Dodaj do ulubionych

Kto nie glosowal nie ma prawa krytykowac

IP: 192.168.1.* / 200.181.163.* 14.06.04, 01:03
Mysle,ze te zasade powinni wbijac dziennikazrze do bezmyslnych polskich glow.
Zaplacicie drogo wasze lenistwo,a krytykowac nikogo i niczego nie bedziecie
mieli prawa. Nieobecni sie nie licza.
Obserwuj wątek
    • Gość: jakub Re: Kto nie glosowal nie ma prawa krytykowac IP: *.oc.oc.cox.net 14.06.04, 03:59
      A Ty, domyslam sie, glosowales? Wspolczuje Ci bo znalazles sie w tych 20% dla
      ktorych udzielenie pelnomocnictwa tym wszystkim awanturnikom polskim bylo czyms
      naturalnym.
      Przepraszam, ale dla mnie - NIE!!!
      Nie glosowalem, bo nie chcialem swoim glosem firmowac czegos, co z daleka
      cuchnie. Pozyjemy troche i przekonasz sie wkrotce, ze bedziemy mieli jeden cyrk
      stacjonarny (Sejm) i drugi (wyjazdowy (Bruksela).
      P.S. I nie zapomnij, ze NAS jest 80% - czujesz roznice?
      Pozdrawiam. Jakub
      • Gość: Jan Re: Kto nie glosowal nie ma prawa krytykowac IP: 5.2.1R2D* / 62.42.228.* 14.06.04, 11:46
        Gdybys byl myslacym, a nie upartym jak osiol czlowiekiem wiedzialby, ze
        absencja wyborcza rowna jest dziecinnej grozbie " na zlosc mamie odmroze sobie
        uszy". Dziki tobie idioci z LPR nadeci jak pawie beda sie panoszyli w PE i
        smiali z takich naiwniaczkow jak ty.
        • Gość: comitu Re: Kto nie glosowal nie ma prawa krytykowac IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 14.06.04, 20:05
          Zwyczajnie nie masz racji. Jeśli traktujesz głosowanie jak wybory to Twoja
          sprawa i nie powinieneś narzucać swoich błędów innym ludziom.
          • reichman Re: Kto nie glosowal nie ma prawa krytykowac 14.06.04, 20:08
            Gość portalu: comitu napisał(a): Zwyczajnie nie masz racji. Jeśli traktujesz
            głosowanie jak wybory to Twoja sprawa i nie powinieneś narzucać swoich błędów
            innym ludziom.
            K: Glosowanie ma na celu wybor, inaczej nie ma sensu...
      • Gość: comitu Re: Kto nie glosowal nie ma prawa krytykowac IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 14.06.04, 19:56
        100% racji. Sądząc z wyników owo 20% to przynajmniej połowa zwolenników LPR i
        Samoobrony. I tak dobrze, że nie postulują prześladowań absentów.
    • Gość: Solon Re: Kto nie glosowal nie ma prawa krytykowac IP: *.rene.com.pl 14.06.04, 04:32
      Ma prawo tym bardziej krytykować, bo do tego g...ręki nie przyłożył
      • Gość: Jan Re: Kto nie glosowal nie ma prawa krytykowac IP: *.url.equinox.local / 212.85.1.* 14.06.04, 11:49
        Ok,mowisz gowno. Powiedz mi wiec, bo mam zamiar na serio zajac sie polityka,
        czego oczekujesz od ludzi, ktorzy zajmuja sie polityka. Wymien w kilku punktach
        program partii, ktora bylaby wg ciebie idealna i jak nalezy dobierac wladze tej
        partii ?
        • jk13 Do: Jana. 14.06.04, 17:58
          Gość portalu: Jan napisał(a):

          > Ok,mowisz gowno. Powiedz mi wiec, bo mam zamiar na serio zajac sie polityka,
          > czego oczekujesz od ludzi, ktorzy zajmuja sie polityka. Wymien w kilku
          punktach
          >
          > program partii, ktora bylaby wg ciebie idealna i jak nalezy dobierac wladze
          tej
          >
          > partii ?
          ***

          Rzuciłeś pytanie. Co prawda nie jestem jego adresatem, ale odpowiem Ci, jaką
          partię gotów byłbym poprzeć:

          1. Podejmującą i realizującą ustanowienie funkcji posła, senatora, radnego itp
          jako funkcję społeczną (ze zwrotem z budżetu WYŁĄCZNIE tych kosztów, które
          bezpośrednio wiążą się z wykonywaniem funkcji).

          2. Wprowadzającą zakaz finansowania partii politycznych z budżetu państwa.

          3. Wprowadzającą opodatkowanie kościoła na zasadach ogólnych.

          4. Stymulującą prywatną inicjatywę gospodarczą poprzez wprowadzenie znacznych
          ulg i zwolnień podatkowych dla rozpoczynających działalnośc gospodarczą.

          5. Likwidującą obowiązkowy haracz nakładany przez państwo w postaci ZUS (zasada
          dobrowolnego ubezpieczenia).

          6. Wprowadzającą podatek liniowy, przy równoczesnej likwidacji ulg i odpisów
          podatkowych.

          7. Partię, która doprowadziłaby do rzeczywistego rozliczenia osób, których
          działania przyczyniły się do strat budżetowych.

          8. Partię, która wprowadziłaby do konstytucji zapis o możliwości odwołania z
          funkcji posła, senatora, radnego w trybie społecznego wotum nieufności.

          To ledwie kilka punktów, jak by co, to służe swymi pomysłami (i nie tylko).
          • Gość: Jakub Re: Do: Jana. IP: *.oc.oc.cox.net 14.06.04, 18:05
            jk13 wyreczyl mnie swoim postem. Podpisuje sie pod tym, co napisal, choc to
            tylko bardzo ogolny zarys.
            • jk13 Re: Do: Jana. Dziękuję [n/t] 14.06.04, 18:08

              • Gość: Jan Re: Do: Jana. Dziękuję [n/t] IP: 5.3.1R* / *.bezeqint.net 14.06.04, 19:04
                Zobacz moja odpowiedz. Jest dluga, jak widzisz,bo temat ciekawy. Musialo to
                niestety potrwac.Chetnie podyskutuje, bo zdaje sie mamy bardzo zblizone poglady.

                Pozdrawiam
          • Gość: Jan Re: Do: Jana. IP: 5.3.1R* / *.cache.telstra.net 14.06.04, 19:02
            Co do wynagradzzania poslow nie moge sie z toba zgodzic. Uwazam, ze powinni oni
            otrzymywac wynagrodzenie rowne sredniej krajowej zwiekszonej np. 0 20-30% +
            nadgodziny itd wg zasad kodeksu pracy + diety rowne pracowniczym dietom
            krajowym (przeciez nie maja innych mozliwosci zarobkowania, a z czegos musza
            zyc i pracy jest ogrom !). W Polsce wg mnie nalezaloby wprowadzic podatek od
            wielkich fortun i wprowadzic obawiazek lacznego rozliczania majatkow
            malzenskich politykow.Wprowadzic zasade natychmiastowego pozbawiania poslow i
            innych osob publicznych mandatow i wszelkich panstwowych funkcji za naruszenie
            prawa (kodeks karny powinien wprowadzic przepis o zakazie czynnego prawa
            wyborczego dla skazanych wyrokami pow.1 roku wiezienia,nawet w zawieszeniu na
            odpowiedni okres - minimum 3 lata ). Za oszustwa wyborcze posel powinien zostac
            natychmiast pozbawiony mandatu i miec obowiazek zwotu wyplaconych z tytulu
            sprawowania funkcji posla wynagrodzen i wszelkich innych kosztow
            poniesionycprzez podatnikow w zwiazku z jego przestepcza obecnoscia w Sejmie.
            Oprocz tego za oszustwo powinien otrzymac odpowiedni wyrok sadowy - minimum 1
            rok wiezienia bez mozliwosci zawieszenia wyroku. W Sejmie nie wolno byloby go
            zastapic nikim innym. Nalezaloby rowniez wg mnie wprowadzic minimum glosow
            poparcia dla posla np. 20 tys. glosow. Osoby wybrane mniejsza iloscia glosow
            nie mialyby prawa zostania poslami.Nalezaloby rozliczyc wszelkie majatki
            powstale po upadku PRL, ze szczegolna uwzglednieniem majatkow bylych
            funkcjonarjuszy PRL oraz postkomunistycznych fundacji,rzadow i Sejmu.
            To tyle co do rozliczenia sie z przestepstwami przeszlosci.
            Wprowadzic rowny sposob opodatkowania dzialalnosci gospodarczej dla wszystkich,
            w tym KK. Zaprzestac finansowania KK z budzetu, w tym nauki religii w szkolach.
            Wprowadzic nalaz kontroli finansowej wszelkich organizacji charytatywnych
            korzystajacych z darowizn zwolnionych od podatkow.
            Wprowadzic szczegolnie korzystne warunki podatkowe dla ludzi rozpoczynajacych
            dzialalnoosc gospodarcza.
            Zmienic system edukacyjny. Szkola powinna produkowac ludzi zdolnych do
            natychmiastowego wykonywania pracy. Zaklad pracy nie moze pelnic roli szkoly.
            Wprowadzic do szkol program nauk obywatelszkich, ze szczegolnym uwzglednieniem
            podstawowej wiedzy ekonomicznej i odpowiedzialnosci za losy wlasnego panstwa.
            Zlikwidowac kierunki studiow ksztalcacych bezrobotnych. Wprowadzic
            specjalizacje studiow prawniczych od poczatku np. studia dla prawnikow
            gospodarczych, dla prawnikow ubezpieczeniowych, rodzinnych, w dziedzinie prawa
            pracy,kryminalnych itd. Polaskie przepisy prawne sa dowodem braku kompetencji
            polskich prawnikow.
            W ramach funduszy europejskich umozliwiac wszystkim absolwentom wyzszych
            uczelni, ktorzy uzyskali najwyzsza srednia ocen uzupelniajace studia
            zagraniczne.
            Umozliwic finansowo szkolom rozwoj kolek zainteresowan pozalekcyjnych -
            zwlaszcza w dziedzinie informatyki, internetu, kolek teatralnych,
            literackich,spolecznych (pomoc dla osob niepelnosprawnych).
            Uwolnic pracodawcow od obowiazku wyplacania zasilkow z tytulu ubezpieczenia
            spolecznego. Tym powinien zajac sie ZUS. Wprowadzic mozliwosc wypowiadania umow
            o prace przebywajacym na zwolnieniach lekarskich, za wyjatkiem
            niektorych,szczegolnie ciezkich chorob i wypadkow przy pracy.
            Wprowadzic zasade udzielania urlopow odpowiednio do posiadanego w danym
            zakladzie stazu pracy np. za kazdy miesiac pracy masz 2,5 dnia urlopu i mozesz
            go wziac nie po roku pracy ale nawet po 6 miesiacach jezeli odpowiada to
            pracodawcy i tobie.
            Zmobilizowac urzedy pracy do szerokiej akcji wsrod bezrobotnych - organizowanie
            kursow kwalifikacyjnych, staly kontakt,doradztwo, pomoc ..
            Przyjmowac urzednikow urzedow panstwowych wylacznie na zasadzie konkursu -
            podstawa wyniki na swiadectwach i dyplomach, testy, okresy probne,egzaminy
            okresowe, wyniki pracy, skargi klientow ..
            Zwolnic szarych podatnikow od obowiazku rozliczania podatkow i
            odpowiedzialnosci za prawidlowosc tych obliczen. Ministerstwo finansow powinno
            opracowac odpowiednie proste formularze a rozliczeniami powinny sie zajac Izby
            skarbowe na podstawie zalaczonych do zeznan podatkowych dowodow.
            Tworzyc rzad nie z towarzyszy partyjnych ale sposrod najllepszych specjalistow
            w danej dziedzinie.
            Zrownac statutowo lecznictwo prywatne z panstwowym i wprowadzic zasade
            odplatnosci uslug medycznych wszedzie z odpowiednim zwrotem poniesionych do
            pewnego limitu kosztow.Wyposazac za niewielka odplatnoscia osoby
            niepelnosprawne w sprzet medyczny (wozki inwalizdzkie itd)..
            • jk13 Re: Do: Jana. 14.06.04, 19:22
              Istotnie, wiele wskazuje na to, że pewną część poglądów mamy bardzo do siebie
              zbliżoną/ Wele też wskazuje na to, że dyskusja mogłaby być ciekawa.

