lionold
01.07.13, 19:44
9 rybek rzecznych znaczy, czyli państwowych w wyniku powodzi znalazło się w stawie prywatnym pewnego obywatela III RP. Obywatel ów nie w ciemię bity złowił wszystkie dziewięć o wartości łącznej 9,05 PLN w sieć. Ponieważ przypłynęły z powodzią z rzeki prokurator oskarżył obywatela o kłusownictwo. I SKAZAŁ. Po trzech rozprawach któryś tam sąd z kolei, może nawet gowinowski, uniewinnił go w końcu. Teraz więc obywatel maksymalnie fqrviony odgraża się, że będzie walczył o odszkodowanie zahaczając jak będzie trzeba nawet o Strasburg. Skarb Państwa zapłaci - czyli MY. Mam pytanie w związku z tym krotochwilnym przypadkiem. Ku... mać panie Seremet - co za idiotów pan trzymasz na stanowiskach prokuratorów (ministrze obecnie Biernacki też - i sędziów), którzy nie nadają się nawet na cieciów. Kiedy tacy debile zaczną płacić z własnej kieszeni za swój debilizm.