Interesy Naumana .................................

IP: *.dip.t-dialin.net 21.06.04, 06:47
"Prawą ręką ministra zdrowia był człowiek zamieszany w jedną z największych
afer ostatnich lat. Mowa o Aleksandrze Naumanie, byłym wiceministrze zdrowia,
a następnie szefie Narodowego Funduszu Zdrowia.
Dowody "Rzeczpospolita" odnalazła w Szwajcarii. To kompromitacja specsłużb,
które przez lata nie trafiły na ślad podejrzanych interesów Naumana - pisze
dziennik.
Specsłużby od 1996 r. badały aferę sprzętową, na której polski budżet stracił
ok. 100 mln złotych. Jeszcze rok temu premier Leszek Miller zapewniał: "UOP
nie znalazł związków Aleksandra Naumana z tą sprawą". Ale znalazła je
"Rzeczpospolita".

W Szwajcarii dotarliśmy do sprawozdania finansowego tamtejszej firmy
Pharmakon, która na aferze sprzętowej zarobiła najwięcej. W tym dokumencie
jest informacja, że na konta bankowe Aleksandra Naumana i jego wspólnika z
branży medycznej Wacława Bańbuły szwajcarska spółka miała przekazać po niemal
200 tys. franków szwajcarskich - podaje gazeta.
W dodatku - według ustaleń "Rzeczpospolitej" - Nauman przez lata świadomie
łamał ustawę antykorupcyjną, ponieważ miał firmę w Szwajcarii. Właśnie ta
firma jest kluczem do całej układanki. Dysponujemy dokumentami dotyczącymi
działalności spółki Naumana uwierzytelnionymi przez Biuro rejestracji
Działalności Gospodarczej w Zurychu. Spółka BNT powstała w marcu 1992 r. w
szwajcarskim Wallisellen i działa do dziś. Udziałowcami są Nauman ("N" w
nazwie spółki), jego wspólnik Wacław Bańbuła ("B") oraz Szwajcar Toni Staub
("T") - ujawnia dziennik.
Toni Staub to mózg wspomnianej firmy Pharmakon, która wyłudzała miliony z
polskiego budżetu. W latach 1995-1996 Pharmakon wstawiał do polskich szpitali
aparaturę, przekonując dyrektorów, że nie musza za nią płacić. Posługiwał się
przy tym listem polecającym od dyrektora z Ministerstwa Zdrowia Ryszarda
Pokrowskiego. Potem okazało się, że faktury za "darowany" sprzęt wraz z
gigantycznymi odsetkami zaczęły jednak do szpitali napływać. Za wszystko
zapłacił budżet. Skandal był znany jako afera sprzętowa lub afera Pokrowskiego
- przypomina "Rzeczpospolita".
Pojechaliśmy do Wallisellen. To niewielka, willowa miejscowość na peryferiach
Zurychu. Spokój, cisza, dużo zieleni. Każdy, kto miał jakiekolwiek wątpliwości
co do powiązań Naumana i Pharmakonu, traci je natychmiast po odnalezieniu
willi przy Buerglistrasse 39. Właśnie tu BNT Naumana oraz Pharmakon mają
wspólną siedzibę - to okazała willa Stauba - podaje gazeta."

Ekipa Müllera , dlaczego nikt ich nie osadza ??????????
    • basia.basia Re: Interesy Naumana ............................ 21.06.04, 12:49
      Gość portalu: Pollak napisał(a):

      >
      > Ekipa Müllera , dlaczego nikt ich nie osadza ??????????

      Świadectwo moralności wystawiali Naumanowi i Miller i Szmajdziński.

      Rmf pisze:

      „Rz”: Nauman zamieszany w „aferę sprzętową”
      Poniedziałek, 21 czerwca 2004, 12:35
      Rzeczpospolita ujawniła dziś dowody na udział Aleksandra Naumana w tak
      zwanej „aferze sprzętowej”. Zdaniem Rzeczpospolitej wiceminister i szef NFZ
      miał zarabiać pieniądze pośrednicząc w sprzedaży specjalistycznego sprzętu dla
      szpitali.
      Sprzęt trafiał do placówek i jak twierdzili dostawcy miał być za darmo. Potem
      szpitale dostawały jednak faktury do zapłaty. Ostatecznie musiał płacić skarb
      państwa. Kosztowało to nas wszystkich 100 milionów złotych. Pieniądze trafiały
      według Rzeczpospolitej między innymi do kieszeni Naumana i jego
      współpracowników.

      Sprawą od 1996 roku zajmowały się polskie specsłużby. Niczego jednak nie
      wykryły. Jeszcze rok temu premier Leszek Miller zapewniał: UOP nie znalazł
      związków Aleksandra Naumana z tą sprawą. Znalazła je
      natomiast "Rzeczpospolita".

      W Szwajcarii, dziennikarze gazety dotarli do sprawozdania finansowego firmy
      Pharmakon, która na "aferze sprzętowej" zarobiła najwięcej. W dokumencie jest
      informacja, że na konta bankowe Aleksandra Naumana i jego wspólnika,
      szwajcarska spółka miała przekazać po niemal 200 tysięcy franków szwajcarskich.

      Według ustaleń "Rzeczpospolitej" - Nauman przez lata świadomie łamał ustawę
      antykorupcyjną, ponieważ miał firmę w Szwajcarii. Właśnie ta firma jest kluczem
      do całej układanki.

      Zdaniem byłego szefa UOP Gromosława Czempińskiego ktoś celowo mógł opóźniać
      prowadzone przesz UOP śledztwo – Nauman był blisko Łapińskiegp i Millera. Były
      szef UOP zauważa także, że ujawnienie wspomnianych dowodów było celowe. Mogło
      chodzić o zdyskredytowanie SLD przed najbliższymi wyborami do parlamentu:
      Poprzedni premier był bardzo blisko Naumana. Jest teraz czas na rozliczenia i
      oni spowodowali, że dokumenty znalazły się w rękach dziennikarzy co posunęło
      sprawę ustaleń błyskawicznie do przodu. Nie wierzę tutaj w przypadek. „Oni” to
      przeciwnicy polityczni Sojuszu.

      Prokuratura apelacyjna prowadząca sprawę afery sprzętowej na razie milczy. Nie
      wiadomo czy weźmie pod uwagę dowody opublikowane dziś przez dziennik. O sprawie
      wciąż milczy także Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego.


      • douglasmclloyd Dajmy Naumanowi szansę 21.06.04, 20:53
        Niech wciśnie ten zołom do szwajcarskich szpitali.
    • basia.basia etyk Naumana:( 21.06.04, 12:52
      Mariusz Łapiński, czyli doktor etyki z FKP

      Czwartek, 11 marca 2004, 07:10

      Skompromitowany Mariusz Łapiński, eksposeł SLD, teraz najbliższy współpracownik
      Romana Jagielińskiego z FKP, zdrowiem już się nie zajmuje. Ale koledzy z klubu
      przygotowali dla niego nowe zadanie – Łapiński ma zostać członkiem komisji
      etyki poselskiej.

      RMF AF
      Doktor Mariusz Łapiński, były minister zdrowia, znany jest z rozłożenia na
      łopatki służby zdrowia. Związany z akcją "Pod Żubrem" - sprawą napaści na
      fotoreportera Newsweeka - autor bezpodstawnych i niewybrednych oskarżeń pod
      adresem jednej z posłanek opozycji.

      Na razie więc szanse na to, że z takimi „kwalifikacjami” Łapiński zasiądzie w
      komisji etyki są marne. Zdecydowana większość komisji etyki – w tym i SLD-owska
      jej część – była zdecydowanie na „nie”.

      Federacyjny Klub Parlamentarny zamierza jednak tę kandydaturę forsować i
      najprawdopodobniej - do czego ma prawo – odwoła się do prezydium Sejmu. Jest to
      dojrzały człowiek, odpowiedzialny człowiek, konsekwentny człowiek i cóż więcej
      mogę powiedzieć... - tak zachwala kandydata, przewodniczący klubu.

      Sam Łapiński też nie ma sobie nic do zarzucenia. Co więcej grozi: Bo mogę
      dzisiaj powiedzieć wprost, jeżeli ktokolwiek z posłów z komisji etyki ma
      jakiekolwiek do mnie zastrzeżenia, to niech je udowodni, bo jeżeli nie to
      spotkamy się w sądzie.

      Łapiński wyrzucony z klubu poselskiego SLD (17 grudnia 2003)

      Opozycji w ogóle to nie dziwi: Każde dziwactwo jest dzisiaj możliwe, dlatego że
      są potrzebni Leszkowi Millerowi. To tak jak kiedyś Andrzej Lepper był potrzebny
      Leszkowi Millerowi i został wicemarszałkiem, tak dziś, jutro czy pojutrze można
      się spodziewać, że zgłoszą pana Jagiełłę na ministra sprawiedliwości - mówi
      Donald Tusk.