              Pozdrawiam
          • trevik Re: Do: Jana. 14.06.04, 19:32
            No nie wytrzymalem.... warto sie jednak chwile zastanowic nad konsekwencjami,
            zanim sobie zbudujesz program wyborczy (ktory wszak trudno nazwac programem a
            jest raczej chciejstwem i malo co zawiera). Pozwole sobie skomentowac:

            > 1. Podejmującą i realizującą ustanowienie funkcji posła, senatora, radnego itp
            > jako funkcję społeczną (ze zwrotem z budżetu WYŁĄCZNIE tych kosztów, które
            > bezpośrednio wiążą się z wykonywaniem funkcji).

            Mialbys w sejmie w ten sposob malo pragmatykow a duzo filozofow z golymi
            tylkami. Ale podpowiem Tobie, jak mozna zaoszczedzic: zmniejszyc sejm do c.a.
            100 poslow, pozostawiajac ogolne zasady, wywalic poslow z komisji (fachowcy i
            tak tam sa pod reka, redagujac ustawy, jak sie wtracaja za czesto poslowie to je
            TK najczesciej pozniej uwala). Jak bedziesz rozliczal z kosztow, to beda one tak
            puchly, ze nawet sobie z tego sprawy nie zdajesz a nikt nie bedzie mial interesu
            je ograniczac - lepsza jest stala kwota.

            > 2. Wprowadzającą zakaz finansowania partii politycznych z budżetu państwa.

            Ten zapis jest bardzo kontrowersyjny, ale powoduje, ze partie tak latwo nie
            siegaja na lewo i prawo po kase, bo zawsze jest grozba, ze PKW uwali im
            finansowanie. Ma plusy i minusy, trudno powiedziec, ktorych wiecej. Warto o tym
            pamietac.

            > 3. Wprowadzającą opodatkowanie kościoła na zasadach ogólnych.

            ?!? - myslisz, ze przyniosloby korzysci dla budzetu, gdyby zostawilo sie
            nastepna organizacje (jak juz nie jestes chrzescijaninem) bez pieniedzy?
            Duze nie, ale straty bylyby znaczne. Pewnie dalbys od razu ta kase z kosciola na
            opieke spoleczna, ktora sama przejada ponad 50% dostarczanych jej srodkow. Ufam,
            ze koscioly (nie tylko KK) robia duzo wiecej za ta kase i do tego nie z
            przymusowo sciaganych podatkow a z dobrowolnych datkow. Masz myslenie
            odziedziczone po komunizmie.

            > 4. Stymulującą prywatną inicjatywę gospodarczą poprzez wprowadzenie znacznych
            > ulg i zwolnień podatkowych dla rozpoczynających działalnośc gospodarczą.

            Takie ulgi byly - non stop niektorzy zakladali dzialalnosc. Siec sklepow Albert
            juz 3 raz chyba. Wrogiem tego systemu nie jestem, ale najpierw musi byc do tego
            bardzo, ale to bardzo rygorystyczne _i dzialajace_ prawo i tylko na pewne
            rodzaje dzialalnosci moze ten przepis dzialac.

            > 5. Likwidującą obowiązkowy haracz nakładany przez państwo w postaci ZUS (zasada
            >
            > dobrowolnego ubezpieczenia).

            Mialbys nedze na ulicach czlowieku, jakiej sobie nawet nie wyobrazasz. I potem
            nastepni tacy jak Ty chcieliby dzwigac normalne podatki, aby wyplacac starym
            ludziom, bez pieniedzy socjal, bo patrzec nie daloby sie na to. To jeszcze
            obowiazuje w US, ale tam jest dluga tradycja tego.

            Przy polskim mysleniu nieubezpieczonych liczylbys w dziesiatkach procentow, bo
            nie byloby ich stac. Oni pozniej glosowaliby na partie czysto socjalistyczne,
            aby z glodu nie pasc (bo trudno byloby sie im dziwic, glupota karalna nie jest a
            do czlowieka trudno miec pretensje, ze nie chce z glodu pasc). Instynkt
            samozachowowawczy podpowiada, ze nie nalezy calkowicie tego przymusowego
            ubezpieczenia likwidowac - niektore panstwa, jak Niemcy pozwalaja na
            ubezpieczenie prywatne jakie sie chce (i bardzo niskie), ale jest limit
            finansowy; nie daje sie decydowac ludziom potencjalnie slabym przeciwko sobie.
            Podobnie masz w Polsce przy dzialalnosci wlasnej. Problem w Polsce jest wszakze
            w tym, ze przy tej ilosci odziedziczonych rencistow i emerytow wczesnych po
            komunie i przeksztalceniach trudno skladke traktowac jak ubezpieczenie - w
            wiekszosc jest to podatek na dziadkow i gdy ma sie mozliwosc, lepiej go unikac
            jak sie da i ubezpieczac jak najbardziej prywatnie.

            > 6. Wprowadzającą podatek liniowy, przy równoczesnej likwidacji ulg i odpisów
            > podatkowych.

            Tez nie wiesz do konca o czym piszesz. Podatek liniowy powoduje bardzo duzo
            spolecznych przepiec i sa na pewno sprawy wazniejsze na dzien dzisiejszy, ktore
            nalezy w Panstwie naprawic. Podatek liniowy nie jest panaceum na wszystko.
            Zwroc uwage, ze ZUS jest podatkiem regresywnym (procentowo bardzo wysokim,
            znacznie wyzszym niz PIT dla przecietnych ludzi a prawdziwie bogatych mija).
            Do tej pory sie zastanawiam, kto tak prosto zrobil ludziom wode z mozgow.

            > 7. Partię, która doprowadziłaby do rzeczywistego rozliczenia osób, których
            > działania przyczyniły się do strat budżetowych.

            To jest usmiech numeru. Napisze tylko, ze od lat "prawica" stara sie rozliczac i
            jakos nic z tego nie wychodzi a za to ludzie od nich wyplywaja w aferach. I nie
            wyjdzie, bo sie do tego zupelnie zle zabieraja. Zanim zaczna rozliczac, to moze
            niech doprowadza obecna sytuacje do stabilnosci solidnym prawem z solidna
            egzekucja prawa i solidna edukacja spoleczna a jak juz bedzie dobrze na w
            terazniejszosci i bedzie mozna z optymizmem patrzec w przyszlosc, to niech sie
            zabiora za przeszlosc. Ale dopiero tylko wtedy.

            > 8. Partię, która wprowadziłaby do konstytucji zapis o możliwości odwołania z
            > funkcji posła, senatora, radnego w trybie społecznego wotum nieufności.

            I to bylby przepis najgorszy w skutkach z tych, ktore proponujesz. Taki zapis
            implikowalby, ze wszyscy, do ostatniego posla byliby w Parlamencie populistami.
            Tak przynajmniej jeszcze niektorzy maja odwage dzialac a tak wszyscy bawiliby
            sie w rozdawnictwo pieniedzy na zasadzie, ze kto najmniej rozdaje odpada a kraj
            stoczylby sie szybko ku zapasci.

            Juz teraz sa duze problemy z kielbasa wyborcza, ale w wypadku tego przepisu
            bylaby juz to katastrofa. Do tego pamietaj - nie wazne tylko, ile jest za danym
            dzialaniem, ale tez ilu jest przeciw. A mnie sie nie chce latac do urn co
            miesiac aby ratowac panstwo, gdy jeden baran z drugim uzna, ze cos mu sie w
            poslach, ktorzy maja sluszne dzialania nie podoba, aby glosowac przeciwko
            odwolaniu. Bardzo latwo jest sie narazic na tyle mocno, aby zebrac i 1mln
            podpisow - zobacz np. na fundusz alimentacyjny, co sie dzieje. Posel, ktory
            chcialby zablokowac hiperpodwyzke rent i emerytur np. wylecialby od razu z
            parlamentu jak z procy.

            Oczywiscie mozna byloby ten przepis obostrzyc do bezwglednej wiekszosci
            uprawnionych z okregu, z ktorego pochodzi dany posel, ale wtedy wierz mi, nikogo
            juz nie odwolalbys - dogrywki wyborcze maja z reguly slaba frekwencje.
            Posel w chwili wyboru ma mandat posla na 4 lata i koniec. Sa pewne warunki w
            ktorych mozna sejm rozwiazac i tyle. Oczywiscie warto pomyslec nad immunitetami,
            bo to jest skandal co sie dzieje, ale nie nad brakiem immunitetow a raczej
            wybierajac takich ludzi, ktorzy jasno twierdza i dzialanie w przeszlosci to
            potwierdza, ze immunitety sciagaja z kolegow przy sprawach kryminalnych. To jest
            jednak juz kultura demokracji i w Polsce nie jest to wazki argument przy ocenach
            kandydatow - na Zachodzie posel, ktory stanal za kolega w sprawie ewidentnie
            kryminalnej bylby sam przeswietlony przez media pod katem powiazan a gazety
            trabilyby o nim glosno, ze potencjalnych kryminalistow kryje.
            • Gość: Jan Re: Do: Jana. IP: *.47.30.61.isp.tfn.net.tw 14.06.04, 19:44
              Co do finansowania partii jestem przeciwny forowaniu tych,ktorym udalow sie
              wcisnac do rzadu. Panstwo powinno wspierac rowno cala aktywnosc spoleczna, a
              wiec rowno wg liczny czlonkow dofinansowywac wszystkich. Taka zasada obowiazuje
              np. we Francji.
              • trevik Re: Do: Jana. 14.06.04, 20:00
                Hmm... W polsce dotuje sie oficjalnie tych, ktorzy maja reprezentacje
                parlamentarna i m.in. od wielkosci tej reprezentacji (sposob obliczania nie jest
                tak zupelnie prosty, bo dotuje sie rozne sprawy) zalezy dofinansowanie.
                Dofinansowanie poprzez ilosc czlonkow jest _horrendalna_ premia dla partii
                socjalistycznych, zwiazanych ze zwiazkami zawodowymi - nie dosyc, ze poprzez
                zwiazki maja duza premie w elektoracie, pozniej nastepna poprzez administracje
                stworzona ze skladek czlonkowskich to dodatkowo dostaliby z ilosci czlonkow.

                Francja ma dluzsze tradycje socjalistyczne i demokratyczne i to sie tam bardziej
                komponuje w krajobraz i jakos uchodzi, tam tez polskie strajkowanie poza prawem
                nie jest tak latwo akceptowalne. W Polsce z mysleniem komunistycznym mialbys od
                razu komplet zwiazkowcow w Parii i lwia czesc dotacji dla partii lewicowych,
                ktorych czlonkowie mniej sie zajmuja politykowaniem a czesciej strajkami i
                protestami, za to dalbys w ten sposob po glowie tym, ktorzy zajmuja sie mysleniem.

                Ci w rzadzie zarabiaja pieniadze a ze to najczesciej republika kolesiow? Taki
                parlamentaryzm.
            • jk13 Re: Do: Jana. 14.06.04, 19:59
              trevik napisał:

              > Pozwole sobie skomentowac:
              >
              > > 1. Podejmującą i realizującą ustanowienie funkcji posła, senatora, radnego
              > itp
              > > jako funkcję społeczną (ze zwrotem z budżetu WYŁĄCZNIE tych kosztów, które
              > > bezpośrednio wiążą się z wykonywaniem funkcji).
              >
              > Mialbys w sejmie w ten sposob malo pragmatykow a duzo filozofow z golymi
              > tylkami. Ale podpowiem Tobie, jak mozna zaoszczedzic: zmniejszyc sejm do c.a.
              > 100 poslow, pozostawiajac ogolne zasady, wywalic poslow z komisji (fachowcy i
              > tak tam sa pod reka, redagujac ustawy, jak sie wtracaja za czesto poslowie to j
              > e
              > TK najczesciej pozniej uwala). Jak bedziesz rozliczal z kosztow, to beda one ta
              > k
              > puchly, ze nawet sobie z tego sprawy nie zdajesz a nikt nie bedzie mial interes
              > u
              > je ograniczac - lepsza jest stala kwota.

              ****
              W tym punkcie się nie zgodzę. Parlamentarzystą winien byc jedynie ktoś, kto
              posiada własne zaplecze finansowe. W tym przypadku chodzi mi wyłącznie o
              odzrucenie tych, dla których obecność w parlamencie, to tylko i wyłącznie sposób
              na zapewnienie sobie dochodów.
              >
              > > 2. Wprowadzającą zakaz finansowania partii politycznych z budżetu państwa.
              >
              > Ten zapis jest bardzo kontrowersyjny, ale powoduje, ze partie tak latwo nie
              > siegaja na lewo i prawo po kase, bo zawsze jest grozba, ze PKW uwali im
              > finansowanie. Ma plusy i minusy, trudno powiedziec, ktorych wiecej. Warto o tym
              > pamietac.

              ****
              Czyżby nie sięgały na lewo i prawo? To jest temat na bardzo obszerną dyskusję. A
              >
              > > 3. Wprowadzającą opodatkowanie kościoła na zasadach ogólnych.
              >
              > ?!? - myslisz, ze przyniosloby korzysci dla budzetu, gdyby zostawilo sie
              > nastepna organizacje (jak juz nie jestes chrzescijaninem) bez pieniedzy?
              > Duze nie, ale straty bylyby znaczne. Pewnie dalbys od razu ta kase z kosciola n
              > a
              > opieke spoleczna, ktora sama przejada ponad 50% dostarczanych jej srodkow. Ufam
              > ,
              > ze koscioly (nie tylko KK) robia duzo wiecej za ta kase i do tego nie z
              > przymusowo sciaganych podatkow a z dobrowolnych datkow. Masz myslenie
              > odziedziczone po komunizmie.
              ***
              Z częścia argumentacji się zgodzę, ale przede wszystkim powinno się zlikwidować.
              Zapewne zgodzisz się, że na terenie wielu parafii prowadzone jest działalność
              gospodarcza, choćby przykościelny sklepik. Czy jego włąściciel płaci podatek.
              Poza tym zacytuję w tym miejscu Jezusa: "oddajcie Bogu, co Boskie, Cezarowi, to
              co jest jego".
              >
              > > 4. Stymulującą prywatną inicjatywę gospodarczą poprzez wprowadzenie znaczn
              > ych
              > > ulg i zwolnień podatkowych dla rozpoczynających działalnośc gospodarczą.
              >
              > Takie ulgi byly - non stop niektorzy zakladali dzialalnosc. Siec sklepow Albert
              > juz 3 raz chyba. Wrogiem tego systemu nie jestem, ale najpierw musi byc do tego
              > bardzo, ale to bardzo rygorystyczne _i dzialajace_ prawo i tylko na pewne
              > rodzaje dzialalnosci moze ten przepis dzialac.
              ***
              Nie pisałem o sieciach sklepów, lecz o "Kowalskim", który chce założyć małą
              rodzinną firmę. Wybacz, ale obecny system podatkowy + haracz na ZUS zjada go,
              nie pozwalając na rozwój maleńkiej firmy.
              >
              > > 5. Likwidującą obowiązkowy haracz nakładany przez państwo w postaci ZUS (z
              > asada
              > >
              > > dobrowolnego ubezpieczenia).
              >
              > Mialbys nedze na ulicach czlowieku, jakiej sobie nawet nie wyobrazasz. I potem
              > nastepni tacy jak Ty chcieliby dzwigac normalne podatki, aby wyplacac starym
              > ludziom, bez pieniedzy socjal, bo patrzec nie daloby sie na to. To jeszcze
              > obowiazuje w US, ale tam jest dluga tradycja tego.
              ****
              Być może, tego nie widzisz (lub nie chcesz widzieć), ale niewiele ku temu brakuje.


              >
              > Przy polskim mysleniu nieubezpieczonych liczylbys w dziesiatkach procentow, bo
              > nie byloby ich stac. Oni pozniej glosowaliby na partie czysto socjalistyczne,
              > aby z glodu nie pasc (bo trudno byloby sie im dziwic, glupota karalna nie jest
              > a
              > do czlowieka trudno miec pretensje, ze nie chce z glodu pasc). Instynkt
              > samozachowowawczy podpowiada, ze nie nalezy calkowicie tego przymusowego
              > ubezpieczenia likwidowac - niektore panstwa, jak Niemcy pozwalaja na
              > ubezpieczenie prywatne jakie sie chce (i bardzo niskie), ale jest limit
              > finansowy; nie daje sie decydowac ludziom potencjalnie slabym przeciwko sobie.
              > Podobnie masz w Polsce przy dzialalnosci wlasnej. Problem w Polsce jest wszakze
              > w tym, ze przy tej ilosci odziedziczonych rencistow i emerytow wczesnych po
              > komunie i przeksztalceniach trudno skladke traktowac jak ubezpieczenie - w
              > wiekszosc jest to podatek na dziadkow i gdy ma sie mozliwosc, lepiej go unikac
              > jak sie da i ubezpieczac jak najbardziej prywatnie.
              >
              > > 6. Wprowadzającą podatek liniowy, przy równoczesnej likwidacji ulg i odpis
              > ów
              > > podatkowych.
              >
              > Tez nie wiesz do konca o czym piszesz. Podatek liniowy powoduje bardzo duzo
              > spolecznych przepiec i sa na pewno sprawy wazniejsze na dzien dzisiejszy, ktore
              > nalezy w Panstwie naprawic. Podatek liniowy nie jest panaceum na wszystko.
              > Zwroc uwage, ze ZUS jest podatkiem regresywnym (procentowo bardzo wysokim,
              > znacznie wyzszym niz PIT dla przecietnych ludzi a prawdziwie bogatych mija).
              > Do tej pory sie zastanawiam, kto tak prosto zrobil ludziom wode z mozgow.
              >
              > > 7. Partię, która doprowadziłaby do rzeczywistego rozliczenia osób, których
              > > działania przyczyniły się do strat budżetowych.
              >
              > To jest usmiech numeru. Napisze tylko, ze od lat "prawica" stara sie rozliczac
              > i
              > jakos nic z tego nie wychodzi a za to ludzie od nich wyplywaja w aferach. I nie
              > wyjdzie, bo sie do tego zupelnie zle zabieraja. Zanim zaczna rozliczac, to moze
              > niech doprowadza obecna sytuacje do stabilnosci solidnym prawem z solidna
              > egzekucja prawa i solidna edukacja spoleczna a jak juz bedzie dobrze na w
              > terazniejszosci i bedzie mozna z optymizmem patrzec w przyszlosc, to niech sie
              > zabiora za przeszlosc. Ale dopiero tylko wtedy.
              ***
              Niemożność faktycznego rozliczenia jest spowodowana wyłącznie indolencją władzy
              ustawodawczej. Czemu? Trudno jest rozliczać samych siebie.

              >
              > > 8. Partię, która wprowadziłaby do konstytucji zapis o możliwości odwołania
              > z
              > > funkcji posła, senatora, radnego w trybie społecznego wotum nieufności.
              >
              > I to bylby przepis najgorszy w skutkach z tych, ktore proponujesz. Taki zapis
              > implikowalby, ze wszyscy, do ostatniego posla byliby w Parlamencie populistami.
              ***
              Czyż teraz nimi nie są?

              Pozdrawiam.
              • trevik Re: Do: Jana. 14.06.04, 20:30
                > W tym punkcie się nie zgodzę. Parlamentarzystą winien byc jedynie ktoś, kto
                > posiada własne zaplecze finansowe. W tym przypadku chodzi mi wyłącznie o
                > odzrucenie tych, dla których obecność w parlamencie, to tylko i wyłącznie sposó
                > b
                > na zapewnienie sobie dochodów.

                Tak, ale lepiej byloby, gdyby to ludzie takich odrzucali. To jest wlasnie
                demokracja a wady polskiej demokracji to w pierwszej kolejnosci demoralizacja
                ogolu.
                Przeciez nic nie spowodowalo takiego skoku notowan u niektorych (zwlaszcza PiS
                byl w tym dobry) jak "pokaz parlamentarnej biedy" - okreslenie bodajze
                redaktorki Polityki - przed ostatnimi wyborami do Sejmu przy oswiadczeniach
                majatkowych. Tego nie zmienisz przepisem, bo tego przepisu nie wprowadzisz a
                polityka, ktora nie jest realna nie jest polityka, tylko co najwyzej
                chciejstwem. Jesli natomiast do Parlamentu wchodziliby ludzie, ktorzy maja
                wystarczajace srodki wlasne, to od razu polecalbym go zmniejszyc i to solidnie.
                Im mniej ludzi sie wybiera tym jest wieksza szansa, ze bedzie to reprezentacja
                lepszej jakosci.

                (apropos dotacji do PP w Polsce)
                > Czyżby nie sięgały na lewo i prawo? To jest temat na bardzo obszerną dyskusję.

                Siegaja, ale juz nie moga robic takiej hucpy. I siegac beda, tak jak i Kohl
                prowadzil lewa kase, bo kasa gwarantuje wynik wyborow. To jest mechanizm z
                zawsze z dodatnim sprzezeniem zwrotnym sprzyjajacy korupcji a takie mechanizmy
                sa najtrudniejsze w eliminacji w praktyce. To temat na bardzo dluga dyskusje a
                jej wynik na pewno nie bedzie jednoznaczny. Brak finansowania powoduje z drugiej
                strony zjawisko "kupowania" partii politycznych przez wielkich - patrz na US.
                To tez nie jest dobre.

                > Nie pisałem o sieciach sklepów, lecz o "Kowalskim", który chce założyć małą
                > rodzinną firmę. Wybacz, ale obecny system podatkowy + haracz na ZUS zjada go,
                > nie pozwalając na rozwój maleńkiej firmy.

                Jest ostatnio mowa o kredytach ZUS'owskich. Mam nadzieje, ze tutaj padna
                sensowne pomysly. Oby tylko zostalo to zrobione porzadnie a nie legalizowalo
                szara strefe, ktora pozostanie dalej szara a jednak legalna, przy czym dodatkowo
                lewusom trzeba bedzie wieksze emerytury placic, bo jednak skladki szly, choc
                tylko jako kredyt. W Polsce republika kolesiow dziala na poziomie lokalnym wbrew
                pozorom znacznie lepiej, niz w Sejmie a juz na pewno jest znacznie
                bezczelniejsza. Warto o tym pamietac.

                > Być może, tego nie widzisz (lub nie chcesz widzieć), ale niewiele ku temu braku
                > je.

                To, ze jest wielu, ktorym do tego niewiele brakuje, to jeszcze nie znaczy, ze
                nalezy ta grupe powiekszyc.

                > Niemożność faktycznego rozliczenia jest spowodowana wyłącznie indolencją władzy
                > ustawodawczej. Czemu? Trudno jest rozliczać samych siebie.

                To nie jest takie proste. Partia dostaje sie do Sejmu i obejmuje urzedy "z
                dobrodziejstwem inwentarza" i musi sie z tym liczyc, bo to nie politycy
                bezposrednio rzadza, ale Ci, ktorzy stoja w drugiej linii. Politycy raczej daja
                kierunek zmian, cala reszta idzie pod stolem przez caly proces legislacyjny,
                rozporzadzenia, do tego jeszcze przez samorzady od czasu do czasu. Aby to
                rozliczyc trzeba sie najpierw w tym dobrze polapac, pozniej jak juz sie polapia
                to sie zawsze okazuje, ze ilus ich kolegow partyjnych siedzi juz w g. po same
                uszy z zaszlosciami (do partii zawsze lgna mety i lgnac beda) a w Polsce nie
                premiuje sie tych, ktorzy wlasne partie oczyszczaja, tylko sie krzyczy, ze znow
                w takiej i takiej partii byla jakas szuja. Nikt nie ma interesu ujawniac afer,
                bo zawsze sie okaze, ze slad prowadzi do ktoregos z "naszych". Nawet Lepper,
                gdyby jak twierdzi wszystko rozliczyl okazaloby sie, ile juz afer jest na kacie
                samoobrony w samorzadach (to, ile wyszlo u Leppera i reszty kumpli to wiem, ale
                przypuszczam, ze to wierzcholek gory lodowej) to sam zamknalby sie od razu. Nie
                mozna umoczyc polowy aferantow na raz, bo oni zaczynaja spiewac. Dlatego z
                Rywinem nikogo innego nie umoczyli a Rywin tylko dostal leciusienko po lapkach.
                W Polsce masz tylko jedna solidna partie, ktora potrafi wewnetrznie bardzo
                dobrze dzialac: Polska Partia Kolesiow.

                Jest to partia, ktora nie ma problemow z podzialami ideologicznymi, spojrzeniem
                na pewne nurtujace tematy spoleczne. W zasadzie ma tylko problem wyborow i
                dostania sie do parlamentu. W kazdej partii jest wielu podwojnych poslow: raz
                dzialaja z ramienia swojej wlasnej partii, raz z ramienia PPK. I to sie nie
                zmieni. Korupcja w Posce siega od samej gory do samego dolu i jest na nia
                spoleczne przyzwolenie. Polacy w 90% sa nia przesiaknieci i nie widza w niej
                normalnie zla - to znaczy na pewno nie wtedy, gdy oni sami sa w niej umoczeni.
                Zaczyna sie spiewka dopiero jak afera wychodzi.. fajnie, ale niech moze sie
                najpierw nad soba zastanowia a potem krzycza o aferach, ze juz za duzo tego.

                Podam Tobie jeden przyklad z Sanoka w Bieszczadach, z ktorego pochodzi moj
                kolega, ktory mi to opowiedzial (podalbym inne swoje, ale ten jest po prostu
                piekny).

                Autobus PKS z jakies wsi rano wyjezdzal kazdego dnia rano pelny i zawsze wracal
                wieczorem pelny.. 1 autobus na caly dzien. Ale PKS obcial polaczenie powrotne,
                bo wg. nich autobus jezdzil pelny tylko w jedna strone: rano, gdy sprawdzal
                bilety konduktor. Po poludniu nie sprawdzal i przez to wszyscy na lewo placili.

                Oczywiscie myslenie PKS albo bylo glupie (mogli wlozyc konduktora na kursy
                popoludniowe, bo sytuacja jest oczywista), albo to byla zagrywka jakiegos
                msciciela, zeby ludziom porzadnie do d. nakopac, albo jeszcze lepiej poprzez
                edukacje: kopac przez kilka tygodni i popatrzec jak pozniej milo placa.

                Jedno wiem na pewno: takiego steku przeklenstw od pasazerow w strone PKS, ze
                zlikwidowal polaczenie moj kolega od dawna ponoc nie slyszal. Kierowca tez
                stracil robote, bo mu obcieli etat. To jest wlasnie ta rzeczywistosc. Ta sama
                jest w Sejmie, tylko inna jest skala i poslowie ladniej sie wypowiadaja niz
                prosci chlopi.

                > I to bylby przepis najgorszy w skutkach z tych, ktore proponujesz. Taki za
                > pis
                > > implikowalby, ze wszyscy, do ostatniego posla byliby w Parlamencie populis
                > tami.
                > ***
                > Czyż teraz nimi nie są?

                Jeszcze nie do konca - to, ze jest takich wielu przed wyborami jeszcze nie
                oznacza, ze nie ma styku z rzeczywistoscia w trakcie kadencji, przynajmniej na
                tyle, zeby popierac rzad i jakos sie wszystko toczylo.
                Oczywiscie przed wyborami juz wszystko szlag trafia (jak z planem Hausnera, albo
                AWS, ktora natlukla 50mld/rok wydatkow w ciagu pol roku do spolki z SLD przy
                poprzedniej kadencji), ale przy mozliwosci dodatkowego bata na poslow mialbys to
                non-stop.
        • Gość: comitu Re: Kto nie glosowal nie ma prawa krytykowac IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 14.06.04, 20:22
          Skoro zamierzasz zająć się polityką, to nie namawiaj do formułowania kanonów
          idealnej partii i polityka doskonałego, bo taki kanon już opracowałeś i wątpię
          byś był skłonny przyjąć inny. Jedynym, jak sądzę warunkiem koniecznym jest
          niezależność materialna sprzyjająca myśli wolnej i uczciwej. Polityk nie
          powinien mówić: "skoro nie podoba ci się to co jest - powiedz jak ma być", gdyż
          pytany nie musi być politykiem i wystarczy, że mu się nie podoba zaś pytający i
          tak nie zamierza wziąć tego na serio z uwagi na mnogość odpowiedzi oraz realia
          polityki. Pozostańmy więc przy jednym warunku o którym wspomniałem. Życzę
          sukcesu.
    • stefan4 Dlaczego nie krytykować? 14.06.04, 16:48
      Prawo do krytykowania władzy i układów politycznych przysługuje obywatelowi z
      samego faktu, że jest obywatelem. Nie trzeba sobie na nie specjalnie
      zasługiwać.

      Masz prawo nie zwracać uwagi na krytykę pochodzącą od ludzi niebogatych, albo
      niegłosujących, albo mających tik pod lewym okiem, dopóki nie jesteś w
      rządzie. Natomiast władze mają psi obowiązek poważnego traktowania KAŻDEJ
      krytyki niezależnie od tego, jaki rodzaj taktyki wyborczej obrał sobie jej
      autor.

      - Stefan

      www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
      • Gość: Jan Re: Dlaczego nie krytykować? IP: *.com / *.graz.inode.at 14.06.04, 16:53
        Wladze nie moga powaznie traktowac obbywateli,ktorzy sami nie wiedza czego
        chca. Wyrazem ich woli sa wlasnie wybory i referenda oraz glosy ich
        organizacji, a nie kazdego z osobna.
        • Gość: Jakub Re: Dlaczego nie krytykować? IP: *.oc.oc.cox.net 14.06.04, 17:22
          No coz, jakie wladze, takie i traktowanie obywateli. Dla wygody wladz proponuje
          te 80% nie glosujacych pozamykac, albo wyslac gdzies, daleko. Zostana Ci
          swiatli i gotowi do wyborow na zasadzie: mniejsze lub wieksze zlo. A ZLO ma
          tylko jedna twarz. Potepiam totalnie wszystkich politykow w Polsce za ZLO ktore
          czynia. Mam przy tym swiadomosc, ze sa wsrod nich takze i uczciwi (nad tym czym
          mocno ubolewam). 15-letni balagan jaki nam stworzono, musi zostac wreszcie
          przerwany. A system polityczny przygotowany dla nas, wyborcow, przez poltykow,
          musi zostac zmieniony. Powiedz mi, w jaki, wg Ciebie, sposob moge zaprotestowac
          przeciw temu, co widze wokol siebie? Pojsciem na wybory i glosowaniem na tych,
          ktorzy nas tak urzadzili? Naprawde wierzysz w to, ze ci ludzie sa zdolni do
          naprawy czegokolwiek? Mam powazne watpliwosci!!!
          Pewniw w tym miejscu powiesz, ze wybory to nie czas na protesty. Dobrze, wiec
          kiedy jest ten czas dobry. Miliony ludzi w Polsce protestuje niemalze
          codziennie a kuszetki z politykami jada sobie dalej, odporne na wszystko. Nie
          chce mi sie nawet pisac o tym, to tak oczywiste, ze az mdli.
          Pozdrawiam. Jakub
          • Gość: Jan Re: Dlaczego nie krytykować? IP: *.telefonica / 216.184.103.* 14.06.04, 17:32
            Nie glosujac zaprotestowales rowniez przeciw wymianie holoty na porzadnych !
            Byc moze nawet nie widziales list wyborczych ? Gwarantuje ci, ze np. na
            warszawskich, na ktore glosowalo sie rowniez za granica (moj przypadek) bylo
            wiele bardzo iteresujacych kandydatur. Patrzylem na ludzi,na osobistosci,a nie
            na partie. Mialem klopot nie z tym, ze nie bylo nikogo dobrego ale ,ze dobrych
            bylo wielu, a tylko jednego niestety moglem wybrac.
            • Gość: Jakub Re: Dlaczego nie krytykować? IP: *.oc.oc.cox.net 14.06.04, 17:45
              Mylisz sie. Listy czytalem bardzo uwaznie, nie tylko warszawskie (choc ta
              akurat, tak jak i Ciebie, mnie najbardziej interesowala, bo tez nie mieszkam w
              Polsce).Rzeczywiscie, litania kandydatow, ale.... Popatrz na te wlasnie liste
              jeszcze raz,na spokojnie, bez emocjii. Juz po zawodach przeciez, prawda?
              I WSKAZ mi wsrod tych kandydatow tych, ktorzy zasluguja na to aby Ciebie, mnie,
              Nas, reprezentowac w UE. A potem pogadajmy, o personaliach, o ordynacji
              wyborczej, o naszym wplywie na wybor i jeszcze o tysiacu innych spraw z
              wyborami zwiazanych. Badzo licze na to, ze mnie przekonasz do tego, ze warto
              bylo glosowac, ze dokonalem zlego wyboru nie biorac udzialu.
              Pozdrawiam. Jakub
              • Gość: Jan Re: Dlaczego nie krytykować? IP: 5.5.* / 80.58.53.* 14.06.04, 17:50
                Glosowalem na prof. Geremka, bo wiem, ze on wstydu Polakom nie przyniesie.
                Widzialem na listach sporo naukowcow i ludzi sztuki,ktorych cenie. Przykro mi
                bylo, ze moge wybrac tylko jednego ! Naprawde bylo mi przykro !
            • rajchman Re: Dlaczego nie krytykować? 14.06.04, 17:49
              Kazdy, kto chce wladzy, jest z gory (a priori) podejrzany, bowiem w 99%
              motywacja tych ludzi jest chec uzyskania wladzy nad innymi, a przy okazji tez
              wzbogacenia sie. Stad, za S+P Athurem C. Clarkiem (wynaklazca sztucznych
              satelitow), postuluje, aby do sejmu czy parlamentu europejskiego LOSOWAC
              sposrod Polakow po studiach i nie karanych, w wieku 18-80 lat. W ten sposob we
              wladzach nie znajda sie w 99% karierowicze, ludzie bez skrupulow, a sejm bedzie
              prawdziwa reprezentacja naszych elit...
              • Gość: Jan Re: Dlaczego nie krytykować? IP: *.com / *.graz.inode.at 14.06.04, 17:55
                Masz niesprawiedliwe podejscie do wszystkich, ktorzy zajmuja sie polityka. Na
                listach bylo sporo osob ktore poswiecaja swoja energie na prace spoleczna dla
                dobra wszystkich. Wcale im nie chodzi im o wladze. maja takie powolanie i chwla
                im za to. W Polsce nie docenia sie spolecznikow, gardzi sie nimi i podejrzewa o
                najgorsze intencje. Dlatego ludzie stronia od tej dzialalnosci i jest tak malo
                organizacji sluzacych spoleczenstwu.
                • rajchman Re: Dlaczego nie krytykować? 14.06.04, 18:05
                  Jak chca byc spolecznikami, to czemu sie pchaja do wladzy, zamiast pracowac
                  wsrod ubogich, bezrobotnych, bezdomnych itp.? ja uwazam, ze kazdy, kto chce
                  wladzy, a wiec zglasza swa kandydature na posla, jest z gory (a priori)
                  podejrzany, bowiem w 99% motywacja tych ludzi (kandydatow na zawodowych
                  politykow) jest chec uzyskania wladzy nad innymi, a przy okazji tez wzbogacenia
                  sie i sweych najblizszych. Stad, za S+P Athurem C. Clarkiem (wynalazca
                  sztucznych satelitow), postuluje, aby do sejmu czy parlamentu europejskiego
                  LOSOWAC sposrod Polakow po studiach i nie karanych, w wieku, powiedzmy, 18-80
                  lat. W ten sposob we wladzach nie znajda sie, jak dzis, w 99% karierowicze,
                  ludzie bez skrupulow, a sejm bedzie prawdziwa reprezentacja naszych elit...
                  • Gość: Marek Re: Dlaczego nie krytykować? IP: 2.5.2.* / *.199.252.21.forward.012.net.il 14.06.04, 23:23
                    Czy ty nie potrafisz myslec, czlowieku ? Niektorzy ludzie chca zostac poslami
                    czy nawet rzadzic, bo uwazaja, ze sie do tego nadaja i ze potrafia cos zrobic
                    dla ogolu. Czy ty uwazasz prezydentow i poslow wszystkich panstw za lajdakow
                    zadnych wylacznie szmalu i koryta ? Czy wg ciebie np. Pilsudzki tez byl
                    draniem ?
        • stefan4 Re: Dlaczego nie krytykować? 14.06.04, 21:03
          Jan:
          > Wladze nie moga powaznie traktowac obbywateli,ktorzy sami nie wiedza czego
          > chca. Wyrazem ich woli sa wlasnie wybory i referenda oraz glosy ich
          > organizacji, a nie kazdego z osobna.

          Odsetek niewiedzacych czego chcą jest prawdopodobnie taki sam wśród głosujących
          i niegłosujących. Mam przyjaciół, którzy nie poszli ,,do urn'' podając bardzo
          sensowne uzasadnienia polityczne. Znam też ludzi, którzy poszli całą rodziną,
          żeby porobić sobie jaja:
    • rajchman Kto nie glosowal ma pelne prawo krytykowac 14.06.04, 17:44
      Decyzja o nieglosowaniu byla bowiem sprzeciwem przeciwko rzadom
      skompromitowanych elit: przy okraglym stole elity PZPRowskie dogadaly sie z
      Solidarnosciwymi, stad jest jak jest: nie ma na kogo glosowac, a wiec Polacy
      nie glosowali!
      • Gość: Jan Re: Kto nie glosowal ma pelne prawo krytykowac IP: 212.21.228.* 14.06.04, 17:47
        Napisalem w poprzednim poscie, ze na listach bylo bardzo wielu wartosciowych
        kandydatow. Nie daliscie im zadnych szans zastapienia holoty ! Kto ma wiec o
        was decydowac ?
        • rajchman Re: Kto nie glosowal ma pelne prawo krytykowac 14.06.04, 17:51
          Gość portalu: Jan napisał(a):
          Napisalem w poprzednim poscie, ze na listach bylo bardzo wielu wartosciowych
          kandydatow. Nie daliscie im zadnych szans zastapienia holoty ! Kto ma wiec o
          was decydowac ?
          K: Jeszcze raz!
          Kazdy, kto chce wladzy, a wiec zglasza swa kandydature na posla, jest z gory (a
          priori) podejrzany, bowiem w 99% motywacja tych ludzi (kandydar\tow na
          zawodowych politykow) jest chec uzyskania wladzy nad innymi, a przy okazji tez
          wzbogacenia sie. Stad, za S+P Athurem C. Clarkiem (wynalazca sztucznych
          satelitow), postuluje, aby do sejmu czy parlamentu europejskiego LOSOWAC
          sposrod Polakow po studiach i nie karanych, w wieku, powiedzmy, 18-80 lat. W
          ten sposob we wladzach nie znajda sie, jak dzis, w 99% karierowicze, ludzie bez
          skrupulow, a sejm bedzie prawdziwa reprezentacja naszych elit...
          • Gość: Jan Re: Kto nie glosowal ma pelne prawo krytykowac IP: 203.214.63.* 14.06.04, 18:03
            Myslimy innymi kategoriami,niestety. Ja nie mysle kategoriami partii ale ludzi.
            Glosuje wiec na czlowieka, a nie na partie. Krzywdzisz cala mase porzadnych
            ludzi,ktorzy byli na listach. Przypuszczam, ze wielu z nich niestety
            zniechecilo sie do brania udzialu w zyciu spolecznym po tych wyborach. Koszty
            ich zniechecenia zaplacisz m.inn. i ty i tobie podobni,ktory patrza na panstwo
            wylacznie z pozycji krytykow teatralnych.
            • rajchman Re: Kto nie glosowal ma pelne prawo krytykowac 14.06.04, 18:08
              K: Place podatki, a nie mam zadnego wplywu na to, co sie dzieje. Najwazniejsze
              decyzje, np. o wyslaniu wojsk za granice, podniesieniu podatkow dla mnie, a ich
              obnizenia dla bogaczy, kolesiow premiera czy prezydenta itp. sa podejmowane bez
              pytania sie mnie o zgode. Olewam wiec taka demokracje kolesiow...
              Dla mnie, kazdy, kto chce wladzy, a wiec zglasza swa kandydature na posla, jest
              z gory (a priori) podejrzany, bowiem w 99% motywacja tych ludzi (kandydatow na
              zawodowych politykow) jest chec uzyskania wladzy nad innymi, a przy okazji tez
              wzbogacenia sie i sweych najblizszych. Stad, za S+P Athurem C. Clarkiem
              (wynalazca sztucznych satelitow), postuluje, aby do sejmu czy parlamentu
              europejskiego LOSOWAC sposrod Polakow po studiach i nie karanych, w wieku,
              powiedzmy, 18-80 lat. W ten sposob we wladzach nie znajda sie, jak dzis, w 99%
              karierowicze, ludzie bez skrupulow, a sejm bedzie prawdziwa reprezentacja
              naszych elit...

              Gość portalu: Jan napisał(a):

              > Myslimy innymi kategoriami,niestety. Ja nie mysle kategoriami partii ale
              ludzi.
              >
              > Glosuje wiec na czlowieka, a nie na partie. Krzywdzisz cala mase porzadnych
              > ludzi,ktorzy byli na listach. Przypuszczam, ze wielu z nich niestety
              > zniechecilo sie do brania udzialu w zyciu spolecznym po tych wyborach. Koszty
              > ich zniechecenia zaplacisz m.inn. i ty i tobie podobni,ktory patrza na
              panstwo
              > wylacznie z pozycji krytykow teatralnych.
              • Gość: Jan Re: Kto nie glosowal ma pelne prawo krytykowac IP: 211.185.205.* 14.06.04, 19:06
                Popelniasz zasadniczy blad. Miezrysz wszystkich ta sama niesprawiedliwa miara.
                Rozejrzyj sie wokol siebie. Nie patrz na skompromitowanych ludzi u gory.
                • rajchman Re: Kto nie glosowal ma pelne prawo krytykowac 14.06.04, 19:38
                  Gość portalu: Jan napisał(a): Popelniasz zasadniczy blad. Miezrysz wszystkich
                  ta sama niesprawiedliwa miara. Rozejrzyj sie wokol siebie. Nie patrz na
                  skompromitowanych ludzi u gory.
                  K: Pokaz mi polityka, ktory po skonczonej kadencji jest biedniejszy niz przed
                  nia...
            • jk13 Re: Kto nie glosowal ma pelne prawo krytykowac 14.06.04, 18:12
              Powiem to w ten sposób. Poprzez to, że nazwiska owych porządnych (a tacy na
              pewno na listach byli) znajdowały się na listach partii, które nie zawsze do
              porządnych należą, tak malo było chętnych, aby oddać na nich swoje głosy.
              • Gość: Jan Re: Kto nie glosowal ma pelne prawo krytykowac IP: *.cache.telstra.net 14.06.04, 19:10
                No i widzisz. Wychodzi jak szydlo z worka partyjniacki system wyborczy, nie do
                przyjecia w demokratycznym kraju. Tylko JOWy i oddzielenie sie kandydatow od
                ich partyjnych zwierzchnikow moga to zmienic. JOWy istnieja we wszystkich
                panstwach dawnej 15tki europejskiej.
                • rajchman Re: Kto nie glosowal ma pelne prawo krytykowac 14.06.04, 19:44
                  Gość portalu: Jan napisał(a):
                  No i widzisz. Wychodzi jak szydlo z worka partyjniacki system wyborczy, nie do
                  przyjecia w demokratycznym kraju. Tylko JOWy i oddzielenie sie kandydatow od
                  ich partyjnych zwierzchnikow moga to zmienic. JOWy istnieja we wszystkich
                  panstwach dawnej 15tki europejskiej.
                  K: Nie znasz rzeczywistosci w W. Brytanii, gdzie sa JOW. Tam jest tylko wymiana
                  rzadu, ale w ramach tych samych elit: konserwatywno-laburzystowskich. Poniewaz
                  wiadomo, ze w bogaej dzielnicy moze wygrac tylko konserwatysta, a w biednej
                  laburzysta, to partie nagradzaja poslusznych polsow poprzez przydzielenie im
                  pewnego (bzepiecznego) okregu, gdzie wybory sa fikcja, bo wiadomo, z 99%
                  pewenoscia, kto tam wygra. Rzady zmieniaja sie tylko dzieki
                  nielicznym "srodkowym" okregom, gdzie ludzie glosuja raz na konswewatystow, a
                  raz na labour, i tylko w tych okregach rozdawana jest kielbasa wyboracza. A
                  posel po wyborze zalezy od machiny partyjnej, ktora kaze mu glkosowac zfodnie z
                  wola lidera partii, a dyscypliny glosowania pilnuja tzw. whips, czyli poslowie-
                  agenci lidera partii. Za zlamanie dyscypliny miozna wyleciec z partii, co w
                  ponad 90% przypadkow oznacza koniec kariey politycznej. Polecam serial BBC TV
                • rajchman Re: Kto nie glosowal ma pelne prawo krytykowac 14.06.04, 19:45
                  Nie znasz rzeczywistosci w W. Brytanii, gdzie sa JOW. Tam jest tylko wymiana
                  rzadu, ale w ramach tych samych elit: konserwatywno-laburzystowskich. Poniewaz
                  wiadomo, ze w bogaej dzielnicy moze wygrac tylko konserwatysta, a w biednej
                  laburzysta, to partie nagradzaja poslusznych polsow poprzez przydzielenie im
                  pewnego (bzepiecznego) okregu, gdzie wybory sa fikcja, bo wiadomo, z 99%
                  pewenoscia, kto tam wygra. Rzady zmieniaja sie tylko dzieki
                  nielicznym "srodkowym" okregom, gdzie ludzie glosuja raz na konswewatystow, a
                  raz na labour, i tylko w tych okregach rozdawana jest kielbasa wyboracza. A
                  posel po wyborze zalezy od machiny partyjnej, ktora kaze mu glkosowac zfodnie z
                  wola lidera partii, a dyscypliny glosowania pilnuja tzw. whips, czyli poslowie-
                  agenci lidera partii. Za zlamanie dyscypliny miozna wyleciec z partii, co w
                  ponad 90% przypadkow oznacza koniec kariey politycznej. Polecam serial BBC TV
                  Yes, Minister i jego kontynuacje, Yes, Prime Minister...
        • Gość: Jakub Re: Kto nie glosowal ma pelne prawo krytykowac IP: *.oc.oc.cox.net 14.06.04, 18:00
          Ja wcale nie stwierdzam, ze wszyscy kandydaci to zera. Wielu z nich, nie tylko
          w Warszawie, jest ludzmi godnymi szacunku. Rzecz w tym, ze w tej olbrzymiej
          masie kundli, ci ludzie, nawet z moja czy Twoja legitymacja nie sa soba, bo
          kieruje nimi ich partia. Legitymujac ich, legitymujesz partie. I to jest to
          ZLO. Problem ktory mnie meczy przez caly czas to idityczna ordynacja. Czy
          chcesz, czy nie, musisz glosowan na partie. A potem wychodza takie kwiatki, jak
          poslowie Jaskiernia, Lapinski czy inny Lepper. Dopoki ordynacja nie zostanie
          zmieniona, udzial w jakichkolwiek wyborach jest pozbawiony sensu. Oddasz glos
          na aniola a PKW oglosi, ze twoim poslem jest np.Piskorski. Czekam na
          referendum w sprawie zmian w tej czesci Konstytucji ktora mowi o ordynacji. Bez
          tego, mozemy sobie glosowac do konca swiata i zawsze bedzie tak samo.
          • rajchman Re: Kto nie glosowal ma pelne prawo krytykowac 14.06.04, 18:04
            Nowa ordynacja wyborcza nie zbawi Polski. W Australii sa od dawna
            jednomandatowe okregi, a standard zycia sie tam od lat 1970tych wciaz pograsza,
            bo na zmiane rzadza tam albo labor albo liberal (innych partii nie stac na
            kampanie wyborcza), ktore sie wiec nie musza wiec liczyc z wyborcami, ktorzy
            musza brac udzial w parodii wyborow, albo placa kary... :(
            • Gość: Jakub Re: Kto nie glosowal ma pelne prawo krytykowac IP: *.oc.oc.cox.net 14.06.04, 18:25
              Masz racje, na zbawienie nie ma co liczyc,ale... Co lepsze? System jaki jest,
              czy proba, chocby czesciowego wyeliminowania pasozytow przy pomocy jasnego
              prawa? I jeszcze jedno: jako wyborca powinienem dysponowac prawem odwolywania
              swojego posla w przypadku kiedy posel zapomina, po co zostal poslem. Nikt nie
              jest swiety, posel tez, wiec takie prawo byloby hamulcem dla wielu
              nieuczciwych.
              • rajchman Re: Kto nie glosowal ma pelne prawo krytykowac 14.06.04, 18:39
                Co roku powinno byc referendum w sprawie jakie maja byc podatki i co ma za nie
                byc (np. jakie uslugi zdrowotne maja byc za darmo w ramach istniejacego systemu
                podatkowego), oraz w innych waznych sprawach, takich jak wyslanie wojska za
                granice, oraz w sprawie ew. odwolania poslow...
                • Gość: Jakub Re: Kto nie glosowal ma pelne prawo krytykowac IP: *.oc.oc.cox.net 14.06.04, 18:53
                  Niezupelnie sie zgadzam z Toba, chociaz w przypadku wyslania wojsk do Iraku
                  nalezalo tez i narod zapytac o zdanie. Moze nie w formie referendum a
                  np.zlecenia dla OBOP ?
                  Co do podatkow: nie mysle azeby przy pomocy referendum mozna bylo regulowac je
                  w sposob sensowny. To prerogatywa Panstwa, a scislej, wladzy ustawodawczej,
                  czyli Sejmu.
                  To samo jesli chodzi o swiadczenia zdrowotne. Juz widze referendum w ktorym
                  obywatele wybieraja, co ma byc za darmo. Na 100% - wszystko!!! Tylko... jakie
                  panstwo to wytrzyma?
                  Odwolywanie poslow winno byc uregulowane przy pomocy jasnych przepisow a nie
                  referendum.
                  Boje sie, ze przyjecie Twoich propozycji skonczyloby sie nieustannym festiwalem
                  referendalnym, a to przeciez nie o to chodzi, prawda?
                  Pozdrawiam. Jakub
                  • rajchman Re: Kto nie glosowal ma pelne prawo krytykowac 14.06.04, 19:37
                    Gość portalu: Jakub napisał(a): Niezupelnie sie zgadzam z Toba, chociaz w
                    przypadku wyslania wojsk do Iraku nalezalo tez i narod zapytac o zdanie. Moze
                    nie w formie referendum a np.zlecenia dla OBOP ?
                    K: OBOP opiera swe "badania" na niereprezentatywnej, malutkiej probce... :(

                    - Co do podatkow: nie mysle azeby przy pomocy referendum mozna bylo regulowac
                    je w sposob sensowny. To prerogatywa Panstwa, a scislej, wladzy ustawodawczej,
                    czyli Sejmu.
                    K: A to niby czemu? Ja mysle, ze to jest sprawa conajmniej wszystkich
                    podatnikow!

                    - To samo jesli chodzi o swiadczenia zdrowotne. Juz widze referendum w ktorym
                    obywatele wybieraja, co ma byc za darmo. Na 100% - wszystko!!! Tylko... jakie
                    panstwo to wytrzyma?
                    K: Zle mnie zrozumiales: rzad ma przedstawicpod glosowanie kilka opcji, np.
                    liniowy podatek 10% i placimy za wszystko i na drugim koncu 90% podatku dla
                    milionerow i wiekszosc swiadczen bezplatna! Nie ma tzw. free lunch: wydatki
                    maja byc finasowane z podatkow!

                    - Odwolywanie poslow winno byc uregulowane przy pomocy jasnych przepisow a nie
                    referendum.
                    K: A gdzie na swiecie widziales "jasne" przepisy? moze oryginalna konstytucja
                    USA, bo juz nie ta dzisiejsza z mnostwem sprzecznych czesto ze soba poprawek...

                    - Boje sie, ze przyjecie Twoich propozycji skonczyloby sie nieustannym
                    festiwalem referendalnym, a to przeciez nie o to chodzi, prawda?
                    K: NIE! Tylko co rok! Wolisz dzisiejszy system z niereprezentatywnym,
                    skorumpowanym doszczetnie sejmem?

                    - Pozdrawiam. Jakub
                    K: Nawzajem! :)
                    • Gość: Jakub Re: Kto nie glosowal ma pelne prawo krytykowac IP: *.oc.oc.cox.net 14.06.04, 20:47
                      Robi sie goraco i musimy sobie pewne sprawy wyjasnic. Bedzie dluzszy wywod.
                      Najpierw o sprawie bardzo kontrowersyjnej, a moim zdaniem, nieslusznie:
                      wyslanie wojsk do Iraku. Widzisz, to jest tak, ze jak ja przystepuje do paktu z
                      Toba i zgadzam sie na warunki jakie uzgodnilismy, to moim i Twoim obowiazkiem
                      jest te warunki przestrzegac, albo wypowiadamy pakt. Tak dokladnie bylo w tej
                      sytuacji. Jestesmy w NATO, mamy zobowiazania i nic innego nam nie pozostaje,
                      jak je wypelniac. Inna sprawa, jak daleko ma isc to wypelnianie sojuszniczych
                      zobowiazan. Cos mi sie zdaje (ale nie mam pewnosci) ze prawdziwe przyczyny
                      wyslania wojsk do Iraku (poza tymi, wynikajacymi z paktu) sa przed nami gleboko
                      skrywane i ujrza dzienne swiatlo za iles tam lat. A co do OBOP. Prosta sprawa,
                      robi sie zlecenie na badanie np. opinii 100000 ludzi, a nie na malutkiej probce
                      jak to zwykle bywa. I juz mozna wyciagac wnioski.
                      Sprawa druga: podatki
                      Masz racje kiedy piszesz, ze jest to sprawa wszystkich podatnikow. Tak
                      faktycznie jest. Tylko... czy mozesz sobie wyobrazic sytuacje, w ktorej 20 mln
                      podatnikow ma inne zdania na ten temat i kazdy uwaza, ze jego racja jest
                      najwazniejsza?. Dlatego musi byc rozwiazanie systemowe i od tego jest wlasnie
                      wladza ustawodawcza czyli Sejm. Problem tkwi w tym, jak ten Sejm pracuje nad
                      tym tematem. Ale to juz temat na zupelnie inna dyskusje.
                      Sprawa trzecia (chyba najbardziej kontrowersyjna), swiadczenia zdrowotne
                      Widzisz, jak znam swiat, to nigdzie tego nie udalo sie rozwiazac w taki sposob,
                      aby zadowolic wszystkich. Nie mam recepty na to, ale mysle, ze system polski
                      jest bardzo zly, i to z tysiaca powodow. Tutaj powinna sie odbyc ogolnonarodowa
                      debata bo pozostawienie systemu w jego dotychczasowej postaci grozi katastrofa
                      humanitarna. I im szybciej, tym lepiej. A rozwiazan jest naprawde tysiac, ale
                      powiadam - idealnego nie znajdziesz.
                      Sprawa czwarta: odwolywanie poslow.
                      Tutaj sie z Toba absolutnie nie zgadzam! Nie ma co powolywac sie na konstytucje
                      innych krajow. Trzeba szukac wlasnego rozwiazania, a posel musi wiedziec, ze
                      jest w Sejmie po to, zeby pracowac nad wnioskami swoich wyborcow a nie nad
                      szukaniem lobbystow od ktorych to i owo mozna dla siebie uszczknac. O to mi
                      chodzi, o nic wiecej. Ktos na tym forum napisal, ze to zly pomysl, bo posel
                      przed strachem o odwolanie staje sie podatnym na wszystko populista.A ja pytam:
                      a kim jest posel ktorego w zaden sposob nie mozna odwolac? I odrazu odpowiedz:
                      Jaskiernia, Starachowice, afera Rywina itd,itp.
                      Iwreszcie ostatnia sprawa: referenda na rozne tematy.
                      Nie wyobrazam sobie zycia w kraju, w ktorym ustawodawstwo jest egulowane przez
                      referenda, nawet o czestotliwosci raz na rok. To po co nam Sejm, Senat, i wiele
                      innych cial? Pachnie mi to Krajem Rad z lat 20-tych, tyle ze nawet tam do tego
                      przezornie nie dopuszczono. Ludzie to ssaki stadne a w stadzie musi
                      obowiazywac prawo. Jesli przywodca stada prawo olewa, to sie go zagryza, Jasne?
                      Jak zwykle, pozdrawiam. Jakub
                      • stefan4 ,,sojusznicy'' 14.06.04, 22:46
                        Jakub:
                        > Najpierw o sprawie bardzo kontrowersyjnej, a moim zdaniem, nieslusznie:
                        > wyslanie wojsk do Iraku. Widzisz, to jest tak, ze jak ja przystepuje do paktu
                        > z Toba i zgadzam sie na warunki jakie uzgodnilismy, to moim i Twoim
                        > obowiazkiem jest te warunki przestrzegac, albo wypowiadamy pakt. Tak dokladnie
                        > bylo w tej sytuacji. Jestesmy w NATO, mamy zobowiazania i nic innego nam nie
                        > pozostaje, jak je wypelniac.

                        NATO nie uczestniczy w napaści na Irak. NATO ma ograniczony zakres terytorialny
                        i Irak do jego terytorium nie należy. Nie mamy żadnych zobowiązań do udziału w
                        naftowych ekspedycjach wojskowych USA. Nie ma żadnego układu, który
                        usprawiedliwiałby udział polskiego sołdactwa w buszewickiej sforze. Buszewicy
                        zresztą w kontekście Iraku nie mówią o NATO, bo przecież wiedzą, że NATO w Iraku
                        nie miało być, nie było i nie ma. Używają terminu ,,koalicja'', który ma tą
                        zaletę, że jest pojemny i nieskodyfikowany, więc łatwo obejmie każdego, kto
                        zgodzi się udzielić listka figowego amerykańskiej napaści.

                        Jakub:
                        > Cos mi sie zdaje (ale nie mam pewnosci) ze prawdziwe przyczyny wyslania wojsk
                        > do Iraku (poza tymi, wynikajacymi z paktu) sa przed nami gleboko skrywane i
                        > ujrza dzienne swiatlo za iles tam lat.

                        Już pomału wyłażą na jaw. Na razie same paskudne, ale może się coś jeszcze w
                        tej sprawie odwróci. Po prostu rzeczywistość rzadko jest tylko czarna albo
                        tylko biała, więc jeśli wyłazi na jaw samo czarne, to można się spodziewać, że
                        kiedyś wyjdize i białe. Ale to na razie tylko spekulacja filozoficzna, bo
                        dotykalne fakty są bez wyjątku paskudne.

                        - Stefan

                        www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
                        • Gość: Jakub Re: ,,sojusznicy'' IP: *.oc.oc.cox.net 14.06.04, 22:51
                          Masz racje.
                    • Gość: Marek Czy ktos zmuszal poszczegolnych zolnierzy ? IP: *.47.30.61.isp.tfn.net.tw 14.06.04, 23:27
                      do wyjazdu do Iraku ? Nie wiem jak to sie odbywalo ale przypuszczam, ze
                      ci,ktorzy tam sa pojechali dla przygody i pieniedzy, a nie z przymusu. Polska
                      otrzymuje pewnie za to niezle pieniadze od USA. W czym wiec sprawa ?
                      • stefan4 Re: Czy ktos zmuszal poszczegolnych zolnierzy ? 15.06.04, 01:24
                        Marek:
                        > Czy ktos zmuszal poszczegolnych zolnierzy do wyjazdu do Iraku ?

                        Na razie nie, ale możliwość wysyłania pod przymusem jest ciągle rozpatrywana.
                        Nie ma prawa, które by tego zabraniało. Różne junkry czy inne trepy mają prawo
                        powołać do wojska dowolnego mężczyznę z odpowiednią kategorią zdrowia w
                        odpowiednim wieku (chyba pomiędzy 18 a 60) i wysłać go do Iraku. Dotąd jednak
                        czerpano z ochotników, dopiero ostatnio zaczął być z nimi problem, bo kończą się
                        chętni.

                        Marek:
                        > Polska otrzymuje pewnie za to niezle pieniadze od USA. W czym wiec sprawa ?

                        W tym, że to nieprawda.

                        W Polsce nie sposób zdobyć wiarygodne informacje o wydatkach wojennych, jednak
                        nikt nie twierdzi, że więcej zarabiamy niż wydajemy.
                        Jan Nowak-Jeziorański szacuje bilans na 25mln dolarów rocznie naszego
                        bezzwrotnego wkładu
    • behemot.to.kot oni zżerają i marnują moje podatki i to daje mi... 14.06.04, 18:01
      prawo do krytyki, niezależnie od faktu uczestnictwa czy nieuczestnictwa w
      wyborach. faktem jest też, że mimo wszystko najprościej mogę swą krytykę
      wyrazić przez uczestnictwo.
      bo przecież nie bede biegał po wawce i usilowal skopac d... kazdemu z
      nielubianych politykow. moze jednak warto sie nad tym zastanowic...
      • rajchman Re: oni zżerają i marnują moje podatki i to daje 14.06.04, 18:09
        MASZ RACJE! :)
        behemot.to.kot napisał:

        > prawo do krytyki, niezależnie od faktu uczestnictwa czy nieuczestnictwa w
        > wyborach. faktem jest też, że mimo wszystko najprościej mogę swą krytykę
        > wyrazić przez uczestnictwo.
        > bo przecież nie bede biegał po wawce i usilowal skopac d... kazdemu z
        > nielubianych politykow. moze jednak warto sie nad tym zastanowic...
        • grom3 Re: oni zżerają i marnują moje podatki i to daje 15.06.04, 00:42
          W wyborach nie bralem udzialu bo po co i tak do brukseli pojada sami tumani
          • Gość: Marek Re: oni zżerają i marnują moje podatki i to daje IP: *.fastres.net 15.06.04, 00:49
            Gdybys ty glosowal wybralbys napewno madrego. A na kogo bys glosowal ?
    • maniek_the_porcupine NATO 15.06.04, 17:21
      stefan4 napisał:

      > NATO nie uczestniczy w napaści na Irak. NATO ma ograniczony zakres
      > terytorialny i Irak do jego terytorium nie należy.

      Ograniczenia sa nie tylko terytorialne. Wedlug ukladu waszyngtonskiego kraje
      NATO maja obowiazek przyjsc z pomoca w razie agresji na jednego z czlonkow.
      Innych zobowiazan nie ma; NATO jest z definicji ukladem OBRONNYM. Trzeba o tym
      pamietac, gdy politycy i dziennikarze paplaja o "wypelnianiu zobowiazan
      sojuszniczych" np. podczas wojny z Jugoslawia lub Irakiem.
    • Gość: Jeż Jerzy Re: Kto nie glosowal nie ma prawa krytykowac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.04, 18:01
      Na tym że że nie poszedłem głosować zaważyły dotychczasowe doświadczenia.
      Również czasy, kiedy kształtował się tzw. "nasz" model demokracji i
      praworządności. Czasy, kiedy to prawo zastępowała "falandyzacja prawa", a u
      nietrzeźwego pirata drogowego można było wykryć rzadką przypadłość pod
      tajemniczą nazwą "pomroczność jasna" o ile oczywiście, był on synkiem aktualnie
      urzędującego prezydenta kraju. Czasy rządów pani premier Suchockiej, która bez
      mrugnięcia okiem łamała prawo na szkodę całej sfery budżetowej, czego skutki
      odczuwamy do dnia dzisiejszego. Ja np. należną rekompensatę z tego tytułu
      otrzymałem na jesieni 2003 roku.
      To między innymi efektem tej ciężkiej pracy w/w pionierów walki o demokrację i
      praworządność w naszym kraju jest fakt, iż na dzień dzisiejszy nikogo już nie
      dziwi, iż może uniknąć odpowiedzialności pijany lekarz udzielający "pomocy"
      choremu, pijany sędzia kierujący samochodem, pijany prokurator strzelający z
      pistoletu w centrum Krakowa, lub wysoki oficer policji kupujący luksusowe
      samochody od biznesmena działającego ręka w rękę z gangsterami. Sam jestem
      policjantem i widzę co się dzieje w mojej firmie. To między innymi te
      doświadczenia spowodowały że powiedziałem "Dość!" róbcie to barachło, ale bez
      mojego udziału. To że najlepszy wynik w skali kraju uzyskuje "Vice Marian"
      sorry J. Buzek, tylko utwierdza mnie w mojej decyzji. A co do tematu
      policyjnego to zapraszam na stronę policjainaczej.prv.pl tam prezentuję kilka
      przykładów na to iż sytuacja nie tylko w policji zmierza w niedobrym kierunku.
    • Gość: Jakub Re: Kto nie glosowal nie ma prawa krytykowac IP: *.oc.oc.cox.net 16.06.04, 00:20
      Gość portalu: Marek napisał(a):

      > Mysle,ze te zasade powinni wbijac dziennikazrze do bezmyslnych polskich glow.
      > Zaplacicie drogo wasze lenistwo,a krytykowac nikogo i niczego nie bedziecie
      > mieli prawa. Nieobecni sie nie licza.


      Do Marka - juz po wyborach.
      Co sie stalo?
      Domyslam sie, ze po ogloszeniu wynikow wyborow i nazwisk wybranych poslow, mowe
      Ci odebralo.
      Orzekles, ze nie mamy prawa do krytyki, bo nie glosowalismy, a wyszlo, ze Ci
      ktorzy poszli glosowac dzis w brode sobie pluja bo swoim glosem wprowadzili do
      PE tak swiatlych mezow stanu, ze az sie plakac chce. Za malo bylo tych, ktorzy
      nie glosowali - 24 miliony tylko, a powinno byc 30. Wtedy nie byloby w PE
      takich asow polskiej polityki jak Podkanski, Buzek, Pek, Piskorski itd.
      (musialbym wyliczanke skonczyc na conajmniej 40-tym nazwisku, ale mi sie nie
      chce). Powiesz pewnie, ze wtedy Polska nie mialaby reprezentacji, prawda? A ja
      sie pytam: co lepsze? brak reprezentacji czy ci, wymienieni wyzej. W ktoryms z
      postow napisalem ze do tej pory mielismy jeden cyrk - na Wiejskiej. Teraz beda
      dwa, a drugi w Brukseli. Odezwij sie za jakis czas!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka