Dodaj do ulubionych

Apel Stanisława Z. w sprawie rządu Belki

14.06.04, 10:28
Gazeta przechodzi samą siebie w agitacji na rzecz rządu Belki. Dzisiaj na
drugiej stronie papierowego wydania zamieszcza list-apel do posłów jakiegoś
Stanisława Z. Dzień po wyborach a Gazeta kawałek drugiej strony oddaje
jakiemuś anonimowemu czytelnikowi (?). Naprawdę nie ma Gazeta czym zapełniać
miejsca? Uśmiałam się, naprawdę.



List Stanisława Z. jest tu:

serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1715307,49623.html?skan=http%3A%2F%2Fbi.gazeta.pl%2Fim%2F2128%2Fm2128625.jpg
Obserwuj wątek
    • Gość: nikt ważny Re: Apel Stanisława Z. w sprawie rządu Belki IP: *.arise.pl / *.radogoszcz.arise.pl 14.06.04, 10:37
      Bije Im już na głowę w tej Wyborczej nieźle. Niby czytelnik, w niby Gazecie,
      której niby nie jest wszystko jedno, niby przemyślany i niby prześmiewczy list.
      Poziom propagandy za Kwaśniewskim, przechodzi ludzkie pojęcie. Jeszcze nie tak
      dawno Leszek był poza wszelkim podejrzeniem, teraz wszystko co wyjdzie z dużego
      pałacu jest cacy. Żałosne:(
    • Gość: wartburg szydercza kpina IP: *.b.dial.de.ignite.net 14.06.04, 11:05
      kataryna.kataryna napisała:

      > Gazeta przechodzi samą siebie w agitacji na rzecz rządu Belki. Dzisiaj na
      > drugiej stronie papierowego wydania zamieszcza list-apel do posłów jakiegoś
      > Stanisława Z. Dzień po wyborach a Gazeta kawałek drugiej strony oddaje
      > jakiemuś anonimowemu czytelnikowi (?). Naprawdę nie ma Gazeta czym zapełniać
      > miejsca? Uśmiałam się, naprawdę.
      >
      >
      >
      > List Stanisława Z. jest tu:
      >
      > serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1715307,49623.html?skan=http%3A%2F%2Fbi.gazeta.pl%
      2Fim%2F2128%2Fm2128625.jpg


      Chwileczkę... ale list Stanisława Z. jest przecież szyderczą kpiną, pamfletem
      wymierzonym w naszych parlamentarzystów.

      Oczywiście, jeśli ktoś zrobi z niego odbitkę i rozprowadzi ją w sejmie, to
      faktycznie pojawi się niebezpieczeństwo, że jej adresaci tej ironii nie pojmą i
      zastosują się do rad Stanisława Z.

      Choć z drugiej strony jestem przekonany, że większość z nich takie rozwiązanie
      brała już pod rozwagę...
      • leszek.sopot szydercza kpina - dokładnie tak 14.06.04, 11:10
        To przecież jest antyreklama tych zachowań posłów, którzy chcieliby poprzeć
        rząd Belki. Katarynie najwidoczniej się cośkolwiek pomyliło...
        • kataryna.kataryna Re: szydercza kpina - dokładnie tak 14.06.04, 11:16
          leszek.sopot napisał:

          > To przecież jest antyreklama tych zachowań posłów, którzy chcieliby poprzeć
          > rząd Belki. Katarynie najwidoczniej się cośkolwiek pomyliło...


          Tak, Stanisław kpi zarówno z posłów drżących o posady jak i z liderów
          antybelkowych partii, którym rzekomo też wyłącznie o posady chodzi.
          • leszek.sopot Re: szydercza kpina - dokładnie tak 14.06.04, 11:21
            kataryna.kataryna napisała:

            > leszek.sopot napisał:
            >
            > > To przecież jest antyreklama tych zachowań posłów, którzy chcieliby poprze
            > ć
            > > rząd Belki. Katarynie najwidoczniej się cośkolwiek pomyliło...
            >
            >
            > Tak, Stanisław kpi zarówno z posłów drżących o posady jak i z liderów
            > antybelkowych partii, którym rzekomo też wyłącznie o posady chodzi.

            Moim zdaniem i jedna i druga kpina jest uprawniona.
            Ale poza dyskusją jest chyba to, że publikując takie teksty gazeta się
            ośmiesza. Przecież to jest kiepski tekst.
      • kataryna.kataryna Re: szydercza kpina 14.06.04, 11:12
        Gość portalu: wartburg napisał(a):

        > Chwileczkę... ale list Stanisława Z. jest przecież szyderczą kpiną,
        pamfletem
        > wymierzonym w naszych parlamentarzystów.

        > Oczywiście, jeśli ktoś zrobi z niego odbitkę i rozprowadzi ją w sejmie, to
        > faktycznie pojawi się niebezpieczeństwo, że jej adresaci tej ironii nie pojmą
        i
        >
        > zastosują się do rad Stanisława Z.
        >
        > Choć z drugiej strony jestem przekonany, że większość z nich takie
        rozwiązanie
        > brała już pod rozwagę...




        Nie sądzę, żeby to było szyderstwo, zwróć uwagę na ten kawałek o liderach
        partii. Stanisław Z. uważa, że zarówno liderom, jak i zwykłym posłom chodzi
        wyłącznie o posady (chociaż ten zarzut odnosi się tylko do antybelkowych
        partii, bo probelkowe według Stanisława Z. dbają wyłącznie o interes Polski,
        inaczej Stanisław Z. by się tak nie angażował w sprawę, żeby aż listy do gazet
        słać) i cynicznie gra tym żałosnym argumentem namawiając do poparcia Belki.
        • Gość: wartburg pamflet na Belkę IP: *.b.dial.de.ignite.net 14.06.04, 11:35
          kataryna.kataryna napisała:

          >
          >
          >
          >
          >
          > Nie sądzę, żeby to było szyderstwo, zwróć uwagę na ten kawałek o liderach
          > partii. Stanisław Z. uważa, że zarówno liderom, jak i zwykłym posłom chodzi
          > wyłącznie o posady (chociaż ten zarzut odnosi się tylko do antybelkowych
          > partii, bo probelkowe według Stanisława Z. dbają wyłącznie o interes Polski,
          > inaczej Stanisław Z. by się tak nie angażował w sprawę, żeby aż listy do
          gazet
          > słać) i cynicznie gra tym żałosnym argumentem namawiając do poparcia Belki.


