Dodaj do ulubionych

Sąd jednak słusznie bada JK?

28.06.11, 21:58
wiadomosci.wp.pl/kat,1329,title,Kaczynski-tak-naprawde-nadal-nie-wiemy-co-wydarzylo-sie-w-Smolensku,wid,13549198,wiadomosc_prasa.html
Bomba helowa jaki nic?
Obserwuj wątek
    • douglasmclloyd Choroba postępuje 28.06.11, 22:06
      "Jarosław Kaczyński powiedział, że w białej księdze znajdzie się "bardzo interesujące kalendarium wydarzeń, które jest nie do podważenia, a z którego można wyciągnąć wiele nieprzyjemnych wniosków zarówno dla strony rosyjskiej, jak i polskich władz".

      Kto zadecydował o wyjeździe 10 kwietnia, no kto?
      • zzarda32 Re: Choroba postępuje 28.06.11, 22:10
        Chopie! Jakto kto: Putin z Tuskiem?
      • remik.bz A jakie to ma znaczenie? 28.06.11, 22:20
        douglasmclloyd napisał:

        >
        > Kto zadecydował o wyjeździe 10 kwietnia, no kto?

        Pewnie Prezydent Polski.
        Ale to nieistotne.

        Poniewąż zadałeś takie pytanie ,to ciekaw jestem jakie Twoim zdaniem ma to znaczenie dla przygotoawania organizacyjnego wizyty.
        Oczywiście wiesz o tym , że za to przygotowanie odpowiada rząd -konkretnie trzy ministerstwa.
        >
        • douglasmclloyd Re: A jakie to ma znaczenie? 28.06.11, 22:25
          remik.bz napisał:

          > Ale to nieistotne.

          To po cholerę Kaczyński, o tym ględzi?

          "bardzo interesujące kalendarium wydarzeń, które jest nie do podważenia"
          • remik.bz Bo strcił brata i bratową 28.06.11, 22:29
            douglasmclloyd napisał:

            > remik.bz napisał:
            >
            > > Ale to nieistotne.
            >
            > To po cholerę Kaczyński, o tym ględzi?
            >
            No cóż, stracił bliskich.
            Czy Twoim zdaniem rodziny pozostałych ofiar też są godne wyśmiania, bo "ględzą" o śmierci bliskich ?
            • douglasmclloyd I dlatego plecie, jak potłuczony? nt 28.06.11, 22:34
        • zzarda32 Re: A jakie to ma znaczenie? 28.06.11, 22:31
          Pytanie na pytanie: co rozumiesz pod pojęciem organizacja lotu?
          • remik.bz Pisałem o organizacji wizyty nie lotu 28.06.11, 22:54
            zzarda32 napisał:

            > Pytanie na pytanie: co rozumiesz pod pojęciem organizacja lotu?

            Poprzez organizację "wizyty" (nie lotu) rozumien takie sprawy jak: noclegi, środki transportu na miejscu, wyżywienie, kontakty z miejscowymi władzami, zapewnienie bezpieczeństwa w czasie wizyty, wizja lokalna speców od bezpieczeństwa, współpraca z lokalnymi władzami i lokalną "ochroną', zapewnienie alternatywnych rozwiazań przy nieprzewidzianych zdarzeniach (np inny hotel, lotnisko), zapewnienie środków transportu do kraju docelowego (np samolotu z załoga, auta z kierowcą).
            Powiem trywialnie - to jest tak jak "biuro podróży" organizuje wyjazd swoich klientów, to tez musi wszystkie szczegóły organizacyjne podopinać.
            • zzarda32 Re: Pisałem o organizacji wizyty nie lotu 28.06.11, 22:59
              To powiedz gdzie upatrujesz winnych katastrofy - przyjmuję że nie kwestionujesz, że piloci złamali prawo - pytam gdzie jeszcze widzisz winnych tej katastrofy?
              • remik.bz Re: Pisałem o organizacji wizyty nie lotu 28.06.11, 23:18
                zzarda32 napisał:

                > To powiedz gdzie upatrujesz winnych katastrofy - przyjmuję że nie kwestionujesz
                > , że piloci złamali prawo - pytam gdzie jeszcze widzisz winnych tej katastrofy?

                Nie ja jestem od szukania winnych. Od tego mamy wymiar sprawiedliwości. Słaby bo słaby , ale mamy.
                Ja tylko z przerażeniem myślę, że katastrofa to wynik niesamowitej bylejakości naszego państwa, które nie potrafiło organizacyjnie przygotować takiej wizyty.
                To już bym wolał "ruski zamach".
                Dla jasności: wina prezydenta była mniej więcej tak jak wina symbolicznej teściowej , która każe zięciowi jechać na czerwonym swietle, bo sie spieszy.
                • rickky Re: Pisałem o organizacji wizyty nie lotu 28.06.11, 23:31
                  remik.bz napisał:

                  > zzarda32 napisał:

                  > Dla jasności: wina prezydenta była mniej więcej tak jak wina symbolicznej teści
                  > owej , która każe zięciowi jechać na czerwonym swietle, bo sie spieszy.

                  Dokładnie tak!!!
                  Tylko, że zięć nie ma żadnego wyboru i musi na tym świetle przejechać, bo przecież teściowa nie może się spóźnić na przygotowane wcześniej uroczystości z telewizją.
                  Presja jest tym większa, bo jak podczas poprzedniej jazdy teściowej, inny zięć nie posłuchał polecenia, to musiał się gęsto tłumaczyć, a pobratymcy teściowej usiłowali zrobić z niego tchórza.
                  Szkoda tylko, że w tym konkretnym przypadku teściowa nie była symboliczna.
                • zzarda32 Re: Pisałem o organizacji wizyty nie lotu 29.06.11, 07:46
                  Ta bylejakość w dużej mierze wynikała z braku działań generała B, który potem w kabinie był pod wpływem? Nie widzisz tu pewnego niuansu - a mianowicie takiego, że PIS-owcy nie patrzyli na kwalifikacje tylko na wierność. Nie przypadkiem powiedzieli nie dla dymisji Błasika?
    • wujaszek_joe JK nie kryje nawet,że komisja jest jego narzędziem 28.06.11, 22:09
      To przypadkowa zbieżność. Swój raport chcieliśmy opublikować wcześniej, ale termin przesunęliśmy, ponieważ brakowało nam jeszcze pewnych informacji - tłumaczył Kaczyński.
      abstrachując:
      Kaczyński ma jednak duże talenty organizacyjne. Po latach dopiął tego, że odrzucone prawicowe postaci typu Macierewicz czy Olszewski pilnie sie go słuchają. na miarę swoich mozliwości oczywiście, aneks Macierewicza to była kompromitacja, ale jednak ww. robią swoje pod dyktando JK.
      nieabstrachując:
      po "białej księdze" matactw mozna się jedynie spodziewać kompilacji nielogicznych pierdół rodem z filmu Mgła, typu że rozdzielono wizyty itd. bez odnoszenia się do meritum czyli łamaniu procedur.
      • zzarda32 Re: JK nie kryje nawet,że komisja jest jego narzę 28.06.11, 22:13
        Ale o to chodzi. Są tacy którzy pytają o 97 - mego? Ale też są tacy co w to wierzą?
        • yoleczka Re:wyjaśnienie katastrofy jest kwestią woli 29.06.11, 07:42
          tak twierdzi Kaczyński. Woli - a nie faktów ! Co za brednie ! czyli rząd nie ma dobrej woli, żeby uznać że było tak jak chce tego PIS ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka