Gość: Oszołom
IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl
17.03.02, 19:11
Metropolita lubelski abp Józef Życiński powiedział w niedzielę w Lublinie, że
agresywne komentarze antysemickie w Polsce to wynik nie rozliczenia winnych
nagonki na Żydów w marcu 1968 r.
- Kiedy zastanawiam się, skąd w kraju, który ceni Ojca Świętego i wsłuchuje się
w nauczanie papieskie o dialogu z Żydami, znajdujemy czasem tyle agresywnych
komentarzy antysemickich, wtedy jako jedyna odpowiedź nasuwa mi się
stwierdzenie: bo to jest kraj, w którym nie rozliczyliśmy antysemickich działań
aktywu partyjnego z 1968 r. - powiedział abp Życiński.
Jego zdaniem sprawa nagonki antysemickiej w 1968 r. zbyt długo była w Polsce
pomijana milczeniem. - Po 1968 r. mówił o tym cały świat, natomiast w Polsce
nie wypadało mówić, bo w partii zdobyli władzę ci, którzy robili kariery na
nagonkach antysemickich - stwierdził metropolita lubelski. - Później
dziennikarze czy niektórzy z historyków okolicznościowo nawiązywali do tego,
ale z zaskoczeniem dowiadywaliśmy się, że w najwyższych instytucjach
państwowych piastują urzędy ci, którzy w marcu 1968 r. słynęli z tekstów
wyraźnie antysemickich. Brak rozliczenia winnych za wydarzenia marca 1968 jest
złym przykładem dla młodego pokolenia, które uczy się, że można zrezygnować z
zasad uczciwości, z elementarnych zasad kultury i nigdy nikogo nie przeprosić
za to, co było przejawem nowej formy rasizmu - powiedział arcybiskup.
Zebyś tak zwalczał antypolonizm ....
Oszołom z Radia Maryja