tw_wielgus
31.01.13, 12:24
żarty i kpiny z P. Grodzkiej to przejaw wstecznictwa, braku kultury, cywilizacyjnego ciemnogrodu.
A takie żarty"
gra.narodowa.com/
"W "PGN" wcielamy się w postać pilota rządowego Dreamlinera, jako żywo przypominającego rządowego Tu-154M. Na pokładzie jest prezydent (w domyśle Lech Kaczyński), chcący wraz z resztą oficjeli dotrzeć na wschód (lotnisko i brzoza żywcem wyjęte ze Smoleńska).
W grze, prezydent wywiera naciski na pilota, pijąc z nim wódkę. Jeśli doleci do miejsca przeznaczenia, wtedy z głośników leci hymn w wykonaniu Jarosława Kaczyńskiego, a my startujemy dalej. Jeśli zginiemy (np. hacząc o brzozę skrzydłem i rozbijając samolot, w równie ekwilibrystyczny sposób co wspomniany już Tu-154M) zostajemy pochowani na Wawelu... "