Gość: nieuk
IP: *.adyton.com.pl / *.crowley.pl
25.05.04, 08:24
Szkoda że tylko w roli świadka,bo skoro gen.twierdzi nż4e nie poczuwa się do
winy za zbrodnie na narodzie to czemu kazał lub wyraził zgodę na zniszczenie
wielu tomów akt dotyczących dzialalności jego ipodległego mu
aparatu.Paradoksem jest to że ludzie którzy[lub często ich najbliżsi]wiele za
sprawą jego formacji wycierpieli teraz uważają go za postać
pozytywną.Oczywiście nie miało by to miejsca gdyby nie zakłamywanie histori
przez media w tym głównie wybiórczą i jej naczelnego.Weszliśmy do Europy ale
zachowujemy się podobnie jak przyjaciele ze wschodu,oni też wychwalają
Stalina,a wybiórcza siętemu bardzo dziwi,ot hipokryzja.