Dodaj do ulubionych

Ile kosztuje jeden skręt na rynku?

24.10.11, 09:11
Policja capnęła przez przypadek transport 9 kg zielska i wyliczyła jego wartość na 350 tys po cenie czarnorynkowej. Wychodzi prosty rachunek 40 zł/gram.

Ile z jednego grama da się zrobić skrętów? To kosmiczny wprost business.

Pytanie zasadnicze:

Ile biorą od mafii nasi politycy i ich służby oraz policje za umożliwienie tak krociowych zysków za dosłownie bezdurno?
Obserwuj wątek
    • kontestatorbg Re: Ile kosztuje jeden skręt na rynku? 24.10.11, 09:18
      To wszystko zalegalizujmy.

      Taka kokaina jest na przykłąd 10 razy droższa od marychy, to by dopiero były wpływy.

      I wcale nie mówię tego z przekora tylko jak najbardziej realnie. Skoro człowiek chce sobie szkodzić to bedzie to robił czy legalnie czy nie legalnie, ale wprowadziłbym do tego tylko jeden mały haczyk, że leczenie z chorób związanych z uzależnieniem ponoszą uzależnieni, a nie będą leczeni z ogólnej puli. I to wszyscy począwszy do narkomanów, na palacych papierosy skończywszy. Jak ktoś jest durny i szkodzi sobie za swoje to niech się potem tez za swoje leczy
      • haen2010 Re: Ile kosztuje jeden skręt na rynku? 24.10.11, 09:37
        Ja pytam poważnie. I nie chcę się powoływać na oklepane skutki prohibicji made in USA. Nastepne pytanie z branży:

        Ile kosztuje rodziców umorzenie sprawy synalka lub córeczki za capnięcie z porcyjką marychy w kieszeni?

        Będą następne pytania...
        • damakier1 Re: Ile kosztuje jeden skręt na rynku? 24.10.11, 10:38
          Ja co do legalizacji marihuany uczucia mam ambiwalentne - argumenty zwolenników wydaja mi sie sensowne, ale i przeciwnicy brzmia mi przekonywująco. Prosto mówiąc - nie znam się na tym.
          Ale piszę, bo zadziwiło mnie, Haenie, to zdanie: Ile kosztuje rodziców umorzenie sprawy synalka lub córeczki za capnięcie z porcyjką marychy w kieszeni?
          Zadziwiło mnie, bo o ile sie zorientowałam, optujesz za legalizacją i palaczy marihuany nie uważasz za przestępców, czy choćby ludzi gorszej kategorii, a za zwykłych, porządnych obywateli, którzy od czasu do czasu lubią zażyć przyjemności, jaką daje wypalenie skręta.
          Czemu więc młodych ludzi, którzy mają w kieszeni porcyjkę marychy, nazywasz ukąśliwie synalkami lub córeczkami, a nie zwyczajnie synami lub córkami?
          • haen2010 Re: Ile kosztuje jeden skręt na rynku? 24.10.11, 10:58
            Też się zastanowiłem. Chyba dlatego, że u mnie tradycyjnie z używkami: kawa, papieros, alkohol. Wystarczy. Nikt nie chce sięgać po dodatkowe podniety i stymulatory samopoczucia.

            Moje pytania są krótkie - Cui bono odnośnie marychy? Wierzę, że nie jest bardziej szkodliwa od pozostałych dozwolonych.
      • zoil44elwer Re: Ile kosztuje jeden skręt na rynku? 24.10.11, 11:05
        Do 1939 marihuana była na liście leków więc była tańsza.
        • wkkr Szkodliwość używek jest rózna 24.10.11, 12:31
          od kakao poczynając poprzez herbatę, kawę, tytoń, alkohol, marihuanę, amfetaminę na heroinie kończąc.
          Moim zdanie tak jak stopniowo wzrasta szkodliwość tak represyjność też powinna rosnąć stopniowo.
          Dlatego marihuany nie legalizował bym a jedynie przestał bym karać za jej posiadanie oraz produkcję. Jedynie handel nią powinien być zakazany.
          Co innego użytek własny.
          Dozwolona produkcja do 5 krzaków zioła rocznie na osobę.
          ===
          W ten sposób obcięło by się dochody gangom a dzieciarnia nie szła by do wiezienia za eksperymenty.
          • zoil44elwer Re: Szkodliwość używek jest rózna 24.10.11, 12:43
            Za moich młodych lat kwitła uprawa maku i nie było problemów z narkomanią.Teraz na uprawę maku trzeba mieć specjalne zezwolenie a słomę makową komisyjnie spalić.
            • wkkr kiedys konopie też można było uprawiać tak jak 24.10.11, 12:52
              każdą inną roślinę (były to konopie na ziarno i włókno ale bez kopa).
              Dzisiaj nawet na te konopie potrzeba specjalnego zezwolenia.
    • zoil44elwer Re: Ile kosztuje jeden skręt na rynku? 24.10.11, 11:02
      A kto "stał" za prohibicją w USA? Ano mafia!
      • haen2010 Re: Ile kosztuje jeden skręt na rynku? 24.10.11, 12:01
        O ile pamiętam, to prohibicję wymusiły sufrażystki i żony pijaków mające dość złego traktowania.
        • zoil44elwer Re: Ile kosztuje jeden skręt na rynku? 24.10.11, 12:09
          A owe sufrażystki,potem przecież jeszcze silniejsze pozwoliły na zniesienie prohibicji? Nie,bo przecież wiadomo że owoc zakazany smakuje bardziej i jest na niego większy popyt i cena a państwo ponosi straty podatkowe.
        • wkkr Zrobili to żle 24.10.11, 12:59
          Szwedzi pijaństwo ukrócili ograniczają dystrybucję ale jej nie zakazując.
          • haen2010 Re: Zrobili to żle 24.10.11, 13:16
            O ile pamiętam, to wprowadzili kartki i realizację w okreslonym sklepie. Ale w knajpach było do oporu, tylko drogo.

            Pamietam ich pijacką, weekendową turystykę do Polski. Ale mieli używanie!
    • lionold Re: Heinrich! 24.10.11, 11:14
      W prawo, w lewo czy do tyłu? Chyba, że ty umiesz skręcać na wprost. Ty na razie jednak kręcisz się jak gooV_no w przerębli.
      • zoil44elwer Re: Heinrich! 24.10.11, 11:16
        Haen zrobił LINKSKURVE w ślad za swoim nowym idolem.
        • lionold Re: O murvakać. Heinrich! 24.10.11, 11:29
          Links, rechts, zueruck - abtreten.
    • haen2010 Re: Ile kosztuje jeden skręt na rynku? 24.10.11, 11:30
      Ponawiam pytanie - jakie jest przebicie, ile kosztuje u dealera marycha na jednego skręta? Koszty produkcji są banalne.
      • kontestatorbg Re: Ile kosztuje jeden skręt na rynku? 24.10.11, 11:32
        Jeśli wierzyć wujkowi google to miedzy 10 a 20 złotych.
      • zoil44elwer Re: Ile kosztuje jeden skręt na rynku? 24.10.11, 11:33
        W mojej okolicy 1 gram chodzi po 2 dychy.
      • zoro_wieczorowo_poro Re: Ile kosztuje jeden skręt na rynku? 24.10.11, 11:33
        haen2010 napisał:
        Koszty produkcji są banalne.

        tu mnie rozśmieszyłeś do łez :D
        • zoil44elwer Re: Ile kosztuje jeden skręt na rynku? 24.10.11, 11:35
          zoro_wieczorowo_poro napisał:

          > haen2010 napisał:
          > Koszty produkcji są banalne.
          >
          > tu mnie rozśmieszyłeś do łez :D

          Banalne koszty sądowe,w razie wpadki!?
        • haen2010 Re: Ile kosztuje jeden skręt na rynku? 24.10.11, 12:04
          Dlaczego? Pewnie nie odbiegają od kosztu uprawy tytoniu? Nie piszę o zwyczajowych opłatach za nielegalność businessu.
          • zoil44elwer Re: Ile kosztuje jeden skręt na rynku? 24.10.11, 12:14
            Zakaz aborcji-wzrastają koszty aborcji bo przecież nie ilość aborcji wykonywanych.
      • lionold Re: Ile kosztuje jeden skręt na rynku? Zwisa mi to 24.10.11, 11:42
        i powiewa - nie używam. Papierochy rzuciłem 7 lat temu po niestety 40 latach palenia. Zrobiłem to sobie sam. Niech oni też popróbują - każdy zdycha tak jak lubi. Przestańcie mi doo_pę truć. Nie tu jest problem. Jedni dobrze żyją z głupoty innych i inaczej nigdy nie będzie.
    • domis086 Re: Ile kosztuje jeden skręt na rynku? 24.10.11, 11:31
      W Krakowie 25zl/g
    • zoro_wieczorowo_poro nie sprzedaje się "na skręty" 24.10.11, 11:32
      sprzedaje się na gramy. Gram w tym biznesie ma przeważnie 0,8 grama i kosztuje w zależności od rejonu i jakości towaru od 25 - 35 zł.
      Z jednego grama natomiast można skręcić od 1- 4 skrętów.
      • haen2010 Re: nie sprzedaje się "na skręty" 24.10.11, 11:40
        Dzięki, złapałem skalę przewału politycznego.

        Szwajcarzy problemu z mafią nie mają. Ale czytałem, że u nich nawet narkoman od hardcore dostaje receptę do apteki.

        Jak ktoś lubi interesy z mafią, to nasi politycy są w czołówce Europy.
        • zoil44elwer Re: nie sprzedaje się "na skręty" 24.10.11, 11:49
          Mafia nie brzydzi się kolorami swoich sprzymierzeńców.W mafii tak jak w polityce nie ma sentymentów,są tylko interesy.
        • zoro_wieczorowo_poro Re: nie sprzedaje się "na skręty" 24.10.11, 11:53
          problem w tym Heniuś, że "mafia" nie ma nic wspólnego z ziołem :D
          a wracając do tematu poczytaj o "szkodliwości" i zobacz ile lat nas robią w wała.
          "W grudniu 1997 wydano długo oczekiwany, pierwszy od 15 lat raport Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) Organizacji Narodów Zjednoczonych dotyczący marihuany. Skandal wybuchł, gdy brytyjski periodyk naukowy "New Scientist" ujawnił w swym numerze z lutego 1998 fakt zatajenia jednego z rozdziałów tego dokumentu. W ocenzurowanym rozdziale autorzy - troje wiodących badaczy uzależnień - porównują naukowo udokumentowane zagrożenia płynące z używania marihuany z zagrożeniami, jakie niesie ze sobą stosowanie narkotyków legalnych, czyli alkoholu i nikotyny, oraz nielegalnych - opiatów. Posługując się suchym językiem faktów wykazują, że tam, gdzie ryzyko istnieje, jest ono w rzeczywistości o wiele poważniejsze w przypadku obydwu legalnych narkotyków. Raport zdemaskował podwójne standardy stosowane w debacie narkotykowej; zdaniem osoby dobrze poinformowanej, na którą powołuje się New Scientist, niektórzy członkowie szefostwa WHO "wpadli w szał" po przeczytaniu tego dokumentu. Przeciwnikami raportu byli szef WHO Nakajima (który odszedł na emeryturę w czerwcu 1998 roku) oraz dyrektor wydziału narkotyków dr Yoshida.

          New Scientist konkluduje, że teraz nie chodzi już o to, czy marihuana zostanie zalegalizowana, lecz kiedy to nastąpi."
          hyperreal.info/node/1283
          Gdzieś tam jest tabela szkodliwości używek . Zielsko jest na 11 miejscu , daleko za alko, fajkami , oraz twardymi narkotykami, Daleeeeko
          • zdrowy.rozsadek.81 Re: nie sprzedaje się "na skręty" 24.10.11, 12:07
            Marihuana nie jest szkodliwa bo przecież sam premier mówił że ją palił a patrzcie jaki okaz zdrowia
          • haen2010 Re: nie sprzedaje się "na skręty" 24.10.11, 12:15
            Nie przekonasz mnie, że przy takim przebiciu za handel marychą nie biorą się wszyscy lubiący ciężką forsę małym wysiłkiem. Potem ktoś to porządkuje i powstaje cała, bardzo sympatyczna struktura mafia-politycy-służby i prokuratura.
            • zoro_wieczorowo_poro Re: nie sprzedaje się "na skręty" 24.10.11, 12:23
              jakim przebiciu? TO nie rośnie w ogródku pod słońcem, tylko niestety pod lampami cholernie energochłonnymi. Przelicznik jest prosty 1W oświetlenia to ok. 0,5-0,7 grama zielska, czyli 1000W lampka da około 500g zielska po 3,5 miesięcznej uważnej hodowli. Lampka ta przez pierwszy miesiąc świeci 18h/dobę, pozostałe 2,5 miesiąca po 12h/dobę. Do tego nawozy, wentylacja, wilgotność i kupa zachodu. Producenci sprzedają po 16tys za kg a resztę narzutu mają detaliści.
              Jak masz pytania to proszę :)
              • haen2010 Re: nie sprzedaje się "na skręty" 24.10.11, 12:44
                Chcesz mi powiedzieć, że konopie indyjskie nie dadzą się wyhodować w zwyczajnej szklarni w sezonie letnim? Twój opis pasuje do warunków piwnicznych.
                • vladexpat Re: nie sprzedaje się "na skręty" 24.10.11, 13:51
                  haen2010 napisał:

                  > Chcesz mi powiedzieć, że konopie indyjskie nie dadzą się wyhodować w zwyczajnej
                  > szklarni w sezonie letnim? Twój opis pasuje do warunków piwnicznych.

                  U mnie kiedyś (jeszcze parenaście lat temu to nie było zakazane) krzaczory rosły po prostu na działce w osłoniętym od wiatru miejscu. Fakt, że towar nie był najwyższej jakości ale to raczej kwestia nasion. Doświetlanie lampami to skutek konieczności zejścia do podziemia a nie wymagania samych roślin.
                  • wkkr "towar" był żadnej jakosci 24.10.11, 14:16
                    takie samosiejki nie mają żadnej mocy.
                    • chateau Re: "towar" był żadnej jakosci 24.10.11, 14:21
                      Sam je siałeś, że wiesz, że to samosiejki? ;-)
                      • wkkr ptaki dokarmiam 24.10.11, 14:23
                        takze ziarnem konopii
                        Wiosną zawsze parę samosiejek wzejdzie....
                        • chateau Re: ptaki dokarmiam 24.10.11, 14:26
                          Ale nie wiesz, czy to jakaś odwieczna lokalna sativa, czy może "jakiś ktoś" zupełnie anonimowo pomógł się tym sadzonkom zadomowić.
                    • vladexpat Re: "towar" był żadnej jakosci 24.10.11, 14:22
                      wkkr napisał:

                      > takie samosiejki nie mają żadnej mocy.

                      A kto mówi, że to były samosiejki? :)
                      • wkkr A to przepraszam 24.10.11, 14:24
                        pan hodowca, to co innego.
                        • chateau Re: A to przepraszam 24.10.11, 14:27
                          Pan bałwan, a to przepraszam.
              • wkkr Przesadzasz 24.10.11, 12:58
                Da sie wychodować mniejszym koszem.
                • wkkr kosztem 24.10.11, 12:58
                  • x2468 Re: kosztem 24.10.11, 13:14
                    Próbowałem 2 razy za namowa znajomych"zapal,to fajne""wszyscy pala,spróbuj". Spróbowałem.Żadnej przyjemności nie odczułem ,było mi zwyczajnie niedobrze.Dziękuje.Więcej nie mam zamiaru.
                    • wkkr Trzeba było się zaciągnąć 24.10.11, 13:24
                      po za tym mogłeś palić susz z konopii siewnych a one nie ruszają mózgu.
                    • x2468 Re: kosztem 24.10.11, 13:32
                      Paliłem pod nadzorem wieloletnich,doświadczonych palaczy towar podobno najwyższej próby.Haszysz.
                      • wkkr ok 24.10.11, 13:50

                        ja się nie znam. Nie paliłem i palić nie bede....
                        zdrowia nie mam....
                        • x2468 Re: ok 24.10.11, 13:55
                          Jak napisałem paliłem. Dzięki temu wiem o czym piszę.
              • chateau Re: nie sprzedaje się "na skręty" 24.10.11, 13:55
                No i to jest właśnie skutek paranoi.

                Drzewiej każdy mógł sobie zasiać w domciu, przesadzić do gruntu i zebrać.
                Żadnych kretyńskich lamp, chemii, komputerów sterujących itd.

                Ale, że wozić się tego nie da, "bo przemyt", a w Niderlandach warunki klimatyczne średnio sprzyjające, stąd sztuczne warunki dla pierwotnie naturalnego produktu. A przecież zioło spod lampy to jak chów klatkowy ;-)
                Naturalna marihuana nie ma takiej zawartości THC jak sztucznie uprawiana.
        • vladexpat Bo Szwajcaria to inny świat 24.10.11, 13:45
          haen2010 napisał:

          > Dzięki, złapałem skalę przewału politycznego.
          >
          > Szwajcarzy problemu z mafią nie mają. Ale czytałem, że u nich nawet narkoman od
          > hardcore dostaje receptę do apteki.
          >
          > Jak ktoś lubi interesy z mafią, to nasi politycy są w czołówce Europy.

          W Szwajcarii własnie odbyły się wybory. Światowe gazety odnotowały to krótką notatką na przedostatniej stronie. Bo Szwajcaria to kraj, w którym politycy mają najmniej do powiedzenia. Stąd dużo prościej o logiczne i sensowne prawo a o korupcji w naszym rozumieniu tego słowa nawet mowy być nie może.
          • zoil44elwer Re: Bo Szwajcaria to inny świat 24.10.11, 14:20
            Szwajcaria to inny świat,tam nawet Polańskiego zaaresztowali.
    • wkkr Heniu mam prośbę 24.10.11, 12:54
      jak już będziesz palił tego pierwszego w życiu skręta, to włącz kompa i wejdź na forum.
      Zdasz relację "na żywo"
      :)
      • haen2010 Re: Heniu mam prośbę 24.10.11, 13:19
        Możesz mi podrzucić? Nie znam żadnego dostawcy.
        • wkkr mam tylko 24.10.11, 13:21

          ziarna konopii - karmię nimi ptaki zimą.
          Ale one nie walą po głowie....
          PS
          Mam też olej konopny i sznur...
          Mam nadzieje że sznura nie potrzebujesz.....
    • haen2010 Ostatni komunikat 24.10.11, 14:13
      Właśnie Straż Graniczna (sic!) dupnęła plantację 100 krzaków konopi. Wyliczyła to na 30 kg suszu o wartości 1mln 200tys.

      Niech mi nikt nie mówi, że taki business mafiosi polscy olewają ciepłym moczem. Politycy im go na tacy podali. Pytanie: Za ile?
      • vladexpat Wybitni selekcjonerzy czy GMO? 24.10.11, 14:21
        haen2010 napisał:

        > Właśnie Straż Graniczna (sic!) dupnęła plantację 100 krzaków konopi. Wyliczyła
        > to na 30 kg suszu
        o wartości 1mln 200tys.
        >
        > Niech mi nikt nie mówi, że taki business mafiosi polscy olewają ciepłym moczem.
        > Politycy im go na tacy podali. Pytanie: Za ile?

        30 deko suszu z jednego krzaka? Polscy plantatorzy mają chyba najwyższą wydajność w świecie. Takich nie wsadzać a skierować do SGGW niech szkolą przyszłych agronomów. Krowy będą dawały po 500 litrów mleka dziennie a z ha będzie się zbierać 100 tom pszenicy!
      • chateau Re: Ostatni komunikat 24.10.11, 14:23
        A ja bez Kozery powiem milion pińcet. I pewnie to spalą komisyjnie.

        Nie wiem - współczuć czy zazdrościć tej komisji? ;-)
    • zoil44elwer Re: Ile kosztuje jeden skręt na rynku? 24.10.11, 14:36
      To tylko kampania propagandowa czyli ściema z tą skutecznością organów ścigania.Bo dotychczas te organy miały sukcesy w ściganiu i karaniu małolatów z 2 gramami trawki złapanych podczas prewencyjnych nalotów i masowych rewizji na dyskotekach.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka