zdybex
13.08.13, 18:17
Przywlókł dwa śliniące sie dogi /to takie psy/ i opowiada, że podobało sie im gabinet marszałka i inne debilizmy. Ciekawe czy jak wysrały po 2 kilo i wyszczały po 2 litry to posprzatał sam czy słuzba czyli pracownicy państwowi.Dziwne, że ten debil nie wjechał do sejmu na kasztance a witał go balet Bułgarek. Taki cep to prawie król w PO. A to trylko raptem jakiś dzielnicowy kacyk. Rottenfuhrer.