          Chyba nie masz racji. Przeczytałem jeszcze raz list Stanisława Z. Przyznaję,
          że za pierwszym razem przeoczyłem jego początek ze względu na łamanie szpalty.
          Nigdzie jednak nie doszukałem się sugestii, że partie probelkowe dbają o
          interes Polski.

          Jest na odwrót. W tym liście, bardzo obrażliwym dla posłów, Stanisław Z.
          zwraca się do nich jak do hołoty bez czci i honoru. W takim samym świetle
          ustawia także i Belkę, bo od poparcia takiejż hołoty (pozbawionej honoru,
          zatrudniającej swoich krewniaków w biurach poselskich, zaciągającej pożyczki i
          zagrożonej alkoholizmem) uzależnione jest jego dalsze premierowanie.

          To jest także - jeśli nie przede wszystkim - pamflet na Belkę.
          • kataryna.kataryna Re: pamflet na Belkę 14.06.04, 11:39
            Gość portalu: wartburg napisał(a):

            > To jest także - jeśli nie przede wszystkim - pamflet na Belkę.



            I Gazeta udostępnia drugą stronę powyborczego wydania na pamflet na premiera,
            którego tak gorąco popiera??? Coś mi tu nie gra :)


            • basia.basia Re: pamflet na Belkę 14.06.04, 11:52
              kataryna.kataryna napisała:

              > Gość portalu: wartburg napisał(a):
              >
              > > To jest także - jeśli nie przede wszystkim - pamflet na Belkę.
              >
              >
              >
              > I Gazeta udostępnia drugą stronę powyborczego wydania na pamflet na premiera,
              > którego tak gorąco popiera??? Coś mi tu nie gra :)

              Chyba już tak gorąco nie:)
              Nie wiem czy zauważyłaś w świątecznej rzepie dwa artykuły (gorąco polecam):
              jeden omawia "Demokrację peryferii" a drugi traktuje o tym jak to ksiądz
              Tischner wpadł we własną pułapkę. Nawiasem mówiąc mało się nie popłakałam ze
              szczęścia jak przeczytałam, że ks. Tischner, którego bardzo lubiłam i ceniłam
              (jak wszyscy:)) umiał się przyznać do błędu. Jestem pewna, że AM czyta takie
              artykuły i ma się coraz gorzej. Z pewnością czytał też tę książkę. Wczoraj
              widziałam Twój post z wypowiedzią Michnika na temat podwrotnie proporcjonalnej
              reakcji czytelników na propagandę gazety:)) Symptomatyczna:) (wypowiedź).
              Ciekawa jestem jak dużo czasu zabierze AM zweryfikowanie swojej postawy i
              powiadomienie czytelników gazety o kolejnej wolcie:(
            • Gość: wartburg "ironii nie paniał" IP: *.b.dial.de.ignite.net 14.06.04, 11:54
              kataryna.kataryna napisała:

              > Gość portalu: wartburg napisał(a):
              >
              > > To jest także - jeśli nie przede wszystkim - pamflet na Belkę.
              >
              >
              >
              > I Gazeta udostępnia drugą stronę powyborczego wydania na pamflet na premiera,
              > którego tak gorąco popiera??? Coś mi tu nie gra :)

              Widać CvD (redaktor dyżurny) kibicował wczoraj Francuzom. Wypił o jedną kolejkę
              więcej niż zazwyczaj... i "ironii nie paniał" :)
              >
              >
              • basia.basia Re: "ironii nie paniał" 14.06.04, 12:01
                Gość portalu: wartburg napisał(a):

                > kataryna.kataryna napisała:
                >
                > > Gość portalu: wartburg napisał(a):
                > >
                > > > To jest także - jeśli nie przede wszystkim - pamflet na Belkę.
                > >
                > >
                > >
                > > I Gazeta udostępnia drugą stronę powyborczego wydania na pamflet na premie
                > ra,
                > > którego tak gorąco popiera??? Coś mi tu nie gra :)
                >
                > Widać CvD (redaktor dyżurny) kibicował wczoraj Francuzom. Wypił o jedną
                kolejkę
                >
                > więcej niż zazwyczaj... i "ironii nie paniał" :)

                Mnie się zdaje, że szyderstwo było zamierzone.
                Trzykrotne desygnowanie na premiera faceta,
                który nie ma poparcia w sejmie to jest horrendum,
                ciężki idiotyzm, niezrozumiały dla społeczeństwa.
                Ten list tłumaczy to prezydenckie zagranie jako
                ostatnią belkę ratunku dla panów posłów i nie
                mówi czym kieruje się prezydent ale ... jeśli
                posłowie kierują się tylko swoim prywatnym
                interesem to dlaczego politycy z panem prezydentem
                na czele mieliby mieć inne motywy?! Przecież
                nikt już nie wierzy, że ten skład ma jakieś
                szlachetne intencje:(
      • behemot.to.kot Re: szydercza kpina-też tak sądzę 14.06.04, 11:50
        ale należy się zastanowić, czy posłowie obecnej kadencji, którzy już się nie
        załapią do następnej nie urosna nam w siłę podobną do samoo. wszak mogą w
        pewnym momencie zacząć blokować ulice w proteście przeciwko obowiązkowi spłaty
        kredytów, zabieraniu samochodów nie do końca spłaconych, domów letniskowych czy
        tp.
        może dla dobra Polski, należałoby tę kadencję jednak przedłużyć. zastanówcie
        się nad tym.
        • maksimum Re: szydercza kpina-też tak sądzę 14.06.04, 17:06
          behemot.to.kot napisał:

          > ale należy się zastanowić, czy posłowie obecnej kadencji, którzy już się nie
          > załapią do następnej nie urosna nam w siłę podobną do samoo. wszak mogą w
          > pewnym momencie zacząć blokować ulice w proteście przeciwko obowiązkowi
          spłaty
          > kredytów, zabieraniu samochodów nie do końca spłaconych, domów letniskowych
          czy tp.
          > może dla dobra Polski, należałoby tę kadencję jednak przedłużyć. zastanówcie
          > się nad tym.

          To tez prawda.
          Uwazam podobnie jak wartburg,ze dla inteligentnego czytelnika tez art.,to jest
          nic innego jak kpina z obecnych ukladow.
          Problem jest w tym,ze wiekszosc Sejmu nie jest na tyle inteligentna zeby te
          kpine wlasciwie odczytac i wezma sprawe na powaznie i zaglosuja na Belke.

          PS Pytanie,czy cenzus wyksztalcenia powinien w Sejmie obowiazywac jest w
          dalszym ciagu aktualne.
    • panidalloway Średnio śmieszny list czytelnika i już 14.06.04, 12:34
      List od czytelnika, bez wątpienia szyderczy, ale kiepski. Chyba nie umiem
      rozumować w sposób wystarczająco wyrafinowany i czytać między wierszami, bo
      żadnej dwuznaczności dopatrzyć się nie potrafię.
      Prostolinijnie przyjmuję do wiadomości, że GW przedstawia w wielu sprawach
      różne opinie, a w tej szczególnie.
      Może chcą udowodnić Rokicie i innym, że nie są zwierciadlanym odbiciem mediów
      księdza dyrektora.
      • Gość: wartburg Re: Średnio śmieszny list czytelnika i już IP: *.b.dial.de.ignite.net 14.06.04, 17:36
        panidalloway napisała:

        > List od czytelnika, bez wątpienia szyderczy, ale kiepski.

        Zgoda. Jedno z drugim nie musi iść w parze. Nikt zresztą jakości tego listu
        nie wychwalał. Szyderstwo nie zawsze jest oznaką dobrego stylu. Bywa, że
        ośmiesza piszącego. Nie każdy może być Lecem, Mrożkiem albo Tymem. Na znanym
        Ci dobrze FK aż roi się od takiej "satyrycznej" twórczości, od której potem
        kiszki bolą.

        Chyba nie umiem
        > rozumować w sposób wystarczająco wyrafinowany i czytać między wierszami, bo
        > żadnej dwuznaczności dopatrzyć się nie potrafię.

        Dwuznaczność w liście Stanisława Z., polega na tym, że udzielając "dobrych rad"
        naszym parlamentarzystom, ujawnia to, co wszyscy o nich i tak wiedzą. Że są
        zachłannymi dorobkiewiczami, egoistami i cynikami. I że dobro publiczne mają w
        d.

        > Prostolinijnie przyjmuję do wiadomości, że GW przedstawia w wielu sprawach
        > różne opinie, a w tej szczególnie.
        > Może chcą udowodnić Rokicie i innym, że nie są zwierciadlanym odbiciem mediów
        > księdza dyrektora.

        Prawdopodobnie masz rację. Też myślę, że ten list pojawił się w druku
        przypadkowo, a nie w wyniku jakichś starannie przemyślanych manipulacji.
        • panidalloway Re: Średnio śmieszny list czytelnika i już 14.06.04, 22:39
          Dziękuję i z pokorą wyznaję, że nie zrozumiałam.
    • kataryna.kataryna Re: Apel Stanisława Z. w sprawie rządu Belki 14.06.04, 21:05
      No dobra, może przesadziłam i to zwyczajny list, zwyczajnego czytelnika,
      zwyczajnie opublikowany, żeby napiętnować wszystkich po kolei z Belką na czele.
      Ale ja po prostu nie wierzę w takie dziwy. Że niby jedna z poważnych gazet
      drukuje sobie na drugiej stronie powyborczego wydania jakiś przypadkowy list,
      przypadkowego czytelnika, żeby poszydzić z potencjalnych "wspieraczy" Belki i
      reszty klasy politycznej. Poza tym, Gazeta forsująca rząd belki nie dałaby
      chyba na drugą stronę pamfletu na Belkę (jak sugerują niektórzy). Chyba, że
      redaktor wydania był pijany i chciał zapchać dziurę byle czym. Bo ten anonimowy
      list to takie byle co, a trafiło od razu na drugą stronę i to nie byle jakiego
      wydania, na dodatek bez żadnego komentarza co tam robi. Przeciez na listy
      czytelników Gazeta ma inne miejsce. A ten list zdecydowanie nie zasłużył na
      drugą stronę. A tam sie właśnie znalazł. Więc pomyślałam, że to element
      probelkowej kampanii Wyborczej. Chociaż może to tylko kolejny dowód
      dramatycznego spadku jakości Wyborczej. Chyba jutro im coś napiszę, bo widzę,
      że drukują jak leci więc może i ja się załapię.
      • maksimum Re: Apel Stanisława Z. w sprawie rządu Belki 14.06.04, 21:15
        kataryna.kataryna napisała:

        > No dobra, może przesadziłam i to zwyczajny list, zwyczajnego czytelnika,
        > zwyczajnie opublikowany, żeby napiętnować wszystkich po kolei z Belką na
        czele.
        > Ale ja po prostu nie wierzę w takie dziwy. Że niby jedna z poważnych gazet
        > drukuje sobie na drugiej stronie powyborczego wydania jakiś przypadkowy list,
        > przypadkowego czytelnika, żeby poszydzić z potencjalnych "wspieraczy" Belki i
        > reszty klasy politycznej. Poza tym, Gazeta forsująca rząd belki nie dałaby
        > chyba na drugą stronę pamfletu na Belkę (jak sugerują niektórzy). Chyba, że
        > redaktor wydania był pijany i chciał zapchać dziurę byle czym. Bo ten
        anonimowy
        > list to takie byle co, a trafiło od razu na drugą stronę i to nie byle
        jakiego
        > wydania, na dodatek bez żadnego komentarza co tam robi. Przeciez na listy
        > czytelników Gazeta ma inne miejsce. A ten list zdecydowanie nie zasłużył na
        > drugą stronę. A tam sie właśnie znalazł. Więc pomyślałam, że to element
        > probelkowej kampanii Wyborczej. Chociaż może to tylko kolejny dowód
        > dramatycznego spadku jakości Wyborczej. Chyba jutro im coś napiszę, bo widzę,
        > że drukują jak leci więc może i ja się załapię.

        Tamten list ma to do siebie,ze przez rozne osoby moze byc roznie zrozumiany i
        bardzo dobrze,bo gazeta nie powinna byc jednostronna w swoich opiniach.
        Uwazam,ze list Stanislawa Z. byl jak najbardziej na miejscu i twoj tez chetnie
        przeczytam.
      • Gość: wartburg Re: Apel Stanisława Z. w sprawie rządu Belki IP: *.b.dial.de.ignite.net 14.06.04, 21:51
        kataryna.kataryna napisała:

        > No dobra, może przesadziłam i to zwyczajny list, zwyczajnego czytelnika,
        > zwyczajnie opublikowany, żeby napiętnować wszystkich po kolei z Belką na
        czele.
        >
        > Ale ja po prostu nie wierzę w takie dziwy. Że niby jedna z poważnych gazet
        > drukuje sobie na drugiej stronie powyborczego wydania jakiś przypadkowy list,
        > przypadkowego czytelnika, żeby poszydzić z potencjalnych "wspieraczy" Belki i
        > reszty klasy politycznej. Poza tym, Gazeta forsująca rząd belki nie dałaby
        > chyba na drugą stronę pamfletu na Belkę (jak sugerują niektórzy). Chyba, że
        > redaktor wydania był pijany i chciał zapchać dziurę byle czym. Bo ten
        anonimowy
        >
        > list to takie byle co, a trafiło od razu na drugą stronę i to nie byle
        jakiego
        > wydania, na dodatek bez żadnego komentarza co tam robi. Przeciez na listy
        > czytelników Gazeta ma inne miejsce. A ten list zdecydowanie nie zasłużył na
        > drugą stronę. A tam sie właśnie znalazł. Więc pomyślałam, że to element
        > probelkowej kampanii Wyborczej. Chociaż może to tylko kolejny dowód
        > dramatycznego spadku jakości Wyborczej. Chyba jutro im coś napiszę, bo widzę,
        > że drukują jak leci więc może i ja się załapię.

        Nie bierz sobie tego tak do serca. Wszyscy jesteśmy omylni i wcale nie wynika
        to z naszej niedoskonałości (choć pewnie także i z niej), tylko z metafizyki
        naszych doświadczeń, z ich niezmiennego mechanizmu, który jest jak gdyby po to
        stworzony, aby nam wciąż do znudzenia przypominać o tym, jak często się
        mylimy. Rzeczy takie, jakie są naprawdę, zawsze różnią się od tego, jak je
        sobie z początku wyobrażaliśmy.

        Nie wiem, na której stronie "GW" drukuje zazwyczaj listy od czytelników i czy
        fakt, że list Stanisława Z. pojawił się gdzie indziej, ma jakieś znaczenie.
        Być może tak, ale nie sądzę. Moim zdaniem ta publikacja nie miała nic wspólnego
        z probelkową polityką Agory. Nawet gdybyśmy założyli, że tak było, to pamiętaj,
        że i w najmroczniejszych latach peerelowskiego zamordyzmu cenzorom nie takie
        wpadki się zdarzały...
        • kataryna.kataryna Re: Apel Stanisława Z. w sprawie rządu Belki 14.06.04, 21:59
          Gość portalu: wartburg napisał(a):

          > kataryna.kataryna napisała:
          >
          > > No dobra, może przesadziłam i to zwyczajny list, zwyczajnego czytelnika,
          > > zwyczajnie opublikowany, żeby napiętnować wszystkich po kolei z Belką na
          > czele.
          > >
          > > Ale ja po prostu nie wierzę w takie dziwy. Że niby jedna z poważnych gazet
          >
          > > drukuje sobie na drugiej stronie powyborczego wydania jakiś przypadkowy li
          > st,
          > > przypadkowego czytelnika, żeby poszydzić z potencjalnych "wspieraczy" Belk
          > i i
          > > reszty klasy politycznej. Poza tym, Gazeta forsująca rząd belki nie dałaby
          >
          > > chyba na drugą stronę pamfletu na Belkę (jak sugerują niektórzy). Chyba, ż
          > e
          > > redaktor wydania był pijany i chciał zapchać dziurę byle czym. Bo ten
          > anonimowy
          > >
          > > list to takie byle co, a trafiło od razu na drugą stronę i to nie byle
          > jakiego
          > > wydania, na dodatek bez żadnego komentarza co tam robi. Przeciez na listy
          > > czytelników Gazeta ma inne miejsce. A ten list zdecydowanie nie zasłużył n
          > a
          > > drugą stronę. A tam sie właśnie znalazł. Więc pomyślałam, że to element
          > > probelkowej kampanii Wyborczej. Chociaż może to tylko kolejny dowód
          > > dramatycznego spadku jakości Wyborczej. Chyba jutro im coś napiszę, bo wid
          > zę,
          > > że drukują jak leci więc może i ja się załapię.
          >
          > Nie bierz sobie tego tak do serca. Wszyscy jesteśmy omylni i wcale nie
          wynika
          > to z naszej niedoskonałości (choć pewnie także i z niej), tylko z metafizyki
          > naszych doświadczeń, z ich niezmiennego mechanizmu, który jest jak gdyby po
          to
          > stworzony, aby nam wciąż do znudzenia przypominać o tym, jak często się
          > mylimy. Rzeczy takie, jakie są naprawdę, zawsze różnią się od tego, jak je
          > sobie z początku wyobrażaliśmy.
          >
          > Nie wiem, na której stronie "GW" drukuje zazwyczaj listy od czytelników i czy
          > fakt, że list Stanisława Z. pojawił się gdzie indziej, ma jakieś znaczenie.
          > Być może tak, ale nie sądzę. Moim zdaniem ta publikacja nie miała nic
          wspólnego
          >
          > z probelkową polityką Agory. Nawet gdybyśmy założyli, że tak było, to
          pamiętaj,
          >
          > że i w najmroczniejszych latach peerelowskiego zamordyzmu cenzorom nie takie
          > wpadki się zdarzały...




          Nie biorę tego do siebie :)
          Po prostu się zdziwiłam, bo nawet ja bym czegoś takiego nie puściła więc byłam
          zaskoczona, że zawodowcy z Wyborczej to dali na drugą stronę. A najbardziej
          zdziwiło mnie to, że ten list jest adresowany do owego posła, więc niby
          dlaczego wysłany do Gazety i od razu opublikowany. Gazeta nigdy wcześniej tego
          nie robiła.
          • Gość: wartburg Re: Apel Stanisława Z. w sprawie rządu Belki IP: *.b.dial.de.ignite.net 14.06.04, 22:14
            kataryna.kataryna napisała:

            > >
            >
            >
            > A najbardziej
            > zdziwiło mnie to, że ten list jest adresowany do owego posła, więc niby
            > dlaczego wysłany do Gazety i od razu opublikowany. Gazeta nigdy wcześniej
            tego
            > nie robiła.

            Ależ ta epistoła nie jest adresowana do żadnego konkretengo posła. Jej autor
            zaczyna ją od zwrotu "Szanowny Panie" i zaraz potem przechodzi na ty. Owo "ty"
            jest na dodatek pisane z małej litery i w związku z tym nieco obraźliwe.
            • kataryna.kataryna Re: Apel Stanisława Z. w sprawie rządu Belki 14.06.04, 22:22
              Gość portalu: wartburg napisał(a):

              > kataryna.kataryna napisała:
              >
              > > >
              > >
              > >
              > > A najbardziej
              > > zdziwiło mnie to, że ten list jest adresowany do owego posła, więc niby
              > > dlaczego wysłany do Gazety i od razu opublikowany. Gazeta nigdy wcześniej
              > tego
              > > nie robiła.
              >
              > Ależ ta epistoła nie jest adresowana do żadnego konkretengo posła. Jej autor
              > zaczyna ją od zwrotu "Szanowny Panie" i zaraz potem przechodzi na ty.
              Owo "ty"
              > jest na dodatek pisane z małej litery i w związku z tym nieco obraźliwe.




              Wiem, że nie do konkretnego posła :)
              Może rzeczywiście w ramach pluralizmu Gazeta opublikowała (dobrze, że nie na
              pierwszej stronie) autentyczny list czytelnika szydzącego z promowanego przez
              tę samą gazetę rozwiązania. Może dla równowagi dopuściła głos kpiący i
              podważający sensowność poparcia rządu, za którym sama optuje. Bez sensu
              założyłam ten wątek ale mnie ten list na drugiej stronie zirytował bo pachniał
              mi nachalną propagandą, nie tyle probelkową co anty-antybelkową, bo autor
              przyłożył głównie partiom, które nie chcą poprzeć Belki, rzekomo wyłącznie
              dlatego, że myślą tylko o posadach dla siebie. To im przyłożył i ich podłość
              użył w charak,terze argumentu dla swojego zbiorowego adresata "bądź taki jak
              oni - pomyśl o posadzie dla siebie, oni nie są wcale lepsi, tez tylko to mają
              na względzie".
              • Gość: wartburg płachta na byka IP: *.b.dial.de.ignite.net 14.06.04, 22:48
                kataryna.kataryna napisała:

                > Gość portalu: wartburg napisał(a):
                >
                > > kataryna.kataryna napisała:
                > >
                > > > >
                > > >
                > > >
                > > > A najbardziej
                > > > zdziwiło mnie to, że ten list jest adresowany do owego posła, więc ni
                > by
                > > > dlaczego wysłany do Gazety i od razu opublikowany. Gazeta nigdy wcześ
                > niej
                > > tego
                > > > nie robiła.
                > >
                > > Ależ ta epistoła nie jest adresowana do żadnego konkretengo posła. Jej au
                > tor
                > > zaczyna ją od zwrotu "Szanowny Panie" i zaraz potem przechodzi na ty.
                > Owo "ty"
                > > jest na dodatek pisane z małej litery i w związku z tym nieco obraźliwe.
                >
                >
                >
                >
                > mnie ten list na drugiej stronie zirytował bo pachniał
                > mi nachalną propagandą, nie tyle probelkową co anty-antybelkową, bo autor
                > przyłożył głównie partiom, które nie chcą poprzeć Belki, rzekomo wyłącznie
                > dlatego, że myślą tylko o posadach dla siebie. To im przyłożył i ich podłość
                > użył w charak,terze argumentu dla swojego zbiorowego adresata "bądź taki jak
                > oni - pomyśl o posadzie dla siebie, oni nie są wcale lepsi, tez tylko to mają
                > na względzie".

                Bardzo dobrze pomyślane i jako takie z pewnością godne zastanowienia, bo takie
                wyrafinowane figury retoryczne, choć może niepowszednie, mogą być skuteczną
                bronią propagandową. Teraz to dopiero do mnie dotarło... Ale w tym przypadku
                chyba raczej na pewno tak nie było. To jest ewidentne, że autor listu cały
                czas pluje na swojego adresata. W żadnym miejscu nie sugeruje, że ma na myśli
                kogśś innego - np. partie antybelkowe. To raczej Ty sobie coś takiego
                pomyślałaś i to podziałało na Ciebie jak płachta na byka.

                Ale to juz była nadinterpretacja :)
                • kataryna.kataryna Re: płachta na byka 14.06.04, 22:59
                  Gość portalu: wartburg napisał(a):

                  > Bardzo dobrze pomyślane i jako takie z pewnością godne zastanowienia, bo
                  takie
                  > wyrafinowane figury retoryczne, choć może niepowszednie, mogą być skuteczną
                  > bronią propagandową. Teraz to dopiero do mnie dotarło... Ale w tym przypadku
                  > chyba raczej na pewno tak nie było. To jest ewidentne, że autor listu cały
                  > czas pluje na swojego adresata. W żadnym miejscu nie sugeruje, że ma na
                  myśli
                  > kogśś innego - np. partie antybelkowe. To raczej Ty sobie coś takiego
                  > pomyślałaś i to podziałało na Ciebie jak płachta na byka.
                  >
                  > Ale to juz była nadinterpretacja :)




                  A jaki sens opublikowania na tak eksponowanym miejscu listu gości, który na
                  wszystkich pluje? A jedynym beneficjentem tego plucia jest rząd Belki "jedyna
                  szansa"? Po co ten list? Moja podejrzliwość wzięła się własnie stąd, że ten
                  list niczego nie wnosi.
                  • Gość: wartburg Re: płachta na byka IP: *.b.dial.de.ignite.net 14.06.04, 23:26
                    kataryna.kataryna napisała:
                    >
                    >
                    > A jaki sens opublikowania na tak eksponowanym miejscu listu gości, który na
                    > wszystkich pluje? A jedynym beneficjentem tego plucia jest rząd Belki "jedyna
                    > szansa"?

                    No aż tak to chyba już nie... Moim zdaniem gościu poniżając potencjalnych
                    sprzymierzeńców Belki poniża także i jego. Przecież wszyscy wiedzą, jak bardzo
                    mu (no i Kwachowi) na takich sojusznikach zależy. Ale nie ciągnijmy już tego.
                    Domysł Basi, że chodzi o jakąś swoistą odmianę samizdatu, uważam za całkiem
                    prawdopodobny.

                    Po co ten list? Moja podejrzliwość wzięła się własnie stąd, że ten
                    > list niczego nie wnosi.
      • maksimum Re: Apel Stanisława Z. w sprawie rządu Belki CZY T 14.06.04, 21:54
        kataryna.kataryna napisała:

        > No dobra, może przesadziłam i to zwyczajny list, zwyczajnego czytelnika,
        > zwyczajnie opublikowany, żeby napiętnować wszystkich po kolei z Belką na
        czele.
        > Ale ja po prostu nie wierzę w takie dziwy. Że niby jedna z poważnych gazet
        > drukuje sobie na drugiej stronie powyborczego wydania jakiś przypadkowy list,
        > przypadkowego czytelnika, żeby poszydzić z potencjalnych "wspieraczy" Belki i
        > reszty klasy politycznej. Poza tym, Gazeta forsująca rząd belki nie dałaby
        > chyba na drugą stronę pamfletu na Belkę (jak sugerują niektórzy). Chyba, że
        > redaktor wydania był pijany i chciał zapchać dziurę byle czym.

        Czy tu nie ma jakichs podtekstow,bo bardzo mocne wibracje daja sie odczuwac na
        klawiaturze?

        > Bo ten anonimowy
        > list to takie byle co, a trafiło od razu na drugą stronę i to nie byle
        jakiego
        > wydania, na dodatek bez żadnego komentarza co tam robi. Przeciez na listy
        > czytelników Gazeta ma inne miejsce. A ten list zdecydowanie nie zasłużył na
        > drugą stronę. A tam sie właśnie znalazł. Więc pomyślałam, że to element
        > probelkowej kampanii Wyborczej. Chociaż może to tylko kolejny dowód
        > dramatycznego spadku jakości Wyborczej. Chyba jutro im coś napiszę, bo widzę,
        > że drukują jak leci więc może i ja się załapię.
        • kataryna.kataryna Re: Apel Stanisława Z. w sprawie rządu Belki CZY 14.06.04, 22:00
          maksimum napisał:

          > Czy tu nie ma jakichs podtekstow,bo bardzo mocne wibracje daja sie odczuwac
          na
          > klawiaturze?



          Jeśli wyczuwasz jakieś wibracje na swojej klawiaturze to tylko Ty znasz ich
          źródło.
          • maksimum Re: Apel Stanisława Z. w sprawie rządu Belki CZY 14.06.04, 22:25
            kataryna.kataryna napisała:

            > maksimum napisał:
            >
            > > Czy tu nie ma jakichs podtekstow,bo bardzo mocne wibracje daja sie odczuwa
            > c na klawiaturze?
            >
            >
            >
            > Jeśli wyczuwasz jakieś wibracje na swojej klawiaturze to tylko Ty znasz ich
            > źródło.

            Ja tam sie ciesze byle czym.
            Mnie duzo nie potrzeba,wystarczy ze mnie odpiszesz na post.
          • panidalloway Re: Apel Stanisława Z. w sprawie rządu Belki CZY 14.06.04, 22:35
            A ja się wygłupiłam, bo naprawdę nie zrozumiałam o co biega. Dopiero po
            przeczytaniu odpowiedzi Wartburga i wszystkiego pod spodem zrozumiałam, że tak
            jak niektórzy mają oszołoma za wyśmiewacza radia, tak Ty widzisz w tym liście
            próbę ośmieszenia pewnego rodzaju krytyki.
            Nie umiem być aż tak podejrzliwa. Tekst, jak już pisałam, jest kiepski, ale to
            przecież zdarza się Wyborczej zbyt często, by się z tego powodu dokonywać
            nadzwyczajnych interpretacji.
            • kataryna.kataryna Re: Apel Stanisława Z. w sprawie rządu Belki CZY 14.06.04, 22:41
              panidalloway napisała:

              > A ja się wygłupiłam, bo naprawdę nie zrozumiałam o co biega. Dopiero po
              > przeczytaniu odpowiedzi Wartburga i wszystkiego pod spodem zrozumiałam, że
              tak
              > jak niektórzy mają oszołoma za wyśmiewacza radia, tak Ty widzisz w tym liście
              > próbę ośmieszenia pewnego rodzaju krytyki.
              > Nie umiem być aż tak podejrzliwa. Tekst, jak już pisałam, jest kiepski, ale
              to
              >
              > przecież zdarza się Wyborczej zbyt często, by się z tego powodu dokonywać
              > nadzwyczajnych interpretacji.



              Masz oczywiście rację, a ja chyba mam przechył w drugą stronę, po latach
              tłumaczenia wszystkiego na korzyść Gazety teraz przechodzę okres nieufności. Bo
              nie mieściło mi się w głowie, że w profejonalnej gazecie taki gniot może być
              przypadkiem.
              • maksimum Re: Apel Stanisława Z. w sprawie rządu Belki CZY 14.06.04, 22:43
                kataryna.kataryna napisała:

                > panidalloway napisała:
                >
                > > A ja się wygłupiłam, bo naprawdę nie zrozumiałam o co biega. Dopiero po
                > > przeczytaniu odpowiedzi Wartburga i wszystkiego pod spodem zrozumiałam, że
                > tak
                > > jak niektórzy mają oszołoma za wyśmiewacza radia, tak Ty widzisz w tym liś
                > cie
                > > próbę ośmieszenia pewnego rodzaju krytyki.
                > > Nie umiem być aż tak podejrzliwa. Tekst, jak już pisałam, jest kiepski, a
                > le to przecież zdarza się Wyborczej zbyt często, by się z tego powodu
                >dokonywać nadzwyczajnych interpretacji.
                >
                >
                >
                > Masz oczywiście rację, a ja chyba mam przechył w drugą stronę, po latach
                > tłumaczenia wszystkiego na korzyść Gazety teraz przechodzę okres nieufności.
                Bo nie mieściło mi się w głowie, że w profejonalnej gazecie taki gniot może być
                > przypadkiem.

                Ja tez jestem Kasiu profesjonalny i zauwazylem jakis okres Twojej nieufnosci w
                stosunku do mnie rowniez.
                Moglabys sie usmiechnac?
              • basia.basia Re: Apel Stanisława Z. w sprawie rządu Belki CZY 14.06.04, 22:49
                kataryna.kataryna napisała:

                > panidalloway napisała:
                >
                > > A ja się wygłupiłam, bo naprawdę nie zrozumiałam o co biega. Dopiero po
                > > przeczytaniu odpowiedzi Wartburga i wszystkiego pod spodem zrozumiałam, że
                >
                > tak
                > > jak niektórzy mają oszołoma za wyśmiewacza radia, tak Ty widzisz w tym liś
                > cie
                > > próbę ośmieszenia pewnego rodzaju krytyki.
                > > Nie umiem być aż tak podejrzliwa. Tekst, jak już pisałam, jest kiepski, a
                > le
                > to
                > >
                > > przecież zdarza się Wyborczej zbyt często, by się z tego powodu dokonywać
                > > nadzwyczajnych interpretacji.
                >
                >
                >
                > Masz oczywiście rację, a ja chyba mam przechył w drugą stronę, po latach
                > tłumaczenia wszystkiego na korzyść Gazety teraz przechodzę okres nieufności.
                Bo
                >
                > nie mieściło mi się w głowie, że w profejonalnej gazecie taki gniot może być
                > przypadkiem.

                Może sprawa się wyjaśni? Mnie się wydawało, że to jest autentyczny
                list, który autor powielił i powrzucał do poselskich skrzynek a gazeta
                wydrukowała. Ale jak przeczytałam posty tutaj to już mam wodę w mózgu:(
                • kataryna.kataryna Re: Apel Stanisława Z. w sprawie rządu Belki CZY 14.06.04, 23:05
                  basia.basia napisała:

                  > kataryna.kataryna napisała:
                  >
                  > > panidalloway napisała:
                  > >
                  > > > A ja się wygłupiłam, bo naprawdę nie zrozumiałam o co biega. Dopiero
                  > po
                  > > > przeczytaniu odpowiedzi Wartburga i wszystkiego pod spodem zrozumiała
                  > m, że
                  > >
                  > > tak
                  > > > jak niektórzy mają oszołoma za wyśmiewacza radia, tak Ty widzisz w ty
                  > m liś
                  > > cie
                  > > > próbę ośmieszenia pewnego rodzaju krytyki.
                  > > > Nie umiem być aż tak podejrzliwa. Tekst, jak już pisałam, jest kieps
                  > ki, a
                  > > le
                  > > to
                  > > >
                  > > > przecież zdarza się Wyborczej zbyt często, by się z tego powodu dokon
                  > ywać
                  > > > nadzwyczajnych interpretacji.
                  > >
                  > >
                  > >
                  > > Masz oczywiście rację, a ja chyba mam przechył w drugą stronę, po latach
                  > > tłumaczenia wszystkiego na korzyść Gazety teraz przechodzę okres nieufnośc
                  > i.
                  > Bo
                  > >
                  > > nie mieściło mi się w głowie, że w profejonalnej gazecie taki gniot może b
                  > yć
                  > > przypadkiem.
                  >
                  > Może sprawa się wyjaśni? Mnie się wydawało, że to jest autentyczny
                  > list, który autor powielił i powrzucał do poselskich skrzynek a gazeta
                  > wydrukowała.



                  O! I to jest sensowne wyjaśnienie. Może tak właśnie było. Bo mnie zastanawiało
                  dlaczego jakiś anonimowy Stanisław wysłał list akurat do Gazety skoro nie do
                  Gazety jest adresowany a nie ma też charakteru typowego listu otwartego. Mogło
                  być tak jak piszesz. A Gazeta wydrukowała jako ciekawostkę, a że nie było
                  miejsca (bo ten list jest tam wyraźnie z trudem wciśnięty) to nie ma żadnego
                  wyjaśnienia co to za list i po co.



                  > Ale jak przeczytałam posty tutaj to już mam wodę w mózgu:(



                  To ja namieszałam, że się tego przyczepiłam. Rzadko ostatnio kupuję Gazetę w
                  tygodniu i mnie ten list uderzył.
                  • maksimum Re: Apel Stanisława Z. w sprawie rządu Belki CZY 15.06.04, 06:58

                    > > kataryna.kataryna napisała:
                    > >
                    > > > panidalloway napisała:

                    > > Może sprawa się wyjaśni? Mnie się wydawało, że to jest autentyczny
                    > > list, który autor powielił i powrzucał do poselskich skrzynek a gazeta
                    > > wydrukowała.
                    >
                    >
                    >
                    > O! I to jest sensowne wyjaśnienie. Może tak właśnie było. Bo mnie
                    zastanawiało
                    > dlaczego jakiś anonimowy Stanisław wysłał list akurat do Gazety skoro nie do
                    > Gazety jest adresowany a nie ma też charakteru typowego listu otwartego.
                    Mogło
                    > być tak jak piszesz. A Gazeta wydrukowała jako ciekawostkę, a że nie było
                    > miejsca (bo ten list jest tam wyraźnie z trudem wciśnięty) to nie ma żadnego
                    > wyjaśnienia co to za list i po co.

                    Ja tez mysle,ze pani dally ma racje,Bo Stanislaw wszedzie sie zwraca do posla.

                    > > Ale jak przeczytałam posty tutaj to już mam wodę w mózgu:(

                    Tylko nie wode i nie po moich postach.

                    > To ja namieszałam, że się tego przyczepiłam. Rzadko ostatnio kupuję Gazetę w
                    > tygodniu i mnie ten list uderzył.

                    Musze Ci przyznac Kasiu,ze od mieszania ,to Ty pierwsza jestes.
                    Jak juz przyjede do Warszawy,to przy garach ja bede stal,a Ty pojdziesz sobie
                    na mecz,OK?
            • maksimum Re: Apel Stanisława Z. w sprawie rządu Belki CZY 14.06.04, 22:41
              panidalloway napisała:

              > A ja się wygłupiłam, bo naprawdę nie zrozumiałam o co biega. Dopiero po
              > przeczytaniu odpowiedzi Wartburga i wszystkiego pod spodem zrozumiałam,

              Nazwij rzeczy po imieniu,a nie wszystkiego pod spodem.
              Wiosna w pelni i czas na te rozne wibracje.
              W GW je maja i my je mamy i nikt tego nie ma zamiaru ukrywac,tak Kasiu?

              > że tak
              > jak niektórzy mają oszołoma za wyśmiewacza radia, tak Ty widzisz w tym liście
              > próbę ośmieszenia pewnego rodzaju krytyki.
              > Nie umiem być aż tak podejrzliwa. Tekst, jak już pisałam, jest kiepski, ale
              to przecież zdarza się Wyborczej zbyt często, by się z tego powodu dokonywać
              > nadzwyczajnych interpretacji.
              • panidalloway Re: Apel Stanisława Z. w sprawie rządu Belki CZY 14.06.04, 22:51
                Ten post wygląda jakby był do mnie, ale coś mi się wydaje, żę gdybym
                odpowiedziała, wtrąciłabym się w nie swoje sprawy. Zresztą i tak nie rozumiem.
                • maksimum Re: Apel Stanisława Z. w sprawie rządu Belki CZY 15.06.04, 07:07
                  panidalloway napisała:

                  > Ten post wygląda jakby był do mnie, ale coś mi się wydaje, żę gdybym
                  > odpowiedziała, wtrąciłabym się w nie swoje sprawy.

                  Tu wszystkie sprawy sa publiczne i post byl do Ciebie.

                  > Zresztą i tak nie rozumiem.

                  Nie udawaj mila,nie udawaj!
                  Listu Stanislawa tez niby nie rozumialas,a jednak nam wyjasnilas.
              • maksimum Re: Apel Stanisława Z. w sprawie rządu Belki CZY 14.06.04, 22:52
                Mam nadzieje,ze Ci sie dzisiaj przysnie!
                Bye.
                • maksimum POWIEDZ KASIU:CZY NIE MIAL STASIEK RACJI ?? 15.06.04, 18:41
                  Jak to latwo polskich parlamentarzystow rozszyfrowac.
                  W pierwszej chwili wypowiedz Staska Cie skolowala,ale jak panidally Ci wszystko
                  objasnila,to juz poszlo jak po masle.
                  • maksimum Re: POWIEDZ KASIU:CZY NIE MIAL STASIEK RACJI ?? 15.06.04, 20:24
                    maksimum napisał:

                    > Jak to latwo polskich parlamentarzystow rozszyfrowac.
                    > W pierwszej chwili wypowiedz Staska Cie skolowala,ale jak panidally Ci
                    >wszystko objasnila,to juz poszlo jak po masle.

                    A moze to Ty podpisalas sie Stanislaw Z. bo przeciez nawet obiecalas tam
                    napisac?
                    • maksimum STASIEK MIAL RACJE I GW MIALA RACJE 15.06.04, 21:06
                      Jak to latwo polskich parlamentarzystow rozszyfrowac.

                      Stasiek Z zrobil to trafnie i GW slusznie umiescila go na pierwszej stronie.
                      Dyscyplina parlamentarna rosnie i dobrobyt juz za rogiem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka