Dodaj do ulubionych

Strachy na Lachy...

IP: 213.134.143.* 14.03.02, 21:29
... czyli list otwarty do eurosceptyków (eurofobów ?)

Kochane Oszołomy. Straszycie nas nieszczęściami jakie nas czekają, gdy
wejdziemy do UE. Zauważcie wszak, że niektóre te plagi wzajemnie się wykluczają.

Mówicie: po wstąpieniu do UE ziemię polską wykupią obcy. Mówicie także: polskie
rolnictwo padnie, gdyż wobec dotowanych produktów rolnych UE szans mieć nie
będzie. Te dwa nieszczęścia wzajemnie się wykluczają ! Pomyślcie chwilę. Toż
jeśli rolnictwo w Polsce opłacalne nie będzie, pies z kulawą nogą nie
zainteresuje się naszą ziemią. I na odwrót, jeśli cudzoziemcy będą gotowi
porzucić swoje domowe pielesze i jechać na wschód, aby naszą rolę uprawiać, to
znaczy, że rolnictwo w Polsce będzie dochodową złotą żyłą (także dla rolników
polskich).

Mówicie: po wstąpieniu do UE Polska stanie się rynkiem zbytu dla produktów
unijnych. Mówicie także: firmy w Polsce padną, zapanuje bieda, bezrobocie,
nędza i głód. Te nieszczęścia także są wzajemnie sprzeczne. Skoro mamy być
rynkiem zbytu dla UE, to musimy mieć za co kupować te ichnie Mercedesy, coca-
cole i holenderskie jaja. A skoro będziemy mieć za co, to nie może być u nas
biedy z nędzą. I na odwrót. Jeśli będziemy przymierać z głodu, po zapłaceniu
haraczu do unijnego budżetu, to nie będziemy rynkiem zbytu na unijne produkty.

Tak więc nie straszcie nas bezmyślnie. Wybierajcie strachy parami wzajemnie
niesprzecznymi. Polecam taki zestaw (najbardziej według mnie prawdopodobny):

Rolnicy z unii wykupią część naszej ziemi (co będzie świadczyć o rozwoju i
opłacalności rolnictwa w Polsce), oraz będziemy rynkiem zbytu dla produktów
unijnych (bo będzie nas stać np. na francuskie sery czy niemieckie samochody).
Tylko co to za strachy ? No nie ? Ja w każdym razie tego się nie boję. ;)))

Pozdrowienia dla Oszołomów (i nie tylko).
Obserwuj wątek
    • Gość: dziwak Re: Strachy na Lachy... IP: *.kwidzyn.msi.pl 14.03.02, 22:21
      Gość portalu: snajper napisał(a):

      > ... czyli list otwarty do eurosceptyków (eurofobów ?)
      >
      > Kochane Oszołomy. Straszycie nas nieszczęściami jakie nas czekają, gdy
      > wejdziemy do UE. Zauważcie wszak, że niektóre te plagi wzajemnie się wykluczają
      > .
      >
      > Mówicie: po wstąpieniu do UE ziemię polską wykupią obcy. Mówicie także: polskie
      >
      > rolnictwo padnie, gdyż wobec dotowanych produktów rolnych UE szans mieć nie
      > będzie. Te dwa nieszczęścia wzajemnie się wykluczają ! Pomyślcie chwilę. Toż
      > jeśli rolnictwo w Polsce opłacalne nie będzie, pies z kulawą nogą nie
      > zainteresuje się naszą ziemią. I na odwrót, jeśli cudzoziemcy będą gotowi
      > porzucić swoje domowe pielesze i jechać na wschód, aby naszą rolę uprawiać, to
      > znaczy, że rolnictwo w Polsce będzie dochodową złotą żyłą (także dla rolników
      > polskich).
      >
      > Mówicie: po wstąpieniu do UE Polska stanie się rynkiem zbytu dla produktów
      > unijnych. Mówicie także: firmy w Polsce padną, zapanuje bieda, bezrobocie,
      > nędza i głód. Te nieszczęścia także są wzajemnie sprzeczne. Skoro mamy być
      > rynkiem zbytu dla UE, to musimy mieć za co kupować te ichnie Mercedesy, coca-
      > cole i holenderskie jaja. A skoro będziemy mieć za co, to nie może być u nas
      > biedy z nędzą. I na odwrót. Jeśli będziemy przymierać z głodu, po zapłaceniu
      > haraczu do unijnego budżetu, to nie będziemy rynkiem zbytu na unijne produkty.
      >
      > Tak więc nie straszcie nas bezmyślnie. Wybierajcie strachy parami wzajemnie
      > niesprzecznymi. Polecam taki zestaw (najbardziej według mnie prawdopodobny):
      >
      > Rolnicy z unii wykupią część naszej ziemi (co będzie świadczyć o rozwoju i
      > opłacalności rolnictwa w Polsce), oraz będziemy rynkiem zbytu dla produktów
      > unijnych (bo będzie nas stać np. na francuskie sery czy niemieckie samochody).
      > Tylko co to za strachy ? No nie ? Ja w każdym razie tego się nie boję. ;)))
      >
      > Pozdrowienia dla Oszołomów (i nie tylko).
      No nareszcie! Juz sądziłam ze nikt nie zauwazy tej sprzeczności w argumentacji
      wszelkiej maści przeciwników integracji.No jasne- najpierw nas do nędzy
      przywiodą,a później swoje produkty nam rozdadzą za darmo! Banki normalnie żyją z
      tego,że udzielają kredytów WYPŁACALNYM klientom,no ale nas najpierw do nędzy
      przywiodą ...itd itp.
      • Gość: Achim Re: Strachy na Lachy... IP: *.tnt9.b2.uunet.de 14.03.02, 22:41
        Ziemie wykupuja spekulanci (np. ubiezpieczalnie, banki itd.).
        Zubozony kraj nie bedzie rynkiem zbytu dla "Mercedesow" tylko
        dla ziemniakow i tanich gadzetow plastikowych. Wszystkie znaki
        wskazuja na dziarski marsz Polski w kierunku PRB (polska republika bananowa).
        • Gość: snajper Re: Strachy na Lachy... IP: 213.134.143.* 15.03.02, 14:01
          Gość portalu: Achim napisał(a):

          > Ziemie wykupuja spekulanci (np. ubiezpieczalnie, banki itd.).
          > Zubozony kraj nie bedzie rynkiem zbytu dla "Mercedesow" tylko
          > dla ziemniakow i tanich gadzetow plastikowych. Wszystkie znaki
          > wskazuja na dziarski marsz Polski w kierunku PRB (polska republika bananowa).

          Pamiętaj, że republiki bananowe nie były rynkiem zbytu. Jak sama nazwa wskazuje,
          były one producentem bananów, których uprawa była w nich bardzo opłacalna. Ten
          przykład jedynie potwierdza moje tezy. Straszenie republiką bananową to
          straszenie parą strachów: wykup ziemi plus bieda i nędza, która neguje parę:
          rynek zbytu plus upadek rolnictwa.

          Pozdrawiam.

    • Gość: anka Re: Strachy na Lachy... IP: *.acn.waw.pl 28.03.02, 00:38
      Gość portalu: snajper napisał(a):

      > ... czyli list otwarty do eurosceptyków (eurofobów ?)
      >
      > Kochane Oszołomy. Straszycie nas nieszczęściami jakie nas czekają, gdy
      > wejdziemy do UE. Zauważcie wszak, że niektóre te plagi wzajemnie się wykluczają
      > .
      >
      > Mówicie: po wstąpieniu do UE ziemię polską wykupią obcy. Mówicie także: polskie
      >
      > rolnictwo padnie, gdyż wobec dotowanych produktów rolnych UE szans mieć nie
      > będzie. Te dwa nieszczęścia wzajemnie się wykluczają ! Pomyślcie chwilę. Toż
      > jeśli rolnictwo w Polsce opłacalne nie będzie, pies z kulawą nogą nie
      > zainteresuje się naszą ziemią. I na odwrót, jeśli cudzoziemcy będą gotowi
      > porzucić swoje domowe pielesze i jechać na wschód, aby naszą rolę uprawiać, to
      > znaczy, że rolnictwo w Polsce będzie dochodową złotą żyłą (także dla rolników
      > polskich).
      >
      > Mówicie: po wstąpieniu do UE Polska stanie się rynkiem zbytu dla produktów
      > unijnych. Mówicie także: firmy w Polsce padną, zapanuje bieda, bezrobocie,
      > nędza i głód. Te nieszczęścia także są wzajemnie sprzeczne. Skoro mamy być
      > rynkiem zbytu dla UE, to musimy mieć za co kupować te ichnie Mercedesy, coca-
      > cole i holenderskie jaja. A skoro będziemy mieć za co, to nie może być u nas
      > biedy z nędzą. I na odwrót. Jeśli będziemy przymierać z głodu, po zapłaceniu
      > haraczu do unijnego budżetu, to nie będziemy rynkiem zbytu na unijne produkty.
      >
      > Tak więc nie straszcie nas bezmyślnie. Wybierajcie strachy parami wzajemnie
      > niesprzecznymi. Polecam taki zestaw (najbardziej według mnie prawdopodobny):
      >
      > Rolnicy z unii wykupią część naszej ziemi (co będzie świadczyć o rozwoju i
      > opłacalności rolnictwa w Polsce), oraz będziemy rynkiem zbytu dla produktów
      > unijnych (bo będzie nas stać np. na francuskie sery czy niemieckie samochody).
      > Tylko co to za strachy ? No nie ? Ja w każdym razie tego się nie boję. ;)))
      >
      > Pozdrowienia dla Oszołomów (i nie tylko).

    • Gość: GMR Re: Strachy na Lachy...kto tak naprawdę boi się UE IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 29.03.02, 13:44
      Gość portalu: snajper napisał(a):

      > ... czyli list otwarty do eurosceptyków (eurofobów ?)
      >
      > Kochane Oszołomy. Straszycie nas nieszczęściami jakie nas czekają, gdy
      > wejdziemy do UE.
      - Chwileczkę! czy to aby nie euroentuzjaści straszą nas białorusią jak powiemy
      unii nie? i że wszystko padnie i w ogóle same nieszcęścia
      Zauważcie wszak, że niektóre te plagi wzajemnie się wykluczają
      > .
      >
      > Mówicie: po wstąpieniu do UE ziemię polską wykupią obcy. Mówicie także: polskie
      > rolnictwo padnie, gdyż wobec dotowanych produktów rolnych UE szans mieć nie
      > będzie. Te dwa nieszczęścia wzajemnie się wykluczają ! Pomyślcie chwilę. Toż
      > jeśli rolnictwo w Polsce opłacalne nie będzie, pies z kulawą nogą nie
      > zainteresuje się naszą ziemią. I na odwrót, jeśli cudzoziemcy będą gotowi
      > porzucić swoje domowe pielesze i jechać na wschód, aby naszą rolę uprawiać, to
      > znaczy, że rolnictwo w Polsce będzie dochodową złotą żyłą (także dla rolników
      > polskich).
      - Ależ tu nie ma żadnych sprzeczności! Zauważ że inavzczej mają być traktowani
      nasi rolnicy a inaczej tamci. My mamy dostać 25% tego co tamci w dotacjach a i
      limity mogą być niekorzystnie dla nas ustawione. Rolnik z Unii dostanie 100%
      dopłat niezależnie od tego gdzie bedzie miał to gospodarstwo. No wybacz ale to
      jest nieuczciwe. Albo 100 dla naszych albo lepiej niech unia skończy w ogóle z
      dopłatami dla kogokolwiek.
      > Mówicie: po wstąpieniu do UE Polska stanie się rynkiem zbytu dla produktów
      > unijnych. Mówicie także: firmy w Polsce padną, zapanuje bieda, bezrobocie,
      > nędza i głód. Te nieszczęścia także są wzajemnie sprzeczne. Skoro mamy być
      > rynkiem zbytu dla UE, to musimy mieć za co kupować te ichnie Mercedesy, coca-
      > cole i holenderskie jaja. A skoro będziemy mieć za co, to nie może być u nas
      > biedy z nędzą. I na odwrót. Jeśli będziemy przymierać z głodu, po zapłaceniu
      > haraczu do unijnego budżetu, to nie będziemy rynkiem zbytu na unijne produkty.
      - Za bardzo to wszystko uprościłeś. Napewno Polska nie będzie rynkiem zbytu dla
      towarów luksusowych (kogo będzie na to stać?). Za to polska będzie rynkiem zbytu
      dla tego co nie oże się sprzedać na zachodzie. Kto bedzie klientem dla towarów z
      Unii? No ci co się tu osiedlą! Niemcy, Holendrzy, ci z byłego dederowa kupią
      każdy chłam. Tak więc nie sprzeczności tu nie ma. Wybierajcie strachy parami
      wzajemnie
      > niesprzecznymi. Polecam taki zestaw (najbardziej według mnie prawdopodobny):
      >
      > Rolnicy z unii wykupią część naszej ziemi (co będzie świadczyć o rozwoju i
      > opłacalności rolnictwa w Polsce), oraz będziemy rynkiem zbytu dla produktów
      > unijnych (bo będzie nas stać np. na francuskie sery czy niemieckie samochody).
      > Tylko co to za strachy ? No nie ? Ja w każdym razie tego się nie boję. ;)))
      - Przede wszystkim Eurosceptycy nie boją się unii to raczej wy euroentuzjaści się
      jej boicie. Boicie stanąć w obronie narodowych interesów. Wystarczy że
      eurokomisarz powie jeśli nie zgdzicie się na nasze warunki to nie wejdziecie do
      UE i politycy natychmiast miękną! skracają okres przejściowy na zakup ziemi
      wyrażają gotowość do likwidacji specjalnych stref ekonomicznych godzą się na
      zakaz pracy dla Polaków w UE przez 2-7 lat i to w czasie gdy bezrobocie bije u
      nas rekordy!! Strategia jest taka jak będziemy ulegać unii we wszystkim to oni
      łaskawie szybko nas przyjmą. WCALE TAK NIE JEST!!!! to strategia rozpaczliwca
      który mówi albo to albo smierć. W ten sposób stawiacie się moi drodzy eurofani
      pod ścianą. Psychologicznie przegrywacie negocjacje już przed wejściowymi
      drzwiami!! Oni o tym dobrze wiedzą i robią wszystko by wydusić na nas jak
      największe ustępstwa nie dając od siebie nic w zamian. moje "gratulacje". Dajecie
      się wodzić tym europsubratom za nos jak dzieci!! Odwagi moi państwo! Liczy się
      tupet i arogancja!! twardośc i nieustępliwość!! Ale czy tego można wymagać od
      ludzi którzy poprzednio lizali dupy sekratarzom w Moskwie?
      > Pozdrowienia dla eurooszołomów (i nie tylko).

      • Gość: snajper Re: Strachy na Lachy...kto tak naprawdę boi się UE IP: *.waw.cdp.pl 02.04.02, 15:11
        Gość portalu: GMR napisał(a):

        > Gość portalu: snajper napisał(a):
        >
        > > ... czyli list otwarty do eurosceptyków (eurofobów ?)
        > >
        > > Kochane Oszołomy. Straszycie nas nieszczęściami jakie nas czekają, gdy
        > > wejdziemy do UE.
        >
        > - Chwileczkę! czy to aby nie euroentuzjaści straszą nas białorusią jak powiemy
        > unii nie? i że wszystko padnie i w ogóle same nieszcęścia

        Nie biaoruś jest niebezpieczeństwem, ale prawdopodobieństwo ponownego wpadnięcia
        w sferę wpłymów Moskwy.

        > > Zauważcie wszak, że niektóre te plagi wzajemnie się wykluczają.
        > >
        > > Mówicie:po wstąpieniu do UE ziemię polską wykupią obcy. Mówicie także: polskie
        > > rolnictwo padnie, gdyż wobec dotowanych produktów rolnych UE szans mieć nie
        > > będzie. Te dwa nieszczęścia wzajemnie się wykluczają ! Pomyślcie chwilę. Toż
        > > jeśli rolnictwo w Polsce opłacalne nie będzie, pies z kulawą nogą nie
        > > zainteresuje się naszą ziemią. I na odwrót, jeśli cudzoziemcy będą gotowi
        > > porzucić swoje domowe pielesze i jechać na wschód, aby naszą rolę uprawiać, to
        > > znaczy, że rolnictwo w Polsce będzie dochodową złotą żyłą (także dla rolników
        > > polskich).
        >
        > - Ależ tu nie ma żadnych sprzeczności! Zauważ że inavzczej mają być traktowani
        > nasi rolnicy a inaczej tamci. My mamy dostać 25% tego co tamci w dotacjach a i
        > limity mogą być niekorzystnie dla nas ustawione. Rolnik z Unii dostanie 100%
        > dopłat niezależnie od tego gdzie bedzie miał to gospodarstwo. No wybacz ale to
        > jest nieuczciwe. Albo 100 dla naszych albo lepiej niech unia skończy w ogóle z
        > dopłatami dla kogokolwiek.

        Nieprawda. To nie rolnik unijny dostaje dopłatę, a w zasadzie gospodarstwo będące
        w konkretnym kraju Unii. Wszyscy rolnicy gospodarujący w Polsce będą mieli
        oczywiście te same dopłaty, niezależnie, czy będą Polakami, Holendrami czy
        Kanadyjczykami.

        > > Mówicie: po wstąpieniu do UE Polska stanie się rynkiem zbytu dla produktów
        > > unijnych. Mówicie także: firmy w Polsce padną, zapanuje bieda, bezrobocie,
        > > nędza i głód. Te nieszczęścia także są wzajemnie sprzeczne. Skoro mamy być
        > > rynkiem zbytu dla UE, to musimy mieć za co kupować te ichnie Mercedesy, coca-
        > > cole i holenderskie jaja. A skoro będziemy mieć za co, to nie może być u nas
        > > biedy z nędzą. I na odwrót. Jeśli będziemy przymierać z głodu, po zapłaceniu
        > > haraczu do unijnego budżetu, to nie będziemy rynkiem zbytu na unijne produkty.
        >
        > - Za bardzo to wszystko uprościłeś. Napewno Polska nie będzie rynkiem zbytu dla
        > towarów luksusowych (kogo będzie na to stać?). Za to polska będzie rynkiem zbytu
        > dla tego co nie oże się sprzedać na zachodzie. Kto bedzie klientem dla towarów z
        > Unii? No ci co się tu osiedlą! Niemcy, Holendrzy, ci z byłego dederowa kupią
        > każdy chłam. Tak więc nie sprzeczności tu nie ma.

        Niemcy, Holendrzy kupią każdy chłam ? Nie rozumiem. A za co będą kupować ? Będą u
        nas zarabiać ? Jak ? Bo chyba nie kopiąc rowy. Stworzą swoje firmy, w których
        dadzą miejsca pracy, których podatki zasilą budżet Polski.

        > > Wybierajcie strachy parami wzajemnie niesprzecznymi. Polecam taki zestaw (najb
        > > ardziej według mnie prawdopodobny): Rolnicy z unii wykupią część naszej ziemi
        > > (co będzie świadczyć o rozwoju i opłacalności rolnictwa w Polsce), oraz będzie
        > > my rynkiem zbytu dla produktów unijnych (bo będzie nas stać np. na francuskie
        > > sery czy niemieckie samochody). Tylko co to za strachy ? No nie ? Ja w każdym
        > > razie tego się nie boję. ;) ))
        >
        > - Przede wszystkim Eurosceptycy nie boją się unii to raczej wy euroentuzjaści s
        > ię jej boicie. Boicie stanąć w obronie narodowych interesów.

        Eurofobi boją się naszego wejścia do Unii, a nie samej Unii.

        > Wystarczy że eurokomisarz powie jeśli nie zgdzicie się na nasze warunki to nie
        > wejdziecie do UE i politycy natychmiast miękną!

        Negocjacje polegają na zmienianiu stanowiska przez obie strony, a nie tylko przez
        stronę unijną.

        > skracają okres przejściowy na zakup ziemi
        > wyrażają gotowość do likwidacji specjalnych stref ekonomicznych godzą się na
        > zakaz pracy dla Polaków w UE przez 2-7 lat i to w czasie gdy bezrobocie bije u
        > nas rekordy!! Strategia jest taka jak będziemy ulegać unii we wszystkim to oni
        > łaskawie szybko nas przyjmą.

        Wcale nie ulegamy we wszystkim. Wystarczy porównać warunki w handlu ziemią jakie
        uzyskaliśmy my i inne państwa pretendujące do UE.

        > WCALE TAK NIE JEST!!!! to strategia rozpaczliwca
        > który mówi albo to albo smierć. W ten sposób stawiacie się moi drodzy eurofani
        > pod ścianą. Psychologicznie przegrywacie negocjacje już przed wejściowymi
        > drzwiami!! Oni o tym dobrze wiedzą i robią wszystko by wydusić na nas jak
        > największe ustępstwa nie dając od siebie nic w zamian. moje "gratulacje". Dajec
        > ie się wodzić tym europsubratom za nos jak dzieci!! Odwagi moi państwo! Liczy
        > się tupet i arogancja!! twardośc i nieustępliwość!! Ale czy tego można wymagać
        > od ludzi którzy poprzednio lizali dupy sekratarzom w Moskwie?

        Kto z negocjatorów lizał dupę jakiegokolwiek sekretarza w Moskwie ? Nazwisko
        proszę. Oraz datę lizania. ;)

        > > Pozdrowienia dla eurooszołomów (i nie tylko).
        >

        Pozdrawiam.
        • Gość: Palme Unia Europejska to jedyne sensowne rozwiazanie IP: 172.16.1.* 02.04.02, 15:20
          Ani Patriotyzm,ani Komunizm,ani gospodarczy liberalizm sie nie sprawdzil. W UE
          nie ma tych trzech ideologii ( chyba ze na marginesie polityki.....),dlatego
          popierajmy,zdecydowanie,socjal-demokratyczna Unie Eropejska !
          Jest ona cywilizowana,kosmopolityczna,anty-kapitalistyczna i anty-
          komunistyczna. Jest oparta w gospodarce na Socjalizmie-rynkowym zwanym tez
          Spoleczna Gospodarka Rynkowa ,a wiec UE jest gospodarczo pro-ludzka i
          nowoczesna ! UE = OK !
          • Gość: GMR Re: Unia Europejska to jedyne sensowne rozwiazanie IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 02.04.02, 16:11
            Komuniści we Francji są w koalicji rządowej..to tak a propos funkcjonowania
            komunizmu w UE na marginesie życia politycznego
        • Gość: GMR Re: Strachy na Lachy...kto tak naprawdę boi się UE IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 02.04.02, 16:25
          A gospodarstwo uprawia rolnik! Samo się ono nie prowadzi! to odnosnie próby
          rozmycia przez ciebie pojęć rolnik i gospodarstwo rolne, nie szykaj dziury w
          całym.
          Kilku znajdzie pracę a w tym samym czasie kilkuset ją straci z powodu powstania
          tej firmy która zniszczy dotychczasowe powiązania, kontrahentów itd. 1 miejsce
          pracy w supermarkecie to utrata 5 w drobnym handlu.
          Co do negocjacji...na razie to my ustępujemy a UE nic nam nie
          odpuszcza...specjalne strefy, zakaz pracy w UE przez kilka lat... niekorzystny
          bilans handlowy i takoweż efekty po 7 latach obowiązywania układu
          stowarzyszeniowego... "gratulacje" mamy "świetnych negocjatorów"... nawet nie
          myślmy o tym że dorównamy kiedyś Irlandii
          • Gość: snajper Re: Strachy na Lachy...kto tak naprawdę boi się UE IP: *.waw.cdp.pl 03.04.02, 14:02
            Gość portalu: GMR napisał(a):

            > A gospodarstwo uprawia rolnik! Samo się ono nie prowadzi! to odnosnie próby
            > rozmycia przez ciebie pojęć rolnik i gospodarstwo rolne, nie szykaj dziury w
            > całym.

            Ale uprawnienie rolnika zależą od tego, w jakim rejonie (państwie) leży jego
            gospodarstwo, a nie od tego, jakiej narodowości jest rolnik.

            > Kilku znajdzie pracę a w tym samym czasie kilkuset ją straci z powodu powstania
            > tej firmy która zniszczy dotychczasowe powiązania, kontrahentów itd.

            Skoro kilku będzie robić to, co dotychczas robiło kilkuset, to taka zmiana jest
            nad wyraz pożądana.

            > 1 miejsce pracy w supermarkecie to utrata 5 w drobnym handlu.

            Jeden telefon to utrata 10 miejsc pracy w firmach kurierskich. Będziesz niszczyć
            telefony ?

            > Co do negocjacji...na razie to my ustępujemy a UE nic nam nie
            > odpuszcza...specjalne strefy, zakaz pracy w UE przez kilka lat... niekorzystny
            > bilans handlowy i takoweż efekty po 7 latach obowiązywania układu
            > stowarzyszeniowego... "gratulacje" mamy "świetnych negocjatorów"... nawet nie
            > myślmy o tym że dorównamy kiedyś Irlandii

            Ustępują obie strony. Przypomnij sobie jakie były wymagania UE przed negocjacjami,
            a jakie są teraz.

            Pozdrawiam.
            • Gość: GMR Re: Strachy na Lachy...kto tak naprawdę boi się UE IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 03.04.02, 15:41
              Nie zapominaj że w tym 12 letnim zakazie kupowania ziemi przez obcych zrobiono
              olbrzymią wyrwę w tym prawie. Ten zapis można go ominąć dzierżawiąc ziemię!!
              Zamiast czekać 12 lat można ją szybciej nabyć poprzez jej dzierżawę po 3-7
              latach i potem ją kupić od razu! Oto dlaczego UE poszła nam na "ustępstwo" w
              sprawie zakupu ziemi. Daliśmy się wyrolować eurokraktom jak dzieci!! Buzek jaki
              był taki była ale on przynajmniej próbował asię targować (ziemią za pracę) a
              Miller oddał i ziemię i pracę a w zamian? Mgliste obietnice złotych gór...potem
              miałobyć tak że godzimy się na mniejszy okres w sprawie ziemi i większy w
              sprawie pracy w zamian za dopłaty w rolnictwie i co? kolejna kucca! A wcześniej
              zgodziliśmy się na likwidację specjalnych stref ekonomicznych na wprowadzenie
              wiz dla obywateli byłego ZSRR co rozłożyło województwa wschodnie do reszty!
              na koniec pytanie co zrobić z tymi "zbędnymi ludźmi" ( za dużo rąk do pracy) a
              każdy chce przecież żyć! pracować mieć rodzinę .. co z nimi zrobisz? poddasz
              ich masowo eutanazji by nie zabierali powietrza tym 20% tych co się na coś
              przydadzą? przecież to powrót do faszyzmu!!!! (w globalizmie wystarczy 20%
              ludzi by zaspokoić potrzeby gospodarki światowej) nie możesz znaleść pracy do
              niczego się nie nadajesz no to kula w łe i do piachu? pewnie to masz na myśli
              ale boisz się jeszce o tym głosno powiedzieć!!
              • Gość: snajper Re: Strachy na Lachy...kto tak naprawdę boi się UE IP: *.waw.cdp.pl 03.04.02, 15:57
                Gość portalu: GMR napisał(a):

                > Nie zapominaj że w tym 12 letnim zakazie kupowania ziemi przez obcych zrobiono
                > olbrzymią wyrwę w tym prawie. Ten zapis można go ominąć dzierżawiąc ziemię!!
                > Zamiast czekać 12 lat można ją szybciej nabyć poprzez jej dzierżawę po 3-7
                > latach i potem ją kupić od razu!

                I bardzo dobrze !!! Niech kupują, inwestują i produkują. Wtedy nasi kochani
                rolnicy nie będą mieli wymówki, że u nas się nic nie opłaca. Okaże się, że się
                opłaca.

                > Oto dlaczego UE poszła nam na "ustępstwo" w
                > sprawie zakupu ziemi. Daliśmy się wyrolować eurokraktom jak dzieci!!

                Porównaj warunki akcesji innych państw. Mają dużo krótsze okresy przejściowe.

                > Buzek jaki
                > był taki była ale on przynajmniej próbował się targować (ziemią za pracę) a
                > Miller oddał i ziemię i pracę a w zamian ?

                Co to znaczy: oddał ziemię ? Możliwośc kupna i dzierżawy ziemi powinna być
                możliwa od razu po wstąpieniu Polski do UE. Bez żadnych okresów przejściowych.

                > Mgliste obietnice złotych gór...

                Nie mgliste obietnice, tylko konkretne zasady podejmowania pracy przez Polaków.

                > potem
                > miałobyć tak że godzimy się na mniejszy okres w sprawie ziemi i większy w
                > sprawie pracy w zamian za dopłaty w rolnictwie i co? kolejna kucca! A wcześniej
                > zgodziliśmy się na likwidację specjalnych stref ekonomicznych

                Zawsze słyszałem jęki, jakie to strefy złe, bo pozwalają niepłacić podatków
                firmom zagranicznym. Teraz sterfy już są dobre ? Taka nagła zmiana ?

                > na wprowadzenie wiz dla obywateli byłego ZSRR co rozłożyło województwa wschodnie
                > do reszty!

                Nie rozłożyło, tylko ukróciło przemyt. Uważasz, że UE powinna być otwarta od
                wschodu ? Kto chce, to wjeżdża ? Ciekawy pomysł. Tylko że żadne państwo UE na to
                się nie zgodzi.

                > na koniec pytanie co zrobić z tymi "zbędnymi ludźmi" (za dużo rąk do pracy) a
                > każdy chce przecież żyć! pracować mieć rodzinę ...

                No, z tą pracą, to już przesadziłeś. Rozmawiałem ostatnio z pewną panią, od roku
                bezrobotną. Proponowałem jej pracę jako agent ubezpieczeniowy. Nie była
                zainteresowana. Ona szuka pracy w biurze. Zapytałem, co w tym biurze potrafi
                robić. Odpowiedziała: wszystko. To już był oczywiście koniec rozmowy. Czytałem o
                firmie zachodniej, która ludzi musi dowozić z sąsiedniego województwa, bo na
                lokalnym rynku, rynku z 20 paro procentowym bezrobociem, nie może znaleźć
                chętnych do pracy. Takie to nasze bezrobocie. Wwszyscy chcą zarabiać, nieliczni
                chcą pracować. Najchętniej >w biurze<.

                > co z nimi zrobisz?

                Ja ???????? To ich zmartwienie. Dlaczego ja miałbym za nich myśleć ??????

                > poddasz ich masowo eutanazji by nie zabierali powietrza tym 20% tych co się na
                > coś przydadzą? przecież to powrót do faszyzmu!!!! (w globalizmie wystarczy 20%
                > ludzi by zaspokoić potrzeby gospodarki światowej)

                Z tego wynika, że jesteśmy bliżej globalizmu niż UE. Wszak u nas jest 18%
                bezrobotnych, a u nich tylko kilka procent.

                > nie możesz znaleść pracy do niczego się nie nadajesz no to kula w łe i do
                > piachu? pewnie to masz na myśli ale boisz się jeszce o tym głosno powiedzieć!!

                To dlaczego w UE prawie wszyscy mają pracę ? Wystrzelali tych niepotrzebnych ?

                Pozdrawiam.
      • indris Istotny problem 02.04.02, 16:23
        GMR napisał:
        "Rolnik z Unii dostanie 100% dopłat niezależnie od tego gdzie bedzie miał to
        gospodarstwo."

        Skąd ta wiadomość ? O ile wiem, Unia Europejska różnicuje kraje i regiony, ale
        nie narodowości. Są np. różne zasady traktowania uprawy winorośli we Francji i
        we Włoszech, ale Włoch, który ma winnice we Francji podlega regułom francuskim
        a nie włoskim. Jeżeli jest inaczej - proszę o podanie źródeł.
        • Gość: snajper Re: Istotny problem IP: *.waw.cdp.pl 03.04.02, 13:35
          indris napisał(a):

          > GMR napisał:
          > "Rolnik z Unii dostanie 100% dopłat niezależnie od tego gdzie bedzie miał to
          > gospodarstwo."
          >
          > Skąd ta wiadomość ? O ile wiem, Unia Europejska różnicuje kraje i regiony, ale
          > nie narodowości. Są np. różne zasady traktowania uprawy winorośli we Francji i
          >
          > we Włoszech, ale Włoch, który ma winnice we Francji podlega regułom francuskim
          > a nie włoskim. Jeżeli jest inaczej - proszę o podanie źródeł.

          Nasi narodowcy na wszystko patrzą z narodowego punktu widzenia. Nie do pojęcia
          jest dla nich inne podejście. Stąd takie kwiatki, jak twierdzenie, że Holender
          gospodarujący w Polsce będzie dostawał pełne dopłaty, a jego sąsiad, Polak - nie.
          Dla nich nieistotne jest obywatelstwo, państwo, ojczyzna, kraj zamieszkania.
          Tylko narodowość się liczy. A kto jakiej jest narodowości określają oczywiście
          oni, zainteresowany nie ma nic do gadania.

          Pozdrawiam.

          • Gość: GMR Re: Istotny problem IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 03.04.02, 15:55
            Dla nich nieistotne jest obywatelstwo, państwo, ojczyzna, kraj zamieszkania.
            Tylko narodowość się liczy.
            - To nie naroodwcy to wymyślili ale urzędasy z UE. narodowość oni pojmują jako
            obywatelstwo. Tu przeczysz sam sobie. dobrze wiesz że jednym z kryteriów
            uznania kogoś za przedtswiciela takiej czy innej narodowości jest posiadanie
            obywatelstwa oraz posługiwanie się biegle językiem tego narodu od urodzenia.
            Obywatelstwo nabyte przez urodzenie z matki obywatelki konkretnego kraju i
            narodowości.. tak jest w Europie, decydują więzy krwi. w USA wystarczy się
            urodzić na jego terytorium by być uznanym za Amerykanina nawet jeśli rodzice
            nie mają amerykańskiego obywatelstwa. Sprawa dopłat i ich różnicowania
            poruszana była na komisji interacji europejskiej. Tu posłowie z PSL podnosili
            te kwestię że może tak się zdarzyć że Holender pracujący na roli w polsce
            dostanie 100% dopłat a jego polski sąsiad 25%. Ta sprawa byłą też omawiana
            kilkakrotnie w proramach Forum i Tygodnik polityczny jedynki. (tam byli też
            przedstawiciele KIE MSZ kancelarii prezydenta i...NIKT NIE ZAPRZECZYŁ TEMU
            STWIERDZENIU!!!! (poseł woda poruszał tą sprawę o zróżnicowaniu dopłat).
            Powtarzam NIKT nIE ZAPRZECZYŁ TEMU!!! TZN ŻE FAKTYCZNIE PRZYKŁADOWO HOLENDERSKI
            INNY ROLNIK Z DOTYCHCCZASOWEGO OBSZARU UE DOSTANIE 100% DOPŁAT NIEZALEŻNIE OD
            TEGO GDZIE TE GOSPODARSTWO BĘDZIE PROWADZŁ..NIKT Z RZĄZDĄCYCH TEMU NIE PRZECZY!!
            • Gość: snajper Re: Istotny problem IP: *.waw.cdp.pl 03.04.02, 16:04
              Gość portalu: GMR napisał(a):

              > Dla nich nieistotne jest obywatelstwo, państwo, ojczyzna, kraj zamieszkania.
              > Tylko narodowość się liczy.
              > - To nie naroodwcy to wymyślili ale urzędasy z UE. narodowość oni pojmują jako
              > obywatelstwo. Tu przeczysz sam sobie. dobrze wiesz że jednym z kryteriów
              > uznania kogoś za przedtswiciela takiej czy innej narodowości jest posiadanie
              > obywatelstwa oraz posługiwanie się biegle językiem tego narodu od urodzenia.

              Nie dla wszystkich. Skoro Kieresa, Kwaśniewskiego czy innych nazywają Żydami...

              > Obywatelstwo nabyte przez urodzenie z matki obywatelki konkretnego kraju i
              > narodowości.. tak jest w Europie, decydują więzy krwi.

              Nie tylko. Urodzenie się w pewnych granicach też wystarcza (Niemcy).

              > w USA wystarczy się
              > urodzić na jego terytorium by być uznanym za Amerykanina nawet jeśli rodzice
              > nie mają amerykańskiego obywatelstwa. Sprawa dopłat i ich różnicowania
              > poruszana była na komisji interacji europejskiej. Tu posłowie z PSL podnosili
              > te kwestię że może tak się zdarzyć że Holender pracujący na roli w polsce
              > dostanie 100% dopłat a jego polski sąsiad 25%. Ta sprawa byłą też omawiana
              > kilkakrotnie w proramach Forum i Tygodnik polityczny jedynki. (tam byli też
              > przedstawiciele KIE MSZ kancelarii prezydenta i...NIKT NIE ZAPRZECZYŁ TEMU
              > STWIERDZENIU!!!! (poseł woda poruszał tą sprawę o zróżnicowaniu dopłat).
              > Powtarzam NIKT nIE ZAPRZECZYŁ TEMU!!! TZN ŻE FAKTYCZNIE PRZYKŁADOWO HOLENDERSKI
              > INNY ROLNIK Z DOTYCHCCZASOWEGO OBSZARU UE DOSTANIE 100% DOPŁAT NIEZALEŻNIE OD
              > TEGO GDZIE TE GOSPODARSTWO BĘDZIE PROWADZŁ..NIKT Z RZĄZDĄCYCH TEMU NIE PRZECZY!
              > !

              Gdyby każdą bzdurę, jaką można usłyszeć na temat UE dementować, nie starczyło by
              czasu na rzetelne informowanie. Zasady dopłat i obowiązywania różnych innych
              dyrektyw były wyjaśniane wielokrotnie. Skoro ktoś dalej namiętnie powtarza stare
              brednie, to przecież żadne kolejne wyjaśnienia do niego nie dotrą. Więc po co po
              raz kolejny dementować ?
              To taka metoda: powtarzać jakąś brednię do us...nej smierci i czekać, aż raz nie
              zdementują. A wtedy ogłosić - to jest prawda, bo nie zaprzeczono.

              Pozdrawiam.
            • Gość: Jaceq Re: Istotny problem IP: *.szeptel.net.pl 03.04.02, 20:58
              Gość portalu: GMR napisał(a):

              > i...NIKT NIE ZAPRZECZYŁ TEMU
              > STWIERDZENIU!!!! (poseł woda poruszał tą sprawę o zróżnicowaniu dopłat).
              > Powtarzam NIKT nIE ZAPRZECZYŁ TEMU!!! TZN ŻE FAKTYCZNIE PRZYKŁADOWO HOLENDERSKI
              > INNY ROLNIK Z DOTYCHCCZASOWEGO OBSZARU UE DOSTANIE 100% DOPŁAT NIEZALEŻNIE OD
              > TEGO GDZIE TE GOSPODARSTWO BĘDZIE PROWADZŁ..NIKT Z RZĄZDĄCYCH TEMU NIE PRZECZY!

              Popatrz wyżej GMR. Snajper ustrzelił Cię w klasyczny sposób.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka