Dodaj do ulubionych

Ziobro znowu wygrał.Zarzuty o spowodowanie śmierci

24.06.11, 18:22
Ziobro znowu wygrał.Zarzuty o spowodowanie śmierci dla wielkiego autorytetu moralnego lewactwa i POstwa czyli Dr G.
Obserwuj wątek
    • dupetek Re: Ziobro znowu wygrał.Zarzuty o spowodowanie śm 24.06.11, 18:24
      Znowu Zero kogoś zabił? O\czym piszesz?
      • radio.wolna.europa.004 O Ziobrze piszę. Nie o Tusku. 24.06.11, 18:29

        • dupetek Dziwne, 24.06.11, 18:32
          bo wszystkie Twoje kropki i przecinki na Zero wskazują:)
          • 1normalnyczlo.w.i.e.k Po prostu w lustro spojrzałeś ... 24.06.11, 23:36
            dupetek napisał: na Zero wskazują:)

            ---> Teraz szukasz tego palanta, co po drugiej stronie się chowa ... :)
    • koniepobetonie Jeszcze nic nie wygrał ! 24.06.11, 20:10
      Zarzuty to nie wyrok. O ile wiem, to chodzi o pewne niedopatrzenia, a nie celowe pobieranie narządów, jak chciał Ziober !
      • remik.bz Re: Jeszcze nic nie wygrał ! 24.06.11, 20:43
        koniepobetonie napisała:

        > Zarzuty to nie wyrok. O ile wiem, to chodzi o pewne niedopatrzenia, a nie celow
        > e pobieranie narządów, jak chciał Ziober !

        A nie chodzi przypadkiem o pozostawienie wacika czy tampona (nie wiem jak to sie fachowo nazywa) w operowanym sercu pacjenta, który potem zmarł ?
        I o lekceważenie przez G sprawy, gdy pielegniarka tuż po operacji zgłosiła brak jednego wacika?
        Dotychczasowi biegli uznawali, ze tampon nie miał nic wspólnego ze smiercia. Rodzina zmarłego "uparła się" i poprosiła o ekspertyzę autorytet europejski.
        Podobno ta nowa ekspertyza stała się podstawą do postawienia dr G zarzutu.
        Jeśli to prawda, to Ziobro może miec racje.
        Ciekawe czy my podatnicy będziemy musieli zwracać Ziobrze koszty jego przeprosin w TV.
        • sclavus Re: Jeszcze nic nie wygrał ! 24.06.11, 21:09
          To nawet nie podpada pod nieumyślne spowodowanie śmierci.... facet zmar, o ile dobrze pamiętam, po trzech miesiącach a Ziobro - Ziobro oskarżył publicznie doktora G. wręcz o zabójstwo...
          Póki co, Ziobro wygrywa tyle, ile wygrał na śmierci własnego ojca a że przychodzi zawsze kryska na Matyska... to przyjdzie kryska i na Ziobro..
          Czego mu z caluśkiego serca, żeby jak najrychlej, życzę :D
          • remik.bz Ziobro już wygrał "zarzut" 24.06.11, 21:26
            sclavus napisał:

            > To nawet nie podpada pod nieumyślne spowodowanie śmierci.... facet zmar, o ile
            > dobrze pamiętam, po trzech miesiącach a Ziobro - Ziobro oskarżył publicznie dok
            > tora G. wręcz o zabójstwo...
            > Póki co, Ziobro wygrywa tyle, ile wygrał na śmierci własnego ojca

            Ziobro już wygrał - postawienie dr G zarzutu. Wygrał oczywiście dzieki rodzinie pacjenta, która (moim zdaniem słusznie) obawiała się ,ze nie uzyska sprawiedliwości z przyczyn politycznych. Że dokopanie Ziobrze będzie ważniejsze od smierci ich bliskiego.
            Rodzina się uparła i doprowadziła do niezależnej i ważnej ekspertyzy (zagranicznej).
            Ekspertyza ta wiąże smierć pacjenta nawet po iluś tam tygodniach z tym nieszczęsnym wacikiem.
            I stąd zarzut.

            a że przyc
            > hodzi zawsze kryska na Matyska
            ... to przyjdzie kryska i na Ziobro..
            > Czego mu z caluśkiego serca, żeby jak najrychlej, życzę :D

            Kryska to przyjdzie na każdego. Moze nie zyczmy nikomy źle bo sami "nie znamy dnia ani godziny".
            A tak nawiasem to myslisz,ze jak zabraknie dzisiejszych przywódców opozycji to nikt nie zagospodaruje tego niezadowolonego z rządów PO elektoratu?
            • sclavus Re: Ziobro już wygrał "zarzut" 24.06.11, 22:22
              Mam nadzieję, ż e takie Ziobry, Kaczyńskie i tym podobne.... długo, długo będą nie będą się rodziły (wiem, że to niemożliwe, ale...) - to raz...
              Drugie, ekspertyza rodziny sprawiła postawienie zarzutu... no i się zacznie bo obrońca doktora G. zażąda kontrekspertyzy.... i skończy się tak, jak właśnie skończyło się powództwo rodziny Ziobrów, w sprawie śmierci ojca Ziobry - oddalenie pozwu!
              • remik.bz Re: Ziobro już wygrał "zarzut" 24.06.11, 22:47
                Problem w tym, ze teraz dr G za przeciwników ma rodzine zmarłego a nie Ziobrę.
                Trudno bedzie wmowić opinii publicznej ,że ciągaja po sadach dr G z pobudek politycznych. Tym bardziej, że tampon w sercu to jednak poważna sprawa.
                • sclavus Re: Ziobro już wygrał "zarzut" 24.06.11, 23:27
                  pażiwiom - pasmotrim...
                  qui vivra, verra
                  ...
            • wariant_b Re: Ziobro już wygrał "zarzut" 24.06.11, 23:44
              Więc już jako społeczeństwo przegraliśmy kolejny raz. Jak na przeszczepach.
              Garlicki reprezentował szkołę, że trzeba ratować, kiedy jest szansa na ratunek.
              Szkoła, że trzeba ratować, kiedy jest szansa na sukces zwycięży.
              Następnemu takiemu nikt nie wszczepi sztucznej zastawki.
              Bo po co, skoro nie rokuje.
              • remik.bz Tak bez emocji 25.06.11, 09:04
                wariant_b napisał:

                > Więc już jako społeczeństwo przegraliśmy kolejny raz. Jak na przeszczepach.
                > Garlicki reprezentował szkołę, że trzeba ratować, kiedy jest szansa na ratunek.
                > Szkoła, że trzeba ratować, kiedy jest szansa na sukces zwycięży.
                > Następnemu takiemu nikt nie wszczepi sztucznej zastawki.
                > Bo po co, skoro nie rokuje.

                Spróbujmy na chwilę bez emocji zapominając o polityce i Ziobrze.
                Dr G jest wspaniałym fachowcem ,wielu ludziom dał nowe życie.
                Ale nie można zakładać, że jest nieomylny. Jak każdy człowiek może niestety popełnić błąd. Konsekwecncje różnych błędów lekarskich reguluje nasze prawo.
                Jeśli popełnił ewidentny błąd (tampon w sercu pacjenta) i na dodatek po kilku tygodniach pacjent umiera- to nie można się dziwić i oburzać, że rodzina zmarłego podejrzewa związek tego błędu ze śmiercią.
                Rolą wymiaru sprawiedliwości oraz ekspertów jest potwierdzenie lub wykluczenie takiego związku.
                Tak jest w całym cywilizowanym świecie. Fakt olbrzymich zasług nie zwalnia przecież od odpowiedzialności za błędy.
                • wariant_b Re: Tak bez emocji 25.06.11, 09:36
                  remik.bz napisał:
                  > Dr G jest wspaniałym fachowcem ,wielu ludziom dał nowe życie.
                  > Ale nie można zakładać, że jest nieomylny.

                  I nikt nie zakłada. Człowiek jest omylny. Ale człowiek musi działać.
                  Nie można się modlić za pacjenta zostawiając jego los Panu Bogu.
                  Garlicki nie miał obowiązku operować pacjenta - mógł poprzestać
                  na konkluzji, że przypadek nie rokuje szans, albo podesłać go Relidze juniorowi.
                  Ale brał się za operacje, których inni nie chcieli się podejmować.
                  Ot, szkoła prof. Dziatkowiaka, a nie szkoła prof. Religi.

                  Szpital MSWiA jest państwowym szpitalem, nie prywatną kliniką Garlickiego.
                  Odszkodowania za błędy lekarskie egzekwuje się od szpitala.
                  Jest możliwość ubezpieczenia się szpitala od takich okoliczności.
                  Podnosi to koszty, automatycznie obniżając dostępność zabiegów.
                  Ale coś za coś.

                  > Spróbujmy na chwilę bez emocji zapominając o polityce i Ziobrze.

                  Nie da się zapomnieć, ponieważ Garlicki jest z kastingu - został wytypowany.
                  Zastosowano stary, znajomy numer CBA z uwiedzioną kobietą, Honorata K.
                  pozwoliła znaleźć haka na wytypowanego lekarza. Ziobro miał swój spektakl
                  ku uciesze gawiedzi, której wydaje się, że lekarzom jest za dobrze, lepiej
                  niż nam, ciężko pracującym rencistom i bezrobotnym bez zawodu.
                  Może ty, może ja, może ktoś inny zostałby wytypowany jako następny.
                  Przed Garlickim robiono przymiarki do prof. Podgórskiego, ale zdaje się
                  uratowało go to, że prezydent z rodziną leczył się na Szaserów.

                  Na pograniczu paranoi jest upór prokuratury, która kiedy już ma wytypowanego winnego,
                  stanie na uszach, żeby wyczerpać wszystkie możliwości prawne jego skazania.
                  Że często bezskutecznie, że pan-pani za to płacą - bez znaczenia.
              • naszprezydencjaza400mln Re: Ziobro już wygrał "zarzut" 01.07.11, 14:49
                kłamstwo i fałsz kontra prawda
    • sclavus Znowu, powiadasz? 24.06.11, 21:11
      A co już wygrał???
      Chyba tylko smród koło doopy, coraz większy...
      • snajper55 Re: Znowu, powiadasz? 26.06.11, 11:28
        sclavus napisał:

        > A co już wygrał???

        Wygrał rywalizację w dawaniu dupy Prezesowi.

        S.
        • remik.bz proszę nie kasować tego postu 26.06.11, 12:03
          snajper55 napisał:

          > sclavus napisał:
          >
          > > A co już wygrał???
          >
          > Wygrał rywalizację w dawaniu dupy Prezesowi.
          >
          > S
          .Uprzejmie proszę o niekasowanie tego postu. Jesr wspaniałym dowodem na "kulturę" przeciwników PiS
    • adams96 [...] 24.06.11, 22:51
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • white_lake przestańcie już smrodzić tym tematem 25.06.11, 12:47
      i jakie znowu? kiedy ten chłystek ZZ kiedyklwiek coś wygrał?
      może najwyżej wygrać kopa w d.pę, bo na nic innego nie zasługuje
      poza trybunałem stanu, oczywiście
      a doktor G. miał już tysiące zarzutów, wyssanych z brudnego palucha albo jeszcze z czegoś innego Mariuszka K. - i co? na razie żadnego wyroku! po tylu latach i tylu procesach!
      w sprawę oskarżenia doktora G. jest też zaangażowany kolejny orzeł - Rogalski, więc można się spodziewać, że się tak szybko nie podda, na pewno wymyśli jeszcze jakiś numer z helem albo coś podobnego

      ale te wszystkie kundle razem wzięte nawet nie dorastają doktorowi G. do pięt!
      • remik.bz Dlaczego nazywasz kundlami ...... 25.06.11, 19:48
        white_lake napisała:

        >> w sprawę oskarżenia doktora G. jest też zaangażowany kolejny orzeł - Rogalski,
        > więc można się spodziewać, że się tak szybko nie podda, na pewno wymyśli jeszcz
        > e jakiś numer z helem albo coś podobnego
        >
        > ale te wszystkie kundle razem wzięte nawet nie dorastają doktorowi G. do pięt!

        Tak się sklada,że ostatnie zarzuty wobec dr G nie mają nic wspólnego z polityką.
        Rodzina pacjenta, u którego dr G zostawił w sercu tampon po operacji postarała się o nową ekspertyzę. I ta ekspertyza nie wyklucza związku pomiędzy tym nieszczęsnym tamponem a śmiercią operowanego.
        W tej sytuacji zarzut jest rzeczą normalna. To sąd orzeknie o winie lub niewinności dr G.

        Czy Twoje określenie "kundle" dotyczy też rodziny tego człowieka "od tamponu" ?
        • white_lake Re: Dlaczego nazywasz kundlami ...... 25.06.11, 20:06
          remik.bz napisał:

          > white_lake napisała:
          >
          > Tak się sklada,że ostatnie zarzuty wobec dr G nie mają nic wspólnego z polityką

          Ha, ha, ha! Naiwny czy tylko udajesz?
          Zresztą poniekąd racja, to nie była polityka, tylko odrażające pisowskie bagno, przemysł niszczenia ludzi na zawołanie.

          > Czy Twoje określenie "kundle" dotyczy też rodziny tego człowieka "od tamponu" ?

          Otóż kundle w tym kontekście to: tępe Ziobro, smętny Mario K. i przystojniak Rogal.
          Rodzina tamtego pacjenta nie budzi moich emocji, pozwoliła się zmanipulować i teraz będzie sobie rozdrapywać tę ranę w nieskończoność, ale to ich wybór. Nie wiem, na co liczą, może na jakieś miejsce na listach pissu, może nie do sejmu, ale samorząd, czemu nie? Nie wiem, nie chcę wiedzieć, nie znam i nie chcę znać, ale żal mi ich, bo są tylko narzędziem w tej śmierdzącej na kilometr sprawie.
          A że prokuratura dwoi się i troi, żeby uniknąć kompromitacji, to jeszcze nieraz się wykorzysta bliskich i niejedna taka informacja prasowa nas czeka. I zawsze banda idiotów będzie się zapluwać, że ich parszywy idol, ten prawdy analfabeta jednak miał rację...
          No ileż można, kurna, ileż można?
          • remik.bz Ale tak jest w całym cywilizowanym śwoecie 25.06.11, 21:13
            white_lake napisała:

            > gal.
            > Rodzina tamtego pacjenta nie budzi moich emocji, pozwoliła się zmanipulować i t
            > eraz będzie sobie rozdrapywać tę ranę w nieskończoność, ale to ich wybór. Nie w
            > iem, na co liczą, może na jakieś miejsce na listach pissu, może nie do sejmu, a
            > le samorząd, czemu nie?

            Masz "światowy " nick i nie wiesz, że w całym cywilizowanym świecie zdarzają się błędy lekarzy i ,że za te błędy ponosi się konsekwencje?
            Dlatego też lekarze "się ubezpieczają" ( w tym przypadku sprawa dotyczy szpitala "państwowego").
            Czy sądziśz,że gdyby taka sprawa (zostawiony po operacji tampon w sercu pacjenta) zdarzyła się w USA , UK, Francji to rodzina zmarłgo by odpuściła? Myślisz,że nie byłoby tam kancelarii prawnej chętnej do poprowadzenia sprawy ?Myślisz,że tam taką sprawę też nazywano by polityczną? Myślisz,że tam ktos taką rodzinę, prawników nazwał by "kundlami"?
            • republika.republika od czego jest instrumentariuszka? 25.06.11, 21:16

              czy to aby nie do jej obowiązków należy policzenie gazików?
              • wariant_b Re: od czego jest instrumentariuszka? 25.06.11, 21:34
                Ale ktoś za instrumentariuszkę odpowiada. Finansowo oczywiście szpital.

                Mnie najbardziej ciekawi, kiedy z medycznego punktu widzenia można było
                wyjąć taki gazik? Na pewno nie można było tego zrobić bezpośrednio po
                wybudzeniu pacjenta z narkozy.

                Ciekawi mnie też, kto zamawiał trzecią, czwartą, piątą i wreszcie z powodzeniem
                szóstą ekspertyzę medyczną i dlaczego za moje pieniądze.

                No i oczywiście fascynujący jest wątek romantyczny Honoraty K.
                • remik.bz Re: od czego jest instrumentariuszka? 26.06.11, 10:21
                  wariant_b napisał:

                  > Ale ktoś za instrumentariuszkę odpowiada. Finansowo oczywiście szpital.

                  Jak już pisałem instrumentariuszka zrobiła swoje i na jej szczęście "podparła się papierami"
                  >
                  > Mnie najbardziej ciekawi, kiedy z medycznego punktu widzenia można było
                  > wyjąć taki gazik? Na pewno nie można było tego zrobić bezpośrednio po
                  > wybudzeniu pacjenta z narkozy.

                  Niemal na pewno nie można bylo. Zresztą dr G podjął ( moim zdaniem całkowicie słusznie) decyzję , aby "nie wyjmować".
                  Problem w tym,że rodzi się pytanie "czy należało wyjąć po 2, 3, 10- tygodniach, czy też nie?"
                  Dr G podjął decyzję, aby "nie wyjmować" . Być może słuszną. Niewątpliwie bardzo ryzykowna. Jestem przekonany,ze działał w tym momencie "na maksa" dla dobra pacjenta.
                  Pacjent zmarł jednak.
                  No i rodzina słusznie zastanawia się,czy ten wacik miał z tą śmiercią coś wspólnego. Rodzina ma nie tylko prawo, ale wręcz obowiazek w takiej sytuacji działać.
                  Mniej ważne jest "czy należało go wyjąć po operacji i kiedy". Podstawową sprawą jest,że "nie powinno tam go być wogóle".

                  > Ciekawi mnie też, kto zamawiał trzecią, czwartą, piątą i wreszcie z powodzeniem
                  > szóstą ekspertyzę medyczną i dlaczego za moje pieniądze.

                  Uważasz,ze Twoje pieniądze są ważniejsze od śmierci człowieka? masz prawo. Ja mam odmienne zdanie.

                  >
                  > No i oczywiście fascynujący jest wątek romantyczny Honoraty K.

                  Fascynujący był też program TV "Gwiazdy tańczące z wilkami na lodzie" :)
                  • wariant_b Re: od czego jest instrumentariuszka? 26.06.11, 13:17
                    remik.bz napisał:

                    > Jak już pisałem instrumentariuszka zrobiła swoje i na jej szczęście "podparła
                    > się papierami"

                    Instrumentariuszka nie zrobiła swojego - po to na sali operacyjnej są instrumentariuszki,
                    bo pozostawienie narzędzi lub tamponów nie jest wcale zjawiskiem rzadkim.
                    Nie zmienia to w niczym odpowiedzialności Garlickiego, ale informację o braku
                    gazika powinien otrzymać, zanim jego asystenci lub on sam zaszyli pacjenta.

                    > Niemal na pewno nie można bylo. Zresztą dr G podjął ( moim zdaniem całkowicie
                    > słusznie) decyzję , aby "nie wyjmować".

                    A ta rewelacja skąd?
                    Gazik został wyjęty po tygodniu, a pacjent zmarł dwa miesiące po jego usunięciu.

                    Na sepsę, chorobę o gwałtownym rozwoju. A jeśli sepsa została spowodowana
                    pobytem w szpitalu osób będących nosicielami, które nie przeszły stosownych badań?

                    Prosi sąd o pokazanie filmu, na który natknął się przypadkowo w "filmotece CBA", nie był on bowiem włączony do aktu oskarżenia. To nagranie z ukrycia w gabinecie ordynatora z 13 grudnia 2006 r., na dwa miesiące przed aresztowaniem.

                    Do pokoju wchodzi kobieta w fartuchu sprzątaczki. Ma gumowe rękawiczki. W lewej ręce trzyma ścierkę, dotyka nią fotela, pozorując sprzątanie. Drugą z trzaskiem otwiera szuflady w biurku, czegoś szuka. Potem "sprzątaczka" zagląda do sekretariatu. Słychać energiczne wyciąganie szuflad. Wraca do gabinetu, znów myszkuje, ale niczego nie zabiera.


                    > Fascynujący był też program TV "Gwiazdy tańczące z wilkami na lodzie" :)

                    Programy dla durniów mnie nie interesują, więc ich nie oglądam.
                    Natomiast doniesienia o metodach działania naszych służb interesują mnie bardzo,
                    więc śledzę je uważnie. A schemat wydaje mi się dziwnie znajomy.

                    PS.
                    Na kryptonim "Mengele" Polska też kiedyś będzie musiała zapłacić.
              • remik.bz instrumentariuszka swoje zrobiła 26.06.11, 10:06
                republika.republika napisała:

                >
                > czy to aby nie do jej obowiązków należy policzenie gazików?
                >
                Instrumentariuszka tuż po operacji zgłosiła brak jednego tamponu. Podobno (ale może to plotka) dr G "zwymyślał" instrumentariuszkę. Kobieta zgłosiła fakt braku innym lekarzom będącym przy operaci i sporządziła protokół, który Ci lekarze podpisali .
                Miała kobieta niesamowite szczęście. Bez tego protokołu to pewnie by dziś miała wyrok.
                Coś mi "mówi", że byłaby kozłem ofiarnym a opinie biełgłych nie byłyby tak łaskawe.
                • white_lake Re: instrumentariuszka swoje zrobiła 26.06.11, 10:34
                  remik.bz napisał:

                  > republika.republika napisała:
                  >
                  > >
                  > > czy to aby nie do jej obowiązków należy policzenie gazików?
                  > >
                  > Instrumentariuszka tuż po operacji zgłosiła brak jednego tamponu. Podobno (ale
                  > może to plotka) dr G "zwymyślał" instrumentariuszkę. Kobieta zgłosiła fakt bra
                  > ku innym lekarzom będącym przy operaci i sporządziła protokół, który Ci lekarze
                  > podpisali .
                  > Miała kobieta niesamowite szczęście. Bez tego protokołu to pewnie by dziś miała
                  > wyrok.
                  > Coś mi "mówi", że byłaby kozłem ofiarnym a opinie biełgłych nie byłyby tak łask
                  > awe.


                  Chłopie, a ty dalej dyskutujesz sam ze sobą? Odpuść, temat został już dawno wyczerpany, a twoje argumenty psu na budę się nadają.
                  • remik.bz Re: instrumentariuszka swoje zrobiła 26.06.11, 10:40
                    white_lake napisała:

                    .
                    >>
                    > Chłopie, a ty dalej dyskutujesz sam ze sobą? Odpuść, temat został już dawno wyc
                    > zerpany, a twoje argumenty psu na budę się nadają.

                    Kobito, odpowiedziałem na bardzo konkretne pytanie Republiki.
                    To jest dyskusja "sam ze sobą"?
                    Nie chcę ale muszem po raz kolejny stwierdzić, że znaczna część przeciwników PiS dla mody , trendu (nie ideologi) jest inteligentna inaczej,
                    • white_lake Re: instrumentariuszka swoje zrobiła 26.06.11, 11:26
                      remik.bz napisał:

                      > white_lake napisała:
                      >
                      > .
                      > >>
                      > > Chłopie, a ty dalej dyskutujesz sam ze sobą? Odpuść, temat został już daw
                      > no wyc
                      > > zerpany, a twoje argumenty psu na budę się nadają.
                      >
                      > Kobito, odpowiedziałem na bardzo konkretne pytanie Republiki.
                      > To jest dyskusja "sam ze sobą"?
                      > Nie chcę ale muszem po raz kolejny stwierdzić, że znaczna część przeciwników Pi
                      > S dla mody , trendu (nie ideologi) jest inteligentna inaczej,

                      Jasne, że jestem inteligentna inaczej niż ty ;)
                      w przyciwnym razie dawno bym już się pochlastała.
            • wariant_b Re: Ale tak jest w całym cywilizowanym śwoecie 25.06.11, 21:28
              remik.bz napisał:
              > Myślisz,że tam ktos taką rodzinę, prawników nazwał by "kundlami"?

              A myślisz, że tam rodzinę przypadkiem reprezentowałby mecenas Rogalski?
              • remik.bz Re: Ale tak jest w całym cywilizowanym śwoecie 26.06.11, 10:09
                wariant_b napisał:

                > remik.bz napisał:
                > > Myślisz,że tam ktos taką rodzinę, prawników nazwał by "kundlami"?
                >
                > A myślisz, że tam rodzinę przypadkiem reprezentowałby mecenas Rogalski?

                Zawsze myślałem ,że "strona" ma prawo wybrać sobie takiego prawnika jakiego chce .
                Ale może prawo zabrania wybierać Rogalskiego :)
    • kecawa Re: Ziobro zno 25.06.11, 18:34
      a Polszewia płacze- Nadredaktor podobnie?
      • pies_na_czarnych Re: Ziobro zno 26.06.11, 10:39
        kecawa napisał:

        > a Polszewia płacze- Nadredaktor podobnie?

        No to teraz Ziobru moze zwrocic sie o zwrot pieniedzy, ktore wydal na przeprosiny pana doktora? Tak Wacenty?
    • kecawa Re: Ziobro znowu wygrał- libertyni w żałobie 01.07.11, 14:58
      Ziobro znowu wygrał- libertyni w żałobie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka