wlodzimierz.ilicz
08.12.11, 12:28
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114884,10779980,Kalisz__Gdyby_Napieralski_pozostal_szefem_SLD__to.html
"- Wciąż mam serce dla lewicy, ale jeżeli SLD nie będzie autentyczna, nie będzie docierać do wyborców, nie będzie służyć obywatelom, to trzeba będzie mieć odwagę podjęcia ważnych decyzji. Każda partia ma swój koniec - mówił Kalisz."
Kalisz nadal nie chce zrozumieć, że ludzie są obojętni wobec salonowej lewicy.
Bo ta nic dla nich nie robi.
SLD bazował na pederastach, narkomanach i feministkach.
Ale pederaści, narkomani i feministki nie mają wcale poglądów lewicowych.
Generalnie leją na ludzi pracy.
Z SLD byli niejako "z musu".
No to przy okazji wyborów przeszli bez wahania do liberalnego kanciarza Palikota.
A SLD został dziś z 6% w sondażach.
Tak to jest gdy "lewica" alienuje się od klasy pracowników najemnych.