Dodaj do ulubionych

Jeśli zwycięsca wyborów

08.10.11, 18:17
postanowi wprowadzić podatek katastralny,
dojdzie do buntu.
Nie setki, ale miliony ludzi wyjdzie na ulice!
Panie przyszły Premierze niech pana ręka boska broni!
Jeśli pan to zrobi, to paru ministrów będzie dyndać na warszawszkich latarniach!
I NAPRAWDĘ NIE MA ZNACZENIA KTO WYGRA!
Krew się poleje!
podatki.wp.pl/kat,98674,title,Podatek-katastralny-strach-sie-bac,wid,11760329,wiadomosc.html?ticaid=1d29f
Obserwuj wątek
    • wkkr zwycięzca 08.10.11, 18:29

    • chateau To bardzo zły podatek 08.10.11, 20:53
      Pan Sałagan z Home Broker coś wspomina o "sprawiedliwościowym" wymiarze tego podatku.

      Otóż ten "sprawiedliwościowy" wymiar jest żaden.

      Nabywca drogiej nieruchomości bądź inwestor odprowadził już całe taczki pieniędzy z tytułu VAT, opłat administracyjnych, że o pobranych podatkach od jego dochodów nie wspomnę.

      Zapytam populistycznie. Dlaczego np. Warszawianka z dziada pradziada miałaby być zmuszona do wyprowadzki z rodzinnego mieszkania/domu z powodu tego podatku?
    • wariant_b Re: Jeśli zwycięsca wyborów 08.10.11, 21:29
      No cóż - naiwność ludzka nie ma granic.

      Nie wątpię, że ludzie dadzą sobie wmówić, że w ich interesie jest opłacanie
      katastru za posiadaczy drogich nieruchomości w formie podatków, akcyz, niskich
      emerytur, kiepskich płac czy wysokich kosztów prowadzenia kont bankowych.
      Bo bilans musi wyjść na zero i nie ma zmiłuj się. Bogaci zrobią wszystko,
      by płacili za nich biedni frajerzy.
      • wkkr problem w tym że bardzo drogie nieruchomosci 09.10.11, 10:26
        (drogie przy wycenie ale w sprzedaży to różnie bywa) dość często posiadają ludzie w rzeczywistości biedni.
        Taka nieruchomość to często jest to jedyna cenna rzecz jaką posiadają, to jest dorobek ich życia.
        Oni często nie czekali na przydział mieszkania komunalnego czy spółdzielczego!
        Nie! Oni brali sprawy w swoje ręce. Oszczędzali każdy grosz, mury wznosili własnymi rękami!
        Po odzyskaniu niepodległości inwestowali w modernizację tego co sami stworzyli.
        Przez 20 lat ceny nieruchomości poszybowały. Formalnie stali się posiadaczami majątku wartego nawet ponad 1 milion zł. A zakupy robią w biedronce bo dostają 1500zł emerytury....
        Oni wciąż niczego nie oczekują... Nie wyciągają ręki.... Chcą tylko spokojnie dożyć śmierci....
        Z drugiej strony są młode małżeństwa u progu kariery zawodowej. Oni nie mogą czekać, oni potrzebują stabilizacji tu i teraz bo kiedy mają decydować się na dzieci? Gdy się dorobią, czyli po 60dziesiątce? Dlatego decydują się na kupno mieszkania. Oczywiście biorą kredyt na całe zawodowe życie który pochłania znaczną część ich zarobków. Oni też nie wyciągają ręki do nikogo o pomoc. Biorą sprawy w swoje ręce. I co w nagrodę mają dostać w zamian? Jedną pensję będą musieli oddać państwu.
        No ale dla ciebie to bogacze są... których trzeba obedrzeć ze skóry BO MAJĄ!
        PS
        To nie są wydumane przykłady. opisałem sytuacje autentyczne.
        PPS
        Dla państwa podatek ten też interesem żadnym nie będzie bo zarżnięty zostanie rynek budowlany w Polsce - nikogo nie będzie stać na posiadanie nieruchomości.
        Ceny polecą na mordę zbankrutują firmy deweloperskie. Wzrośnie bezrobocie wśród budowlańców. Zmniejszy się liczba płatników podatków.
        Bogatych ludzi stać na zapłacenie tego podatku. I to w ich interesie on jest bo doprowadzi do obniżenia cen nieruchomości które będą mogli tanio odkupić od biedaków których na zapłacenie podatku katastralnego stać nie będzie.
        • wariant_b Re: problem w tym że bardzo drogie nieruchomosci 09.10.11, 11:59
          wkkr napisał:
          > Formalnie stali się posiadaczami majątku wartego nawet ponad 1 milion zł.
          > A zakupy robią w biedronce bo dostają 1500zł emerytury....

          Więc popatrzmy na sprawę inaczej - sprzedając dom za milion i lokując pieniądze
          w banku, jako rentierzy żyjący jedynie z odsetek mają dodatkowo co najmniej
          2.500,- miesięcznie. Nie 1.500, a 4.000 dochodu, więc lepiej niż większość
          pracujących. Z dochodem 1.500 miesięcznie (18.000 rocznie) nie da się utrzymać
          domu wartego milion i dom ten (pewnie już obecnie w kiepskim stanie technicznym)
          do czasu, kiedy przejdzie w ręce spadkobierców będzie w stanie bliskim ruiny.

          I jeszcze inaczej - przy średniej płacy wynoszącej ok. 3.500 brutto jeśli nawet
          uda się odłożyć 2.000 miesięcznie, to na uskładanie na dom warty milion
          potrzeba 40 lat (faktycznie nieco poniżej 30 - doliczając odsetki od lokat)
          Za te same pieniądze można żyć lepiej decydując się na mieszkanie lub domek
          o wartości, na którą stać nas rzeczywiście.

          > No ale dla ciebie to bogacze są... których trzeba obedrzeć ze skóry BO MAJĄ!

          Załóżmy, że podatek katastralny da (dla równego rachunku) 38 miliardów rocznie.
          1000 złotych na osobę, prawie 100 złotych miesięcznie wliczając niemowlęta
          i starców. Rezygnując z podatku państwo musi ściągnąć te pieniądze w inny
          sposób, zatem to, że każdy płaci 1000 złotych rocznie ekstra za brak podatku
          katastralnego wydaje się wartością constans. I stan majątkowy nie jest tu
          głównym kryterium a łatwość ściągnięcia wymienione kwoty.

          > Dla państwa podatek ten też interesem żadnym nie będzie

          Stanowiąc podatki państwo liczy i myśli. Kataster jest trudnym i drogim podatkiem.
          Niedawno, dzięki norweskim funduszom zaczęliśmy komputeryzować księgi
          wieczyste, centralnego rejestru nieruchomości budowlanych nie mamy ciągle.
          Nikt nie jest w stanie dokładnie określić czyjegoś majątku, jeśli jest on rozproszony
          na terenie różnych gmin, powiatów i województw. Nie ma systemu automatycznej
          wyceny ani gruntów, ani zabudowy. Daleko jeszcze do technicznej możliwości
          wprowadzenia takiego podatku, tak aby nie był jednym wielkim nieporozumieniem.

          Wypowiadając się w mediach politycy liczą na brak wiedzy i orientacji ciemnego
          ludu, który łatwo da sobie wmówić, że kataster dotknie przeciętnego obywatela,
          a nie przeciętnego przedstawiciela narodu. Nie pamiętam rozwiązań podatkowych,
          przy których beneficjentem nie byliby politycy i środowiska, z jakich się wywodzą.

          Jedyny efekt jaki z tego tytułu jesteśmy w stanie uzyskać, to to, że kataster
          wprowadzi nie obecny rząd, a obecna opozycja przeciwna jego wprowadzeniu,
          bo oczywiście gospodarkę i budżet mamy wspólny a matematyka jest jedna.
          Uzasadnienia będą jedyne i słuszne, albo nie będzie ich wcale. Demokracja
          jest przecież, więc większość może uchwalić wszystko.
          • wkkr Ty chyba nie masz pojęcia o życiu 09.10.11, 12:41
            No tak, doskonały pomysł - sprzedać nieruchomość.
            Tylko że takich sprzedających w przypadku wprowadzenia podatku katastralnego będzie wielu - ceny więc spadną (podatek pewnie nie bo wycena będzie pewnie robiona raz na 10 lat).
            Czyli nie milion wezmą tylko np. 500tyś.
            ===
            Utrzymanie domu, jeśli robi się to systematycznie i we własnym zakresie lub przy pomocy lokalnych (bezfirmowych) fachowców a nie wynajmując firmy nie kosztuje tyle ile mówisz.
            mając 1500zł dochodu miesięcznie spokojnie taką nieruchomość można utrzymać w dobrym stanie.
            ===
            No pięknie. Będą mieli nie 1500 tylko 4000. Tylko gdzie mają mieszkać? Wynajęcie samodzielnego mieszkania w wawie to wydatek rzędu 2000-3000! Po za tym wraz z wprowadzeniem podatku katastralnego czynsze pójdą w górę!!!!
            ===
            Co do mieszkania lub domku na który stać nas rzeczywiście.
            Problem w tym że mieszkania/domy ludzie kupowali 3-4 dekady temu.
            Łatwo się mówi - sprzedać. Tylko że ludzie czesto domy te wznosili własnymi rekami.
            Urządzali ogrody, pakowali w to masę swojego czasu, pieniędzy i serca.
            Tu mają znajomych, sąsiadów, księdza, lekarza, aptekę.
            A ty im mówisz że ze względu na podatek katastralny mają się przeprowadzić z warszawy do np. Radomia.
            Czujesz absurdalność oraz ahumanizm tych pomysłów?
            ====
            Podatek katastralny najbardziej uderzy w tych których nie będzie stać na jego zapłacenie czyli w ubogich właścicieli nieruchomości.
            Bogatych kataster nie ruszy a skorzystają na tym że biedaki będą musieli swoje nieruchomości sprzedać - i to to tania bo taki nagły wysyp ofert sprzedaży zbije ceny.
            • wariant_b Re: Ty chyba nie masz pojęcia o życiu 09.10.11, 20:54
              wkkr napisał:
              > Tylko że takich sprzedających w przypadku wprowadzenia podatku katastralnego
              > będzie wielu - ceny więc spadną

              Więc skoro ceny spadną, to równocześnie kwoty potrzebne na zakup nowego
              mieszkania będą musiały spać i staną się one dostępne dla większej liczby osób,
              również tych gorzej sytuowanych. A wynajmujący z radością przyjmą spadek
              cen wynajmu - bo jest oczywiste, że tańsze mieszkania wynajmuje się taniej.

              > Utrzymanie domu, jeśli robi się to systematycznie i we własnym zakresie lub prz
              > y pomocy lokalnych (bezfirmowych) fachowców a nie wynajmując firmy nie kosztuje
              > tyle ile mówisz.

              Powiedzmy, że za milion można kupić willę o powierzchni 200-250m2 z garażem,
              ale bez basenu i innych takich bajerów. Jak myślisz - ile kosztuje ogrzewanie
              takiej powierzchni w okresie zimowym? Czy nasza para sympatycznych staruszków
              na pewno jest w stanie sensownie wykorzystać te sześć pokoi i dwie łazienki.

              > A ty im mówisz że ze względu na podatek katastralny mają się przeprowadzić

              Ja im nic nie mówię o przenosinach - sugeruję najwyżej, że opłaci im się sprzedaż
              drugiego i trzeciego domu i kilku zapasowych mieszkań lub przeznaczenie ich
              na wynajem i ew. zamiana dużej willi na średnie mieszkanie stosownie do
              aktualnego statusu majątkowego. Stanowiące własność mieszkanie czy dom
              (do określonej powierzchni) zamieszkane przez właściciela z reguły obejmują
              przecież zwolnienia z podatku katastralnego i raczej nikt nie wpadnie na pomysł,
              żeby podatkować je w Polsce. Podatkuje się głównie nieruchomości stanowiące
              lokatę majątkową. Podobnie nie podatkuje się własności komunalnej.
    • qqazz Najpierw niech kastrację wprowadzi 09.10.11, 12:06

      pozdrawiam
      • wkkr Kto wie 09.10.11, 12:42
        kasy gorączkowo szukają na pokrycie długów. Barany będą strzyc coraz mocniej....
        --
    • trevik Mam nadzieję, że ten podatek zostanie wprowadzony 09.10.11, 19:42
      a inne podatki obniżone albo przynajmniej ich wysokość zachowana.

      Nie wiem, skąd się wzięło, że bogatym jest ten, kto ma wysokie dochody. Dla mnie ( i tak to też jest społecznie rozumiane ) to ten, który ma spory majątek. Co z tego, że ma wysokie dochody, jak ma spore wydatki - duża rodzina, daleko do pracy, wysokie koszty uzyskania przychodu, drogie narzędzia, droga wiedza itd...
      Oczywiście posiadanie sporego majątku jest mocno skorelowane z wysokimi dochodami, ale zależność jednego z drugiego nie odbywa się wprost. Wielu ludzi ma relatywnie wysokie dochody, ale też ogromne koszty bieżące i ci ludzie nigdy nie będą tak bogaci, jak inni z porównywalnymi dochodami a ze znacznie mniejszymi kosztami.

      Napisałem o bogactwie, choć to nie jest w mojej naturze łupić podatkiem tylko dlatego, że ktoś bogaty. Podatki powinny być raczej skorelowane z tym, co państwo daje obywatelowi.
      Co daje temu, który ma spory majątek? Ano daje np. zabezpieczenie posiadania takiego majątku - zarówno przed zagrożeniem wewnętrznym ( policja i sądownictwo karne ) jak i zagrożeniem zewnętrznym ( napaść obcego państwa ), tudzież administrację ( czyli to, że sąsiad np. nie przyjdzie na pole z widłami i powie, że teraz to moje - wbrew pozorom to za darmo też nie jest), więc jakaś część wydatków państwa na policję, armię i administrację powinna być pokrywana z podatku katastralnego. Koniec i kropka - tak jest fair.

      Przy krytyce katastralnego nie wisiałbym na wszystkich VAT'ach i PITach - to raczej ten ostatni jest zbyt wysoki ( a i tak w relacji do jego wysokości państwo z niego stosunkowo niewiele ma ),

      T.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka