Dodaj do ulubionych

Moore wg Ziemkiewicza

21.07.04, 10:31
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_040721/publicystyka/publicystyka_a_7.html

Galba na Forum Aktualności wspominał o stronie internetowej, która wylicza
wszystkie kłamstwa Moore'a. Poszukam.
Obserwuj wątek
    • lupus.lupus Re: Moore wg Ziemkiewicza 21.07.04, 10:36
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=14176879&a=14176879
      • basia.basia Recenzja 21.07.04, 23:33
        www.global.net.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=94
        Fragment:

        Filmowiec pokazuje słabości amerykańskiej demokracji, ale paradoksalnie, jego
        film jest dowodem na to, że ma się ona całkiem dobrze. Egzekwując prawo do
        wolności słowa zawarte w pierwszej poprawce do konstytucji oraz prawo do
        głosowania można dążyć do zmiany nawet najbardziej beznadziejnej
        rzeczywistości. „Fahrenheit 9.11”, podobnie jak jego książki Biali głupcy i
        Dude, Where’s my Country, są apelem Moore’a do amerykańskich wyborców aby
        dobrze przyjrzeli się co w ich imieniu i za ich pieniądze robi establishment
        polityczni, aby przestali być bierni i zaczęli wreszcie głosować.

        Moore jest demagogiem, lecz nie kłamie. Świadczy o tym choćby fakt, iż
        przygotował się na wszelkie ewentualne zarzuty o kłamstwo czy zniesławienie,
        wynajmując demokratycznych strategów Chrisa Lehane’a i Marka Fabiani. Mieli
        przekopać film pod względem prawdziwości zawartych faktów. Moore uruchomił
        również specjalny „war room”, w którym wszystkie sporne kwestie zostają
        wyjaśnione. Jak do tej pory Biały Dom milczy w sprawie gorączki
        wokół „Fahrenheit 9.11”, przekonując jedynie, że jeśli ma się ochotę na film
        fabularny, to lepiej wybrać się na „Shrek 2”. Nie ulega jednak wątpliwości,
        że „Fahrenheit 9.11” zatruje Bushowi przedwyborczą atmosferę. W Stanach
        Zjednoczonych film odniósł spektakularny sukces. Zaledwie w pierwszym tygodniu
        wyświetlania „Fahrenheit 9.11” okrzyknięto najbardziej kasowym dokumentem
        wszechczasów. Film wszedł do amerykańskich kin 25 czerwca i do dziś zarobił
        ponad 80 milionów dolarów. Stał się również najbardziej żarliwie dyskutowanym
        filmem politycznym od czasów „JFK” Olivera Stone’a i wydarzeniem na miarę
        wyborczej debaty telewizyjnej pomiędzy Johnem Kennedy a Richardem Nixonem.
        Czy „Fahrenheit 9.11” rzeczywiście jest granatem rzuconym pod Biały Dom? Czy
        jest na tyle niebezpieczny by zmienić przebieg wyborów? Przecież tak naprawdę
        film nie mówi nic nowego. Wyraża tylko opinię milionów ludzi w Stanach
        Zjednoczonych i na całym świecie sprzeciwiających się wojnie i polityce Białego
        Domu. Ich protestów nikt nie słuchał, czy posłucha jednego człowieka z kamerą?


        • Gość: jack Re: Recenzja IP: *.proxy.aol.com 23.07.04, 04:35
          "Nie ulega jednak wątpliwości, że „Fahrenheit 9.11” zatruje Bushowi
          przedwyborczą atmosferę"

          Znawcy przedmiotu w USA mowia wrecz przeciwnie.
          Tak demagogicznie zaatakowany prezydent moze liczyc tylko na dodatkowe plusy u
          wyborcow.
          Radze zainteresowac sie osoba Moore w materialach dostepnch w internecie.
          Czasy Eisensteina czy Leni Riefenstahl naleza do przeszlosci.
          Wtedy filmowcy "kreowali rzeczywistosc".
          Dzis poddawani sa natychmiast druzgodzacej krytyce.
    • bush_w_wodzie dobre bo polityczne - korekta 21.07.04, 13:41
      zle skopiowalem. to mialo isc tak:

      najbardziej mi sie podoba stwierdzenie ze filmy nie warto ogladac a potem
      szczegolowa analiza tresci prowadzona dla czytelnika ktory film zna. czy
      to ma byc taki gotowiec?

      prawde powiedziawszy nie musze ogladac filmu moore'a zeby ocenic
      administracje busia. natomiast posmiac sie z niej - czemu nie? smiech to
      zdrowie. warto tez naszkicowac kontekst w jakim film powstal. otoz
      administracji busia zdarzalo sie mowiac lagodnie mijac sie z prawda w
      sprawach ktore maja nieco wieksze znaczenie niz jakis tam film. chodzi np
      o klamstwa wobec kongresu i onz sluzace podjeciu decyzji kosztujacych
      setki miliardow dolarow i zycie tysiecy osob. ta administracja jest w
      jawnych i bliskich zwiazkach z kompleksem paliwowo-militarnym. ma tez duzo
      innych grzechow wiec klamie klamie klamie

      propaganda moore'a jest po prostu lustrzanym odbiciem propagandy
      republikanskiej (no moze troche udoskonalonym bo smiesznym a nie
      patetycznym)

      o ile wiem fahrenheit nie wzbudza zachwytow lewicowych elit. wplywowi
      komentatorzy liberalni go krytykuja. i to jest takie drobne
      klamstewko ziemkiewicza. to nie liberalne elity zrobily ten popularny film
      tylko moore... ale nasz krytyk filmowy rozumuje tak: demokraci krytykuja
      busia moore wysmiewa busia wiec demokraci odpowiadaja za paszkwilanckiego
      fahrenheita. wiec mozna im przylozyc. no. przynajmniej po linii i na
      bazie.

      film podoba sie natomiast zwyklym amerykanom zmeczonym troche urzedowa
      propaganda mnostwem dziwnych powiazan i pomylek przedstawicieli
      administracji i stalym stanem lekkiej psychozy. no ale na to juz trudno
      cos poradzic bo jak tu krytykowac przecietnych amerykanow za ich niskie
      gusta?

      co do kerry'ego to facet mnie tez nie zachwyca. jest zbyt niezdecydowany i
      zmienia zdanie... wyglada na to ze za duzo samodzielnie mysli.. :). ale on
      przynjamniej walczyl w wietnamie zamiast sie uchylac (ostatnio prasa podala ze
      gdzies zaginely dokumenty z bazy obrony terytorialnej w ktorej sluzyl busio w
      czasie wojny wietnamskiej. twierdzenie ze reprezentuje interesy branzy
      spozywczej ma chyba zwiazek z jego zona. tylko ze oni maja rozdzielnosc
      majatkowa... i jesli nawet mieliby zrzucac na irak sos pomidorowy na koszt
      podatnika to chyba nie najgorzej... i taniej. no wlasnie. koronnym zarzutem
      wobec demokratow okazuje sie impotencja przejawiajaca sie glownie w tym ze nie
      wszczeliby (byc moze) pochopnej wojny uzasadnionej falszywymi argumentami ktora
      oslabila pozycje miedzynarodowa usa pogorszyla stabilnosc sytuacji na bliskim
      wschodzie i pomaga hodowac zastepy terrorystow


      to ja juz wole chyba paszkwil moore'a niz tendencyjne teksty ziemkiemicza
      i nowomowe busia

      a tak juz zupelnie na serio to czy nie warto by poszukac klamstw w filmach
      barei? taki np klamliwy mis. przeciez lyzki w barach mlecznych nie byly na
      lancuchach!


      • Gość: syndyk3RzP "Fahrenheit 9/11" versus "Magister 6x9" IP: 64.7.158.* 21.07.04, 14:16
        Podzielam opinię. Ten Rafał dość pocieszny jest, zadowolony
        wprawdzie z siebie, ale cienki. Wazelina i mentorstwo.
        Ciekawszy wiele jest felieton Pietrzaka w "Gazecie Polskiej",
        porównujący film o Bushu z nienakręconym jeszcze o Kwaśniewskim.


        "Film o prezydencie?

        Jan Pietrzak kabaret@pietrzakjan.com.pl


        W "Rzeczpospolitej" reżyser Ryszard Bugajski powiada, że "można by zrobić film
        o prezydencie Kwaśniewskim (...). Tylko pytanie, kto byłby tym zainteresowany?"
        i uważa, że wyłącznie jakaś partia polityczna, opozycyjna wobec prezydenta.
        Rozmowa toczy się wokół filmu "Fahrenheit 9/11", szkalującego prezydenta G.W.
        Busha. Rysiu (tu zwracam się do reżysera), po starej znajomości muszę ci
        uświadomić, że w Polsce jest absolutnie niemożliwe zrobienie filmu o
        Kwaśniewskim prezydencie, nie tylko satyrycznego, ale po prostu uczciwego.
        Prezydent w Polsce należy do kategorii świętych krów. Nie jest w tym
        osamotniony. Stado jest spore, a w nim nie tylko krowy, również byki i barany.

        Wbrew temu, co mówi Bugajski, zainteresowanych polskim "Fahrenheitem" jest
        mnóstwo ludzi, miliony Polaków. Zdrowa ciekawość, jak wyglądają prawdziwe
        oblicza władzy, jest podstawą sensownych decyzji społeczeństwa. Elektorat
        chciałby wiedzieć, czy wybiera magistra, czy vice-magistra. Czy gość koleguje
        się z Ałganowem, czy tylko z Rywinem. Dlaczego dezawuuje komisję śledczą sejmu.
        Z jakich powodów podpisuje szkodliwe ustawy, np. o Funduszu Zdrowia, a nie
        podpisuje ustaw pożytecznych. Za czyje pieniądze funduje sobie wycieczki na
        olimpiady i mistrzostwa... To nie są błahe pytania. Nie można, niestety,
        publicznie ich postawić, poza paroma tytułami prasowymi. Media elektroniczne:
        radio i telewizja są z tego rodzaju tematów wyłączone, a jak wiadomo, one w
        olbrzymim stopniu kształtują świadomość społeczną.
        Przechodząc w rejony bliższe mi zawodowo... Proszę zwrócić uwagę na programy
        zwane kabaretowymi i na występujących w telewizorze tak zwanych satyryków. Czy
        ośmielił się któryś podczas dwóch kadencji prezydenta Kwaśniewskiego żartować z
        tej posągowej postaci? Wykluczone. Żaden redaktor, dyrektor, prezes, który
        miałby odwagę przepuścić taki śmieszny kawałek, w żadnej telewizji, nie
        pozostałby na stołku ani chwili. A przecież nie ma instytucji cenzury, podobno
        mamy wolność słowa i podobno na straży tej wolności stoi między innymi pan
        prezydent. Ta wolność to frazes, propaganda i pic na wodę. Wiem, co mówię. Od
        dziesięciu lat wszyscy ludzie prezydenta, a jest ich tysiące, pilnują, by żaden
        żart z Kabaretu pod Egidą nie przedostał się przez szczelne sito cenzury.
        Nie z powodów finansowych, lecz z powodów zasadniczych zrobienie dokumentalnego
        filmu o prezydencie jest w wolnej Polsce wykluczone. Tak jak o Łukaszence na
        Białorusi i o Putinie w Rosji. Nie jest również możliwe zrobienie takiego filmu
        jak "Przesłuchanie" Ryszarda Bugajskiego, ale to temat na inny felieton."


        www.gazetapolska.pl/?gp=,1,040714,fel,pietrz,,,fel_pietrz
        • Gość: babariba tak samo jest cienki były satyryk... IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 21.07.04, 14:33
          ...Pietrzak. Jak do sejmu startowała partia 'Przyjaciół Piwa', to se jaja robili i weszli, a potem polityka ich zeżarła.
          Jak startował na prezydenta Pietrzak, to robił to całkiem poważnie...
          Dzisiaj były poseł i szef PPP jest nadal słuchalnym kabareciarzem, a Pietrzakowi została tylko 'Gazeta Polska' - podobnie jak Ziemkiewiczowi
    • ich1 Irak wg Ziemkiewicza 21.07.04, 14:17
      Ziemkiewicz mnie wkurza. Jeszcze z dwa miesiące temu pisał w Gazecie Polskiej
      felieton w którym dawał wyraz swojemu przeświadczeniu, że znalezienie broni w
      Iraku jest kwestią czasu, a każdy kto tego nie dostrzega jest idiotą.
      Sądzę, że zanim zacznie znowu wypowiadać się na temat Iraku opwinien najpierw
      jakoś się odnieść do swoich poprzednch wypowiedzi.
    • Gość: babariba Ziemkiewicz jest niezłym autorem SF... IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 21.07.04, 14:24
      ...i przy tym powinien pozostać. Zresztą, co chyba znaczące jest - 'Rzepa' o tych kwalifikacjach Ziemkiewicza nie wspomina
      • Gość: gaucho Re: Ziemkiewicz jest niezłym autorem SF... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.04, 14:41
        Przeczytajcie -Viagra Mać - jest tam mowa o roju takim jak wy.
      • Gość: klipi Ziemkiewicz jest kiepskim autorem sf, IP: *.dolsat.pl / *.dolsat.pl 21.07.04, 18:05
        ale i niezlym publicysta. Ociekajacym jadem to fakt,ale przynajmniej nie
        pozostawia ludzi obojetnymi.
    • indris Moore wg Ziemkiewicza - najlepsza rekomendacja 21.07.04, 15:17
      Jeżeli taka prokapitalistyczna i probuszowska wścieklizna jak Ziemkiewicz tak
      się spieniła, to znaczy, że Moore zrobił dobrą robotę.
      • kataryna.kataryna Re: Moore wg Ziemkiewicza - najlepsza rekomendacj 21.07.04, 15:27
        indris napisał:

        > Jeżeli taka prokapitalistyczna i probuszowska wścieklizna jak Ziemkiewicz tak
        > się spieniła, to znaczy, że Moore zrobił dobrą robotę.



        Jeżeli nikt nie stara się nawet dyskutować z zarzutami Ziemkiewicza, zamiast
        tego koncentrując się na atakach na niego, to znaczy, że Ziemkiewicz zrobił
        dobrą robotę.
        • Gość: P-77 Re: Moore wg Ziemkiewicza - najlepsza rekomendacj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.04, 16:04
          Wyglada na to, że Ziemkiewicz jest idiotą ze swoją miłością do Busha. Nie on
          jeden zresztą.
          W zeszłym roku napisałem, że użytecznymi idiotami są raczej ci byli dysydenci z
          krajów komunistycznych, któzy poparli Busha w imię jakichś rzekomych analogii
          między sytuacja w ich krajach w latach 70 i 80 a Irakiem pod rządami Husajna
          (Michnik Havel i inni). Dziś w pełnej rozciąglości pomimo szacunku do tych osób
          opinię tą podtrzymuję.
          Oczywiście rozsądny polityk powiedziałby 11 września - "przepraszam was dzieci,
          ale muszę wyjść" i natychmiast udal się do Waszyngtonu. Bush jednak przez
          pierwsze dziewięć miesięcy był kompletnie nieprzygotowany do sprawowania urzędu
          prezydenta i po prawdzie to Osama ibn Laden (właśnie ibn Laden czyli syn
          Ladena a nie bin Laden jak piszą i mówią ignoranci) pośrednio pomógł mu
          skonstruować doktrynę świetej wojny z "międzynarodowym terroryzmem" choć
          międzynarodówka terrorystyczna to fikcja.
          Moore nie twierdzi, że Bush miał osobiste powiązania z rodziną Osamy ibn Ladena
          ale wszelkie niejasności wokół jego rodziny powinny być wyjaśnione. Ziemkiewicz
          przemilcza niewygodne mu fakty jak to, że Bush przegrał głosowanie powszechne z
          Alem Gore'm a wygrał jedynie w kolegium elektorskim, pisze skądinąd słusznie o
          haniebnym ścinaniu głów zapominając, że najpierw było Abu Gharib a przede
          wszystkim sugeruje, żeby filmu Moore'a broń Boże nie oglądać choć sam
          prawdopodobnie obejrzał. Tymczasem Moore jest propagandzistą w takim samym
          stopniu jak Ziemkiewicz.
          Coraz bardziej widoczne jest, że Husajn nie dlatego został obalony, że był
          ludobójcą, ale z powodu rzekomego posiadania broni chemicznej i pól naftowych -
          łatwej okazji do zysku dla amerykańskich firm.
          Poza tym nieco histeryczna reakcja buszystó na film, który prawdopodobnie nie
          jest arcydziełem rzeczywiście może być swietna reklamą.
          • kataryna.kataryna Re: Moore wg Ziemkiewicza - najlepsza rekomendacj 21.07.04, 16:08
            Gość portalu: P-77 napisał(a):

            > Wyglada na to, że Ziemkiewicz jest idiotą ze swoją miłością do Busha.



            Uważasz, że krytyczne spojrzenie na ten film może być podyktowane wyłącznie
            idiotyczną miłością do Busha?
            • bush_w_wodzie ideolo 21.07.04, 16:23
              on filmu (ktorego nie ogladal) uzyl jako pretekstu do calkowitego zniwelowania z
              ziemia kazdego kto jest krytyczny wobec administracji busia

              lewak zjadacz frytek ogladajacy mtv i niepotrafiacy przedziurkowac karty

              czy to ma cokolwiek wspolnego z prawda?
            • Gość: P-77 Re: Moore wg Ziemkiewicza - najlepsza rekomendacj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.04, 16:34
              > Uważasz, że krytyczne spojrzenie na ten film może być podyktowane wyłącznie
              > idiotyczną miłością do Busha?
              Podejrzewam, że film jest słaby jako dokument z uwagi na brak obiektywizmu
              autora co nie zmienia faktu, że dla wielu film jest zły ex definitione ze
              względu na to, że atakuje prezydenta USA a nie ze względu na takie czy inne
              walory artystyczne. Gdyby taki sam film nakręcono np. o Chiracu Ziemkiewicz
              może by się nim nie zachwycał ale na pewno miałby inne spojrzenie.
              Poza tym jeśli Ziemkiewicz faktycznie twierdził, że każdy kto neguje fakt
              posiadania przez Irak broni chemicznej jest idiotą to w sytuacji gdy po ponad
              roku broni tej nie znaleziono sam sobie wystawia świadectwo.
              • goniacy.pielegniarz tak na marginesie 21.07.04, 16:40
                Gość portalu: P-77 napisał(a):

                > Podejrzewam, że film jest słaby jako dokument z uwagi na brak obiektywizmu
                > autora co nie zmienia faktu, że dla wielu film jest zły ex definitione ze
                > względu na to, że atakuje prezydenta USA a nie ze względu na takie czy inne
                > walory artystyczne.


                To za co został nagrodzony?

                • Gość: P-77 Re: tak na marginesie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.04, 16:44
                  >
                  > To za co został nagrodzony?
                  >
                  Wiadomo co powiedzą buszyści - Moore dostał Złota Palmę bo środowisko filmowe
                  jest opętane przez środowiska lewackie które nienawidzą Busha tak samo jak on.
                  Ale ja nie widziałem filmu choć nie wykluczam że go zobaczę po to by ocenić
                  trzeźwym okiem.
                  Uważam że jest to rodzaj karykatury filmowej a nie żadna propaganda. I pod tym
                  względem (jako pewien satyryczny obraz) jest na pewno dobry.
                  • goniacy.pielegniarz Re: tak na marginesie 21.07.04, 17:07
                    Gość portalu: P-77 napisał(a):

                    > >
                    > > To za co został nagrodzony?
                    > >
                    > Wiadomo co powiedzą buszyści - Moore dostał Złota Palmę bo środowisko filmowe
                    > jest opętane przez środowiska lewackie które nienawidzą Busha tak samo jak on.
                    > Ale ja nie widziałem filmu choć nie wykluczam że go zobaczę po to by ocenić
                    > trzeźwym okiem.

                    Ja też filmu jeszcze nie widziałem i dlatego nie chcę się na ten temat zbyt
                    stanowczo wypowiadać. Wiem tylko tyle, co słyszałem o tym filmie.

                    > Uważam że jest to rodzaj karykatury filmowej a nie żadna propaganda. I pod tym
                    > względem (jako pewien satyryczny obraz) jest na pewno dobry.

                    Co więc w takim razie byłoby dla Ciebie propagandą?
                    Zresztą, jak rozumiem, nie z powodu "karykatury filmowej" i "satyrycznego
                    obrazu" budzi takie emocje.
            • indris Tak jest ! 21.07.04, 18:31
              Jako socjalista śledzę uważnie publicystykę przeciwników ideowych, w tym
              Ziemkiewicza. I dlatego jestem prawie pewny, ze KAŻDY film krytyczny wobec
              buszyzmu spowodowałby negatywną ocenę Ziemkiewicza. Nie chodzi oczywiście o
              stosunek do OSOBY G.W. Busha, ale do jego ideologii. Do tej "ideologii" R. A.
              Ziemkiewicz deklaruje swoją "miłość" od początku irackiej awantury.
      • goniacy.pielegniarz Re: Moore wg Ziemkiewicza - najlepsza rekomendacj 21.07.04, 16:05
        indris napisał:

        > Jeżeli taka prokapitalistyczna i probuszowska wścieklizna jak Ziemkiewicz tak
        > się spieniła, to znaczy, że Moore zrobił dobrą robotę.


        Ech, dobrze chociaż, że Ty, Idrisie, zachowałeś stoicki spokój:)
        Choć nie wiem, gdzie widzisz "spienienie się" Ziemkiewicza. Tekst krytyczny jak
        każdy inny. Chyba nie ma obowiązku zgadzać się z poglądami Moore'a???
        ALe "prokapitalistyczna wścieklizna" mi się nawet podoba. Choć myślę, że
        "prosocjalna wścieklizna" będzie mi się nawet bardziej podobać.
    • babusz Re: dobre bo polityczne 21.07.04, 15:38
      bush_w_wodzie napisał:

      > propaganda moore'a jest po prostu lustrzanym odbiciem propagandy
      > republikanskiej...

      ... ktorej Ziemkiewicz byl slugusem jako stypendysta w biurze tej partii w
      Seattle. Ze tez kilka miesiecy wystarczy, zeby tak faceta przekrecilo?
      • goniacy.pielegniarz Re: dobre bo polityczne 21.07.04, 15:46
        babusz napisał:

        > bush_w_wodzie napisał:
        >
        > > propaganda moore'a jest po prostu lustrzanym odbiciem propagandy
        > > republikanskiej...
        >
        > ... ktorej Ziemkiewicz byl slugusem jako stypendysta w biurze tej partii w
        > Seattle. Ze tez kilka miesiecy wystarczy, zeby tak faceta przekrecilo?



        A co, przed wyjazdem prezentował inne poglądy, tylko mu pranie mózgu zrobili?
    • bush_w_wodzie ziemkiewicza wg busha 21.07.04, 16:16
      na sluszny postulat kataryny by podejsc do sprawy bardziej analitycznie
      przejrzalem tekst jeszcze raz starajac sie wylowic argumenty. wycialem rzeczy
      ktore sa wg mnie ogolnymi opiniami

      Kariera prymitywnego propagandysty wśród lewicowej elity intelektualnej jest
      dowodem jej impotencji

      -> juz pisale ze ten film robi realna kase bo ludzie a nie elity chca go
      obejrzec

      <...>

      Na podstawie tych reklamowych recenzji można zrekonstruować zasadnicze
      "argumenty" Moore'a przeciwko Bushowi.

      -> profesjonalnie. filmu nie ogladamy ale go piezolowicie rekonstruujemy z
      recenzji :)))


      1. Film wraca do znanego faktu, iż w ostatnich wyborach w USA część
      lewicowych wyborców okazała się intelektualnie niezdolna do prawidłowego
      zrobienia dziurki w kartce <...>

      -> i on sie czepia moore'a. przeciez na florydzie nie chodzilo o predyspozycje
      intelektualne do dziurkowania tylko o uklad nazwisk na karcie ktory sprzyjal
      popelnieniu bledu przy glosowaniu na gore'a. pechowiec z tego busha. ciagle mu
      sie cos przykleja. a to wygrywa fuksem akurat tam gdzie rzadzi jego brat a to mu
      sie iran z irakiem pomyli a to sie dokumentacja ze sluzby wojskowej zawieruszy a
      to go cia w blad wprowadzi...




      2. Zarzuca Bushowi, że kilkanaście dni po zamachu na WTC wypuszczono z USA
      (jakoby bez przesłuchania, co jest nieprawdą) członków rodziny bin Ladena.

      -> nieprawda? chyba mu sie pomylila rutynowa rozmowa na lotnisku z normalnym
      przesluchaniem

      Nikt nie zadaje pytania, na jakiej podstawie, pod jakim zarzutem i jakim prawem
      miano by ich zatrzymywać

      -> jakim prawem? dla bezpieczenstwa panstwa. moze wiedzieli cos na temat miejsca
      pobytu i zrodel majatku kuzyna? jakos przy wiezniach z gunatanamo i abu ghraib
      ziemkiewicz jakos nie pyta: jakim prawem?

      Nikt też nie zastanawia się, jakim oburzeniem
      zareagowałby postępowy świat, gdyby prezydent Bush chciał łamać prawa
      człowieka tylko z powodu czyjegoś pokrewieństwa z głośnym terrorystą.

      -> a wiec busio ich wypuscil pod presja opinii postepowego swiata? ziemkiewicz
      wstydz sie


      3. Kiedyś, gdzieś, na jakiejś budowie firma należąca do jednego z Bushów
      współpracowała z firmą należącą do jednego z członków rodziny bin Ladena.
      Nikt nie zadaje pytania, co niby z tego ma wynikać.

      -> moze jakby z. zobaczyl film to by poznal wiecej szczegolow? chodzi o to czy
      zwiazki biznesowe busiow z ben ladenami nie spowodowaly specjalnego traktowania
      tych ostatnich przez administracje


      4. Koronnym dowodem mniemanego debilizmu prezydenta USA ma być to, że -
      otrzymawszy wiadomość o zamachu na WTC - przez kilka minut siedział i nic
      nie robił.

      -> to jest banalny chwyt pt. wyolbrzymienie tezy przeciwnika do absurdu a potem
      zbicie tej sztucznie stworzonej tezy. nie chodzi o debilizm tylko o zaleznosc
      busia od doradcow

      Nikt nie zadaje narzucającego się pytania: co zdaniem Moore'a
      powinien zrobić? Podskakiwać? Wejść na stół i przez telefon komórkowy
      zagrzewać swoich podwładnych do łapania sprawców? Zwołać naprędce
      konferencję prasową celem potępienia zamachowców? A może wybiec ze szkoły,
      w której akurat się znajdował, i biegać po chodniku, krzycząc "taxi, taxi"?!

      -> co za absurdalne scenariusze. w sytuacji kryzysowej przywodca narodu powinien
      jak najszybciej poznac szczegoly zdarzenia i byc w stalej lacznosci ze swoimi
      sluzbami. a jakby rakiety lecialy to tez by czytal?

      Każdy, kto ma zielone pojęcie o tak zwanych sytuacjach nadzwyczajnych w
      rozmaitych strukturach administracyjnych, wie, że Bush po prostu nic innego
      wówczas nie mógł zrobić, niż czekać, aż zostaną uruchomione i wykonane
      przewidziane na daną sytuację procedury.

      -> mysle ze w sytuacji ataku na kraj procedura mowi ze prezydent powinien sie
      znalez na pokladzie air force one jak najszybciej


      5. Pół godziny filmu zajmują łzy i lamenty matki zabitego w Iraku żołnierza. Tu
      akurat mogę zrozumieć, iż nikt nie chce przypominać jej, że syn poszedł do
      wojska na ochotnika (innych żołnierzy w US Army nie ma), że ryzyko śmierci
      było wliczone w jego pracę i wysoko opłacane (również rentą dla niej samej). Ale
      dlaczego nikt nie chce tego przypomnieć paszkwilantowi?

      -> jest powazna roznica miedzy smiercia na wojnie i smiercia w wypadku. wojna
      powoduje smierci. warto o tym pamietac


      6. Moore z zaskoczenia zadaje politykom popierającym wysłanie wojsk USA do
      Iraku pytanie, czy wyślą do Iraku swoich synów. Nikt nie zauważa, że wobec
      wspomnianego wyżej faktu, iż USA mają armię w pełni zawodową, jeśli dorosły
      syn polityka chce wstąpić do wojska i pojechać do Iraku, ojciec nie może mu tego
      zabronić, a jeśli nie chce, nie może nakazać, w związku z czym pytanie jest po
      prostu idiotyczne.

      -> zawsze ojciec moze syna przekonywac ze nalezy walczyc o bezpieczenstwo kraju.
      jesli sie szermuje haslami szczytnej walki ze zlem to moze warto przekonac synow
      zeby sie zasluzyli?

      Nie marzę już nawet o tym, by ktokolwiek przypomniał tak
      przejętemu płaczem matek żołnierzy Moore'owi, że wedle obliczeń samych
      Amerykanów przeciętny mieszkaniec kolorowych przedmieść wielkich
      amerykańskich miast żyjący z sutych zasiłków, wychodząc na ulicę, ryzykuje
      śmiercią kilka razy bardziej (!) niż żołnierz patrolujący ulice Bagdadu.

      -> 1000 ofiar amerykanskich na okolo 150 000 zolnierzy w ciagu roku. to daje
      smiertelnosc 2/3 procenta. o ile wiem jednak ilosc morderstw w usa na osobe jest
      duuuzo nizsza. czyzby ziemek mijal sie z prawda???

      Nie sposób nie zadać sobie pytania: jakim sposobem takie byle co mogło zrobić
      taką karierę?

      -> przypomnijmy ze autor nie widzial filmu i wypowiada sie na temat swojej
      wirtualnej wizji tego filmu


      ...
      reszta zupelnie niewarta komentarza
    • Gość: Puchatek Re: Moore wg Ziemkiewicza IP: *.crowley.pl 21.07.04, 16:48
      Sami eksperci na tym forum :)))))

      Generalnie zgadzam się z Ziemkiewiczem - szczególnie zwracam uwagę wzystkim
      dyskutantom, że Ziemkiewicz NIE WYPOWIADA SIĘ w tym tekście nt. Busha i Iraku,
      a jedynie nt. filmu Moore'a.

      Jedna uwaga. Ktoś napisał:

      >a tak juz zupelnie na serio to czy nie warto by poszukac klamstw w filmach
      >barei? taki np klamliwy mis. przeciez lyzki w barach mlecznych nie byly na
      >lancuchach!

      A tak już ZUPEŁNIE serio, przyjacielu, to Bareja nie wmawiał nam, że "Miś" jest
      filmem dokumentalnym.
      • Gość: P-77 Re: Moore wg Ziemkiewicza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.04, 17:46
        >
        > Generalnie zgadzam się z Ziemkiewiczem - szczególnie zwracam uwagę wzystkim
        > dyskutantom, że Ziemkiewicz NIE WYPOWIADA SIĘ w tym tekście nt. Busha i Iraku,
        >
        > a jedynie nt. filmu Moore'a.
        Którego zresztą nie widział. Sądziłem że oglądał, ale teraz widzę, że wyrobił
        opinię na podstawie recenzji prasowych - bez komentarza.
        Krótko - jeżeli przeciwnicy Busha uznają, że film jest słaby to znaczy że jest
        słaby, jeśli zwolennicy uznają, że jest dobry znaczy że taki jest. Jeżeli
        Ziemkiewicz, który nie kryje się z niechęcią do lewicy w jakiejkolwiek postaci
        krytykuje film to nie jest to w żaden sposób miarodajne.
        • Gość: wartburg brawo! IP: *.pool.mediaWays.net 21.07.04, 18:17
          Jeśli Ziemkiewicz uzna, że film Moore'a jest słaby, to P-77 uzna, że jest
          dobry, a jeśli Ziemkiewicz uzna, że jest dobry, to P-77 uzna, że jest słaby.
          Oczywiście dlatego, że "Ziemkiewicz nie kryje się ze swoją niechęcią do lewicy
          w jakiejkolwiek postaci".

          Gratuluję poziomu dyskusji. Brawo!
          • Gość: P-77 Re: brawo! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.04, 18:39
            > Jeśli Ziemkiewicz uzna, że film Moore'a jest słaby, to P-77 uzna, że jest
            > dobry, a jeśli Ziemkiewicz uzna, że jest dobry, to P-77 uzna, że jest słaby.
            Nie zrozumiałeś mnie.
            Dla mnie miarodajna może być na przykład opinia krytyka filmowego a nie
            publicysty politycznego. Pomijając kwestię, że Ziemkiewicz filmu nie widział
            więc wypowiada się na temat swojego wyobrażenia filmu a nie samego filmu.
            • Gość: wartburg Re: brawo! IP: *.pool.mediaWays.net 21.07.04, 19:07
              Chodzi o to, że Ty też tego filmu nie widziałeś i poza demonstracją własnych
              niechęci i uprzedzeń nie masz na ten temat zbyt dużo do powiedzenia. Takie
              dyskusje są dość groteskowe i nie prowadzą donikąd.

              Co do Ziemkiewicza, to nie sądzę, że napisałby ten felieton bez uprzedniego
              obejrzenia filmu
              • Gość: P-77 Re: brawo! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.04, 19:13
                > Chodzi o to, że Ty też tego filmu nie widziałeś i
                Dlatego w zasadzie się o nim nie wypowiadam.
              • bush_w_wodzie jestes pewien? 21.07.04, 20:08
                Gość portalu: wartburg napisał(a):

                > Co do Ziemkiewicza, to nie sądzę, że napisałby ten felieton bez uprzedniego
                > obejrzenia filmu


                ponizej cytaty z ktorych dowiadujemy sie ze ziemkiewicz:
                -czytal recenzje
                -rekonstruowal argumenty
                -ogladal poprzednie filmy moore'a
                -dospiewuje sobie reszte

                nigdzie natomiast nie chwali sie ze film widzial i nie pisze wprost ze jest to
                film denny. gdyby obejrzal to przeciez by nie omieszkal

                "Na podstawie tych reklamowych recenzji można zrekonstruować zasadnicze
                "argumenty" Moore'a przeciwko Bushowi."


                "I tak dalej - w żadnej z recenzji pisanych przeważnie w tonie zachwytu nad
                mniemaną śmiałością Moore'a nie znalazłem niczego, co
                nie byłoby oczywistym
                bredzeniem propagandysty, któremu nieskrywana
                nienawiść do Busha do tego
                stopnia odebrała rozum, że nie dba o logikę zarzutów
                ani tym bardziej o
                przyzwoitość. "
                teraz ciekawe:

                "Znając "metodę twórczą" Moore'a z jego starych filmów (piłuje je u
                nas dość często francuska telewizja Planete), można
                dośpiewać sobie resztę -
                prymitywne granie na emocjach widza, snującego się
                przed kamerą autora,
                który, choć ładny, co tu ukrywać, nie jest, uwielbia
                się prezentować, i jego
                nieustające silenie się na zjadliwe dowcipy.

                no i jeszcze to:

                "Po obejrzeniu kilku starych filmów
                Moore'a jestem zdecydowany bronić tezy, że
                demaskujące "Solidarność" kawałki
                przygotowywane przez reporterów DTV w stanie
                wojennym, będąc równie
                rzetelne faktograficznie, operowały jednak lepszym
                warsztatem.
      • bush_w_wodzie mis dokumentalny 21.07.04, 20:01
        Gość portalu: Puchatek napisał(a):

        > Sami eksperci na tym forum :)))))
        >
        > Generalnie zgadzam się z Ziemkiewiczem
        > - szczególnie zwracam uwagę wzystkim
        > dyskutantom, że Ziemkiewicz NIE WYPOWIADA SIĘ w tym tekście nt. Busha i
        Iraku,
        > a jedynie nt. filmu Moore'a.

        wybacz ale ziemkiewicz wypowiada sie na temat znacznie szerszy mianowicie szyjac
        grubymi nicmi sukces filmu moore'a tlumaczy zasadnicza i nieodwracalna
        degeneracja lewactwa przy czym przez lewactwo rozumie on wszystkich niechetnych
        busiowi. moore jest o tyle skromniejszy ze skupia sie na kilku facetach.
        ziemkiewicz podsumowal w swoim felietonie pol swiata. a mialo byc niby o filmie.
        tak to jest jak sie usiluje tlumaczyc rzeczywistosc przy z gory przyjetej tezie

        >
        > Jedna uwaga. Ktoś napisał:
        >
        > >a tak juz zupelnie na serio to czy nie warto by poszukac klamstw w filmach
        > >barei? taki np klamliwy mis. przeciez lyzki w barach mlecznych nie byly na
        > >lancuchach!

        >
        > A tak już ZUPEŁNIE serio, przyjacielu, to Bareja nie wmawiał nam, że "Miś"
        jest
        >
        > filmem dokumentalnym.

        co nie zmienia faktu ze jest to film ktory chyba najlepiej dokumentuje ducha
        prl prawda przyjacielu?

        nie gustuje w naginaniu faktow dla celow propagandowych ale przyznac trzeba ze
        wole aby dochodzilo do nich w filmie niz w wielkiej polityce. przyzwolenie na
        manipulacje moore'a ma zrodla w niecheci do manipulacji busia i spolki. nie do
        konserwatyzmu. nie do ameryki. nawet nie do republikanow. tylko wlasnie do
        manipulacji busia i spolki.
        • Gość: gaucho Manipulacja jako nowatorstwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.04, 22:52
          Michael Moore może pozazdrościć Leni Riefenstahl, autorce "Triumfu woli",
          umiejętności kreowania propagandy pozytywnej, bo on sam jeszcze tego nie
          potrafi. Riefenstahl, montując faszystowskie symbole, powiewające flagi ze
          swastykami, atrakcyjnych młodych mężczyzn czy tłumy w stanie ekstazy podczas
          kontaktu z wodzem, czyniła faszyzm czymś atrakcyjnym, nowoczesnym, witalnym.
          Moore ma z tym problem, bo nie ma dość atrakcyjnej lewicowej ideologii i
          współczesnego lewicowego wodza. Na razie jest więc świetny w destrukcji. W jego
          ostatnim filmie wyraźnie widać pomysły Eisensteina, które potem przetworzyła
          Riefenstahl. Wedle tego patentu Moore zestawia obrazy tragedii 11 września z
          obrazem Busha spokojnie czytającego bajkę dzieciom w szkole na Florydzie,
          chociaż już wie o tragedii. W Cannes Moore nie powinien dostać Złotej Palmy,
          lecz nagrodę im. Leni Riefenstahl, bo naprawdę jest jej pojętnym uczniem.
          • Gość: gaucho Moore - Machulski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.04, 23:07
            Oglądając najnowszy film Moore'a, starsi widzowie mogą przeżyć klasyczne déj?
            vu - poczują się jak na polskiej kronice filmowej z czasów stalinowskich, gdy
            amerykański prezydent był wcieleniem zła, demoralizacji, nieuctwa i nosicielem
            wszelkich grzechów. - Dokument ma tę wyższość nad fabułą, że sugeruje prawdę.
            Widziałem poprzedni film Moore'a "Zabawy z bronią", dla mnie to manipulacja w
            bolszewickim stylu - mówi "Wprost" znany filmowiec Juliusz Machulski
            • bush_w_wodzie no jesli ziemkiewicz pisze a wprost potwierdza 21.07.04, 23:25
              to ani chybi musi byc prawda. ja zas mam deja vu gdy amerykanie oferuja
              zamorskim narodom bratnia pomoc w samoobronie zreszta a potem utwierdzaja
              zdobycze walczac z wrogimi bojowkami

              zauwaz tez ze roznica miedzy propaganda bolszewicka a propaganda moore'a jest
              taka ze w przypadku moore'a nikt nikogo nie zmusza do kupienia biletu. a poza
              tym kazdy moze dla rownowagi obejrzec fox news no i moore jest antyrzadowy

              mamy ciekawa epidemie. kolejny krytyk filmu (machulski tym razem) go nie widzial

              • Gość: gaucho Re: no jesli ziemkiewicz pisze a wprost potwierdz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.04, 23:39
                Czy uważasz, że różnych Sartre'ów i całe atandy użyteczych idiotów na zachodzie
                ktoś zmuszał?
                • Gość: gaucho Re: no jesli ziemkiewicz pisze a wprost potwierdz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.04, 23:46
                  Poza tym Moore mówi wprost, że głównie chodzi mu o odsunięcie Republikanów i
                  powrót "specjalistów" od obsr...nia i niszczenia biur w reakcji na przegraną he
                  he
                  • bush_w_wodzie musze przyznac 22.07.04, 00:01
                    ze mnie fenomen moore'a zastanawia. wielu filmowcow by sie chetnie pozbylo
                    busia. propagandowki na ogol nie bywaja kasowe i nie dostaja nagrod. czyli film
                    musi byc dobrze zrobiony i nie moze poslugiwac sie klamstwem w nadmiarze. cos
                    musi byc w tym filmie
                    • basia.basia Re: musze przyznac 22.07.04, 00:19
                      bush_w_wodzie napisał:

                      > ze mnie fenomen moore'a zastanawia. wielu filmowcow by sie chetnie pozbylo
                      > busia. propagandowki na ogol nie bywaja kasowe i nie dostaja nagrod. czyli
                      film
                      > musi byc dobrze zrobiony i nie moze poslugiwac sie klamstwem w nadmiarze. cos
                      > musi byc w tym filmie

                      Ja na pewno na to pójdę. I wtedy podyskutujemy:)
                      Zachęcam do przeczytania recenzji. Tam mnie uderzyła
                      jedna rzecz; teza, że ten film jest konsekwencją wcześniejszych
                      działań Moore`a, który zastosował metodę propagandy przeciwko innej
                      propagandzie. Wygląda na to, że wygrał:) Ale musimy się sami
                      przekonać.
                      • bush_w_wodzie recenzja 22.07.04, 00:27
                        dziekuje przeczytalem. wyglad na wywazona. tak sie zastanawiam skad taka moda
                        ostatnio na uproszczone wizje swiata. to chyba zrodlo sukcesu politycznego busha
                        (niegdysiejszego) i kasowego filmu moore'a. moze po prostu swiat sie nam
                        skomplikowal i nie wiadomo do konca kto wrog a kto przyjaciel? do jakiego
                        stopnia mozna posunac tolerancje? czy mozna decydowac za kogos kto sam nie jest
                        w stanie poradzic sobie z problemami? i tak dalej
                        • basia.basia Re: recenzja 22.07.04, 00:39
                          bush_w_wodzie napisał:

                          > dziekuje przeczytalem. wyglad na wywazona. tak sie zastanawiam skad taka moda
                          > ostatnio na uproszczone wizje swiata. to chyba zrodlo sukcesu politycznego
                          bush
                          > a
                          > (niegdysiejszego) i kasowego filmu moore'a. moze po prostu swiat sie nam
                          > skomplikowal i nie wiadomo do konca kto wrog a kto przyjaciel? do jakiego
                          > stopnia mozna posunac tolerancje? czy mozna decydowac za kogos kto sam nie
                          jest
                          > w stanie poradzic sobie z problemami? i tak dalej

                          No właśnie, właśnie. Trzeba iść i to zobaczyć i samemu ocenić o co temu
                          facetowi chodziło. Jakiś czas temu przeczytałam (chyba w Filmie), że ten
                          film ma kilka warstw a bodaj najważniejszą jest obnażenie sposobów uprawiania
                          polityki, niby w imię swojego narodu ale ...
                          Niestety media potrafią całemu społeczeństwu zrobić "wodę z mózgu" (ćwiczyliśmy
                          to całymi latami) a ja na dowód wrzuciłam przed chwilą artykuł z rzepy na temat
                          tego, co potrafią media u nas, również teraz.

                          pzdr
                          B.
                    • Gość: 00 Re: musze przyznac IP: 66.53.84.* 22.07.04, 08:05

                      bush_w_wodzie napisał:

                      > ze mnie fenomen moore'a zastanawia. wielu filmowcow by sie chetnie pozbylo
                      > busia. propagandowki na ogol nie bywaja kasowe i nie dostaja nagrod. czyli
                      film
                      > musi byc dobrze zrobiony i nie moze poslugiwac sie klamstwem w nadmiarze. cos
                      > musi byc w tym filmie


                      Szkoda waszych pieniedzy...tu w USA nawet demokraci sie go wstydza...typowa
                      nachalna propagandowka w kiepskim stylu stalinowskim

                      Kolega Gaucho ujal najlepiej :



                      Michael Moore może pozazdrościć Leni Riefenstahl, autorce "Triumfu woli",
                      umiejętności kreowania propagandy pozytywnej, bo on sam jeszcze tego nie
                      potrafi. Riefenstahl, montując faszystowskie symbole, powiewające flagi ze
                      swastykami, atrakcyjnych młodych mężczyzn czy tłumy w stanie ekstazy podczas
                      kontaktu z wodzem, czyniła faszyzm czymś atrakcyjnym, nowoczesnym, witalnym.
                      Moore ma z tym problem, bo nie ma dość atrakcyjnej lewicowej ideologii i
                      współczesnego lewicowego wodza. Na razie jest więc świetny w destrukcji. W jego
                      ostatnim filmie wyraźnie widać pomysły Eisensteina, które potem przetworzyła
                      Riefenstahl. Wedle tego patentu Moore zestawia obrazy tragedii 11 września z
                      obrazem Busha spokojnie czytającego bajkę dzieciom w szkole na Florydzie,
                      chociaż już wie o tragedii. W Cannes Moore nie powinien dostać Złotej Palmy,
                      lecz nagrodę im. Leni Riefenstahl, bo naprawdę jest jej pojętnym uczniem.
                • bush_w_wodzie Re: no jesli ziemkiewicz pisze a wprost potwierdz 21.07.04, 23:50
                  Gość portalu: gaucho napisał(a):

                  > Czy uważasz, że różnych Sartre'ów i całe atandy użyteczych idiotów na
                  zachodzie
                  >
                  > ktoś zmuszał?

                  mysle ze nie i o to wlasnie chodzi. propaganda i demagogia sa tak stare jak
                  demokracja bo taka juz natura masy ze slucha niedbale i rozumuje
                  powierzchownie. problem zaczyna sie kiedy propagande wtlaczaja ci rurka do
                  zoladka jak pasze tuczonej gesi
          • bush_w_wodzie najgorsze jest to 21.07.04, 23:17
            ze zazwyczaj to republikanie byli bardziej populistyczni. a tu takie swinstwo.
            a ziemkiewicz powinien sie chyba od moore'a pouczyc bo manipulowac mozna
            zrecznie badz niezrecznie
            • Gość: Klos Machulski też manipulator? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.04, 23:30
              Zręcznie manipulował widzem oglądającym Seksmisję, z góry zakładając, że
              kobiety nie są istotami rozumnymi?
    • basia.basia RECENZJA 21.07.04, 23:42
      www.global.net.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=94
      Wstawiłam wyżej (3. post) wray y fragmentem ale możecie nie zauważyć:)
    • ich1 Moore wg Szczerby 22.07.04, 07:47
      Na wypadek, gdyby komuś uciekło:
      serwisy.gazeta.pl/kultura/1,34169,2190047.html?as=2&ias=2
      Szczerba ma tę przewagę nad Ziemkiewiczem, że film widział ( swoją drogą jest
      dla mnie zagadką, jak publicysta, który chce uchodzić za poważnego, może pisać
      o czymś, czego nie widział). Dlatego jego recenzja wydaje mi się ciekawsza.
      I żeby była jasność - gdyby mnie ktoś pytał ( a niestety jakoś nikt nie chce
      tego zrobić), popieram obecność naszych wojsk w Iraku. Tyle, że nie sposób się
      oprzeć wrażeniu, że Ameryka nas oszukała, w dość prostacki sposób. Jeżeli więc
      mam jakieś pretensje do Ziemkiewicza, to nie za jego poglądy, które niekiedy
      podzielam, tylko za selektywne podejście do rzezcywistości.
      • Gość: P-77 Re: Moore wg Szczerby IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.04, 09:13
        > Szczerba ma tę przewagę nad Ziemkiewiczem, że film widział ( swoją drogą jest
        > dla mnie zagadką, jak publicysta, który chce uchodzić za poważnego, może
        pisać
        > o czymś, czego nie widział). Dlatego jego recenzja wydaje mi się ciekawsza.
        > I żeby była jasność - gdyby mnie ktoś pytał ( a niestety jakoś nikt nie chce
        > tego zrobić), popieram obecność naszych wojsk w Iraku. Tyle, że nie sposób się
        >
        > oprzeć wrażeniu, że Ameryka nas oszukała, w dość prostacki sposób. Jeżeli
        więc
        > mam jakieś pretensje do Ziemkiewicza, to nie za jego poglądy, które niekiedy
        > podzielam, tylko za selektywne podejście do rzezcywistości.
        No i zgoda - Szczerba przekonuje mnie bardziej.
      • Gość: 00 Re: Moore wg Szczerby IP: 66.53.80.* 23.07.04, 04:11
        ich1 napisał:

        > Na wypadek, gdyby komuś uciekło:
        > serwisy.gazeta.pl/kultura/1,34169,2190047.html?as=2&ias=2
        > Szczerba ma tę przewagę nad Ziemkiewiczem, że film widział ( swoją drogą jest
        > dla mnie zagadką, jak publicysta, który chce uchodzić za poważnego, może
        pisać
        > o czymś, czego nie widział). Dlatego jego recenzja wydaje mi się ciekawsza.
        > I żeby była jasność - gdyby mnie ktoś pytał ( a niestety jakoś nikt nie chce
        > tego zrobić), popieram obecność naszych wojsk w Iraku. Tyle, że nie sposób się
        >
        > oprzeć wrażeniu, że Ameryka nas oszukała, w dość prostacki sposób. Jeżeli
        więc
        > mam jakieś pretensje do Ziemkiewicza, to nie za jego poglądy, które niekiedy
        > podzielam, tylko za selektywne podejście do rzezcywistości.


        My wszyscy pochodzimy selektywne do rzezcywistości.
        • Gość: May Re: Prosze o 1-sza czesc recenzji Szczerby IP: *.vf.shawcable.net 23.07.04, 10:18
          • rolotomasi Re: Proszę o 1-szą cześć recenzji Szczerby " 23.07.04, 12:36
            Chcesz i masz.
            Fragment >>"Moore zbliża się nawet do czegoś, co nazwałbym żerowaniem na
            ludzkiej tragedii. Filmuje np. zapaloną amerykańską patriotkę "
            To nie amerykańska patriotka się pali - to płonie ciennikarz Szczerba, ze wstydu
            że pisać nie umi, bo o jego znajomości sztuki filmowej to szkoda pisać.
            Filn - tak jak recenzja- ma przedstawić myśl autora, a nawet zauroczyć i uwieść
            widza (czytającego). Czyż to nie jest prawda oczywista?? czego uczą tych red-ów?
            • Gość: May Re: Dziekuje rolotmasi.. IP: *.vf.shawcable.net 23.07.04, 20:48
              ..mily maly czlowieczku.
            • Gość: 00 Re: Proszę o 1-szą cześć recenzji Szczerby " IP: 66.53.83.* 24.07.04, 06:56
              rolotomasi napisał:

              ?? czego uczą tych red-ów?


              Political corectness...
      • Gość: GT ;) IP: *.carnegie.brightok.net 24.07.04, 07:05
        zgadzam sie, choc nie rozumiem koncowki, czyli "selektywnego podchodzenia do
        rzeczywistosci" :). ja na przyklad podchodze do calej dostepnej mi
        rzeczywistosci calym soba. Niestety, nie mam innego wyjscia.
    • Gość: GT Dubya, jaki jest IP: *.carnegie.brightok.net 24.07.04, 07:02
      Z niechecia podbijam watek oszoloma lupusa. Mysle, ze nie bylo potrzeby
      podkolorowywania bushowskiej rzeczywsitosci. Wystarczylo pokazac Busha takim,
      jakim jest, czyli tepym idiota i mitomanem. Wtedy rozne takie lupki nie mialyby
      pretekstu, zeby szukac dziury w calym.
      • Gość: 44 Re: Dubya, jaki jest IP: 66.53.71.* 26.07.04, 06:30
        Gość portalu: GT napisał(a):

        > Z niechecia podbijam watek oszoloma lupusa. Mysle, ze nie bylo potrzeby
        > podkolorowywania bushowskiej rzeczywsitosci. Wystarczylo pokazac Busha takim,
        > jakim jest, czyli tepym idiota i mitomanem. Wtedy rozne takie lupki nie
        mialyby
        >
        > pretekstu, zeby szukac dziury w calym.

        Tepym idiota robi go prasa lewacka zwlaszcza w Europie a ja i tak bede znowu na
        niego glosowal...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka