lat od niego starszy, czekał na niego w studio
            (zgodnie z umową mięśdzy sztabami miało być odwrotnie)
            - po drugie nie przeprosił Wałęsy za to zachowanie (coś
            jedynie bąknął pod nosem)
            - wyjął jakieś papiery na temat swojego majątku tak by
            zasugerować, że Wałęsa nie jest w porządku
            Jeśli AK chciał zdenerwować Wałęsę to mu się udało.


            Reasumując:
            Wałęsa ma już swoje zaszczytne miejsce w historii
            Polski niezalężnie od tego co robił w latach 90-tych, i
            co o nim wypisuje NIE, Trybuna lub niektórzy goście
            FORUM.
            Stracił wiele ale miał na starcie wystarczająco dużo.


            Czy wyobrażacie sobie Kwaśniewskiego jako reprezentanta
            EUROPY na uroczystości otwarcia olimpiady w Salt Lake
            Placid ????
            ha, ha.

            Kwaśniewski bardzo by chciał ale cóż.

            Żeby się zapisać na kartach historii trzeba okazać
            charakter w chwilach trudnych i przełomowych, trzeba
            zaryzykować dla kraju coś więcej niż pieniądze na
            koncie lub uznanie niektórych towarzyszy.
            A jak sie już nie jest bohaterem to choć zachowywać się
            przyzwoicie.
    • Gość: . Re: prezydent Kwach i jego Jola+++++ IP: *.swipnet.se 02.03.02, 10:23
      >>>>A Kwasniewska, o jej. Nawet po akcencie slychac, ze jest ze wsi,>>>>>
      >>>>. A moze twoi przodkowie pochodzili ze spolonizowanej szlachty
      litewskiej ? Bo nasza szlachta byla tak zafascynowana kultura
      polska ,ze sie cala
      spolonizowala .... Pozdrowionka>>>>>>>>
      >>>>>powinowactwa z książęcym rodem
      Żabów z jednej strony, a z Lwowską inteligencją z drugiej
      strony. >>>>>
      Co za ciule "blekitnokrwiste".
      Mialem przyjaciela-Potocki nazwisko jego.
      Pradziadek nalezal do szlachcica zasciankowego,ktory, by dokuczyc poteznemu
      sasiadowi, psa swego i chlopa jedynego potockimi nazwal.
      Jestescie i zaby i szczury i inne tam paskudztwo.
      Czy szlachta litewska,nawet ta spolonizowana,=inteligencja?
      • Gość: kiks Re: do . IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 02.03.02, 17:32
        Odpowiadam na pyanie: TAK.
        Wnioski z twojej wypowiedzi: WITAJ BOLSZEWIKU
    • Gość: Jaceq Re: prezydent Kwach i jego Jola IP: 212.33.92.* 02.03.02, 16:46
      Czepnę się trochę 'Bolka' i jego Rodziny, której niewątpliwym wkładem w rozwój polskiej medycyny
      (psychiatrii?) jest 'pomroczność jasna':

      Niedawno, bodajże gdzieś na tych łamach, wyczytałem, że gdzieś na jednym ze śmietników dzielnicy
      Polanki znaleziono stertę książek, w dobrym stanie, wiele z odręcznymi dedykacjami Wielkich Tego
      Świata i Elitarnych Luminarzy dla Pewnego Noblisty. Indagowana przez pismaków na tę okoliczność
      Pani D. stwierdziła, że 'to nie możliwe, bo u nich w domu książek się nie wyrzuca, no, chyba, że
      przeczytane.'
      • Gość: ania Re: prezydent Kwach i jego Jola IP: *.upc.chello.be 04.03.02, 09:55
        wstyd panu za kwasniewskich wolno panu ja do dzis musze wstydzic sie i
        tlumaczyc belgom dlaczego polacy wybrali walese na pocieszenie powiem ze
        amerykanie nie wstydzili, sie za clintona ateraz nie wstydza sie za bucha choc
        kazde jego wystapienie budzi smiech
        • Gość: u-t-b. Re: prezydent Kwach i jego Jola IP: 192.168.1.* 05.03.02, 09:51
          Gość portalu: ania napisał(a):

          > wstyd panu za kwasniewskich wolno panu ja do dzis musze wstydzic sie i
          > tlumaczyc belgom dlaczego polacy wybrali walese na pocieszenie powiem ze
          > amerykanie nie wstydzili, sie za clintona ateraz nie wstydza sie za bucha choc
          > kazde jego wystapienie budzi
          smiech
          >a czy nie wstyd CI za prezydenta wchodzącego do samochodu przez "Bagażnik"????.

        • Gość: Druch Re: prezydent Kwach i jego Jola /do Ani/ IP: *.ok.ok.cox.net 05.03.02, 10:00
          Toz Ty dziecko lepiej nic nie mow, udawaj niemowe, bo i coz mozesz tlumaczyc
          jesli jestes taka glupienka. A wstydz sie, ze ci brak rozumu. Chyba ze, to
          dziedziczne, ale ja wiem , ze to srodowisko - dom rodzinny - tak wychowala
          mamusia i tatus.
          • Gość: ania Re: prezydent Kwach i jego Jola /do Ani/ IP: *.upc.chello.be 05.03.02, 10:20
            do druha wy gdy nie macie innych argumentow zaczynacie obrazac ja byc moze
            jestem glupia ale ty wstydz sie za swojego arcybiskupa pozniej ja bede sie
            wstydzic za prezydenta ktorego tutaj w belgii nie pokazywano w telewizjii z
            odpowiednim komentarzem za niego musialam sie wstydzic czuwaj
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka