Dodaj do ulubionych

Mówi ofiara wypadku, który spowodował Marek Sad...

IP: 213.77.38.* 03.08.04, 08:56
Nie wiem dlaczego i po co jest cholerny immunitet. Czy to, że ktoś jest osobą
ważną, zwalnia go z jakiejkolwiek odpowiedzialności? Fajnie, zostanę sobie
ministrem, będę kradł, jeździł po pijaku i nikt mi nic nie zrobi. Takie
podejście do sprawy, dobrze wróży. Życzę powodzenia kobiecie, która czeka na
pomoc, choć podejrzewam, że i tak zostanie sama. A ZUS zabierze jej za jakis
czas rentę, bo okaże się, że jest osobą w pełni zdolną do pracy i tyle. Taka
jest, niestety, polska rzeczywistość.
Obserwuj wątek
    • Gość: mmm Re: Mówi ofiara wypadku, który spowodował Marek S IP: *.arcor-ip.net 03.08.04, 09:08
      PZU się cieszy, że tak tanio udało mu się załatwić sprawę. Dlaczego ta pani
      zgodziła się na tak małą sumę. Przecież ubezpieczyciel, czyli PZU musi jej
      więcej zapłacić, nie zależnie czy to minister czy nie.
      A jeżeli popełnił przestępstwo to musi zostać pocięgnięty do odpowiedzialności
      karnej. Pomimo to PZU musi płacić. Nie znan ubezpieczyciela, który by sam
      płacił. jeżeli musi się nie grozi sądem. Przecież kasują od nas pieniądze, by
      płacić odszkodowanie. Jednakże do nich nie ma ta pani żadnych pretensji.
    • Gość: Guest Re: Mówi ofiara wypadku, który spowodował Marek S IP: *.workservice.pl / 80.51.231.* 03.08.04, 09:26
      Rece opadaja. Wstyd !
      • Gość: skorowidz Re: Mówi ofiara wypadku, który spowodował Marek S IP: *.ca.pw.edu.pl 03.08.04, 09:50
        To juz wiem dlaczego mialem wrazenie (kiedy widzialem tego pana w tv) ze ma
        dziwny wyraz twarzy, jakby kpil sobie ze wszystkich!!!
        • Gość: Gosc Re: Mówi ofiara wypadku, który spowodował Marek S IP: *.arcor-ip.net 03.08.04, 09:56
          immunitet prokuratorski nie powinien miec zastosowania w przestepstwach
          pospolitych, to jest chore
          • Gość: Pol Re: Mówi ofiara wypadku, który spowodował Marek S IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.04, 16:57
            aly ten nasz kraj jest chory... najbardziej na gorze niestety a stamtad idzie
            przyklad i wzorzec do nasladowania.
    • Gość: ja Re: Mówi ofiara wypadku, który spowodował Marek S IP: 195.85.249.* 03.08.04, 10:48
      to zostań ministrem, głąbie
    • Gość: wartburg immunitety IP: *.pool.mediaWays.net 03.08.04, 11:19
      Immunitet stał się w Polsce czymś w rodzaju feudalnego przywileju, który stawia
      na głowie ideę państwa prawa. Stał się przykrywką dla czynów niegodnych, a
      czasami wręcz kryminalnych. Najwyższa pora żeby z niego zrezygnować albo
      przynajmniej mocno okroić.

      Wbrew pozorom nieprawdą jest, aby tego typu nadużycia zaczęły pojawiać się
      dopiero w III RP. W latach trzydziestych falę protestow i oburzenia wywołał
      wybryk pułkownika, który zastrzelił konduktora w pociągu. Jego zdaniem tamten
      obraził honor polskiego oficera żądając od niego okazania biletu...

      Z tego, co czytałem na ten temat, pułkownikowi nic się stało, a sprawa została
      zamieciona pod dywan. Nie udało sie nawet ustalić, czy pułkownik jechał z
      biletem.
      • Gość: smk a co to ma wspólnego z immunitetem? IP: 81.21.202.* 10.09.04, 09:39
    • Gość: ww Do pierdla z tym czerwonym bandyta IP: 131.184.96.* 03.08.04, 13:43
      Tylko w Polsce mozliwe.
      A winni sa sami ludzie. Zrobic memorandum poza sejmem i
      zmusic ich do przyjecia jego.
      Czy ten narod sie kiedykolwiek obudzi. Koszmar
    • Gość: lex po co immunitet? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.04, 16:55
      Parawan dla niegodziwcow i przestepcow. Chybz dosc juz mamy przykladow. Moim
      zdaniem ten czlowiek powinien podac sie natychmiast do dymisji - tak jest w
      calym cywilizowanym swiecie. Ale my chyba nie jestesmy cywilizowanym swiatem...
    • wielki_czarownik A gdzie pański honor panie ministrze? /nt 03.08.04, 19:06


      • douglasmclloyd Re: A gdzie pański honor panie ministrze? 03.08.04, 19:14
        Honor to za duże słowo dla tego śmiecia.
      • Gość: mbelka Lepszy byłby towarzysz Jaaskiernia. IP: *.czajen.pl / 195.205.230.* 03.08.04, 19:16
        Nie chciałem go tylko odrywać od reformowania SLD d.PZPR w wojewodztwie
        Świętokrzyskim.
    • douglasmclloyd Minister Niesprawiedliwości (n/t) 03.08.04, 19:14
    • basia.basia Dlaczego Belka nie wyrzucił jeszcze ... 03.08.04, 22:15
      tego typa na zbity pysk?
      • Gość: koalicjastrachu Dlaczego nie wyrzucono Belki na zbity.... IP: *.czajen.pl / *.czajen.pl 04.08.04, 10:52
        • Gość: obrokon Re: Dlaczego nie wyrzucono Belki na zbity.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.04, 19:37

          Pięć lat zastraszenia za powiedzenie prawdy o pracy policji
          Przeczytaj komentowany artykuł »
          Autor: Gość: obrokon IP: *.internetdsl.tpnet.pl
          Data: 02.08.2004 15:15 + dodaj do ulubionych wątków

          + odpowiedz na list


          Terrorystyczna zorganizowana grupa przestępcza (III władza) nigdy się nie
          zmieni.
          Sygn. akt II K 1208/03

          WYROK
          W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

          Dnia 19 lipca 2004r.


          Sąd Rejonowy w Olsztynie w II Wydziale Karnym w składzie:

          Przewodniczący SSR K. Beśka
          Ławnicy K. Brzostem, Z. Banaszczyk
          Protokolant J. Znojek

          w obecności Prokuratora E. Oliwy
          po rozpoznaniu dnia 19.07.2004r. sprawy Mirosława Kołeckiego ur. 18.10.1954 r.
          w Olsztynie syna Alojzego

          oskarżonego o to, że:

          w dniu 19 grudnia 2002 r. w Olsztynie, znieważył funkcjonariusza Policji mł.
          asp. Krzysztofa Kapuścińskiego oraz funkcjonariusza Straży Miejskiej mł.
          strażnika Mariusza Dudek używając wobec nich słów powszechnie uważanych za
          obelżywe, podczas pełnienia przez nich obowiązków służbowych,
          - tj. o przestępstwo z art. 226 § 1 kk

          I oskarżonego Mirosława Kołeckiego uznaje za winnego popełnienia
          zarzucanego mu czynu i za to na podstawie art. 226 § 1 kk skazuje go na karę 10
          (dziesięciu) miesięcy pozbawienia wolności;
          II na podstawie art. 69 § 1 kk, 70 § 1 pkt 1 kk, 73 § 1 kk warunkowo
          zawiesza wykonanie orzeczonej wobec oskarżonego kary pozbawienia wolności na
          okres próby 5 (pięciu) lat, oddając go w tym czasie pod dozór kuratora;
          III na podstawie art. 63 § 1 kk na poczet orzeczonej kary zalicza
          oskarżonemu okres rzeczywistego pozbawienia wolności w sprawie od 30.06.2003r.
          do 04.07.2003r.;
          IV zasądza od Skarbu Państwa na rzecz adw. M. Gryczewskiej kwotę 630
          (sześćset trzydzieści) złotych tytułem opłaty za obronę z urzędu;
          V na podstawie art.624 § 1 kpk zwalnia oskarżonego od zapłaty kosztów
          sądowych na rzecz Skarbu Państwa.



          Zgodność z oryginałem
          świadczę
          Sekretarz
          II K 1208/03

          Uzasadnienie
          Sąd ustalił co następuje
          W dniu 19 grudnia 2002 pokrzywdzeni: policjant Krzysztof Kapuściński i
          strażnik miejski Mariusz Dudek zostali w czasie pełnienia obowiązków
          służbowych wezwani na ul. Klasztorną 3 w Olsztynie. Tam oskarżony Mirosław
          Kołecki zgłosił im, że jego sąsiadka spowodowała uszkodzenie jego samochodu
          marki Mercedes. Pokrzywdzeni stwierdzili, że uszkodzenia na przednim
          zderzaku samochodu oskarżonego są stare. Gdy Kapuściński powiedział
          oskarżonemu, że uszkodzenia Mercedesa nie mogły powstać w tym dniu, Kołecki
          zaczął oddalać się w kierunku wejścia do swojego domu. Krzyczał do policjanta i
          strażnika: „wy debile". Gdy ruszyli za nim, zatrzasnął za sobą drzwi wejściowe.
          (dowody: zeznania K. Kapuścińskiego k 233 odw. - 234, 20 - 22, 30 - 31,
          M. Dudka k 291 - 292, 24 - 26)
          Biegli psychiatrzy nie stwierdzili u oskarżonego objawów choroby
          psychicznej, ani upośledzenia umysłowego. Rozpoznali cechy organicznych
          zaburzeń osobowości. Jego zdolność pokierowania postępowaniem była
          ograniczona w stopniu nieznacznym (k 83 - 85, 244).
          Oskarżony nie przyznał się do winy (k 73 - 74, 202 odw.). Podał, że wezwał
          Policję, albowiem jego sąsiadka uderzyła w jego Mercedesa. Kiedy Policjanci
          przyjechali, mieli do niego pretensje, bo nie umiał podać miejsca zatrudnienia
          sąsiadki. Wtedy on im oświadczył: „Czy może jeszcze mam numer butów
          podać?" i zdenerwowany zaczął iść do swojego domu. Gdy wszedł na klatkę
          schodową, drzwi się zamknęły. Jeden z tamtych otworzył drzwi kopiąc w nie.
          Oni cofnęli się. Oskarżony wyszedł tymczasem tylnymi drzwiami. Nie używał
          słów wulgarnych wobec funkcjonariuszy, nie chciał ich bezpośrednio obrazić.
          Mógł użyć słowa „debilizm", ale wobec wykonywanych przez nich czynności.
          Był zdenerwowany, dlatego mógł skomentować ich czynności.
          Sąd zważył co następuje
          Wyjaśnienia oskarżonego nie zasługują na wiarę, albowiem są sprzeczne z
          pozostałymi zebranymi w sprawie dowodami, w postaci zeznań
          pokrzywdzonych.
          Obaj pokrzywdzeni konsekwentnie i zgodnie przedstawiali zdarzenia.
          Wskazać należy, iż istotne jest w sprawie to, czy oskarżony zwrócił się do nich
          słowami „wy debile", gdy on sam twierdzi, że chodziło tylko o określenie
          „debilizm" wobec czynności przez nich wykonywanych. Według świadków
          Kapuścińskiego i Dudka oskarżony użył słów „wy debile". Jak już wyżej
          wspomniano zeznawali oni konsekwentnie i zgodnie. Sąd dał im wiarę, tym
          bardziej, że nie widać żadnego powodu, dla którego mieliby kłamać. Obaj
          wykonywali funkcje publiczne i trudno uwierzyć, aby mieli ryzykować całą
          swoją przyszłością, aby fałszywie obciążyć osobę niewinną. Trudno też
          uwierzyć, aby w wypadku, gdyby rzeczywiście nie zostali znieważeni, mieli
          sobie całe zdarzenie zmyślać i składać zawiadomienie o przestępstwie.
          Słowa „wy debile" zostały powtórzone przez obu świadków w trakcie
          postępowania przygotowawczego, a przez Kapuścińskiego także przed Sądem.
          Tylko Dudek nie potrafił podać dokładnego brzmienia słów oskarżonego w
          trakcie rozprawy, jednak biorąc pod uwagę upływ ponad półtora roku od
          zdarzenia nie świadczy to wcale o niskiej wiarygodności świadka, skoro
          wcześniej, lepiej pamiętając przebieg zdarzenia potrafił podać jego przebieg w
          sposób bardzo zgodny z Kapuścińskim.
          Zeznania obu świadków są jasne, nie może tu być mowy o tym, ażeby
          pomylili określenie „wy debile" z określeniem tylko i wyłącznie wykonywanych
          przez nich czynności. Jak to opisali: „zaczął on krzyczeć do mnie i strażnika"
          (k
          21), „zaczął wyzywać nas" (k 25).
          Dlatego brak było podstaw, aby dać wiarę wersji oskarżonego, szczególnie,
          że nie potwierdzały jej żadne dowody.
          Sąd dał wiarę opinii psychiatrycznej, albowiem została ona sporządzona
          przez specjalistów w ramach posiadanej przez nich wiedzy, jest pełna i jasna.
          Słowo „debil" oznacza potocznie osobę ograniczoną umysłową, o niskim
          stopniu rozwoju intelektualnego. Jest oczywiste, że dla każdego, choćby
          przeciętnie inteligentnego człowieka określenie to należy uznać za obelżywe. Nie
          ma też żadnych wątpliwości, że sposób jego użycia przez oskarżonego wobec
          pokrzywdzonych w dniu 19 grudnia 2002 wskazuje, iż celem jego było
          znieważenie obu funkcjonariuszy w trakcie pełnienia przez nich czynności
          służbowych. Dlatego też czyn oskarżonego należało uznać za przestępstwo z art.
          226§1 kk.
          Przy wymiarze kary jako jedyną okoliczność łagodzącą przyjęto
          dotychczasową niekaralność oskarżonego (k 35). Dlatego też wykonanie
          orzeczonej kary warunkowo zawieszono.
          Nie można jednak pominąć faktu, że zachowanie oskarżonego było
          manifestacją jego całkowitego lekceważenia panującego w Rzeczypospolitej
          Polskiej porządku prawnego, a także lekceważenia wobec funkcjonariuszy
          publicznych. Państwo prawa nie może takich rzeczy puszczać płazem. Mirosław
          Kołecki działał celowo, w warunkach zamiaru bezpośredniego. Jego zachowanie
          zarówno w trakcie jak i po popełnieniu przestępstwa (por. zdarzenie na terenie
          MOPS w Olsztynie relacjonowane przez świadka Dudka k 291 odw.) wskazuje
          na oskarżonego jako na osobę zdemoralizowaną, której zbyt łagodne kary nie
          mogłyby wdrożyć do przestrzegania porządku prawnego. Biorąc to pod uwagę
          uznano, iż kara 10 miesięcy pozbawienia wolności połączona z długim okresem
          próby i dozorem kuratora będzie karą adekwatną do stopnia zawinienia i
          społecznej szkodliwości czynu.
          Odstąpiono od orzekania grzywny biorąc pod uwagę fakt, iż oskarżony jest
          ubogi (por. art. 5 8 §2 kk). Z tego samego względu zwolniono go od zapłaty
          kosztów sądowych na rzecz Skarbu Państwa.
          O opłacie za obronę z urzędu orzeczono zgodnie z art. 29 ust. l ustawy
          Prawo o Adwokaturze, ograniczając jej wysokość zgodnie z §19 pkt. l
          Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 28.09.2002 w sprawie opłat za
          czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów
          nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu.

          zgodność z oryginałem
          świadczę
          Sekretarz

          http://serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,2206
          • Gość: wartburg sędzia do szkoły IP: *.pool.mediaWays.net 06.08.04, 19:57
            Gość portalu: obrokon napisał(a):

            >
            > Pięć lat zastraszenia za powiedzenie prawdy o pracy policji
            > Przeczytaj komentowany artykuł »
            > Autor: Gość: obrokon IP: *.internetdsl.tpnet.pl
            > Data: 02.08.2004 15:15 + dodaj do ulubionych wątków
            >
            > + odpowiedz na list
            >
            >
            > Terrorystyczna zorganizowana grupa przestępcza (III władza) nigdy się nie
            > zmieni.
            > Sygn. akt II K 1208/03
            >
            > WYROK
            > W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
            >
            > Dnia 19 lipca 2004r.
            >
            >
            > Sąd Rejonowy w Olsztynie w II Wydziale Karnym w składzie:
            >
            > Przewodniczący SSR K. Beśka
            > Ławnicy K. Brzostem, Z. Banaszczyk
            > Protokolant J. Znojek
            >
            > w obecności Prokuratora E. Oliwy
            > po rozpoznaniu dnia 19.07.2004r. sprawy Mirosława Kołeckiego ur. 18.10.1954
            r.
            > w Olsztynie syna Alojzego
            >
            > oskarżonego o to, że:
            >
            > w dniu 19 grudnia 2002 r. w Olsztynie, znieważył funkcjonariusza Policji mł.
            > asp. Krzysztofa Kapuścińskiego oraz funkcjonariusza Straży Miejskiej mł.
            > strażnika Mariusza Dudek używając wobec nich słów powszechnie uważanych za
            > obelżywe, podczas pełnienia przez nich obowiązków służbowych,
            > - tj. o przestępstwo z art. 226 § 1 kk
            >
            Skandal. Nędzy polskiego sądownictwa chyba nie da się ukazać z większą
            jaskrawości. Właściwie należałoby postawić w stan oskarżenia sędziego ze
            względu na szkodliwość społeczną jego wyroku.

            A poza tym odesłać go do szkoły. Niech się nauczy wreszcie polskiego.

            "ustalono, że znieważył strażnika Mariusza Dudek"
            • Gość: ich1 ćwoki IP: *.ists.pl / *.ists.pl 06.08.04, 20:30
              Europejski Trybunał Praw Człowieka wypowiadał się swego czasu w kwestii
              skazania za znieważenie strażników miejskich poprzez nazwanie ich ćwokami i
              uznał to za dopuszczalne i zgodne z EKPC. Więc nie ma się czym podniecać.
              • Gość: wartburg polska historia IP: *.pool.mediaWays.net 06.08.04, 21:33
                A ta historia z Olsztyna jest w sumie strasznie przygnębiająca. Taka właśnie
                do bólu polska... Puszenie się, obrażanie i licytowanie się, kto ważniejszy.
                Ale chyba najbardziej smutne jest to, że z jakiegoś przypadkowego człowieka
                robi się "podobywatela". Jedyne, co o nim wiemy, to że jest niekarany i biedny.

                Zakompleksiony policjant i strażnik miejski pokazują facetowi, że jest niczym i
                robią to w majestacie prawa, które dostaje amoku i manifestuje jakąś chorą -
                sadystyczną niemalże surowość. Błahostka, która w kazdym normalnym kraju
                skończyłaby się formalnymi przeprosinami, tutaj urasta do rozmiarów dramatu.
                Antycznego, chcialoby się powiedzieć. Właśnie dlatego, że Polska jest krajem
                chorym - gdzie funkcjonują różne gradacje prawa - dla tych z immunitetami i dla
                zwyczajnych obywateli, którym w każdej chwili można pokazać, że są niczym. Tu
                przecież o nic innego nie chodziło, jak o dowartościowanie się jakiegoś
                zżeranego kompleksami niższości policjanta.

                Chciał udowodnic (najprawdopodobniej sobie samemu), że on to coś lepszego i że
                jego też chronią immunitety.
                • Gość: ich1 polska historia? IP: *.ists.pl / *.ists.pl 06.08.04, 22:16
                  W każdym kraju za obrażanie interweniujących policjantów można zarobić wyrok
                  karny ( o Ameryce nie piszę, bo tam za takie przestępstwa kary są drakońskie).
                  Zupełnie nie rozumiem na czym miałaby polegać polska specyfika. Niby dlaczego
                  obrażanie policjantów miałoby być bezkarne? Zalecam zresztą mały eksperyment -
                  idź sobie do w Niemczech do najbliższej kanjpy, zacznij rozróbę, a jak przyjadą
                  policjanci to ich zwyzywaj. Będziesz się mógł przekonać, jakie są w tym
                  zakresie standardy europejskie.
                  • Gość: wartburg Re: polska historia? IP: *.pool.mediaWays.net 07.08.04, 18:37
                    Gość portalu: ich1 napisał(a):

                    > W każdym kraju za obrażanie interweniujących policjantów można zarobić wyrok
                    > karny ( o Ameryce nie piszę, bo tam za takie przestępstwa kary są
                    drakońskie).
                    > Zupełnie nie rozumiem na czym miałaby polegać polska specyfika. Niby dlaczego
                    > obrażanie policjantów miałoby być bezkarne? Zalecam zresztą mały eksperyment -

                    > idź sobie do w Niemczech do najbliższej kanjpy, zacznij rozróbę, a jak
                    przyjadą
                    >
                    > policjanci to ich zwyzywaj. Będziesz się mógł przekonać, jakie są w tym
                    > zakresie standardy europejskie.

                    Jeśli o mnie chodzi, to nigdy nie urządzałem rozrób w knajpach. Owszem, bywało,
                    że miałem do czynienia z niemiecką policją (bo to się czasem zdarza), ale jej
                    zachowanie nigdy nie sprowokowalo mnie do tego, aby jej ubliżać. Po prostu
                    inne obyczaje. Takie sytuacje tutaj się nie zdarzają. Mówie to z perspektywy
                    człowieka, który często bywa w knajpach i piszę nie tylko o sobie. Tego tutaj
                    nie ma. Nie doświadczyłem. Policjant jest na ogół sympatycznym facetem, z
                    ktorym łatwo się porozumieć i zrozumieć. Nie szuka zwady, ani nikomu nie chce
                    niczego udawadniać. Takich przepychanek, jakie znam z Polski, w Niemczech nigdy
                    nie doświadczyłem.

                    Tak więc nie pouczaj mnie na temat wielkiego świata, którego nie znasz i który
                    sobie tak składnie wyobrażasz. Śmieszny jesteś.


                    • Gość: smk Re: polska historia? IP: 81.21.202.* 10.09.04, 09:43
                      Gratuluję poziomu argumentacji. "Śmieszny jesteś" do kogoś, kto próbował ci
                      otworzyć oczy i uświadomić, jak bardzo się mylisz.
    • Gość: lech i ta Re: Mówi ofiara wypadku, który spowodował Marek S IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.04, 08:54
      To wszystko wina państwa kolesi, tak misternie skonstruowanego przez trzyszy z
      UB, SLD i UP. Teraz będą się przefarbowywać na SdPl i Ordynacką, ale
      pamiętajcie, to ci sami kolesie którzy załatwiają immunitety przestępcom,
      rozkradają majątek państwowy, nie pozwalają nam się rozwijać i okłamują nas w
      iście komuszy sposób. NIE GŁOSUJCIE NA NICH WIĘCEJ.
    • Gość: smk Re: Mówi ofiara wypadku, który spowodował Marek S IP: 81.21.202.* 10.09.04, 09:37
      Gość portalu: Lili napisał(a):

      > Nie wiem dlaczego i po co jest cholerny immunitet. Czy to, że ktoś jest osobą
      > ważną, zwalnia go z jakiejkolwiek odpowiedzialności?

      Immunitet sędziowski jest immunitetem formalnym, a więc nie zwalnia z
      odpowiedzialności karnej a tylko uzależnia postawienie przed sądem od zgody
      sądu dyscyplinarnego.
      Co do odpowiedzialności cywilnej (odszkodowawczej) immunitet w ogóle nie ma nic
      do rzeczy.

      • Gość: klik Re: Mówi ofiara wypadku, który spowodował Marek S IP: *.crowley.pl 10.09.04, 10:42
        Gość portalu: smk napisał(a):

        > Immunitet sędziowski jest immunitetem formalnym, a więc nie zwalnia z
        > odpowiedzialności karnej a tylko uzależnia postawienie przed sądem od zgody
        > sądu dyscyplinarnego.

        I tu chyba dotykamy sedna sprawy. Dlaczego sąd dyscyplinarny ( ten wyższej
        instancji , rozpatrujący odwołanie) takiej zgody nie dał? Pewnie ktoś to jakoś
        uzasadniał , może nawet logicznie. Ale my , zwykli szaraczkowie nic o tym nie
        wiemy. Dla nas wygląda to tak jakby "kumple" pomagali sędziemu w uniknieciu
        odpowiedzialności. Co stoi na przeszkodzie , aby ci ludzie z sądu
        dyscyplinarnego publicznie uzasadnili teraz swoją decyzję? Przecież tu chodzi o
        wiare w państwo prawa . Nie wspomnę już o takim drobiazgu , że wszyscy ci
        ludzie są wynagradzani z naszych podatków. Jeśli źle wykonują swoje obowiązki ,
        to mówiąc wprost wyłudzają społeczne czyli nasze pieniądze.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka