Dodaj do ulubionych

PRL nie był taki zły...

03.01.13, 10:55
The Economist opublikował ranking państw, w których najlepiej urodzić się w tym roku. Polska zajmuje 33. z 80 miejsc. W 1988 r., gdy powstał pierwszy ranking, PRL plasował się aż 10 pozycji wyżej.

Aż strach pomyśleć które miejsce zająłby PRL 10 lat wcześniej?
Czyżby propaganda Gierka o "10 potędze" nie wiele przesadzoną była?
Obserwuj wątek
    • wujaszek_joe Re: PRL nie był taki zły... 03.01.13, 10:59
      do doopy taki ranking, pozycja Polski w 88r. najlepszym tego dowodem
      • zoil44elwer Re: PRL nie był taki zły... 03.01.13, 11:56
        wujaszek_joe napisał:

        > do doopy taki ranking, pozycja Polski w 88r. najlepszym tego dowodem
        PRL-Piękne lata,piękne dni!Była taniocha jak diabli-Za pensję 10 USD/m-c można było nieźl przeżyć cały miesiąc.Spróbuj dziś żyć miesiąc za 200 USD !
        • wujaszek_joe Re: PRL nie był taki zły... 03.01.13, 13:15
          W końcu w tym raju zabrakło na odsetki
          • zoil44elwer Re: PRL nie był taki zły... 03.01.13, 17:54
            wujaszek_joe napisał:

            > W końcu w tym raju zabrakło na odsetki
            Pracowałem za Gomułki(10 l),za Gierka(10)-pensje 10 USD/M-c.Za JARUZELA(10) i 13 lat w rp3-pensje 1000 USD/m-c.Do obliczenia swojej emerytury podałem 20 lat pracy w PRL(Gomułka-GIEREK) czyli owe 10 dolarów na miesiąc!
    • boblebowsky O, następny:)) 03.01.13, 11:05
      Taki był dobry, że aż padł:)))

      don.kichote5 napisał(a):

      > The Economist opubliko
      > wał ranking państw, w których najlepiej urodzić się w tym roku. Polska zajmuje
      > 33. z 80 miejsc. W 1988 r., gdy powstał pierwszy ranking, PRL plasował się a
      > ż 10 pozycji wyżej.

      >
      > Aż strach pomyśleć które miejsce zająłby PRL 10 lat wcześniej?
      > Czyżby propaganda Gierka o "10 potędze" nie wiele przesadzoną była?
      • zayka Re: O, następny:)) 03.01.13, 11:12
        boblebowsky napisał:

        > Taki był dobry, że aż padł:)))
        >

        szydzisz jak młody Bolek popijający alpagę w rowie i przyglądający się pracującym ludziom
        • boblebowsky Re: O, następny:)) 03.01.13, 11:14
          zayka napisała:

          > boblebowsky napisał:
          >
          > > Taki był dobry, że aż padł:)))
          > >
          >
          > szydzisz jak młody Bolek popijający alpagę w rowie i przyglądający się pracując
          > ym ludziom

          Skup się na wątku, jeśli w ogóle coś poza głupimi docinkami potrafisz.
        • wujaszek_joe Re: O, następny:)) 03.01.13, 11:15
          Socjalizm się wziął i wypaczył. Przez bolkową alpagę.
        • szwampuch58 Re: O, następny:)) 03.01.13, 11:16
          malujacych na zielono trawe bo wizyta jakiegos kacyka typu" mlaskacz" jutro
          • l_zaraza_l Re: O, następny:)) 03.01.13, 13:09
            szwampuch58 napisał:

            > malujacych na zielono trawe bo wizyta jakiegos kacyka typu" mlaskacz" jutro

            Pod tym względem to nic a nic się nie zmieniło. Szczególnie jeśli kacyk ma być w sukience.
            • boblebowsky Re: O, następny:)) 03.01.13, 13:13
              l_zaraza_l napisała:

              > szwampuch58 napisał:
              >
              > > malujacych na zielono trawe bo wizyta jakiegos kacyka typu" mlaskacz" jut
              > ro
              >
              > Pod tym względem to nic a nic się nie zmieniło. Szczególnie jeśli kacyk ma być
              > w sukience.

              Kompletna bzdura.
              • l_zaraza_l Re: O, następny:)) 03.01.13, 13:14
                boblebowsky napisał:

                > Kompletna bzdura.

                Doprawdy?
                • boblebowsky Re: O, następny:)) 03.01.13, 14:38


                  l_zaraza_l napisała:

                  > boblebowsky napisał:
                  >
                  > > Kompletna bzdura.
                  >
                  > Doprawdy?

                  Ano. Porównywanie ówczesnych kacyków którzy za mordę trzymali całe państwo do kleru ma w nim zaledwie wpływy jest głupie.
                  • hummer Przypomnij sobie ostatni budżet i poprawki :) 03.01.13, 14:46
                    boblebowsky napisał:

                    >
                    >
                    > l_zaraza_l napisała:
                    >
                    > > boblebowsky napisał:
                    > >
                    > > > Kompletna bzdura.
                    > >
                    > > Doprawdy?
                    >
                    > Ano. Porównywanie ówczesnych kacyków którzy za mordę trzymali całe państwo do k
                    > leru ma w nim zaledwie wpływy jest głupie.

                    Z Funduszu Kościelnego została sprytnie rezerwa celowa na Fundusz Kościelny.

                    Herr Tusk tak sam z siebie czy Herr Ratzinger mu kazał? :)
                    • boblebowsky Re: Przypomnij sobie ostatni budżet i poprawki :) 03.01.13, 14:54
                      hummer napisał:

                      >
                      > > Ano. Porównywanie ówczesnych kacyków którzy za mordę trzymali całe państw
                      > o do k
                      > > leru ma w nim zaledwie wpływy jest głupie.
                      >
                      > Z Funduszu Kościelnego została sprytnie rezerwa celowa na Fundusz Kościelny.
                      >
                      > Herr Tusk tak sam z siebie czy Herr Ratzinger mu kazał? :)

                      A co to ma do rzeczy? Chcesz powiedzieć że KK trzęsie całym państwem niczym PZPR w tamtej epoce?
                      • hummer Tuskiem i PO na pewno 03.01.13, 14:56
                        boblebowsky napisał:

                        > hummer napisał:
                        >
                        > >
                        > > > Ano. Porównywanie ówczesnych kacyków którzy za mordę trzymali całe
                        > państw
                        > > o do k
                        > > > leru ma w nim zaledwie wpływy jest głupie.
                        > >
                        > > Z Funduszu Kościelnego została sprytnie rezerwa celowa na Fundusz Kościel
                        > ny.
                        > >
                        > > Herr Tusk tak sam z siebie czy Herr Ratzinger mu kazał? :)
                        >
                        > A co to ma do rzeczy? Chcesz powiedzieć że KK trzęsie całym państwem niczym PZP
                        > R w tamtej epoce?

                        A, że Tusk to III RP (sam wielokrotnie mówił, że bez niego Polska przestanie istnieć) to sobie sam dopowiedz.
                        • boblebowsky A moim zdaniem tylko twoimi portkami. 03.01.13, 15:01
                          hummer napisał:


                          > >
                          > > A co to ma do rzeczy? Chcesz powiedzieć że KK trzęsie całym państwem nicz
                          > ym PZP
                          > > R w tamtej epoce?
                          >
                          > A, że Tusk to III RP (sam wielokrotnie mówił, że bez niego Polska przestanie is
                          > tnieć) to sobie sam dopowiedz.

                          Widzę, że nie pozostało ci nic innego jak sprowadzenie sprawy do absurdu. No nic, lepsze to niż beton:))
                          • hummer Spróbuj handlować w czerwcowy czwartek 03.01.13, 15:06
                            boblebowsky napisał:

                            > > A, że Tusk to III RP (sam wielokrotnie mówił, że bez niego Polska przesta
                            > nie is
                            > > tnieć) to sobie sam dopowiedz.
                            >
                            > Widzę, że nie pozostało ci nic innego jak sprowadzenie sprawy do absurdu. No ni
                            > c, lepsze to niż beton:))
                            >

                            PIH Ci naślą, że nie szanujesz Bożego Ciała.
                            • boblebowsky Re: Spróbuj handlować w czerwcowy czwartek 03.01.13, 15:10
                              hummer napisał:

                              > boblebowsky napisał:
                              >
                              > > > A, że Tusk to III RP (sam wielokrotnie mówił, że bez niego Polska p
                              > rzesta
                              > > nie is
                              > > > tnieć) to sobie sam dopowiedz.
                              > >
                              > > Widzę, że nie pozostało ci nic innego jak sprowadzenie sprawy do absurdu.
                              > No ni
                              > > c, lepsze to niż beton:))
                              > >
                              >
                              > PIH Ci naślą, że nie szanujesz Bożego Ciała.

                              A co, za PRL sklepy w Boże Ciało były otwarte? Poza tym już ci napisałem, porównywanie PZPR, która rządziła całym państwem z KK który ma obecnie wpływy jest po prostu niedorzeczne.
                              • hummer Re: Spróbuj handlować w czerwcowy czwartek 03.01.13, 15:13
                                boblebowsky napisał:

                                > hummer napisał:
                                >
                                > > boblebowsky napisał:
                                > >
                                > > > > A, że Tusk to III RP (sam wielokrotnie mówił, że bez niego Po
                                > lska p
                                > > rzesta
                                > > > nie is
                                > > > > tnieć) to sobie sam dopowiedz.
                                > > >
                                > > > Widzę, że nie pozostało ci nic innego jak sprowadzenie sprawy do ab
                                > surdu.
                                > > No ni
                                > > > c, lepsze to niż beton:))
                                > > >
                                > >
                                > > PIH Ci naślą, że nie szanujesz Bożego Ciała.
                                >
                                > A co, za PRL sklepy w Boże Ciało były otwarte? Poza tym już ci napisałem, porów
                                > nywanie PZPR, która rządziła całym państwem z KK który ma obecnie wpływy jest p
                                > o prostu niedorzeczne.

                                W PRL był Konkordat podporządkowujący Polskę Watykanowi czy nie?
                                • boblebowsky Re: Spróbuj handlować w czerwcowy czwartek 03.01.13, 15:19
                                  hummer napisał:

                                  > boblebowsky napisał:
                                  >
                                  > > hummer napisał:
                                  > >
                                  > > > boblebowsky napisał:
                                  > > >
                                  > > > > > A, że Tusk to III RP (sam wielokrotnie mówił, że bez ni
                                  > ego Po
                                  > > lska p
                                  > > > rzesta
                                  > > > > nie is
                                  > > > > > tnieć) to sobie sam dopowiedz.
                                  > > > >
                                  > > > > Widzę, że nie pozostało ci nic innego jak sprowadzenie sprawy
                                  > do ab
                                  > > surdu.
                                  > > > No ni
                                  > > > > c, lepsze to niż beton:))
                                  > > > >
                                  > > >
                                  > > > PIH Ci naślą, że nie szanujesz Bożego Ciała.
                                  > >
                                  > > A co, za PRL sklepy w Boże Ciało były otwarte? Poza tym już ci napisałem,
                                  > porów
                                  > > nywanie PZPR, która rządziła całym państwem z KK który ma obecnie wpływy
                                  > jest p
                                  > > o prostu niedorzeczne.

                                  Pytanie zadałem, czy za PRL sklepy w Boże Ciało były otwarte czy nie? Teraz już nie pamiętasz?


                                  > W PRL był Konkordat podporządkowujący Polskę Watykanowi czy nie?

                                  Ciekawe.... a który to punkt konkordatu podporządkowuje nasz kraj Watykanowi? Potrafisz wskazać czy też już zapomniałeś?
                                  • hummer Re: Spróbuj handlować w czerwcowy czwartek 03.01.13, 15:25
                                    boblebowsky napisał:


                                    > Pytanie zadałem, czy za PRL sklepy w Boże Ciało były otwarte czy nie? Teraz już
                                    > nie pamiętasz?

                                    Zakazu nie było.

                                    > > W PRL był Konkordat podporządkowujący Polskę Watykanowi czy nie?
                                    >
                                    > Ciekawe.... a który to punkt konkordatu podporządkowuje nasz kraj Watykanowi?

                                    Ten, który mówi, że bez zgody Watykanu nie można stanowić prawa w Polsce.
                                    • boblebowsky Re: Spróbuj handlować w czerwcowy czwartek 03.01.13, 15:33
                                      hummer napisał:

                                      > boblebowsky napisał:
                                      >
                                      >
                                      > > Pytanie zadałem, czy za PRL sklepy w Boże Ciało były otwarte czy nie? Ter
                                      > az już
                                      > > nie pamiętasz?
                                      >
                                      > Zakazu nie było.


                                      Bo i nie było komu zakazywać, praktycznie cały handel był państwowy. W KC zapadła po prostu decyzja. Jak myślisz pod czyje dyktando? :))
                                      >
                                      > > > W PRL był Konkordat podporządkowujący Polskę Watykanowi czy nie?
                                      > >
                                      > > Ciekawe.... a który to punkt konkordatu podporządkowuje nasz kraj Watykan
                                      > owi?
                                      >
                                      > Ten, który mówi, że bez zgody Watykanu nie można stanowić prawa w Polsce.

                                      Marnie próbujesz manipulować jego treścią. Nie istnieją takie zapisy, albo Kwaśniewski który go podpisał został ordynarnie zmanipulowany:)
                                      • hummer Re: Spróbuj handlować w czerwcowy czwartek 03.01.13, 16:32
                                        boblebowsky napisał:

                                        > Marnie próbujesz manipulować jego treścią. Nie istnieją takie zapisy, albo Kwaś
                                        > niewski który go podpisał został ordynarnie zmanipulowany:)

                                        A co mnie obchodzi Kwaśniewski? Prawicowiec jakich mało.
                                        • boblebowsky Re: Spróbuj handlować w czerwcowy czwartek 03.01.13, 16:37
                                          hummer napisał:

                                          > boblebowsky napisał:
                                          >
                                          > > Marnie próbujesz manipulować jego treścią. Nie istnieją takie zapisy, alb
                                          > o Kwaś
                                          > > niewski który go podpisał został ordynarnie zmanipulowany:)
                                          >
                                          > A co mnie obchodzi Kwaśniewski? Prawicowiec jakich mało.


                                          No to jak cię prawicowiec Kwaśniewski nie obchodzi, jak cię nie obchodzi rządząca kiedyś i w wolnej Polsce lewica, która niejednokrotnie poddała się wpływom KK to wskaż w takim razie zapisy konkordatu, które stawiały by go wyżej niż konstytucja czy jak to ująłeś, że "bez zgody Watykanu nie można stanowić prawa w Polsce".
                                          • boblebowsky no co tam? 03.01.13, 19:17
                                            popisdziłeś, popisdziłeś i postanowiłeś se popisdzić w innym miejscu?:)))


                                            boblebowsky napisał:

                                            > No to jak cię prawicowiec Kwaśniewski nie obchodzi, jak cię nie obchodzi rządzą
                                            > ca kiedyś i w wolnej Polsce lewica, która niejednokrotnie poddała się wpływom K
                                            > K to wskaż w takim razie zapisy konkordatu, które stawiały by go wyżej niż kons
                                            > tytucja czy jak to ująłeś, że "bez zgody Watykanu nie można stanowić prawa w P
                                            > olsce".

                                            >
                                            >
                  • l_zaraza_l Re: O, następny:)) 03.01.13, 17:43
                    boblebowsky napisał:

                    > Ano. Porównywanie ówczesnych kacyków którzy za mordę trzymali całe państwo do k
                    > leru ma w nim zaledwie wpływy jest głupie.


                    Pozwól, że pozostanę przy swojej ocenie.
                    • boblebowsky Re: O, następny:)) 03.01.13, 18:04
                      l_zaraza_l napisała:

                      > boblebowsky napisał:
                      >
                      > > Ano. Porównywanie ówczesnych kacyków którzy za mordę trzymali całe państw
                      > o do k
                      > > leru ma w nim zaledwie wpływy jest głupie.
                      >
                      >
                      > Pozwól, że pozostanę przy swojej ocenie.

                      Oczywiście, że możesz tylko wypadało by ją jakoś uzasadnić jeśli nie chce się wyjść na...., no wiesz:)
    • m.rycho Re: PRL nie był taki zły... 03.01.13, 11:07
      PRL to była prymitywna , niewydajna , materiałochłonna , energochłonna oraz źle zorganizowana gospodarka.
      Można opowiadać różne bajeczki o Gierku i jego sukcesach ale ja wolę dzisiejszy "kryzys" aniżeli ówczesną "prosperity".
      • absurdello Na szczęście zerwaliśmy ze złymi nawykami i ... 03.01.13, 12:50
        i nie mamy już żadnej praktycznie gospodarki, a za to mamy długi o wiele większe niż za Gierka, które z resztą już spłaciliśmy ... tyle, że za Gierka coś wybudowano (ponad 500 różnych przedsiębiorstw, w tym elektrowni, z których korzystamy do dziś) a za wolności, większość sreber rodowych sprzedaliśmy, przebalowaliśmy i zbudowaliśmy praktycznie NIC i długi są wielokrotnie większe :|

        ... caaaaałaaaa saalaaaa, tańczy, z nami, statek tonie, lecz my się nie damy ....
        • boblebowsky Re: Na szczęście zerwaliśmy ze złymi nawykami i . 03.01.13, 12:54
          absurdello napisał:

          > i nie mamy już żadnej praktycznie gospodarki, a za to mamy długi o wiele większ
          > e niż za Gierka, które z resztą już spłaciliśmy ... tyle, że za Gierka coś wybu
          > dowano (ponad 500 różnych przedsiębiorstw, w tym elektrowni, z których korzysta
          > my do dziś) a za wolności, większość sreber rodowych sprzedaliśmy, przebalowali
          > śmy i zbudowaliśmy praktycznie NIC i długi są wielokrotnie większe :|
          >
          > ... caaaaałaaaa saalaaaa, tańczy, z nami, statek tonie, lecz my się nie damy ..

          Srebra rodowe:)))

          Rozwój był pozorny, a większość branż produkowała towary nie zawsze odpowiadające potrzebom rynku, przestarzałe lub będące słabej jakości. Rozpoczęto budowy gigantycznych przedsiębiorstw, jak na przykład: Huta Katowice, Port Północny, kopalń węgla kamiennego i brunatnego. Przemysł zaczął pochłaniać ogromne nakłady pieniężne, które rzadko zwracały się. Rozpoczęte budowy prawie nigdy nie były kończone w terminie, pochłaniając koszty grubo przekraczające początkowy kosztorys (było to spowodowane między innymi iluzoryczną kontrolą państwa nad inwestycjami)
          • absurdello Takie bajędy to możesz prezentować dzieciom ... 03.01.13, 13:32
            może uwierzą nim się zorientują, że im się mydli oczy by ukryć współczesną "dętość" rzeczywistości i pozorny dobrobyt na dostępnych 100 gatunkach szynki w ... JEDNYM "SMAKU"

            i podziwiam tych altruistów co odkupują od państwa polskiego, te wszystkie "nieopłacalne" zakłady czy przedsiębiorstwa ...

            i mały spis tego na co poszły długi Gierka ... A NA CO POSZŁY WIELOKROTNIE WIĘKSZE DŁUGI OBECNE ????

            Na co poszły długi Gierka

            Kredyty zaciągnięte za czasów Edwarda Gierka nie zostały przejedzone, jak napisała „Gazeta Wyborcza”. Wręcz przeciwnie – w latach 70. wyraźnie zwiększył się udział akumulacji w dochodzie narodowym Polski; w połowie tej dekady stanowiła ona 38% dochodu narodowego i była na poziomie tzw. tygrysów azjatyckich, znajdujących się pod tym względem w światowej czołówce. W porównaniu z dekadą wcześniejszą Polska zwiększyła udział akumulacji w dochodzie narodowym o 10 punktów procentowych. Obecnie akumulacja nie przekracza 20% dochodu. Jeżeli już mielibyśmy mówić o przejadaniu dochodu narodowego, to ma ono miejsce właśnie dzisiaj.

            Oczkiem w głowie Gierka była modernizacja gospodarki – nie tylko przemysłu, lecz także rolnictwa, infrastruktury, dróg, linii kolejowych i dworców, jak również budowa mieszkań.

            W latach 70. wybudowano 557 nowych przedsiębiorstw, w tym:

            - 71 fabryk domów,
            - 10 fabryk mebli,
            - 16 fabryk odzieżowych,
            - 18 zakładów mięsnych,
            - 14 chłodni,
            - 7 fabryk samochodów i ich części,
            - 10 zakładów elektronicznych,
            - 5 cementowni,
            - 5 kopalni węgla kamiennego,
            - 7 elektrowni,
            - 9 elektrociepłowni,
            - 9 zakładów hutnictwa żelaza i metali nieżelaznych.

            Zelektryfikowano ok. 2 tys. km linii kolejowych; twardą nawierzchnię uzyskało ponad 10 tys. km dróg.

            Zbudowano prawie w całości polską energetykę, w tym elektrownie węglowe

            – Bełchatów (4400 MW),
            - Kozienice (2600 MW),
            - Jaworzno III (1200 MW),
            - Dolna Odra (1800 MW),
            - Rybnik (1800 MW),
            - Połaniec (I blok)

            oraz wodne w Żarnowcu (700 MW) i Włocławku (160 MW),

            które wciąż dostarczają połowę zużywanego w Polsce prądu.

            W ciągu 30 lat, które minęły od tego czasu, wybudowano tylko jedną elektrownię (o mocy 4400 MW).

            Reszta wymaga modernizacji – według szacunków pochłonie to 100 mld euro. W latach 70. poprowadzono też dziesiątki tysięcy kilometrów linii przesyłowych prądu; po 30 latach i one wymagają wymiany, co będzie kosztować przynajmniej 100 mld euro.
            To pokazuje skalę wysiłku inwestycyjnego Polski tamtego okresu. W efekcie uniknięto bezrobocia, mimo że w wiek produkcyjny weszło wtedy 2 mln młodych ludzi, którzy ukończyli
            18 lat. W samym przemyśle liczba miejsc pracy zwiększyła się o 800 tys. Szybszy wzrost dochodu narodowego do podziału niż wytworzonego (


            Zapominasz, że to, że mamy prąd do komputerów wynika z tego, że za Gierka wybudowano odpowiednią ilość elektrowni, wtedy dla przemysłu (fakt, że nie zawsze energooszczędnego), a po jego zwinięciu prąd ten idzie w GWIZDEK czyli w gry i zabawy ludu polskiego, muszącego oglądać g..ny program TV na dużym formacie ekranu czy grać w kółko w co raz głupsze gry.

            Porównywanie tamtych technologii ze współczesnymi, z dzisiejszego punktu widzenia nie ma sensu, bo rozwój techniki nie stanął w miejscu i dzisiejsze technologie (wtedy nieistniejące) mają przewagę tych 40 lat różnicy czasu powstania. Równie dobrze mógł byś podawać jako "ważki" przykład, że wtedy ludzie nie mieli w Polsce komórek ani laptopów a teraz mają.
            • boblebowsky Re: Takie bajędy to możesz prezentować dzieciom . 03.01.13, 14:44
              absurdello napisał:




              Nie chce mi się odnosić do poszczególnych "sukcesów" epoki Gierka i twojej interpretacji, chociaż niektóre są dość zabawne. Mam tylko jedno pytanie skoro było tak dobrze to dlaczego tak źle się skończyło?

              W drugiej połowie dekady zaczęła się zbliżać katastrofa. Dochód narodowy spadał, spadała także stopa życiowa ludności, wzrastała natomiast inflacja. Nawet zmniejszanie nakładów na inwestycje nie zapobiegło katastrofie w postaci załamania się równowagi na rynku. Przyczyn klęski polityki E. Gierka należy szukać już w samej strukturze polskiej gospodarki ujętej przecież w "karby" centralnego planowania, poza tym błędy wynikają z samej polityki rządzących. Ekipa gierkowska przeliczyła się w swoich prognozach rozpoczynając wiele inwestycji, których nie mogła ukończyć lub które były oddawane z bardzo dużym opóźnieniem.
            • sibod Re: Takie bajędy to możesz prezentować dzieciom . 03.01.13, 15:17
              Z pełnym dla ciebie szacunkiem , ale zapomniałeś dodać, że powstały Pewexy, Baltony i tzw. sklepy komercyjne. Po co ? W nich za dolce, talony i w dużo droższej cenie za złotówki można było kupić to co w zwykłych , normalnych sklepach trzeba było zdobywać.
              Kogo było stać na wymienione sklepy ? Nielicznych. Reszta z przyklejonymi nosami do szyb oglądała towar jak eksponaty w muzeum.
              Był taki dobrobyt, że wszyscy Polacy chcieli jak najszybciej wyjechać z kraju, ale niestety granice były nie do przekroczenia. Obóz...
              W uproszczeniu ; Cud Gierka trwał zaledwie 5 lat, czyli w okresie pięcioletniego planu zakładającego zbudowanie tego i tamtego przy nadrukowanych bezwartościowych złotówkach i wykorzystując tanią siłę roboczą przy średniej 15 - 20 $.
              Nie udało się. Lud chciał za pracę więcej.... dalej już wiesz.
              • absurdello Z całym szacunkiem ale porównujesz dwie różne rze- 08.01.13, 19:21
                czy. Ja piszę o zakładach, które dawały ludziom zatrudnienie i produkowały coś co można było sprzedać z mniejszym czy większym zyskiem. Elektrownie z kopalniami dawały nam niezależność energetyczną plus zasilanie dla przemysłu nawet jeżeli był on energochłonny ale BYŁ.

                Ty piszesz tylko o konsumpcji, przepraszam ale na poziomie trochę świecidełek dawanych tubylcom przez różnych zdobywców z dawnych czasów.

                Porównywanie zakładów dających np. energię i pracę czyli utrzymanie z firmami sprzedającymi coś na poziomie kolorowej gumy do żucia, to nie ten sam poziom abstrakcji.

                Bez tej gumy (pod gumę można podstawić inne rzeczy) można było żyć, bez pracy i zarobków nie co teraz mamy na co dzień. Co z tego, że mamy pozorny dobrobyt i mnogość towarów na rynku, jeżeli masy osób nie stać na te towary, bo nie mają pracy w ogóle, czy nie mają stałej pracy czy też mają pracę ale tylko pozwalającą na mizerne dopięcie budżetu domowego w miesiącu ale bez możliwości akumulacji nadwyżek, bo ich po prostu nie ma ?
                Do tego towarów jest pozorna mnogość, bo znaczna część tzw. różnych wyrobów jest tego samego smaku i jakości ogólnie miernej, bo nawet normy, które kiedyś w jakiś sposób pilnowały jakości (lepszej lub gorszej ale jakości) też zniesiono jako przeżytek.

                Masa ludzi w wieku produkcyjnym ucieka z kraju, bo nie mogą znaleźć pracy zapewniającej stabilizację życia, założenie rodziny, wychowanie dzieci. Będą pracować u obcych, dla obcych i pewnie znaczna z nich część już nie wróci tu na stałe, najwyżej odwiedzić może turystycznie stare kąty czy odwiedzić starsze pokolenia, które tu zostały. Polska zainwestowała w ich wykształcenie, udostępniając szkoły, sprzęt, a zyski zbierze zagranica, bo u nas jakoś nie potrafi się ich w żaden sposób zagospodarować, by inwestycje w ich wykształcenie, przynosiły zyski Polsce.

                Kolorową gumą czy Whisky pogryzaną Polish Ham oraz kolorowymi opakowaniami, nie rozwiąże się problemów życiowych ludzi. To może służyć jako osładzacz żywota ale nie jako zastępnik jak to nam zaproponowano.
          • lech1966 Re: Na szczęście zerwaliśmy ze złymi nawykami i . 03.01.13, 22:41
            boblebowsky napisał:

            > absurdello napisał:
            > wybudowano (ponad 500 różnych przedsiębiorstw
            > Srebra rodowe:)))
            >
            > Rozwój był pozorny, a większość branż produkowała towary nie zawsze odpowiad
            > ające potrzebom rynku, przestarzałe lub będące słabej jakości. Rozpoczęto budow
            > y gigantycznych przedsiębiorstw, jak na przykład: Huta Katowice, Port Północny,
            > kopalń węgla kamiennego i brunatnego. Przemysł zaczął pochłaniać ogromne nakła
            > dy pieniężne, które rzadko zwracały się. Rozpoczęte budowy prawie nigdy nie był
            > y kończone w terminie, pochłaniając koszty grubo przekraczające początkowy kosz
            > torys (było to spowodowane między innymi iluzoryczną kontrolą państwa nad inwes
            > tycjami)

            >
            Fajnie ze to napisałes,,To podasz choc jeden przykład jakiejs inwestycji z naszego 10 lecia który by sie skonczył zgodnie z terminem,,i nie przekroczył kosztorysu,,i jeszccze przyniósł zyski,,,Przyznam sie ze sam jakos nie moge dostrzec zadnego
    • don.kichote "Zdradzeni o świcie" przez ''The Economist''??? 03.01.13, 11:28
      "Jeśli fakty nie pasują do teorii tym gorzej dla faktów", a ''The Economist'' - niewiarygodny!

      I dziwicie się, a nawet obrażacie, kiedy nazywają Was "lemingami"....
      • boblebowsky Re: "Zdradzeni o świcie" przez ''The Economist''? 03.01.13, 11:34
        don.kichote napisał:

        > "Jeśli fakty nie pasują do teorii tym gorzej dla faktów", a ''The Economist'' -
        > niewiarygodny!
        >
        > I dziwicie się, a nawet obrażacie, kiedy nazywają Was "lemingami"....

        Nie no, powiedz że żartujesz. No bo jeśli nie to trudno nie nazwać cię lewackim oszołomem pokroju tomsona.
        • szwampuch58 Re: "Zdradzeni o świcie" przez ''The Economist''? 03.01.13, 11:38
          pewno jakies dziecie partyjnego kacyka,ktory nie nigdy nie stal pod miesnym o świcie
          • don.kichote To o ''The Economist''? 03.01.13, 11:41
            szwampuch58 napisał:

            > pewno jakies dziecie partyjnego kacyka,ktory nie nigdy nie stal pod miesnym o
            > świcie

            Gratuluję...

            :-)))
            • szwampuch58 Re: To o ''The Economist''? 03.01.13, 11:53
              a oni tam kupowali,tatko w komitecie pewno :
              www.youtube.com/watch?v=yEcmHbmcGlI
        • don.kichote Re: "Zdradzeni o świcie" przez ''The Economist''? 03.01.13, 11:40
          boblebowsky napisał:

          > Nie no, powiedz że żartujesz. No bo jeśli nie to trudno nie nazwać cię lewackim
          > oszołomem pokroju tomsona.

          "Grzeczności" "ad personam" mamy już za sobą, czekam teraz na "ad rem"
          • boblebowsky Re: "Zdradzeni o świcie" przez ''The Economist''? 03.01.13, 11:41
            Rozwój był pozorny, a większość branż produkowała towary nie zawsze odpowiadające potrzebom rynku, przestarzałe lub będące słabej jakości. Rozpoczęto budowy gigantycznych przedsiębiorstw, jak na przykład: Huta Katowice, Port Północny, kopalń węgla kamiennego i brunatnego. Przemysł zaczął pochłaniać ogromne nakłady pieniężne, które rzadko zwracały się. Rozpoczęte budowy prawie nigdy nie były kończone w terminie, pochłaniając koszty grubo przekraczające początkowy kosztorys (było to spowodowane między innymi iluzoryczną kontrolą państwa nad inwestycjami)

            W 1975 Polska przeżyła załamanie równowagi na rynku żywnościowym. Rząd był zmuszony podnieść ceny na artykuły mięsne co wywołało sprzeciw robotników Ursusa i Radomia. Strajki w tych miastach spowodowały, że premier Jaroszewicz został zmuszony do wycofania się z planowanych podwyżek i kosztem nowych kredytów sprowadzać mięso zagranicy. Ujawniło się także drugie niekorzystne zjawisko, czyli ogromny wzrost stopy akumulacji brutto, co siłą rzeczy musiało doprowadzić do załamania równowagi w gospodarce

            W drugiej połowie dekady zaczęła się zbliżać katastrofa. Dochód narodowy spadał, spadała także stopa życiowa ludności, wzrastała natomiast inflacja. Nawet zmniejszanie nakładów na inwestycje nie zapobiegło katastrofie w postaci załamania się równowagi na rynku. Przyczyn klęski polityki E. Gierka należy szukać już w samej strukturze polskiej gospodarki ujętej przecież w "karby" centralnego planowania, poza tym błędy wynikają z samej polityki rządzących. Ekipa gierkowska przeliczyła się w swoich prognozach rozpoczynając wiele inwestycji, których nie mogła ukończyć lub które były oddawane z bardzo dużym opóźnieniem.

            Rok 1980 ujawnił w Polsce w całej okazałości trwający kryzys. Nie tylko gospodarczy, ale także polityczny i społeczny. Stopa zamożności społeczeństwa malała dramatycznie, ekipa rządząca nie miała już kredytu zaufania społeczeństwa, nasiliły się działania opozycji. W połowie 1980 roku na wieść o podwyżce cen mięsa rozpoczęły się strajki robotników między innymi w Warszawie, Mielcu, czy Gdyni. W połowie sierpnia do strajku przyłączyła się Stocznia Gdańska, gdzie utworzono Międzyzakładowy Komitet Strajkowy z Lechem Wałęsą na czele.


            itd...
            • calun_torunski a przy okazji kazdej wielkiej budowy z kradzionych 03.01.13, 11:59
              materialow powstawaly wille partynych kacykow
              • l_zaraza_l Re: a przy okazji kazdej wielkiej budowy z kradzi 03.01.13, 13:13
                calun_torunski napisał:

                > materialow powstawaly wille partynych kacykow


                Noooo... A teraz partyjni kacykowie mieszkają w lepiankach.
                • calun_torunski a przy okazji kazdej wielkiej budowy z kradzionych 03.01.13, 13:17
                  > Noooo... A teraz partyjni kacykowie mieszkają w lepiankach.

                  a powinni ???

                  raczej chodzi o to, ze dostep do lepszego zycia mieli tylko partyjni - dzis nie ma takich ograniczen
                  • l_zaraza_l Re: a przy okazji kazdej wielkiej budowy z kradzi 03.01.13, 13:33
                    calun_torunski napisał:

                    > > Noooo... A teraz partyjni kacykowie mieszkają w lepiankach.
                    >
                    > a powinni ???
                    >
                    > raczej chodzi o to, ze dostep do lepszego zycia mieli tylko partyjni - dzis nie
                    > ma takich ograniczen

                    Za to są inne ograniczenia.
                    W moim mieście są ogromne osiedla z wielkiej płyty i sądzę, że dla wielu ludzi zamieszkanie w takich blokach oznaczało dostęp do lepszego życia. I dam sobie ręce uciąć, że i dzisiaj dla wielu ludzi oznacza to samo chociaż z powodu różnych ograniczeń mogą o tym pomarzyć.
                    • calun_torunski a przy okazji kazdej wielkiej budowy z kradzi 03.01.13, 13:43
                      wybacz ale nie rozumiem do kogos teraz masz pretensje i o co
                      • l_zaraza_l Re: a przy okazji kazdej wielkiej budowy z kradzi 03.01.13, 17:47
                        calun_torunski napisał:

                        > wybacz ale nie rozumiem do kogos teraz masz pretensje i o co


                        Nie chodzi o pretensje ale o to, że nie ma większej różnicy pomiędzy czasami, w których partyjnym kacykom żyło się lepiej a czasami, w których partyjnym kacykom żyje się lepiej.
                        • boblebowsky Re: a przy okazji kazdej wielkiej budowy z kradzi 03.01.13, 18:22
                          l_zaraza_l napisała:

                          > calun_torunski napisał:
                          >
                          > > wybacz ale nie rozumiem do kogos teraz masz pretensje i o co
                          >
                          >
                          > Nie chodzi o pretensje ale o to, że nie ma większej różnicy pomiędzy czasami, w
                          > których partyjnym kacykom żyło się lepiej a czasami, w których partyjnym kacyk
                          > om żyje się lepiej.

                          Ależ oczywiście że są, teraz potencjalnie każdemu może się powodzić lepiej, nie tylko partyjnym kacykom, którzy mieli wówczas monopol i wszelką indywidualną inicjatywę w dążeniu do lepszego życia dławili. Możesz oczywiście znowu napisać, że zostaniesz przy swoim zdaniu:)
                  • tornson Re: a przy okazji kazdej wielkiej budowy z kradzi 03.01.13, 13:54
                    calun_torunski napisał:

                    > > Noooo... A teraz partyjni kacykowie mieszkają w lepiankach.
                    >
                    > a powinni ???
                    >
                    > raczej chodzi o to, ze dostep do lepszego zycia mieli tylko partyjni - dzis nie
                    > ma takich ograniczen
                    A kto inny jak nie kacyki z partyjnego albo korporacyjnego nadania? Porównaj sobie lemingu jak żyli ludzie na eksponowanych stanowiskach (politycy, dyrektorzy/managerowie) wtedy i dziś. Wtedy "kacyki" mieli wielokroć niższy poziom życia niż dziś, za to szarzy ludzie żyli o niebo lepiej. Kapitalizm to system albo dla złodziei i cwaniaków albo dla niedorozwojów o nieuleczalnej mentalności niewolnika czy chłopa pańszczyźnianego.
                    • calun_torunski a przy okazji kazdej wielkiej budowy z kradzionych 03.01.13, 15:14
                      > A kto inny jak nie kacyki z partyjnego albo korporacyjnego nadania? Porównaj so
                      > bie lemingu jak żyli ludzie na eksponowanych stanowiskach (politycy, dyrektorzy
                      > /managerowie) wtedy i dziś. Wtedy "kacyki" mieli wielokroć niższy poziom życia
                      > niż dziś, za to szarzy ludzie żyli o niebo lepiej.

                      i dlatego Traiskirchen pekal w szwach od uciekinierow z Polski ???
                      szarzy ludzie maja dzis duzo wiecej niz mieli za PRL - od jedzenia po warunki mieszkaniowe
                      a ze dzis Polska musi konkurowac z cala Azja i Afryka to juz niczyja wina - w 1970 roku w Egipcie mieszkalo 25 milionow ludzi, dzis 85 milionow, zeby moc yrztmac sie na powierzchni trzeba sie rozwijac i uczyc przez cale zycie


                      > Kapitalizm to system albo dla złodziei i cwaniaków albo dla niedorozwojów o nieuleczalnej > mentalności niewolnika czy chłopa pańszczyźnianego.

                      tylko, ze nikt ci nie daje wyboru - musisz sie przyzwyczaic, proba zawracania Wisly kijkiem zakonczyla sie bankructwem systemu dla zlodziei cwaniakow oraz fornali

                • absurdello ... budowanych oczywiście z powietrza i kurzu ;))) 03.01.13, 13:34
                  j.w.
                  • calun_torunski ... budowanych oczywiście z powietrza i kurzu 03.01.13, 13:43
                    co wychodzi na jaw przy okazji kazdego remontu wiaduktow w Warszawie
                    • absurdello Albo dla "naprzykładu" 03.01.13, 13:55
                      pasa startowego w Modlinie ...

                      ... ciekawe, że ten pas ma kierunki 08 i 26 oraz mgły .... zupełnie jak pas w Smoleńsku ... oby tylko nie nadleciał tam żaden "tupodlew" ...
                      • calun_torunski akurat mowa tu jest o PPL - jednej z dwoch 03.01.13, 14:01
                        ostancach z peerel (drugi to LOT)

                        dwie socjalisttyczne skamienieliny - lacznie ze zwiazkami zawodowymi

                        co ciekawe - aparatczycy z PPL jeszcze w 2000 roku upierali sie, ze Modlin nie ma sensu - odkopali trupa dopiero w momencie, gdy sie okazalo ze z budowa na Okeciu jest wtopa a ludzie nie chca latac LOT - tylko Ryan i Vizir -em

                        caly pomysl PPL i PLL polegal na monopolu Okecia i wysokich cenach biletow - nie przewidzieli rozkwitu lotnisk regionalnych

                • boblebowsky Re: a przy okazji kazdej wielkiej budowy z kradzi 03.01.13, 14:49
                  l_zaraza_l napisała:

                  > calun_torunski napisał:
                  >
                  > > materialow powstawaly wille partynych kacykow
                  >
                  >
                  > Noooo... A teraz partyjni kacykowie mieszkają w lepiankach.

                  Nie, wzięli kredyty i kupili, na wolnym rynku, tak jak wszyscy.
        • x2468 Re: "Zdradzeni o świcie" przez ''The Economist''? 03.01.13, 11:41
          Malowania trawy nie widziałem lecz widziałem strzyżenie trawnika za pomocą rożnego rodzaju nożyczek.Fryzjerskich,krawieckich itd.Do domu zamieszkałego przez oficerów miał przybyć z wizyta jakiś kontradmirał,wiec oficerowie za nożyczki i dalej strzyc trawę.Nie mieli kosiarki.
      • damakier1 Re: "Zdradzeni o świcie" przez ''The Economist''? 03.01.13, 12:35
        don.kichote napisał:

        > "Jeśli fakty nie pasują do teorii tym gorzej dla faktów", a ''The Economist'' -
        > niewiarygodny!
        >
        > I dziwicie się, a nawet obrażacie, kiedy nazywają Was "lemingami"....

        Fakty to nie wszystko. Trezba je jeszcze zrozumieć i umieć wyciągać z nich wnioski.
        To, że w 1988. roku Polska zajmowała w rankingu miejsce o 10 punktów wyższe, niż obecnie, wcale nie znaczy, że w Polsce roku 1988. żyło się lepiej, niż w Polsce dzisiejszej. Przedstawione przez "The Economist" rankingi (nie watpię, że rzetelne) pokazują tylko, że w ciągu tych lat inne kraje rozwijały się i poprawiały warunki zycia swych obywateli w tempie znacznie szybszym niż Polska. Nie jest to powód do dumy ani satysfakcji, ale w żaden sposób nie można z niego wyciągać wniosku, że żyje nam się teraz gorzej, niż w PRL. Tytuł nad informacja o wynikach tych rankingów jest nieuprawniony. Nie wiem, czy z głupoty, czy ze świadomej manipulacji.
        • don.kichote Damo! 03.01.13, 12:56
          damakier1 napisała:

          > Fakty to nie wszystko. Trezba je jeszcze zrozumieć i umieć wyciągać z nich wnio
          > ski.
          > To, że w 1988. roku Polska zajmowała w rankingu miejsce o 10 punktów wyższe, ni
          > ż obecnie, wcale nie znaczy, że w Polsce roku 1988. żyło się lepiej, niż w P
          > olsce dzisiejszej
          . Przedstawione przez "The Economist" rankingi (nie watpię
          > , że rzetelne) pokazują tylko, że w ciągu tych lat inne kraje rozwijały się i p
          > oprawiały warunki zycia swych obywateli w tempie znacznie szybszym niż Polska.

          Jedynym celem, jaki przyświecał mi przy zakładaniu tego wątku było zwrócenia Waszej - post-solidarnościowej - strony na fakt, że PRL-u nie można oceniać "zero-jedynkowo".
          Nie był ani gospodarczo, ani tym bardziej politycznie, ustrojem wyjętym z mojej bajki, ale go nie demonizuję!
          Nie był ani biały, ani czarny! Wiele było w nim szarości.
          A ten ranking - moim zdaniem niedoskonały - to tylko "narzędzie", którym się posłużyłem żeby Waszą uwagę zwrócić.
          • calun_torunski bankrcutwo nigdy nie jest czarno-biale ... 03.01.13, 13:05
            i co z tego wynika ??

            potem dlugi bankruta splacaja dzieci i wnuki

            to nie narzedzie to ruski mlot
          • boblebowsky Re: Damo! 03.01.13, 13:11
            don.kichote napisał:

            >
            > Jedynym celem, jaki przyświecał mi przy zakładaniu tego wątku było zwrócenia Wa
            > szej - post-solidarnościowej - strony na fakt, że PRL-u nie można oceniać "zero
            > -jedynkowo".
            > Nie był ani gospodarczo, ani tym bardziej politycznie, ustrojem wyjętym z mo
            > jej bajki,
            ale go nie demonizuję!
            > Nie był ani biały, ani czarny! Wiele było w nim szarości.
            > A ten ranking - moim zdaniem niedoskonały - to tylko "narzędzie", którym się po
            > służyłem żeby Waszą uwagę zwrócić.
            >

            To samo co całun chciałem właśnie chciałem napisać. Nie można relatywizować klęski gospodarki PRL, która była faktem. I nie ma tu miejsca na żadne szarości, był tylko ciąg zdarzeń który doprowadził do państwo do katastrofy.
          • damakier1 Re: Damo! 03.01.13, 13:31
            Jedynym celem, jaki przyświecał mi przy zakładaniu tego wątku było zwrócenia Wa
            > szej - post-solidarnościowej - strony na fakt, że PRL-u nie można oceniać "zero
            > -jedynkowo".

            A to niepotrzebnie. Niczego nie nalezy oceniać zero/jedynkowo i nie wymaga to specjalnego zwracania uwagi. Co nie zmienia faktu, że można sobie wyrobić opinię o tym, czy coś jest lub było dobre, czy złe. Otóż w mojej opinii PRL był zły. Bez "taki, siaki, czy owaki" - po prostu zły. I przedstawiony przez Ciebie ranking w żaden sposób opinii tej nie podważa, bo w ogóle nie porównuje warunków zycia Polski w roku 1988. i obecnie, co juz wykazałam wyżej. Jesli więc miałeś taki cel, jak tu piszesz, to użyłeś niewłaściwego narzędzia.
            I jeszcze prośba: w przyszłości nie zwracaj się do mnie jako do "Naszej post-solidarnościowej strony", bo ja jestem damakier, a nie żadna strona;)
        • rzewuski1 Re: "Zdradzeni o świcie" przez ''The Economist''? 03.01.13, 13:35
          Ale jakie kraje nas wyprzedziły?
          W 1988r było mniej krajów niż jest dzisiaj
        • lech1966 Re: "Zdradzeni o świcie" przez ''The Economist''? 03.01.13, 23:17
          damakier1 napisała:

          > don.kichote napisał:
          1988. roku Polska zajmowała w rankingu miejsce o 10 punktów wyższe, ni
          > ż obecnie, wcale nie znaczy, że w Polsce roku 1988. żyło się lepiej, niż w P
          > olsce dzisiejszej
          . Przedstawione przez "The Economist" rankingi (nie watpię
          > , że rzetelne) pokazują tylko, że w ciągu tych lat inne kraje rozwijały się i p
          > oprawiały warunki zycia swych obywateli w tempie znacznie szybszym niż Polska.
          > Nie jest to powód do dumy ani satysfakcji, ale w żaden sposób nie można z niego
          > wyciągać wniosku, że żyje nam się teraz gorzej, niż w PRL. Tytuł nad informacj
          > a o wynikach tych rankingów jest nieuprawniony. Nie wiem, czy z głupoty, czy ze
          > świadomej manipulacji.
          Zwłaszcza ze ceny mamy europejskie a zarobki jak za PRL
    • j-230 Re: PRL nie był taki zły... 03.01.13, 11:36
      TAK TOW E.GIEREK zadłuzyl POLSKĘ NA 60 MLD USD ,A TERAZ MAMY JUZ 3 RAZY TYLE ZADŁUŻENIA -ciekawe kto do przyzna czyli na koniec 2013 cos 3,750 bln zl;otych !!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • don.kichote Re: PRL nie był taki zły... 03.01.13, 11:47
        j-230 napisał:

        > TAK TOW E.GIEREK zadłuzyl POLSKĘ NA 60 MLD USD ,A TERAZ MAMY JUZ 3 RAZY TYLE Z
        > ADŁUŻENIA -ciekawe kto do przyzna czyli na koniec 2013 cos 3,750 bln zl;otyc
        > h !!!!!!!!!!!!!!!!!!

        Ponadto większość tego co Gierek za owe 60 mld (ja pamiętam, że było to 49 mld, ale niech tam) wybudował, III RP sprzedawała przez 20 lat, ratując skutecznie budżet państwa.
        Zatem do dzisiejszego długu III RP, należałoby dopisać kwoty pozyskane ze sprzedaży majątku PRL-u.
        • calun_torunski peerel byl bardzo zly i zbankrutowal 03.01.13, 11:56
          zostawil po sobie niespalacalne dlugi, przestarzale nic nie warte fabryki, sypiace sie drogi i wiadukty zbudowane w szczerym polu, zadluzenie wobec emerytow - III RP placi emerytury za budowniczych peerel, zadluzenie wobec posiadaczy ksiazeczek mieszkaniowych i samochodowych, sypiace sie kamienice ukradzione wlascicielom, zmuszanym do ponoszenia kosztow remontow, mimo mikroskopijnych czynszow, setki tysiecy mieszkan w wielkiej plycie w technologii na gora 60 lat (w USA i Francji takie nudynki wysadzano juz w latach '70 ub wieku), setki przywilejow spolecznych bez funduszy na ich realizacje - peerel mie tylko sam zbankrutowal, juz po bankructwie byl kamieniem mlynskim u szyi nowego panstwa polskiego - bezposrednie i posrednie koszty peerel placimy juz ponad 20 lat i bedziemy placic jeszcze dlugo
          • absurdello Tiaaaa .... wszystko nic nie warte i w ogóle do d. 03.01.13, 12:58
            tylko podziwiam altruizm tych co kupowali ten cały "nic nie warty szajs" ... widać nie mogli patrzeć jak się męczymy z tą nic nie wartością i z litości postanowili nam ulżyć wykupując tą całą "niewartość" za czasami niemałe pieniądze ... na pewno je wyrzucali w błoto, bo przecież nie mogli nic uzyskać z czegoś co jest "nic nie warte" ....

            Kto tu z kogo idiotę robi ????
            • calun_torunski oki wezmy wiec konkrety - kto co i za ile kupil 03.01.13, 13:03
              oraz kiedy - latwo wyjdzie na jaw, ze nabywca raczej kupowal rynek a nie fanryke, bowiem w tejze fabryce musial wymieniac caly park maszynowy i placic odporay zwalnianym pracownikom, najwazniejszym aktywem nabywanym przez inwestora nie byla fakbryka czy bank - ale licencja, marka, udzial w rynku

              dla rownowagi - w kazdym roku udanej prywatyzacji prosze podac kwote wyplaconych swiadczen emerytalnych i rentowych

              jakny nie liczyl - "majatek narodowy" pozostawiony w 1989 byl wrzodem na tylku nie majatkiem
              • absurdello To dziwne, że się ktoś znalazł chętny na ten ... 03.01.13, 13:38
                "wrzód" ??? Jacyś miłośnicy odpadów medycznych czy jak ???

                Z tego "wrzodu" mamy chociażby prąd elektryczny do zasilania komputerów, telewizorów, klimatyzacji, reklam zachęcających do kupowania nikomu niepotrzebnego gie ...
                • calun_torunski inwestorzy kupuja rynek ... 03.01.13, 13:48
                  > "wrzód" ??? Jacyś miłośnicy odpadów medycznych czy jak ???
                  >
                  > Z tego "wrzodu" mamy chociażby prąd elektryczny do zasilania komputerów, telewi
                  > zorów, klimatyzacji, reklam zachęcających do kupowania nikomu niepotrzebnego gi
                  > e ...

                  a moze jakies konkrety ??? i nie zapomnij przy okazji podac ile w danym roku z budzetu wyplacono rent i emerytur - bo jak sie policzy te wplywy w prywatyzacji to sie latwo okaze, ze nie starczaly one na wyplate zobowiazan z czasow peerel

                  peerel upadajac zapomnial o emerytach i rencistach - ludzie, ktorzy budowali te elektrownie i sieci przesylowe nie dostaja emerytur z funduszy zabezpieczonych przez peerel - tylko z wplat obecnie pracujacych
                • wtopek Re: To dziwne, że się ktoś znalazł chętny na ten 03.01.13, 13:51
                  uważasz, że bez socrealu palilibyśmy łuczywem?
          • don.kichote Re: peerel byl bardzo zly i zbankrutowal 03.01.13, 13:30
            calun_torunski napisał:

            > zostawil po sobie niespalacalne dlugi,

            Co zostanie po Was?

            > przestarzale nic nie warte fabryki,

            Sprzedawane przez 20 lat dla skutecznego ratowania budżetu państwa

            > sypiace sie drogi i wiadukty zbudowane w szczerym polu,

            W tej dziedzinie, III RP w niczym nie odbiega id PRL-owskich "ideałów"
            Pamiętasz sprawy pękającytch aytostrad, ktuszących się pasów startowych...
            Chętnie, zaprosiłbym cię do mojej miejscowości, żebyś na własne oczy zobaczył
            drogę, ktorej genegalny remony był wykonany 9 lat temu, następny remont 4 lat
            temu, a dziś droga zn‭st do remontu.
            I nie mów mi, że to wina wykonawcy, bo skoro tak to i za całą "bylejakość" PRL-u
            - wykonawcy odpowiadają!

            > zadluzenie wobec emerytow - III RP placi emerytury za budowniczych peerel,

            Wasi następcy, staną przed tym samym problemem!

            > zadluzenie wobec posiadaczy ksiazeczek mieszkaniowych i samochodowych,

            Inflacja lat '80 zżarła ponad 90% tych oszczędności, a grosze które pozostały,
            nawet na bieżnię dla "narodowego" nie wystarczą>

            > sypiace sie kamienice ukradzione wlascicielom, zmuszanym do ponoszenia kosztow
            > remontow, mimo mikroskopijnych czynszow

            Tu masz rację.
            Chociaż dekretu o nacjonalizacji też nie oceniałbym jednoznacznie źle. Gdyby nie
            on, Warszawa do dziś byłaby kupą gruzu.

            > setki tysiecy mieszkan w wielkiej plycie w technologii na gora 60 lat (w USA
            > i Francji takie nudynki wysadzano juz w latach '70 ub wieku),

            Jak się nie ma co się lubi, to się na co się nie lubi!
            W PRL-u na mieszkanie czekało się max 15 lat.
            Średnio - w zależności od regionu - od 8 do 12 lat a jego cena to ok 12000
            (6 średnich pensji).
            Dziś, w dobie szalejącego bezrobocia - to towar luksusowy, na który stać
            nielicznych.

            > setki przywilejow spolecznych bez funduszy na ich realizacje

            Rządzicie nieprzerwanie ponad 7 lat. Był czas coś z tym zrobić!
            Ale Wam z tym - jak z "podatkiem Belki", który totalnie krytykowaliście będąc w
            opozycji - wygodnie!

            > peerel mie tylko sam zbankrutowal, juz po bankructwie byl kamieniem
            > mlynskim u szyi nowego panstwa polskiego - bezposrednie i posrednie
            > koszty peerel placimy juz ponad 20 lat i bedziemy placic jeszcze dlugo

            Zdajesz sobie sprawę z tego, że ten sam los szykuje nam obecna ekipa?
            Że zadłużenie Gierka to "pikuś" przy obecnym?
            Że nie mamy już czego sprzedać, żeby ratować budżet a jak tak dalej pójdzie, to w
            bydżecie na 2015 pozycja "wpływy" będzie jedna - mandaty!

            Zatem wiedz, że PRL nie był ustrojem z mojej bajki, ale też nie był tak zły, jak
            Wy go przedstawiacie i że Wasi następcy - którzy prędzej czy później przyjdą -
            będą musieli wypić piwo, które teraz warzycie.
            • calun_torunski peerel byl bardzo zly i zbankrutowal 03.01.13, 13:42
              > calun_torunski napisał:
              >
              > > zostawil po sobie niespalacalne dlugi,
              >
              > Co zostanie po Was?

              dla porzadku - w ciagu 23 lat III RP wladze przez 8 lat sprawowali postkomunisci - nie zmienili ani literki w III RP
              >
              > > przestarzale nic nie warte fabryki,
              >
              > Sprzedawane przez 20 lat dla skutecznego ratowania budżetu państwa

              tak ???
              1. jesli cos zostalo sprzedane po 20 latach od transformacji - to bylo w tym cala masa nowych inwestycji - ale wdzeiczny bylbym za przyklady np, z 2008 i 2009 roku
              2. podaj kwote wyplat emerytur i rent w kolejnych latach


              > > sypiace sie drogi i wiadukty zbudowane w szczerym polu,
              >
              > W tej dziedzinie, III RP w niczym nie odbiega id PRL-owskich "ideałów"

              odniega i to zdecydowania

              > Pamiętasz sprawy pękającytch aytostrad, ktuszących się pasów startowych...

              jakiego odsetka to dotyczy ??? poza tym ilu ludzi za dawnego peerel do dzis funkcjonuje w firmach ??? robia tak jak ich peerel nauczyl

              > Chętnie, zaprosiłbym cię do mojej miejscowości, żebyś na własne oczy zobaczył
              > drogę, ktorej genegalny remony był wykonany 9 lat temu, następny remont 4 lat
              > temu, a dziś droga zn‭st do remontu.

              mieszkaja tam w 100% wychowani w peerel fachowcy

              > I nie mów mi, że to wina wykonawcy, bo skoro tak to i za całą "bylejakość" PRL-
              > u
              > - wykonawcy odpowiadają!
              >
              > > zadluzenie wobec emerytow - III RP placi emerytury za budowniczych peerel
              > ,
              >
              > Wasi następcy, staną przed tym samym problemem!

              tak bo wasze dlugi spadaja na nasze dzieci

              > > zadluzenie wobec posiadaczy ksiazeczek mieszkaniowych i samochodowych,
              >
              > Inflacja lat '80 zżarła ponad 90% tych oszczędności, a grosze które pozostały,
              > nawet na bieżnię dla "narodowego" nie wystarczą>

              a skad sie wziela inflacja ???
              > > sypiace sie kamienice ukradzione wlascicielom, zmuszanym do ponoszenia ko
              > sztow
              > > remontow, mimo mikroskopijnych czynszow
              >
              > Tu masz rację.
              > Chociaż dekretu o nacjonalizacji też nie oceniałbym jednoznacznie źle. Gdyby ni
              > e
              > on, Warszawa do dziś byłaby kupą gruzu.
              > > setki tysiecy mieszkan w wielkiej plycie w technologii na gora 60 lat (w
              > USA
              > > i Francji takie nudynki wysadzano juz w latach '70 ub wieku),
              >
              > Jak się nie ma co się lubi, to się na co się nie lubi!
              > W PRL-u na mieszkanie czekało się max 15 lat

              bzdura - dla urodzonych po 1960 i 40 lat by nie starczylo
              .
              > Średnio - w zależności od regionu - od 8 do 12 lat a jego cena to ok 12000
              > (6 średnich pensji).

              a koszt sto razy wiekszy - peerelomika

              > Dziś, w dobie szalejącego bezrobocia - to towar luksusowy, na który stać
              > nielicznych.
              >
              > > setki przywilejow spolecznych bez funduszy na ich realizacje
              >
              > Rządzicie nieprzerwanie ponad 7 lat. Był czas coś z tym zrobić!
              > Ale Wam z tym - jak z "podatkiem Belki", który totalnie krytykowaliście będąc w
              > opozycji - wygodnie!
              >
              > > peerel mie tylko sam zbankrutowal, juz po bankructwie byl kamieniem
              > > mlynskim u szyi nowego panstwa polskiego - bezposrednie i posrednie
              > > koszty peerel placimy juz ponad 20 lat i bedziemy placic jeszcze dlugo
              >
              > Zdajesz sobie sprawę z tego, że ten sam los szykuje nam obecna ekipa?
              > Że zadłużenie Gierka to "pikuś" przy obecnym?
              > Że nie mamy już czego sprzedać, żeby ratować budżet a jak tak dalej pójdzie, to
              > w
              > bydżecie na 2015 pozycja "wpływy" będzie jedna - mandaty!

              bzdura

              > Zatem wiedz, że PRL nie był ustrojem z mojej bajki, ale też nie był tak zły, ja
              > k
              > Wy go przedstawiacie i że Wasi następcy - którzy prędzej czy później przyjdą -
              > będą musieli wypić piwo, które teraz warzycie.

              jak nie byl ustrojem z twojej bajki - to jaki niby jest ??? w XXI wieku musimy sie borykac z globalizacja, swiatowa konkurencja - caly czas zarzadzajc skutkami komuizmy i jego bankructwa - latwo sie odcinac, trudno cos dac od siebie
              • don.kichote Re: peerel byl bardzo zly i zbankrutowal 03.01.13, 15:20
                calun_torunski napisał:

                > w ciagu 23 lat III RP wladze przez 8 lat sprawowali postkomunisc
                > i - nie zmienili ani literki w III RP

                No to "dla porządku"...
                Kierunek rozwoju kraju, jaki został przyjęty podczas obrad okrągłostołowych, był kierunkiem słusznym i nie było potrzeby, aby lewica coś w tym zmieniała.
                Po wtóre, wygooglaj sobie "dziura Bauca" a będziesz miał obraz tego, z czym zderzyła się lewica, po rządach AWS-u, z którego to uciekinierzy zobaczywszy, że okręt tonie - stworzyli PO!

                > tak ???
                > 1. jesli cos zostalo sprzedane po 20 latach od transformacji - to bylo w tym ca
                > la masa nowych inwestycji - ale wdzeiczny bylbym za przyklady np, z 2008 i 2009
                > roku

                Chcesz powiedzieć, że "prywatyzacja" i płynące z niej dochody dla budżetu to fikcja? Że nie ma i nie było czegoś takiego???

                > 2. podaj kwote wyplat emerytur i rent w kolejnych latach

                Chcesz powiedzieć, że to postpeerelowskie emerytury rozwaliły kwitnącą gospodarkę III RP?
                Masz wyobraźnię! Pozazdrościć!!!

                > jakiego odsetka to dotyczy ???

                Ogromnego! Jak Polska długa i szeroka, wszędzie króluje instytucja "świętego" przetargu, która mała uchronić nas przed zdobywaniem intratnych kontraktów przez "znajomych królika", lecz nie uchroniła od PRL-owskiego: "lej wodę, syp piasek, nie żałuj materiałów"!

                > poza tym ilu ludzi za dawnego peerel do dzis funkcjonuje w firmach ??? robia tak jak ich peerel nauczyl

                Przecież dziś te firmy są prywatne i z samego założenia powinny być lepsze od państwowych(?) - tak nas przynajmniej zapewniacie! Dlaczego zatem tak nie jest???

                > mieszkaja tam w 100% wychowani w peerel fachowcy

                jw.
                A firmy były prywatne i zewnętrzne, wyłonione w przetargu!

                > a skad sie wziela inflacja ???

                A skąd się bierze inflacja? Z błędów w rządzeniu - to chyba jasne.

                > bzdura - dla urodzonych po 1960 i 40 lat by nie starczylo

                Otóż nie!
                Mój brat, jest z 1960. Dostał mieszkanie w 3 lata po ślubie.
                Oczywiście książeczkę mieszkaniową rodzice założyli mu o wiele wcześniej.

                > a koszt sto razy wiekszy - peerelomika

                Masz rację.
                Osobiście jednak wolę, żeby państwo wydawało pieniądze na mieszkania/chleb niż igrzyska/stadiony!

                > > Dziś, w dobie szalejącego bezrobocia - to towar luksusowy, na który stać
                > > nielicznych.
                > >
                > > > setki przywilejow spolecznych bez funduszy na ich realizacje
                > >
                > > Rządzicie nieprzerwanie ponad 7 lat. Był czas coś z tym zrobić!
                > > Ale Wam z tym - jak z "podatkiem Belki", który totalnie krytykowaliście
                > będąc w
                > > opozycji - wygodnie!
                > >
                > > > peerel mie tylko sam zbankrutowal, juz po bankructwie byl kamieniem
                >
                > > > mlynskim u szyi nowego panstwa polskiego - bezposrednie i posrednie
                >
                > > > koszty peerel placimy juz ponad 20 lat i bedziemy placic jeszcze dl
                > ugo
                > >
                > > Zdajesz sobie sprawę z tego, że ten sam los szykuje nam obecna ekipa?
                > > Że zadłużenie Gierka to "pikuś" przy obecnym?
                > > Że nie mamy już czego sprzedać, żeby ratować budżet a jak tak dalej pójd
                > zie, to
                > > w
                > > bydżecie na 2015 pozycja "wpływy" będzie jedna - mandaty!

                > bzdura

                Wyczerpująco i na temat!?

                > jak nie byl ustrojem z twojej bajki - to jaki niby jest ???

                Szary! Bardziej czarny niż biały, ale mimo wszystko - szary!

                w XXI wieku musimy
                > sie borykac z globalizacja, swiatowa konkurencja - caly czas zarzadzajc skutka
                > mi komuizmy i jego bankructwa - latwo sie odcinac, trudno cos dac od siebie

                Ja już swoje dałem!
                Teraz zabieracie mi to, czego oddać nie chcę!
                • calun_torunski zlepek klamst i manipulacji don.kichote 03.01.13, 15:47
                  i koronny dowod - jego brat dostal mieszkanie w PRL - majac mniej niz 29 lat

                  a ja znam kilkanascie osob urodzonych w 1960, ktore ukoczyly studia z wyroznieniami (ksizeczki zakladane w wieku niemowlecym) - co dawalo prawo do uzyskania przydzialu poza kolejnoscia - zadna z nich nie otrzymala przydzialu, jedyny znany mi przypadek osoby z 1960 roku z przydzialem - to przypadek podmianki za lapowke - matka, posiadaczka domu, scedowala swoja ksiazeczke na corke

                  peerel zbankrutowal w 1989 roku - zostawil za soba dlugi, zero pieniedzy w kasie dla emerytow i innych zobowiazan peerel (ksiazeczki mieszkaniowe i samchodowe) oraz spaczona mentalnosc - ludzie wyksztalceni u iuksztaltowani w peerelu

      • hal9000 Zapomniałeś o drobiazgu... 03.01.13, 11:57
        ...że zadłużenie PRL to było (o ile się nie mylę) 150% ówczesnego PKB a obecne zadłużenie to niespełna 60% PKB. A teraz ułóż rownanie i oblicz ile razy większy jest PKB dzisiejszej Polski od PKB w PRL ;)
        • tornson Re: Zapomniałeś o drobiazgu... 03.01.13, 12:08
          hal9000 napisał:

          > ...że zadłużenie PRL to było (o ile się nie mylę) 150% ówczesnego PKB a obecne
          > zadłużenie to niespełna 60% PKB. A teraz ułóż rownanie i oblicz ile razy większ
          > y jest PKB dzisiejszej Polski od PKB w PRL ;)
          BREDZISZ!!
          www.theodora.com/wfb1989/poland/poland_economy.html
          GNP: $276.3 billion
          External debt: $38.9 billion (1988)
          • calun_torunski ale bredzisz tornson - GNP -276.3 bln $ 03.01.13, 12:18
            GNP: $276.3 billion, per capita $7,280; real growth rate 2.1% (1988)

            Inflation rate (consumer prices): 74% (January 1989)

            Unemployment rate: negligible

            Budget: revenues $23 billion; expenditures $24 billion, including capital expenditures of $3.5 billion (1988)

            Exports: $26.0 billion (f.o.b., 1987); @m5commodities--machinery and equipment 49%, fuels, minerals, and metals 23%, manufactured consumer goods 13%, agricultural and forestry products 10%; @m5partners--USSR 25%, FRG 11%, Czechoslovakia 6% (1987)

            Imports: $24.3 billion (f.o.b., 1987); @m5commodities--machinery and equipment 33%, fuels, minerals, and metals 38%, manufactured consumer goods 9%, agricultural and forestry products 13%; @m5partners--USSR 27%, FRG 12%, Czechoslovakia 6% (1987)

            External debt: $38.9 billion (1988)

            w kraju, w ktorym wszystko bylo panstwowe budzet stanowil 10% GNP ???
            to jakies zarty ...

    • man_sapiens Re: PRL nie był taki zły... 03.01.13, 11:43
      Według tego rankingu w 1988r. lepiej było żyć w Polsce niż w Danii, Jugosławii, NRD, Portugalii, Izraelu... Każdy, kto żył w Polsce w tamtym roku wie, że ten ranking można o kant .... rozbić.
      • don.kichote Nie! Ranking mówi o czymś innym. Doczytaj! 03.01.13, 11:50
        man_sapiens napisał:

        > Według tego rankingu w 1988r. lepiej było żyć w Polsce....
        • calun_torunski ranking lze, nie mowi - wedlug tego idiotycznego 03.01.13, 11:57
          rankingu w Polsce bylo lepiej niz Danii, Wegrzech czy Grecji

          taka mala zagadka - w 1988 Grecy przyjezdzali do Polski zrywac owoce w sadach czy raczej odwrotnie ???
          • tornson Re: ranking lze, nie mowi - wedlug tego idiotyczn 03.01.13, 12:06
            calun_torunski napisał:

            > rankingu w Polsce bylo lepiej niz Danii, Wegrzech czy Grecji
            >
            > taka mala zagadka - w 1988 Grecy przyjezdzali do Polski zrywac owoce w sadach c
            > zy raczej odwrotnie ???
            Wielu Greków przyjeżdżało i osiedlało się w PRLu, o kierunku odwrotnym raczej nie było słychać, chyba że piłkarze którzy zawsze w Grecji byli przepłacani. Przyjechać, zarobić trochę obcej waluty i wrócić, ale osiedlać się w Grecji i tam żyć nikt nie miał zamiaru.
            • boblebowsky Re: ranking lze, nie mowi - wedlug tego idiotyczn 03.01.13, 12:09
              tornson napisał:

              > calun_torunski napisał:
              >
              > > rankingu w Polsce bylo lepiej niz Danii, Wegrzech czy Grecji
              > >
              > > taka mala zagadka - w 1988 Grecy przyjezdzali do Polski zrywac owoce w sa
              > dach c
              > > zy raczej odwrotnie ???
              > Wielu Greków przyjeżdżało i osiedlało się w PRLu,

              błecheechcheeecheecheeeeee....... Ilu??? Duńczycy też??
            • calun_torunski ranking lze, nie mowi - wedlug tego idiotycznego 03.01.13, 12:14
              > Wielu Greków przyjeżdżało i osiedlało się w PRLu,

              w 1949 przybyly do Polski setki rannych partyzantow z Macedonii, potem do 1974 pojawiali sie komunistyczni uciekinierzy - w wiekszosci wrocili do Grecji w latach '80

              > o kierunku odwrotnym raczej nie było słychać,

              gdzie nie slychac ??? praca sezonowa w Grecji w 1988 byla zjawiskiem dosc powszechnym, kilka tysiecy Polakow osiedlilo sie na stale

              chyba że piłkarze którzy zawsze w Grecji byli przepłacani. Prz
              > yjechać, zarobić trochę obcej waluty i wrócić, ale osiedlać się w Grecji i tam
              > żyć nikt nie miał zamiaru.

              oj lubisz ty wypierac fakty lubisz
            • szwampuch58 Re: ranking lze, nie mowi - wedlug tego idiotyczn 03.01.13, 12:14
              zapomniales dodac towarzyszu ze paszport byl tylko dla "zdrowej komorki narodu" a Grecy to towarzysze Akropolu jako uchodzcy polityczni, chetnie przyjmowani przez towarzyszy nadwislanskich
          • zoil44elwer Re: ranking lze, nie mowi - wedlug tego idiotyczn 03.01.13, 12:12
            calun_torunski napisał:

            > rankingu w Polsce bylo lepiej niz Danii, Wegrzech czy Grecji
            >
            > taka mala zagadka - w 1988 Grecy przyjezdzali do Polski zrywac owoce w sadach c
            > zy raczej odwrotnie ???
            Polska nacja w latach 80 gotowa była oddać mieszkanie w Warszawie za śpiwór w nowojorskim metrze!
        • man_sapiens Re: Nie! Ranking mówi o czymś innym. Doczytaj! 03.01.13, 11:58
          Jakie miałeś perspektywy w Polsce w 1988? Opiekę lekarską, zarobki, wyżywienie, szkolnictwo, inflację, przestrzeganie praw człowieka... To było przed okrągłym stołem, nie było widać szans na zakończenie tego zjazdu w dół, dno zostało wtedy już dawno przebite. W Polsce było lepiej niż w Danii albo NRD? Najpewniej Economist poprosił o ocenę sytuacji w Polsce dziennikarzy z Trybuny Ludu albo kogoś z Wydziału Propagandy KC
          • hummer Re: Nie! Ranking mówi o czymś innym. Doczytaj! 03.01.13, 15:10
            man_sapiens napisał:

            > Jakie miałeś perspektywy w Polsce w 1988? Opiekę lekarską, zarobki, wyżywienie,
            > szkolnictwo, inflację, przestrzeganie praw człowieka... To było przed okrągłym
            > stołem, nie było widać szans na zakończenie tego zjazdu w dół, dno zostało wte
            > dy już dawno przebite. W Polsce było lepiej niż w Danii albo NRD? Najpewniej E
            > conomist poprosił o ocenę sytuacji w Polsce dziennikarzy z Trybuny Ludu albo ko
            > goś z Wydziału Propagandy KC

            Wątpisz, że nie było lepiej niż w Jugosławii czy NRD? Tych państw już nie ma.
            • man_sapiens Re: Nie! Ranking mówi o czymś innym. Doczytaj! 03.01.13, 17:09
              > Wątpisz, że nie było lepiej niż w Jugosławii czy NRD? Tych państw już nie ma.
              W 1988 roku nie przewidywali tego nawet jasnowidze. Poziom życia - pod każdym względem - był w tych krajach o niebo lepszy niż w Polsce. Ludzie tam mieli mieszkania i samochody, jedzenie i benzynę bez kartek (alkohol też, nie mówiąc już o jego jakości), służbę zdrowia na poziomie (także na wsi), szkoły i uczelnie nie gorsze niż Polsce, całkiem przyzwoite zarobki. Ci z NRD mieli wcześniej większe ograniczenia w wyjazdach na Zachód - ale w w 1988 nawet w tym nie było różnicy. A Jugosłowianie mieli do tego Adriatyk.
              • hummer A pracowali tam, czy strajkowali? 03.01.13, 19:08
                man_sapiens napisał:

                > > Wątpisz, że nie było lepiej niż w Jugosławii czy NRD? Tych państw już nie
                > ma.
                > W 1988 roku nie przewidywali tego nawet jasnowidze. Poziom życia - pod każdym w
                > zględem - był w tych krajach o niebo lepszy niż w Polsce. Ludzie tam mieli mie
                > szkania i samochody, jedzenie i benzynę bez kartek (alkohol też, nie mówiąc już
                > o jego jakości), służbę zdrowia na poziomie (także na wsi), szkoły i uczelnie
                > nie gorsze niż Polsce, całkiem przyzwoite zarobki. Ci z NRD mieli wcześniej wię
                > ksze ograniczenia w wyjazdach na Zachód - ale w w 1988 nawet w tym nie było ró
                > żnicy. A Jugosłowianie mieli do tego Adriatyk.

                Jeden miesiąc strajków i Tuska nie ma. Polski też nie ma bo jest słaba. Społeczeństwo w III RP nie przetrzyma miesiąca strajków. Smutne, ale prawdziwe.
                • boblebowsky Re: A pracowali tam, czy strajkowali? 03.01.13, 19:15
                  hummer napisał:

                  >
                  > Jeden miesiąc strajków i Tuska nie ma. Polski też nie ma bo jest słaba. Społecz
                  > eństwo w III RP nie przetrzyma miesiąca strajków. Smutne, ale prawdziwe.
                  >

                  Aaaa... czyli powodem upadku gospodarki PRL były strajki?
                  • hummer Re: A pracowali tam, czy strajkowali? 03.01.13, 21:39
                    boblebowsky napisał:

                    > hummer napisał:
                    >
                    > >
                    > > Jeden miesiąc strajków i Tuska nie ma. Polski też nie ma bo jest słaba. S
                    > połecz
                    > > eństwo w III RP nie przetrzyma miesiąca strajków. Smutne, ale prawdziwe.
                    > >
                    >
                    > Aaaa... czyli powodem upadku gospodarki PRL były strajki?

                    A papier toaletowy, to myślisz, że jak powstaje :) Sam się robi?
                    • boblebowsky Re: A pracowali tam, czy strajkowali? 03.01.13, 21:48
                      hummer napisał:

                      > boblebowsky napisał:
                      >
                      > > hummer napisał:
                      > >
                      > > >
                      > > > Jeden miesiąc strajków i Tuska nie ma. Polski też nie ma bo jest sł
                      > aba. S
                      > > połecz
                      > > > eństwo w III RP nie przetrzyma miesiąca strajków. Smutne, ale prawd
                      > ziwe.
                      > > >
                      > >
                      > > Aaaa... czyli powodem upadku gospodarki PRL były strajki?
                      >
                      > A papier toaletowy, to myślisz, że jak powstaje :) Sam się robi?


                      Kolejność była odwrotna, najpierw braki i podwyżki, a potem strajki.
    • mietek_grodecki [...] 03.01.13, 11:49
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • x2468 Re: PRL byl dobry 03.01.13, 12:52
        Towarzysze syjonistów wysłali do Syjamu.
        • calun_torunski PRL byl dobry 03.01.13, 13:05
          zostali sie Wasserman, Dorn i Hofman
      • life.form O. Kolejny miłośnik Torańskiej, Moczara i kleru 03.01.13, 13:10
        mietek_grodecki napisał:

        > Zwlaszcza ten PRL po oczyszczeniu z syjonistow. Dzisiaj frakcja zydow znowu dos
        > zla do wladzy i mamy to co mamy.


        Jakże wspaniały był ten PRL bez Żydów. Z cukrem i mydłem na kartki oraz bez papieru toaletowego (bo to przecież żydowski wymysł, podcieranie d... miękkim papierem. Prawdziwie polski komunista podcierał się palcami i mydła nie potrzebował.
      • wiosnaludzikow co to znaczy , że "nie był taki zły" ? 03.01.13, 17:00
        Czy to znaczy,że nie był taki zły jak sowiecki stalinizm czy jak dzisiejsza III RP :)
        Taki zły jak stalinizm sowiecki to nie był ale też nie był taki dobry jak węgielski nibysocjalizm :)
        • don.kichote Re: co to znaczy , że "nie był taki zły" ? 03.01.13, 18:54
          wiosnaludzikow napisał:

          > Czy to znaczy,że nie był taki zły

          To znaczy, że nie był taki zły, jak go przedstawiają "styropianowi naprawiacze" o IPN-owskim rodowodzie!
          Że w porównaniu z dzisiejszym "dobrobytem", w wielu aspektach życia codziennego PRL był lepszym miejscem do życia niż III RP.

          > Taki zły jak stalinizm sowiecki to nie był ale też nie był taki dobry jak węgie
          > lski nibysocjalizm :)

          Nie wiem jaki był ten węgierski "nibysocjalizm", wiem za to jaki był PRL nie tylko w latach 80-tych i wiem jak wygląda III RP - od jej zarania.
          • gandalph Re: co to znaczy , że "nie był taki zły" ? 06.01.13, 17:51
            don.kichote napisał:


            >
            > To znaczy, że nie był taki zły, jak go przedstawiają "styropianowi naprawiacze"
            > o IPN-owskim rodowodzie!

            Oczywiście, że "nie był taki zły", był gorszy!
            > Że w porównaniu z dzisiejszym "dobrobytem", w wielu aspektach życia codz
            > iennego PRL był lepszym miejscem do życia niż III RP.

            To znaczy, w jakich konkretnie aspektach PRL był lepszym miejscem do życia niż III RP? I dla kogo, może dla dawnych aparatczyków?
            >
            > > Taki zły jak stalinizm sowiecki to nie był ale też nie był taki dobry jak
            > węgie
            > > lski nibysocjalizm :)
            >
            > Nie wiem jaki był ten węgierski "nibysocjalizm", wiem za to jaki był PRL nie ty
            > lko w latach 80-tych i wiem jak wygląda III RP - od jej zarania.

            No to podziel się tą swoją wiedzą!
    • max2-012 PRL był lepszy niz mafiokapitalizm IIIRP 03.01.13, 13:26
      Dowodzi tego chocby fakt, ze rodzilo sie wtedy w Polsce znacznie wiecej dzieci, i ze nie glodowaly one masowo jak dzisiejsze polskie dzieci.
      • szwampuch58 Re: PRL był lepszy niz mafiokapitalizm IIIRP 03.01.13, 13:32
        masowo 29 % za malo "gloduje"
        m.edziecko.pl/edziecko/1,113160,11782079,Polskie_dzieci_sa_grube__To_sprawka_rodzicow_.html
        • tornson Re: PRL był lepszy niz mafiokapitalizm IIIRP 03.01.13, 13:49
          Tylko 5-10% społeczeństwa stać by się zdrowo odżywiać. Reszta albo głoduje albo je śmieciowe żarcie i tyje.
          • boblebowsky Łżesz pryszczaty komuszku. 03.01.13, 15:04
            tornson napisał:

            > Tylko 5-10% społeczeństwa stać by się zdrowo odżywiać. Reszta albo głoduje albo
            > je śmieciowe żarcie i tyje.
          • sibod Re: PRL był lepszy niz mafiokapitalizm IIIRP 03.01.13, 15:08
            Zdrowe odżywianie jest tańsze od śmieciowego żarcia, tylko wymaga własnego wkładu pracy, a to staje się częstym problemem dla leniwych pań domu.
            Nasze mamy w latach komuny poszukiwały w sklepach kilku najważniejszych artykułów spożywczych; cukier - na własne przetwory z owoców często z własnej działki i przydomowego ogródka, mąka na pierogi, makaron do coniedzielnego rosołu i pomidorowej w tygodniu, jajka do własnych wypieków na święta....z tymi artykułami objuczone siatami szły na pieszo, albo tłukły się autobusami by dotrzeć do domu.
            Ludzie nie mieli telefonów, samochodów, kablówek, a jedynie zapie...w pracy na akord, w sklepach w poszukiwaniu podstawowych towarów jak papier toaletowy, i w domu robiąc coś do żarcia często z najprostszych składników jak chociażby szczaw na zupę.
            Mówisz, że dzisiaj ktoś głoduje ? A komu na wsi chce się trzymać kurki na świeże jajeczka i mięsko na rosołek, króliki na mięso.... o śwince nie wspomnę. Komu się chce uprawiać przydomowy ogródek ? Cóż; lepiej i wygodniej narzekać niż trochę popracować by sobie polepszyć.
            • calun_torunski za peerel ludzie trzymali kroliki na dzialkach 03.01.13, 15:16
              bo miesa w sklepie nie bylo

              do dzis mam kartki z wrzesnia 1989 - caly komplet
              • sibod Re: za peerel ludzie trzymali kroliki na dzialkac 03.01.13, 15:26
                bo taki był właśnie dobrobyt. Bez mięsa, bez własnego samochodu ( rower za roczną pensję bez wydawania na żarcie ), telefonów ( za drogie cacko dla obywatela i państwa ), z jednym potem z dwoma programami TV z obowiązkowymi serialami "siedemnaście mgnień wiosny " i obradami PZPR.
                Kartki - miła pamiątka po szczęśliwych latach mlekiem i miodem płynących.
                • calun_torunski i jeszcze te wyprawy po szynke na swieta 03.01.13, 15:49
                  zeby ja potem wedzic na dzialkach

                  cielaki, swianiaki z nielegalnego uboju, wodka z wlasnej bimbrowni

                  trzeba byc kompetmym cwokiem, zeby do czegos takiego tesknic
                  • sibod Re: i jeszcze te wyprawy po szynke na swieta 03.01.13, 16:05
                    za miasto na wieś. Ale nic za darmo.
                    Trzeba było w czasie urlopu zamiast nad jezioro jechać do rodzinki na wieś by pomóc w żniwach, wykopkach.
                    Jak sie pomogło to i kawał mięcha ze świniaka wykarmionego na kradzionej paszy w kółku rolnym się dostało w podzięce.
                    Życie w PRL polegało na zapie...niu, a kto był cwany to na kombinowaniu...
                    Ciekawe czy dalej co niektórzy by tak tęsknili za tym PRLem gdyby tak im zabrać autka, telefony, kablówki i satelity, a w miejsce kolorowych marketów postawić obskurne sklepy z wiszącą kiełbasą z papieru toaletowego.
                    • calun_torunski i jeszcze te wyprawy po szynke na swieta 03.01.13, 16:07
                      raczej z octem ...
                      • sibod Re: i jeszcze te wyprawy po szynke na swieta 03.01.13, 16:18
                        No jakoś ta wędlinkę trzeba było przyprawić.
                        Ale musztardówki ... to był dopiero pomysł na wykwintną zastawę do spożywania dobrego siarkowego winka w gronie rodzinnym.
                        ...
                        Kto był cwany, zbierał i miał.
                        Zbierał też 10 i 20 groszy, tłukł z podkładki pod gwoździe na obicie chaty zdrowym eternitem.
                        Było pięknie...
                    • ekmat Re: i jeszcze te wyprawy po szynke na swieta 04.01.13, 01:21
                      nie bardzo rozumiem te wyprawy i zdobywanie mięsa. Jak komus brakowało miał sklepy tzw komercyjne. Drożej niż na kartki ale bez przesady. Były stoiska mięsne na bazarach. Ceny nieco wyższe od komercyjnych. Pojawiła się instytucja bab z cielęciną. Po kiego grzyba te wyprawy? I to zamiast urlopu?

                      Zycie w PRL nie polegało na zapie...niu. teraz dopiero masz zap...ier do 18 - 19 bez żadnych nadgodzin. A jak się nie podoba to są następni .W PRL nie zyło się dla pracy jak obecnie.
                      Czy wszyscy kombinowali, mam wątpliwości. Teraz prawie wszyscy kombinują ale w nieco innym stylu

                      piszesz demagogicznie : ciekawe czy dalej co niektórzy by tak tęsknili za PRL gdyby im zabrać autka, telefony, kablówki, satelity>>>? Zależy kogo zapytasz. Bazrobotnego z Olecka czy Szxydłowca czy wolałby mieć normalny obiad jak za PRL czy jak obecnie pewnie by zatęsknił za PRL. Albo czy chciałby emeryturą jak jego ojciec w PRL czy taka jak otrzyma po długim bezrobociu?
                      • sibod Re: i jeszcze te wyprawy po szynke na swieta 04.01.13, 02:19
                        Żyłeś w tamtych czasach czy znasz z opowiadania ?
                        Jak długo trwał okres tego raju o którym mówisz ?
                        Sklepy komercyjne. Znasz realia bytowe i cenowe społeczeństwa z tamtych lat ?
                        Z opowiadań wynika całkiem coś innego.
                      • sibod Re: i jeszcze te wyprawy po szynke na swieta 04.01.13, 02:30
                        "Ceny komercyjne – pojęcie pochodzące z lat 70. XX wieku w Polsce socjalistycznej. Ceny komercyjne wprowadzono w 1976 roku, w tzw. sklepach komercyjnych. Ceny te były wyższe od obowiązujących w zwykłych sklepach, w związku z czym towar, choć droższy, był łatwiej dostępny - był to pewien surogat ceny rynkowej. Ponadto po wprowadzeniu w 1976 reglamentacji cukru wprowadzono sprzedaż niereglamentowaną po cenie komercyjnej, ponad dwukrotnie wyższej od ceny cukru reglamentowanego. Doprowadzało to np. do sytuacji, gdy jeden z sąsiadujących sklepów wędliniarskich - oferował towar w cenach komercyjnych, np. kiełbasę - w ciągłej sprzedaży i obsługiwał maksymalnie do 10 klientów a drugi, oferujący towar po cenie urzędowej, oblegany przez kilkadziesiąt osób kończył sprzedaż z braku towaru wkrótce po otwarciu.

                        Wprowadzanie cen komercyjnych związane było z niewydolnością gospodarczą systemu socjalistycznego obowiązującego w PRL. Władze w ten sposób próbowały w rzeczywistości podnieść ceny, stosując to jako ukryty mechanizm antyinflacyjny.

                        W związku z pojęciem cen komercyjnych należy wspomnieć o sklepach Wojskowej Centrali Handlowej i Konsumach niedostępnych dla ogółu obywateli. Instytucje te sprzedawały towary, często niedostępne w innych instytucjach handlowych ówczesnej Polski, wyłącznie określonym grupom zawodowym: wojsku, milicji, pracownikom SB, do tego po cenach niższych od obowiązujących w ogólnodostępnym handlu.

                        11 postulat z Postulatów Sierpniowych brzmiał: Znieść ceny komercyjne oraz sprzedaż za dewizy w tzw. eksporcie wewnętrznym. Postulat ten został częściowo zrealizowany wraz z wprowadzeniem wiosną 1981 reglamentacji mięsa (co również było realizacją postulatów z Sierpnia). "Eksport wewnętrzny", czyli sprzedaż za waluty obce i tzw. bony dewizowe utrzymano, a handel w tym systemie w sklepach Pewexu i Baltony funkcjonował do roku 1990.

                        Po reformie cen 1982 ceny towarów dzieliły się na ceny urzędowe, regulowane i umowne."

                        Jeszcze jak uzmysłowisz sobie jakie były pensje poza Warszawą i Górnym Śląskiem i zestawisz z cenami komercyjnymi dowiesz się czym była ta epoka.
              • zoil44elwer Re: za peerel ludzie trzymali kroliki na dzialkac 03.01.13, 17:58
                Teraz Polacy trzymają "królików" na ważnych stanowiskach rządowych?
      • calun_torunski peerel byl gorszy od polnocnokoreanskiego lagru 03.01.13, 13:32
        bo te nie zbankrutowaly jak peerel
      • wtopek Re: PRL był lepszy niz mafiokapitalizm IIIRP 03.01.13, 13:50
        biedne polskie głodujące dzieci

        mają wzdęte brzuszki?
        • calun_torunski ludzie PRL odpowiadaja mafiokapitalizm IIIRP 03.01.13, 15:55
          to nie jest tak, ze tworcy peerel znikneli raz na zawsze z naszego zycia

          pomiajajac ponad 1/3 z zycia III RP kiedy rzadzili ludzie peerel - to przeciez oni nadawwali ksztalt obecnmeu sysemowi

          jesli nazywac III RP "mafiokapitalizme" - to przyjrzyj sie ile zla wniesli do niego ludzie peerel - oni byli w kazdej aferze III RP

          nigdzue nie udalo sie w ciagu 20 lat zmienic ludzi - do tego potrzeba kilku pokolen

          ale najwazniejsze, ze idziemy do przodu - wbrew piewcom peerel
    • remez2 Re: PRL nie był taki zły... 03.01.13, 15:15
      Wygląda na to, że popełniłeś błąd, próbując rozmawiać o kolorach z niewidomymi od urodzenia. ;- (
      • calun_torunski on sie powolal na artykul napisany przez niewidomy 03.01.13, 15:18
        niewidomych od urodzenia

        wedlug tych niewidomych od urodzenia w Polsce bylo lepiej nie Danii, Wegrzech czy Grecji

      • don.kichote Błogosławieni, którzy nie widzieli a uwierzyli... 03.01.13, 15:31
        remez2 napisał:

        > Wygląda na to, że popełniłeś błąd, próbując rozmawiać o kolorach z niewidomymi
        > od urodzenia. ;- (

        Ci ślepcy, błogosławieństwa nie dostąpią...
        • calun_torunski fakt, tylko ci co peerelu nie widzieli moga uwierz 03.01.13, 15:50
          uwierzyc w te twoje bzdurne opowiesci
        • remez2 Re: Błogosławieni, którzy nie widzieli a uwierzyl 03.01.13, 15:56
          don.kichote napisał:

          > remez2 napisał:
          >
          > > Wygląda na to, że popełniłeś błąd, próbując rozmawiać o kolorach z niewid
          > omymi
          > > od urodzenia. ;- (
          >
          > Ci ślepcy, błogosławieństwa nie dostąpią...
          Może się nawrócą. A większa radość z jednego nawróconego ...czy jakoś tak

          --------------------------
      • boblebowsky Re: PRL nie był taki zły... 03.01.13, 15:44
        remez2 napisał:

        > Wygląda na to, że popełniłeś błąd, próbując rozmawiać o kolorach z niewidomymi
        > od urodzenia. ;- (

        Znowu cię wzdęło rarmzes:))
    • woda_woda Był super, szczególnie reglamentacja 03.01.13, 16:21
      była super.

      No i to, że wszystko się "załatwiało" też było super. I super był też '68, '70 rok - wcale nie pozbyliśmy sie najlepszych ludzi, tylko wręcz przeciwnie, przybyło nam docentów marcowych, bardzo szacownych uczonych. I wcale nie uciekaliśmy na Zachód, bo kapitalizma zawsze nas brzydził.
      • damakier1 Re: Był super, szczególnie reglamentacja 03.01.13, 16:49
        A to, czego się nie "załatwiało", to się "dostawało" - na przykład mieszkanie, talon na balon i aygnatę na szkocką kratę
        • boblebowsky Re: Był super, szczególnie reglamentacja 03.01.13, 16:56
          damakier1 napisała:

          > A to, czego się nie "załatwiało", to się "dostawało" - na przykład mieszkanie,
          > talon na balon i aygnatę na szkocką kratę

          Poza tym funkcjonował jeszcze handel wymienny i obwoźny czyli podwaliny nowoczesnej i prężnej gospodarki:)
          • ekmat Re: Był super, szczególnie reglamentacja 03.01.13, 18:22
            Obecny ustrój przyniósł nam wiele dobrodziejstw w porównaniu z poprzednim. Oto niektóre:
            - dewaluacja dyplomu wyższej uczelni. Zdaje się niekiedy łatwiej o licencjat niż o prawo jazdy
            - odpuszczenie sobie przez większość szkół średnich procesu wychowawczego
            - bezrobocie nad którym nie ma kontroli / szczególnie wśród absolwentów /
            - potężna, nieznana w Europie emigracja zarobkowa / czasowa i stała /
            - zadłużenie kraju na niespotykana dotychczas skalę
            - zapaść służby zdrowia i przerzucanie kosztów lwczenia na pacjenta
            - fatalny stan bezpieczeństwa obywateli
            - tworzenie się wyrażnych obszarów ubóstwa w skali dotychczas nie znanej
            - niewypał z funduszami emerytalnymi / odłożony w czasie /
            -zaniechanie budownictwa mieszkaniowego spółdzielczego / głównie małe miasta/
            - rozłożenie na łopatki systemu obronności kraju
            - likwidacja floty morskiej / handlowej i wojennej/
            - rozsypująca się sieć kolei

            i jeszcze tak można wymieniać. Ale mamy wmawiana przez ekipę rządzącą wolność. To ,że częś nigdy z niej nie skorzysta, to zupełnie odrębna kwestia. Nie ma kolejek przed sklepami a pojawiły się przed pośredniakami i punktami wydawania ciepłej zupy. Na mieszkanie nie czeka się już 20 lat. Bierze się kredyt na 30 lat i można mieszkać. Z garbem w postaci lęku przed utrata pracy , mieszka się wspaniale.
            • boblebowsky Re: Był super, szczególnie reglamentacja 03.01.13, 18:32
              ekmat napisała:

              > Obecny ustrój przyniósł nam wiele dobrodziejstw w porównaniu z poprzednim. Oto
              > niektóre:
              > - dewaluacja dyplomu wyższej uczelni. Zdaje się niekiedy łatwiej o licencjat ni
              > ż o prawo jazdy
              > - odpuszczenie sobie przez większość szkół średnich procesu wychowawczego
              > - bezrobocie nad którym nie ma kontroli / szczególnie wśród absolwentów /
              > - potężna, nieznana w Europie emigracja zarobkowa / czasowa i stała /
              > - zadłużenie kraju na niespotykana dotychczas skalę
              > - zapaść służby zdrowia i przerzucanie kosztów lwczenia na pacjenta
              > - fatalny stan bezpieczeństwa obywateli
              > - tworzenie się wyrażnych obszarów ubóstwa w skali dotychczas nie znanej
              > - niewypał z funduszami emerytalnymi / odłożony w czasie /
              > -zaniechanie budownictwa mieszkaniowego spółdzielczego / głównie małe miasta/
              > - rozłożenie na łopatki systemu obronności kraju
              > - likwidacja floty morskiej / handlowej i wojennej/
              > - rozsypująca się sieć kolei


              Ogólniki, manipulacja danymi i w końcu zwykły bełkot.


              >
              > i jeszcze tak można wymieniać. Ale mamy wmawiana przez ekipę rządzącą wolność.
              > To ,że częś nigdy z niej nie skorzysta, to zupełnie odrębna kwestia.

              Znowu bełkot, a dowodem na to niech będzie to że możesz go sobie bezkarnie rozpowszechniać, w kraju i za granicą. Możesz być też właścicielem i swobodnie swoim majątkiem rozporządzać.
              Możesz założyć dowolny biznes i osiągnąć sukces, ale nie musisz. I to jest min. wolność.

              > Nie ma kol
              > ejek przed sklepami a pojawiły się przed pośredniakami i punktami wydawania cie
              > płej zupy.

              Bezrobotnych jest rzeczywiście więcej, gospodarka jest realna, a firmy liczą koszty, bo muszą, a nie jak to miało miejsce w PRL "czy się stoi czy się leży..."

              Na mieszkanie nie czeka się już 20 lat. Bierze się kredyt na 30 lat
              > i można mieszkać. Z garbem w postaci lęku przed utrata pracy , mieszka się wspa
              > niale.


              I to jest normalna sytuacja i tak jak na całym świecie. Za darmo to można na Pradze w ryj dostać, można było raczej, bo teraz trzeba się już jednak wysilić.
      • hummer Re: Był super, szczególnie reglamentacja 03.01.13, 18:13
        woda_woda napisała:

        > była super.

        A teraz nie wystarczy miesiąc strajku by niczego nie było? :)
    • sabababa Dla Kaczynskich PRL nie był zły...willa, filmy 03.01.13, 19:07
      dar od PZPR: willa na Zoloborzu i role gwiazd dla pupilkow towarzysza Rajmunda Kaczynskiego.
    • calun_torunski ciekawe, ze wielbiciele peerel, krytyc obecnego 03.01.13, 19:13
      ustroju nie zauwazaja, ze wiekszosc wskazywanych przez nich patologii to prosty skutek utrzymywania sie ludzi i ide peeerelu niewykorzenionych jeszcze z naszego zycia
      • ekmat nie wielbię PRL, ale 03.01.13, 19:26
        kontynuując wykaz odniosę się tylko do warunków jakie wolna Polska stworzyła dzieciom
        - wg badan UNICEF 30% polskich dzieci żyje w biedzie. Tego się nie da łatwo odwrócić
        pozostają skutki w postacj społecznego wykluczenia i dziedziczenia tej biedy

        - aktualnie w Polsce w ubóstwie zyje 1 mln 300 tys dzieci. Poziom tego ubóstwa w niektórych
        województwach jest dramatyczny

        - podorszył się poważnie dostęp dzieci do opieki złobkowej a także do szkolnej i przedszkolnej
        opieki medycznej. Ze szkół wyprowadzono lekarzy, zlikwidowano przychodnie matki i dziecka,
        poradnie ,,d,,

        - pogarsza się zdrowotnośc dzieci. Np połowa dzieci ma wady wzroku. Nie ma kto tego
        diagnozować w większości przypadków tak jak otyłości i innych chorób wcześniej nie znanych

        Oczywiście takie tezy wygłaszają tęskniący za PRL.Bo w rzeczywistości jest dobrze. Biedy nie widać. Każdy może wziąć się do pracy albo bez problemów wyjechać za pracą. Leniwcy jedni z tych polaków: ani jedno ani drugie. I jest u nas 10 mln ludzi zagrożonych ubóstwem
        Poprawy ani pomysłu na przeciwdziałanie nie ma
        -
        • remez2 Re: nie wielbię PRL, ale 03.01.13, 19:46
          Możesz również dopisać inne oczekiwania:
          Karta Praw, przeciwdziałanie bezrobociu, sytuacja młodych na rynku pracy, sytuacja biednych-zatrudnionych, służba zdrowia i edukacja, prawa większości (kobiet) i prawa mniejszości, in vitro, sekularyzacja państwa, sprawne państwo bez wszechobecnej inwigilacji, reforma sądów i procedur
          tylko po co?
          Przecież to wszystko jest propagandą komuchów, żydów i pedałów.
          Szkoda czasu.
          • calun_torunski wielbisz wielbisz ten zdechly komunizm 03.01.13, 20:02
            caly czas upierasz sie, ze Polska w 1989 zaczela sie jako w pelni wolne panstwo, wsrod przyjaznego otoczenia bez problemow wewnetrznych i zewnetrznych, a wszelkie problemy - sluzba zdrowie, bezrobocie, itp dawalo sie latwo rozwiazywac - mimo, ze nie udaje sie to w innych, znacznie lepiej wyposazonych i przygotowanych krajacch

            zacznijmy od tego ze przyznania ze peerel bybardzo zly i zakonczyl sie bankructwem - i jego toksyczne resztki beda jeszcze przez lata zatruwaly nasze zycie - przy czym swiat nie czekal na nas i nie korzystamy z zadnej taryfy ulgowej
            • remez2 Przepraszam ale jesteś 03.01.13, 20:12
              pewny, że jestem właściwym adresatem?
              • calun_torunski Przepraszam ale jesteś 03.01.13, 20:22
                nie zaszkodzi
          • don.kichote Re: nie wielbię PRL, ale 03.01.13, 20:51
            remez2 napisał:

            > tylko po co?
            > Przecież to wszystko jest propagandą komuchów, żydów i pedałów.
            > Szkoda czasu.

            Nie zgadzam się!

            Wiem, że zdanie: "Przecież to wszystko jest propagandą komuchów, żydów i pedałów" to sarkazm z Twojej strony, ale jest wielu, którzy tak właśnie myślą i są święcie przekonani, że... patrz sygnaturka.
            Dlatego, na najmniejszy nawet głos , burzący ich samouwielbienie czasu mi nie szkoda!
            • remez2 Re: nie wielbię PRL, ale 03.01.13, 21:10
              Dlatego, na najmniejszy nawet głos , burzący ich samouwielbienie czasu mi nie szkoda!
              Widzisz, podobnie myślałem ale co raz częściej odnoszę wrażenia, że próbuję rozmawiać z zegarynką. Odreagowują swoje niepowodzenia i inny obraz do nich nie dociera.
        • calun_torunski najwiekszy kit - o dosptepie do opoieki medycznej 03.01.13, 20:08
          w PRL ludzie zyli 10 lat krocej - kto slyszal w PRL o operacjach, ktore dzis sa norma u starszych osob (stawy kolanowe, biodrowe, rozruszniki, przeszczepy)

          te niezwykle kosztowne zabiegi to byly nie do pomyslenia za peerel

          owszem - za peerel bylo pelno lekarzy -urzendnikow - w szkolach w przychodniach, mieli termometr, gencjane i aspiryne i skutecznosc pielegniarki

          lekarz byl szczesliwy jak mial malucha i mieszkal w M4 - dzis musi miec mercedasa i passata i przestronna wille

          a 30% dzieci zyjacych w ubostwie - to poziom Niemiec !!! przy czym 40% dzieci cierpi na otylosc - co za nedza ...
          • remez2 Re: najwiekszy kit - o dosptepie do opoieki medyc 03.01.13, 20:14
            Fantastyczne jest źródło Twojej wiedzy. :-)
            • calun_torunski najwiekszy kit - o dostepie do opoieki medycznej 03.01.13, 20:21
              > Fantastyczne jest źródło Twojej wiedzy. :-)

              to sie nazywa swiat realny
              • remez2 Re: najwiekszy kit - o dostepie do opoieki medycz 03.01.13, 20:26
                calun_torunski napisał:

                > > Fantastyczne jest źródło Twojej wiedzy. :-)
                >
                > to sie nazywa swiat realny
                Nie, to się nazywa projekcja. :-)

          • ekmat Re: najwiekszy kit - o dosptepie do opoieki medyc 03.01.13, 20:24
            pytasz kto w PRL słyszał o rozrusznikach? A sprawdż sobie w roczniku branżowym ile takich operacji wykonywano. przeszczepy rzeczywiście w pierwszych latach PRL czyli w PRL nie miały miejsca. podpowiem Ci,ze w 2 RP ludzie żyli jeszcze krócej. Słyszał ktoś w PRL ,że lekarz specjalista przyjmie go za dwa lata?

            lekarze urzędnicy w szkołach? Pamiętam coroczne badania, karty zdrowia, badania przed wyjazdem na kolonie szkolne itp. Pamiętam przychodnie studenckie i całą służbę zdrowia
            dzieci i młodzieży.Te różne sanatoria i prewentoria dla dzieci i młodzieży

            Lekarz był szczęśliwy jak mieszkał w M-4 itp. A dlaczego miałby mieszkać inaczej? W M4 mieszkała mniejszość. A swoją drogą lekarz który nie wybudował sobie chałupy za PRL to był wyjątek

            30 % dzieci zyjących u nas w ubóstwie to nie jest to co w Niemczech. Bo polskie ubóstwo czymś się różni od niemieckiego . Skąd wziąłeś te dane o Niemczech. u nich poziom opieki socjalnej .Takiego ubóstwa dzieci jak obecnie nie było w PRL wykluczając lata zaraz po wojnie
            • sibod Re: najwiekszy kit - o dosptepie do opoieki medyc 03.01.13, 20:36
              Piszesz, ze pamiętasz badania, a czy pamiętasz jak leczono w zwykłych przychodniach i w wielu szpitalach poza dużymi miastami ?
              Szpitale przepełnione chorymi, którzy z powodu braku łóżek leżeli w brudnej pościeli na korytarzach.
              Łapówkarstwo i selekcja kto ma być tak naprawdę leczony było na porządku dziennym.
              Dodam jeszcze - gdy na zachodzie wrzody żołądka skutecznie leczono farmakologicznie, a w Polsce żołądek wycinano kawałek po kawałku, aż do momentu gdy nie było co wycinać. Dużo tańsza metoda, szczególnie gdy dolar kosztował ponad 300 i więcej złotych.
              Co do biedy w Polsce. Owszem, istnieje. Ale ilu z tych biednych pije, a wręcz chleje alkochol zamiast starać się utrzymać rodzinę ? Jak to jest, że poletka i przydomowe ogródki nie są uprawiane , a głód na wsi podobno istnieje ?
              • ekmat Re: najwiekszy kit - o dosptepie do opoieki medyc 03.01.13, 20:54
                pamiętam że
                - w zwykłych przychodniach leczono na obecnym poziomie z tym ,że nie było takich kolejek
                - pamiętam ,że szpitale powstawały w każdym powiatowym mieście i pamiętam także
                że po raz pierwszy w PRL z takiej opieki szpitalnej mogli korzystać jako ubezpieczeni
                rolnicy
                - nie pamiętam żebym leżał w brudnej pościeli choć kilka szpitali w tym małych zaliczyłem
                - łapówkarstwo funkcjonuje nadal więc za PRL wyższe nie było. Ja się ograniczałem
                do kwiatów i książki.Jeśli ordynator fleja to było brudno

                - leczenie farmakologiczne wrzodów żołądka bardzo szybko się u nas pojawiło

                - pamiętam też sanatoria dla dzieci zagrożonych grużlicą, sanatoria dla tych co zachorowali na
                Hainego Mediny, sanatoria branżowe itp Dziś tego już nie ma ,nie tylko dlatego, że
                grużlica masowo nie występuje
                -
                Oczywiście biedny to leń i pijak. Dobrze to sobie tłumaczysz.
                -

                • sibod Re: najwiekszy kit - o dosptepie do opoieki medyc 03.01.13, 21:09
                  Z epoki E.Gierka nie pamiętamy
                  -reformy administracyjnej kraju na 49 województw, zamiast powiatów rejony gminy-koszt upchania urzędników przeszedł na społeczeństwo.
                  -wystawnego życia i bezkarnością, młodzieży i dzieci partyjnych „baronów”.
                  -wprowadzenia do polskiej konstytucji zapisów o przewodniej roli partii i wiecznej przyjaźni ze ZSSR.
                  -!!!! dostosowanych do wymogów propagandy uroczystego oddawania do użytku budowli, które potem przez długi czas trzeba było naprawiać lub wykończać.
                  -że uruchamiane inwestycje oszczędzały na urządzeniach chroniących środowisko naturalne, a stąd zatruwanie wód, powietrza, niszczenie lasów np.Sudety, które dopiero teraz odżyły.
                  -marnotrawstwa w procesach inwestycyjnych i braku wykorzystania możliwości wprowadzenia przodujących rozwiązań technicznych w budowanej infrastrukturze przemysłowej (polityka licencyjna) np.bankrutujący Berliet...
                  -zaniedbań i braku wykorzystania krajowych rozwiązań technicznych (np. komputer inż. Jacka Karpińskiego)
                  -brak profesjonalizmu władz gospodarczych, który spowodował, że po kilku latach wysokiego wzrostu gospodarczego nastąpił gwałtowny jego spadek, ograniczenie inwestycji, zakłócenie równowagi na rynku, w polityce cen, w polityce kredytowej i bilansie płatniczym.
                  -przydziałów mieszkań, samochodów, działek rekreacyjnych i różnych dóbr luksusowych w pierwszej kolejności aktywistom partyjnym, dla zwykłych juz zabrakło.
                  -zadłużenia kraju, którego wysokość spłat przewyższała wpływy z tytułu wybudowanych inwestycji prowadząc gospodarkę kraju do gospodarczego załamania.
                  -wzrostu cen i spowodowanie tym rozruchów w Radomiu i Ursusie.
                  -„ścieżki zdrowia” i bicia robotników, oraz pozbawianie ich pracy.
                  -armii wczesnych emerytów z resortów siłowych, którzy obejmowali kierownicze stanowiska w życiu gospodarczym i społecznym (wielu w nauce), a wielu tworzono możliwości do indywidualnej działalności gospodarczej zwłaszcza w handlu, gastronomii i drobnej wytwórczości.
                  -długich kolejek w biurze paszportowym, wielotygodniowego oczekiwania na paszport i minimalnego przydziału dewiz (100 USD raz na trzy lata) w przypadku zezwolenia na wyjazd do państw zachodniej Europy
                  • remez2 Re: najwiekszy kit - o dosptepie do opoieki medyc 03.01.13, 21:15
                    Przyjmijmy (na potrzeby tego wątku), że to co napisałeś było prawdą. Powstaje pytanie - dlaczego ci, którzy objęli po tamtych "nieudacznikach' władzę, nie tylko większości spraw nie naprawili a jeszcze pogorszyli?
                    • boblebowsky Re: najwiekszy kit - o dosptepie do opoieki medyc 03.01.13, 21:25
                      remez2 napisał:

                      > Przyjmijmy (na potrzeby tego wątku), że to co napisałeś było prawdą. Powstaje p
                      > ytanie - dlaczego ci, którzy objęli po tamtych "nieudacznikach' władzę, nie tyl
                      > ko większości spraw nie naprawili a jeszcze pogorszyli?

                      Nieźle ramzes:))) Wylazł z ciebie typowy pryszczaty lewacki wymoczek, co to opowieści o PRLu zna z opowieści dziadziusia, który jakimś kacykiem był. Komuś kto przeżył komunę i nie był "podłączony" nigdy by coś takiego przez gardło nie przeszło.
                    • sibod Re: najwiekszy kit - o dosptepie do opoieki medyc 03.01.13, 21:36
                      Taka nasza natura.
                      Rzeczy proste i oczywiste zakrzywiamy, zapominając o zdrowym rozsądku, a przy tym
                      kłócimy się o mało istotne i nie poprawiające bytu sprawy.
                      Czy pogorszyli ?
                      Lata PRL -u cofnęły nas daleko w tył w rozwoju technologicznym co owocuje tym co mamy.
                      Czy możliwe jest nadgonienie skoro jeszcze tańsza siła robocza państw azjatyckich dyszy i sapie nad nami ?


                      • remez2 Re: najwiekszy kit - o dosptepie do opoieki medyc 03.01.13, 21:50
                        sibod napisał:

                        > Taka nasza natura.
                        Aż się zawstydziłem.
                        > Rzeczy proste i oczywiste zakrzywiamy, zapominając o zdrowym rozsądku, a przy tym
                        > kłócimy się o mało istotne i nie poprawiające bytu sprawy.
                        Bo to znacznie łatwiejsze niż ciężka praca.
                        > Czy pogorszyli ?
                        > Lata PRL -u cofnęły nas daleko w tył w rozwoju technologicznym co owocuje tym co mamy.
                        Zbyt łatwe wyjaśnienie i w dużej części nieprawdziwe. Maleńki przykład - co za geniusz wymyślił organizację PKP? Przecież to sen idioty w realu.
                        > Czy możliwe jest nadgonienie skoro jeszcze tańsza siła robocza państw azjatycki
                        > ch dyszy i sapie nad nami ?
                        Czy mamy jakikolwiek program na najbliższe 10 lat? Wiemy, co możemy zrobić sami a co trzeba będzie kupić? Autarkia jest passé.
                        • sibod Re: najwiekszy kit - o dosptepie do opoieki medyc 03.01.13, 22:24
                          Tak się zdobywało mięso. Zazwyczaj ci od połowy w tym dniu już nie mieli szans pomimo wystania np. godziny - dwóch.
                          mlodelata.pl/eksponat/605/kolejka_-_po_prostu_prl
                          www.google.pl/search?hl=pl&client=firefox-a&hs=87D&tbo=d&rls=org.mozilla:pl:official&tbm=isch&source=univ&sa=X&ei=ofTlUJKVF8SC4gTb74HQBw&ved=0CC8QsAQ&biw=1680&bih=911&q=kolejki%20prl
                          filmiki;
                          www.youtube.com/watch?v=5PeTvDnJ4pE
                          www.youtube.com/watch?v=T8K7DXFpeNY
                          na koniec trochę rozrywki z tamtych lat;
                          patrz.pl/filmy/kabaret-dudek-kolejka-493393
                    • sibod Re: najwiekszy kit - o dosptepie do opoieki medyc 03.01.13, 21:44
                      Pod tym linkiem sa samochody produkowane w latach 70-tych.
                      Nasza gospodarka nastawiona była na spłatę zaciągniętych długów także wyprodukowanymi towarami , a w tym wypadku autkami.
                      Kupiliśmy licencje od bankrutów i produkowaliśmy to co zachód miał w dupie.
                      Beznadziejne Berliety, Steyery, licencje na Fiata 125 i 126. Na bazie 125 powstał pokarm dla rdzy o nazwie Polonez.
                      A dlaczego miał ? Ta stronka odpowiada.



                      pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Samochody_z_lat_70.
                      • remez2 Re: najwiekszy kit - o dosptepie do opoieki medyc 03.01.13, 21:55
                        sibod napisał:


                        > Nasza gospodarka nastawiona była na spłatę zaciągniętych długów także wyproduko
                        > wanymi towarami , a w tym wypadku autkami.
                        To akurat nie było głupie.
                        > Kupiliśmy licencje od bankrutów i produkowaliśmy to co zachód miał w dupie.
                        A w tamtych warunkach mieliśmy wybór? O ile wiem polityka dominowała nad gospodarką a złotówka była niewymienialna.
                        • sibod Re: najwiekszy kit - o dosptepie do opoieki medyc 03.01.13, 22:10
                          Nie głupie, jeżeli towary byłyby tym czym są z dzisiejszych Chin.
                          My niestety zamiast dobrych aut , produkowaliśmy psujące się i rdzewiejące buble, w których problemem było nawet normalne zamknięcie drzwi bez wielokrotnego trzaskania.
                          Telewizory produkowane na podstawie przestarzałej technologii także nie mogły konkurować na rynku z technologia z zachodu.
                          Kolej ? Jazda z Wrocławia do Krakowa w zaśnieżonym kiblu lub w przejściu miedzy wagonami była normalnością to jednak przygoda nie do opisania.
                          Tak . Polityka dominowała i sztucznie kreowała stan gospodarki i potrzeby społeczeństwa.
                          Ten fragment w pełni i bez zakłamania przedstawia tamte realia;
                          www.youtube.com/watch?v=83wZoezqvdk
                          Robotnicy i nauczyciele nie jezdzili własnymi autkami do pracy. Nie mieli ich...Za mało było życia by uzbierać na 20 letniego zardzewiałego grata.
                          • remez2 Re: najwiekszy kit - o dosptepie do opoieki medyc 03.01.13, 22:23
                            Po przeczytaniu Twojego postu zastanawiam się, dlaczego 95 % społeczeństwa nie popełniło seppuku.
                            • sibod Re: najwiekszy kit - o dosptepie do opoieki medyc 03.01.13, 22:33
                              Gdyby w tamtych czasach otwarte były granice jak dziś, w kraju pozostałby tylko rząd i członkowie PZPR.
                              Tak to było pomyślane; "partia z narodem, naród z partią"...i niech by który się sprzeciwił.
                              A, że jakoś żyli. Wojenne pokolenie po przejściach...Dla nich na początku cukierek na choince raz w roku powodował szczęście na twarzy na cały rok.
                              • szwampuch58 Re: najwiekszy kit - o dosptepie do opoieki medyc 03.01.13, 22:39
                                a bylo tych"czlonkow" w cholere,przynajmniej na papierze
                                • sibod Re: najwiekszy kit - o dosptepie do opoieki medyc 03.01.13, 22:54
                                  Mówi się o liczbie 3, 5 mln.
                                  Ale dokładnie to liczyli się tylko ci mający władzę od kierownika spółdzielni mleczarskiej po 1-sekretarza . Reszta zapisała się by łatwiej kombinować.
                                  Kierowca z czerwoną legitymacją łatwiej przewiózł kradziony cement z budowy huty na prywatna budowę pana doktora niż ten bez.
                                  Złotówka była walutą gorszą od połówki wódki. Ta połówka w latach PRL traktowana była jak normalna sztabka złota.
                              • remez2 Re: najwiekszy kit - o dosptepie do opoieki medyc 03.01.13, 22:50
                                Żartujesz, prawda?
                              • sibod Re: najwiekszy kit - o dosptepie do opoieki medyc 03.01.13, 22:56
                                wcale.
                                • remez2 Re: najwiekszy kit - o dosptepie do opoieki medyc 03.01.13, 23:01
                                  sibod napisał:

                                  > wcale.
                                  No, to jest gorzej niż myślałem.
                                  Dzięki za rozmowę, była bardzo pouczająca. :-)

                                  • sibod Re: najwiekszy kit - o dosptepie do opoieki medyc 03.01.13, 23:29
                                    Było miło. Pozdrawiam
                          • ekmat Re: najwiekszy kit - o dosptepie do opoieki medyc 04.01.13, 00:23
                            robotnicy i nauczyciele nie jeżdzili swoimi autkami do pracy pisze sibod. Oczywiście jezdzili całkiem niezłą komunikacją miejską lub zakładową. Autkami jeżdzili w niedzielę albo do kościoła albo na daczę. Sprawdż sobie ilośc aut w latach epoki Gierka i porównaj z epoka Gomułki. Wcale tych aut nie było mało. Oczywiście mogłoby być więcej tak jak mogły być komórki, plazmy i tablety

                            Telewizory produkowano na technologii najnowszej jak na nasze możliwości finansowe i technologiczne. Zreszta sprzedano zakład w Piasecznie za niezłe pieniądze, Dziś żadnych telewizorów nie robimy, na produkcję aut szans wielkich nie ma, statków w zasadzie nnie budujemy, maszyn budowlanych także i paru dziesiątków innych nieoplacalnych rzeczy
                            Słowacy potrafili się przestawić, Czesi równiez. Nam się nie opłacało

                            Jazda w zaśnieżonym kiblu była niedawno tematem materiału telewizyjnego. Kultywujemy tą tradycję. Nie widziałem syfu na dworcach i pociagach Czeskich, Węgierskich czy NRD owskich takiego jak u nas. Może jesteśmy brudasami?
                            • sibod Re: najwiekszy kit - o dosptepie do opoieki medyc 04.01.13, 02:13
                              W epoce Gierka dość mocne było zróżnicowanie poziomów życia.
                              Decydującą rolę obok wysokości pensji odgrywał też tzw. dodatek aglomeracyjny.
                              A ten obowiązywał w Warszawie i na Górnym Śląsku.
                              Gdy w stolicy słychać było warkot samochodów , to na prowincji stukot końskich kopyt
                              i warkot motorowerów, ale częściej szum łańcucha rowerowego.
                              Po za tym ludzie do uczciwej pensji, z której nie dało się normalnie żyć, a o kupnie samochodu jedynie pomarzyć , dorabiali.
                              Dorabianie było niczym innym jak kradzieże, kombinowanie…
                              Korupcja i złodziejstwo były na porządku dziennym.
                              Jak nie zakombinowałeś – samochodu 10 - 20 letniego nie miałeś.
                              Jak nie zakombinowałeś to dom stawiałeś przez ponad 10 - 15 lat.
                              Jak bufetowa nie oszukała to nie miał na szminkę.
                              I tak to szło...Jak to mówiono; " Polską rządziła ku... i złodziej ".

                              >>> Telewizory produkowano na technologii najnowszej jak na nasze możliwości finansowe i technologiczne<<<

                              Gdyby Chińczycy myśleli dziś w ten sposób padli by na ryja , a nie rozwijali. Jak można było kupować przestarzałą licencję na Jowisza i Neptuna w drewnianych obudowach od których świat odchodził i z zakresem na 4 programy myśląc o eksporcie ?
                              Kto miał to kupić ? ZSRR ? Oni już mieli na tej samej technologii opartej na takich samych elementach Witezia oraz Elektrona.
                              Czesi podobnie.

                              Autobus na licencji Berlieta. To był dopiero rarytas.
                              Nieudany, choć z wyglądu jako taki zakup, próbowano unowocześniać.
                              Kombinowano z Ikarusem. Niestety, ale i tu porażka.

                              Nie można myśleć o rozwoju na dłuższa metę opierając się jedynie na licencjach .
                              Bo te jak wiadomo jeżeli ktoś sprzedaje to znaczy, że już ma lub może mieć coś lepszego. Niestety, ale decydentom PRL łasym na łapówy nigdy nie zapalało się światełko, a wyjazdy na ich zakup traktowali jak atrakcyjne i darmowe wycieczki.
                              Po tamtych latach jak mówisz to Czechom jedynie co , udało się ze Skoda.
                              Weszli do grupy VW i tu można było od nich brać przykład.

                              >>Jazda w zaśnieżonym kiblu była niedawno tematem materiału telewizyjnego. Kultywujemy tą tradycję.<<

                              Ale nie jest codziennością. Przesiadki i marsze kilometrowe także.

                              >> Nie widziałem syfu na dworcach i pociagach Czeskich, Węgierskich czy NRD owskich takiego jak u nas. Może jesteśmy brudasami?<<

                              No własnie. I tu jest sedno sprawy. Syf . W szerszym nie tylko jeśli chodzi o czystość pojęciu. To on dominował, a jego dominacja jeszcze skutkuje.
                              To on był przykładem naszego podejścia do życia i gospodarki. Aby dziś, jutro się zobaczy. Mielismy zawsze czas.

                              Mało kto z tych co tak chwalą epokę Gierka mówi o tzw. sklepach komercyjnych.
                              Dlaczego ?
                              Dlaczego one powstały ?
                              Dlaczego tylko tam można było kupić kawałek byle jakiego mięsa ?
                              I dlaczego dużo drożej ?
                              Co to oznaczało ?
                  • don.kichote Z epoki III RP pamiętamy 03.01.13, 22:49
                    Z epoki III RP pamiętamy

                    sibod napisał:
                    >- Z epoki Gierka nie pamiętamy
                    > -reformy administracyjnej kraju na 49 województw, zamiast powiatów rejony gminy

                    Którą to "niesłuszną" - lecz nieźle działającą - reformę, słuszne rządy w ramach najsłuszniejszych reform zamieniły na 300 powiatów, dając tym samym zatrudnienie jeszcze większej liczbie urzędników, głównie styropianowych kombatantów!

                    > -koszt upchania urzędników przeszedł na społeczeństwo.

                    Dokładnie!

                    > -wystawnego życia i bezkarnością, młodzieży i dzieci partyjnych „baronów&

                    Oczywiście "pomroczności jasnej", czy wyczynów Olewnika Juniora na myśli nie masz, bo to o PRL-u mówisz?

                    > #8221;.
                    > -wprowadzenia do polskiej konstytucji zapisów o przewodniej roli partii i wiecz
                    > nej przyjaźni ze ZSSR.

                    Fakt! To był kretynizm. Podejrzewam jednak, że wymuszony przez "wielkiego brata"!
                    Coś w rodzaju "propozycji nie do odrzucenia"!

                    > -!!!! dostosowanych do wymogów propagandy uroczystego oddawania do użytku budow
                    > li, które potem przez długi czas trzeba było naprawiać lub wykończać.

                    Przynajmniej coś oddawali i na pewno dużo częściej niż przez ostatnie 23 lata.
                    Ponadto, każdy czas ma swoje prawa i zwyczaje. Dziś, bez sukienkowego każde otwarcie nieważne!

                    > -że uruchamiane inwestycje oszczędzały na urządzeniach chroniących środowisko n
                    > aturalne, a stąd zatruwanie wód, powietrza, niszczenie lasów np.Sudety, które d
                    > opiero teraz odżyły.

                    Chyba żartujesz. Takie to siermiężne czasy były.
                    Komórek też wtedy nie było!

                    > -marnotrawstwa w procesach inwestycyjnych i braku wykorzystania możliwości wpro
                    > wadzenia przodujących rozwiązań technicznych w budowanej infrastrukturze przemy
                    > słowej (polityka licencyjna) np.bankrutujący Berliet...

                    Polityka wymuszona przez "wielkiego brata"
                    Berliet i Fiat były wyjątkami. Pozostała "myśl techniczna" z założenia pochodzić musiła z "demoludów"

                    > -zaniedbań i braku wykorzystania krajowych rozwiązań technicznych (np. komputer
                    > inż. Jacka Karpińskiego)

                    Nie znam sprawy - bez komentarza.

                    > -brak profesjonalizmu władz gospodarczych, który spowodował, że po kilku latach
                    > wysokiego wzrostu gospodarczego nastąpił gwałtowny jego spadek, ograniczenie i
                    > nwestycji, zakłócenie równowagi na rynku, w polityce cen, w polityce kredytowej
                    > i bilansie płatniczym.

                    Tu zgoda.

                    > -przydziałów mieszkań, samochodów, działek rekreacyjnych i różnych dóbr luksuso
                    > wych w pierwszej kolejności aktywistom partyjnym, dla zwykłych juz zabrakło.

                    Sugerujesz, że ta co najmniej 1/3 Polaków zamieszkująca wszelkie polskie blokowiska, to "aktywiści"???
                    O w mordę...

                    > -zadłużenia kraju, którego wysokość spłat przewyższała wpływy z tytułu wybudowa
                    > nych inwestycji prowadząc gospodarkę kraju do gospodarczego załamania.

                    Tak, jakby teraz coś się zmieniło.
                    Co było do sprzedania - sprzedano!
                    Przemysłu nie mamy - bo sami go zlikwidowaliśmy.
                    Usługi kuleją!
                    Inwestorów zagranicznych, ze świecą szukać.
                    Żyjemy z pożyczek, bez realnej możliwości spłaty.
                    Upadliśmy tak nisko, że budżet ratujemy mandatami (w tym roku 500zł statystycznego dorosłego Polaka)
                    Jak myślisz? Ile to jeszcze pociągnie?

                    > -wzrostu cen i spowodowanie tym rozruchów w Radomiu i Ursusie.

                    I to jest niezrozumiały dla mnie fenomen.
                    Dziś, władza dociska co najmniej tak samo jak tamta (w mojej ocenie bardziej - np.emerytura'67) i żadnego sprzeciwu? Może to zasługa doktryny wroga którą POPiS opanował do perfekcji?

                    > -„ścieżki zdrowia” i bicia robotników, oraz pozbawianie ich pracy.

                    Tu się z Tobą zgadzam.
                    „Ścieżki zdrowia”, bicia i inne szykany jednoznacznie potępiam i nie znajduję usprawiedliwienia dla takich czynów.

                    > -armii wczesnych emerytów z resortów siłowych, którzy obejmowali kierownicze st
                    > anowiska w życiu gospodarczym i społecznym (wielu w nauce), a wielu tworzono mo
                    > żliwości do indywidualnej działalności gospodarczej zwłaszcza w handlu, gastron
                    > omii i drobnej wytwórczości.

                    Oczywiście za światłych rządów niedopuszczalnym jest, aby wczesny emeryt z resortu siłowego objął jakieś kierownicze stanowisko w życiu gospodarczym i społecznym, czy w nauce, gastronomii czy drobnej wytwórczości.
                    Za światłych rządów, taki emeryt ląduje w sejmie!

                    > -długich kolejek w biurze paszportowym, wielotygodniowego oczekiwania na paszpo
                    > rt i minimalnego przydziału dewiz (100 USD raz na trzy lata) w przypadku zezwol
                    > enia na wyjazd do państw zachodniej Europy

                    Mnie to ominęło!
                    Nie było mnie stać ani wtedy, ani teraz.
                    • sibod Re: Z epoki III RP pamiętamy 03.01.13, 23:26
                      Nie twierdzę, że jest ok,
                      ale w PRL dzieci baronów tłukły się zagranicznymi autkami ,
                      a lud ukraińskimi rowerami.
                      Baronowie PZPR z kontami w Szwajcarii bawili się w Paryżu, Londynie...,
                      a lud w melinie z jabolem w ręku.
                      Jabol - wino krajowe, owocowe z domieszką siary. Wątroba miała co robić.
                      Dziś krzyczymy o fuszerce na pasie startowym.
                      Mój Boże.
                      Kto kiedyś o takich rzeczach mógł mówić.
                      Nie miał prawa. Wszystko było ok. A, że się waliło jak komin w hucie Głogów i hala...
                      To nieważne. Liczyły się premie, ordery i bankiety dla baronów.
                      O budowie huty Katowice szkoda gadać.
                      Nowo oddane drogi przypominały tor jazdy próbnej z wyskokami.
                      Z równością i jakością nie miały nic wspólnego.
                      Pokarz do dziś istniejący wiadukt z tamtych lat. Nie przetrwały. Jako buble nie miały prawa.


                      >Co było do sprzedania - sprzedano! Przemysłu nie mamy - bo sami go zlikwidowaliśmy. <

                      A jaki to mieliśmy mogący konkurować na rynku europejskim i światowym ? Taśma wiecznie żyjącego Poloneza i Malucha ? Fabryki, których samo tylko ogrzewanie hal pożerało niemal cały wypracowany zysk ?

                      > Usługi kuleją! <

                      Szewców ci brakuje i krawców ? Masz gotowe. Podrzesz i kupujesz nowe. O jakie usługi ci chodzi ? Tiedyś były tzw. ZURIT-y naprawiające radiowe i telewizyjne odbiorniki. Te usługi miały rację bytu, gdyż sprzęt częściej się psuł niż działał. W sklepach sprzedawano buble.

                      > Inwestorów zagranicznych, ze świecą szukać.<

                      A dlaczego ? Czy aby czasami chińscy robotnicy nie pracują z ochotą za niższe niż my pensje. Mało. W Chinach i innych państwach Azji nikt nie zna pojecia emerytura, socjal, renta, zapomoga... Zna jedno - zapie...10 - 16 godzin dziennie.

                      > Żyjemy z pożyczek, bez realnej możliwości spłaty.<

                      W PRL niemal każdy pracownik związany był z zakładem poprzez kase zapomogowo - pożyczkową. Bez niej nic by do domu nie kupił. Telewizor kolorowy wówczas to dziś nieduży samochód z salonu.

                      > Upadliśmy tak nisko, że budżet ratujemy mandatami (w tym roku 500zł statystycznego dorosłego Polaka) <

                      Dzwignęliśmy się, bo kirdyś ratowano tzw. kolegiami. Kary pieniężne za byle co, a oskarżycielami byli urzędnicy ze swoim widzi mi się.

                      > Jak myślisz? Ile to jeszcze pociągnie?<

                      Zależy od nas samych. Nie wierzmy politykom, a zacznijmy racjonalnie myśleć.

                      >wzrostu cen i spowodowanie tym rozruchów w Radomiu i Ursusie. I to jest niezrozumiały dla mnie fenomen.Dziś, władza dociska co najmniej tak samo jak tamta (w mojej ocenie bardziej np.emerytura'67) i żadnego sprzeciwu? Może to zasługa doktryny wroga którą POP
                      i S opanował do perfekcji?

                      A co mieli ludzie kiedyś do stracenia ? Dobrobyt w gumofilcach i kufajce na grzbiecie ?
                      1 samochód w tym ciężarowy na kilka tysięcy luda ? Dziś często w rodzinach są po dwa.
                      Okres prosperity Gierka trwał zaledwie 2 lata. 1974 - 1975, a potem to juz na łeb, na szyję.
                  • ekmat Re: najwiekszy kit - o dosptepie do opoieki medyc 04.01.13, 00:10
                    sibod, Twój ,,obiektywizm,, wprost powala ponieważ:
                    -obecnie urzędników opłacanych przez społeczeństwo jest znacznie więcej niż w epoce Gierka

                    -wystawne życie partyjnych bonzów to mit. Pamiętam te złote krany na jachcie Szczepańskiego, kryształową wannę Cioska, ekskluzywna posiadłośc Kiszczaka, super mieszkanie Grudnia i parenaście podobnych prawd , które życie zweryfikowało

                    -zapis o przyjazni nikomu raczej nie przeszkadzał ale był niewygodny kilku innym. W obecnej
                    Konstytucji tez są zapisy niektórym przeszkadzające. Gdyby można było za podobny zapis coś uzyskać np od USA nie wykluczyłbym podobnego dziś

                    -uroczyste oddawanie obiektów nadal funkcjonuje. Problem w tym ,że mało się ich oddaje

                    - czy obecne inwestycje są obojętne dla środowiska dowiemy się za kilka lat. Sudety to problem z Czechosłowackiej Stonawy

                    - marnotrawstwo w procesach inwestycyjnych nadal kwitnie. Choćby dane z ostatnich 2 tygodni / lotnisko Modlin, niedoszłe lotnisko Kielce, dworzec centralny żle wyremontowany Warszawa, ileś tam wpadek na autostradach itp

                    - komputer Karpińskiego wymagał potęznego zaplecza technologicznego, jeszcze potężniejszego marketingu na kraje zachodnie. Więc już wiesz dlaczego nie wypalił
                    Zresztą nie był to pomysł dopracowany

                    - o braku profesjonalizmu władz nie chcę pisać bo temat szeroki. Oczywiście w odniesieniu do władz obecnych, Dach na stadionie to przecież wizerunek wład

                    - aktyw partyjny dostawał mieszkania? Znaczy cały warszawski Ursynów, Targówek, Białołęka
                    Wola i parę jeszcze po drugiej stronie Wisły to aktyw? W Polsce szło by to w miliony
                    Budowano rocznie 2 mln mieszkań oddając je prawie za darmo. Dziw ,że byli ciągle chętni?

                    - sprzedane inwestycje gierkowskie zasiliły kasę państwa kwota ok 40 lmd. Dług tzw gierkowski czyli na 1980 rok to 20 mld USD

                    - armia emerytów z resortów siłowych nic nie zmalała. Vide emeryt agent Tomek. Swoi umieścili go w Sejmie a wyborcy z jakiegoś ciemnogrodu widząc go po raz pierwszy zapałali miłością dozgonna

                    - z paszportem miałeś problemy? Ja miałem z wizami. Zobacz co jest pod ambasadą USA.
                    Narzekasz,ze dawali tylko 100 USD. Dobrze zauważasz że dawali bo cena rynkowa dolara była całkiem spora niż ta, za którą kupowałeś te zielone
                    • sibod Re: najwiekszy kit - o dosptepie do opoieki medyc 04.01.13, 01:23
                      Nie bronię dzisiejszych czasów, ale tez czasów PRL. Obydwie epoki są świadectwem naszej polskiej nieudolności i braku rozsądku. Ale wybierając między tym, a tym - wolę dziś.
                      ...
                      >>obecnie urzędników opłacanych przez społeczeństwo jest znacznie więcej niż w epoce Gierka<<

                      Nie liczysz armii urzędników zatrudnionych w zwykłych zakładach np. huty , stocznie… ?
                      W wielu zakładach produkujących chociażby słynny sznurek do snopowiązałek, którego zawsze brakowało zatrudnionych było więcej pracowników umysłowych niż fizycznych.
                      Tak rozmieszczano armie urzędników, których zadaniem było przewracanie papierków by się nie posklejały.

                      >>wystawne życie partyjnych bonzów to mit. Pamiętam te złote krany na jachcie Szczepańskiego, kryształową wannę Cioska, ekskluzywna posiadłośc Kiszczaka, super mieszkanie Grudnia i parenaście podobnych prawd , które życie zweryfikowało <<

                      Fakt przesytu i ekskluzywność niestety jest prawdą. Może nie widziałeś tego co widzieli inni ?
                      Ale różnica poziomów życia była znaczna. A, że lud tego nie widział ? Bo nie mógł. Nie drażniono ludu blaskiem złota. To był temat, który nawet nie mógł być poruszany w mediach.

                      >>uroczyste oddawanie obiektów nadal funkcjonuje. Problem w tym ,że mało się ich oddaje<<

                      Mało. No nie przesadzajmy. A co chcesz zbudować ? Kolejna hutę, stocznię ? Po co ? Dziś inaczej się buduje. Żeby wyprodukować 100 000 telewizorów nikt nie stawia kombinatu z kominami zatrudniającego 10 tys. pracowników.

                      >>czy obecne inwestycje są obojętne dla środowiska dowiemy się za kilka lat. Sudety to problem z Czechosłowackiej Stonawy <<

                      No nie tylko. Chemia z zakładów jeleniogórskich i dymy wałbrzyskich koksowni swoje zrobiły. Drzewa umierały stojąc.
                      Dobrodziejstwo wszechobecnego w PRL eternitu już skutkuje.
                      Niekontrolowane spuszczanie miejskich ścieków wprost do rzek...Oczyszczalnie były zbyt drogie jak na polskie ówczesne warunki.

                      >>marnotrawstwo w procesach inwestycyjnych nadal kwitnie. Choćby dane z ostatnich 2 tygodni / lotnisko Modlin, niedoszłe lotnisko Kielce, dworzec centralny żle wyremontowany Warszawa, ileś tam wpadek na autostradach itp <<

                      Nie w takiej skali jak niegdyś. To, że przecieka dworzec centralny w Warszawie jest właśnie skutkiem bylejakości PRL ze znakiem zwanym „Q”.
                      Drogi pokryte pływającym asfaltem ułożonym na piachu też były zdobyczami uwczesnej myśli technicznej.
                      Byle dużo, jak najwięcej za jak najmniej. Aby do orderów i nagród.
                      Potem ? A kogo to obchodziło.
                      Do dziś rozsypały się niemal wszystkie wiadukty z tamtych lat i drogi.

                      >>komputer Karpińskiego wymagał potęznego zaplecza technologicznego, jeszcze potężniejszego marketingu na kraje zachodnie. Więc już wiesz dlaczego nie wypalił
                      Zresztą nie był to pomysł dopracowany <<

                      A dlaczego ? Niewydolność ekonomiczna systemu gospodarczego opartego na drukowanej złotówce, która miała mieć pokrycie w zrealizowanych planach tzw. pięciolatki. A ta nie wypaliła. Cały świat oparty był na ekonomii, a my na pomysłach polityków i rublu transferowym.

                      >> o braku profesjonalizmu władz nie chcę pisać bo temat szeroki. Oczywiście w odniesieniu do władz obecnych, Dach na stadionie to przecież wizerunek władz. <<

                      Żeby w tamtych latach były takie problemy jak przeciekający dach na stadionie.
                      Kto widział taki stadion ? Na zachodzi juz były.

                      >> aktyw partyjny dostawał mieszkania? Znaczy cały warszawski Ursynów, Targówek, Białołęka
                      Wola i parę jeszcze po drugiej stronie Wisły to aktyw? W Polsce szło by to w miliony
                      Budowano rocznie 2 mln mieszkań oddając je prawie za darmo. Dziw ,że byli ciągle chętni? <<

                      Za darmo ? Książeczki mieszkaniowe z wkładem i 10 – 15, a nawet i 20 lat czekania. Zapisanie się do partii. Nie było, aż tak różowo. Na te mieszkania dodatkowo pracowała cała Polska, a kierowała 3 milionowa armia aktywistów PZPR. Szczególnie jeśli chodzi o Warszawę to z pewnością cała Polska.

                      >>sprzedane inwestycje gierkowskie zasiliły kasę państwa kwota ok 40 lmd. Dług tzw gierkowski czyli na 1980 rok to 20 mld USD<<

                      Inne relacje cen dolara do złotówki… Dużo, dużo tańsza siła robocza gdy przeliczymy złotego na dolara. Kto chciałby dzisiaj pracować za 10 – 20 dolców ?

                      >> armia emerytów z resortów siłowych nic nie zmalała. Vide emeryt agent Tomek. Swoi umieścili go w Sejmie a wyborcy z jakiegoś ciemnogrodu widząc go po raz pierwszy zapałali miłością dozgonna <<

                      Agent Tomek ? Jaki to agent ? Śmiech na Sali… No , ale fakt, emeryturkę ma. Kiedyś niestety takich agentów przechodzących na super emerytury było setki. Armia wysokich oficerów w armii, …itd…itp.

                      >> z paszportem miałeś problemy? Ja miałem z wizami. Zobacz co jest pod ambasadą USA.
                      Narzekasz,ze dawali tylko 100 USD. Dobrze zauważasz że dawali bo cena rynkowa dolara była całkiem spora niż ta, za którą kupowałeś te zielone.<<

                      Ty myślisz, że tak jak dziś zwykły śmiertelnik żyjący w Polsce mógł dostać paszport ? Prędzej po ryju od milicjanta. Czy mógł myśleć o wczasach lub krótkim wypadzie np. do Rzymu czy Grecji. To było ze względu na słabość naszej waluty i przez to realnie dużo, duzo niższych zarobków za drogie i zarezerwowane jedynie dla wyżej postawionych w łańcuchu komunistycznego szczęścia. Dla tych, którzy na taniej sile roboczej dorabiali i lokowali w zachodnich bankach.
                      Po za tym okres prosperity trwał bardzo krótko. Były to lata 1974 do 1975. Ten planowany przez politycznych karierowiczów Gierka rozwój z przestrzelonymi inwestycjami doprowadził szybko do zapaści całego kraju. Drukowana bez pokrycia i oderwana od realiów ekonomicznych złotówka szybko zaowocowała kryzysem. Zmierzaliśmy w szybkim tempie w kierunku Korei Pn. i bratniej Kuby.

                      A dlaczego istnieje tęsknota za PRL-em ?
                      To proste.
                      Tęsknota za młodością. Mało kto pamięta złe cwile, których było więcej niz tych dobrych.
                      Tak jak mało kto pamięta zimę. Zawsze ciepłe lato.
                      • ekmat Re: najwiekszy kit - o dosptepie do opoieki medyc 04.01.13, 02:29
                        -obecnie armia urzędników opłacanych przez państwo to 3,5 mln osób. porównaj sobie te dane z latami 70

                        - nie znam zakładu produkcyjnego w którym więcej było pracowników umysłowych niż fizycznych. Chyba ,że jakiś instytut doświadczalny

                        - nic mi nie wiadomo o wystawnym życiu ówczesnych bonzów. Ani o ekskluzywności czy przesycie. Nie ma do dziś jakiegoś opisu tego przesytu, znaczy że nieprawda

                        - pytasz co budujemy? Ano drogi z którymi sobie nie radzimy ale odcinki oddawano dośc hucznie. Zakładu produkcyjnego większego nie zbudujemy bo nie potrafimy. Co najwyżej jakaś licencja w postaci montowni

                        - problem Sudetów to przemysł Czechosłowacki. Temat wielokrotnie poruszany

                        - oczyszczalnie ścieków nie były wówczas modne ani w Polsce ani w większości krajów świataTemat zaczął obowiązywać szczególnie pod koniec lat 70. Także i u nas zaczęto się tym zajmować

                        - o skali marnotrawstwa w procesach inwestycyjnych czy o nietrafionych inwestycjach nie
                        debatujemy. A jedynie o tym że było wówczas i jest obecnie.

                        - dworzec przeciekający jest nie dowodem błędów wykonawczych a brakiem jakichkolwiek remontów w ostatnich 20 latach. Zaden bydynek tej skali nie wytrzyma bez remontów i konserwacji. Drogi i wiadukty stamtych lat, jeśli były konserwowane, nadal funkcjonuja
                        -

                        - Karpiński to mit i propagandowa zagrywka. Trochę jego samego po tylu niepowodzeniach Skonfliktowany z otoczeniem za Gierka uzyskał możliwośc kierowania zespołem produkującym komputery. I wyprodukował ich kilkaset. Nikt go nie blokował. Problem był w czym innym
                        Wział się za gospodarstwo rolne. Nie wyszło. Wyjechał w końcu do Szwajcarii. Kolejne konflikty. Założył tam własną firmę. Nie wyszło. Po 1990 roku kolejne niepowodzenie tym razem z bankiem BRE / nie z komuną / , zlicytowany, przegrany w każdej sytuacji. Wiele mozna o tym pisać

                        - mieszkania w zasadzie były wowczas za darmo, porównując obecne ceny. Stać było w zasadzie każdego pracującego. Dziś listonosz nie dostanie kredytu bo za mało zarabia
                        Wówczas mieszkanie mógł otrzymać

                        - nic mi nie wiadomo żeby partyjnym dawano mieszkania w pierwszej kolejności. Przecież ta partia liczyłaby wówczas 15 mln członków. Mieszkania budowano w każdej prawie miejscowości. Dziś nikt tam niczego nie buduje.

                        - sprawdż w roczniku GUS ile osób wyjezdżało w latach 70 na zachód. Okaże się,że paszporty jednak niektórym dawali. Orbis wycieczki zagraniczne sprzedawał. tysiące studentów wyjezdżało na saksy. Sam wyjezdżałem i nie było kłopotu. Więc ktoś wyjezdżał. I byli wśród nich zwykli śmiertelnicy

                        - tęsknoty za PRL raczej nie widzę. Tak jak tęsknoty za czasami przedwojennymi. Jest za to
                        porównywanie warunków życia. I niestety niektórym to porównywanie wychodzi na korzyśc tamtych czasów. Pewnie głupcy jacyś, ale co zrobić.
                        • calun_torunski ekamat - jak mozesz tak klamac ??? 04.01.13, 08:50
                          skad wizielas te3,5 milionow urzednikow w III RP ???

                          w peerel oprocz urzednikow w urzedach byly setki tysiecy urzednikow w przedsiebiorstwach oraz etatowych partyjnych, na etatach - czasami kilku zatrudniano takze sportowcow

                          bredzisz o jakis telewizorach z Piaseczna:

                          1. zeby je kupic trzeba bylo zaplacic podwojna albo potrojna cena
                          2. obecnie w Polsce jest 10 razy wiecej telewizorow niz Piaseczno wyprodukowalo
                          3. wizyta raz w miesiacu technika do naprawy telewizora to byla norma
                          4. Thomson kupil zaklady w Piasecznie - bo kupi rynek zbytu a nie przestarzale maszyny
                          5. Thomson tez zbankrutowal
                          6. Obecnie w Polsce produkuje sie kilka razy wiecej telewizorw niz w Piasecznie

                          zanim napiszesz koljeny kit dobrze sie zastanow
                          • ekmat Re: ekamat - jak mozesz tak klamac ??? 04.01.13, 13:43
                            spieszę z odpowiedzia
                            - skąd wziałem 3,5 mln urzędników? Z oficjalnych danych, dostępnych w necie. problem
                            jak sądzę w tym , co zaliczamy do tej kategorii
                            - etaty partyjne to nie były setki tysięcy. Być może parę tysięcy w skali kraju. Zajęli te
                            etaty kapelani, tak dla ścisłości
                            - miałem telewizor z Piaseczna, więc o tym produkcie pisałem jako względnie nowoczesnym
                            Nie pamiętam raz w miesiącu technika do tego egzemplarza. Nie interesuje mnie czy
                            Thompson zbankrytował

                            gdzie zatem popełniłem błąd?
                            • calun_torunski ekamat - klamiesz jak ruski pies ... 04.01.13, 14:22
                              > spieszę z odpowiedzia
                              > - skąd wziałem 3,5 mln urzędników? Z oficjalnych danych, dostępnych w necie. pr
                              > oblem jak sądzę w tym , co zaliczamy do tej kategorii

                              problem polega na tym, ze klamiesz jak ruski pies

                              > - etaty partyjne to nie były setki tysięcy. Być może parę tysięcy w skali kraju .

                              jak najbardziej setki tysiecy - w dodatku powyzej sredniej

                              > Zajęli te etaty kapelani, tak dla ścisłości

                              tak - rowniez za SLD, m in abp Glodz wspominal hojnosc Szmajdzinskiego w czasie mszy odporawianej w katedrze

                              > - miałem telewizor z Piaseczna, więc o tym produkcie pisałem jako względnie now
                              > oczesnym

                              to dowodzi, ze nie wiesz co to nowoczesnosc

                              > Nie pamiętam raz w miesiącu technika do tego egzemplarza.

                              bo ty wyprales swoja pamiec - juz nie pamietasz setek pozarow spowodowanych tymu wynalazkami, a przy okazji nie odnioslas sie do tego jak sie kupowalo te nowoczesne produkty i dlaczego zaprzestano kupowania ich jak tylko pokazaly sie Otake

                              > Nie interesuje mnie czy Thompson zbankrytował

                              ciebie nie inetresuje nic, co podwaza twoja wybiorcza wizje swiata

                              > gdzie zatem popełniłem błąd?

                              w zasadzie wszedzie
                        • sjs2011 Re: najwiekszy kit - o dosptepie do opoieki medyc 04.01.13, 10:06
                          > - nic mi nie wiadomo o wystawnym życiu ówczesnych bonzów. Ani o ekskluzywności
                          > czy przesycie. Nie ma do dziś jakiegoś opisu tego przesytu, znaczy że nieprawda
                          Mój kuzyn, partyjny, a jakże miał pełną piwnicę takich dóbr jak proszki do prania, mydła, słodycze, alkohole - wszystko co było na kartki zalegało kilka lat jego piwnicę. Handlował tym? Nie
                          Co to ma wspólnego w wystawnym życiem?
                          Taki jaki ustrój taka i wystawność.
                          Tamte środowiska żyły bez kontaktów z reszta "hołoty" więc i świadków nie za dużo i sami bonzowie jak by hermetyczni
                          Co mieli czego inni nie mieli:
                          - przydziały na samochody - jak ten mechanizm działał w dalszej części opiszę,
                          - przydziały telefonów praktycznie od ręki gdy np ja czekałem ok 12 lat,
                          - przydziały mieszkań poza wszelką kolejnością - w mojej Spółdzielni mieszkaniowej na sześć rodzin na piętrze aż trzy były poza kolejnością
                          na wsiach było jeszcze gorzej bo:
                          - przydzielano prawie wszystko - traktory, maszyny rolnicze, materiały budowlane, kombajny
                          miałem wtedy 10 h ziemi, napisałem podanie o przydział traktora, mam gdzieś jeszcze odmowę,więc byłem przez lata skazany na usługi Kółka Rolniczego które dawało maszyny kiedy chciało, nawet cement musiałem pożyczać od partyjnych a deski na podbitkę zbierałem dwa lata - tak - dwa lata jeżdżenia i pilnowania w GeeSie przywiozą czy nie,
                          potworne marnowanie czasu takich jak ja
                          > - dworzec przeciekający jest nie dowodem błędów wykonawczych a brakiem jakichko
                          > lwiek remontów w ostatnich 20 latach. Zaden bydynek tej skali nie wytrzyma bez
                          > remontów i konserwacji. Drogi i wiadukty stamtych lat, jeśli były konserwowane,
                          > nadal funkcjonuja
                          Tylko co mają remonty jak juz ciekł w chwili oddania?
                          Wiadukt na torami za Kołbielą w stronę Lublina to jest kolejny trzeci już wiadukt w tym miejscu - znasz taki drugi przypadek w Europie.
                          > - Karpiński to mit i propagandowa zagrywka.
                          i duży wysiłek partyjnych aby mu gdzie możliwe łatki przyczepiać
                          Pracowałem w Instytucie Fizyki
                          Byłem przez kilka lat kierownikiem sekcji /pracowni/ projektowania i produkcji aparatury naukowej
                          To czego nie można było kupić /embargo, nikt jeszcze tego nie produkował itd/ w tej mojej sekcji było projektowane i produkowane.
                          Zorientowałem się - zresztą przez przypadek, że większość tego co tam wymyśliłem nadaje się do patentowania.
                          Był nawet rzecznik patentowy w PAN ale i tak proces składania trwał około 3-6 miesięcy bo rzecznik na drugim końcu Warszawy, bo był jeden na cały PAN i...
                          pojawił się wicedyrektor - wicie, rozumicie, wy tak sami składacie a jak by tak dopisać...
                          Nie dopisałem
                          Po jakiś dwóch latach już nie pracowałem w IF
                          Czy inni dopisywali go?
                          Wygląda na to, że tak bo znalazłem patenty tego wice ale na wszystkich występuje w towarzystwie innych osób a nigdy sam.
                          cdn
                          • sjs2011 Re: najwiekszy kit - o dosptepie do opoieki medyc 04.01.13, 10:31
                            cd cz. 2
                            Patenty
                            Po pięciu latach jak już byłem rolnikiem przyszło z Urzędu Patentowego, że mi przyznano jeden patent i że jego ochrona kończy się za tydzień.
                            Po następnych ponad 20 kilku latach wpisałem w szperacz swoje nazwisko i słowo patent - wyszło , że mi przyznano kilka patentów a nie tylko ten jeden co mi po pięciu latach przysłali, że się ochrona jego kończy ale o tym dowiedziałem się przez ... przypadek.
                            Taka była w PRLu troska o ludzi którzy umieli i mogli więcej niż średnia krajowa dlatego jest prawdopodobne, że Karpińskiemu też przyczepiono łatki i pomagano usilnie aby mu nie wyszło. Znam to na własnej skórze.
                            Ja musiałem odejść z IF a dla pijaków, obiboków miejsce tam było - dla mnie nie.
                            Ilu ludzi na 500 zatrudnionych w IF składało patenty wtedy?
                            Może pięć osób, może sześć - nie liczę tych co się dopisywali.
                            W PRLu układano listy nieprawomyślnych, nie stworzono nigdy listy fachowców których należało wspierać, ludzi myślących częściej niszczono niż wspierano.
                            Efekt?
                            Z mojego grona na stałe z Polski wyjechało około 40 osób - Australia, Nowa Zelandia, Niemcy, WB, Kanada, Niemcy, USA i oni tam budują tamte kraje - tam płacą podatki - tam ich dzieci powoli zapominają języka polskiego- tam żyją spokojnie - wiedzą co będzie za rok - za dziesięć lat - mogą planować i cieszyć się efektami swojej pracy.
                            A ja?
                            A musiałem od nowa odbudowywać krąg znajomych.
                            Czy to efekt PRLu?
                            Tak
                            Jak ja się tu czuję?
                            Dałem sobie jakoś radę, jakoś, jakoś daje sobie rade
                            • sjs2011 Re: najwiekszy kit - o dosptepie do opoieki medyc 04.01.13, 11:02
                              cd cz.3 Opieka lekarska w PRLu
                              W 1975 roku miałem wypadek. Pół roku prawie w gipsie - dostałem jakieś tam odszkodowanie - całe poszło na łapówki dla lekarzy bo rehabilitacja, bo zabiegi które mi się należały bez łapówek dla mnie nie były dostępne.
                              Dwóch braci ciotecznych zachorowało na to samo jeden w Polsce drugi w Kanadzie. Ten w Polsce nie żyje już od 25 lat, ten w Kanadzie zyje i nawet pracuje.
                              Przypadek?
                              Nie, różnica w poziomie medycyny.
                              Przydział samochodów
                              Partyjni dostawali talony na samochody tak co 4- 5 lat. Kupowali a jakże samochód ale po cenie państwowej, kilkukrotnie mniejszej niż była cena rynkowa.
                              Po 4-5 latach dostawali następny talon więc sprzedawali stary samochód po cenie większej niż mieli zapłacić za nowy i mieli na nowy i jeszcze na kilka miesięcy na benzynę zostawało.
                              Przydział telefonów
                              Przed wojna w Warszawie od zgłoszenia do podłączenia telefonu czekało się około 2-4 dni.
                              Dni
                              Za PRLu czekałem 12 lat od chwili złożenia podania - czym to skutkowało?
                              A i zawodowo i towarzysko dostawało się bez telefonu w tyłek, co dzień, co miesiąc, co rok bardziej
                              Przydziały mieszkań statystyka
                              czy ja nie chciałbym zarabiać tyle aby kupic sobie mieszkanie?
                              Chciałbym
                              Ale PRL utrzymywał kilkumilionowy aparat urzędników którzy niczego nie produkowali tylko aby wspierać ustrój dla idiotów to trzeba było im dawać...
                              Jak wspomniałem na piętrze gdzie mieszkałem było sześć rodzin
                              Trzy dostały mieszkania poza kolejką, trzy tak jak ja czekały ponad 10 lat
                              Średnia więc wychodziła około 5 lat czekania na mieszkanie - czyli dość krótko nieprawdaż?
                              Przydział wczasów
                              Wczasy przydzielano więc napisałem jak jeszcze pracowałem w IF podanie i je odrzucono bo moje zarobki były większe od innych co też złożyli podania.
                              Tzn ludzie którzy mniej ode mnie pracowali dostawali za "niewysilanie się" premię w postaci wczasów czyli PRL fundował im wypoczynek po nic nie robieniu.
                              Mnie wczasy się nie należały
                              ale chyba raz czy dwa na 13 lat pracy dostałem przydział
                              poziom zakwaterowania delikatnie taki sobie
                              przaśnie jakoś tak
                              cdn


                              • sjs2011 Re: najwiekszy kit - o dosptepie do opoieki medyc 04.01.13, 11:22
                                cd cz4
                                Dzień dzisiejszy
                                Czytam kolejne Rozporządzenia najpierw MSWiA a teraz MSW i szlag mnie trafia bo błąd na błędzie i błędem pogania
                                aby wytłumaczyć sporo bu tu miejsca zajęło więc odsyłam do jednego z miejsc sieci gdzie jest to wyjaśnione
                                Rozporządzenie
                                Niby konsultacje były tylko... nie skorzystano z uwag konsultantów
                                A i ostatnio MSW babola wyprodukowało - bo postawili wymóg szyb kuloodpornych dla bankowozów
                                To chyba dobrze?
                                Tak, szyby mają być klasy BR1 czyli odporne jedynie na ostrzał z broni o kalibrze .22LR
                                Nie jest znany ani jeden przypadek aby ktokolwiek, gdziekolwiek w Polsce napadał z bronią o tak małym kalibrze i energii /130-180J/
                                Jeśli już to używają 9 Para lub 7,62x25 czyli szyby powinny byc klasy nie mniej niż BR2 a BR1 to tylko niepotrzebny wydatek i ... narażanie konwojentów.
                                desant niekompetencji
                                cdn


                                • sjs2011 Re: najwiekszy kit - 04.01.13, 11:39
                                  Dziś
                                  Desant braku kompetencji wręcz nieuków
                                  Ponad rok temu trafiłem na stronach Muratora na artykuły o zabezpieczeniach mechanicznych i elektronicznych
                                  a tam bzdura za bzdurą
                                  napisałem do redakcji - odczekałem około trzy miesiące - brak odpowiedzi z redakcji a bzdur narosło nowych co niemiara
                                  więc napisałem na Forum Muratora
                                  tu są uwagi głupoty na stronach Muratora
                                  Po pół roku ktoś z redakcji odezwał sie na forum, że dziękują za uwagi i skorzystają
                                  Zaglądam po kilku miesiącach - nic nie poprawili - natomiast głupot przybyło
                                  Dwa miesiące temu dostaję z redakcji emaila czy nie chciałbym pisać na te tematy w Muratorze?
                                  Nie bardzo wiedziałem co zrobić bo sytuacja zupełnie nietypowa - pismo o nakładzie 100 tys a w kolejnych wydaniach bzdura na bzdurze jeszcze większa
                                  dziś - telefon z Muratora
                                  Stawiam proste warunki - usuwacie ze swoich stron te artykułu z bzdurami i mogę wtedy pisać
                                  Przykro ale tego nie możemy zrobić
                                  To ja dziękuję - w towarzystwie takich bzdur jakie są na waszych łamach nie zamierzam swojego publikować
                                  Czyli smród będzie narastał - rok z kawałkiem minął i w Muratorze nie znaleźli się na tyle kompetentni ludzie aby chociaż sprawdzić czy mam rację?
                                  cdn
                                  • sjs2011 Re: cd przygód z Muratorem 05.01.13, 09:36
                                    Po umieszczonej tu mojej notce na temat merytorycznej zawartości artykułów w Muratorze:
                                    - wykasowano a przynajmniej nie jest dostępny wątek na forum na temat głupot na stronach Muratora - zanim wykasowali wątek odwiedziło 15,380 osób,
                                    - dostałem emaila z redakcji Muratora w którym straszą mnie prawnikiem!
                                    za co?
                                    to ja pisałem te głupoty w kolejnych artykułach?
                                    Ciekawy jest sposób zareagowania redakcji - głupot nie wykasowali mimo, że dokładnie wskazałem gdzie i dlaczego jest błąd czy nawet dezinformacja a straszą - mnie
                          • ekmat Re: najwiekszy kit - o dosptepie do opoieki medyc 04.01.13, 13:59
                            odpowiadam sjs 2011:

                            - twój kuzyn partyjny / co to znaczy? Może był także kierownikiem sklepu. /
                            najprawdopodobniej jakieś interesy robił, nie powiem ,że kradł. To żaden dowód na
                            wystawne życie bonzów, jako że kuzyn chyba bonzom nie był. Ja miałem kuzyna partyjnego
                            był nauczycielem fizyki i chemii w podstawówce i niczego się nie dorobił. W piwnicy trzymał
                            stare słoiki
                            - przydziały na samochody mieli głównie zatrudnieni w dużych zakładach w tym górnicy
                            hutnicy,Znam partyjnych co auta nie mieli , choć się starali
                            - przydziały mieszkań poza kolejnością wynikały z reformy administracji. I trzeba było zatrudnić w mieście kilku lekarzy, innych specjalistów, pracowników naukowych itp Co
                            otrzymywali mieszkania poza kolejnością rzeczywiście. A jeśli były przekręty, to sprawa
                            indywidualnych ocen. Dziś przekręty są na każdym kroku, ale nie odnosi się ich do kwestii ustrojowej. Myśl człowieku
                            - na wsi było lepiej za Gierka niż wcześniej. Ubezpieczenia. A przydziały maszyn zawsze budziły podejrzenia. Który przydział lub dziś przetarg nie budzi podejrzeń? Gdyby ode mnie należało też nie dałbym przydziały gospodarującemu na 10 ha / w tym pewnie ornej ziemi
                            6 ha w 10 kawałkach. Chciałeś zarabiać obsługą. Trzeba było kupić ciągnik za dewizy. To
                            była cena rynkowa, a Ty chciałeś ulgi
                            - jest o Karpinskim trochę tekstów. Przeczytaj ale ze zrozumieniem. Wyjechał do Szwajcarii
                            nic mu nie wyszło u Kudelskiego, założył tam własną firmę także. Wrócił po 1990 roku do Polski i wpakował się w potęzne długi w BRE Banku. Został za to zlicytowany. Jaka komuna?
                            Za komuny otrzymał możliwość produkowania i produkował. Jego kłopoty we Wrocławiu to sprawy osobiste i zawodowe.
                            • sjs2011 Re: najwiekszy kit - o dosptepie do opoieki medyc 04.01.13, 14:21
                              > - twój kuzyn partyjny / co to znaczy? Może był także kierownikiem sklepu. /
                              > najprawdopodobniej jakieś interesy robił, nie powiem ,że kradł. To żaden dowód
                              > na wystawne życie bonzów, jako że kuzyn chyba bonzom nie był. Ja miałem kuzyna >partyjnego był nauczycielem fizyki i chemii w podstawówce i niczego się nie dorobił. W piwnicy >trzymał stare słoiki
                              i powtarzał, że to co ma to dzięki ustrojowi osiągnął?
                              ten ustrój był tak niewydolny, że nawet dla swoich nie był w stanie zbyt dużo załatwić
                              byli równi i równiejsi
                              > - przydziały na samochody mieli głównie zatrudnieni w dużych zakładach w tym gó
                              > rnicy
                              > hutnicy,Znam partyjnych co auta nie mieli , choć się starali
                              widać góra partyjna uważała ich za frajerów
                              > otrzymywali mieszkania poza kolejnością rzeczywiście. A jeśli były przekręty,
                              > to sprawa
                              > indywidualnych ocen. Dziś przekręty są na każdym kroku, ale nie odnosi się ich
                              > do kwestii ustrojowej. Myśl człowieku
                              Poza kolejnością w kolejce bezpartyjnych, to była norma
                              > Gdyby ode mnie należało też nie dałbym przydziały gospodarującemu na 10 h
                              > a / w tym pewnie ornej ziemi
                              > 6 ha w 10 kawałkach. Chciałeś zarabiać obsługą. Trzeba było kupić ciągnik za de
                              > wizy. To
                              > była cena rynkowa, a Ty chciałeś ulgi
                              Błąd - miałem dwa ładne kawałki po 5 h.
                              Nie chciałem zarabiać, chciałem orać, siać, zbierać tak jak pogoda i kalendarz nakazuje a widzimisię Kólka Rolniczego
                              Tak, dla nas bezpartyjnych za dewizy a dla was partyjnych za złotówki po preferencyjnych cenach.
                              Dlaczego komuna padła?
                              Bo szukała wrogów - nie przyjaciół
                              • calun_torunski moj sasiad byl sekreatrzem POP 04.01.13, 14:26
                                co cztery lata dostawal talon na fiata 125 - sprzedawal na gieldzie stary za 200 tys i tyle samo placil za nowy z salonu

                                ale w 1989 zostal sie z talonem na poloneza - bo juz FSO nie byla w stanie wyprodukowac wystarczajacej liczby dla towarzyszy

                                zreszta czesto wyciagali czesci z gotowych i dalej produkowali

                                to byl naprawde ubaw !!!
                        • gandalph Jakbym czytał "Trybunę Ludu" 08.01.13, 02:28
                          gdzieś z ok. 1975 r.
                          Ekmat, czasy agitek, WUMLu i POP PZPR już dawno się skończyły!
    • humbak Re: PRL nie był taki zły... 03.01.13, 20:55
      Mało przejrzyste. No i taka uwaga, do twojego komentarza z tego wątku- miejsce w rankingu to nie fakt, tylko opinia.
      • hummer Re: PRL nie był taki zły... 03.01.13, 21:03
        humbak napisał:

        > Mało przejrzyste. No i taka uwaga, do twojego komentarza z tego wątku- miejsce
        > w rankingu to nie fakt, tylko opinia.

        Bazująca choćby na tym ile wzięto z prywatyzacji.

        Teraz już z górki.
        • humbak Re: PRL nie był taki zły... 03.01.13, 21:08
          Wzięto? Kategorie myślowe z PRLu?;)
          • remez2 Re: PRL nie był taki zły... 03.01.13, 21:16
            humbak napisał:

            > Wzięto? Kategorie myślowe z PRLu?;)
            Ta PRL, nie ten PRL.
            • humbak Re: PRL nie był taki zły... 03.01.13, 21:19
              Niby tak, a jednak najczęściej spotykam się z taką właśnie odmianą.
              • remez2 Re: PRL nie był taki zły... 03.01.13, 21:23
                humbak napisał:

                > Niby tak, a jednak najczęściej spotykam się z taką właśnie odmianą.
                Spotkałem w sklepie napis "cókier - 3,45 zł".

                • humbak Re: PRL nie był taki zły... 03.01.13, 21:27
                  Jakbyś nie zauważył, nie kwestionowałem. Ot, stwierdzam że potocznie tak się gaworzy.
                  • remez2 Re: PRL nie był taki zły... 03.01.13, 21:33
                    humbak napisał:

                    > Jakbyś nie zauważył, nie kwestionowałem. Ot, stwierdzam że potocznie tak się ga
                    > worzy.
                    Świetnie. A co to są - kategorie myślowe z PRLu?;)
                    • humbak Re: PRL nie był taki zły... 03.01.13, 21:35
                      Taka tam riposta na konkretną wypowiedź Hummera. Nie ma o czym dyskutować. Jeśli chcecie podyskutować poważniej, mogiemy spróbować, ale szczerze mówiąc jestem nieco wypruty po dzisiejszym dniu i nie wiem na ile mnie stać.
                      • remez2 Re: PRL nie był taki zły... 03.01.13, 21:39
                        humbak napisał:

                        > Taka tam riposta na konkretną wypowiedź Hummera. Nie ma o czym dyskutować. Jeśl
                        > i chcecie podyskutować poważniej, mogiemy spróbować, ale szczerze mówiąc jestem
                        > nieco wypruty po dzisiejszym dniu i nie wiem na ile mnie stać.
                        Nie mam sumienia Cię męczyć. :-) dobranoc

                        • humbak Re: PRL nie był taki zły... 03.01.13, 21:41
                          Ano dobra. Oby;)
    • hummer A wszystko poszło o mięso i cukier 03.01.13, 21:43
      don.kichote5 napisał(a):

      > The Economist opubliko
      > wał ranking państw, w których najlepiej urodzić się w tym roku. Polska zajmuje
      > 33. z 80 miejsc. W 1988 r., gdy powstał pierwszy ranking, PRL plasował się a
      > ż 10 pozycji wyżej.

      >
      > Aż strach pomyśleć które miejsce zająłby PRL 10 lat wcześniej?
      > Czyżby propaganda Gierka o "10 potędze" nie wiele przesadzoną była?

      Ludzie zaczęli strajkować, że mięso drogie. Teraz mają lepsze. Z soi :)
      • des4 Re: A wszystko poszło o mięso i cukier 03.01.13, 21:49
        ja tam jadam wołowinę, wieprzowinę i drób

        gdzie można kupić mięso z soi?

        moja babcia za duperelu pracowała w zakładach mięsnych, opowiadała jakie to "dary natury" rzucano do sklepów, a co z kolei szło specjalna ścieżką dl kantyn resrtów siłowych :)))
      • remez2 Re: A wszystko poszło o mięso i cukier 03.01.13, 21:57
        hummer napisał:

        > don.kichote5 napisał(a):
        >
        > > The Economist op
        > ubliko
        > > wał ranking państw, w których najlepiej urodzić się w tym roku. Polska za
        > jmuje
        > > 33. z 80 miejsc. W 1988 r., gdy powstał pierwszy ranking, PRL plasował
        > się a
        > > ż 10 pozycji wyżej.

        > >
        > > Aż strach pomyśleć które miejsce zająłby PRL 10 lat wcześniej?
        > > Czyżby propaganda Gierka o "10 potędze" nie wiele przesadzoną była?
        >
        > Ludzie zaczęli strajkować, że mięso drogie. Teraz mają lepsze. Z soi :)
        Zapominasz o MOM.
        • hummer Re: A wszystko poszło o mięso i cukier 03.01.13, 22:00
          remez2 napisał:
          > > Ludzie zaczęli strajkować, że mięso drogie. Teraz mają lepsze. Z soi :)
          > Zapominasz o MOM.

          Co to MOM?
          • remez2 Re: A wszystko poszło o mięso i cukier 03.01.13, 22:05
            hummer napisał:

            > remez2 napisał:
            > > > Ludzie zaczęli strajkować, że mięso drogie. Teraz mają lepsze. Z so
            > i :)
            > > Zapominasz o MOM.
            >
            > Co to MOM?
            Mięso oddzielane mechanicznie (MOM) – rozdrobniona surowa masa mięsno-tłuszczowa otrzymana z elementów zwierzęcych (np. tusz drobiowych), przeznaczana jako składnik surowcowy do produkcji przetworów mięsnych, poddawanych dalszej obróbce cieplnej.
            • hummer Myślałem, że myślisz o PRL 03.01.13, 22:37
              remez2 napisał:
              > hummer napisał:
              >
              > > remez2 napisał:
              > > > > Ludzie zaczęli strajkować, że mięso drogie. Teraz mają lepsze
              > . Z so
              > > i :)
              > > > Zapominasz o MOM.
              > >
              > > Co to MOM?
              > Mięso oddzielane mechanicznie (MOM) – rozdrobniona surowa masa mięsno-tłu
              > szczowa otrzymana z elementów zwierzęcych (np. tusz drobiowych), przeznaczana j
              > ako składnik surowcowy do produkcji przetworów mięsnych, poddawanych dalszej ob
              > róbce cieplnej.

              A nie o strawie dla ludzi pracy w III RP. 7 USD za kg MOM. Czemu nie. Za to dawniej można było kupić pół sklepu z suchą krakowską, ale za drogo było i trzeba było strajkować.
              • boblebowsky Re: Myślałem, że myślisz o PRL 03.01.13, 23:02
                hummer napisał:

                > remez2 napisał:
                > > hummer napisał:
                > >
                > > > remez2 napisał:
                > > > > > Ludzie zaczęli strajkować, że mięso drogie. Teraz mają
                > lepsze
                > > . Z so
                > > > i :)
                > > > > Zapominasz o MOM.
                > > >
                > > > Co to MOM?
                > > Mięso oddzielane mechanicznie (MOM) – rozdrobniona surowa masa mięs
                > no-tłu
                > > szczowa otrzymana z elementów zwierzęcych (np. tusz drobiowych), przeznac
                > zana j
                > > ako składnik surowcowy do produkcji przetworów mięsnych, poddawanych dals
                > zej ob
                > > róbce cieplnej.
                >
                > A nie o strawie dla ludzi pracy w III RP. 7 USD za kg MOM. Czemu nie. Za to daw
                > niej można było kupić pół sklepu z suchą krakowską, ale za drogo było i trzeba
                > było strajkować.

                Po pierwsze cena mięsa typu MOM w hurcie to obecnie ok. 10 zł za kg czyli w detalu ok 12 zł.
                Porównując ówczesną siłę nabywczą z obecną najlepiej zostawić dolara w spokoju, bo tylko niepotrzebnie zaciemnia porównanie. Proponuję zestawić ceny produktów przy podobnej średniej płacy i po raz kolejny w tym wątku nie pisać bredni.

                Ceny 1975r 2012r
                Płace 3.783,00 3.750,00

                Kiełbasa zw. 44,00 13,93
                Schab 56,00 13,68
                Łopatka 42,00 13,98
                Masło-kostka 10,00 4,27
                Czekolada 19,00 3,29
                Tapczan 3.800,00 1.700,00
                Dezodorant 35,00 9,00
                TV kol. 21.500,00 1.783,00

                To ceny z początku roku więc trochę już wzrosły, ale proporcje widać wyraźnie.
                • hummer Re: Myślałem, że myślisz o PRL 03.01.13, 23:25
                  boblebowsky napisał:
                  >
                  > Ceny 1975r 2012r
                  > Płace 3.783,00 3.750,00

                  Mediana 3783 2100 (brutto)

                  > Kiełbasa zw. 44,00 13,93 tylko nazwa została
                  > Schab 56,00 13,68 podobnie
                  > Łopatka 42,00 13,98 podobnie
                  > Masło-kostka 10,00 4,27 (podaj masę)
                  > Czekolada 19,00 3,29 racja
                  > Tapczan 3.800,00 1.700,00 racja
                  > Dezodorant 35,00 9,00 racja
                  > TV kol. 21.500,00 1.783,00 (trudno porównywać elektronikę)
                  >
                  > To ceny z początku roku więc trochę już wzrosły, ale proporcje widać wyraźnie.

                  Zabrakło porównania czynszu, nośników energii, lekarstw, edukacji, opieki zdrowotnej.
                  Rodzina miała ponad 6000 zł teraz 2100. W wielu rodzinach dochody ma 1 małżonek.
                  • boblebowsky Re: Myślałem, że myślisz o PRL 03.01.13, 23:42
                    hummer napisał:

                    > boblebowsky napisał:
                    > >
                    > > Ceny 1975r 2012r
                    > > Płace 3.783,00 3.750,00
                    >
                    > Mediana 3783 2100 (brutto)

                    średnia w tym roku to dokładnie 3641 zł brutto.

                    > > Kiełbasa zw. 44,00 13,93 tylko nazwa zost
                    > ała
                    > > Schab 56,00 13,68 to zwykłe surowe mięso, być może bywa gorszej jakości, przez rodzaj paszy jaką karmione są zwierzęta, ale ten tendencje obowiązują w całym rozwiniętym świecie.
                    > > Łopatka 42,00 13,98 to samo
                    > > Masło-kostka 10,00 4,27 kostka to kostka 200g
                    > > Czekolada 19,00 3,29 racja
                    > > Tapczan 3.800,00 1.700,00 racja
                    > > Dezodorant 35,00 9,00 racja
                    > > TV kol. 21.500,00 1.783,00 ok
                    > >

                    >
                    > Zabrakło porównania czynszu, nośników energii, lekarstw, edukacji, opieki zdrow
                    > otnej.
                    Istotnie, są teraz droższe, bo państwo już do nich nie dopłaca i ceny na światowych rynkach dość poważnie wzrosły przez ponad 30 lat. Nic w tym nadzwyczajnego.


                    > Rodzina miała ponad 6000 zł teraz 2100. W wielu rodzinach dochody ma 1 małżonek

                    A ile to jest w wielu? Bo moim zdaniem teraz aktywnych zawodowo jest więcej kobiet niż wtedy, średnia pensja wtedy i dziś jest porównywalna.
                    • hummer Re: Myślałem, że myślisz o PRL 04.01.13, 00:08
                      boblebowsky napisał:

                      > A ile to jest w wielu? Bo moim zdaniem teraz aktywnych zawodowo jest więcej kob
                      > iet niż wtedy, średnia pensja wtedy i dziś jest porównywalna.

                      Co 10 polak w wieku produkcyjnym nie ma pracy. To średnia arytmetyczna.
                      Mediana wśród 20 parolatków wygląda mniej różowo i to nie z powodu, że kobiety pracują, a za PRL według Ciebie nie pracowały.

                      Zresztą spójrz na typową rodzinę
                      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13140584,Tusk_o_polskiej_rodzinie_z_Irlandczykami_w_tle__Gras_.html#BoxSlotII3img
                      • hummer Polak. 04.01.13, 00:08

                      • boblebowsky Re: Myślałem, że myślisz o PRL 04.01.13, 00:32
                        Owszem, kapitalizm bywa brutalny, ale jest i tak bardziej sprawiedliwy i racjonalny niż socjalizm.
                        Socjalistyczna ekonomia przegrała z kretesem. Zatrudnianie ludzi żeby przysłowiowo kopali doły a potem je zasypywali okazało katastrofalne, bo wbrew głoszonym ideom zabiło w ludziach szacunek do pracy. Do tego doszło jeszcze fatalne zarządzanie i błędne założenia ekonomiczne, nieudaczników, których kariery oparte były na modelu BMW. Wybitne jednostki i prawdziwa inteligencja nie miały przeważnie szans na rozwój. Generalnie absurd i frustracja były na porządku dziennym.
                        A dziś rzeczywiście jest bezrobocie i kryzys, może nawet kryzy całego systemu, który chyba dojrzał do jakiegoś przewartościowania, ale nie zapominajmy, że to właśnie dzięki niemu ten świat się kręci, dzięki prawu własności, wolnej konkurencji i czemuś takiemu jak zysk. To okropne, ale to właśnie chęć posiadania i możliwości jej realizacji tworzy nowe miejsca pracy, a nie socjalistyczny podział po równo.
                        Obrona socjalistycznej gospodarki jest po prostu niedorzeczna, bo ta poległa na wszystkich frontach.

                        hummer napisał:

                        > boblebowsky napisał:
                        >
                        > > A ile to jest w wielu? Bo moim zdaniem teraz aktywnych zawodowo jest więc
                        > ej kob
                        > > iet niż wtedy, średnia pensja wtedy i dziś jest porównywalna.
                        >
                        > Co 10 polak w wieku produkcyjnym nie ma pracy. To średnia arytmetyczna.
                        > Mediana wśród 20 parolatków wygląda mniej różowo i to nie z powodu, że kobiety
                        > pracują, a za PRL według Ciebie nie pracowały.
                        >
                        > Zresztą spójrz na typową rodzinę
                        > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13140584,Tusk_o_polskiej_rodzinie_z_Irlandczykami_w_tle__Gras_.html#BoxSlotII3img
                        • lech1966 Re: Myślałem, że myślisz o PRL 04.01.13, 00:38
                          boblebowsky napisał:
                          >
                          > A dziś rzeczywiście jest bezrobocie i kryzys, może nawet kryzy całego systemu,
                          > który chyba dojrzał do jakiegoś przewartościowania, ale nie zapominajmy, że to
                          > właśnie dzięki niemu ten świat się kręci, dzięki prawu własności, wolnej konkur
                          > encji i czemuś takiemu jak zysk. To okropne, ale to właśnie chęć posiadania i m
                          > ożliwości jej realizacji tworzy nowe miejsca pracy, a nie socjalistyczny podzia
                          > ł po równo.
                          > Obrona socjalistycznej gospodarki jest po prostu niedorzeczna, bo ta poległa na
                          > wszystkich frontach.

                          A Chiny to jaki mają ustrój polityczny ze USA siedzi u nich w kieszeni.
                          • boblebowsky Re: Myślałem, że myślisz o PRL 04.01.13, 00:53
                            lech1966 napisał:

                            >
                            >
                            > A Chiny to jaki mają ustrój polityczny ze USA siedzi u nich w kieszeni.

                            Chiny rządzą się swoimi prawami i trudno je porównywać z kimkolwiek. Trudno też określić ich system ekonomiczny mianem socjalistycznego. A twierdzenie, że USA siedzą u nich w kieszeni jest bezsensownym spłycaniem skomplikowanych relacji ekonomicznych obydwóch państw.
                            • lech1966 Re: Myślałem, że myślisz o PRL 04.01.13, 01:04
                              boblebowsky napisał:

                              > lech1966 napisał:
                              >
                              > >
                              > >
                              > > A Chiny to jaki mają ustrój polityczny ze USA siedzi u nich w kieszeni.
                              >
                              > Chiny rządzą się swoimi prawami i trudno je porównywać z kimkolwiek. Trudno też
                              > określić ich system ekonomiczny mianem socjalistycznego. A twierdzenie, że USA
                              > siedzą u nich w kieszeni jest bezsensownym spłycaniem skomplikowanych relacji
                              > ekonomicznych obydwóch państw.

                              Wez przestan piepszyc ze nie wiesz jaki jest ustrój w Chinach?? Proste pytanie i jedna odpowiedz,,,,nawet dzieci w przedszkolu to wiedzą,,A relacje mnie nie obchodza,,,,ty sam nie wiesz na jaką kwote jest zadłuzone USA w Chinach...Bo troche nie twoja skala
                              • boblebowsky Re: Myślałem, że myślisz o PRL 04.01.13, 01:13
                                lech1966 napisał:

                                > boblebowsky napisał:
                                >
                                > > lech1966 napisał:
                                > >
                                > > >
                                > > >
                                > > > A Chiny to jaki mają ustrój polityczny ze USA siedzi u nich w kiesz
                                > eni.
                                > >
                                > > Chiny rządzą się swoimi prawami i trudno je porównywać z kimkolwiek. Trud
                                > no też
                                > > określić ich system ekonomiczny mianem socjalistycznego. A twierdzenie,
                                > że USA
                                > > siedzą u nich w kieszeni jest bezsensownym spłycaniem skomplikowanych re
                                > lacji
                                > > ekonomicznych obydwóch państw.
                                >
                                > Wez przestan piepszyc ze nie wiesz jaki jest ustrój w Chinach?? Proste pytanie
                                > i jedna odpowiedz,,,,nawet dzieci w przedszkolu to wiedzą,,A relacje mnie nie o
                                > bchodza,,,,ty sam nie wiesz na jaką kwote jest zadłuzone USA w Chinach...Bo tro
                                > che nie twoja skala

                                Wcale nie napisałem, że nie wiem. Ale za to po tym co ty napisałeś sądzę, że jakiś przedszkolak będzie dla ciebie bardziej odpowiednim partnerem do dyskusji, jak to zgrabnie ująłeś w twojej skali:))
                                • lech1966 Re: Myślałem, że myślisz o PRL 04.01.13, 01:22
                                  boblebowsky napisał:

                                  > lech1966 napisał:
                                  >
                                  > > boblebowsky napisał:
                                  > > > lech1966 napisał:
                                  > > > > A Chiny to jaki mają ustrój polityczny ze USA siedzi u nich w Proste pytanie i jedna odpowiedz,,,,nawet dzieci w przedszkolu to wiedzą,,A relacje mnie
                                  > nie o
                                  > > bchodza,,,,ty sam nie wiesz na jaką kwote jest zadłuzone USA w Chinach...
                                  > Bo tro
                                  > > che nie twoja skala
                                  >
                                  > Wcale nie napisałem, że nie wiem. Ale za to po tym co ty napisałeś sądzę, że ja
                                  > kiś przedszkolak będzie dla ciebie bardziej odpowiednim partnerem do dyskusji,
                                  > jak to zgrabnie ująłeś w twojej skali:))
                                  >
                                  >
                                  Nie odpowiedziałes na pytanie jaki jest ustrój POlityczny w Chinach, a to dosc proste pytanie zwłaszcza w tym wątku i odpowiedz jest tylko jedna, a udawanie ze jej nie ma jest smieszna, wiec mysle ze jestes niepowaznym dyskutantem który nie umie sie odniesc do swoich słów nawet po wskazaniu palcem(to nieładnie) wiec musiałem ci pokazac twój poziom dyskusji..
                                  Wiatr w oczy wieje,,,,ale tobie to nie przeszkadza
                                  Troche wiecej samokrytyki
                                  • boblebowsky Re: Myślałem, że myślisz o PRL 04.01.13, 01:27
                                    lech1966 napisał:

                                    >
                                    > >
                                    > Nie odpowiedziałes na pytanie jaki jest ustrój POlityczny w Chinach, a to dosc
                                    > proste pytanie zwłaszcza w tym wątku i odpowiedz jest tylko jedna, a udawanie
                                    > ze jej nie ma jest smieszna, wiec mysle ze jestes niepowaznym dyskutantem który
                                    > nie umie sie odniesc do swoich słów nawet po wskazaniu palcem(to nieładnie) wi
                                    > ec musiałem ci pokazac twój poziom dyskusji..

                                    I tego się trzymaj, będzie ci się lepiej spało. W końcu nawet bardzo poważnym dyskutantom dobry sen się należy:)
                                    • lech1966 Re: Myślałem, że myślisz o PRL 04.01.13, 01:30
                                      boblebowsky napisał:

                                      > lech1966 napisał:
                                      >
                                      > I tego się trzymaj, będzie ci się lepiej spało. W końcu nawet bardzo poważnym d
                                      > yskutantom dobry sen się należy:)
                                      >
                                      >

                                      Tobie tez dobrej nocy,, niech ci nie spedza snu z powiek komunistyczny ustrój Chin Ludowych..nawert z tego powodu ze to jedyny komunistyczny kraj ktory w którym komunizm sie sprawdził..
                                      Pozdrawiam
                                      • des4 Re: Myślałem, że myślisz o PRL 04.01.13, 07:32
                                        komunizm w Chinach? kiedy? 30-40-50 lat temu? owszem...teraz już nie
                                        • kejsler Re: Myślałem, że myślisz o PRL 04.01.13, 08:45
                                          A co tam według Ciebie teraz jest ? Owszem, że Chiny jest kapitalnie rozwijającym się państwem, ale nadal jest komuna i co do tego nie ma dwóch zdań.
                                          • des4 Re: Myślałem, że myślisz o PRL 04.01.13, 08:47
                                            a co to jest "komuna"?
                        • ekmat boblebovsky, bój się Boga..... 04.01.13, 14:23
                          O jaki socjaliżmie mowisz? W jakim kraju? Co porównujesz? Socjalizm jest w większości krajów Europy. kwestie zarządzania są ponadustrojowe. Własnośc państwowa w Anglii jest lepiej zarządzana niż niektóra prywatna / vide koleje / Nie bierz naszych przykładów bo tu było państwo chłopskie z cała tą mentalnościa i kulturą. Wybitne jednostki miały szanse na rozwój. Przecież kadra najlepszych naszych uniwersytetów stamtąd min pochodzi.

                          Nie bardzo rozumiem co masz na myśli używając propagandowego określenia o socjalistycznej gospodarce? Zwróć uwagę na Szwecję. Efektywność tego modelu w tym kraju daje dobre wyniki. Efektywnośc gospodaeki południowoamerykańskiej da u nas południowoamerykańskie wyniki np w nsferze społecznej.
                          • calun_torunski a co mial peerel do Szwecji ??? 04.01.13, 14:30
                            w Szwecji zamykali mlodych ludzi za ulotki do wiezienia ??? kiedy ???

                            > Wybitne jednostki miały szanse na rozwój. Przecież kadra najlepszych naszych
                            > uniwersytetów stamtąd min pochodzi.

                            naprawde nie masz zadnego kontaktu z rzeczywistoscia ???



                            • boblebowsky Re: a co mial peerel do Szwecji ??? 04.01.13, 14:46
                              calun_torunski napisał:

                              > w Szwecji zamykali mlodych ludzi za ulotki do wiezienia ??? kiedy ???
                              >
                              > > Wybitne jednostki miały szanse na rozwój. Przecież kadra najlepszych nasz
                              > ych
                              > > uniwersytetów stamtąd min pochodzi.
                              >
                              > naprawde nie masz zadnego kontaktu z rzeczywistoscia ???

                              Nie ma się co dziwić, PRL zna pewnie z opowieści na dziadziusiowych kolanach i otrzymywanych prezentów z jego tłustej emeryturki:))
                          • boblebowsky Re: boblebovsky, bój się Boga..... 04.01.13, 14:44
                            ekmat napisała:

                            > O jaki socjaliżmie mowisz? W jakim kraju? Co porównujesz? Socjalizm jest w więk
                            > szości krajów Europy.

                            Nie wiem skąd u ciebie wątpliwość jakiego okresu i jakiego kraju dotyczy wątek? Może post założycielski przeczytaj. Nie wiem też skąd pomysł, że w większości europejskich krajów funkcjonuje ustrój socjalistyczny? Może warto by sprawdzić czym charakteryzował się ten ustrój, ciotka wiki powinna wystarczyć:)


                            > kwestie zarządzania są ponadustrojowe. Własnośc państwowa
                            > w Anglii jest lepiej zarządzana niż niektóra prywatna / vide koleje / Nie bier
                            > z naszych przykładów bo tu było państwo chłopskie z cała tą mentalnościa i kult
                            > urą.

                            Co za bełkot:))) Wielka Brytania to najlepszy przykład na sukces gospodarki wolnorynkowej.

                            Wybitne jednostki miały szanse na rozwój. Przecież kadra najlepszych naszy
                            > ch uniwersytetów stamtąd min pochodzi.

                            Jasne, pod warunkiem że zapisali się do partii:))
                            >
                            > Nie bardzo rozumiem co masz na myśli używając propagandowego określenia o socja
                            > listycznej gospodarce?

                            Nie propagandowe tylko fachowe, nazwane,zbadane i opisane. Ponownie zachęcam do pogadanki z ciotką wiki albo z wujkiem googlem.

                            Zwróć uwagę na Szwecję. Efektywność tego modelu w tym kr
                            > aju daje dobre wyniki. Efektywnośc gospodaeki południowoamerykańskiej da u nas
                            > południowoamerykańskie wyniki np w nsferze społecznej.

                            Zwracam uwagę tylko nie wiem jak to się ma do PRL o którym jest cały wątek.
                      • calun_torunski nie da sie obronic peerel zarzutem o obecnym 04.01.13, 09:02
                        bezrobociu

                        peerel zbankrutowal i 100% zatrudnienie istnieje tylko na Bialorusi

                        dlugi poozstawione przez peerel, zaburzona mentalnosc, wplyw ludzi peerel, zobowiazania emerytalne i rentowe to wielkie obciazenie dla gospodarki

                        Polska w 1989 nie byla krajem gotowym do miedzynarodowej konkurencji - przestarzaly przemysl, brak zasobow, brak zgody co do wizji rozwoju itd

                        wiekszosci tych problemow nie milibysmy, gdyby nie peerel, lub gdyby peeerel skonczylby sie znacznie wczesniej

                        • sibod Re: nie da sie obronic peerel zarzutem o obecnym 04.01.13, 11:20
                          Żeby zrozumieć realia epoki Gierka, trzeba choć trochę uzmysłowić sobie czym był tzw. plan 5-letni i jaką rolę odegrała w nim drukowana bez pokrycia złotówka.
                          Czym była tzw. polska tania siła robocza , a dokładnie jaka była pensja najniższa i średnia polskiego pracownika w stosunku do dolara w zestawieniu do importu i eksportu.
                          I to co najważniejsze ; trzeba wiedzieć jaka była wówczas cena paliwa i skąd było sprowadzane.
                          I tu kłania się tzw. parasol RWPG pod nadzorem CCCP ( ZSRR ) z rublem transferowym.
                          Ni mniej ni więcej, bez ZSRR nie ma co marzyć i mówić o cudach Gierkowskich.
                          Padł ZSRR padła Kuba i Korea Pn. Gdybyśmy trwali dalej w tamtym sysemie bylibyśmy po Korei na trzecim miejscu w spożywaniu wróbli i trawy.

                          A właśnie owa cena jest tym najważniejszym czynnikiem.
                          • remez2 Re: nie da sie obronic peerel zarzutem o obecnym 04.01.13, 11:34
                            Gdybyśmy trwali dalej w tamtym sysemie bylibyśmy po Korei na trzecim miejscu w spożywaniu wróbli i trawy.
                            Sorki, a kto na drugim?
                            • sibod Re: nie da sie obronic peerel zarzutem o obecnym 04.01.13, 12:19
                              Kuba , Korea dwa bratanki... Żyjąc w raju podobnym do północno koreańskiego, być pierwszym czy trzecim to mało istotne.
                              • remez2 Re: nie da sie obronic peerel zarzutem o obecnym 04.01.13, 13:14
                                sibod napisał:

                                > Kuba , Korea dwa bratanki... Żyjąc w raju podobnym do północno koreańskiego, by
                                > ć pierwszym czy trzecim to mało istotne.
                                Nie wiem skąd czerpiesz wiedzę, którą przekazujesz na FK ale to chyba nie jest najlepsze źródło. W 2011 r. byłem dwa miesiące na Kubie (nie tylko w hotelu w Hawanie) i tego o czym piszesz nie widziałem. Pewnie jestem mało spostrzegawczy.
                                PS - gdyby było tak jak napisałeś, po czyjej stronie byłaby wina? Kuby, która nie chciała być dłużej burdelem dla sąsiada z północy czy Imperium Dobra?

                                -----------------------------
                                • wtopek Re: nie da sie obronic peerel zarzutem o obecnym 04.01.13, 14:12
                                  Ależ Kuba dalej jest burdelem...może nie dla sąsiada z północy, ale dla Kanadyjczyków i wszelakich nacji europejskich.

                                  co więcej Kuba szczyci się najlepiej wykształconymi panienkami w branży, większość to studentki, nauczycielki i inne absolwentki szkół wszelakich :)

                                  będąc 2 miesiące na Kubie powinieneś to wiedzieć, że za 30 USD masz zapewniony obsługę cały dzień i noc all inclusive, zarówno w sferze kulturalnej, jak i cielesnej :)))

                                  ale, wszystko co dobre się kończy, niestety Kubańczycy od zeszłego roku mogą kupować samochody i zatrudniać pracowników spoza rodziny w prywatnych knajpkach :(
                                  • remez2 Re: nie da sie obronic peerel zarzutem o obecnym 04.01.13, 14:18
                                    wtopek napisał:

                                    > Ależ Kuba dalej jest burdelem...może nie dla sąsiada z północy, ale dla Kanadyj
                                    > czyków i wszelakich nacji europejskich.
                                    Zszedłeś na grząski grunt.
                                    > co więcej Kuba szczyci się najlepiej wykształconymi panienkami w branży, większ
                                    > ość to studentki, nauczycielki i inne absolwentki szkół wszelakich :)
                                    Przede wszystkim piękne kobiety.
                                    > będąc 2 miesiące na Kubie powinieneś to wiedzieć, że za 30 USD masz zapewniony
                                    > obsługę cały dzień i noc all inclusive, zarówno w sferze kulturalnej, jak i cie
                                    > lesnej :)))
                                    W Polsce kosztuje to nieco więcej ale wybór nie mniejszy


                                    • wtopek Re: nie da sie obronic peerel zarzutem o obecnym 04.01.13, 14:29
                                      remez2 napisał:

                                      > wtopek napisał:
                                      >
                                      > > Ależ Kuba dalej jest burdelem...może nie dla sąsiada z północy, ale dla K
                                      > anadyj
                                      > > czyków i wszelakich nacji europejskich.
                                      > Zszedłeś na grząski grunt.

                                      a to dlaczego? w Varadero Kubanczycy jako goście hotelowi nie funkcjonują :)))

                                      > > co więcej Kuba szczyci się najlepiej wykształconymi panienkami w branży,
                                      > większ
                                      > > ość to studentki, nauczycielki i inne absolwentki szkół wszelakich :)
                                      > Przede wszystkim piękne kobiety.

                                      owszem, tylko dlaczego reprezentantka słynnej medycyny kubańskiej musi sobie dorabiać po godzinach?

                                      > > będąc 2 miesiące na Kubie powinieneś to wiedzieć, że za 30 USD masz zapew
                                      > niony
                                      > > obsługę cały dzień i noc all inclusive, zarówno w sferze kulturalnej, jak
                                      > i cie
                                      > > lesnej :)))
                                      > W Polsce kosztuje to nieco więcej ale wybór nie mniejszy

                                      ufam słowom doświadczonego znawcy tematu :)))

                                      >
                                      >
                                      • remez2 Re: nie da sie obronic peerel zarzutem o obecnym 04.01.13, 14:58
                                        ufam słowom doświadczonego znawcy tematu :)))
                                        Bardzo ładnie z Twojej strony. Ale zgodnie z zasadą Gorbaczowa - dowieriaj, no prowieriaj.
                                • sibod Re: nie da sie obronic peerel zarzutem o obecnym 04.01.13, 15:46
                                  Na Kubie nie byłem, ale wiem, że każdy widzi to co chce widzieć.
                                  Jako, ze znam realia komunizmu i związanego z nim systemem społeczno - gospodarczym wiem, ze cudów nie ma. Z biedy żaden kraj nie staje się nagle rajem.
                                  Wiem też, że dziś komunistyczna władza Kuby ogłasza plan ratowania kubańskiego socjalizmu kapitalizmem.
                                  Czy pomoże on Kubańczykom zarabiającym dziś średnio 20 - 30 dolarów miesięcznie ?

                                  www.podatki.biz/artykuly/podatki-na-swiecie-kuba-przed-rewolucja_16_19433.htm
                                  www.panstwaswiata.pl/kuba/ceny-i-zakupy/
                                  Kuba czy tego chce czy nie, będzie zawsze burdelem dla swojego sąsiada.




                                  • wtopek Re: nie da sie obronic peerel zarzutem o obecnym 04.01.13, 21:18
                                    mojito dla turysty w Varedero (poza hotelem AI) albo w Havanie to ok. 5 USD (czarny rynek dolara kwitnie), na niedelekiej Dominikanie w Puerto Plata takie samo mojito kosztuje 2 USD

                                    o cenach towarów spożywczych i użytkowych niewiele można powiedzieć, ponieważ w sklepach prawie nic nie ma, obiad dla dwóch osób w "prywaciarskiej" knajpce to ok. 30 USD, na Dominikanie poniżej 20 USD...
                              • hummer Dania ma embargo 04.01.13, 14:23
                                sibod napisał:

                                > Kuba , Korea dwa bratanki... Żyjąc w raju podobnym do północno koreańskiego, by
                                > ć pierwszym czy trzecim to mało istotne.

                                Załóżmy, że całkowita współpraca handlowa z Danią jest zakazana. Nie mogą eksportować klocków Lego, ryb czy piwa. Nie mogą importować paliw.

                                Po 5 latach w Dani zniknąłby obornik, jako pełnowartościowe źródło białka.
                                Do sytuacji na Kubie przyłożył się Zachód z SZA na czele.
                                • wtopek Re: Dania ma embargo 04.01.13, 14:32
                                  1. Dania to kraj wolnorynkowy

                                  2. Danię musiałby objąć embargiem cały świat, a nie tylko Niemcy :)))
                                  • hummer Re: Dania ma embargo 04.01.13, 14:35
                                    wtopek napisał:

                                    > 1. Dania to kraj wolnorynkowy
                                    >
                                    > 2. Danię musiałby objąć embargiem cały świat, a nie tylko Niemcy :)))

                                    Embargo takie jak na Kubie. Trudno mówić o wolnym rynku, gdy ma się embargo. Dania miałaby swój wolny rynek u siebie.
                                    • wtopek Re: Dania ma embargo 04.01.13, 14:39
                                      Kuba może handlować z całym światem oprócz USA, a i tak USA są największym dostawcą żywności na Kubę

                                      problem tkwi nie w embargu tylko w realsocu...

                                      u nas Urban też winił Reagana za braki żywności i zdechnięte brojlery, którym karmy nie potrafiła zapewnić prężna socjalistyczna gospodarka :)))
                                      • hummer Re: Dania ma embargo 04.01.13, 14:50
                                        wtopek napisał:

                                        > Kuba może handlować z całym światem oprócz USA, a i tak USA są największym dost
                                        > awcą żywności na Kubę

                                        Doprawdy? To dlaczego kubańskie cygara są takie drogie? Choćby i w Polsce?

                                        > problem tkwi nie w embargu tylko w realsocu...
                                        >
                                        > u nas Urban też winił Reagana za braki żywności i zdechnięte brojlery, którym k
                                        > army nie potrafiła zapewnić prężna socjalistyczna gospodarka :)))

                                        Tego nie idzie jeść :)
                                        • wtopek Re: Dania ma embargo 04.01.13, 14:56
                                          a dlaczego whisky single malt Lephroaig albo Glenlivet jest taka droga, mimo, że szkocji nikt nie objął embargiem?

                                          sugerujesz, że przed 1960 kubańskie cohibas palili proletariusze za drobne na waciki?

                                          no jak to, przecież m.in. w tym wątku przekonują nas, że żywność w peerelu była jakościowo i smakowo cud i miód :)))
                                • boblebowsky Re: Dania ma embargo 04.01.13, 15:01
                                  hummer napisał:

                                  > sibod napisał:
                                  >
                                  > > Kuba , Korea dwa bratanki... Żyjąc w raju podobnym do północno koreańskie
                                  > go, by
                                  > > ć pierwszym czy trzecim to mało istotne.
                                  >
                                  > Załóżmy, że całkowita współpraca handlowa z Danią jest zakazana. Nie mogą ekspo
                                  > rtować klocków Lego, ryb czy piwa. Nie mogą importować paliw.
                                  >
                                  > Po 5 latach w Dani zniknąłby obornik, jako pełnowartościowe źródło białka.
                                  > Do sytuacji na Kubie przyłożył się Zachód z SZA na czele.


                                  Oczywiście, a naszą wykończyło embargo Regana i strajki. A taka wydajna i dobrze rokująca była przecież:))
                          • lech1966 Re: nie da sie obronic peerel zarzutem o obecnym 04.01.13, 13:03
                            sibod napisał:

                            > Żeby zrozumieć realia epoki Gierka, trzeba choć trochę uzmysłowić sobie czym by
                            > ł tzw. plan 5-letni i jaką rolę odegrała w nim drukowana bez pokrycia złotówka
                            > .
                            > Czym była tzw. polska tania siła robocza , a dokładnie jaka była pensja najniżs
                            > za i średnia polskiego pracownika w stosunku do dolara w zestawieniu do importu
                            > i eksportu.
                            > I to co najważniejsze ; trzeba wiedzieć jaka była wówczas cena paliwa i skąd by
                            > ło sprowadzane.
                            > I tu kłania się tzw. parasol RWPG pod nadzorem CCCP ( ZSRR ) z rublem transfero
                            > wym.
                            > Ni mniej ni więcej, bez ZSRR nie ma co marzyć i mówić o cudach Gierkowskich.
                            > Padł ZSRR padła Kuba i Korea Pn. Gdybyśmy trwali dalej w tamtym sysemie bylibyś
                            > my po Korei na trzecim miejscu w spożywaniu wróbli i trawy.
                            >
                            > A właśnie owa cena jest tym najważniejszym czynnikiem.

                            Tak,,to jest prawda,,Ale druga prawda dzisiejsza jest taka ze paliwa, ceny lekow mamy europejskie,,,ale zarobki jak w PRL-u. Nie wiem skad sie bierze srednia krajowa,, Albo jest liczona z ksiezyca albo prezesi duzych panstwowych firm i cała armia urzedników, słózb tak duzo zarabiaja...zarabiajacych ponizej marginesu socjalnego przybywa,,ale jednak ludzie jakos zyja,,skoro wiec nie moga zarobic to pozostaje krasc jak w PRL...Rozumiem kryzys,,,ale zeby były takie podziały to chyba troche przesada w panstwie rzekomego prawa Tuska..Wyglada na to ze sie ni nie zmieniło,,,tylko słóżb nam przybyło, i krasc juz nie ma co.. Zpytaj ile zarabia ekspedientka w sklepie itp,,,itd..
                        • ekmat następny propagandysta 04.01.13, 14:26
                          w podobnej sytuacji jak my, byli Czesi. Jakoś nie zbankrutowali, mentalność ich nie została zaburzona / co to znaczy// konkurują na rynkach międzynarodowych itp Może my jesteśmy
                          słabsi cywilizacyjnie, bardziej kapuściano- ziemniaczani?
                          • calun_torunski nastepne psie klamstwo ekamat 04.01.13, 14:33
                            > w podobnej sytuacji jak my, byli Czesi. Jakoś nie zbankrutowali, mentalność ich
                            > nie została zaburzona / co to znaczy// konkurują na rynkach międzynarodowych i
                            > tp Może my jesteśmy słabsi cywilizacyjnie, bardziej kapuściano- ziemniaczani?

                            Czesi maja dokladnie takie same problemy jak my, maja takie same problemy ze scheda po komunizmie
                          • wtopek Re: następny propagandysta 04.01.13, 14:33
                            przed wojną między nami a Czechami była przepaść

                            w '89 też byli dużo do przodu

                            obecnie praktycznie nie ma różnic

                            to tyle w temacie czeskiego "postępu" :)))
                          • hummer Czesi od czasów Husa 04.01.13, 14:41
                            ekmat napisała:

                            > w podobnej sytuacji jak my, byli Czesi. Jakoś nie zbankrutowali, mentalność ich
                            > nie została zaburzona / co to znaczy// konkurują na rynkach międzynarodowych i
                            > tp Może my jesteśmy
                            > słabsi cywilizacyjnie, bardziej kapuściano- ziemniaczani?

                            Nie mają balastu watykańskiego. I widać różnicę. U nas Katedra Wawelska jest własnością KrK. W Czechach Katedra na Hradczanach jest własnością Czech.
                            • wtopek Re: Czesi od czasów Husa 04.01.13, 14:46
                              Czechom złamano kręgosłup pod Białą Góra

                              a co ma "balast watykański" do rzeczy to już chyba tylko wszyscy święci wiedzą :)
                              • hummer Re: Czesi od czasów Husa 04.01.13, 14:48
                                wtopek napisał:

                                > Czechom złamano kręgosłup pod Białą Góra
                                >
                                > a co ma "balast watykański" do rzeczy to już chyba tylko wszyscy święci wiedzą
                                > :)

                                Nastawili sobie wypędzając Niemców Sudeckich. Różnice są choćby w dochodach.
                                W Polsce wynagrodzenie GUS podaje jako średnią arytmetyczną. Czeski odpowiednik liczy medianę.
                                • wtopek Re: Czesi od czasów Husa 04.01.13, 14:57
                                  w dochodach? zarobki są podobne

                                  pojedź na czeską prowincję, wygląda tak samo albo gorzej on każdej naszej pipidówy
                                  • hummer Re: Czesi od czasów Husa 04.01.13, 17:12
                                    wtopek napisał:

                                    > w dochodach? zarobki są podobne

                                    Średnie podobne choć inaczej liczone. Przez to na czeskiej wsi masz knajpy jak na Krakowskim Przedmieściu.

                                    > pojedź na czeską prowincję, wygląda tak samo albo gorzej on każdej naszej pipid
                                    > ówy

                                    W każdej wsi karczma - piwo leje się strumieniami, ludziska się bawią, drogi nie przypominają szwajcarskiego sera.

                                    Nie musisz w Polsce jechać na pipidówę. Przekrocz rogatki Warszawy i diabeł mówi dobranoc.
                                    • wtopek Re: Czesi od czasów Husa 04.01.13, 21:13
                                      hummer napisał:

                                      > wtopek napisał:
                                      >
                                      > > w dochodach? zarobki są podobne
                                      >
                                      > Średnie podobne choć inaczej liczone. Przez to na czeskiej wsi masz knajpy jak
                                      > na Krakowskim Przedmieściu.

                                      nie, na Krakowskim Przedmieściu są knajpy jak w Pradze, we wiochach są gospody jak w naszym Pierdziszewie, nyczym się nie rózniące

                                      >
                                      > > pojedź na czeską prowincję, wygląda tak samo albo gorzej on każdej naszej
                                      > pipid
                                      > > ówy
                                      >
                                      > W każdej wsi karczma - piwo leje się strumieniami, ludziska się bawią

                                      to tak ja u nas, prawie w każdej wsi jes zajazd

                                      , drogi ni
                                      > e przypominają szwajcarskiego sera.

                                      10 lat temu przyznałbym ci rację, dziś sławetne czeskie (i słowackie) doskonałe drogi to mit, niewiele rożnią się od naszych, śmiem twierdzić, że nasze lokalne są lepsze, a ichniejsze autostrady też lata świetności mają za sobą

                                      >
                                      > Nie musisz w Polsce jechać na pipidówę. Przekrocz rogatki Warszawy i diabeł mów
                                      > i dobranoc.

                                      to tak jak w Czechach, zawsze zastanawiałem się dlaczego wiochy i miasteczka po 16 po południu i w weekendy wyglądają jak wymarłe, nowe budownictwo jednorodzinne można policzyć na placach ręki, bloki z wielkie płyty (obecne prawie w każdej wsi) są nieotynkowane i nieocieplone....


                                      >
                            • boblebowsky Re: Czesi od czasów Husa 04.01.13, 14:58
                              hummer napisał:

                              > ekmat napisała:
                              >
                              > > w podobnej sytuacji jak my, byli Czesi. Jakoś nie zbankrutowali, mentalno
                              > ść ich
                              > > nie została zaburzona / co to znaczy// konkurują na rynkach międzynarodo
                              > wych i
                              > > tp Może my jesteśmy
                              > > słabsi cywilizacyjnie, bardziej kapuściano- ziemniaczani?
                              >
                              > Nie mają balastu watykańskiego. I widać różnicę. U nas Katedra Wawelska jest wł
                              > asnością KrK. W Czechach Katedra na Hradczanach jest własnością Czech.


                              Wiadomo.... u nas państwo całkowicie podporządkowane kościołowi poprzez konkordat.
                              Czesi nie mieli też tych strajków, które były winne zapaści naszej gospodarki.
                              :))
                              • sjs2011 Re: Czesi od czasów Husa 05.01.13, 09:13
                                > > Nie mają balastu watykańskiego. I widać różnicę. U nas Katedra Wawelska j
                                > est wł
                                > > asnością KrK. W Czechach Katedra na Hradczanach jest własnością Czech.
                                > Czesi nie mieli też tych strajków, które były winne zapaści naszej gospodarki.
                                > :))
                                Czyli u nas koszty utrzymania Katedra jest utrzymywana przez kościół a w Czechach przez państwo - gdzie ty widzisz tu zysk dla państwa?
                                Strajki były przyczyną zapaści twierdzisz?
                                Strajki były spowodowane zapaścią i niewiarygodną niewydolnością ustroju dla idiotów
                                • boblebowsky Re: Czesi od czasów Husa 05.01.13, 23:32
                                  Ironia kolego, ironia:))

                                  sjs2011 napisał:

                                  > > > Nie mają balastu watykańskiego. I widać różnicę. U nas Katedra Wawe
                                  > lska j
                                  > > est wł
                                  > > > asnością KrK. W Czechach Katedra na Hradczanach jest własnością Cze
                                  > ch.
                                  > > Czesi nie mieli też tych strajków, które były winne zapaści naszej gospod
                                  > arki.
                                  > > :))
                                  > Czyli u nas koszty utrzymania Katedra jest utrzymywana przez kościół a w Czecha
                                  > ch przez państwo - gdzie ty widzisz tu zysk dla państwa?
                                  > Strajki były przyczyną zapaści twierdzisz?
                                  > Strajki były spowodowane zapaścią i niewiarygodną niewydolnością ustroju dla id
                                  > iotów
                          • sjs2011 Re:Czechosłowacja a Polska 05.01.13, 09:25
                            Gdzie widzisz podobieństwa między nami a Czechami?
                            Mordowali im inteligencję najpierw w w latach 39-41 wspólnie NKWD i Gestapo?
                            Tak na marginesie to najpierw był Katyń a dopiero później Auschwitz.
                            Wywozili im inteligencję na Sybir?
                            Wywozili im ludzi na roboty do Niemiec?
                            Palili im zdobyte miasta Sowieci?
                            Przesiedlali im miliony ludzi?
                            Stracili jakieś tereny po II WS?
                            Wywozili im byłych partyzantów w latach 44-56 na zesłanie do Sowietów?
                            Trzymali ich tam w gorszych warunkach niż jeńców niemieckich?
                            Zaniżano im celowo poziom życia przez nałożenie darmowych dostaw do Sowietów?
                            Ograniczano im tak jak nam dostęp na studia? - w 1989 roku mieliśmy nie licząc Albanii najniższy wskaźnik ludzi z wyższym wykształceniem.

                            • ekmat Re:Czechosłowacja a Polska 05.01.13, 12:17
                              Pohamuj się trochę sjs2011 w tym słowotoku . bo bzdurzysz troszkę
                              - Czeska inteligencja nie wpadła na pomysł powstania tak jak to zrobiła polska inteligencja
                              Miano to Czechom za złe. Czeska inteligencja nie sposkowała. Też miano jej to za złe
                              Powinna złożyć daninę największą

                              - Czechów na Sybir nie wywozili. Zwłaszcza inteligencji. Wśród wywiezionych Polaków
                              inteligencji stanowili mniejszość znaczna

                              - na roboty do Niemiec wiele osób zgłaszało się dobrowolnie

                              - Sowieci palili miasta zdobyte na Niemcach. Raz jako skutek działań wojennych, dwa jako odwet za spalone ich miasta. Krakowa, Łodzi czy Lublina Sowieci nie spalili

                              - przesiedlenia w Czechach miały miejsce. Państwo Czechosłowacja straciła tereny po 2 wojnie

                              - darmowe dostawy do sowietów / wiesz napewno, że darmowe / jeśli były nie dotyczyły
                              wyłącznie nieszczęsnych Polaków. Przemysł czeski pracował całą parą na rzecz obożu
                              państw układy warszawskiego. My przemysłu nie mieliśmy więc węgiel, kartofelki najwyżej

                              - nic mi nie wiadomo jakoby obnużano nam dostęp do studiów. Fakt, były egzaminy wstępne
                              dla niektórych nie do pokonania. Teraz egzaminów brak, dyplom studiów ma wartość niższą
                              od prawa jazdy, Magister sprzedaje wędlinę w sklepie

                              Czesi po 68 roku przeszli bardzo trudny czas. Powoli się z tego otrząsnęli i maja dzi produkt krajowy brutto liczony na jednego mieszkańca bodajże 26 tys USD. A my? Mają zadłużenie
                              zagraniczne na poziomie 64 mld USD. A my. Słyszałeś o czeskiej emigracji zarobkowej w skali
                              znaczącej? Zapoznaj się jak funkcjonuje tam służba zdrowia, szkolnictwo, opieka przedszkolna,
                              czytelnictwo książek, średnia długośc życia i parę jeszcze parametrów świadczących o cywilizacyjnym rozwoju a nie stagnacji
                              • calun_torunski Czechoslowacja a Czechy ... 05.01.13, 12:35
                                jakos gladko przeszlas do pominiecia Slowacji

                                jesli mowisz o inteligencji czeskiej przed wojna to jest z tym duzy problem - przed wojna w Czechach inteligencja byla niemieckojezyczna, w Pradze ukazywalo sie kilka magazynow literackich w jezyku niemieckim, w zasadzie literatury niemieckiej nie tlumaczono tylko czytano w oryginale, ogolnie rzecz biorac inteligencja czeska dzieki swojej malej liczebnosci nie stanowila problemu dla okupantow, za rzadow komunistow tez nie bylo problemu z kontrolowaniem i zastraszaniem jej, bez koniecznosci wywozenia na Sybir
                          • gandalph Re: następny propagandysta 07.01.13, 11:43
                            ekmat napisała:

                            > w podobnej sytuacji jak my, byli Czesi. Jakoś nie zbankrutowali, mentalność ich
                            > nie została zaburzona / co to znaczy// konkurują na rynkach międzynarodowych i
                            > tp Może my jesteśmy
                            > słabsi cywilizacyjnie, bardziej kapuściano- ziemniaczani?
                            Czesi nie byli "w podobnej sytuacji". Czechosłowacja już przed wojną stała gospodarczo wyżej niż Polska, a pod wieloma względami nawet wyżej niż sąsiednia Austria. Po drugie, w wyniku zbiegu okoliczności Czechosłowacja w czasie wojny nie poniosła ani tak wielkich strat ludnościowych, jak my, ani takich zniszczeń wojennych (w sensie materialnym).
                            Po drugie, od 1947 r. aż po 1989 r., z krótką przerwą w czasie tzw. praskiej wiosny, mieli rządy zamordystów, co nie pozostawało bez wpływu na sytuację międzynarodową i gospodarczą. Krótko mówiąc, Czesi nie byli tak zadłużeni jak Polska, bo nikt im nie dawał kredytów.
                            Zgodzę się z tym, że mentalność Czechów jest nieco inna, ale ona jest lepsza na normalne czasy, nie wtedy, kiedy trzeba walczyć. Nie jest więc przypadkiem, że to właśnie w Polsce a nie w Czechosłowacji zaczął się ferment w bloku sowieckim. Czechów dużo łatwiej było spacyfikować, co dowiódł rok 1968. W Polsce ryzyko takiej imprezy było bez porównania większe.
    • gandalph Zupełnie nie rozumiem, jak można wychwalać PRL 05.01.13, 19:58
      No chyba, że w 1989-90 roku ktoś miał jeszcze na tyłku kółko od nocnika i PRL zna jedynie z opowiadań dziadziusia-sekretarza KW PZPR albo, co gorsze, sam jest tym ex-sekretarzem.
      PRL trwał mniej lub bardziej formalnie od 1944 do 1989 r., ale jego skutki odczuwamy do dzisiaj i odczuwać będziemy jeszcze bardzo długo, aż wymrą ostatni emeryci/renciści, którzy swoją karierę zawodową zaczęli przed 1989 r., bowiem ich renty/emerytury są nie dość, że zupełnie niewspółmierne do wysokości składek płaconych WTEDY, to jeszcze te składki zostały przefrymarczone w tamtym okresie. Przypomnę również, że dopiero bodaj w październiku ub. roku Polska zapłaciła ostatnią ratę długów gierkowskich, czyli tych, które PRL zaciągnął za granicą; to oznacza upływ ponad 30 lat od odejścia tak wychwalanego przez niektórych Edwarda Odnowiciela i 23 lata od upadku PRL.
      Rzecz jasna, sposób widzenia PRL jest różny, zależnie od pokolenia. Ktoś, kto urodził się powiedzmy u schyłku lat 70-ych będzie pamiętać tylko puste półki sklepowe z dyżurnym octem. Ktoś, kto urodził się za "środkowego Gomułki" może z rozrzewnieniem wspominać lata 70-te jako epokę (pozornego) dobrobytu: małego Fiata, M3 na 30 m. kw., meblościankę i wczasy w Bułgarii. Pokolenie wcześniejsze będzie mieć przed oczami szarzyznę i siermiężność epoki Gomułki, a nieliczni, którzy jeszcze są na tym padole, będą pamiętać strach i beznadzieję czasów Bieruta (albo wręcz przeciwnie, czas niebywałych karier: prosto z obory na salony ministerialne. Bo też powiedzmy sobie szczerze, PRL to, zwłaszcza na początku, rządy kompletnych ciemniaków, ex-pastuchów i świniopasów, którzy porobili kariery przy wsparciu czołgów i bagnetów sowieckich. Bywało też i tak, że zdążył się przefarbować były szmalcownik czy konfident gestapo).
      Na tym tle epoka Gierka prezentuje się pozornie korzystnie; głęboko wierzę w to, że on sam chciał dobrze, ale wyszło jak zwykle. Bo też, czego komuniści się nie chwycili, to spaprali. Podstawowa przyczyna niepowodzenia Gierka była taka, że on sam i jego ekipa, poza nielicznymi wyjątkami, nie zdawali sobie sprawę ze skali przemian technicznych i technologicznych na Zachodzie i że wyroby produkowane na zasadzie licencji i w fabrykach budowanych za pożyczone pieniądze będą mało atrakcyjne dla odbiorców na Zachodzie i w związku z tym wysiłek finansowy i organizacyjny kraju pójdzie na marne. Doszedł też jeszcze jeden czynnik: nie wystarczyło wziąć kredyt, kupić licencję, wybudować zakład (w domyśle po to, aby produkcją spłacić zaciągnięte kredyty). Przykład pierwszy z brzegu - zakłady produkujące proszek do prania na licencji firmy Henkel. Okazało się, że polskie komponenty, np. siarczan magnezu, nie trzymają norm. Budowa jednej fabryki (proszku do prania) pociągała za sobą albo konieczność importu składników, albo budowę kolejnej fabryki. I tak dalej. Nie wzięto poza tym pod uwagę tego, że m.in. w związku z kryzysem naftowym lat 1973-4 Zachód zaczął odchodzić od produkcji energo- i materiałochłonnej. Tymczasem nasze technologie i nasze zakłady, również te licencyjne, już są przestarzałe, jakkolwiek nowatorskie w warunkach lokalnych. A ilu zakładów w ogóle nie ukończono do 1989 r.? Pieniądze utopiono a produkcji - nima.
      • ekmat Gandalph nie powtarzaj za agitkami 06.01.13, 19:46
        O Gierka długach szczególnie dużo mówiła następna ekipa czyli Jaruzelskiego. Potem to trochę przycichło a ostatnio przypomniano przy okazji spłaty. Nikt dokładnie nie wie ile te długi wynosiły w 1980 roku. Raz podaje się 18 mld, innym razem 22 mld jeszcze innym 24 lmd usd. Nawet była już info o 30 mld długu Gierka. Długi te to zobowiązania krótko ale i długookresowe, stąd spłata do dnia dzisiejszego. Na co te długi poszły? Głównie, bo w 70 proc na inewstycje czyli budowę 570 nowych fabryk. Część z nich sprzedano i do 2003 roku uzyskano z tej sprzedarzy 40 mld uds. A więc już spłacono dług. Ale część została sprywatyzowana i wartość włpływów z tego tytułu szacuje się na podobna jak ze sprzedarzy kwotę. Zatem o jakich długach mowa gdy część z nich , dokładniej połowę nam umorzono?
        Mówiąc o zadłużaniu warto się odnieść do obecnej sytuacji. Wyniosło ono już 74 mld usd. problem w tym ,że nie powstają zakłady pracy. W większości te kredyty idą na konsumpcje
        Nie będzie co sprzedawać. Inny problem to zadłużenie wobec ZUS. I z tej perspektywy pkres zadłużania gierkowskiego tak żle nie wygląda jak się próbuje go przedstawić

        Żyłem w tamtych latach i niestety, wstyd się przyznać, nie widziałem sklepu z samym tylko octem. Kupowałem codziennie chleb, mleko, ser, makaron , dżem i dziesiątki podobnych.
        Co oczywiście nie oznacza ,że nie było braków i to wcale potęznych. Dotyczy to jednak
        stosunkowo krótkiego okresu a nie całej PRL. To tak gwoli ścisłości

        Bzdurzysz diagnozując przyczynę niepowodzenia ekipy Gierka. Nie w niewiedzy ówczesnej ekipy jest przyczyna. Czy obecnie kraje będące na granicy bankructwa są rządzone przez pastuchów czy świniopasów? Czy myślisz, że jak kredytowano fabrykę , która będzie się spłacała produktami, nie uwzględniano zmian techmologicznych? Kredytujący byłby aż tak głupi?

        Prezentujesz, niestety nie obraż się, naiwne widzenie świata. Takie z artykułów i to nizbyt skomplikowanie pisanych. Zycie także ówczesne było niestety i jest bardziej skomplikowane
        • gandalph Zmień pieluchę 07.01.13, 01:21
          Czasy Gierka dobrze pamiętam z autopsji - to raz.
          Długi Gierka...
          Ile tego było, dokładnie nie wiadomo, bo też to była jedna z największych tajemnic PRL. Jest faktem, że w 1980 r. było tego ponad 20 mld ówczesnych dolarów, przy czym już u schyłku Gierka było tak, że nowymi kredytami spłacano stare. Ponieważ pod koniec '80 Polska straciła zdolność spłaty rat bieżących, zadłużenie zaczęło narastać lawinowo. (W 1981 albo 1982 Polska w ogóle zawiesiła obsługę długu. Nie ma więc mowy o żadnych kredytach długoterminowych). Nie zapominaj poza tym, że znaczną część zadłużenia w Klubie Paryskim i Londyńskim nam umorzono po 1989 r.
          Kolejny mit to porównywanie obecnego zadłużenia z ówczesnym. Nie zapominaj o tym, że gdy mowa o długach Gierka, chodzi tylko i wyłącznie o długi w walucie wymienialnej, nie mówimy w ogóle o długach państwa wobec własnych obywateli: 1. konta walutowe de facto skonfiskowane 13.12.1981, 2. książeczki mieszkaniowe i oszczędnościowe, nigdy nie zwaloryzowane, 3. książeczki samochodowe i przedpłaty na samochód, wreszcie 4. renty i emerytury: składki ZUS płacone w tamtych czasach to były grosze, rzędu paru dolarów, ale emerytury są wypłacane dzisiaj w zupełnie innej wysokości. Jak to wszystko uwzględnisz, to się okaże, że PRL zostawił III RP niezły pasztet do spłacenia. A zadłużenie dzisiejsze obejmuje wszystko!
          Poza tym, możliwości płatnicze Polski dzisiaj są nieporównywalnie wyższe niż za Gierka. Cały nasz eksport w walutach wymienialnych nie przekraczał 10 mld ówczesnych dolarów; przecież nie można było złotówkami ani rublami spłacać długów zaciągniętych na Zachodzie. Dzisiaj eksport do samych Niemiec jest wyższy niż ówczesny CAŁY eksport.
          Mówisz, że kredyty zostały wydatkowane na nowe fabryki, i co z tego?
          Mnóstwo obiektów zostało rozgrzebanych i nigdy nie ukończonych, czyli pieniądze poszły w p...u!
          Obiekty ukończone były przestarzałe już w momencie rozpoczęcia budowy; przecież nikt przy zdrowych zmysłach nie sprzedaje licencji na najnowsze technologie. Jakby tego było mało, kryzys naftowy 1973-4 spowodował bardzo poważne zmiany technologiczne na świecie - w kierunku oszczędności energii, paliwa i surowców. Polskie wyroby, nie spełniając tych kryteriów, już były więc podwójnie przestarzałe. Nie chcę się rozpisywać, dlatego powiem krótko: większość tych wspaniałych obiektów-cudów gierkowskich w 1989-90 roku miało wartość gruntu, na którym stały minus koszty rozbiórki. A długi za ten pasztet skończyliśmy spłacać parę miesięcy temu.
          A jeśli nie wierzysz w to, co piszę, to sobie poszukaj na YouTube cykl "Kulisy PRL", jest tego ~40 odcinków, a zwłaszcza wypowiedzi ówczesnych ekonomistów: Bożyka i Sadowskiego. Poczytaj też jakąś dobrą historię gospodarki Polski.
          Powtórzę na koniec: Gierek chciał dobrze, ale wyszło jak zawsze - komuniści spaprali wszystko, czego się tknęli. (Przy okazji uwaga: to, że Gomułka był skąpy i ostrożny, to jedna prawda, ale druga to taka, że jemu nikt nie dałby takich kredytów). Takiego ciężaru inwestycji, jak za Gierka, nie udźwignęliby nawet szejkowie naftowi; dlatego to wszystko się posypało.
          • calun_torunski swiete slowa Gandalph - podpisuje sie pod 07.01.13, 07:44
            twoimi tekstami i dziwie sie ze ludzie wyprali ze swiadomosci te wykrzywiona rzeczywistosc peerel

            oprocze tego co napisales byly i gorsze zjawiska - zmuszanie Mazurow i Slazakow do wyjazdu - w zamian RFN dawala kredyty na kolejne szalenstwa Gierka

            forum.gazeta.pl/forum/w,28,141557000,141557000,Gierek_sprzedawal_Slazakow_i_Mazurow_za_kredyty.html
          • ekmat Gandalph proponuję Ginkgo Bilboa.... 07.01.13, 12:04
            - nie jest prawdą,że długi Gierka były jedną z największych tajemnic PRL, jeśli okres PRL
            liczymy do 1989. Ekipa, która usuneła Gierka nagłośniła sprawę długów do potężnych
            rozmiarów.

            -za czasów Gierka nie zawieszano spłat zadłużenia. A spłaty jednych kredytów innymi to powszechnie stosowana praktyka także w III RP

            - kredyty długoterminowe nie były Polsce wypowiedziane

            - jeśli piszemy o tzw długach Gierka to tylko tych zaciągniętych do sierpnia 1980. I jeszcze
            jedno: mowa tylko o zadłużeniu zagranicznym. Zadłużenie wewnętrzne to inny temat
            i nie mieszaj tych spraw

            -,, mnódtwo obiektów zostało rozgrzebanych,, stwierdzasz uczenie. Mnóstwo, to znaczy ile?
            Podałel liczbę zakładów wybudowanych czyli zakończonych

            -,,co z tego, że wydatkowano na fabryki,, mało inteligentnie zapytujesz. Określenie fabryki jest
            tu umowne. To także np port północny. A w takim przemyśle energetycznym jakoś 30 lat
            eksploatujemy gierkowskie elektrownie i najważniejsze linie przesyłowe. To z tego

            - porównywanie zadłużenia tamtego z ówczesnym dotyczyło jedynie zużycia tych kredytów
            Gierek wybudował blisko 600 obiektów przemysłowych, które częściowo sprzedano
            uzyskując za to kwotyznacznie przewyższające zadłużenie zagraniczne. Te , które pozostały
            własnością państwa znakomicie funkcjonują. Długi obecne są konsumowane w postaci np stadionów. akwaparków i innych. To ta różnica

            - nie jest prawdą,że długi Gierka były długami wyłącznie w walucie wymienialnej. Sposoby
            spłaty były różnorodne

            - łżesz ,że konta dewizowe zostały kiedykolwiek w PRL skonfiskowane. Albo nie rozumiesz co oznacza pojęcie konfiskata
            • gandalph Re: Gandalph proponuję Ginkgo Bilboa.... 07.01.13, 13:04
              ekmat napisała:

              > - nie jest prawdą,że długi Gierka były jedną z największych tajemnic PRL, jeśli
              > okres PRL
              > liczymy do 1989. Ekipa, która usuneła Gierka nagłośniła sprawę długów do potę
              > żnych
              > rozmiarów.
              >
              Tak, tak, była mowa o "potężnych rozmiarach", faktycznej kwoty nie podano nigdy.

              > -za czasów Gierka nie zawieszano spłat zadłużenia. A spłaty jednych kredytów in
              > nymi to powszechnie stosowana praktyka także w III RP
              >
              Spłaty zostały zawieszone bodajże jesienią 1981.

              > - kredyty długoterminowe nie były Polsce wypowiedziane

              ???

              >
              > - jeśli piszemy o tzw długach Gierka to tylko tych zaciągniętych do sierpnia 19
              > 80. I jeszcze

              Potem już tylko rosły odsetki oraz odsetki od odsetek.
              > jedno: mowa tylko o zadłużeniu zagranicznym. Zadłużenie wewnętrzne to inny te
              > mat
              > i nie mieszaj tych spraw

              Nie, to nie jest co innego. Chodzi o to, że dzisiejsze zadłużenie państwa, o jakim się mówi, to CAŁE zadłużenie, tymczasem te 20-27 mld $ długów gierkowskich to faktycznie tylko zadłużenie zagraniczne w walutach wymienialnych. Faktyczne zadłużenie PRL było o wiele większe.
              >
              > -,, mnódtwo obiektów zostało rozgrzebanych,, stwierdzasz uczenie. Mnóstwo, to z
              > naczy ile?
              A co to, mam ci podać kompletną listę? Poszukaj sobie, jeśli chcesz.

              > Podałel liczbę zakładów wybudowanych czyli zakończonych
              >
              > -,,co z tego, że wydatkowano na fabryki,, mało inteligentnie zapytujesz. Określ
              > enie fabryki jest
              > tu umowne. To także np port północny. A w takim przemyśle energetycznym jakoś
              > 30 lat
              > eksploatujemy gierkowskie elektrownie i najważniejsze linie przesyłowe. To z
              > tego
              No i co z tego, że eksploatujemy elektrownie gierkowskie? Po 1989 r. zużycie energii w Polsce znacznie spadło i były sprawy ważniejsze niż budowa nowych elektrowni.
              >
              > - porównywanie zadłużenia tamtego z ówczesnym dotyczyło jedynie zużycia tych kr
              > edytów
              > Gierek wybudował blisko 600 obiektów przemysłowych, które częściowo sprzedano
              > uzyskując za to kwotyznacznie przewyższające zadłużenie zagraniczne. Te , któ
              > re pozostały
              > własnością państwa znakomicie funkcjonują. Długi obecne są konsumowane w post
              > aci np stadionów. akwaparków i innych. To ta różnica

              Ty chyba czegoś nie rozumiesz. Owszem, za Gierka wybudowano bardzo wiele zakładów przemysłowych, tylko co z tego?
              To wszystko były technologie w najlepszym przypadku z końca lat 60-ych, a więc materiało- i energochłonne. Kryzys energetyczny 1973-4 wymusił na Zachodzie kompletną zmianę filozofii, w związku z tym polskie wyroby, i tak nie najnowocześniejsze choć atrakcyjne na rynku polskim, stały się kompletnie nieatrakcyjne dla odbiorców na Zachodzie. To był niezwykle istotny czynnik fiaska planów modernizacyjnych Gierka i tego, że zostaliśmy z badziewiem i masą długów.
              >
              > - nie jest prawdą,że długi Gierka były długami wyłącznie w walucie wymienialnej
              > . Sposoby
              > spłaty były różnorodne
              Może więc zdecydujesz się, jakie były długi Gierka, bo raz piszesz, że w walucie wymienialnej, raz, że nie w wymienialnej.
              >
              > - łżesz ,że konta dewizowe zostały kiedykolwiek w PRL skonfiskowane. Albo nie r
              > ozumiesz co oznacza pojęcie konfiskata

              Po 13 grudnia 1981 zablokowano możliwość wypłat waluty z kont walutowych oferując w zamian bony PKO lub złotówki. Jak to nazwać inaczej niż konfiskatą?
              • ekmat proponuję Ginkgo Bilboa Gandalphie.... 07.01.13, 17:26
                - informowano o wysokości długów Gierka min na fali krytyki tamtej ekipy. Należało uwąznie czytać ówczesne dzienniki

                - okres gierkowski to czas do sierpnia 1980

                - mówimy o długach zagranicznych z czasów Gierka czyli tych, które ponoć niedawno spłacono

                - pojęcie ,,mnóstwo,, jest grzybiarskie. W odniesieniu do omawianej tematyki zdobyłbyś się choć na określenie procentowe

                - co z tego , że ekspolatujemy elektrownie gierkowskie pytasz. Pytanie inteligentne. Ano to z tego,że te ekeltrownie nadal pracują, dają zatrudnienie, nie trzeba było dotychczas podobnych budować itp

                - czy technologie inwestycji gierkowskich były z lat 60 nikt nie wie. Bo jak to sprawdzić?
                Inwestycją był wspomniany port północny a także nowe linie kolejowe, blisko 2 tys km
                dróg w tym lokalnych. ITechnologie z lat 60? A 5 cementowni ? Jeśli to były technologie
                sprzed 7 - 10 lat to w tym przemyśle były nowoczesne. Co za technologiczne nowinki są
                wprowadzanie corocznie np w zakładach mięsnych?

                - nowoczesnych technologii nie mogliśmy z wielu powodów kupić ale i nie potrafilibyśmy
                ich wdrożyć bo nasze zacofanie do Europy zachodniej , tej uprzemysłowionej ,od setki przeszło lat było / i jest do dziś / niezmiennie znaczne

                - sprawdz co znaczy słowo konfiskata?

                - piszesz,że porównywanie tamtych długów z obecnymi nie ma sensu bo inna jest wartość dolara. Zgoda ,żatem spłacając długi Gierka obecnie spłacamu znacznie mniej i dlatego
                żaden to sukces

                - coś wspominałeś o eksporcie twierdząc ,że obecny gwarantuje bezpieczne zadłużanie. Otóż
                g----wno prawda. Obecną wartość naszego eksportu tworzy mały i średni biznes. Te firmy nie mają wielkich zysków i każde wahnięcie kursu złotego może te firmy szybko z rynku wyeliminować. Także struktura tego eksportu nie jest ciekawa. 20 % to przemysł motoryzacyjny. Jaki mamy wpływ na funkcjonowanie tego przemysłu wskazuje przykład tyski

                - nie jest prawdą,że nasze produkty którymi spłacaliśmy długi stały się w pewnym czasie nieatrakcyjne. Sprawdż czym spłacaliśmy długi to się zorientujesz co może być nieatrakcyjnego w nisko przetworzonych produktach. w rolno- spożywczych produktach itp
                • gandalph słuchaj no ekmat 07.01.13, 19:14
                  Pleciesz gorzej niż Piekarski na mękach.
                  PRL zbankrutował i nie ma o czym dyskutować. A gwoździem do trumny (nie przyczyną) było to, że tow. Gierek nabrał kredytów jak małpa kitu i nie było czym ich spłacać. Konkretna kwota jest tu mało istotna, bo i tak przekraczała możliwości spłaty i to jeszcze zanim w sierpniu '80 zaczęły się strajki. Poza tym wybudowano obiekty przemysłowe według technologii nie będących krzykiem techniki. Wiem np. od metalurgów, że Huta Katowice, sztandarowa inwestycja doby Gierka, była przestarzała zanim zaczęto jej budowę, już choćby dlatego, że była rodem z ZSRR, który innowacyjnością nie grzeszył; nie śledziłem postępów w metalurgii, ale wiem od znawców, że już w latach 70ych świat zaczął odchodzić od technologii wsadowej na rzecz produkcji ciągłej. To tylko jeden przykład! Poza tym, hutę budowano tak długo, a więc tak drogo, że w żaden sposób nie mogła być rentowna. W kręgach hutniczych ludzie wręcz się śmiali, że Huta pracuje w obiegu zamkniętym - co wyprodukuje, to zużywa na własną budowę.
                  Dodaj jeszcze do tego astronomiczne przerosty zatrudnienia w polskich zakładach; tam, gdzie na Zachodzie pracowało 100 ludzi, u nas 700-800. No to jakim cudem, do cholery, płace mogły być porządne? A i tak za wypłatę nie było co kupić, zwłaszcza od 1979r.?
                  Jest jeszcze inny aspekt sprawy: wybudowano obiekt X (produkujący w oparciu o licencję) i co się okazywało? Polskie surowce nie odpowiadały wymogom technologicznym, trzeba było albo je sprowadzać (za dolary), albo budować kolejną fabrykę. Tak było z surowcami do proszków do prania, do szkła optycznego (Jelenia Góra) i pewnie wiele innych. Pracowałem parę lat w firmie, która eksportowała (na Zachód) od lat 60-ych. Podstawowymi materiałami były rurki szklane i drut żelazo-niklowy. Oba surowce trzeba było importować z Zachodu, bo polskie "nie trzymały norm", a przecież hutnictwo było na piedestale!
                  Po drugie, PRL zostawił, oprócz długów zewnętrznych, całą masę długów wewnętrznych: książeczki mieszkaniowe (nie tak dawno czytałem, że jest jeszcze ileś tysięcy takich książeczek do rozliczenia), samochodowe, przedpłaty na fiaty 126p, itd., wreszcie ZUS ograbiony ze składek emerytalnych. No i hiperinflacja. To wszystko obciążało i obciąża III RP.
                  Dalej, wiele obiektów (nie wiem ile, procentowo) wybudowanych w czasach Gierka stało się kompletnym anachronizmem do czasu transformacji. Dodaj do tego środki zamrożone w obiektach nigdy nie ukończonych (a przecież ci, którzy je zaczęli budować, wypłaty brali). Dodaj do tego PGRy i spółdzielnie produkcyjne w rolnictwie, które nie osiągały nawet rentowności brutto. A jeszcze degradacja środowiska naturalnego w wyniku zaniedbań całego okresu PRL. To wszystko też obciążało III RP.
                  Podstawą eksportu był węgiel, teraz zaś okazuje się, że wydobycie węgla w Polsce jest generalnie nierentowne. A wtedy było? Nie, nie było, ale nie było nic innego, aby sprzedać za walutę wymienialną, pytanie w związku z tym jest takie: ile przeciętny obywatel dopłacał do każdej tony wyeksportowanego węgla, aby zdobyć parę "zielonych"? Inaczej mówiąc, ile przeciętnego Kowalskiego kosztowało zdobycie jednego dolara? Już wtedy cena FOB węgla australijskiego czy amerykańskiego w Rotterdamie była niższa niż polskiego. To też weź pod uwagę analizując księżycową ekonomię PRL. Jak myślisz, jak długo taka księżycowa ekonomia mogła trwać?
                  • calun_torunski ja jeszcze byl dodal, ze w 1980 roku RFN 07.01.13, 19:43
                    rozpoczal likwidacje ok 30% potencjalu produkcyjnego - przemyslu stalowego, weglowego i stoczniowego (i to nie pod wplywem konkurencji z Polski - tylko z Azji) czyli dokladnie w obszarach, w ktorych inwestowal Gierek - to wtedy dawne zaglebia przemyslowe Niemiec zniknely z powierzchni ziemi

                    dodatkowo czesto przywolywane sa dwa elementy systemy Gierka - nowoczesne zaklady przemyslowe i 100% zatrudnienie - co ciekawe, przywolujacy te argumenty nie widza, ze te argumenty wzajemnie sie wykluczaja

                    za Gierka trwalo tez tzw. "budownictwo eksportowe" - polskie firmy budowaly fabryki cheniczne, zapory, elektrownie, drogi w bratnich krajach arabskich - na tych budowach umoczone ok 2 miliardow USD !!!

                    no i oczywiscie najbardziej obciazajacy Gierka fakt wymuszania na Slazakach i Mazurach emigracji do Niemiec - zeby dostac w zamian jak najwieksze kredyty w DEM





                    • gandalph Re: ja jeszcze byl dodal, ze w 1980 roku RFN 07.01.13, 22:53
                      calun_torunski napisał:

                      > rozpoczal likwidacje ok 30% potencjalu produkcyjnego - przemyslu stalowego, weg
                      > lowego i stoczniowego (i to nie pod wplywem konkurencji z Polski - tylko z Azji
                      > ) czyli dokladnie w obszarach, w ktorych inwestowal Gierek - to wtedy dawne zag
                      > lebia przemyslowe Niemiec zniknely z powierzchni ziemi
                      >
                      Fakt! Zanikające górnictwo, hutnictwo, stocznie, przemysł włókienniczy i co tam jeszcze, właśnie w Europie Zach.
                      > dodatkowo czesto przywolywane sa dwa elementy systemy Gierka - nowoczesne zakla
                      > dy przemyslowe i 100% zatrudnienie - co ciekawe, przywolujacy te argumenty nie
                      > widza, ze te argumenty wzajemnie sie wykluczaja
                      Też fakt! Nowoczesność wiąże się m.in. ze zmniejszaniem zatrudnienia.
                      A tak przy okazji, gdzieś u schyłku Gierka (bodaj w 1978) powstał tzw. "Raport Rzymski", którego konstatacje brzmiały dla Polski niczym memento: rozwój mikroelektroniki i w konsekwencji totalna elektronizacja wszystkiego, co możliwe. Polska w ogóle na to nie była w stanie zareagować będąc w stanie zapaści gospodarczej. Wkrótce potem wszedł w życie DOS, twarde dyski i PC-y oraz mikroprocesory. Polski przemysł pozostał w dołkach z ręką w nocniku. Potem przyszedł czas "S", stan wojenny i 8 lat durnoty. Kto miał o tym myśleć?

                      >
                      > za Gierka trwalo tez tzw. "budownictwo eksportowe" - polskie firmy budowaly fab
                      > ryki cheniczne, zapory, elektrownie, drogi w bratnich krajach arabskich - na ty
                      > ch budowach umoczone ok 2 miliardow USD !!!
                      >
                      Też fakt. Indonezja i Birma jest nam winna paręset mln dolarów za dostawy uzbrojenia...
                      Byłbym zapomniał, była jeszcze pomoc dla Kuby Fidela Castro.

                      > no i oczywiscie najbardziej obciazajacy Gierka fakt wymuszania na Slazakach i M
                      > azurach emigracji do Niemiec - zeby dostac w zamian jak najwieksze kredyty w DE
                      > M
                      >
                      Niestety, prawda.
                  • ekmat Re: słuchaj no ekmat 07.01.13, 21:46
                    - nie debatujemy o bankructwie PRL. Teraz kiedy bankructwo jest modne, nic złego w tym
                    nie widzę, choć lepiej byłoby unikać takich sytuacji

                    - kredyty dają wtedy jak masz szanse spłacać. Głupcy te kredyty dawali?

                    - nie jest prawdą ,że nie było możliwości spłat zaciągniętych przez Gierka kredytów

                    - opinie naszych inżynierów o najnowszych technologiach raczej między bajki nalezy włożyć
                    Gdzie mieli dostęp do najnowszych? Skąd mieli wiedzę?

                    - przerost zatrudnienia wynikał z prostej przyczyny. Na czasy Gierka przypadł wyż demograficzny ubiegających się o pracę. Dodatkowo ok 2 mln osób. Pracę otrzymywali
                    a wraz z pracą spory socjal. Potem te 2 miliony okazało się zbędne więc wyjechali za
                    chlebem. Jeszcze jakby nast epne 2 mln wyjechało mielibyśmy pełen komfort. Gierek
                    niestety nie miał.

                    - przyspieszenie jakie zafundował Gierek oczywiście musiało boleśnie zderzyć się z naszym
                    opóznieniem cywilizacyjnym. Takie są koszty.

                    - ZUS obecnie, czyli 30 lat po czasach Gierka znalazł się w finansowych tarapatach. Wtedy to był pryszcz

                    - struktura naszego eksportu to nie tylko węgiel. Warto sięgnąć do roczników statystycznych
                    Sprawdż jak wiele się ta struktura zmieniła. Był jeszcze przemysł rolno- spożywczy,
                    morski, stoczniowy, budowy maszyn, chemiczny itp

                    - hiperinflacja to nie czasy Gierka. Przypominałem ale widać nie dosłyszałeś ,że mowa tu
                    nie o całym okresie PRL a o tzw czasach gierkowskich
                    • gandalph Re: słuchaj no ekmat 07.01.13, 23:09
                      Pier...lisz głupoty. Bankructwo PRL było prostą konsekwencją szaleństw ekipy Gierka i niesamowitego rozdęcia inwestycji.
                      Nikt przy zdrowych zmysłach nie bierze więcej kredytów niż może spłacić. Wniosek prosty: Gierek i spółka mieli kuku na muniu. Nawiasem mówiąc, ekonomiści (co trzeźwiejsi) ostrzegali już w 1973-4 roku.
                      Przerost zatrudnienia nie wynikał z wyżu demograficznego, bo 1. wszedł on na rynek pracy dopiero pod sam koniec lat 70-ych, 2. takie same przerosty zatrudnienia były i wcześniej, i później. Kres temu położyła dopiero transformacja ustrojowa.
                      ZUS znalazł się w tarapatach po 1980 r., bo wcześniej nie szastano na prawo i lewo rentami ani wcześniejszymi emeryturami. Ale podstawowa przyczyna jest zupełnie inna: do końca 1987 r. ZUS nie miał nawet osobowości prawnej, był agendą min.-fin. Działał w ten sposób, że wszystkie składki wrzucano do jednego kotła, z tego wypłacano bieżące świadczenia, a nadwyżki (a wtedy były takie!) były odprowadzane do min.-fin., który z tego finansował bieżące wydatki. Inaczej mówiąc, ówczesne składki zostały już dawno temu przepieprzone (ale emerytury obciążają III RP). Dopiero od 1 stycznia 1988 ZUS został z powrotem wyodrębniony, ale z pustą kasą.
                      Podstawą naszego eksportu był węgiel. Mit eksportu statków możesz sobie włożyć, wiesz, gdzie. Polska produkowała tylko stalowe skorupy, cała reszta była z zewnątrz. Zresztą tym nie ma się co chlubić, bo cała Europa wygaszała przemysł stoczniowy. Już nie mówię o tym, że największym odbiorcą statków był ZSRR, a z tego profitów nie mieliśmy żadnych.
                      Do 1989 r. Polska była importerem żywności, a nie eksporterem, zapominasz o imporcie ogromnej ilości paszy. Rzecz w tym, że zwykły Kowalski tego nie oglądał, więc mu się wydawało, że Polska jest eksporterem żywności.
                      • niegracz umowa turystyczna z Kubą do 2000 roku 07.01.13, 23:22
                        wczasy z FWP

                        www.youtube.com/watch?v=66PHCM0UVeg&playnext=1&list=PLDF5003EE61548AB7&feature=results_main
                      • calun_torunski KGHM, wegiel, stocznie i statki ... 08.01.13, 09:17
                        za czasow peerel Polska byla wielkim eksporterem miedzi i wegla - i mimo posiadania dziesiatkow fabryk kabli, zakladow chemicznych i farmaceutycznych - importerem kabli i farmaceutykow, nawet przemysl stoczniowy kupowal kable do statkow za granica, to co produkowano w Polsce byli nisko przetworzone, w najnizszej grupie produktowej

                        przemysl stoczniowy nie byl w stanie produkowac statkow premiowych - m in wycieczkowcow czy chemikaliowcow, czy statkow specjalistycznych o duzym tonazu - gdzie oprocz jakosci wykonania liczyla sie terminowosc i gwarancje bankowe na ogromne kwoty


                      • ekmat Re: słuchaj no gandalph..... 08.01.13, 12:07
                        - opowiadasz androny o jakimś szaleństwie ekipy Gierka. A co powiesz o ekipach Grecji, Irlandii, Portugalii? Co powiesz o innych będących krok przed bankructwem? Twierdzisz
                        że nadmiernie rozdęto inwestycje. Nie w wielkości inwestycji był problem a w zbiegu kilku niekorzystnych dla nas sytuacji międzynarodowych. Takiej liczby inwestycji chyba w najbliższym stuleciu nie będzie , choć trzeba bo: sypie sie kolej, trzeszczy energetyka itp

                        - ekonomiści zawsze mają rady dobre. Na każdą sytuację. Przykład znany ekonomista Rybiński. Ostrzeżenia naszych ekonomistów nie znających zachodnich sytuacji są mało
                        wiarygodne.Jeśli ostrzegali w 1974 to znaczy ,że ktoś ich słuchał bo spowolnienie następiło rok, dwa lata póżniej

                        - wyż demograficzny wszedł dokładnie na nowe miejsca pracy. Inaczej Gierek stworzył ok
                        2 mln nowych miejsc pracy. Dobrze to czy żle. Dobrze ,że zlikwidowano te jak nazywasz
                        przerosty zatrudnienia skazując jednych na emigrację zarobkową, innych na bezrobocie
                        łącznie ok 4 mln osób?

                        - podstawą / to znaczy jaką? / eksportu rzeczywiście był węgiel. I co w tym złego?
                        Dziś eksport nie zmieniła się zasadniczo. To głównie wyroby hutnicze, produkty mineralne, drewno, materiały włókiennicze, metale nieszlachetne. Produkty bardziej przetworzone, wliczane do naszego eksportu to montowane u nas auta, meble, telewizory. Nasz wysiłek
                        to,że daliśmy powierzchnię produkcyjną i tanią w tej części świata siłę roboczą. Ile można
                        na tym funkcjonować bez inwestycji? Kto tu zainwestuje za parę lat? Z tej perspektywy by inwestować zxa wszelką cenę , była słuszną w czasach Gierka. Można dyskutować o korektach, zmianach ale niestety nie było innego rozwiązania. Gdyby Gierek nie zainwestował
                        za kilka lat nie byłoby nas stać na podobne kredyty czyli tych kilkuset inwestycji do dziś funkcjonujących byłoby mniej. Powietrze byłoby czyściejsze napewno

                        - sprzedaż statków, wbrew potocznej opinii, wcale nie szła w większości do ZSRR. I nie były
                        to tylko skorupy lecz w większości wyposażenie od silników począwszy. Europa z tego
                        zrezygnowała i kupuje w stoczniach Japonskich. Ale jeden jraj europejski nie zrezygnował czyli Niemcy. Diś po tym przemyśle pozostały tylko u nas wspomnienia

                        - produkcja żywności wcale nie uległa u nas zmianie. Co chłopi się wzięli do roboty? PGR i podobne obudziły się? Jesteśmy zalewani żywnością z zewnątrz bo koncerny spożywcze
                        dominują na naszym rynku. Wóż ciepłe paletko idż do sklepiku i zobacz ile na półkach jest
                        art spożywczych z zagranicy poczynając od masła, smalcu, serów, przetworów rybnych,
                        itp. Nadal jesteśmy importerem żywności

                        • gandalph Z reliktem PRL nie ma sensu gadać 08.01.13, 13:13
                          Nie wyjeżdżaj mi tu z Grecją i Irlandią, bo to na zasadzie "A u was Murzynów biją".
                          Sięgnij choćby do "Zarys historii gospodarczej Polski" Skodlarskiego, a dowiesz się, jaki był poziom inwestycji w latach 70-ych. Był taki, że stopa akumulacji brutto (w pierwszej połowie dekady) osiągnęła 42%!! Tego żaden kraj nie byłby w stanie udźwignąć. I nie chodzi tu tylko o zadłużenie zagraniczne. Przecież te inwestycje pochłonęły jeszcze więcej środków krajowych. To spowodowało naruszenie wszelkich proporcji. Co prawda potem zaczęto ograniczać nakłady, ale co z tego? Za mało energicznie, za późno, zamrożono już za dużo środków.
                          I jeszcze jedno, już o tym pisałem, w wyniku tego szaleństwa Polska przespała początek ery mikroelektroniki, a potem było już za późno. Ale też powszechna i totalna elektronizacja oznaczała, że polskie maszyny, urządzenia, a przede wszystkim produkty stały się po prostu przestarzałe. Został nam tylko eksport surowców: węgla i miedzi, jakkolwiek w tym ostatnim przypadku (a znam go dobrze z przyczyn zawodowych) polska miedź nie miała dobrej marki; zagranica wolała kupować koncentrat miedzi. Po prostu, polskie technologie były z lat 60-ych albo i starsze.
                          • ekmat grypa cię bierze Gandalp, czy jak? 08.01.13, 19:01
                            Piszesz, że stopa akumulacji w pierwszej połowie lat 70 wynosiła 42% Otóż wynosiła mniej
                            bodajże jedynie w 1975 osiągnęła taki wynik brytto. I nigdy potem Ale pamiętaj ,że mowa o wskażniku brutto, bo netto raczej nie przekraczała 37,5%

                            Inne były problemy Gierkas. Ano takie,że następowały duże dysproporcje w nakładach na dział I i II. W 1977 w porównaniu do 1972 wzrost dochodów ludności było o 50% wyższy
                            od przyrostu produkcji środków spożycia. Ato zaowocowało brakami, dalej niezadowoleniem
                            przy sporych apetytach

                            Gierek miał problem którego obecne ekipy nie maja: za dużo gęb do wyżywienia. Gdyby
                            było nas ze 2 mln mniej wystraczyłoby na pewien poziom środków spożycia. A gdyby do tego jeszcze np kolejne 2 mln wysłac na bezrobocie, sytuacja byłaby zupełnie przyzwoita dla pozostałych. Obecnie 2 mln wyjechało za chlebem a 2 mln żebrze o chleb w tych zasiłkach
                            ,,sukcesem,, zmian jest to że tym 4 mln zniszczono kariery zawodowe.

                            innym ,,sukcesem,, wcześniej nie znanym jest wywożenie z Polski przez kapitał obcy dochodów z pracy, dywidend z akcji, zysku z jego podziału. Dodać do tego jeszcze nalezy
                            wieloletnie ulgi podatkowe

                            • gandalph Idź się człowieku leczyć! 08.01.13, 19:08
                              Z osobnikami odpornymi na fakty dyskutować szkoda czasu. Jak jeszcze powiesz, że PRL nie zbankrutował, to będzie oznaczało, że kwalifikujesz się do Tworek.
    • neoretronick Za czasów Edwarda Gierka w PRL było OK! 05.01.13, 20:02

      • des4 Re: Za czasów Edwarda Gierka w PRL było OK! 05.01.13, 20:30
        abstrahując od zamordyzmu i totalitaryzmu, to jako tako nieżle pod względem życia było przez 3-4 lata do momentu przejedzenia kredytów z Zachodu



        w dzisiejszej GW ciekawy artykuł na ten temat
        • neoretronick Re: Za czasów Edwarda Gierka w PRL było OK! 05.01.13, 20:45
          Niestety, wielkiego pojęcia o czasach Gierka to ty nie masz.
          Po pierwsze zamordyzmu w tych czasach nie było, a za zaciągnięte kredyty wybudowano w Polsce w ciągu 8 lat ( niekwestionowane dane statystyczne ) ponad 2 000 000 ( dwa miliony ) mieszkań, 7 200 km asfaltowych dróg, które zamieniły kocie łby na ludzkie drogi bez błota oraz wybudowano i uruchomiono ponad 600 wielkich zakładów przemysłowych ( majątek ten sprywatyzowały solidarnościowe rządy za 40 000 000 000 USD. Dbano o miejsca pracy i każdy człowiek mógł ją uzyskać bez problemu. Można pozytywów wiele jeszcze wymienić, chociażby to, że na ulicach widziałeś ludzi uśmiechniętych a nie jak teraz zazwyczaj przygnębionych.
          Napisałem o pozytywach, bo o tym teraz raczej się nie pisze, albo nie chce się pisać i pamiętać. Były też i kłopoty wzrastające zadłużenie kraju ( na koniec jego panowania, przez osiem lat osiągnęło 27 000 000 000 USD , dla porównania o tyle zasłużenie Polski obecnie powiększa się w jeden kwartał), braki w zaopatrzeniu oraz podburzanie Narodu przez kler i głupawych marzycieli.
          • des4 Re: Za czasów Edwarda Gierka w PRL było OK! 05.01.13, 21:01
            zaciągnięto kredyty i jak się to skończyło?

            pamiętam te kolorowe ulice pełne knajpek i dobrze ubranych uśmiechniętych ludzi :)))
            • neoretronick Re: Za czasów Edwarda Gierka w PRL było OK! 05.01.13, 21:16
              des4 napisał:
              > pamiętam te kolorowe ulice pełne knajpek i dobrze ubranych uśmiechniętych ludzi
              > :)))

              Jak się skończyło wiadomo przecie, niemal dziesięcioletnimi strajkami i upadkiem systemu. Zresztą, żaden system nie wytrzymałby tyle lat leżenia na styropianie.
              Mnie interesuje bardziej jak się rozwinie sytuacja niebawem. Zadłużenie Polski to niemal 380 000 000 000 USD ( trzysta osiemdziesiąt miliardów USD), a za dwa lata ma przekroczyć pół biliona dolarów. Jak jakiejś potężnej żyły złota i rodzimego gazu łupkowego nie będzie, to i tego systemu też nie będzie. Raczej w kolorach przyszłość Polski trudno jakoś dostrzec.
              • des4 Re: Za czasów Edwarda Gierka w PRL było OK! 05.01.13, 21:34
                no właśnie, po co ci głupi ludzie strajkowali? przecież było tak kolorowo, no i byli uśmiechnięci...

                czy Polska obecnie ma jakieś problemy z obsługą zadlużenua?
                • neoretronick Re: Za czasów Edwarda Gierka w PRL było OK! 05.01.13, 21:52
                  Uff, po prostu walka systemów, a Polska była tylko narzędziem.
                  Taki eksperyment, który wyszedł tanim kosztem Zachodowi.
                  Niestety wszyscy kapitalistami w Polsce nie zostali.
                  Sklepy pełne, ogrom towaru, niby demokracja ( więcej gadania niż jej jest faktycznie ) i radości też wielkiej nie widać. Niektórzy mają też sporo kasy inni "troszkę" mniej, albo wcale. Przemysł sprzedany, banki sprzedanie, ziemia oddana klerowi jeszcze tylko Izraelici czekają na spadkowe po dziadkach, ale parę kilometrów autostrad w ciągu tych 20 lat jednak wybudowano. Służba zdrowia kompletnie rozwalona, do ścigania zamiast SB CBA i ABW a wojska w kraju nie zobaczysz - na misjach, które polskich podatników kosztują miliardy dolarów. Samoloty rozpadają się w powietrzy albo lądują skrzydłem o brzozę.
                  Nawet zasiłek pogrzebowy uszczuplony do minimum bo niektórym trzeba wypłacać odszkodowania po 3 miliony zł. Miejsc pracy codziennie ubywa, ale za to krzyży wszędzie przybywa.
                  Trochę głupawo, ale za to po chrześcijańsku - kościelnie , demokratycznie i co najważniejsze nie komunistycznie.
                  • calun_torunski Za czasów Edwarda Gierka nic nie było OK 05.01.13, 21:58
                    po co klepiesz te bzdury ???????
                    • neoretronick Na temat czasów Gierka nic nie wiesz ... 05.01.13, 22:05
                      ... więc zamiast spamować idź lepiej spać i nie strugaj z siebie głupa albo przygłupa.
                      • calun_torunski takich glupot nawet na WUML-u was nie uczyli 05.01.13, 22:33
                        skad ty wytrzasnales te kocopoly ???
                  • des4 Re: Za czasów Edwarda Gierka w PRL było OK! 05.01.13, 22:07
                    zgliszcza i ruiny...

                    nie ma Partii-Matki coby o wszstkich się zatroszczyła

                    kiedyś IL62 latały wysoko i szybko :)))
            • calun_torunski Gierek - handlarz zywym towarem 05.01.13, 23:01
              w latach 1976-7 wladze peerel negocjowaly z RFN pozyczki - chodzilo o kwote 2 miliardow DEM

              w zamian rzad Gierka proponowal odpowiednia liczbe Slazakow i Mazurow - czesciowo zmuszanych szykanami do wyjazdu z Polski - w prasie i telewizji niemieckiej jawnie podawano liczby osob przehandlowanych przez peerel - bo to byl jawny handel zywymi ludzmi, pozbawianymi majatku i ojczyzny

              forsowanie handlarza zywym towarem na bohatera roku 2013 to hanba dla calej lewicy - dzis juz wiadomo, jak wygladalo chronione przez cenzure oblicze zaklamanego wodza peerel
          • adherent1 PRL było - reszta to nasze oceny. 05.01.13, 21:03
            neoretronick napisał:
            > Po pierwsze zamordyzmu w tych czasach nie było, a za zaciągnięte kredyty
            > wybudowano w Polsce w ciągu 8 lat ( niekwestionowane dane statystyczne )
            > ponad 2 000 000 ( dwa miliony )

            To jest prawda - Zdaje się jednak że chcesz przekonywać tych których nie da się
            przekonać, dla nich kolor zawsze będzie czarny, bez odcieni.
            Sądzę że ważniejsze jest dochodzenie przyczyn dlaczego teraz my rozwijamy się
            wolniej niż nasi sąsiedzi. Nie tylko Czechy ale i Słowacja. Dlaczego mamy
            wyższe bezrobocie, gorsze warunki pracy. Pod koniec PRL-u dochodziliśmy do
            2000 godzin pracy rocznie i 40 godzinnego tygodnia pracy. Dzisiaj Europa
            pracuje poniżej 1800 godzin rocznie (włącznie z Czechami i Słowacją) standardem
            staje się 35 godzinny tydzień pracy a my w Polsce dalej 2000 godzin i 40 godzin
            tygodniowo i bezrobocie 13%
            Tak więc PRL - był, ale dlaczego w RP jest gorzej niż na to zasługujemy.
            • neoretronick Re: PRL było - reszta to nasze oceny. 05.01.13, 21:20
              Do niczego i nikogo nie chcę przekonywać.
              Przytoczyłem fakty, które obecnie z uporem maniaka są celowo pomijane.
              Po prostu dla niektórych są bardzo niewygodne.
              Szczególnie dla tych, którzy obecnie mają pełne ( za pełne ) kieszenie.
              • des4 Re: PRL było - reszta to nasze oceny. 05.01.13, 21:35
                a jakie jest kryterium za pełnejk ieszeni i kto je określa?
                • neoretronick Re: PRL było - reszta to nasze oceny. 05.01.13, 21:57
                  Nie wiem jakie kryterium,
                  teraz system gwarantuje właśnie taki podział dochodu narodowego.

                  Jeden zarabia 200 000 zł miesięcznie,
                  drugi 800 zł brutto,
                  czyli średnio mają po 100 400 zł i pewnie o to chodzi.

                  Akurat mnie nie brakuje,
                  tylko sąsiadka ma na trzy osoby 1200 zł i haruje od rana do wieczora.
                  Ktoś mi powiedział, że to nie moja sprawa.
                  • des4 Re: PRL było - reszta to nasze oceny. 05.01.13, 22:05
                    masz problem z tym, że inni zarabiają więcej?
                    • neoretronick Re: PRL było - reszta to nasze oceny. 05.01.13, 22:17
                      W kapitalizmie wyzysk człowieka przez człowieka jest systemową normą.
                      To jednak nie jest sprzeczne z prawami przyrody, gdzie dominującą jest walka o byt.
                      Stąd też tak jak już wcześniej napisałem, na brak kasy nie narzekam.
                      Uczucia wyższe podpowiadają mi jednak, że nie można być obojętnym na krzywdę ludzką.
                      Zmuszanie ludzi do chodzenia po prośbie humanitarnym rozwiązaniem nie jest.
                      I to wszystko.
                      • des4 Re: PRL było - reszta to nasze oceny. 05.01.13, 22:36
                        Matka-Partia czule dbała o obywatela :)))
                      • man_sapiens Re: PRL było - reszta to nasze oceny. 05.01.13, 22:58
                        > W kapitalizmie wyzysk człowieka przez człowieka jest systemową normą
                        Jasne. W komunizmie nie jest odwrotnie, człowieka wyzyskuje człowiek. Kawał z brodą, dla tych, którzy w komunizmie żyli - mało śmieszny.
              • calun_torunski bredzisz neoretronick 05.01.13, 21:57
                skad ty wziales te bzdure o 10 - letnich strajkach ???

                • neoretronick To ty chyba bredząc nie pamiętasz, albo jeszcze 05.01.13, 22:03
                  ciebie nie było na świecie.
                  Strajki o różnym natężeniu w tym ogólnokrajowe trwały nieprzerwanie od czerwca 1980 roku do
                  1989 roku (
                  okrągły stół ), jednak leżenie na styropianie trwało troszkę dłużej, ponieważ niektórzy nie chcieli się pogodzić z ustaleniami tego mebla.
                  • des4 Re: To ty chyba bredząc nie pamiętasz, albo jeszc 05.01.13, 22:10
                    no i te strajki rozlożyły 10 potęgę :))))
                    • remez2 Re: To ty chyba bredząc nie pamiętasz, albo jeszc 05.01.13, 22:19
                      des4 napisał:

                      > no i te strajki rozlożyły 10 potęgę :))))
                      Domyśliłeś się? Kanclerska głowa.

                      • des4 Re: To ty chyba bredząc nie pamiętasz, albo jeszc 05.01.13, 22:25
                        a przecież było ta kolorowo i ludzie byli uśmiechnięci...

                        dlaczego strajkowali?


                        remez2 napisał:

                        > des4 napisał:
                        >
                        > > no i te strajki rozlożyły 10 potęgę :))))
                        > Domyśliłeś się? Kanclerska głowa.
                        >
                        • remez2 Re: To ty chyba bredząc nie pamiętasz, albo jeszc 05.01.13, 22:39
                          des4 napisał:

                          > a przecież było ta kolorowo i ludzie byli uśmiechnięci...
                          >
                          > dlaczego strajkowali?
                          >
                          >
                          > remez2 napisał:
                          >
                          > > des4 napisał:
                          > >
                          > > > no i te strajki rozlożyły 10 potęgę :))))
                          > > Domyśliłeś się? Kanclerska głowa.
                          Bo nie mieli paszportów.
                          • des4 Re: To ty chyba bredząc nie pamiętasz, albo jeszc 05.01.13, 22:43
                            a dlaczego ich nie mieli?
                            • remez2 Re: To ty chyba bredząc nie pamiętasz, albo jeszc 05.01.13, 22:48
                              des4 napisał:

                              > a dlaczego ich nie mieli?
                              Może nie składali wniosków?

                              • des4 Re: To ty chyba bredząc nie pamiętasz, albo jeszc 05.01.13, 22:53
                                no paczpan...głupie ludziska strajowali bo nie mieli paszportów z powodu nieskładania wniosków do WUSW :)))
                                • remez2 Re: To ty chyba bredząc nie pamiętasz, albo jeszc 05.01.13, 22:59
                                  des4 napisał:

                                  > no paczpan...głupie ludziska strajowali bo nie mieli paszportów z powodu nieskł
                                  > adania wniosków do WUSW :)))
                                  Prawda, że to dziwne?
                                  Niektórzy to nawet mówili, że to robota CIA, że jakieś tajne rozmowy z panem papieżem ale kto by w takie brednie wierzył?

                                  • des4 Re: To ty chyba bredząc nie pamiętasz, albo jeszc 05.01.13, 23:07
                                    parę lat na fali "odwilży" po wizycie JPII temu zapytano o to samo kubańskiego ministra spraw zagranicznych na spotkaniu ze studentami

                                    on mądrze odpowiedział: wyobraźcie sobie towarzyszu co by się działo jakby wszyscy mieli paszport i każdy chciał podrózować kiedy chce :)))

                                    no i Kubańczycy nie muszą zmagać się z takimi rozterkami
                                    • remez2 Re: To ty chyba bredząc nie pamiętasz, albo jeszc 05.01.13, 23:11
                                      Widzisz, znasz powód. Ale o doktrynie Breżniewa to pewnie nie słyszałeś?
                                      • des4 Re: To ty chyba bredząc nie pamiętasz, albo jeszc 05.01.13, 23:19
                                        oczywiście, bratnie kraje demokracji ludowej dzieliły granice przyjaźni zaopatrzone w druty kolczaste, wieżyczki, pasy zaoranego piasku :)))
                                        • remez2 Re: To ty chyba bredząc nie pamiętasz, albo jeszc 05.01.13, 23:23
                                          des4 napisał:

                                          > oczywiście, bratnie kraje demokracji ludowej dzieliły granice przyjaźni zaopatr
                                          > zone w druty kolczaste, wieżyczki, pasy zaoranego piasku :)))

                                          To nie doktryna Breżniewa, bez względu na to jak bardzo Cię to śmieszy.
                                          • des4 Re: To ty chyba bredząc nie pamiętasz, albo jeszc 05.01.13, 23:35
                                            cały realsoc dziś śmieszy :)))
                                            • remez2 Re: To ty chyba bredząc nie pamiętasz, albo jeszc 05.01.13, 23:38
                                              des4 napisał:

                                              > cały realsoc dziś śmieszy :)))
                                              A co z doktryną Breżniewa? Też Cię śmieszy?

                                              • des4 Re: To ty chyba bredząc nie pamiętasz, albo jeszc 05.01.13, 23:39
                                                jasne, że śmieszy

                                                padła na ryja :)))
                                                • remez2 Re: To ty chyba bredząc nie pamiętasz, albo jeszc 05.01.13, 23:48
                                                  des4 napisał:

                                                  > jasne, że śmieszy
                                                  >
                                                  > padła na ryja :)))
                                                  Przypomniało mi się przysłowie na temat sera. Kolorowych snów.
                              • boblebowsky Re: To ty chyba bredząc nie pamiętasz, albo jeszc 05.01.13, 23:26
                                remez2 napisał:

                                > des4 napisał:
                                >
                                > > a dlaczego ich nie mieli?
                                > Może nie składali wniosków?


                                a ja myślę ramzes że są granice śmieszności, nawet dla pryszczatych komuszków.
                                • des4 Re: To ty chyba bredząc nie pamiętasz, albo jeszc 05.01.13, 23:38
                                  zostaw, on myśli że ten pomarańczowy cheddar co rodzice dostali w kościele z zachodnich darów, kupowano na plasterki w sklepach Społem :)))
                                  • remez2 Re: To ty chyba bredząc nie pamiętasz, albo jeszc 05.01.13, 23:46
                                    des4 napisał:

                                    > zostaw, on myśli że ten pomarańczowy cheddar co rodzice dostali w kościele z za
                                    > chodnich darów, kupowano na plasterki w sklepach Społem :)))
                                    Pozdrowienia (zza grobu) od J.T.Stanisławskiego.

                                  • boblebowsky Re: To ty chyba bredząc nie pamiętasz, albo jeszc 05.01.13, 23:50
                                    des4 napisał:

                                    > zostaw, on myśli że ten pomarańczowy cheddar co rodzice dostali w kościele z za
                                    > chodnich darów, kupowano na plasterki w sklepach Społem :)))

                                    Niestety, wszystko wskazuje na to, że relacje z tych czasów zna z opowieści dzidziusia, który był zapewne jakimś kacykiem. Ten drugi neoretro, który twierdzi że to strajki doprowadziły do upadku socjalistycznej gospodarki nie jest wiele gorszy:)
                    • neoretronick Re: To ty chyba bredząc nie pamiętasz, albo jeszc 05.01.13, 22:20
                      W latach trzydziestych ubiegłego wieku strajki i kryzys rozłożyły niejedną potęgę,
                      a skończyło się to II wojną światową.
                      • des4 Re: To ty chyba bredząc nie pamiętasz, albo jeszc 05.01.13, 22:24
                        a w latach 80-tych skończyło się to zalosnym uwiędem socbloku :)))
                        • calun_torunski akurat to Thatcher zdlawila strajk gornikow w UK 05.01.13, 22:35
                          dzieki temu komunisci z peerel w ramach czynu internacjonalistycznego wyprzedawali wegiel na wyprzodki
                          • des4 Re: akurat to Thatcher zdlawila strajk gornikow w 05.01.13, 22:37
                            no to UK powinno paść...ponad roczny strajk górników :))))
                      • gandalph Re: To ty chyba bredząc nie pamiętasz, albo jeszc 07.01.13, 01:30
                        neoretronick napisał:

                        > W latach trzydziestych ubiegłego wieku strajki i kryzys rozłożyły niejedną potę
                        > gę,
                        > a skończyło się to II wojną światową.

                        Owszem, strajki górników w 1925 r. w Anglii spowodowały to, że Szwecja zaczęła kupować węgiel w Polsce. (Mówiąc nawiasem, miało to pewne znaczenie dla Szwecji w czasie II W. Św.).
            • gandalph Re: PRL było - reszta to nasze oceny. 07.01.13, 16:05
              "Tak więc PRL - był, ale dlaczego w RP jest gorzej niż na to zasługujemy."

              Co to znaczy "zasługujemy", według jakich kryteriów zasługujemy?
              Przyczyn takiego a nie innego stanu rzeczy w III RP jest wiele, wśród nich niepoślednią rolę odgrywają obciążenia z przeszłości, których Czesi czy Słowacy nie mieli, nie mówiąc już o tym, że Czechosłowacja i Węgry stały gospodarczo lepiej niż Polska.
              Popełniono poza tym szereg błędów w polityce gospodarczej, np. w nie dość szybkiej, energicznej i konsekwentnej prywatyzacji, w rozmydleniu ustawy o działalności gospodarczej, tej w wersji Wilczka-Rakowskiego, w utrzymywaniu, latami, nierentownych molochów, w wadliwej polityce fiskalnej, w rozdmuchaniu prawa pracy, rozwaleniu oświaty i długo mógłbym jeszcze wymieniać. To wszystko ma istotny wpływ na niską wydajność pracy w Polsce, to znaczy, znacznie niższą niż gdzie indziej i niższą niż mogłaby być, gdyby nie te zaniedbania. Płaca przeciętnego Kowalskiego zależy bowiem nie tylko od niego samego, lecz także od jakości szeroko pojętej infrastruktury, a ta jest, jaka jest. Przykład: ile czasu i sił traci przeciętny pracodawca na różne formularze, kontrole, handryczenie się z urzędami itd., zamiast zajmować się prowadzeniem biznesu? Że już nie wspomnę o tzw. "zatorach płatniczych" będących prostą pochodną 1. wadliwego systemu podatkowego, 2. nieudolnością sądownictwa, wreszcie 3. przysłowiowego polskiego kombinatorstwa. A to wszystko kosztuje, jeśli nie bezpośrednio, to pośrednio! Łatwiej bowiem zmienić ustrój niż nawyki ludzi, tym bardziej, że w ogóle nie widać bodźców do zmiany tych ostatnich; Kowalski psioczy, że ONI go wydutkali, a za chwilę sam robi to samo.
              Temat to rzeka, dlatego poprzestanę na tym, przemyśl to sobie!
          • gandalph Za to ty masz pojęcie o czasach PRL! 06.01.13, 20:29
            Przez litość (dla głupoty) nie będę pisać o beznadziei lat 80-ych XX w. ani o okresie wcześniejszym, skupię się tylko na epoce Gierka.
            Mówią niektórzy, że w PRL nie było bezrobocia (w odróżnieniu od III RP)... Otóż to i prawda, i nieprawda zarazem. Na pozór tak wyglądało, ale jak się głębiej poskrobie... Żeby nie być gołosłownym, podam tylko jeden przykład, w oparciu o ówczesną prasę, mianowicie tygodnik "Polityka" [ci, którzy pamiętają tamte czasy, wiedzą, jaka była jego ranga], z ok. 1976 r. (mogę się mylić plus/minus jeden rok). Opisano zakład przetwórstwa mięsnego (fabrykę konserw?), budowaną "pod klucz" przez Włochów gdzieś na Pomorzu (minęło z górą 30 lat i szczegółów nie pamiętam). Przewidywano w nim zatrudnienie dla ok. 1000 osób, tymczasem identyczna fabryka we Włoszech zatrudniała mniej niż 150 osób (tę ostatnią liczbę też podano w artykule). Teraz już wiesz, gdzie w PRL upychano bezrobocie - w fikcyjnym zatrudnieniu, rozdętym do niemożebnych granic. Przypomnę również, że w tamtych czasach, a i długo później, w dowodzie osobistym wbijano pieczątkę o zatrudnieniu; biada temu, kogo milicja złapała na drobnym nawet wykroczeniu, jeśli nie miał takiej pieczątki w dowodzie.
            Służba zdrowia:
            To właśnie w tamtych czasach zrodziło się powiedzenie "trzeba mieć końskie zdrowie, aby się leczyć". Aby dostać się do lekarza-internisty, trzeba było pół dnia odstać w kolejce, czyli "urwać się" z pracy. Jak już ktoś dostał się do gabinetu, lekarz miał dla niego ca. 5 minut (bo śpieszył się na dyżur albo na prywatną praktykę): mocz-morfologia-OB-WR, tu są skierowania, następny proszę. Jak już zebrałeś wyniki badań (kolejny dzień-dwa "w plecy"), znowu odsiadka w kolejce, po czym ty mówisz lekarzowi, co ci dolega, ten wypisuje aspirynę i witaminy (jeśli to grypa), zwolnienie na dwa dni i "następny proszę".
            Potem biegasz po aptekach z receptą, bo tu nie ma tego, tam nie ma tamtego (dzisiaj, jak leku brakuje, to ci apteka sprowadzi na drugi dzień, wtedy mogłeś sobie trenować biegi po mieście, oczywiście w każdej aptece odstając swoje). [Uwaga dla pań: watę i ligninę kupowało się w aptekach "spod lady", o podpaskach nikt nie słyszał, a jeśli, to chyba tylko w Pewexie].
            Pacjenci w szpitalach nagminnie leżeli na korytarzach, z braku miejsc, a jeszcze totalny brud i syf, z karaluchami włącznie, nawet w "renomowanych" placówkach. O zakażeniach wewnątrzszpitalnych (gronkowcem, żółtaczką itd.) głośno się nie mówiło, ale ludzie swoje wiedzieli! O "dowodach wdzięczności" i innych kopertówkach nie wspominam. Nie wspomnę również o konowałach, którzy byli przyczyną mnóstwa nieszczęść ludzkich w wyniku błędnej diagnozy, błędów w sztuce, zaniedbania itd. Wtedy o odszkodowaniach nikt nie słyszał.
            Wtedy właśnie usłyszałem, na gruncie prywatnym, rzecz jasna, taką opinię, że żaden szpital w Polsce nie spełniał naszych przedwojennych norm sanitarnych.
            Oświata:
            Mówi się, że w III RP mamy degrengoladę oświaty, za to za Gierka, to ho, ho! Fakt, oświata w III RP zeszła na psy, ale... Pamiętajmy o tym, że aż do początków lat 70-ych, czyli początków niesławnej pamięci ministra Kuberskiego, w oświacie pracowało jeszcze bardzo wielu nauczycieli "przedwojennego rzutu", dla których szkoła to nie była praca, lecz misja. Ta właśnie okoliczność w jakiejś mierze łagodziła skutki "genialnych" pomysłów naszych decydentów. Dalej, pamiętajmy również o tym, że aż do schyłku lat 80-ych czynni byli nauczyciele-wychowankowie tamtego pokolenia nauczycieli przedwojennych. Teraz mamy już wśród kadry oświatowej czystej wody wykwit epoki Gierka i Jaruzelskiego oraz palantów z Solidarności lat 90-ych.
            I jeszcze jedno... Zaraz na samym początku panowania Gierka działała komisja prof. Szczepańskiego mająca sporządzić raport na temat stanu oświaty w Polsce. Komisja działała, raport sporządziła, a ten został utajniony. Ciekawe, dlaczego? Znam, z odprysków, pewne fragmentaryczne dane z raportu: 20% analfabetów, 30% wtórnych analfabetów (początek lat 70-ych). I niech to będzie za pointę!
            I ostatnia, drobna - na pozór - uwaga. Wspomniałem tutaj o tygodniku "Polityka", sądzisz, że łatwo było ją kupić? Jeśli tak, to się mylisz! Nakłady czasopism były limitowane przydziałami papieru; co bardziej atrakcyjne czasopisma były wydzielane, trzeba było mieć znajomego kioskarza, aby dostać to, co cię interesuje. Kioskarze mieli swoich klientów, którym odkładali do teczek, np. "Politykę", "Kulturę", "Kobietę i Życie", "Panoramę", "Przegląd kulturalny", "Przegląd techniczny" itd. itp., o "Tygodniku Powszechnym" nawet nie mówię, bo to był rarytas!
    • behemot17-13 Re: PRL nie był taki zły... 05.01.13, 22:26
      będzie lakonicznie, był cudowny. nie pozostaje jak powspominać dobre stare czasy.
      • calun_torunski w peerel za dniowke mozna bylo kupic 1 flaszke 05.01.13, 22:40
        jedna pol litrowke z czerwona kartka - albo 4,5 wina patykiem pisanego alternatywnie 20 piw ze sfinksem

        dzis za dniowke wychodzi osiem razy wiecej

        juz nie mowiac o zakasce - nawet cukier, w peerel na kartki - z 10,50 nagle skoczyl do 26

        a i to zbankrutowalo i w 1989 nie bylo nic - jak przepowiedzial Kononowicz



        • remez2 Re: w peerel za dniowke mozna bylo kupic 1 flaszk 05.01.13, 23:01
          Skoro żyłeś w tamtym czasie, powinieneś się martwić?
        • behemot17-13 Re: w peerel za dniowke mozna bylo kupic 1 flaszk 05.01.13, 23:05
          nigdy nie mogłem zrozumieć mojej babci, wiecznie powtarzała, jak to przed wojną było dobrze, jacy artyści byli i pieśniarze, a te frykasy kupowane na straganach jak smakowały, para butów zakładana na minutę przed wejściem do kościoła, jakie perspektywy wiązały się z okienkiem w suterynie. długo, długo nie rozumiałem, a to po prostu sentymentalne podróże były.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka