wlodzimierz.iljicz
04.03.13, 16:16
Jarosław Gowin to nie jest osoba kierująca się racjonalnym światopoglądem.
To katolik kierujący się wskazaniami Kościoła Katolickiego.
Ale jako taki, z zasady sprzeciwia się degeneracji i demoralizacji społeczeństwa polskiego.
Na tę degenerację i demoralizację jest ostatnio silny nacisk z kręgów związanych z Adamem Michnikiem, Jerzym Urbanem i Januszem Palikotem czy Leszkiem Millerem.
Po "wskazówkach" udzielonych mu na ostatnim szczycie UE, dołączył do tej grupy Donald Tusk.
Tuskowi jest wszystko jedno, dla niego ważny jest tylko PR, ale UE może obciąć dotacje, jeśli u nas proces degeneracji nie będzie postępował zgodnie ze znanymi "wzorcami" z zachodu.
To nic, że Gowin sprzeciwia się temu z nieco wymyślonych powodów (Pan Bóg, przykazania, Biblia etc.).
Najważniejsze jest to, że chce czy nie chce, to jednak działa pozytywnie i broni zdrowia polskiego społeczeństwa.
Świadczy o tym wściekła nagonka na Gowina pochodząca z kręgów Agory (GW, portal gazeta.pl i TOK FM), Urbana i Palikota.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13502125,Gowin_zostaje_na_stanowisku__Tusk__Przekonal_mnie_.html
Dlatego to dobrze, że Gowin zostaje.