Dodaj do ulubionych

Andrzej S. przesłuchany

IP: *.sympatico.ca 10.07.04, 06:34
FREUD byl zboczencem seksualnmym. Aby ukryc sie od odpowiedzialnoscia
stworzyl pseudo nauke psychiatrie. Wlasiciwie to jego gmina okrzyknela to
jako nauke. W 1955 psychiatria zostala uznana za nauke. Skandal.
Obserwuj wątek
    • Gość: MACIEJ Re: Andrzej S. przesłuchany IP: *.ny325.east.verizon.net 10.07.04, 06:58
      Oddajcie mu paszport i niech leci z Lowka na Majorke.
      • Gość: ks. Wojciech CZY WARTO ROZMAWIAC O PEDOFILII? TO TYLKO 3% DZIEC IP: 213.17.244.* 11.07.04, 15:25
        CZY WARTO ROZMAWIAC O PEDOFILII? TO TYLKO 3% DZIECI - Pośpieszalski.

        Pospieszalski podczas programu lansowal teze, iz tych biednych dzieci jest nie
        wiecej niz 3% wg niego dobrego katolika gra o nie nie jest warta swieczki-
        czytaj dokladniejszego zbadania problemu w celu wyciagniecia wnioskow i
        stworzenia kompleksowego programu ochronnego i monitorujacego, czym tez prof.
        Izdebski sie zajmuje i pragnie stworzyc na pochybel czarnym.

        Poza tym
        1) Jezeli te piekne katolickie "dzieci" nie znaja takich wyrazow jak oralny,
        analny itd. to pytania nie moga je obrazic, poniewaz nie sa w stanie rozumiec
        ich sensu
        2) jezeli ktos zna uzyte slowa, znakiem tym wczesniej (przed ta ankieta) musial
        poznac ich znaczenie(ankieta nie tlumaczy znaczenia slow), ergo zostal
        zgorszony;) przed ankieta
        3) jezeli czytasz pytania ankietowe sa one pozbawione emocjonalnego kontekstu,
        co najwyzej ty sam ten emocjonalny kontekst wytwarzasz(ale to rowniez zalezy od
        tego kim jestes i co masz nabite we lbie-czyli od samego ciebie, niz od
        zwyklych pytan). Czytanie anonimowej ankiety nie dostarcza kontekstu pytajacej
        osoby, jego emocji, a przede wszystkim intencji pytania-Pospieszalski w studio
        dopuscil sie manipulacji pytajac prof. Izdebskiego o jego sklonnosci
        pedofilskie. Chyba nikt nie ma watpliwosci, ze pytanie zadal, aby dotknac na
        oczach milionow ludzi tego czlowieka, ktory wiecej robi dla dobra dzieci niz
        Pospieszalski pragnacy pozostawic realnie istniejace problemy w mrokach dziejow
        i czterech scianach dzieciecego pokoiku.

        "Przeciwnicy "słownego molestowania" byli niemal non stop "przy głosie",
        Izdebski bronił się samotnie. Badaczom z OBOP nie udzielono głosu.

        Pospieszalski: - Tak to jest. Kiedy wskazuje się na coś niewłaściwego, mówić o
        tym chcą głównie ludzie, którzy chcą to wyartykułować."

        Niestety musi pan panie Pospieszalski zwolnic operatora kamery, ktory pokazywal
        przez caly czas trwania programu zglaszajacego sie mlodego chlopaka-dziecko
        przez co uswiadomil milionom stopien zmanipulowania panskiego zmanieryzowanego
        autorskiego programu,

        DLACZEGO NIE ZAUWAZYL PAN TO WYCIAGAJACE DO PANA RECE DZIECKO???

        Moze ogladnie pan swoj program i przestanie wprowadzac opinie publiczna w blad,
        to co pan zrobil bylo szczytem chamstwa, a niedopuszczanie drugiej strony do
        glosu, przerywanie innym-czytaj Izdebskiemu, manipulowanie jego wypowiedziami
        jest swiadectwem panskiego katolicyzmu i poszanowania blizniego, a moze
        wszystko wolno?? w imie swoich subiektywnych i arbitralnych wartosci???......

        ale taki ustroj juz mielismy;[

        Zagadka:
        Jak zgwalcic Pospieszalskiego??
        Przez uszy, wystarczy wypowiedziec slowo "oralny", by Pospieszalski wil sie jak
        piskorz i krzyczal, zatykajac uszy "prosze nie, boze prosze nie"-tak jak to
        mialo miejsce podczas jego zmanipulowanego programu, gdy prof. Izdebski staral
        sie przedstawic smutny przypadek molestowania dziecka, gdy ono samo nie
        uswiadamialo sobie co to znaczy "zly dotyk"

        CZY NA PRAWDE LEPIEJ NIE ROZMAWIAC O PROBLEMIE?
        CZY tak jak by chcial Pospiech, gdy nie rozmawiamy to problemu nie ma??
        TAKA MAGIA, w Polsce ten problem nie istnieje, wszak tylko 3% dzieci.....
        (chociaz wiemy, ze badania wykazujace te 3% mialy mniejsza probe niz badania
        prof.Izdebskiego poza tym pytania nie staraly sie "zbadac" tego zjawiska,
        ankieta badala agresje, poza tym pytanie nie obejmowalo chociazby tych dzieci
        nieuswiadomionych "zlego dotyku", ale moze to lepiej ze one nie wiedza co jest
        zlym dotykiem, moze o to chodzi Pociesznemu??)

        A moze WARTO ROZMAWIAC??

        Co najmniej 400 pedofili w USA
        Biskupi USA są zdeterminowani, aby zamknąć sprawę pedofilii wśród amerykańskich
        księży. Według abp. Harry'ego Flynna z Saint-Paul skandale seksualne
        doprowadziły do odwołania ponad 400 duchownych.

        Kościołowi zależało najpierw na dobrym imieniu - mówi irlandzki ksiądz

        - Sprawy molestowania seksualnego dzieci i dorosłych przez księży zrobiły wiele
        złego Kościołowi zarówno w USA, jak i w Irlandii. W tych dwóch krajach tego
        typu przypadki zostały najbardziej nagłośnione. Powszechne jest odczucie, że
        Kościołowi bardziej zależało na zachowaniu dobrego imienia, niż na pomaganiu
        ofiarom. Nie słyszałem o dokumencie z 1962 roku. Byłoby jednak uderzające
        zobaczyć tego typu zalecenia na piśmie. To może okazać się kolejnym poważnym
        ciosem w wiarygodność Kościoła.
    • Gość: xman Biegły ???? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.04, 07:47
      Jeżeli Andrzej.S. występował jako biegły w sądach, to jaką mamy pewność
      że "biegły seksuolog" za jakiś czas nie wystąpi w roli wspomnianego na początku?
      • Gość: leon zawodowiec Re: Biegły ???? IP: 81.219.144.* 10.07.04, 23:53
        Gość portalu: xman napisał(a):
        "Jeżeli Andrzej.S. występował jako biegły w sądach, to jaką mamy pewność
        że "biegły seksuolog" za jakiś czas nie wystąpi w roli wspomnianego na
        początku?"

        Taka, jaka mamy, gdy jeden kierowca na bani zabije caly przystanek autobusowy a
        drugi poczytalny dowiezie calo i zdrowo caly autobus dzieci na wakacje...
        • Gość: leon zawodowiec do matti.xa Re: Etyka kodeksowo-korporacyjna IP: 81.219.144.* 11.07.04, 00:01
          matti.x napisal: "A to mi z kolei nasunęło taką drobną paralelę.
          Zastanawiamy się jak to możliwe, że jedno czy inne `hobby` mogło ujść
          niezauważone przez towarzystwo. A jeśli to jest tak, że w towarzystwie
          podchodzi się do terapii podobnie jak na uczelniach - do dydaktyki?
          piąte koło u wozu, im mniej się musi robić tym lepiej, mało to popłaca,
          każdy sobie sam coś dłubie, a jak to robi - mało to kogokolwiek obchodzi)."

          Moze to choroba dziecieca odzyskanej demokracji i wolnosci gospodarczej, ale
          odkad mozna zostac psychoterapeuta dopiero po bardzo slono platnych szkoleniach
          (kiedys, w sumie do niedawna, w ramach klinik psychiatrycznych) i kiedy od
          kiedy pacjent stal sie klientem, i student klientem - zaczelo sie zle dziac.
          Dydaktyka nie za pieniadze sie zalamala praktycznie a ta za pieniadze jest
          czesto z przeceny. Troche to problem swiatowy, tylko ze u nas na skale masowa.
          Moze mlodzi cos wymysla, ale tym bardziej korporacjom NIE. A jesli juz, to
          pelny pluralizm takich korporacji od akademickich przez urzednicze (np. sadowo-
          adwokackie) po po zawodowe (lekarskie, psychoterapeutyczne etc.). Wtedy bedzie
          i prawdziwy Oxford i prawdziwa Sorbona i MTI. I Kozia Wolka - daj Boze zdrowie -
          tez znajdzie swoje miejsce w szeregu.


          • Gość: bartek do matti.xa Re: Etyka kodeksowo-korporacyjna IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 11.07.04, 02:30
            otóż nie dlatego w psychoterapii jest niefajnie, ze nastał kapitalizm, tylko
            dlatego ze nie nastał. że certyfikaty i inne uprawnienia(a w aspiracjach i
            rynek szkoleń) trzyma za gardło (raczej wąskie niz głębokie) nomenklaturowa
            grupa ludzi z Wawy (czytaJ wypowiedż magdy Srody chyba w przekroju. nic dodać
            nic ując)która sama sobie (naród sobie) przyznała certyfikaty i tak ustaliła
            przepisy żeby im nikt nie podskoczył, z zarządem petepe włącznie. założyli
            sekcję psychoterapii żeby bronić swoich biznesów. korporacjonizm prawników to
            przy nich niewinna stokrotka. teraz głośno drą buzie jako etyczni obrońcy
            pacjentów, i straznicy etosu zawodowego, żeby nikt nie zapytał"a któż to tak
            ładnie wymyślił i zorganizował, że superwizorów nikt nie sprawdził". Co
            cieńsze "Autorytety medialne od wszystkiego" groteskowo oskarżają innych o
            bycie autorytetem jedynie medialnym a przyjmujący pacjentów w domu baardzo
            krytycznie oceniają przyjmowanie pacjentów w kawalerce. dlatego jest jak jest i
            choć psychologów psychoterapeutów jst chyba ze 2 tysiace, to uprawnienia ma
            niewiele więcej niż 100. z czego ze 100 to kolesie i kolesie kolesiów co sami
            sobie te certyfikaty rozdali.i zgadzam sie z toba, leon. Im bardziej te lepkie
            rączki badą z dala od nas i pacjentów, tym lepiej. bo do kontroli najbardziej
            rwą się ci o cie powinni.
            • matti.x do matti.xa Re: Etyka kodeksowo-korporacyjna 11.07.04, 15:50
              Gość portalu: bartek napisał(a):

              > otóż nie dlatego w psychoterapii jest niefajnie, ze nastał kapitalizm, tylko
              > dlatego ze nie nastał.

              Zgadzam się z treścią całej twojej wypowiedzi Bartku, z jednym zastrzeżeniem:
              rzecz dotyczy zawodu psychologa-terapeuty, ale już nie sytuacji pacjenta (czy
              też, jak tego chce aktualnie nieobowiązująca jeszcze ustawa - KLIENTA).

              Otóż, ze względu na szczególną sytuację klienta w sytuacji kontaktu
              terapeutycznego, podobnie jak w wypadku służby zdrowia, osobie klienta należy
              się szczególna DODATKOWA ochrona w postaci praw przysługujących pacjentowi.
              A tego, kapitalizm sam z siebie, nie zapewni.

              Oczywiście, w żadnym razie razie nie zapewni tego również usankcjonowana
              ustawowo korporacyjność.
              • Gość: leon zawodowiec do matti.xa IP: 81.219.144.* 13.07.04, 02:03
                1.
                najpierw w sprawie polemiki czy do psychoterapeuty przychodzi klient czy
                pacjent; kiedys niejaki de Barbaro byl powiedzial, ze wszystko jedno, czy
                pacjent czy klient czy koza, ale co psychiatra/antypsychiatra/psychoterapeuta
                etc. PSYCHOspec ma mu zrobic. Mysle, ze w paradygmacie medycznym bedzie to
                pacjent (ten co przychodzi z cierpieniem), w paradygmacie pedagogicznym klient
                (ten, ktory przychodzi nauczyc sobie lepiej radzic w zyciu), w
                paradygmacie "duchowosciowym" bedzie to rodzaj pacjenta ("penitent") lub
                klienta ("katechumen" czy ktos w tej logice), w paradygmacie prawnym przestepca
                (ten ktory musi poniesc karne czy cywilne konsekwencje tego co uczynil).
                Oczywiscie zazebiaja sie te paradygnaty zesoba i czesto poszczegolni pomagajacy
                sa specjalistami w jednym wymiarze a pomagajacymi "pierwszego kontaktu" w innym
                wymiarze. Jesli chodzi o dyskusje przy okazji "sprawy a.s." , to dyskutujemy
                (my)ewidentnie w paradygmacie medycznym: pytajac czy to choroba i jak ona
                wplywa na odpowiedzialnosc, czy sie tego wstydzic (nieodpowiedzialnosci) czy
                przecierpiec nieszczesie (przy braku odpowiedzialnosci). Jesli to pedofilia i
                to u profesjonalisty, to raczej choroba (a nie z tzw. niskich pobudek
                zarabianie na pornografii dzieciecej, handu dziecmi czy szukanie ekstremalnie
                mocnych doswiadczen - "adrenaliny" - dla "sportu"; choc to ostatnie tez
                zazwyczaj bywa choroba tylko nie wiadomo dlaczego psychopatii nie klasyfikuje
                sie czesto jako chorob i to najciezszych).
                2.
                matti.x napisal:
                leon: "Jak nie ma winy (a wina to swiadome i dobrowolne uczynienie zla) to i
                nie moze byc kary; [...]"

                matti.x: "No cóż, racja. Tyle, że pojawia nam się tu prastary już chyba spór
                między pojęciami winy normatywnej i psychologicznej. Do tego jeszcze,
                przynajmniej w prawie karnym, dochodzą pojęcia winy umyślnej i nieumyślnej ...
                szczerze pisząc niezbyt się czuję na siłach ku temu, aby w tym rejonie prowadzić
                cokolwiek poważniejszą polemikę."

                leon: wina odnosi sie do zla prawdziwego lub nie; fakt zla jest w pedofilii
                bezsporny (jak mniemam)czyli zlo jest prawdziwie zle, natomiast poczucie winy
                bywa patologiczne przeciez; czesto odnosi sie albo do iluzorycznego zla albo do
                zla za ktore nie ponosi sie odpowiedzialnosci. I tak bywa w chorobie: zlo
                czesto jest szkarlatne ale zero odpowiedzialnosci plus 100% swiadomosci i, i
                rozpacz. Takie nieszczescie trzeba przecierpiec a nie poniesc kare czy powiesic
                sie z rozpaczy.

                matti.x: "W uproszczeniu, zawsze widziałem to tak, że zarzut można uzasadnić
                wtedy,
                jeśli się wykaże, że sprawca mógł postąpić inaczej (czyli zgodnie z prawem),
                a mimo to - tego nie uczynił. Jak to się aplikuje do tego konkretnego przypadku?
                Z jednej strony można twierdzić, że jeśli nie każda potencjalna ofiara była
                molestowana, tzn. istniała możliwość wyboru. Z drugiej - choroba może się
                rozwijać, objawy - nasilać ... ale mimo wszystko, to jest bardzo dalekie od
                pojedynczego czynu popełnionego w incydentalnym afekcie. To trwało latami. I
                zwłaszcza już w wypadku psychologa, był chyba czas na to, aby się zatrzymać,
                poszukać pomocy, itd."

                leon: zasadniczo bardzo mi sie powyzsze podoba, ale znajac przebieg
                nieleczonych psychopatyj czesto spotykamy "seryjnych" zloczyncow; lecz to zla
                czynienie - odwrotnie niz w filmach - najczesciej nie ma nic wspolnego z
                cynizmem lecz z dynamika chorobowych objawow wzajemnie sie zapetlajacych,
                eskalujacyh. Analogicznie jak czesto w depresji: ma sie ochote z niej wyjsc a
                jednoczesnie przygotowuje sie "z premedytacja" calymi tygodniami skuteczny akt
                samobojczy z listem pozegnalnym i przeprosinami wlacznie. Tydzien, dzien,
                godzine wczesniej rozmawiasz z takim kims i jest wszystko OK a on rownolegle i
                wcale nie cynicznie choc rozpaczliwie przygotowuje i realizuje "skok z 10
                pietra". Czyli taki ktos moglby postapic inaczej, gdyby ..mogl. Takiego
                nieraz "seryjnego" samobojce trzeba latami przekonywac, zeby odroznil
                swiadomosc od dobrowolnosci (poczytalnosci) i przestal zasilac depresje
                rozpacza.

                matti.x: "Podsumowując. Oczywiście nie wiemy jeszcze co dokładnie dolega
                Andrzejowi S.
                Ale moim zdaniem, na ile rozumiem pojęcie pedofilii, ona sama w sobie raczej
                odpowiedzialności karnej wykluczyć nie może."

                leon: Bylbym ostrozniejszy: wlasnie pedofilia sama z siebie odpowiedzialnosc i
                karną i moralną (i psychologiczną) wyklucza, a "raczej" to moze czasem i mozna
                pogdybac, ze moze cos by sie dalo bylo zrobic ("gdyby nie bylo II wojny, nie
                trzeba by bylo odbudowywac z gruzow Wwy" - no ale wojna wlasnie byla).


    • Gość: Psychiatra A może? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.04, 09:05
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=67&w=14027966
    • Gość: x OBROŃCY PEDAŁÓW BROŃCIE SWOJEGO! IP: *.acn.waw.pl 10.07.04, 09:35
      To kochający inaczej i to bardzo inaczej. Napiszcie coś o wrażliwości.
      Napiszcie o tolerancji. Brońcie doktorka, on tylko szukał świeżego mięska!
      • Gość: quosoo Re: OBROŃCY PEDAŁÓW BROŃCIE SWOJEGO! IP: 193.109.223.* 10.07.04, 10:50
        To zadziwiające i zatrważające jak wiele osób nie odróżnia pedofilii od
        homoseksualizmu. To pewnego rodzaju analfabetyzm.
        • Gość: porownanie Re: Pefofile a geje - cechy wspolne IP: *.proxy.aol.com 10.07.04, 15:40
          Pedofile i geje to zboczency. Pedofile i geje zachowuja sie skandalicznie w
          publicznych szaletach - nie daja sie spokojnie wysikac normalnym ludziom i
          dzieciom. Pedofile i geje wypisuja ohydne teksty na drzwiach publicznych
          ubikacji i na forum wyborczejj. Pedofile i geje roznosza AIDS i rozkladaja
          spoleczenstwo. Pedofile i geje jako psychicznie chorzy i slabi sa
          wykorzystywani przez latwo identyfikowalna grupe do walki z istniejacym
          porzadkiem moralnym a takze Kosciolem. Mozna nimi manipulowac i latwo ich
          szantazowac. Gdyby pedofile i geje chcieli miec dzieci z pobudek
          rodzicielskich, postaraliby sie o swoje a nie adoptowane. Pedofile i geje
          uzywaja propagandowego chwytu z II wojny swiatowej 'klamstwo powtarzane
          wielokrotnie staje sie prawda' i licza ze 95% normalnego spoleczenstwa da sie
          oglupic i uzna zboczencow za normalnych.
        • Gość: Kowalski [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.04, 19:58
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: no comments Re: OBROŃCY PEDAŁÓW BROŃCIE SWOJEGO! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.04, 11:29
        Boze, dlaczego glupota nie boli..??
        • Gość: ` Re: OBROŃCY PEDAŁÓW BROŃCIE SWOJEGO! IP: *.wroclaw.czk.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.04, 14:05
          BOLI ALE NASTĘPSTWO GŁUPOTY
      • myszonez Re: OBROŃCY PEDAŁÓW BROŃCIE SWOJEGO! 10.07.04, 12:44
        Szacowny gościu o wdzięcznym i wiele mowiącym nicku - 'x'

        Jeżeli jest taka możliwość (w to akurat wątpię) to spróbuj swój umysł zagonic
        do jakiegoś wysiłku i wyszkuja różnicę pomiędzy:
        - pedofilią a homoseksualizmem
        - homologacją a homogenizacją
        - głupotą a nietolerancją -> bo to naprawdę są dwie różne sprawy.

        Moim zdaniem nie powinieneś o sobie myśleć jako o człowieku nietolerancyjnym, a
        dlaczego - patrz różnica pomiędzy głuptą a nietolerancją.
        • Gość: skorpion Re: do myszoneza IP: *.proxy.aol.com 10.07.04, 16:33
          Masz racje myszonez. Zboczony gej roznosi AIDS inaczej niz pedofil. Dziwny masz
          pseudonim myszonez. Czy glos tez masz odmienny?
    • Gość: x Dlaczego nikt nie pisze, że Andrzej S TO PEDAŁ?? IP: *.acn.waw.pl 10.07.04, 09:37
      Dlaczego?
      • Gość: P. Re: Dlaczego nikt nie pisze, że Andrzej S TO PEDA IP: *.crowley.pl 10.07.04, 10:12
        A moze Ty tez skrywasz cos w tajemnicy? Co?
        • Gość: slusarz Re: Dlaczego nikt nie pisze, że Andrzej S TO PEDA IP: *.proxy.aol.com 10.07.04, 15:57
          Kup sobie imadlo. Stare i zardzewiale.
      • Gość: rydzyk bo to nie jest przestępstwo... IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 10.07.04, 10:38
        tak samo jak nikt nie zarzuca gwałcicielowi małych dziewczynek,że
        jest heteroseksualistą
        • Gość: sylogista Re: bo to nie jest przestępstwo... IP: *.proxy.aol.com 10.07.04, 15:48
          Istnienie heteroseksualnych kryminalistow nie czyni GEJA-ZBOCZENCA normalnym.
          Ta przewrotna propaganda sie nie uda.
          • Gość: znachor leczenie zboczonych IP: *.proxy.aol.com 10.07.04, 16:01
            Kastracja i praca
            zboczenca nawraca
            • Gość: rydzyk problemy z tożsamością ,czy nadmiar zajęć ? IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 10.07.04, 16:30
              ślusarz,znachor,wieszcz,księgowy
              • Gość: znachor Re: problemy z tożsamością ,czy nadmiar zajęć ? IP: *.proxy.aol.com 10.07.04, 16:46
                Aby udowodnic ze wymienione przez ciebie posty zostaly zrobione przez jedna
                osobe musialbys miec dostep do headers w serwerze Gazety. Czyzbys byl agentem?
                No to jestes najglupszym agentem jakiego mogli zatrudnic. Zdemaskowales metody
                dzialania mocodawcow. GRATULACJE.
                • Gość: rydzyk nie przydałaby ci się wizyta u psychoterapeuty? IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 10.07.04, 16:53
                  i jeszcze: "skorpion","porównanie" i "sylogista"
                  • Gość: znachor do agenta IP: *.proxy.aol.com 10.07.04, 17:02
                    No wlasnie! 'Praca' jako agent wmawiajacy spoleczenstwu ze zboczeni sa
                    normalnymi i podpisywanie sie pseudonimem rydzyk. To naprawde kwalifikuje sie
                    do psychoterapeuty. Postaraj sie wybrac lepiej niz pacjenci 'doktora' S.
                    Gratuluje wyboru agenta mocodawcom. He he he
      • Gość: MFN76 Bo to jest bez znaczenia IP: *.vq.pl / *.vq.pl 10.07.04, 10:53
        Przeciez to niewazne czy byl homo, hetero czy biseksualny. To jest jego
        osobista sprawa i ai Twoj ani moj interes. Pedofilem moze byc kazdy - bez
        wzgledu na orientacje seksualna.
    • Gość: ana Re: Dr Lecter made in Poland. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.04, 09:58
      Tamten genialny psychiatra zjadał wątrobę swoich pacjentów popijajac Chianti a
      ten genialny psycholog gwałcił wlasnych pacjentów.Przepraszam "nakłaniał do
      czynności seksualnych". Lepiej brzmi, prawda? Do tego słuzy cały ten "poprawny
      politycznie bełkot". By sciemnić, rozmazać znaczenie czynu.Wtedy łatwiej sie
      wywinąć. Pieprzony zbok.
      • Gość: Dr psychiatri Re: Dr Lecter made in Poland. IP: *.glowno.sdi.tpnet.pl 10.07.04, 11:01
        Zdjecia (o ile sa prawdziwe ) nalezy przedstawic biegłemu specjaliscie
        (np.P.Santorskiemu) niech wyda niezalezna opinie
        A Andrzeja S. zostawcie w spokoju to były najnowsze sposoby leczenia na
        najwyzszym europejskim poziomie
        ciemniaki nie znacie sie to milczcie
      • Gość: andy Re: Dr Lecter made in Poland. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.07.04, 21:32
        Gość portalu: ana napisał(a):

        > ten genialny psycholog gwałcił wlasnych pacjentów.Przepraszam "nakłaniał do
        > czynności seksualnych". Lepiej brzmi, prawda? Do tego słuzy cały ten "poprawny
        > politycznie bełkot". By sciemnić, rozmazać znaczenie czynu. Wtedy łatwiej sie
        > wywinąć


        Sformułowanie o "nakłanianiu do czynności seksualnych" rzeczywiście służy
        zamazaniu znaczenia czynu, ale w innym sensie, niż uważasz. Sądząc po tekstach
        na forach "Wyborczej" praktycznie cała Polska jest przekonana, że owe "czynności
        seksualne" oznaczają fizyczny stosunek. I cała Polska też sądzi, że do tego
        właśnie "Andrzej S" się przyznał. A tymczasem jest inaczej. W czwartkowym
        "Życiu Warszawy" możemy przeczytać, czego konkretnie dotyczyło przyznanie.
        Terapeuta mianowicie "pod pozorem niewinnych zabaw bądź 'badań' dotykał dzieci w
        intymne części ciała". Robił też im pornograficzne zdjęcia. To (przynajmniej w
        tej chwili) wszystko. Nie mam bynajmniej zamiaru negować czy umniejszać
        przestępczego charakteru i szkodliwości tych czynów. Tym bardziej, że przecież
        chodzi tu o dzieci i tak potrzebujące psychologicznej pomocy, a Andrzej S. miał
        być tym właśnie, który tej pomocy udzieli. Ale dostrzegam jednak różnicę między
        takimi nadużyciami a szokujacym aktem fizycznego gwałtu na małym człowieku.
        Andrzej S. powinien ponieść karę, ale karę proporcjonalną do stopnia winy. W
        żadnym przypadku nie ma tu miejsca dla np kary śmierci, która wszakże została
        już "orzeczona" przez część opinii publicznej, a której wykonawcami mieliby być
        współwięźniowie skazanego. Dlatego też uważam, że prasa powinna w bardziej
        rzeczowy i konkretny sposób informować o ustaleniach śledztwa, nawet, jeśli
        wymagałoby to budzącej pewne zażenowanie dosłowmości sformułowań. Większość
        mediów woli jednak niejasne, więc pobudzające do pełnych zgrozy domysłów,
        określenia w rodzaju "molestowanie" lub "czynności seksualne". Dlaczego? Myślę,
        że chodzi tu właśnie o tę zgrozę. Im bardziej spotworniały i nieludzki będzie
        obraz upadłego "guru" w oczach czytelników, tym wiecej nakładu się sprzeda.
        • Gość: leon zawodowiec do andy IP: 81.219.144.* 11.07.04, 00:16
          Gość portalu: andy napisał(a):
          "Sformułowanie o "nakłanianiu do czynności seksualnych" rzeczywiście służy
          zamazaniu znaczenia czynu, ale w innym sensie, niż uważasz. Sądząc po tekstach
          na forach "Wyborczej" praktycznie cała Polska jest przekonana, że owe "czynnośc
          i seksualne" oznaczają fizyczny stosunek. I cała Polska też sądzi, że do tego
          właśnie "Andrzej S" się przyznał. A tymczasem jest inaczej. W czwartkowym
          "Życiu Warszawy" możemy przeczytać, czego konkretnie dotyczyło przyznanie.
          Terapeuta mianowicie "pod pozorem niewinnych zabaw bądź 'badań' dotykał dzieci
          w intymne części ciała". Robił też im pornograficzne zdjęcia. To (przynajmniej w
          tej chwili) wszystko. Nie mam bynajmniej zamiaru negować czy umniejszać
          przestępczego charakteru i szkodliwości tych czynów..."

          Warto pojsc dalej: Zycie warszawy tez cos z jakich plotek-przeciekow wie a moze
          byc zupelnie inaczej; Czy wielu z was wie jak bardzo trzeba "stanac na glowie",
          by pomioc autystycznemu dziecku???? Betelheima za takie stawanie na glowie
          nienawidzili i pomawiali o sadyzm. Zdaje sie publika zna prace chirurga z
          seriali tv, a gdyby tak choc raz geniusze zobaczyli w realu jak bardzo ma sie
          rece we krwi i jak bardzo sie kaleczy, by wyleczyc, to moze by przestali
          wymadrzac sie... A moze tez jestesmy zbokami, bo mamy rece we krwi??!
          Policjantom plastikowe pistolety, zolnierzom tekturowe samoloty a publice
          seriale tv i papierowe befsztyki. [----------] Ustawa o dobrych obyczajach par.
          10.
    • Gość: pani malinowska ty jestes glupkiem, psichatrie IP: *.dip.t-dialin.net 10.07.04, 10:58
    • myszonez Re: Andrzej S. przesłuchany 10.07.04, 12:47
      a czy ktoś poza nim był jeszcze zobczeńcem "seksualnmym"?? To chyba bardzo
      nietypowy, rzadko występujący rodzaj zboczenia.
    • Gość: PT cruiser A może by się tak zająć.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.04, 14:27
      skłonnościami Piotra T.?
      [tego "guru" od manipulacji tresującego m.in Leppera]
      T. tez jest osobą publiczną, mało tego - uczy w szkole i wyjeżdzał z dziecmi na
      obozy!!!
      Jest nietykalny?
      Boja się jego manipulacji??
      Moze panowie dziennikarze popytaja dzieciaki, które miały z nim kontakt co z
      nimi robił?
      • kpt.ziobro Paweł Śpiewak zaprzecza ?!!!! 10.07.04, 15:50
        To taka profilaktyka ?
        • Gość: Norbart Re: Paweł Śpiewak zaprzecza ?!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.04, 18:12
          ?
          Jak to ?
    • Gość: wieszcz Fraszka na zboczenca IP: *.proxy.aol.com 10.07.04, 16:07
      Nasz dewiancik w kibelku mieszka
      oj zle nawyki ma ten kolezka
      z czlonkiem na wierzchu przez cale ranki
      naraza ludzi na niespodzianki
    • Gość: ksiegowy Kiedy zamrozenie majatku? IP: *.proxy.aol.com 10.07.04, 16:19
      Kiedy nastapi zamrozenie majatku za przyszle odszkodowania? A co z 'dorobkiem'
      nalukowem i jentelegenckiem? Czy zboczone zdjecia tez sa chronione prawem
      alutorskem? A rodzina to nie wiedziala ze w szafie sa zboczone zdjecia?
    • Gość: tomek Andrzej S. przesłuchany IP: *.bauhuette.FH-Aachen.DE 10.07.04, 17:44
      Freud byl tworca PSYCHOANALIZY !
    • basia.basia Re: Andrzej S. przesłuchany 11.07.04, 02:07
      Bratkowski w dzisiejszym felietonie w rzepie napisał coś takiego:

      "PS

      Podziwiam tupet Andrzeja G. w "ocenianiu" mediów. Usunięty za nadużycia z
      Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP, bawi się zgoła na własny rachunek, bez
      niczyjego mandatu. Także obrzydliwstwami, które wedle policji z jego to
      komputera wyszły w Internet."

      Czy to chodzi o tę prowokację w Fakcie? W związku z Samsonem?
    • iza.bella.iza Re: Andrzej S. przesłuchany 11.07.04, 02:38
      Sprawa Andrzeja S. nie tylko jego sprawą?

      www.superexpress.pl/se/index.jsp?place=mainLead&news_cat_id=40&news_id=10967&scroll_article_id=10967&layout=1&for
      um_id=25016&page=text&list_position=1
    • ivonush Re: Andrzej S. przesłuchany 11.07.04, 14:15
      Moze byloby lepiej zaczac, ze "Moim zdaniem Freud byl..." Tak latwo oceniac
      innych, trudniej samych siebie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka