dirloff
21.09.11, 00:07
Lub, oczywiście, speakerki czy dziennikarki/publicystki? Kto i dlaczego? Czy tylko za aspekty merytoryczne, czy też z powodu jakiejś ludzkiej sympatii, słabości, uroku? ;-)
Facet - Łukasz Warzecha. Choć radykalny i dosadny w ocenach, słowach, to jednak racjonalny, merytoryczny. Lubię go i słuchać, i czytać. Często "mówi mną", tzn. artykułuje, werbalizuje moje poglądy, opinie. No i mam jakąś ludzką słabość do tego znoszonego, czerwonawego sweterka, w którym często występuje.
Babka (a raczej babki) - lubię i cenię dziennikarki Polsat News. Są znośne, dobre, czasem bardzo dobre. Merytoryczne, celne odnośnie i rządzacych, i opozycyjnych. Są czy przynajmniej sprawiają wrażenie dobrze przygotowanych do rozmowy, np. przy tematach ekonomicznych. Dają radę bez widocznego i głośnego szastania kartkami-gotowcami lub przynajmniej robią to niezauważalnie, elegancko;-) Odnośnie wizerunku - trudno to nazwać, opisać, starając się unikać "męskiego widzenia świata", ale... są bardzo kobiece. Pozytywnie kobiece. Ciepło kobiece. Są ładne i zawsze elgancko ubrane, ale nie ekstrawagancko, a prawdziwie elegancko. Nie straszą chłodem czy chłopięctwem Werner czy kukiełkowatością Pochanke. Podam dwa przykłady - Gozdyra i ta druga, ciągle zapominam jej nazwiska. W każdym bądz razie, taki fajny rudzielec, inteligentnie trzpiotkowaty. Rzekłbym, rezolutna wielce;-)