      Można było przewidywać, że nowy koalicjant będzie wierzgać i to nie raz, a
      jeśli taki mariaż ma być sposobem na poprawę wizerunku SLD, to wypada tylko
      powinszować...

      • Gość: Basia.Kasia Re: etyk Naumana:( IP: *.sympatico.ca 21.06.04, 19:19
        A jak Twoje orgazmy, kahane?
        • Gość: bella belka Re: etyk Naumana:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.04, 20:29
          Jak mają ich rozliczać, jeśli syndykat zbrodni trwa?
    • douglasmclloyd Re: Interesy Naumana ............................ 21.06.04, 20:38
      Gość portalu: Pollak napisał(a):

      > "Prawą ręką ministra zdrowia był człowiek zamieszany w jedną z największych
      > afer ostatnich lat. Mowa o Aleksandrze Naumanie, byłym wiceministrze zdrowia,
      > a następnie szefie Narodowego Funduszu Zdrowia.
      > Dowody "Rzeczpospolita" odnalazła w Szwajcarii. To kompromitacja specsłużb,
      > które przez lata nie trafiły na ślad podejrzanych interesów Naumana - pisze
      > dziennik.
      > Specsłużby od 1996 r. badały aferę sprzętową, na której polski budżet stracił
      > ok. 100 mln złotych. Jeszcze rok temu premier Leszek Miller zapewniał: "UOP
      > nie znalazł związków Aleksandra Naumana z tą sprawą". Ale znalazła je
      > "Rzeczpospolita".
      >
      > W Szwajcarii dotarliśmy do sprawozdania finansowego tamtejszej firmy
      > Pharmakon, która na aferze sprzętowej zarobiła najwięcej. W tym dokumencie
      > jest informacja, że na konta bankowe Aleksandra Naumana i jego wspólnika z
      > branży medycznej Wacława Bańbuły szwajcarska spółka miała przekazać po niemal
      > 200 tys. franków szwajcarskich - podaje gazeta.
      > W dodatku - według ustaleń "Rzeczpospolitej" - Nauman przez lata świadomie
      > łamał ustawę antykorupcyjną, ponieważ miał firmę w Szwajcarii. Właśnie ta
      > firma jest kluczem do całej układanki. Dysponujemy dokumentami dotyczącymi
      > działalności spółki Naumana uwierzytelnionymi przez Biuro rejestracji
      > Działalności Gospodarczej w Zurychu. Spółka BNT powstała w marcu 1992 r. w
      > szwajcarskim Wallisellen i działa do dziś. Udziałowcami są Nauman ("N" w
      > nazwie spółki), jego wspólnik Wacław Bańbuła ("B") oraz Szwajcar Toni Staub
      > ("T") - ujawnia dziennik.
      > Toni Staub to mózg wspomnianej firmy Pharmakon, która wyłudzała miliony z
      > polskiego budżetu. W latach 1995-1996 Pharmakon wstawiał do polskich szpitali
      > aparaturę, przekonując dyrektorów, że nie musza za nią płacić. Posługiwał się
      > przy tym listem polecającym od dyrektora z Ministerstwa Zdrowia Ryszarda
      > Pokrowskiego. Potem okazało się, że faktury za "darowany" sprzęt wraz z
      > gigantycznymi odsetkami zaczęły jednak do szpitali napływać. Za wszystko
      > zapłacił budżet. Skandal był znany jako afera sprzętowa lub afera Pokrowskiego
      > - przypomina "Rzeczpospolita".
      > Pojechaliśmy do Wallisellen. To niewielka, willowa miejscowość na peryferiach
      > Zurychu. Spokój, cisza, dużo zieleni. Każdy, kto miał jakiekolwiek wątpliwości
      > co do powiązań Naumana i Pharmakonu, traci je natychmiast po odnalezieniu
      > willi przy Buerglistrasse 39. Właśnie tu BNT Naumana oraz Pharmakon mają
      > wspólną siedzibę - to okazała willa Stauba - podaje gazeta."
      >
      > Ekipa Müllera , dlaczego nikt ich nie osadza ??????????

      Skurpulatność Szwajcarów zawsze daje owoce ;)
Pełna wersja