nigdypisuuwladzy
23.08.13, 20:03
Wiele działających po II wojnie światowej leśnych oddziałów nazywanych dziś górnolotnie wojskiem niepodległościowym to były zwykłe bandy zajmujące się kradzieżą ,napadami i mordowaniem .
Zwyrodnienie tzw wyklętych było tak wielkie ,że tzw Londyn sam wzywał do rozwiązywania oddziałów ,a ludzi najbardziej skompromitowanym proponowano ucieczkę z Polski .
Z rąk leśnych band z orzełkiem na czapkach zginęło wielu niewinnych ludzi . Jakoś nie słychać głosów potępienia ,a stawia się bandytom pomniki i wychwala pod niebiosa .
Moje pytanie /czy IPN się zajmie zbirami / jest retoryczne - popisowi tzw historycy i naukowcy nie zmienią przecież swojej polityki historycznej.