Dodaj do ulubionych

Jak zostałem "agentem" SB!

03.10.13, 09:13
W czasie stanu wojennego milicja zatrzymała mnie prawo jazdy za jazdę po pijaku.
Prowadziłem wtedy akurat prace remontowe w jednym z dużych stołecznych zakładów pracy, a jak wszystkim wiadomo funkcję dyrektora pełnił tam wtedy komisarz w stopniu pułkownika.
Przyszedłem więc do niego i mówię Panie pułkownika zabrali mnie prawko, co w moim zawodzie bardzo utrudni mnie fukcjowanie.
Odpowiedział panie kierowniku proszę przyjść jutro.
Przychodzę następnego dnia, wstaje wita się ze mną, patrzę ,a na stole leży moje prawo jazdy z całą teczka wyjętą z wydziału komunikacji.
Pan płk wyjął czystą kartkę papieru \i kazał mi ją podpisać, następnie wziął kartkę i oddał mnie moje prawko.
Kilkadziesiąt lat później znalazłem się na liscie Wildsztejna.
Nigdy nic nikomu na nikogo nie donosiłem, a zrobiono mnie agentem. Myśę, ze na tej kartce po podpisałem dopisano moje zobowiązanie o współpracy, a wydanie mnie prawka ten pan uzasadnił koniecznoscią mojego szybszego przemieszczania się jako agenta "X", bo nawet pseudonimu jaki mnie nadał nie poznałem.

Piszę o ty dlatego, bo mnie zwyczajnie boli jak z porządnego człowieka jakim jest Lech Wałęsa robicie kapusia "TW Bolka".
Tylko wyjatkowo tępi ludzie mogą wierzyć agentom SB bardziej niż Lechowi Wałęsie!

-
Jarosław Kaczyński wyborach jest gotów się podnieść i...ósmy raz przegrać!
"J.K. często mówi co wie, ale rzadko wie co mówi"-L.Miller
tiny.pl/hnwrn i 30 banów jest faktem!
Obserwuj wątek
    • akcja_grzyby Re: Jak zostałem "agentem" SB! 03.10.13, 09:18
      Piękna historia jak dziennikarza z człowieka z żelaza. On po pijaku konia zabił.

      A gwiazdki z małym drukiem nie było na kartce?
      • akcja_grzyby Re: Jak zostałem "agentem" SB! 03.10.13, 09:19
        tak właśnie się werbuje do służb. albo odpowiadasz za swoje winy z kodeksu karnego, albo jak będziesz potrzebny wyciągniemy teczkę.
      • zapijaczony_ryj Re: Jak zostałem "agentem" SB! 03.10.13, 09:24
        akcja_grzyby napisał:

        > Piękna historia jak dziennikarza z człowieka z żelaza. On po pijaku konia zabił
        > .
        >
        > A gwiazdki z małym drukiem nie było na kartce?

        z tego co pamiętam to kartka była czysta i gładka, taka jak do maszynopisania
    • 1zzarda Re: Jak zostałem "agentem" SB! 03.10.13, 09:27
      Takie tłumaczenie jest ok pod warunkiem, że jesteś pisowiec ( np. Marysia, sfałszowana teczka itp. )
      • zapijaczony_ryj Re: Jak zostałem "agentem" SB! 03.10.13, 09:29
        1zzarda napisał(a):

        > Takie tłumaczenie jest ok pod warunkiem, że jesteś pisowiec ( np. Marysia, sfał
        > szowana teczka itp. )

        Marysia miała też sfałszowaną datę urodzenia o 8 lat, więc proszę mnie do nie nie porównywać
        • 1zzarda Re: Jak zostałem "agentem" SB! 03.10.13, 09:35
          A gdzież bym śmiał!
    • wasilko Tylko,że wojsko nie werbowało do SB 03.10.13, 09:31
      Więc nie bujaj, byłeś współpracownikiem (to za dużo powiedziane, byłeś źródłem informacji) WSI ewentualnie ŻW.
      • zapijaczony_ryj Re: Tylko,że wojsko nie werbowało do SB 03.10.13, 09:39
        wasilko napisał(a):

        > Więc nie bujaj, byłeś współpracownikiem (to za dużo powiedziane, byłeś źródłem
        > informacji) WSI ewentualnie ŻW.

        Wierzysz w to co piszesz, czy jesteś zwyczajnie głupi(a). Wojskowy komisarz w jednym z największych w Warszawie zakładów pracy, moze jeszcze bezpartyjny?
      • akcja_grzyby Re: Tylko,że wojsko nie werbowało do SB 03.10.13, 09:41
        a wojsko zajmowało się odpowiedzialnością za złamanie kodeksu drogowego?
      • simera16 Re: Tylko,że wojsko nie werbowało do SB 03.10.13, 10:58
        wasilko napisał(a):

        > Więc nie bujaj, byłeś współpracownikiem (to za dużo powiedziane, byłeś źródłem
        > informacji) WSI ewentualnie ŻW.
        >
        A niekoniecznie... "Kwity" miało MSW, a pan płk. był tylko łącznikiem. Typowe dla eSBe pozyskanie na materiałach obciążających. Jak podpisał zobowiązanie, to był co najmniej TW, gdyż OZ i OI działali "z doskoku".
        • wasilko Re: Tylko,że wojsko nie werbowało do SB 03.10.13, 11:15
          Sam nie wierzysz w to co piszesz.
          Pułkownik LWP jako łącznik(??) do MSW i to w stanie wojennym? W dodatku wypuszcza z rąk "stukacza"-budowlańca, którego można wysłać na budowę kontraktową np. do Libii albo Iraku?
          • simera16 Re: Tylko,że wojsko nie werbowało do SB 03.10.13, 11:17
            wasilko napisał(a):

            > Sam nie wierzysz w to co piszesz.
            > Pułkownik LWP jako łącznik(??) do MSW i to w stanie wojennym? W dodatku wypuszc
            > za z rąk "stukacza"-budowlańca, którego można wysłać na budowę kontraktową np.
            > do Libii albo Iraku?
            >
            W naszym wojsku pułkowników ci dostatek... Nie pieprzę, bo to co ryj pisze moze być całkiem prawdziwe.
            • akcja_grzyby Re: Tylko,że wojsko nie werbowało do SB 03.10.13, 11:18
              to co pisze ryj tak, to co ty piszesz nie.
              • simera16 Re: Tylko,że wojsko nie werbowało do SB 03.10.13, 11:19
                akcja_grzyby napisał:

                > to co pisze ryj tak, to co ty piszesz nie.
                >
                Chcesz wierz, nie chcesz nie wierz...
            • wasilko Re: Tylko,że wojsko nie werbowało do SB 03.10.13, 11:30
              Jak tam konkretnie było z Ryjem, tego nie wiem, ale w świetle tego co o służbach PRL-u ujawnił do tej pory IPN, wygląda to mało wiarygodnie.
              • hasch1 Re: Tylko,że wojsko nie werbowało do SB 03.10.13, 11:32
                IPN to bardzo podobna organizacja. Niezależnie co wysmarzy, pensję dostanie. Musi tylko udowodnić że cokolwiek robi.
              • zapijaczony_ryj Re: Tylko,że wojsko nie werbowało do SB 03.10.13, 11:39
                wasilko napisał(a):

                > Jak tam konkretnie było z Ryjem, tego nie wiem, ale w świetle tego co o służbac
                > h PRL-u ujawnił do tej pory IPN, wygląda to mało wiarygodnie.

                tyle, ze prawdziwe!
                Jednemu wygladało na to, ze jak puści baka to będzie na sucho, niestety wyszedł z kleksem. Nie ważne jak co wyglada, tylko jakie sa fakty
                • wasilko Re: Tylko,że wojsko nie werbowało do SB 03.10.13, 11:46
                  Przecież nic innego w Twoim wątku, Ryju nie robimy, jak tylko staramy się wyłuskać fakty z Twych chaotycznych wypowiedzi, dotyczących początku Twojej współpracy ze służbami specjalnymi.
                  • zapijaczony_ryj Dlaczego wy z PiS_dogłowiem tak często używacie 03.10.13, 12:21
                    wasilko napisał(a):

                    > Przecież nic innego w Twoim wątku, Ryju nie robimy, jak tylko staramy się wyłus
                    > kać fakty z Twych chaotycznych wypowiedzi, dotyczących początku Twojej współpra
                    > cy ze służbami specjalnymi.

                    słów , których znaczenia nie znacie:
                    pl.wikipedia.org/wiki/Wsp%C3%B3%C5%82praca
            • zapijaczony_ryj Re: Tylko,że wojsko nie werbowało do SB 03.10.13, 11:36
              simera16 napisał:

              > wasilko napisał(a):
              >
              > > Sam nie wierzysz w to co piszesz.
              > > Pułkownik LWP jako łącznik(??) do MSW i to w stanie wojennym? W dodatku w
              > ypuszc
              > > za z rąk "stukacza"-budowlańca, którego można wysłać na budowę kontraktow
              > ą np.
              > > do Libii albo Iraku?
              > >
              > W naszym wojsku pułkowników ci dostatek... Nie pieprzę, bo to co ryj pisze moze
              > być całkiem prawdziwe.
              >

              Znają mnie tu ,z tego ze ja nie kłamię. Taka jest prawda, koniec, kropka.
        • zapijaczony_ryj Errata 03.10.13, 11:35
          simera16 napisał:

          > wasilko napisał(a):
          >
          > > Więc nie bujaj, byłeś współpracownikiem (to za dużo powiedziane, byłeś źr
          > ódłem
          > > informacji) WSI ewentualnie ŻW.
          > >
          > A niekoniecznie... "Kwity" miało MSW, a pan płk. był tylko łącznikiem. Typowe d
          > la eSBe pozyskanie na materiałach obciążających. Jak podpisał zobowiązanie, to
          > był co najmniej TW, gdyż OZ i OI działali "z doskoku".
          >

          podpisałem, czysta kartkę papieru mając świadomość, ze ktos na tym skorzysta, ale w tamtej chwili dla mnie ważniejsze było prawko.
          Poza tym nikt sie do mnie odtamtej pory nie odezwał i z nikim poza kolegami i rodziną na ten temat nie rozmawiałem!!!
          Takie sa falkty, a mity to sobie dopisz jakie ci sa wygodne , mnie to wisi
          • wiosnaludzikow Re: Errata 03.10.13, 12:53
            zapijaczony_ryj napisał:
            > podpisałem, czysta kartkę papieru mając świadomość, ze ktos na tym skorzysta, a
            > le w tamtej chwili dla mnie ważniejsze było prawko.
            > Poza tym nikt sie do mnie odtamtej pory nie odezwał i z nikim poza kolegami i r
            > odziną na ten temat nie rozmawiałem!!!
            > Takie sa falkty, a mity to sobie dopisz jakie ci sa wygodne , mnie to wisi
            była taka ksiązeczka wydana bodaj przez KOR pt " Obywatel a SB" , która opisywała jak się w takiej sytuacji zachować. Źle się zachowałeś po tym fakcie.
            • zapijaczony_ryj Re: Errata 03.10.13, 14:34
              wiosnaludzikow napisał:

              > zapijaczony_ryj napisał:
              > > podpisałem, czysta kartkę papieru mając świadomość, ze ktos na tym skorzy
              > sta, a
              > > le w tamtej chwili dla mnie ważniejsze było prawko.
              > > Poza tym nikt sie do mnie odtamtej pory nie odezwał i z nikim poza kolega
              > mi i r
              > > odziną na ten temat nie rozmawiałem!!!
              > > Takie sa falkty, a mity to sobie dopisz jakie ci sa wygodne , mnie to wis
              > i
              > była taka ksiązeczka wydana bodaj przez KOR pt " Obywatel a SB" , która opisywa
              > ła jak się w takiej sytuacji zachować. Źle się zachowałeś po tym fakcie.

              Ale dwa lata jeździłem "samochodem"(www.jacomoto.pl/gfx/samochody/syrena/obrazki/zdj105syrena06.jpg) zamiast dymać z buta, albo MZK.
              Poza tym nikomu tym krzywdy nie zrobiłem, daj Boze, zeby wszyscy się tak żle zachowywali
              • wiosnaludzikow Re: Errata 03.10.13, 21:00

                > Ale dwa lata jeździłem "samochodem"(www.jacomoto.pl/gfx/samochody/syrena/obrazki/zdj105syrena06.jpg) zamiast dymać z buta, albo MZK.
                > Poza tym nikomu tym krzywdy nie zrobiłem, daj Boze, zeby wszyscy się tak żle za
                > chowywali
                Jestem pełen podziwu jaki jesteś dzielny :) Heroizm, odwaga, uczciwość !
                • wasilko Re: Errata 03.10.13, 21:06
                  Ba! Ten chamski pułkownik nawet pączkiem Ryja nie poczęstował... a mimo takich szykan Ryj podpisał...
                  • samantha.1 Re: Errata 03.10.13, 21:21
                    Tfuuuu!
                  • zapijaczony_ryj Re: Errata 04.10.13, 07:35
                    wasilko napisał(a):

                    > Ba! Ten chamski pułkownik nawet pączkiem Ryja nie poczęstował... a mimo takich
                    > szykan Ryj podpisał...

                    Za to takiego jednego kurdupla częstował co tydzień, ale nie wiadomo, czy TW Pączek podpisał, to teczkę wcięło
                    • wiosnaludzikow Re: Errata 04.10.13, 07:38
                      zapijaczony_ryj napisał:

                      > wasilko napisał(a):
                      >
                      > > Ba! Ten chamski pułkownik nawet pączkiem Ryja nie poczęstował... a mimo t
                      > akich
                      > > szykan Ryj podpisał...
                      >
                      > Za to takiego jednego kurdupla częstował co tydzień, ale nie wiadomo, czy TW Pą
                      > czek podpisał, to teczkę wcięło
                      Natomiast wiadomo w przypadku Wałęsy chociaż teczki też zginęły.
                      • zapijaczony_ryj Nie porównuj Wałęsy do kurdupla, bo ubliżasz 04.10.13, 08:45
                        wiosnaludzikow napisał:
                        > > Za to takiego jednego kurdupla częstował co tydzień, ale nie wiadomo, czy
                        > TW Pą
                        > > czek podpisał, to teczkę wcięło
                        > Natomiast wiadomo w przypadku Wałęsy chociaż teczki też zginęły.

                        Polakom!!!
                        • wiosnaludzikow Re: Nie porównuj Wałęsy do kurdupla, bo ubliżasz 04.10.13, 13:29
                          zapijaczony_ryj napisał:

                          > wiosnaludzikow napisał:
                          > > > Za to takiego jednego kurdupla częstował co tydzień, ale nie wiadom
                          > o, czy
                          > > TW Pą
                          > > > czek podpisał, to teczkę wcięło
                          > > Natomiast wiadomo w przypadku Wałęsy chociaż teczki też zginęły.
                          >
                          > Polakom!!!
                          Wałęsa był przeciwny lustracji jak Maleszka, Kaczyński nie a więc Twoja agresywna opinia jest w tym wątku zrozumiała.
                          • zapijaczony_ryj Re: Nie porównuj Wałęsy do kurdupla, bo ubliżasz 04.10.13, 15:27
                            wiosnaludzikow napisał:

                            > zapijaczony_ryj napisał:
                            >
                            > > wiosnaludzikow napisał:
                            > > > > Za to takiego jednego kurdupla częstował co tydzień, ale nie
                            > wiadom
                            > > o, czy
                            > > > TW Pą
                            > > > > czek podpisał, to teczkę wcięło
                            > > > Natomiast wiadomo w przypadku Wałęsy chociaż teczki też zginęły.
                            > >
                            > > Polakom!!!
                            > Wałęsa był przeciwny lustracji jak Maleszka, Kaczyński nie a więc Twoja agresyw
                            > na opinia jest w tym wątku zrozumiała.

                            z niby czym ta agresja się przejawia?
                  • lackzadek Re: Errata 06.10.13, 19:04
                    Za kasę podpiszę wszystko, z wyjątkiem kredytu bo na krechę żył nie będę!
                    • zapijaczony_ryj Re: Errata 07.10.13, 08:24
                      lackzadek napisał:

                      > Za kasę podpiszę wszystko, z wyjątkiem kredytu bo na krechę żył nie będę!

                      prawko to coś wiecej niz kasa
    • akcja_grzyby Re: Jak zostałem "agentem" SB! 03.10.13, 09:46
      a Maleszko został inaczej? postraszyli wojskiem.

      Nie doniosłeś bo nie było potrzeby. Byłaby potrzeba to by się tobą zaintersowali. Nikt nie zostaje z miłości do Ojczyzny agentem służb. Bo tacy ludzie nie siedzą w kręgach, które chce się inwigilować.

      A jakby dziewczynka mała przebiegała przez drogę a ty pijany miał osłabiony refleks? a jakby przyszli za miesiąc panowie i powiedzieli, że podpisałeś, że skończą się remonty ?
      • 1zzarda Re: Jak zostałem "agentem" SB! 03.10.13, 10:19
        Czyli każdy ksiądz był TW? A szczególnie ten co np. coś budował, bo taki to musiał się napodpisywać?
      • simera16 Re: Jak zostałem "agentem" SB! 03.10.13, 11:03
        akcja_grzyby napisał:

        > a Maleszko został inaczej? postraszyli wojskiem.
        >
        > Nie doniosłeś bo nie było potrzeby. Byłaby potrzeba to by się tobą zaintersowal
        > i. Nikt nie zostaje z miłości do Ojczyzny agentem służb. Bo tacy ludzie nie si
        > edzą w kręgach, które chce się inwigilować.
        >
        > A jakby dziewczynka mała przebiegała przez drogę a ty pijany miał osłabiony ref
        > leks? a jakby przyszli za miesiąc panowie i powiedzieli, że podpisałeś, że skoń
        > czą się remonty ?
        >
        Takie "słupy" były potrzebne by "bezpiecznik" mógł trzepać kasę za info, które eSBek wyssał z palucha, lub gdzieś zasłyszał, a notatkę sporządzić musiał, bo tak z ilości notatek, jak i z "pozyskanych" OZI był rozliczany. Taka jak opisana w tym wątku forma była bezpieczniejsza niż spisywanie z nagrobków danych figurantów.
        • akcja_grzyby Re: Jak zostałem "agentem" SB! 03.10.13, 11:08
          serio? służby bezpieczenstwa pewnie mialy budzet bez dna, przejmowali ksero od opozycjonistow i drukowali kasę.

          owszem mogl esbek nabrac bezuzytecznych slupow bo szef kazal, na przyszlosc, moze sie przyda ale już kase wziasc na slupy trudniej. kase daja za coś. konkretne informacje. opowiesci jak to esbecy tworzyli wirtual, zeby wuludzic od szefow kase sa trochę zaprzeczaniem rzeczywistosci.
          • simera16 Re: Jak zostałem "agentem" SB! 03.10.13, 11:13
            akcja_grzyby napisał:

            > serio? służby bezpieczenstwa pewnie mialy budzet bez dna, przejmowali ksero od
            > opozycjonistow i drukowali kasę.
            >
            "Służby" zawsze ukrywały swe budżety w innych wydatkach państwa, a gratyfikacje za info było na poziomie dwóch butelek wódki...Ilość robiła robotę.
            >
            > owszem mogl esbek nabrac bezuzytecznych slupow bo szef kazal, na przyszlosc, mo
            > ze sie przyda ale już kase wziasc na slupy trudniej. kase daja za coś. konkretn
            > e informacje. opowiesci jak to esbecy tworzyli wirtual, zeby wuludzic od szefow
            > kase sa trochę zaprzeczaniem rzeczywistosci.
            >
            Informacje pochodziły np. od "życzliwych", a "bezpiecznik" przepisywał je na notatkę ze spotkania z OZI i git. Chyba niewielkie masz pojecie o tamtych czasach i realiach.
            • pies_na_czarnych Re: Jak zostałem "agentem" SB! 03.10.13, 11:16
              simera16 napisał:

              > akcja_grzyby napisał:
              >
              > > serio? służby bezpieczenstwa pewnie mialy budzet bez dna, przejmowali kse
              > ro od
              > > opozycjonistow i drukowali kasę.
              > >
              > "Służby" zawsze ukrywały swe budżety w innych wydatkach państwa, a gratyfikacje
              > za info było na poziomie dwóch butelek wódki...Ilość robiła robotę.
              > >
              > > owszem mogl esbek nabrac bezuzytecznych slupow bo szef kazal, na przyszlo
              > sc, mo
              > > ze sie przyda ale już kase wziasc na slupy trudniej. kase daja za coś. ko
              > nkretn
              > > e informacje. opowiesci jak to esbecy tworzyli wirtual, zeby wuludzic od
              > szefow
              > > kase sa trochę zaprzeczaniem rzeczywistosci.
              > >
              > Informacje pochodziły np. od "życzliwych", a "bezpiecznik" przepisywał je na no
              > tatkę ze spotkania z OZI i git. Chyba niewielkie masz pojecie o tamtych czasach
              > i realiach.
              >

              Ty nie masz pojęcia. Myślisz, że pracownicy SB na akord pracowali?
              • simera16 Re: Jak zostałem "agentem" SB! 03.10.13, 11:17
                pies_na_czarnych napisała:

                >
                >
                > Ty nie masz pojęcia. Myślisz, że pracownicy SB na akord pracowali?
                >
                >
                W pewnym sensie tak...
                • pies_na_czarnych Re: Jak zostałem "agentem" SB! 03.10.13, 11:29
                  simera16 napisał:

                  > pies_na_czarnych napisała:
                  >
                  > >
                  > >
                  > > Ty nie masz pojęcia. Myślisz, że pracownicy SB na akord pracowali?
                  > >
                  > >
                  > W pewnym sensie tak...
                  >

                  Pisdacze debile to wymyślili, aby odwrócić uwagę od pzprowcow gromadzie zasilajacych ich partie.
                  • zapijaczony_ryj Jak jest w PiS to był dobrym SBekiem, jak poza PiS 05.10.13, 09:45
                    pies_na_czarnych napisała:
                    >
                    > Pisdacze debile to wymyślili, aby odwrócić uwagę od pzprowcow gromadzie zasilaj
                    > acych ich partie.
                    >
                    >
                    > to złym jest,
                    Wyobrażacie sobie jakie larum by podniósł NI jak Kryże by był w PO?
              • zapijaczony_ryj Poszedł na grzyby i szatanów nazpierał, to teraz 04.10.13, 10:22
                pies_na_czarnych napisała:


                >
                > > akcja_grzyby napisał:
                > >
                > > > serio? służby bezpieczenstwa pewnie mialy budzet bez dna, przejmowa
                > li kse
                > >
                >
                > Ty nie masz pojęcia. Myślisz, że pracownicy SB na akord pracowali?
                >
                >

                PiS_doli od rzeczy
          • hasch1 Re: Jak zostałem "agentem" SB! 03.10.13, 11:13
            Zadziwię Cię ale i dziś, takie praktyki, zapewniam, bez trudu są do przeprowadzenia. Nie zapominaj że te służby to państwa w państwie. I podstawą ich działalności jest to że nikt nic nie wie.
            • akcja_grzyby Re: Jak zostałem "agentem" SB! 03.10.13, 11:17
              ale w tym panstwie podwładny oszukiwał swojego przelozonego. a nie premiera rady ministrow. jest jakis budzet zawsze skonczony nawet jesli tajny. jakby mieli placic za takie kartki to by z torbami poszli w sekundę. zawsze jest szansa do przekrętów w kazdym systemie, ale nie tak naiwna jak to wykazujecie. czemu szef mial pozwolic sie oszukiwac na kasie podwladnemu jesli pewnie tez sam chcial oszukac?
              • pies_na_czarnych Re: Jak zostałem "agentem" SB! 03.10.13, 11:23
                akcja_grzyby napisał:

                > ale w tym panstwie podwładny oszukiwał swojego przelozonego. a nie premiera rad
                > y ministrow. jest jakis budzet zawsze skonczony nawet jesli tajny. jakby mieli
                > placic za takie kartki to by z torbami poszli w sekundę. zawsze jest szansa do
                > przekrętów w kazdym systemie, ale nie tak naiwna jak to wykazujecie. czemu szef
                > mial pozwolic sie oszukiwac na kasie podwladnemu jesli pewnie tez sam chcial o
                > szukac?

                Agent dostawał forsę za informacje. Wypłata zależała od wartości informacji. Oficer musiał sie z tej forsy rozliczać. Jeżeli wypłacił za nic niewarte info to dostawał po uszach. Sam mógł jedynie liczyć na poklepanie po polecach i ewentualnie awans.
                • simera16 Re: Jak zostałem "agentem" SB! 05.10.13, 09:45
                  pies_na_czarnych napisała:
                  >
                  > Agent dostawał forsę za informacje. Wypłata zależała od wartości informacji. Of
                  > icer musiał sie z tej forsy rozliczać. Jeżeli wypłacił za nic niewarte info to
                  > dostawał po uszach. Sam mógł jedynie liczyć na poklepanie po polecach i ewentua
                  > lnie awans.
                  >
                  >
                  Info nie musiało pochodzić od zarejestrowanego OZI, ale na niego pisało się notatkę, bo z pracy operacyjnej z agenturą był eSBek rozliczany. Moze nawet nie wiesz ile twoich "chlapnięć" w towarzystwie na papier przelano jako info od TW "XYZ"...Idealizujesz pracę służb.
                  • zapijaczony_ryj Re: Jak zostałem "agentem" SB! 05.10.13, 15:10
                    simera16 napisał:
                    > >
                    > Info nie musiało pochodzić od zarejestrowanego OZI, ale na niego pisało się not
                    > atkę, bo z pracy operacyjnej z agenturą był eSBek rozliczany. Moze nawet nie wi
                    > esz ile twoich "chlapnięć" w towarzystwie na papier przelano jako info od TW "X
                    > YZ"...Idealizujesz pracę służb.
                    >
                    Dla byłych SBeków oficerowie SB byli i są idealnie uczciwymi
                    • akcja_grzyby Re: Jak zostałem "agentem" SB! 05.10.13, 15:17
                      > Dla byłych SBeków oficerowie SB byli i są idealnie uczciwymi

                      tu nie chodzi o uczciwość tylko o skuteczność. informacje się nie zbiera dla sztuki, tylko dla pewnych działań. to jest wojsko. sugerujesz, że sb-cy byli agentami solidarności zwodzącymi przełożonych?

                      ciekawe, że nieuczciwi są dla tych, którzy podpisali im czyste kartki.
                      • zapijaczony_ryj A skad wiesz, ze do kartki nie była załączona kope 06.10.13, 10:16
                        akcja_grzyby napisał:

                        > > Dla byłych SBeków oficerowie SB byli i są idealnie uczciwymi
                        >
                        > tu nie chodzi o uczciwość tylko o skuteczność. informacje się nie zbiera dla sz
                        > tuki, tylko dla pewnych działań. to jest wojsko. sugerujesz, że sb-cy byli age
                        > ntami solidarności zwodzącymi przełożonych?
                        >
                        > ciekawe, że nieuczciwi są dla tych, którzy podpisali im czyste kartki.


                        koperta?
                        • akcja_grzyby Re: A skad wiesz, ze do kartki nie była załączona 06.10.13, 10:27
                          jeśli była koperta to tylko podziwam skuteczność oficera. zapłaciłeś mu za to, żeby cię zwerbował.
                          • zapijaczony_ryj Re: A skad wiesz, ze do kartki nie była załączona 06.10.13, 10:35
                            akcja_grzyby napisał:

                            > jeśli była koperta to tylko podziwam skuteczność oficera. zapłaciłeś mu za to,
                            > żeby cię zwerbował.

                            A kto ci powiedział, ze mnie zwerbował?
                            Jak by mnie zwerbował, to by mnie przynajmniej raz na miesiąc paczkami poczęstował, a to nie miało miejsca.
                            Wiem, ze wy z PiS_dogłowiem to z kazdego co jest wam przeciwny i drwi z NI to najchetniej byscie zrobili milicjanta, UBeka, ormowba, czy TW!
                            A jak ktoś był komunistycznym zbrodniarzem i skazywał na więzienie opozycję, a teraz was popiera to dajecie mu posadę wice ministra Sprawiedliwości. Tak jak było z "sędzią"KryŻe.
                            Hipokryzja i zak,łamanie Naczelnego Idioty jest większa niż symboliczne g_wno na s zczycie Mount Everest !
                            • wiosnaludzikow Re: A skad wiesz, ze do kartki nie była załączona 06.10.13, 10:38
                              zapijaczony_ryj napisał:

                              > akcja_grzyby napisał:
                              >
                              > > jeśli była koperta to tylko podziwam skuteczność oficera. zapłaciłeś mu z
                              > a to,
                              > > żeby cię zwerbował.
                              Pisdogłowie to Ty tu reprezentujesz bo jak nazwać Twojąnegację co do werbunku skoro podpisałeś weksel in blanco komunistycznym służbom bezpieczeństwa. Zwerbowano Cię !
                              • zapijaczony_ryj Re: A skad wiesz, ze do kartki nie była załączona 06.10.13, 16:49
                                wiosnaludzikow napisał:

                                > zapijaczony_ryj napisał:
                                >
                                > > akcja_grzyby napisał:
                                > >
                                > > > jeśli była koperta to tylko podziwam skuteczność oficera. zapłaciłe
                                > ś mu z
                                > > a to,
                                > > > żeby cię zwerbował.
                                > Pisdogłowie to Ty tu reprezentujesz bo jak nazwać Twojąnegację co do werbunku s
                                > koro podpisałeś weksel in blanco komunistycznym służbom bezpieczeństwa. Zwerbow
                                > ano Cię !

                                skoro mnie zwerbowano, to dlaczego od tamtego czasu mnie miałem z nimi żadnego kontaktu, nawet mnie na pączki z marmoladoM nie zapraszano?
                                Tqki ze mnie agent jak z koziej d-upy trąba, albo z Kaczyńskiego genialny strateg!
                                • wiosnaludzikow Re: A skad wiesz, ze do kartki nie była załączona 06.10.13, 16:52
                                  > skoro mnie zwerbowano, to dlaczego od tamtego czasu mnie miałem z nimi żadnego
                                  > kontaktu, nawet mnie na pączki z marmoladoM nie zapraszano?
                                  Byłeś uśpionym agentem :) Wiedzieli, że mając taki papier zrobią z Tobą wszystko jak zajdzie potrzeba.
                                  Poza tym mogli wielu ludzi zwerbować pokazując jakiś donos, który sami napisali nad Twoim podpisem noerozgarnięty pisoidzie.
                                  • zapijaczony_ryj Boze , jaklś ty głupsiś! 06.10.13, 17:55
                                    wiosnaludzikow napisał:

                                    > > skoro mnie zwerbowano, to dlaczego od tamtego czasu mnie miałem z nimi ża
                                    > dnego
                                    > > kontaktu, nawet mnie na pączki z marmoladoM nie zapraszano?
                                    > Byłeś uśpionym agentem :) Wiedzieli, że mając taki papier zrobią z Tobą wszystk
                                    > o jak zajdzie potrzeba.
                                    > Poza tym mogli wielu ludzi zwerbować pokazując jakiś donos, który sami napisali
                                    > nad Twoim podpisem noerozgarnięty pisoidzie.

                                    Przeceniasz wartość mojego podpisu, choć nie powiem zrobiłes mnie przyjemność tak wysoko ceniąc ten mój podpis na zwykłej , czystej kartce papieru.
                                    A ja by
                                    łem wtedy nikim, zwykłym szarakiem majacym pod soba 80 luda w tym 60 roboli.
                                    I naprawde nie zdawałem sobie sprawy z tego, ze mój podpis kilkadziesiąt lat póżniej stanie sie dla niektórych az takim ważnym
                                    • samantha.1 Re: Boze , jaklś ty głupsiś! 06.10.13, 19:22
                                      Bolek też wszystkich uważa za głupich ,on jest mundry inaczej.
                                      Kapusie tak majom!
                                      • zapijaczony_ryj Re: Boze , jaklś ty głupsiś! 06.10.13, 19:29
                                        samantha.1 napisała:

                                        > Bolek też wszystkich uważa za głupich ,on jest mundry inaczej.
                                        > Kapusie tak majom!

                                        Przynajmniej nie uważa się za naczelnego stratega (8 przegranych z rzędu) jak NAczelny Idiota:
                                        Pedał
                                        bez prawa jazdy
                                        bez męża
                                        bez karty kredytowej]
                                        Bez umiejętności zapięcia rozporka
                                        bez....
                                        • samantha.1 Re: Boze , jaklś ty głupsiś! 06.10.13, 19:37
                                          Gdybyś nie podpisał kartki ,też byś prawka nie miał pijaczyno!
                                          • zapijaczony_ryj Przeciez dla tego podpisałem idiotko 06.10.13, 19:51
                                            samantha.1 napisała:

                                            > Gdybyś nie podpisał kartki ,też byś prawka nie miał pijaczyno!

                                            Nareszcie zrozumiałaś!
                                            Ale nie miałbym tylko dwa lata, ale to dla ciebie za trudne!
                                            • samantha.1 Debilu! 06.10.13, 20:25
                                              Tak całowałeś Sb-eka, jak łaskawie pozwolił ci podpisać kartkę
                                              i oddał prawko?:
                                              encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRTZJOEtgnLweeqELmH8XgLzL_H0mVrJbd6TO03lPBgPA9pJIz4Pg
                                              • wiosnaludzikow Re: Debilu! 07.10.13, 07:06
                                                Samantha przestań bo upodabniasz się do kiboli z PO. Zachowujesz się jak kibol PO hrabia i kilkunastu innych.
                                                • samantha.1 Re: Debilu! 07.10.13, 15:05
                                                  wiosnaludzikow napisał:

                                                  > Samantha przestań bo upodabniasz się do kiboli z PO. Zachowujesz się jak kibol
                                                  > PO hrabia i kilkunastu innych.

                                                  Nadstawianie tym kibolskim lemingom drugiego policzka tylko nich rozzuchwala,
                                                  muszą wiedzieć ,ze atak powoduje kontratak!

                                                  forum.gazeta.pl/forum/w,28,147237063,147295191,Przeciez_dla_tego_podpisalem_idiotko.html?wv.x=2
                                                • zapijaczony_ryj Re: Debilu! 08.10.13, 08:36
                                                  wiosnaludzikow napisał:

                                                  > Samantha przestań bo upodabniasz się do kiboli z PO. Zachowujesz się jak kibol
                                                  > PO hrabia i kilkunastu innych.

                                                  Raczej jak kibol z PiS bym powiedział. Jak zwykle odwracasz kota ogonem
                                                  Kiedyś pod pałacem NI powiedział, ze rzadzą nami ci co uważaja się za lepszych od nas, a zapomniał, ze to on sam pierwszy się wywyższył mówiąc, ze jest w wyzszej półki kulturowej niz PO.
                                                  U was w PiS odwracanie kota ogonem to norma!
                                              • zapijaczony_ryj Re: Debilu! 07.10.13, 08:23
                                                samantha.1 napisała:

                                                > Tak całowałeś Sb-eka, jak łaskawie pozwolił ci podpisać kartkę
                                                > i oddał prawko?:
                                                > encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRTZJOEtgnLweeqELmH8XgLzL_H0mVrJbd6TO03lPBgPA9pJIz4Pg

                                                Nie , tak:
                                                kaczoland.pl/fotki/1255/e96104394e2815fb0e9223b189344197e7997985.png
                                            • samantha.1 Dlatego!! panie kierowniku, 07.10.13, 14:59
                                              nie nauczyli pisać po polsku?
                                              portalwiedzy.onet.pl/140195,,,,dlatego_dlatego_bo_dlatego_ze,haslo.html
                                              • zapijaczony_ryj Re: Dlatego!! panie kierowniku, 08.10.13, 09:11
                                                samantha.1 napisała:

                                                > nie nauczyli pisać po polsku?
                                                > portalwiedzy.onet.pl/140195,,,,dlatego_dlatego_bo_dlatego_ze,haslo.html

                                                Bo wolski teraz w modzie
                                      • wasilko Re: Boze , jaklś ty głupsiś! 06.10.13, 19:29
                                        No, ale Bolek to komunizm obalił, a Ryj tylko pół basa...
                                        • zapijaczony_ryj Re: Boze , jaklś ty głupsiś! 06.10.13, 19:52
                                          wasilko napisał(a):

                                          > No, ale Bolek to komunizm obalił, a Ryj tylko pół basa...

                                          Ry nawet konia nie walnąłeś, bo się bałeś mamusi
                                • simera16 Re: A skad wiesz, ze do kartki nie była załączona 06.10.13, 16:53
                                  zapijaczony_ryj napisał:

                                  >
                                  >
                                  > skoro mnie zwerbowano, to dlaczego od tamtego czasu mnie miałem z nimi żadnego
                                  > kontaktu, nawet mnie na pączki z marmoladoM nie zapraszano?
                                  > Tqki ze mnie agent jak z koziej d-upy trąba, albo z Kaczyńskiego genialny strat
                                  > eg!
                                  >
                                  Ryju...na twoje konto niejedna notatka powstała. Wierzaj mi.
                                  ps
                                  Wiem i wierzę, że ty osobiscie nie sprokurowałeś żadnej.
                                  • zapijaczony_ryj Re: A skad wiesz, ze do kartki nie była załączona 06.10.13, 18:00
                                    simera16 napisał:

                                    > zapijaczony_ryj napisał:
                                    >
                                    > >
                                    > >
                                    > > skoro mnie zwerbowano, to dlaczego od tamtego czasu mnie miałem z nimi ża
                                    > dnego
                                    > > kontaktu, nawet mnie na pączki z marmoladoM nie zapraszano?
                                    > > Tqki ze mnie agent jak z koziej d-upy trąba, albo z Kaczyńskiego genialny
                                    > strat
                                    > > eg!
                                    > >
                                    > Ryju...na twoje konto niejedna notatka powstała. Wierzaj mi.
                                    > ps
                                    > Wiem i wierzę, że ty osobiscie nie sprokurowałeś żadnej.
                                    >

                                    Wtedy , tak jak i teraz wisi mnie to jak kilo kitu u sufitu. JAko młody chłopak straciłem prawko i dla jego odzyskania podpisałbym kontakt z diabłem!
                                    I tylko ten jest to w stanie zrozumieć , kto straty prawka doswiadczył osobiscie.
                                    Na pewno nie zrozumie tego ten idiota co mu się i jego znajomym jazda na kacu nigdy nie przydarzyła i który nigdy nie walił konia!
                                    • akcja_grzyby Re: A skad wiesz, ze do kartki nie była załączona 06.10.13, 18:07
                                      I tylko ten jest to w stanie zrozumieć , kto straty prawka doswiadczył osobisci
                                      > e.
                                      > Na pewno nie zrozumie tego ten idiota co mu się i jego znajomym jazda na kacu
                                      > nigdy nie przydarzyła i który nigdy nie walił konia!

                                      a podobno lepiej spać pod mostem niż być niewolnikiem. tak ogólnie bo w szczególe lepiej czapkować przed panem pułkownikiem z prośbą niż nie mieć prawka.
                                      • zapijaczony_ryj G_owno zrozumiesz jak tego nie pzrzezyłeś 06.10.13, 19:58
                                        akcja_grzyby napisał:

                                        > I tylko ten jest to w stanie zrozumieć , kto straty prawka doswiadczył osobisc
                                        > i
                                        > > e.
                                        > > Na pewno nie zrozumie tego ten idiota co mu się i jego znajomym jazda na
                                        > kacu
                                        > > nigdy nie przydarzyła i który nigdy nie walił konia!
                                        >
                                        > a podobno lepiej spać pod mostem niż być niewolnikiem. tak ogólnie bo w szczegó
                                        > le lepiej czapkować przed panem pułkownikiem z prośbą niż nie mieć prawka.

                                        tego:
                                        www.youtube.com/watch?v=S5mX2KPtBAA
                                        • akcja_grzyby Re: G_owno zrozumiesz jak tego nie pzrzezyłeś 06.10.13, 20:10
                                          ryj w nastroju nostalgicznym zaraz ryj dokończy flaszkę i puści chór Aleksandrowa.....katiusza.......ech
                                          • wasilko Re: G_owno zrozumiesz jak tego nie pzrzezyłeś 06.10.13, 20:17
                                            Coś mu się chyba z linkami pomerdało.
                                            Raczej chodzi o ten:
                                            www.youtube.com/watch?v=_LWj5JJH8pM
                                          • zapijaczony_ryj Re: G_owno zrozumiesz jak tego nie pzrzezyłeś 07.10.13, 08:48
                                            akcja_grzyby napisał:

                                            > ryj w nastroju nostalgicznym zaraz ryj dokończy flaszkę i puści chór Aleksandro
                                            > wa.....katiusza.......ech

                                            Nie znam Aleksandrowa, a flaszkę wole od twoich pampersów
                                            • akcja_grzyby Re: G_owno zrozumiesz jak tego nie pzrzezyłeś 07.10.13, 08:56
                                              > Nie znam Aleksandrowa, a flaszkę wole od twoich pampersó

                                              jak pułkownik wyciągał z szuflady kartkę i pokazał długopisem na sam jej dół przy samej krawędzi kartki, żeby dużo się zmieściło to pewnie lałeś w tetrę. taki wprawiony pijak wiedział, że się musi zabezpieczyć.
                                        • wasilko To Ty Ryju na prywatkach konia waliłeś? 06.10.13, 20:16
                                          Co to były za prywatki, bale samców, chyba?
                                          • zapijaczony_ryj Re: To Ty Ryju na prywatkach konia waliłeś? 07.10.13, 09:03
                                            wasilko napisał(a):

                                            > Co to były za prywatki, bale samców, chyba?

                                            To nie były PiSie prywatki pedałów, więc była na nich też płeć piękna
                            • akcja_grzyby Re: A skad wiesz, ze do kartki nie była załączona 06.10.13, 10:44
                              Jak by mnie zwerbował, to by mnie przynajmniej raz na miesiąc paczkami poczęsto
                              > wał, a to nie miało miejsca.

                              bo nie byłeś mu do niczego potrzebny jako drobny pijaczek lubiący jezdzić syrenką. kaczyński kręcił się w towarzystwie, którym SB się interesowało.

                              wiem, że ty byś zrobił z każdego pisdołowego, kto cię nie popiera :)))
                              • wiosnaludzikow Re: A skad wiesz, ze do kartki nie była załączona 06.10.13, 11:26
                                akcja_grzyby napisał:

                                > Jak by mnie zwerbował, to by mnie przynajmniej raz na miesiąc paczkami poczęst
                                > o
                                > > wał, a to nie miało miejsca.
                                >
                                > bo nie byłeś mu do niczego potrzebny jako drobny pijaczek lubiący jezdzić syren
                                > ką. kaczyński kręcił się w towarzystwie, którym SB się interesowało.
                                >
                                > wiem, że ty byś zrobił z każdego pisdołowego, kto cię nie popiera :)))
                                Ten policjant, który zatrzymał zapijaczonego Ryja w aucie też był pisdogłowy :)
                                Paczki i pieniądze to dostawali współpracownicy mądrzejsi od tych co to dawali kartkę in blanco a gaktycznie trzeba mieć pisdogłowie aby takie coś zrobić.
                                • zapijaczony_ryj W stanie wojennym PiS_dogłowia jeszcze nie było 06.10.13, 18:08
                                  wiosnaludzikow napisał:

                                  > akcja_grzyby napisał:
                                  >
                                  > > Jak by mnie zwerbował, to by mnie przynajmniej raz na miesiąc paczkami p
                                  > oczęst
                                  > > o
                                  > > > wał, a to nie miało miejsca.
                                  > >
                                  > > bo nie byłeś mu do niczego potrzebny jako drobny pijaczek lubiący jezdzić
                                  > syren
                                  > > ką. kaczyński kręcił się w towarzystwie, którym SB się interesowało.
                                  > >
                                  > > wiem, że ty byś zrobił z każdego pisdołowego, kto cię nie popiera :)))
                                  > Ten policjant, który zatrzymał zapijaczonego Ryja w aucie też był pisdogłowy :)
                                  > Paczki i pieniądze to dostawali współpracownicy mądrzejsi od tych co to dawali
                                  > kartkę in blanco a gaktycznie trzeba mieć pisdogłowie aby takie coś zrobić.
                                  • a74-7 Re: W stanie wojennym PiS_dogłowia jeszcze nie by 06.10.13, 18:38
                                    Autorze watku, nie wycieraj sobie zapijaczonej mordy "pisdoglowiem" ,
                                    rewelacje ktore piszesz o sobie to dno i dwa kilo mulu .
                                    • zapijaczony_ryj Re: W stanie wojennym PiS_dogłowia jeszcze nie by 08.10.13, 09:12
                                      a74-7 napisał:

                                      > Autorze watku, nie wycieraj sobie zapijaczonej mordy "pisdoglowiem" ,
                                      > rewelacje ktore piszesz o sobie to dno i dwa kilo mulu .

                                      Nie aż takie jak donoszenie na kolegów i kapowanie przy pączkach
                              • zapijaczony_ryj Re: A skad wiesz, ze do kartki nie była załączona 06.10.13, 18:07
                                akcja_grzyby napisał:

                                > Jak by mnie zwerbował, to by mnie przynajmniej raz na miesiąc paczkami poczęst
                                > o
                                > > wał, a to nie miało miejsca.
                                >
                                > bo nie byłeś mu do niczego potrzebny jako drobny pijaczek lubiący jezdzić syren
                                > ką. kaczyński kręcił się w towarzystwie, którym SB się interesowało.
                                >
                                > wiem, że ty byś zrobił z każdego pisdołowego, kto cię nie popiera :)))

                                No to mamy skrajnie różne oceny mojej skromnej osoby!
                                Od drobnego pijaczka do...poczytaj powyzej
                      • simera16 Re: Jak zostałem "agentem" SB! 06.10.13, 15:47
                        akcja_grzyby napisał:


                        >
                        > tu nie chodzi o uczciwość tylko o skuteczność. informacje się nie zbiera dla sz
                        > tuki, tylko dla pewnych działań. to jest wojsko. sugerujesz, że sb-cy byli age
                        > ntami solidarności zwodzącymi przełożonych?
                        >
                        Wacuś, informacje zbiera sie po to, by je weryfikować. dopiero po weryfikacji (sprawdzeniu) możesz ocenić jej wartość. Laik jesteś, to po kiego kopie kruszysz?
                        • zapijaczony_ryj Re: Jak zostałem "agentem" SB! 08.10.13, 14:34
                          simera16 napisał:

                          > akcja_grzyby napisał:
                          >
                          >
                          > >
                          > > tu nie chodzi o uczciwość tylko o skuteczność. informacje się nie zbiera
                          > dla sz
                          > > tuki, tylko dla pewnych działań. to jest wojsko. sugerujesz, że sb-cy by
                          > li age
                          > > ntami solidarności zwodzącymi przełożonych?
                          > >
                          > Wacuś, informacje zbiera sie po to, by je weryfikować. dopiero po weryfikacji (
                          > sprawdzeniu) możesz ocenić jej wartość. Laik jesteś, to po kiego kopie kruszysz
                          > ?
                          >
                          >

                          Bo grzybów nie ma!
              • hasch1 Re: Jak zostałem "agentem" SB! 03.10.13, 11:27
                To proste. Przecież szef też miał działkę od tego że jego pracownicy działali. Wykazać swoją niezastąpialniść, potrzebę istnienia. Istniał etat, brało się kasę, wów czas, jak i dziś, wielokrotność średniej krajowej Całe te służby nadal działają na starych zasadach, opracowanych jeszcze za kardynała Richelieu. Ręka rękę myje.
                • pies_na_czarnych Re: Jak zostałem "agentem" SB! 03.10.13, 11:31
                  hasch1 napisał:

                  > To proste. Przecież szef też miał działkę od tego że jego pracownicy działali.
                  > Wykazać swoją niezastąpialniść, potrzebę istnienia. Istniał etat, brało się kas
                  > ę, wów czas, jak i dziś, wielokrotność średniej krajowej Całe te służby nadal d
                  > ziałają na starych zasadach, opracowanych jeszcze za kardynała Richelieu. Ręka
                  > rękę myje.

                  Ręce opadają.
                  • hasch1 Re: Jak zostałem "agentem" SB! 03.10.13, 11:33
                    A ręce już umyte ?
                    • pies_na_czarnych Re: Jak zostałem "agentem" SB! 03.10.13, 11:35
                      hasch1 napisał:

                      > A ręce już umyte ?

                      Pupa też 🛀
                • akcja_grzyby Re: Jak zostałem "agentem" SB! 03.10.13, 11:34
                  I dlatego komuna padla. Ale jakby tak kazda raczka myla raczke to by padla już po roku a nie po 40. Nawet w tej komunie musial byc jakis rachunek ekonomiczny i za wszystko sie nie placilo. wiec nie jest takie proste. zawsze panstwowy folwark pochlonie kazde pieniadze, ale panstwo nie da rady wydrukowac kazdych pieniedzy. proste?
                  • simera16 Re: Jak zostałem "agentem" SB! 05.10.13, 09:48
                    akcja_grzyby napisał:

                    > I dlatego komuna padla. Ale jakby tak kazda raczka myla raczke to by padla już
                    > po roku a nie po 40. Nawet w tej komunie musial byc jakis rachunek ekonomiczny
                    > i za wszystko sie nie placilo. wiec nie jest takie proste. zawsze panstwowy fol
                    > wark pochlonie kazde pieniadze, ale panstwo nie da rady wydrukowac kazdych pien
                    > iedzy. proste?
                    >
                    Każda, ale to kazda informacja podlegała sprawdzeniu...Nie za wszystko się "płaciło", czasami wystarczył ochlaj z kapusiem na co też pieniadze, jako na pracę operacyjną były.
                    • zapijaczony_ryj Niekoniecznie, czasem wstarczyła herbatka i pączki 08.10.13, 14:43
                      simera16 napisał:
                      > >
                      > Każda, ale to kazda informacja podlegała sprawdzeniu...Nie za wszystko się "pła
                      > ciło", czasami wystarczył ochlaj z kapusiem na co też pieniadze, jako na pracę
                      > operacyjną były.
                      >
                      • simera16 Re: Niekoniecznie, czasem wstarczyła herbatka i p 08.10.13, 15:10
                        zapijaczony_ryj napisał:
                        >
                        >czasem wstarczyła herbatka i pączki...
                        >
                        Jaki agent, taka zapłata...
                        • zapijaczony_ryj Re: Niekoniecznie, czasem wstarczyła herbatka i p 08.10.13, 15:12
                          simera16 napisał:

                          > zapijaczony_ryj napisał:
                          > >
                          > >czasem wstarczyła herbatka i pączki...
                          > >
                          > Jaki agent, taka zapłata...
                          >
                          > Dokładnie!
                          >
                          >
                        • gtxl Re: Niekoniecznie, czasem wstarczyła herbatka i p 08.10.13, 15:16
                          simera16 napisał:

                          > zapijaczony_ryj napisał:
                          > >
                          > >czasem wstarczyła herbatka i pączki...
                          > >
                          > Jaki agent, taka zapłata...


                          Simera,że tak delikatnie zapytam,,,wicie rozumicie" o co zapytam.
                          Przestańcie mi tu nawijać,bo słuchać was hadko.


                          • simera16 Re: Niekoniecznie, czasem wstarczyła herbatka i p 08.10.13, 15:46
                            gtxl napisał:

                            > simera16 napisał:
                            >
                            > > zapijaczony_ryj napisał:
                            > > >
                            > > >czasem wstarczyła herbatka i pączki...
                            > > >
                            > > Jaki agent, taka zapłata...
                            >
                            >
                            > Simera,że tak delikatnie zapytam,,,wicie rozumicie" o co zapytam.
                            > Przestańcie mi tu nawijać,bo słuchać was hadko.
                            >
                            >
                            Nie słuchaj...czytaj.
                            • zapijaczony_ryj Re: Niekoniecznie, czasem wstarczyła herbatka i p 08.10.13, 17:11
                              simera16 napisał:

                              > gtxl napisał:
                              >
                              > > simera16 napisał:
                              > >
                              > > > zapijaczony_ryj napisał:
                              > > > >
                              > > > >czasem wstarczyła herbatka i pączki...
                              > > > >
                              > > > Jaki agent, taka zapłata...
                              > >
                              > >
                              > > Simera,że tak delikatnie zapytam,,,wicie rozumicie" o co zapytam.
                              > > Przestańcie mi tu nawijać,bo słuchać was hadko.
                              > >
                              > >
                              > Nie słuchaj...czytaj.
                              >

                              za trudne !
                • zapijaczony_ryj Pewnie i tak jest 05.10.13, 09:48
                  hasch1 napisał:

                  > To proste. Przecież szef też miał działkę od tego że jego pracownicy działali.
                  > Wykazać swoją niezastąpialniść, potrzebę istnienia. Istniał etat, brało się kas
                  > ę, wów czas, jak i dziś, wielokrotność średniej krajowej Całe te służby nadal d
                  > ziałają na starych zasadach, opracowanych jeszcze za kardynała Richelieu. Ręka
                  > rękę myje.

                  bo sprawy tajne nie moga być upublicznione, czyba, ze znów znajdzie się taki Ydiot jak Macierewicz i upubliczni listę agentów
                  • wiosnaludzikow Re: Pewnie i tak jest 05.10.13, 09:52
                    zapijaczony_ryj napisał:
                    > bo sprawy tajne nie moga być upublicznione, czyba, ze znów znajdzie się taki Yd
                    > iot jak Macierewicz i upubliczni listę agentów
                    No to Niemcy są Ydiotami wg Twoich kryteriów.
          • zapijaczony_ryj Myślałem, ze jestes po prostu naiwny 04.10.13, 08:59
            akcja_grzyby napisał:

            > serio? służby bezpieczenstwa pewnie mialy budzet bez dna, przejmowali ksero od
            > opozycjonistow i drukowali kasę.
            >
            > owszem mogl esbek nabrac bezuzytecznych slupow bo szef kazal, na przyszlosc, mo
            > ze sie przyda ale już kase wziasc na slupy trudniej. kase daja za coś. konkretn
            > e informacje. opowiesci jak to esbecy tworzyli wirtual, zeby wuludzic od szefow
            > kase sa trochę zaprzeczaniem rzeczywistosci.

            myliłem się, sprawa jest dużo bardziej poważna...
        • pies_na_czarnych Re: Jak zostałem "agentem" SB! 03.10.13, 11:14
          simera16 napisał:

          > akcja_grzyby napisał:
          >
          > > a Maleszko został inaczej? postraszyli wojskiem.
          > >
          > > Nie doniosłeś bo nie było potrzeby. Byłaby potrzeba to by się tobą zainte
          > rsowal
          > > i. Nikt nie zostaje z miłości do Ojczyzny agentem służb. Bo tacy ludzie
          > nie si
          > > edzą w kręgach, które chce się inwigilować.
          > >
          > > A jakby dziewczynka mała przebiegała przez drogę a ty pijany miał osłabio
          > ny ref
          > > leks? a jakby przyszli za miesiąc panowie i powiedzieli, że podpisałeś, ż
          > e skoń
          > > czą się remonty ?
          > >
          > Takie "słupy" były potrzebne by "bezpiecznik" mógł trzepać kasę za info, które
          > eSBek wyssał z palucha, lub gdzieś zasłyszał, a notatkę sporządzić musiał, bo t
          > ak z ilości notatek, jak i z "pozyskanych" OZI był rozliczany. Taka jak opisana
          > w tym wątku forma była bezpieczniejsza niż spisywanie z nagrobków danych figur
          > antów.
          >

          Pieprzysz jak Maciora.
      • zapijaczony_ryj To bym poszedł siedzieć i miał wyrzuty do końca 03.10.13, 11:42
        akcja_grzyby napisał:

        >
        > A jakby dziewczynka mała przebiegała przez drogę a ty pijany miał osłabiony ref
        > leks? a jakby przyszli za miesiąc panowie i powiedzieli, że podpisałeś, że skoń
        > czą się remonty ?

        zycia. Na szczęscie tak się nie stało, bo w nocy raczej małe dziewczynki po ulicach nie biegają
    • horpyna4 Re: Jak zostałem "agentem" SB! 03.10.13, 10:12
      Przecież każdy w miarę kumaty, który żył w tamtych czasach, zdaje sobie sprawę, jak lipni byli TW. A przynajmniej znaczna ich część.

      Kasa, misiu, kasa. Prowadzący dostawał forsę choćby na zakrapiane obiadki w knajpach, tylko musiał uzasadnić je koniecznością kontaktu z TW. I bywało, że taki gość nawet nic nie podpisywał i nie miał pojęcia, że figuruje. Tajni agenci bywali produkowani jak króliki Lejzorka Rojtszwańca.

      Oczywiście było sporo współpracowników, takich na serio. Zwykle zmuszanych szantażem, ale poważniejszym, niż wcześniejszy zwrot prawa jazdy. Na przykład tzw. "prywaciarze", czyli drobni wytwórcy, musieli balansować na granicy prawa, żeby w ogóle prowadzić jakiś interes i to było wpisane w system. Potem np. wzywano studiującego syna, czy córkę, obiecując przymknięcie oka na interesy tatusia, jeżeli będzie donosić, o czym się rozmawia na uczelni. Bo inaczej tatuś trafi do mamra.

      Znam takie przypadki. Jedna działająca w ten sposób studentka została właściwie zdekonspirowana przez głupotę swoich mocodawców. Po egzaminie magisterskim dostała pracę na uczelni, chociaż średnia jej ocen była niższa, niż wymagana; nie dostał tej pracy ktoś z wyższą i wystarczającą średnią. Koledzy zresztą ją wcześniej podejrzewali, bo bardzo się wpychała do każdego towarzystwa i koniecznie chciała być wszędzie, gdzie kilka osób rozmawia.

      Ale znam też przypadek, kiedy prawdopodobnie zmuszono faceta do podpisania współpracy i było to warunkiem pozwolenia wyjazdu jego bardzo cierpiącego dziecka na leczenie na Zachód; była to chyba jakaś bardzo rzadka choroba genetyczna, której wtedy u nas nie potrafiono nawet zdiagnozować, a co dopiero leczyć. No i facet, będący dotychczas duszą towarzystwa, przestał się w ogóle widywać ze znajomymi. W ten sposób nie mógł donosić, bo nie miał czego - z dnia na dzień stał się odludkiem. I ten przypadek pokazuje, jak niewielką wartość mają wszelkie spisy TW, choćby nawet z oryginalnymi podpisami. Gość poświęcił swoje dobre imię i kontakty z serdecznymi przyjaciółmi, żeby jego dziecko nie cierpiało, ale nie donosił na nikogo. Chyba zasługuje na szacunek?
      • zapijaczony_ryj Bardzo trafnie napisane, niestety dla "prawdziwych 03.10.13, 10:19
        horpyna4 napisała:

        > Przecież każdy w miarę kumaty, który żył w tamtych czasach, zdaje sobie sprawę,
        > jak lipni byli TW. A przynajmniej znaczna ich część.
        >
        > Kasa, misiu, kasa. Prowadzący dostawał forsę choćby na zakrapiane obiadki w kna
        > jpach, tylko musiał uzasadnić je koniecznością kontaktu z TW. I bywało, że taki
        > gość nawet nic nie podpisywał i nie miał pojęcia, że figuruje. Tajni agenci by
        > wali produkowani jak króliki Lejzorka Rojtszwańca.

        Polaków" za trudne, dla nich Bolek to bolek i basta
        • akcja_grzyby Re: Bardzo trafnie napisane, niestety dla "prawdz 03.10.13, 10:20
          jestem pewien, że nikt nie dostał kasy na obiadek za twoją karteczkę podpisaną.
          • simera16 Re: Bardzo trafnie napisane, niestety dla "prawdz 03.10.13, 11:05
            akcja_grzyby napisał:

            > jestem pewien, że nikt nie dostał kasy na obiadek za twoją karteczkę podpisaną.
            >
            Dostał, dostał...
            • akcja_grzyby Re: Bardzo trafnie napisane, niestety dla "prawdz 03.10.13, 11:09
              zaprzeczasz rzeczywistosci jakbys conajmniej sama podpisala. nie placi sie za cos co bez problemy dostaniesz za darmo.
              • simera16 Re: Bardzo trafnie napisane, niestety dla "prawdz 03.10.13, 11:15
                akcja_grzyby napisał:

                > zaprzeczasz rzeczywistosci jakbys conajmniej sama podpisala. nie placi sie za c
                > os co bez problemy dostaniesz za darmo.
                >
                Teraz może i nie płaci się, w owych czasach było jakby inaczej. Jestem facetem i nic nie podpisywałem. Interesuje mnie ta problematyka, to trochę info w temacie pozbierałem. Nie naprężaj się.
                • akcja_grzyby Re: Bardzo trafnie napisane, niestety dla "prawdz 03.10.13, 11:25
                  teraz jest tak samo jak wtedy. placi sie zawsze za coś a nie za cos co mozna za darmo uzyskac.. pieniędzy w kazdym systemie jest za malo.
          • zapijaczony_ryj Re: Bardzo trafnie napisane, niestety dla "prawdz 03.10.13, 12:43
            akcja_grzyby napisał:

            > jestem pewien, że nikt nie dostał kasy na obiadek za twoją karteczkę podpisaną.

            skoro tak dokładnie znasz procedury jakie panowały w SB, to nie mam powodu by ci nie wierzyć
            • akcja_grzyby Re: Bardzo trafnie napisane, niestety dla "prawdz 03.10.13, 12:55
              a ty je znasz? poznałeś jednak bliżej? za co niby miał dostać obiad, sam poszedłeś do pułkownika i podpisałeś. chcieli coś od ciebie. nic. więc za co ten obiad?
              • simera16 Re: Bardzo trafnie napisane, niestety dla "prawdz 05.10.13, 09:50
                akcja_grzyby napisał:

                > a ty je znasz? poznałeś jednak bliżej? za co niby miał dostać obiad, sam poszed
                > łeś do pułkownika i podpisałeś. chcieli coś od ciebie. nic. więc za co ten obia
                > d?
                >
                Za "pozyskanie" kolejnej "sztuki"...
                • akcja_grzyby Re: Bardzo trafnie napisane, niestety dla "prawdz 05.10.13, 09:59
                  za pozyskanie sztuki dostawali pensję! wyobraź sobie że esbecy pracowali na etacie, a nie na zlecenie.

                  placi się nie za to, że ktoś chlapnie ozorem bo to jest normalna praca , tylko za informacje trudne do zdobycia tmeu od kogo się je wzieło. po prostu muszą być kwity. esbek mogl dostac premię zapewne, bo od tego są premię.

                  to jest takie atrakcyjne sprzedawanie mitu : zli esbecy konfabuluja, wiec teczki są sfalszowane. siedzili tylko i sobie bajki pisali caly dzien. to czemu ta esbecja byla taka zla jesli zajmowala sie wirtualem? robila jednak konkretna robotę, pieniadze mialy byc za konkretna robotę.
                  • simera16 Re: Bardzo trafnie napisane, niestety dla "prawdz 05.10.13, 10:09
                    akcja_grzyby napisał:

                    > za pozyskanie sztuki dostawali pensję! wyobraź sobie że esbecy pracowali na eta
                    > cie, a nie na zlecenie.
                    >
                    > placi się nie za to, że ktoś chlapnie ozorem bo to jest normalna praca , tylko
                    > za informacje trudne do zdobycia tmeu od kogo się je wzieło. po prostu muszą by
                    > ć kwity. esbek mogl dostac premię zapewne, bo od tego są premię.
                    >
                    > to jest takie atrakcyjne sprzedawanie mitu : zli esbecy konfabuluja, wiec teczk
                    > i są sfalszowane. siedzili tylko i sobie bajki pisali caly dzien. to czemu ta e
                    > sbecja byla taka zla jesli zajmowala sie wirtualem? robila jednak konkretna rob
                    > otę, pieniadze mialy byc za konkretna robotę.
                    >
                    Obawiam się (pozostając w szacunku do ciebie), ze niewiele wiesz w tej kwestii...Porównywanie pracy SB z pracą na etacie np. sprzedawczyni z warzywniaka, to całkowita ignorancja. Zrozum; tacy ja ryj byli potrzebni, by uwiarygadniać informację pozyskane w inny sposób ( podsłuchane na ulicy, w towarzystwie, od rodziny, czy partyjniaka który OZI nie mógł być), gdyż kazde info musiało mieć "źródło". Po ocenie "ciężaru gatunkowego" informacji następowały gratyfikacje; od poklepania po plecach, poprzez wypicie wódki, aż po spore pieniadze...
                    • akcja_grzyby Re: Bardzo trafnie napisane, niestety dla "prawdz 05.10.13, 10:17
                      wiem tyle, że pani pracownica w warzywniaku to mogła sobie oszukiwać biorąc marchewkę do domu jak kierowiczka nie patrzyłą, a opowieści, że służby od których zależy istnienie działały na podobnych zasadach jest komiczne.

                      pieniądze to się płaci Maleszce za to, że przynosi coś konkretnego z samego środka. esbek moze dostac premie za dobra prace, ale raczej watpliwe ze skubnie sobie z pensji Maleszki.
                      • simera16 Re: Bardzo trafnie napisane, niestety dla "prawdz 05.10.13, 10:51
                        akcja_grzyby napisał:

                        > wiem tyle, że pani pracownica w warzywniaku to mogła sobie oszukiwać biorąc mar
                        > chewkę do domu jak kierowiczka nie patrzyłą, a opowieści, że służby od których
                        > zależy istnienie działały na podobnych zasadach jest komiczne.
                        >
                        Komiczna jest twoja wiara w uczciwość szczególnie pracowników SB...
                        >
                        > pieniądze to się płaci Maleszce za to, że przynosi coś konkretnego z samego śro
                        > dka. esbek moze dostac premie za dobra prace, ale raczej watpliwe ze skubnie so
                        > bie z pensji Maleszki.
                        >
                        Zobacz jak wykorzystuje się pieniądze na pracę operacyjną obecnie...casus agenta "Tomka"
                        • akcja_grzyby Re: Bardzo trafnie napisane, niestety dla "prawdz 05.10.13, 11:01
                          to nie jest kwestia uczciwości chyba że w bardzo szerokim sensie, że każda uczciwość jest wytresowana wcześniej.

                          to kwestia porządku w służbach mundurowych. bo na tym oparta jest władza i ktoś nad nimi trzyma władzę, bo dba o swoja dupę. i nawet jeśli chodzili w sweterkach i skorzanych marynarkach byli rozliczani. wszedzie mozna oszukiwać, ale nie opowiadaj o tym jak zdemoraloziwani esbecy nic tylko bajki dla premii pisali. musieli wykonac konkretne dzialania w realu.


                          a czy ja nie mowie ze pan esbek nie zjadl sobie kolacji z jakimś wspolpracownikiem chetnie? jak mgoł to pewnie korzystał. Tylko żeby działać w podziemiu musiał mieć sweterek, a agent Tomek chciał działać politycznie wśród ludzi w garniturach,
                          • zapijaczony_ryj Agent Tomek namawiał do popełnienia przestępstwa 08.10.13, 19:08
                            akcja_grzyby napisał:

                            > to nie jest kwestia uczciwości chyba że w bardzo szerokim sensie, że każda uczc
                            > iwość jest wytresowana wcześniej.
                            >
                            > to kwestia porządku w służbach mundurowych. bo na tym oparta jest władza i ktoś
                            > nad nimi trzyma władzę, bo dba o swoja dupę. i nawet jeśli chodzili w sweterka
                            > ch i skorzanych marynarkach byli rozliczani. wszedzie mozna oszukiwać, ale nie
                            > opowiadaj o tym jak zdemoraloziwani esbecy nic tylko bajki dla premii pisali. m
                            > usieli wykonac konkretne dzialania w realu.
                            >
                            >
                            > a czy ja nie mowie ze pan esbek nie zjadl sobie kolacji z jakimś wspolpracownik
                            > iem chetnie? jak mgoł to pewnie korzystał. Tylko żeby działać w podziemiu musia
                            > ł mieć sweterek, a agent Tomek chciał działać politycznie wśród ludzi w garnitu
                            > rach,

                            ale to juz inna para kaloszy, bo cała IV RP była nienormalna, to czemu słuzby miałyby być normalne?
                        • zapijaczony_ryj CBA za IV RP to była "Patalogia" Panie! Taki 08.10.13, 18:45
                          simera16 napisał:

                          > akcja_grzyby napisał:
                          >
                          > > wiem tyle, że pani pracownica w warzywniaku to mogła sobie oszukiwać bior
                          > ąc mar
                          > > chewkę do domu jak kierowiczka nie patrzyłą, a opowieści, że służby od kt
                          > órych
                          > > zależy istnienie działały na podobnych zasadach jest komiczne.
                          > >
                          > Komiczna jest twoja wiara w uczciwość szczególnie pracowników SB...
                          > >
                          > > pieniądze to się płaci Maleszce za to, że przynosi coś konkretnego z same
                          > go śro
                          > > dka. esbek moze dostac premie za dobra prace, ale raczej watpliwe ze skub
                          > nie so
                          > > bie z pensji Maleszki.
                          > >
                          > Zobacz jak wykorzystuje się pieniądze na pracę operacyjną obecnie...casus agent
                          > a "Tomka"
                          >

                          sam przykry epizod jak jak Jarozbaw premierem, a jego brat prezydentem i niech lepiej juz tak zostanie
                      • zapijaczony_ryj W PRLu wszyscy kradli, więc czemu SBcy mieliby 08.10.13, 17:56
                        akcja_grzyby napisał:

                        > wiem tyle, że pani pracownica w warzywniaku to mogła sobie oszukiwać biorąc mar
                        > chewkę do domu jak kierowiczka nie patrzyłą, a opowieści, że służby od których
                        > zależy istnienie działały na podobnych zasadach jest komiczne.
                        >
                        > pieniądze to się płaci Maleszce za to, że przynosi coś konkretnego z samego śro
                        > dka. esbek moze dostac premie za dobra prace, ale raczej watpliwe ze skubnie so
                        > bie z pensji Maleszki.

                        być wyjatkiem?
                        Kierowcy kradli bezynę,
                        Sprzedawcy w sklepach wszystko co tylko się dało, najcześciej mięso, które niedoważano klientom,
                        Urzędnicy, papier, spinaczem długopisy i ołówki.
                        Budowlańcy materiały budowlane za które płacili inwestorzy w zawyżanych rachunkach....
                        mógłbym tak do rana podawać przykłady
                        • akcja_grzyby Re: W PRLu wszyscy kradli, więc czemu SBcy mielib 08.10.13, 18:03
                          Ty mi nie mow ze wszyscy, tylko co konretnie esbek ukradł na tobie? Moze kradł spnacze, moze kogos szantazowal, moze kradl benzyne z baku, a moze jakby dobrze podczepiony koledzy zaprosili go do grubszych spraw. Ale co kradl tobie?

                          Zalozmy ze byly dla ciebie flachy, to czemu nigdy nikt nie przyszedl do ciebie i nei wział sobie zo drugiej flachy. Tak dostawał pieniadze na flachy na cennego agenta, ktorego nikt na oczy nigdy nie widzial? Ze tez szefowie sie nie polapali ze tak mozna przewalac kasę i nie sprawdzali tego.
                          • zapijaczony_ryj Udajesz, czy naprawde jestes inny inaczej? 09.10.13, 02:55
                            akcja_grzyby napisał:

                            > Ty mi nie mow ze wszyscy, tylko co konretnie esbek ukradł na tobie? Moze kradł
                            > spnacze, moze kogos szantazowal, moze kradl benzyne z baku, a moze jakby dobrze
                            > podczepiony koledzy zaprosili go do grubszych spraw. Ale co kradl tobie?

                            A gdzie ja napisałem, ze ktos cos mnie ukradł .
                            W PRLU wszyscy okradali "Ludową ojczyznę" czyli kradli z zakładów państwowych co sie tylko dałao, bo prywaciarz na kradzieże nie pozwolił
                            • simera16 Re: Udajesz, czy naprawde jestes inny inaczej? 09.10.13, 08:35
                              zapijaczony_ryj napisał:

                              > akcja_grzyby napisał:
                              >
                              > > Ty mi nie mow ze wszyscy, tylko co konretnie esbek ukradł na tobie? Moze
                              > kradł
                              > > spnacze, moze kogos szantazowal, moze kradl benzyne z baku, a moze jakby
                              > dobrze
                              > > podczepiony koledzy zaprosili go do grubszych spraw. Ale co kradl tobie?
                              >
                              > A gdzie ja napisałem, ze ktos cos mnie ukradł .
                              > W PRLU wszyscy okradali "Ludową ojczyznę" czyli kradli z zakładów państwowych c
                              > o sie tylko dałao, bo prywaciarz na kradzieże nie pozwolił
                              >
                              Grzybiarz wierzy w uczciwość eSBecji i w to, że tam nie było technicznych możliwości kantowania. Moje próby wytłumaczenia jak to hulało relatywizuje i wyśmiewa...No cóż, nawet SB ma swoich apologetów.
                              • gribkow_niet Re: Udajesz, czy naprawde jestes inny inaczej? 09.10.13, 08:57
                                > Grzybiarz wierzy w uczciwość eSBecji i w to, że tam nie było technicznych możli
                                > wości kantowania. Moje próby wytłumaczenia jak to hulało relatywizuje i wyśmiew
                                > a...No cóż, nawet SB ma swoich apologetów.
                                >

                                Typowa obrona tajnego współpracownika. SB kłamie, to przecież brudne esbeki nie można im wierzyć. To nie była wiara w uczciwość SB, tylko negowanie faktu sprowadzania SB do moralności Esbeka. SB to także procedury systemu służb, a nie tylko zgraja zdemoralizowanych panów.

                                Jak ktoś mówi, że na czystej kartce podpisanej niepotrzebnego pijaczka ktoś może mieć obrywy to jest to infantylne. Nie bylo ani jednej proby wyjasnienia. STwierdziłeś tylko, że mógł się poślizgać w robocie dzięki temu.

                                A jak ktoś zaczyna o totku wałęsy to już wiadomo jakiej natury jest jego wiedza o służbach.
                                • gtxl Re: Udajesz, czy naprawde jestes inny inaczej? 09.10.13, 09:04
                                  A jak ktoś zaczyna o totku wałęsy to już wiadomo jakiej natury jest jego wiedza o służbach.

                                  Ja zacząłem pisać,że wirze już nawet w to,że Wałęsa podawał puste kupony SBcji a oni je wysyłali i Wałęsa wygrywał.
                                  Ale była to zamierzona ironia z mojej strony i przekaz o zakończenie dyskusji w tym wątku.

                                  • gribkow_niet Re: Udajesz, czy naprawde jestes inny inaczej? 09.10.13, 09:07
                                    > Ja zacząłem pisać,że wirze już nawet w to,że Wałęsa podawał puste kupony SBcji
                                    > a oni je wysyłali i Wałęsa wygrywał.
                                    > Ale była to zamierzona ironia z mojej strony i przekaz o zakończenie dyskusji w
                                    > tym wątku.

                                    to nie o tobie było, tylko o tym który to podchwycił.
                                • simera16 Re: Udajesz, czy naprawde jestes inny inaczej? 09.10.13, 09:19
                                  gribkow_niet napisał:
                                  >
                                  > Typowa obrona tajnego współpracownika. SB kłamie, to przecież brudne esbeki nie
                                  > można im wierzyć. To nie była wiara w uczciwość SB, tylko negowanie faktu spro
                                  > wadzania SB do moralności Esbeka. SB to także procedury systemu służb, a nie ty
                                  > lko zgraja zdemoralizowanych panów.
                                  >
                                  A skąd ty wiesz co jest w tej materii typowe, autopsja, wiedza(jakie źródła), przekonanie, czy tylko chęć dokopania interlokutorowi? Tak; całe SB było "cacy, tylko pracownicy "be"....Pamiętaj; procedury, kontrole, zależność służbowa to furda, bo za każdym z tych elementów stoi człowiek..
                                  >
                                  > Jak ktoś mówi, że na czystej kartce podpisanej niepotrzebnego pijaczka ktoś moż
                                  > e mieć obrywy to jest to infantylne. Nie bylo ani jednej proby wyjasnienia. STw
                                  > ierdziłeś tylko, że mógł się poślizgać w robocie dzięki temu.
                                  >
                                  Nie jedyny to przypadek pozyskiwania OZI na podstawie materiałów obciążających. Dalsza "eksplatacja" źródła, to insza inszość...patologie nie stanowiły wyjątku.
                                  >
                                  > A jak ktoś zaczyna o totku wałęsy to już wiadomo jakiej natury jest jego wiedza
                                  > o służbach.
                                  >
                                  O totku misiu, to nie ja zacząłem... Napisałem w tym temacie w jaki m.in. sposób uwiarygadnia sie czy to na potrzeby kapusia, czy gostka piorącego brudny szmal, nieoczekiwany przypływ gotówki.
                                  • gribkow_niet Re: Udajesz, czy naprawde jestes inny inaczej? 09.10.13, 09:31
                                    Pamiętaj; procedury, kontrole, zależność służbowa to f
                                    > urda, bo za każdym z tych elementów stoi człowiek..

                                    Tylko za każdym człowiekiem stoją procedury. Z obrywami to jest tak, że możesz kraść kilkanaście procent, jak zrobisz robotę, ale nie możesz 90 procent jak roboty nie robisz. Bo jednak nie jest tak, że przychodzi szef : panowie dali kasę z budżetu to się dzilimy i piszemy bajki.

                                    W odróżnieniu do ciebie nigdzie nie stawiałem się za autorytet do służb, tylko odnosiłem się do jakiejś idiotycznej argumentacji jaką się wciska i pewnej wiedzy z źródeł ogólnodostępnych jaką możemy uzyskiwać o SB, policji jak na przykład sprawa Maleszki i inne.

                                    > O totku misiu, to nie ja zacząłem... Napisałem w tym temacie w jaki m.in. sposó
                                    > b uwiarygadnia sie czy to na potrzeby kapusia, czy gostka piorącego brudny szma
                                    > l, nieoczekiwany przypływ gotówki.

                                    ciekawe tylko, że muszą łamać ostro ustawy, żeby uwiarygodnić, zamiast dać tylko zaręczenie przed podatkobiorcą, że jest ok bez złamania żadnej ustawy.
                                    • simera16 Re: Udajesz, czy naprawde jestes inny inaczej? 09.10.13, 10:13
                                      Ośmieszaj się dalej...Posiadasz zerowa percepcję.
                                      • gribkow_niet Re: Udajesz, czy naprawde jestes inny inaczej? 09.10.13, 10:25
                                        simera16 napisał:

                                        > Ośmieszaj się dalej...Posiadasz zerowa percepcję.

                                        wybacz, ale twój autorytet w tej kwestii jest równie przekonujący jak ten odnośnie natury służb.
                                        • gtxl Re: Panowie.... 09.10.13, 10:29
                                          Dajcie już spokój,niech ten wątek odejdzie w niebyt i w niepamięć.
                                          • gribkow_niet Re: Panowie.... 09.10.13, 10:31
                                            w niepamięć? haha, ryj go będzie wyciągał jeszcze miesiąc, jest sobą zachwycony
                                            • gtxl Re: Panowie.... 09.10.13, 10:34
                                              gribkow_niet napisał:

                                              > w niepamięć? haha, ryj go będzie wyciągał jeszcze miesiąc, jest sobą zachwycony


                                              Jak przestaniemy pisać w tym wątku,to wątek "zejdzie".

                                              • zapijaczony_ryj Re: Panowie.... 12.10.13, 08:09
                                                gtxl napisał:

                                                > gribkow_niet napisał:
                                                >
                                                > > w niepamięć? haha, ryj go będzie wyciągał jeszcze miesiąc, jest sobą zach
                                                > wycony
                                                >
                                                >
                                                > Jak przestaniemy pisać w tym wątku,to wątek "zejdzie".
                                                >

                                                Predzej ty zejdziesz
                                            • zapijaczony_ryj Re: Panowie.... 11.10.13, 17:31
                                              gribkow_niet napisał:

                                              > w niepamięć? haha, ryj go będzie wyciągał jeszcze miesiąc, jest sobą zachwycony

                                              Mam prawo polemizować z Waszymi wpisami, a ponieważteraz akurat praduja i nie mam czasu, to pewnie i trochę potrwa i nie o zachwyt chodzi, tylko o kulturalna dyskusję.
                                              Jeśli kto się mnie dopisuje do wątku, to kultura osobista wymaga, aby mu odpowiedzieć?
                                          • z.a.p.i.j.a.c.z.o.n.y-r.y.j Re: Panowie.... 10.10.13, 08:58
                                            gtxl napisał:

                                            > Dajcie już spokój,niech ten wątek odejdzie w niebyt i w niepamięć.

                                            Prawda o ukochanym ci PRLu zabolała?
                                            Niestety tak było
                                      • zapijaczony_ryj Re: Udajesz, czy naprawde jestes inny inaczej? 11.10.13, 19:26
                                        simera16 napisał:

                                        > Ośmieszaj się dalej...Posiadasz zerowa percepcję.

                                        Do kogo to?
                                        • simera16 Re: Udajesz, czy naprawde jestes inny inaczej? 13.10.13, 13:38
                                          zapijaczony_ryj napisał:

                                          > simera16 napisał:
                                          >
                                          > > Ośmieszaj się dalej...Posiadasz zerowa percepcję.
                                          >
                                          > Do kogo to?
                                          >
                                          Zaczynasz mieć problemy z "drzewkiem"? Przecież nie do ciebie....Nb. atakujesz każdego w tym wątku, nawet mnie który cię broni...czyżby zaburzenie dysocjacyjne tożsamości?
                                          • gtxl Re: Udajesz, czy naprawde jestes inny inaczej? 13.10.13, 14:22
                                            simera16 napisał:

                                            > zapijaczony_ryj napisał:
                                            >
                                            > > simera16 napisał:
                                            > >
                                            > > > Ośmieszaj się dalej...Posiadasz zerowa percepcję.
                                            > >
                                            > > Do kogo to?
                                            > >
                                            > Zaczynasz mieć problemy z "drzewkiem"? Przecież nie do ciebie....Nb. atakujesz
                                            > każdego w tym wątku, nawet mnie który cię broni...czyżby zaburzenie dysocjacyjn
                                            > e tożsamości?
                                            >


                                            Ha ha ha ha...on już idzie na całość.
                                            • zapijaczony_ryj Re: Udajesz, czy naprawde jestes inny inaczej? 13.10.13, 17:30
                                              gtxl napisał:

                                              > simera16 napisał:
                                              >
                                              > > zapijaczony_ryj napisał:
                                              > >
                                              > > > simera16 napisał:
                                              > > >
                                              > > > > Ośmieszaj się dalej...Posiadasz zerowa percepcję.
                                              > > >
                                              > > > Do kogo to?
                                              > > >
                                              > > Zaczynasz mieć problemy z "drzewkiem"? Przecież nie do ciebie....Nb. atak
                                              > ujesz
                                              > > każdego w tym wątku, nawet mnie który cię broni...czyżby zaburzenie dysoc
                                              > jacyjn
                                              > > e tożsamości?
                                              > >
                                              >
                                              >
                                              > Ha ha ha ha...on już idzie na całość.

                                              Hi hi hi, chyba Naczelny Idiota ci sie sni
                                          • zapijaczony_ryj Re: Udajesz, czy naprawde jestes inny inaczej? 13.10.13, 14:46
                                            simera16 napisał:

                                            > zapijaczony_ryj napisał:
                                            >
                                            > > simera16 napisał:
                                            > >
                                            > > > Ośmieszaj się dalej...Posiadasz zerowa percepcję.
                                            > >
                                            > > Do kogo to?
                                            > >
                                            > Zaczynasz mieć problemy z "drzewkiem"? Przecież nie do ciebie....Nb. atakujesz
                                            > każdego w tym wątku, nawet mnie który cię broni...czyżby zaburzenie dysocjacyjn
                                            > e tożsamości?
                                            >

                                            Sorki, tyle w tym wątków, ze juz się pogubiłem.
                                            A Ty mnie się wyświetlasz na czerwono
                                            • gtxl Re: Udajesz, czy naprawde jestes inny inaczej? 13.10.13, 14:56
                                              Sorki, tyle w tym wątków, ze juz się pogubiłem.
                                              A Ty mnie się wyświetlasz na czerwono


                                              Ya pie...lę.

                                              • zapijaczony_ryj Re: Udajesz, czy naprawde jestes inny inaczej? 14.10.13, 20:08
                                                gtxl napisał:

                                                > Sorki, tyle w tym wątków, ze juz się pogubiłem.
                                                > A Ty mnie się wyświetlasz na czerwono
                                                >
                                                >
                                                > Ya pie...lę.
                                                >
                                                tO MASZ PROBLEM Z PAMPERSEM. TWÓJ PROBLEm
                                    • zapijaczony_ryj Ojciec NI nie musiał nic łamać, dostał willę po 11.10.13, 18:40
                                      gribkow_niet napisał:

                                      > Pamiętaj; procedury, kontrole, zależność służbowa to f
                                      > > urda, bo za każdym z tych elementów stoi człowiek..
                                      >
                                      > Tylko za każdym człowiekiem stoją procedury. Z obrywami to jest tak, że możesz
                                      > kraść kilkanaście procent, jak zrobisz robotę, ale nie możesz 90 procent jak ro
                                      > boty nie robisz. Bo jednak nie jest tak, że przychodzi szef : panowie dali kasę
                                      > z budżetu to się dzilimy i piszemy bajki.
                                      >
                                      > W odróżnieniu do ciebie nigdzie nie stawiałem się za autorytet do służb, tylko
                                      > odnosiłem się do jakiejś idiotycznej argumentacji jaką się wciska i pewnej wied
                                      > zy z źródeł ogólnodostępnych jaką możemy uzyskiwać o SB, policji jak na przykła
                                      > d sprawa Maleszki i inne.
                                      >
                                      > > O totku misiu, to nie ja zacząłem... Napisałem w tym temacie w jaki m.in.
                                      > sposó
                                      > > b uwiarygadnia sie czy to na potrzeby kapusia, czy gostka piorącego brudn
                                      > y szma
                                      > > l, nieoczekiwany przypływ gotówki.
                                      >
                                      > ciekawe tylko, że muszą łamać ostro ustawy, żeby uwiarygodnić, zamiast dać tylk
                                      > o zaręczenie przed podatkobiorcą, że jest ok bez złamania żadnej ustawy.

                                      sanacyjnym oficerze (Kto wie, czy nie po poległym w Katyniu) za zasługo dla PZPR!
                                      Totek przy tym to pryszcz!
                                • zapijaczony_ryj Dokładnie! 11.10.13, 07:27
                                  gribkow_niet napisał:
                                  >
                                  > A jak ktoś zaczyna o totku wałęsy to już wiadomo jakiej natury jest jego wiedza
                                  > o służbach.
                              • z.a.p.i.j.a.c.z.o.n.y-r.y.j Re: Udajesz, czy naprawde jestes inny inaczej? 10.10.13, 08:49
                                simera16 napisał:
                                > Grzybiarz wierzy w uczciwość eSBecji i w to, że tam nie było technicznych możli
                                > wości kantowania. Moje próby wytłumaczenia jak to hulało relatywizuje i wyśmiew
                                > a...No cóż, nawet SB ma swoich apologetów.
                                >

                                Ja nie bronię i nigdy nie broniłe sB, choć jak wszędzie i tam się trafiali porządni ludzie
                    • zapijaczony_ryj Re: Bardzo trafnie napisane, niestety dla "prawdz 08.10.13, 17:32
                      simera16 napisał:
                      > >
                      > Obawiam się (pozostając w szacunku do ciebie), ze niewiele wiesz w tej kwestii.
                      > ..Porównywanie pracy SB z pracą na etacie np. sprzedawczyni z warzywniaka, to c
                      > ałkowita ignorancja. Zrozum; tacy ja ryj byli potrzebni, by uwiarygadniać infor
                      > mację pozyskane w inny sposób ( podsłuchane na ulicy, w towarzystwie, od rodzin
                      > y, czy partyjniaka który OZI nie mógł być), gdyż kazde info musiało mieć "źródł
                      > o". Po ocenie "ciężaru gatunkowego" informacji następowały gratyfikacje; od pok
                      > lepania po plecach, poprzez wypicie wódki, aż po spore pieniadze...
                      >

                      Proste jak konstrukcja cepa!
                      • akcja_grzyby Re: Bardzo trafnie napisane, niestety dla "prawdz 08.10.13, 17:45
                        proste to jest to, że można dostać premię za dobrą robotę. tylko dobrą robotą nie jest przyniesienie ploty. te ploty trzeba WERYFIKOWAĆ. Jeśli są takie wartościowe, ktoś by przyszedł do ciebie. BO PO TO JEST ZRODLO.
                        • simera16 Re: Bardzo trafnie napisane, niestety dla "prawdz 08.10.13, 19:46
                          akcja_grzyby napisał:

                          > proste to jest to, że można dostać premię za dobrą robotę. tylko dobrą robotą n
                          > ie jest przyniesienie ploty. te ploty trzeba WERYFIKOWAĆ. Jeśli są takie wartoś
                          > ciowe, ktoś by przyszedł do ciebie. BO PO TO JEST ZRODLO.
                          >
                          Człowieku, to jest tajny, powtarzam tajny współpracownik! Dostęp do jego teczki praktycznie miał tylko prowadzący, a spotkanie kontrolne kiedy OZI i prowadzący działali wspólnie i w porozumieniu sprokurować było żaden problem. Nie pisz mi żem troll, czy neptyk w tej kwestii, a sam się czegoś prócz komunałów dowiedz.
                          • wiosnaludzikow Re: Bardzo trafnie napisane, niestety dla "prawdz 08.10.13, 20:08
                            simera16 napisał:
                            > Człowieku, to jest tajny, powtarzam tajny współpracownik! Dostęp do jego teczki
                            > praktycznie miał tylko prowadzący, a spotkanie kontrolne kiedy OZI i prowadząc
                            > y działali wspólnie i w porozumieniu sprokurować było żaden problem. Nie pisz m
                            > i żem troll, czy neptyk w tej kwestii, a sam się czegoś prócz komunałów dowiedz
                            Powtarzasz nieprawdziwe komunały.

                            • simera16 Re: Bardzo trafnie napisane, niestety dla "prawdz 08.10.13, 20:13
                              wiosnaludzikow napisał:

                              > simera16 napisał:
                              > > Człowieku, to jest tajny, powtarzam tajny współpracownik! Dostęp do jego
                              > teczki
                              > > praktycznie miał tylko prowadzący, a spotkanie kontrolne kiedy OZI i pro
                              > wadząc
                              > > y działali wspólnie i w porozumieniu sprokurować było żaden problem. Nie
                              > pisz m
                              > > i żem troll, czy neptyk w tej kwestii, a sam się czegoś prócz komunałów d
                              > owiedz
                              > Powtarzasz nieprawdziwe komunały.
                              >
                              A dokładniej...?
                            • zapijaczony_ryj Re: Bardzo trafnie napisane, niestety dla "prawdz 12.10.13, 07:52
                              wiosnaludzikow napisał:

                              > simera16 napisał:
                              > > Człowieku, to jest tajny, powtarzam tajny współpracownik! Dostęp do jego
                              > teczki
                              > > praktycznie miał tylko prowadzący, a spotkanie kontrolne kiedy OZI i pro
                              > wadząc
                              > > y działali wspólnie i w porozumieniu sprokurować było żaden problem. Nie
                              > pisz m
                              > > i żem troll, czy neptyk w tej kwestii, a sam się czegoś prócz komunałów d
                              > owiedz
                              > Powtarzasz nieprawdziwe komunały.
                              >

                              A ty bredzisz
                              • simera16 Re: Bardzo trafnie napisane, niestety dla "prawdz 13.10.13, 13:40
                                zapijaczony_ryj napisał:

                                > wiosnaludzikow napisał:
                                >
                                > > simera16 napisał:
                                > > > Człowieku, to jest tajny, powtarzam tajny współpracownik! Dostęp do
                                > jego
                                > > teczki
                                > > > praktycznie miał tylko prowadzący, a spotkanie kontrolne kiedy OZI
                                > i pro
                                > > wadząc
                                > > > y działali wspólnie i w porozumieniu sprokurować było żaden problem
                                > . Nie
                                > > pisz m
                                > > > i żem troll, czy neptyk w tej kwestii, a sam się czegoś prócz komun
                                > ałów d
                                > > owiedz
                                > > Powtarzasz nieprawdziwe komunały.
                                > >
                                >
                                > A ty bredzisz

                                >
                                w którym miejscu i dlaczego?
                                • zapijaczony_ryj pogubiłem sie juz w tej paranoi 13.10.13, 18:39
                                  simera16 napisał:
                                  > > ałów d
                                  > > > owiedz
                                  > > > Powtarzasz nieprawdziwe komunały.
                                  > > >
                                  > >
                                  > > A ty bredzisz
                                  >

                                  > >
                                  > w którym miejscu i dlaczego?
                                  • gtxl Re: pogubiłem sie juz w tej paranoi 13.10.13, 18:42
                                    zapijaczony_ryj napisał:

                                    > simera16 napisał:
                                    > > > ałów d
                                    > > > > owiedz
                                    > > > > Powtarzasz nieprawdziwe komunały.
                                    > > > >
                                    > > >
                                    > > > A ty bredzisz
                                    > >

                                    > > >
                                    > > w którym miejscu i dlaczego?


                                    Nie mógłbyś już SBeku odpuścić?



                                    • zapijaczony_ryj Re: pogubiłem sie juz w tej paranoi 14.10.13, 20:15
                                      gtxl napisał:

                                      > zapijaczony_ryj napisał:
                                      >
                                      > > simera16 napisał:
                                      > > > > ałów d
                                      > > > > > owiedz
                                      > > > > > Powtarzasz nieprawdziwe komunały.
                                      > > > > >
                                      > > > >
                                      > > > > A ty bredzisz
                                      > > >

                                      > > > >
                                      > > > w którym miejscu i dlaczego?
                                      >
                                      >
                                      > Nie mógłbyś już SBeku odpuścić?
                                      >
                                      >
                                      >
                                      Gdybym był takim jak ty to pewnie bym odpuścił, ale takim jak ty nie byłem!
                        • zapijaczony_ryj Jesteś bardziej inny niz myślałem 11.10.13, 19:46
                          akcja_grzyby napisał:

                          > proste to jest to, że można dostać premię za dobrą robotę. tylko dobrą robotą n
                          > ie jest przyniesienie ploty. te ploty trzeba WERYFIKOWAĆ. Jeśli są takie wartoś
                          > ciowe, ktoś by przyszedł do ciebie. BO PO TO JEST ZRODLO.
                  • zapijaczony_ryj Obejrzyj Psy Pasikowskiego 08.10.13, 17:15
                    akcja_grzyby napisał:

                    > za pozyskanie sztuki dostawali pensję! wyobraź sobie że esbecy pracowali na eta
                    > cie, a nie na zlecenie.
                    >
                    > placi się nie za to, że ktoś chlapnie ozorem bo to jest normalna praca , tylko
                    > za informacje trudne do zdobycia tmeu od kogo się je wzieło. po prostu muszą by
                    > ć kwity. esbek mogl dostac premię zapewne, bo od tego są premię.
                    >
                    > to jest takie atrakcyjne sprzedawanie mitu : zli esbecy konfabuluja, wiec teczk
                    > i są sfalszowane. siedzili tylko i sobie bajki pisali caly dzien. to czemu ta e
                    > sbecja byla taka zla jesli zajmowala sie wirtualem? robila jednak konkretna rob
                    > otę, pieniadze mialy byc za konkretna robotę.
                • zapijaczony_ryj Re: Bardzo trafnie napisane, niestety dla "prawdz 08.10.13, 15:21
                  simera16 napisał:

                  > akcja_grzyby napisał:
                  >
                  > > a ty je znasz? poznałeś jednak bliżej? za co niby miał dostać obiad, sam
                  > poszed
                  > > łeś do pułkownika i podpisałeś. chcieli coś od ciebie. nic. więc za co te
                  > n obia
                  > > d?
                  > >
                  > Za "pozyskanie" kolejnej "sztuki"...
                  >

                  Sztuka to sztuka !
            • pies_na_czarnych Re: Bardzo trafnie napisane, niestety dla "prawdz 03.10.13, 14:37
              zapijaczony_ryj napisał:

              > akcja_grzyby napisał:
              >
              > > jestem pewien, że nikt nie dostał kasy na obiadek za twoją karteczkę podp
              > isaną.
              >
              > skoro tak dokładnie znasz procedury jakie panowały w SB, to nie mam powodu by c
              > i nie wierzyć

              Ty dostawałeś darmowe opiady od szefa za swoją prace, która wynikała z twoich obowiązków?
              • simera16 Re: Bardzo trafnie napisane, niestety dla "prawdz 05.10.13, 09:51
                pies_na_czarnych napisała:

                >
                >
                > Ty dostawałeś darmowe opiady od szefa za swoją prace, która wynikała z twoich o
                > bowiązków?
                >
                >
                Sytuacja nieporównywalna....
      • akcja_grzyby Re: Jak zostałem "agentem" SB! 03.10.13, 10:19
        > Kasa, misiu, kasa. Prowadzący dostawał forsę choćby na zakrapiane obiadki w kna
        > jpach, tylko musiał uzasadnić je koniecznością kontaktu z TW

        Bez przesady. Oczywiście, że pewnie byli rozliczani za pracę i łapali współpracowników jak muchy, ale nie jest możliwe, żeby za bezużytecznych współpracowników dawali kasę przełożeni. Na obiadek dostał oficer jak mógł przynieść coś ciekawego. Jeśli są kwity na to, że ktoś wział kasę, to też one moga być wiarygodne, bo za nic kasy nie dają, esbek musiałby dać ciekawą informację, żeby podrobić kwity. WIęc tak do końca w to oszukiwanie esbekó nie wierzę.
        • simera16 Re: Jak zostałem "agentem" SB! 03.10.13, 11:06
          akcja_grzyby napisał:
          >
          > Bez przesady. Oczywiście, że pewnie byli rozliczani za pracę i łapali współprac
          > owników jak muchy, ale nie jest możliwe, żeby za bezużytecznych współpracownikó
          > w dawali kasę przełożeni. Na obiadek dostał oficer jak mógł przynieść coś cieka
          > wego. Jeśli są kwity na to, że ktoś wział kasę, to też one moga być wiarygodne,
          > bo za nic kasy nie dają, esbek musiałby dać ciekawą informację, żeby podrobić
          > kwity. WIęc tak do końca w to oszukiwanie esbekó nie wierzę.
          >
          Toś chyba wyjątek...
      • pies_na_czarnych Re: Jak zostałem "agentem" SB! 03.10.13, 10:28
        4 Pieprzysz jak potłuczona.
        W PRL szacunkowo jakies75% dorosłego społeczeństwa kapowało. Kryteria to:
        Przynależność do partii, ci ne podpisywali lojalkę. Kapowali z obowiązku partyjnego.
        Zajmowane stanowisko np kadrowcy, ...
        Najwiecej było jednak zawistników, mentalność polaczka.
        Ludzie, typu agent "007", ...
        • zgred-zisko Re: Jak zostałem "agentem" SB! 03.10.13, 10:51
          Jakieś dwa lata temu czytałem że rocznie wpływa do ważnych urzędów około 220 tysięcy donosów. Przy czym są to donosy a ni "zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa" i są to doniesienia spontaniczne, a nie wymuszone.
          Jako "pieszczoszek ustroju" często - w czasach PRL - wyjeżdżałem za granicę. Za każdym razem podpisywałem instrukcję wyjazdową w której było jak byk napisane, że jeśli spotkam się z działaniami wymierzonymi w PRL to powiadomię o tym kogo trzeba. A więc zgodnie w z definicją o współpracy z organami, kwalifikuję się na kapusia, jak najbardziej.
        • simera16 Re: Jak zostałem "agentem" SB! 03.10.13, 11:07
          pies_na_czarnych napisała:

          > 4 Pieprzysz jak potłuczona.
          > W PRL szacunkowo jakies75% dorosłego społeczeństwa kapowało. Kryteria to:
          > Przynależność do partii, ci ne podpisywali lojalkę. Kapowali z obowiązku partyj
          > nego.
          > Zajmowane stanowisko np kadrowcy, ...
          > Najwiecej było jednak zawistników, mentalność polaczka.
          > Ludzie, typu agent "007", ...
          >
          Najlepszym źródłem byli taksówkarze...
          • pies_na_czarnych Re: Jak zostałem "agentem" SB! 03.10.13, 11:12
            simera16 napisał:

            > pies_na_czarnych napisała:
            >
            > > 4 Pieprzysz jak potłuczona.
            > > W PRL szacunkowo jakies75% dorosłego społeczeństwa kapowało. Kryteria to:
            > > Przynależność do partii, ci ne podpisywali lojalkę. Kapowali z obowiązku
            > partyj
            > > nego.
            > > Zajmowane stanowisko np kadrowcy, ...
            > > Najwiecej było jednak zawistników, mentalność polaczka.
            > > Ludzie, typu agent "007", ...
            > >
            > Najlepszym źródłem byli taksówkarze...
            >

            Tuż za księżmi, cinkciazami. Lista bylabardzo długa.
          • mila2712 Re: Jak zostałem "agentem" SB! 03.10.13, 11:20
            Serio ?
            Na jakiej podstawie uzytkownik simera16 tak twierdzi ?

            ja myślałam że oni byli specjalistami od waluty
            • simera16 Re: Jak zostałem "agentem" SB! 05.10.13, 09:39
              mila2712 napisała:

              > Serio ?
              > Na jakiej podstawie uzytkownik simera16 tak twierdzi ?
              >
              > ja myślałam że oni byli specjalistami od waluty
              >
              Taksówkarze, to specjaliści wielu dziedzin (najmniej przewozowej), a czy byli OZI...hmmmm...do tej pory są.
              • wiosnaludzikow Re: Jak zostałem "agentem" SB! 05.10.13, 09:51
                simera16 napisał:
                > Taksówkarze, to specjaliści wielu dziedzin (najmniej przewozowej), a czy byli O
                > ZI...hmmmm...do tej pory są.
                Musisz z Antkiem porozmawiać o tych sprawach. Macie podobny sposób myślenia.
                • simera16 Re: Jak zostałem "agentem" SB! 05.10.13, 09:53
                  wiosnaludzikow napisał:

                  > simera16 napisał:
                  > > Taksówkarze, to specjaliści wielu dziedzin (najmniej przewozowej), a czy
                  > byli O
                  > > ZI...hmmmm...do tej pory są.
                  > Musisz z Antkiem porozmawiać o tych sprawach. Macie podobny sposób myślenia.
                  >
                  Wiesz jak Antka "lubię", ale nawet na logikę pomyśl; kto ma najlepsze i to różne źródła informacji?
          • zapijaczony_ryj Re: Jak zostałem "agentem" SB! 13.10.13, 08:23
            simera16 napisał:
            > >
            > Najlepszym źródłem byli taksówkarze...
            >

            A tego to akurat nie wiedziałem
        • zapijaczony_ryj O szatniarzach zapomniałeś 12.10.13, 08:29
          pies_na_czarnych napisała:

          > 4 Pieprzysz jak potłuczona.
          > W PRL szacunkowo jakies75% dorosłego społeczeństwa kapowało. Kryteria to:
          > Przynależność do partii, ci ne podpisywali lojalkę. Kapowali z obowiązku partyj
          > nego.
          > Zajmowane stanowisko np kadrowcy, ...
          > Najwiecej było jednak zawistników, mentalność polaczka.
          > Ludzie, typu agent "007", ...
          >

          szatniarzem był zazwyczaj kapuś,
    • dziobak_brunatny Re: Ależ to trzeba być debilem 03.10.13, 10:41
      żeby podpisać komuś czystą kartkę ... albo jakieś to takie wymyślone.
      • wasilko Re: Ależ to trzeba być debilem 03.10.13, 10:49
        Właśnie dlatego Ryj został zwykłym "stukaczem". Aby w latach 80-ych zostać agentem służb wojskowych, trzeba było mieć co najmniej maturę.
        • zapijaczony_ryj Re: Ależ to trzeba być debilem 12.10.13, 08:49
          wasilko napisał(a):

          > Właśnie dlatego Ryj został zwykłym "stukaczem". Aby w latach 80-ych zostać agen
          > tem służb wojskowych, trzeba było mieć co najmniej maturę.

          spoko, mam jeszcze SN skończony, a co do stukacza, to mozesz jaśniej, bo nie jest mnie ten termin znany?
      • man_sapiens Re: Ależ to trzeba być debilem 03.10.13, 12:50
        Nie wiem ile masz lat, ale za komuny bardzo mało ludzi zdawało sobie sprawę, jakie mogą być konsekwencje podpisania czegoś. Liczyła się pieczątka. "Panie, podpis jest nieistotny, podpisać to ja sobie mogę sam, ale musi być pieczątka!" - to była odzywka którą np. parę razy słyszałem w urzędzie celnym. Wtedy też (i do dzisiaj) za ważniejszy od odręcznego podpisu był uznawany odcisk pieczątki z wyciętym podpisem, tzw. faksymilki. Dlatego nie dziwię się, że Zapijaczony Ryj jak frajer podpisał kwit in blanco - podpis w powszechnej świadomości był tratowany jako nieistotny i niezobowiązujący. To była także jedna z pierwszych rzeczy, którą KORowcy i inni opozycjoniści wbijali do głowy gdy się z nimi kontaktowało: niczego nie musisz podpisywać i broń boże nie podpisuj.
        • simera16 Re: Ależ to trzeba być debilem 05.10.13, 09:52
          man_sapiens napisał:

          > Nie wiem ile masz lat, ale za komuny bardzo mało ludzi zdawało sobie sprawę, ja
          > kie mogą być konsekwencje podpisania czegoś. Liczyła się pieczątka. "Panie, pod
          > pis jest nieistotny, podpisać to ja sobie mogę sam, ale musi być pieczątka!" -
          > to była odzywka którą np. parę razy słyszałem w urzędzie celnym. Wtedy też (i d
          > o dzisiaj) za ważniejszy od odręcznego podpisu był uznawany odcisk pieczątki z
          > wyciętym podpisem, tzw. faksymilki. Dlatego nie dziwię się, że Zapijaczony Ryj
          > jak frajer podpisał kwit in blanco - podpis w powszechnej świadomości był trato
          > wany jako nieistotny i niezobowiązujący. To była także jedna z pierwszych rzecz
          > y, którą KORowcy i inni opozycjoniści wbijali do głowy gdy się z nimi kontaktow
          > ało: niczego nie musisz podpisywać i broń boże nie podpisuj.
          >
          Od kiedy zobowiazanie do współpracy sygnujesz pieczątką?
          • dorlor Re: Ależ to trzeba być debilem 05.10.13, 09:59
            Jak ktoś robi to w ilościach hurtowych to ułatwia sobie życie i ma już stosowną pieczątkę ;-))
          • zapijaczony_ryj JAkie zobowiazanie? 13.10.13, 11:02
            simera16 napisał:
            > >
            > Od kiedy zobowiazanie do współpracy sygnujesz pieczątką?
            >

            Jak podpisywałeś i wiesz jak to było to twoja prywatna sprawa, ja złożyłem podpis na czystej kartce papieru i nigdy z żadnymi służbami nie współpracowałem, ba , nawet nikt tego ode mnie nie wymagał!
            • simera16 Re: JAkie zobowiazanie? 13.10.13, 13:44
              zapijaczony_ryj napisał:

              > simera16 napisał:
              > > >
              > > Od kiedy zobowiazanie do współpracy sygnujesz pieczątką?
              > >
              >
              > Jak podpisywałeś i wiesz jak to było to twoja prywatna sprawa, ja złożyłem podp
              > is na czystej kartce papieru i nigdy z żadnymi służbami nie współpracowałem, ba
              > , nawet nikt tego ode mnie nie wymagał!
              >
              A ty do czego to piszesz? Powyżej sugerowałem u ciebie występowanie zaburzenia dysocjacyjnego tożsamości...czyżbym miał rację? Walisz ryju tym swoim słownym "bejsbolem" na oślep, nawet w tych, co po twojej stronie.
              • wiosnaludzikow Re: JAkie zobowiazanie? 13.10.13, 15:26
                >Walisz ryju tym swoim słownym "bejsbolem" na oślep, nawet w tych, co po twojej stronie.
                Gratuluję odkrycia czegoś co od dawna wiadomo ale lepiej późno niż wcale.
                • simera16 Re: JAkie zobowiazanie? 13.10.13, 15:30
                  wiosnaludzikow napisał:

                  > >Walisz ryju tym swoim słownym "bejsbolem" na oślep, nawet w tych, co po tw
                  > ojej stronie.
                  > Gratuluję odkrycia czegoś co od dawna wiadomo ale lepiej późno niż wcale.

                  >
                  Pozwolisz, ze moje oceny dalej pozostaną moimi ocenami?
                  ps
                  zaistniałe tu nieporozumienia w interpretacji wpisów, w niczym nie zmieniają mojego pozytywnego oglądu ryja...
                  • gtxl Re: JAkie zobowiazanie? 13.10.13, 15:34

                    zaistniałe tu nieporozumienia w interpretacji wpisów, w niczym nie zmieniają mojego pozytywnego oglądu ryja...

                    Oczywiście masz do tego prawo...jesteś wierny jak każdy PiSdak wg.Ryja?

                    • simera16 Re: JAkie zobowiazanie? 13.10.13, 15:38
                      gtxl napisał:

                      >
                      > zaistniałe tu nieporozumienia w interpretacji wpisów, w niczym nie zmieniają mo
                      > jego pozytywnego oglądu ryja...
                      >
                      > Oczywiście masz do tego prawo...jesteś wierny jak każdy PiSdak wg.Ryja?
                      >
                      Taka prośba; poszperaj w archiwalnych moich wpisach i pokaż co uprawnia cię do nazwania mnie "pisdakiem"? A co do ryja...lubię go.
                      • gtxl Re: JAkie zobowiazanie? 13.10.13, 15:41
                        Taka prośba; poszperaj w archiwalnych moich wpisach i pokaż co uprawnia cię do nazwania mnie "pisdakiem"? A co do ryja...lubię go.

                        Dlatego dziwie się Twojej reakcji.
                        Ryj to właśnie mentalny PiSdak czy PiS dogłowy.
                        Dlatego tak stara się żeby wszyscy uważali go,za kogoś innego.
                        Jak łatwo kupić Twoją sympatię.


                        • simera16 Re: JAkie zobowiazanie? 13.10.13, 16:07
                          gtxl napisał:
                          >
                          > Dlatego dziwie się Twojej reakcji.
                          > Ryj to właśnie mentalny PiSdak czy PiS dogłowy.
                          > Dlatego tak stara się żeby wszyscy uważali go,za kogoś innego.
                          > Jak łatwo kupić Twoją sympatię.
                          >
                          >
                          E tam "łatwo"...lubię go irracjonalnie, a PiSdakiem dla mnie nigdy nie był. W wielu sprawach mam z nim inne zdanie, ale....czuję do niego sympatie. Mea culpa! :D
                      • zapijaczony_ryj I wice wersa, wyświetlasz mnie sie na zielono 18.10.13, 17:35
                        simera16 napisał:

                        > gtxl napisał:
                        >
                        > >
                        > > zaistniałe tu nieporozumienia w interpretacji wpisów, w niczym nie zmieni
                        > ają mo
                        > > jego pozytywnego oglądu ryja...
                        > >
                        > > Oczywiście masz do tego prawo...jesteś wierny jak każdy PiSdak wg.Ryja?
                        > >
                        > Taka prośba; poszperaj w archiwalnych moich wpisach i pokaż co uprawnia cię do
                        > nazwania mnie "pisdakiem"? A co do ryja...lubię go.
                        >
                  • zapijaczony_ryj ? Już ie pogubiłem! Przyznaję, nie myślałem o 16.10.13, 18:11
                    simera16 napisał:

                    > wiosnaludzikow napisał:
                    >
                    > > >Walisz ryju tym swoim słownym "bejsbolem" na oślep, nawet w tych, co
                    > po tw
                    > > ojej stronie.
                    > > Gratuluję odkrycia czegoś co od dawna wiadomo ale lepiej późno niż wca
                    > le.
                    >

                    > >
                    > Pozwolisz, ze moje oceny dalej pozostaną moimi ocenami?
                    > ps
                    > zaistniałe tu nieporozumienia w interpretacji wpisów, w niczym nie zmieniają mo
                    > jego pozytywnego oglądu ryja...

                    takiej awanturze w jednym wątku/
                    Nie nadążam czytać i bo obecnie pracuje, i odpowiadać,
                    Mam ze 200 postów zaległosci.
                    Postaram sie to odrobić w weekend
                • zapijaczony_ryj Głupsiś i tyle! 16.10.13, 17:43
                  wiosnaludzikow napisał:

                  > >Walisz ryju tym swoim słownym "bejsbolem" na oślep, nawet w tych, co po tw
                  > ojej stronie.
                  > Gratuluję odkrycia czegoś co od dawna wiadomo ale lepiej późno niż wcale.
                  • gtxl Re: Głupsiś i tyle! 17.10.13, 08:16
                    Przełącz sobie czytanie postów na "od najnowszego"
                    Ostatnie 20 wpisów po kolei,należy do nicka zapijaczony.
                    Wniosek?- sam rozmawiasz ze sobą.
                    • behemot17-13 Re: Głupsiś i tyle! 17.10.13, 20:09
                      ryj jest zajebisty. od 9- tego do 17-tego jest zawsze pierwszy, wstaje skoro świt, przeciera oczka i pędzi do klawiatury by podbić swój temat. śniadanko, a po śniadanku kilka wpisów jednozdaniowych. obiadek, kolejne wpisy zapijaczonego, a w nich jednozdaniowe ubliżanie. kolacyjka i na dobranoc znowu aktywny, się stara, licznik bije. jako żem człowiek litościwy, a nadto cenię ludzi ambitnych, zobowiązuję się do podbijania tego wątku, tak więc podbijam.
                • zapijaczony_ryj Re: JAkie zobowiazanie? 17.10.13, 09:17
                  wiosnaludzikow napisał:

                  > >Walisz ryju tym swoim słownym "bejsbolem" na oślep, nawet w tych, co po tw
                  > ojej stronie.
                  > Gratuluję odkrycia czegoś co od dawna wiadomo ale lepiej późno niż wcale.

                  To WY z PiS_dogłowiem walicie na oślep kaczym łajnem bez żadnego uzasadnienia jak by scie nie wiedzieli, ze agentem nigdy nie byłem, tak samo jak nie był nim ani Wałęsa ani Moczulski
                  • gtxl Re: JAkie zobowiazanie? 17.10.13, 09:20
                    To WY z PiS_dogłowiem

                    Koniecznie do psychologa i psychiatry.
                    Tylko oni mogą pomóc uwolnić cię od cierpienia.
              • zapijaczony_ryj słowny bejsbol. ciekawe? 14.10.13, 20:29
                simera16 napisał:

                > zapijaczony_ryj napisał:
                >
                > > simera16 napisał:
                > > > >
                > > > Od kiedy zobowiazanie do współpracy sygnujesz pieczątką?
                > > >
                > >
                > > Jak podpisywałeś i wiesz jak to było to twoja prywatna sprawa, ja złożyłe
                > m podp
                > > is na czystej kartce papieru i nigdy z żadnymi służbami nie współpracował
                > em, ba
                > > , nawet nikt tego ode mnie nie wymagał!
                > >
                > A ty do czego to piszesz? Powyżej sugerowałem u ciebie występowanie zaburzenia
                > dysocjacyjnego tożsamości...czyżbym miał rację? Walisz ryju tym swoim słownym "
                > bejsbolem" na oślep, nawet w tych, co po twojej stronie.
                >
        • zapijaczony_ryj Re: Ależ to trzeba być debilem 12.10.13, 08:52
          man_sapiens napisał:

          > Nie wiem ile masz lat, ale za komuny bardzo mało ludzi zdawało sobie sprawę, ja
          > kie mogą być konsekwencje podpisania czegoś. Liczyła się pieczątka. "Panie, pod
          > pis jest nieistotny, podpisać to ja sobie mogę sam, ale musi być pieczątka!" -
          > to była odzywka którą np. parę razy słyszałem w urzędzie celnym. Wtedy też (i d
          > o dzisiaj) za ważniejszy od odręcznego podpisu był uznawany odcisk pieczątki z
          > wyciętym podpisem, tzw. faksymilki. Dlatego nie dziwię się, że Zapijaczony Ryj
          > jak frajer podpisał kwit in blanco - podpis w powszechnej świadomości był trato
          > wany jako nieistotny i niezobowiązujący. To była także jedna z pierwszych rzecz
          > y, którą KORowcy i inni opozycjoniści wbijali do głowy gdy się z nimi kontaktow
          > ało: niczego nie musisz podpisywać i broń boże nie podpisuj.

          Sam podpis był tyle wart ile kartka na której go złożono.Za to przy pieczątce zwykła parafka to było coś
      • zapijaczony_ryj Re: Ależ to trzeba być debilem 12.10.13, 08:46
        dziobak_brunatny napisał:

        > żeby podpisać komuś czystą kartkę ... albo jakieś to takie wymyślone.

        Debilem to trzeba być, zeby w XXI wieku nie mieć prawa jazdy
    • akcja_grzyby Re: Jak zostałem "agentem" SB! 03.10.13, 11:22
      policzcie sobie ilosc tajnych. takich co podpisalo jakiś kwitek jak ryj.

      dajcie kazdemu flaszkę, za kazde spotkanie.

      powiedzcie ile trzeba by wyprodukować flaszek.
      • wasilko Re: Jak zostałem "agentem" SB! 03.10.13, 12:01
        Mnóstwo i dlatego punkty skupu nie nadążały z przyjmowaniem pustych butelek po wódce.
        • pies_na_czarnych Re: Jak zostałem "agentem" SB! 03.10.13, 12:16
          wasilko napisał(a):

          > Mnóstwo i dlatego punkty skupu nie nadążały z przyjmowaniem pustych butelek po
          > wódce.

          Teraz rozumie dlaczego wojsko zniosło tak szybko ten zakaz "13.00" (wszyscy TW wiedza co mam na myśli).
          🚱
      • simera16 Re: Jak zostałem "agentem" SB! 05.10.13, 09:54
        akcja_grzyby napisał:

        > policzcie sobie ilosc tajnych. takich co podpisalo jakiś kwitek jak ryj.
        >
        > dajcie kazdemu flaszkę, za kazde spotkanie.
        >
        > powiedzcie ile trzeba by wyprodukować flaszek.
        >
        Toteż i produkowano takich jak ryj i flaszki też...
        • zapijaczony_ryj Re: Jak zostałem "agentem" SB! 13.10.13, 13:17
          simera16 napisał:

          > akcja_grzyby napisał:
          >
          > > policzcie sobie ilosc tajnych. takich co podpisalo jakiś kwitek jak ryj.
          > >
          > > dajcie kazdemu flaszkę, za kazde spotkanie.
          > >
          > > powiedzcie ile trzeba by wyprodukować flaszek.
          > >
          > Toteż i produkowano takich jak ryj i flaszki też...
          >

          Ciebie nie wyprodukowano za pomoca barabara, tylko jesteś poczęty niepokalanie
          • simera16 Re: Jak zostałem "agentem" SB! 13.10.13, 13:45
            zapijaczony_ryj napisał:

            >
            > > Toteż i produkowano takich jak ryj i flaszki też...
            > >
            >
            > Ciebie nie wyprodukowano za pomoca barabara, tylko jesteś poczęty niepokalanie
            >
            Umiesz ryju czytac ze zrozumieniem i nie wyrywac zdań z kontekstu?
            • gtxl Re: Jak zostałem "agentem" SB! 13.10.13, 14:24
              simera16 napisał:

              > zapijaczony_ryj napisał:
              >
              > >
              > > > Toteż i produkowano takich jak ryj i flaszki też...
              > > >
              > >
              > > Ciebie nie wyprodukowano za pomoca barabara, tylko jesteś poczęty niepoka
              > lanie
              > >
              > Umiesz ryju czytac ze zrozumieniem i nie wyrywac zdań z kontekstu?



              Jakby umiał czytać, to by pewnie nie podpisywał pastuj kartki.
              Matko Buzka....



              • zapijaczony_ryj Pu\astuj kartki ja takiego pojęcia nie znał i nie 16.10.13, 18:03
                gtxl napisał:

                > simera16 napisał:
                >
                > > zapijaczony_ryj napisał:
                > >
                > > >
                > > > > Toteż i produkowano takich jak ryj i flaszki też...
                > > > >
                > > >
                > > > Ciebie nie wyprodukowano za pomoca barabara, tylko jesteś poczęty n
                > iepoka
                > > lanie
                > > >
                > > Umiesz ryju czytac ze zrozumieniem i nie wyrywac zdań z kontekstu?
                >
                >
                >
                > Jakby umiał czytać, to by pewnie nie podpisywał pastuj kartki.
                > Matko Buzka....
                >
                >
                >

                znam!
      • zapijaczony_ryj Niektórzy woleli paczki od flaszki 13.10.13, 11:27
        akcja_grzyby napisał:

        > policzcie sobie ilosc tajnych. takich co podpisalo jakiś kwitek jak ryj.
        >
        > dajcie kazdemu flaszkę, za kazde spotkanie.
        >
        > powiedzcie ile trzeba by wyprodukować flaszek.
    • wiosnaludzikow Re: Jak zostałem "agentem" SB! 03.10.13, 12:19
      Kiepsko to próbujesz zbagatelizować. Kiepściutko.
      Jeżeli o mnie chodzi to uznaję Wałęsę jako wybitną postać historyczną za działalność do 1989 roku z pewnymi zastrzeżeniami nawet z bolkowatością.
      Natomiast nie uznaję i uważam za kryminalny skandal pobieranie przez niego dokumentacji na swój temat , z której to dokumentacji część ginie.
      • pies_na_czarnych Re: Jak zostałem "agentem" SB! 03.10.13, 12:36
        Wiosna, nie on jeden wyczyścił sobie kartoteki korzystając ze swojego stanowiska. Doskonale wiesz co i kogo mam na myśli.
        • wiosnaludzikow Re: Jak zostałem "agentem" SB! 03.10.13, 12:50
          pies_na_czarnych napisała:

          > Wiosna, nie on jeden wyczyścił sobie kartoteki korzystając ze swojego stanowisk
          > a. Doskonale wiesz co i kogo mam na myśli.
          ..jednak dyskutujemy o Nim.
          To jest przestępstwo i w państwie prawa było to bezkarne. Weź teraz i wytłumacz obywatelom, że wszyscy są równi wobec prawa , w Polsce.
          • pies_na_czarnych Re: Jak zostałem "agentem" SB! 03.10.13, 14:40
            wiosnaludzikow napisał:

            > pies_na_czarnych napisała:
            >
            > > Wiosna, nie on jeden wyczyścił sobie kartoteki korzystając ze swojego sta
            > nowisk
            > > a. Doskonale wiesz co i kogo mam na myśli.
            > ..jednak dyskutujemy o Nim.
            > To jest przestępstwo i w państwie prawa było to bezkarne. Weź teraz i wytłumacz
            > obywatelom, że wszyscy są równi wobec prawa , w Polsce.

            Zgadzam sie, ale w tym wypadku musialbyś posadzić cała wierchuszke 😜
          • wiosnaludzikow a ja wypiłem wódkę z moim UBekiem 03.10.13, 18:13
            Spotkałem na ulicy gdzieś rok, dwa po okrągłym stole. Kilkakrotnie mnie przesłuchiwał itp Wiedziałem, że nie został zweryfikowany. Miał firmę handlującą koncentratem pomidorowym z Bułgarami.
            Zaprosiłem do knajpy. Pogadaliśmy, przeszliśmy po imieniu. Tak zakończyliśmy komunizm :) Innego co to mnie przesłuchiwał i przychodził znalazłem na Naszej Klasie , mieszkał w Holandii na stałe ale ten się przestraszył i wypisał z Naszej Klasy :) Dziwak :)
            • zapijaczony_ryj Re: a ja wypiłem wódkę z moim UBekiem 05.10.13, 15:12
              wiosnaludzikow napisał:

              > Spotkałem na ulicy gdzieś rok, dwa po okrągłym stole. Kilkakrotnie mnie przesłu
              > chiwał itp Wiedziałem, że nie został zweryfikowany. Miał firmę handlującą konce
              > ntratem pomidorowym z Bułgarami.
              > Zaprosiłem do knajpy. Pogadaliśmy, przeszliśmy po imieniu. Tak zakończyliśmy ko
              > munizm :) Innego co to mnie przesłuchiwał i przychodził znalazłem na Naszej Kl
              > asie , mieszkał w Holandii na stałe ale ten się przestraszył i wypisał z Naszej
              > Klasy :) Dziwak :)

              Postawiłes świni wódkę i napiłeś się z nim?
              Jak ci przez gardło przeszło?
              • wiosnaludzikow Re: a ja wypiłem wódkę z moim UBekiem 05.10.13, 17:02
                Nie miałem z tym najmniejszego problemu. Skończył się jakiś okres i należało to zresetować.
                • gtxl Re: a ja wypiłem wódkę z moim UBekiem 05.10.13, 17:10
                  wiosnaludzikow napisał:

                  > Nie miałem z tym najmniejszego problemu. Skończył się jakiś okres i należało to
                  > zresetować.


                  Dokładnie tak, i nie musiałeś się wyspowiadać jak zapijaczony na FK.
                  • zapijaczony_ryj Re: a ja wypiłem wódkę z moim UBekiem 13.10.13, 18:08
                    gtxl napisał:

                    > wiosnaludzikow napisał:
                    >
                    > > Nie miałem z tym najmniejszego problemu. Skończył się jakiś okres i należ
                    > ało to
                    > > zresetować.
                    >
                    >
                    > Dokładnie tak, i nie musiałeś się wyspowiadać jak zapijaczony na FK.

                    Miał to ukryć jak Naczelny Idiota konsumpcje pączków z marmoladOM?
                • zapijaczony_ryj Re: a ja wypiłem wódkę z moim UBekiem 13.10.13, 16:16
                  wiosnaludzikow napisał:

                  > Nie miałem z tym najmniejszego problemu. Skończył się jakiś okres i należało to
                  > zresetować.

                  No Patrz, zeby tak NI się dał zresetować jak ty
                  • wiosnaludzikow Re: a ja wypiłem wódkę z moim UBekiem 13.10.13, 18:33
                    zapijaczony_ryj napisał:

                    > wiosnaludzikow napisał:
                    >
                    > > Nie miałem z tym najmniejszego problemu. Skończył się jakiś okres i należ
                    > ało to
                    > > zresetować.
                    >
                    > No Patrz, zeby tak NI się dał zresetować jak ty
                    Kaczyński wolał wypić z sędzią Kryże.
                    • zapijaczony_ryj Znaczy ze swoim wypił 13.10.13, 18:54
                      wiosnaludzikow napisał:

                      > zapijaczony_ryj napisał:
                      >
                      > > wiosnaludzikow napisał:
                      > >
                      > > > Nie miałem z tym najmniejszego problemu. Skończył się jakiś okres i
                      > należ
                      > > ało to
                      > > > zresetować.
                      > >
                      > > No Patrz, zeby tak NI się dał zresetować jak ty
                      > Kaczyński wolał wypić z sędzią Kryże.
          • zapijaczony_ryj O,ooo! 13.10.13, 18:44
            wiosnaludzikow napisał:

            > pies_na_czarnych napisała:
            >
            > > Wiosna, nie on jeden wyczyścił sobie kartoteki korzystając ze swojego sta
            > nowisk
            > > a. Doskonale wiesz co i kogo mam na myśli.
            > ..jednak dyskutujemy o Nim.
            > To jest przestępstwo i w państwie prawa było to bezkarne. Weź teraz i wytłumacz
            > obywatelom, że wszyscy są równi wobec prawa , w Polsce.
        • zapijaczony_ryj Re: Jak zostałem "agentem" SB! 14.10.13, 20:27
          pies_na_czarnych napisała:

          > Wiosna, nie on jeden wyczyścił sobie kartoteki korzystając ze swojego stanowisk
          > a. Doskonale wiesz co i kogo mam na myśli.
          >
          >

          znaczy kto?
    • mila2712 Re: Jak zostałem "agentem" SB! 03.10.13, 12:30
      Ja Ciebie nie mam zamiaru negatywnie oceniać. Ludzie rozpoczynali współpracę z różnych przyczyn ( np. groźby, podstęp, strach ). Takie były czasy. Trudno. Wielu odpokutowało.

      Co innego świadoma współpraca.
      • akcja_grzyby Re: Jak zostałem "agentem" SB! 03.10.13, 12:59
        ciekawe, ze wszystkich moralnie zajmuje bardziej kartka ( a jakbym zrobił swoj podpis w domu i zgubil to co?) niz to ze byl jechal pijany i probowal wywinac sie od odpowiedzialosci
        • mila2712 Re: Jak zostałem "agentem" SB! 03.10.13, 13:02
          Już wyjaśniam....takie zachowanie jest naganne i zasługuje na potępienie.
        • wiosnaludzikow Re: Jak zostałem "agentem" SB! 03.10.13, 13:07
          akcja_grzyby napisał:

          > ciekawe, ze wszystkich moralnie zajmuje bardziej kartka ( a jakbym zrobił swoj
          > podpis w domu i zgubil to co?) niz to ze byl jechal pijany i probowal wywinac s
          > ie od odpowiedzialosci
          Kabaret spbie uprawiasz.
          Ten co znalazł tę kartkę wie, że to podpis Jana Nowaka zamieszkałego ..... :)
          • zapijaczony_ryj Re: Jak zostałem "agentem" SB! 13.10.13, 15:30
            wiosnaludzikow napisał:

            > akcja_grzyby napisał:
            >
            > > ciekawe, ze wszystkich moralnie zajmuje bardziej kartka ( a jakbym zrobił
            > swoj
            > > podpis w domu i zgubil to co?) niz to ze byl jechal pijany i probowal wyw
            > inac s
            > > ie od odpowiedzialosci
            > Kabaret spbie uprawiasz.
            > Ten co znalazł tę kartkę wie, że to podpis Jana Nowaka zamieszkałego ..... :)

            g.no prawda był tylko podpis
        • zapijaczony_ryj Re: Jak zostałem "agentem" SB! 13.10.13, 18:27
          akcja_grzyby napisał:

          > ciekawe, ze wszystkich moralnie zajmuje bardziej kartka ( a jakbym zrobił swoj
          > podpis w domu i zgubil to co?) niz to ze byl jechal pijany i probowal wywinac s
          > ie od odpowiedzialosci

          Bredzisz patafianie!
          • gtxl Re: Tak,jak myślałem 13.10.13, 18:30
            Ten były agent sam sobie podbija wątek swoimi wpisami.
            Ile ci płaca SBeku za te wpisy?

            • zapijaczony_ryj Re: Tak,jak myślałem 14.10.13, 08:22
              gtxl napisał:

              > Ten były agent sam sobie podbija wątek swoimi wpisami.
              > Ile ci płaca SBeku za te wpisy?
              >
              Jesteś po prostu głupi. Podbija się watek jak się dyskutuje z sobą, w tym konkretnie wpisem dyskutuję z tobą, a mam jescze setki klientów, na których posty nie odpowiedziałem, bo nie mam aż tyle czasu.
              Na tej stronie jeszcze ani razu nie byłem, a wypadałoby:
              forum.gazeta.pl/forum/w,28,147237063,,Jak_zostalem_agentem_SB_.html?s=3
      • giulia123 kapuś mila2712 05.10.13, 09:02
        mila2712 napisała:

        > Ja Ciebie nie mam zamiaru negatywnie oceniać. Ludzie rozpoczynali współpracę z
        > różnych przyczyn ( np. groźby, podstęp, strach ). Takie były czasy. Trudno. Wi
        > elu odpokutowało.
        >
        > Co innego świadoma współpraca.
        >

        No proszę, jaka empatia!!!
        Aktywny kapuś na tym forum wykazuje pełne zrozumienie dla decyzji Ryja.

        Tylko w wątku:
        Przejechał się Hartman po mnichu z Torunia
        forum.gazeta.pl/forum/w,28,147242324,147242324,Przejechal_sie_Hartman_po_mnichu_z_Torunia_.html
        widać skuteczność kapusia o niku mila2712. Usunięto kilka wypowiedzi osób, którym wcześniej kapuś mila odgrażała sie, że ich wypowiedzi są jej nie na rękę.

        A potem podziękowania za interwencję:
        forum.gazeta.pl/forum/w,28,147242324,147261239,Re_Przejechal_sie_Hartman_po_mnichu_z_Torunia_.html

        • zapijaczony_ryj Re: kapuś mila2712 05.10.13, 15:53
          giulia123 napisała:

          > mila2712 napisała:
          Usunięto kilka wypowiedzi osób, któr
          > ym wcześniej kapuś mila odgrażała sie, że ich wypowiedzi są jej nie na rękę.
          >
          > A potem podziękowania za interwencję:
          > forum.gazeta.pl/forum/w,28,147242324,147261239,Re_Przejechal_sie_Hartman_po_mnichu_z_Torunia_.html
          >

          Kapus to kapuś:
          forum.gazeta.pl/forum/w,654,147260755,147260755,chasyd_schechter_prosba_o_zablokowanie.html
          • mila2712 Re: kapuś mila2712 05.10.13, 17:10
            Możesz wyjasnić po co umieściłeś wpis w tym wątku ?
            • zapijaczony_ryj Re: kapuś mila2712 13.10.13, 13:19
              mila2712 napisała:

              > Możesz wyjasnić po co umieściłeś wpis w tym wątku ?

              bo kapowanie wywołuje u mnie odruchy wymiotne!
              • wiosnaludzikow Re: kapuś mila2712 13.10.13, 15:28
                > bo kapowanie wywołuje u mnie odruchy wymiotne!
                Doświadczenia z młodości :(
                • zapijaczony_ryj Wiosenny Kapusto 14.10.13, 18:48
                  wiosnaludzikow napisał:

                  > > bo kapowanie wywołuje u mnie odruchy wymiotne!
                  > Doświadczenia z młodości :(

                  Chyba Twoje, Bo ja nigdy nie kapowałem!!!
                  Nie Kapuję!!!
                  I nigdy nie będę kapował!!!
                  Zapamietaj to sobie raz na zawsze!
                  Ja nawet na kosz nie klikam, bo uważam to za KAPOWANIE
                  • wiosnaludzikow Re: Wiosenny Kapusto 14.10.13, 20:21
                    zapijaczony_ryj napisał:

                    > wiosnaludzikow napisał:
                    >
                    > > > bo kapowanie wywołuje u mnie odruchy wymiotne!
                    > > Doświadczenia z młodości :(
                    >
                    > Chyba Twoje, Bo ja nigdy nie kapowałem!!!
                    > Nie Kapuję!!!
                    > I nigdy nie będę kapował!!!
                    > Zapamietaj to sobie raz na zawsze!
                    > Ja nawet na kosz nie klikam, bo uważam to za KAPOWANIE
                    Wybacz ale nie wierzę w tej kwestii ludziom, którzy cenią sobie prawo jazdy bardziej niż honor oraz tym, którzy jeżdzą nietrźeźwi bo to potencjalni mordercy. Idioci !
                    • zapijaczony_ryj Re: Wiosenny Kapusto 14.10.13, 20:26
                      wiosnaludzikow napisał:

                      > zapijaczony_ryj napisał:
                      >
                      > > wiosnaludzikow napisał:
                      > >
                      > > > > bo kapowanie wywołuje u mnie odruchy wymiotne!
                      > > > Doświadczenia z młodości :(
                      > >
                      > > Chyba Twoje, Bo ja nigdy nie kapowałem!!!
                      > > Nie Kapuję!!!
                      > > I nigdy nie będę kapował!!!
                      > > Zapamietaj to sobie raz na zawsze!
                      > > Ja nawet na kosz nie klikam, bo uważam to za KAPOWANIE
                      > Wybacz ale nie wierzę w tej kwestii ludziom, którzy cenią sobie prawo jazdy bar
                      > dziej niż honor oraz tym, którzy jeżdzą nietrźeźwi bo to potencjalni mordercy.
                      > Idioci !

                      Wole mordercę niz kapusia...i mordercę
      • zapijaczony_ryj Re: Jak zostałem "agentem" SB! 13.10.13, 18:26
        mila2712 napisała:

        > Ja Ciebie nie mam zamiaru negatywnie oceniać. Ludzie rozpoczynali współpracę z
        > różnych przyczyn ( np. groźby, podstęp, strach ). Takie były czasy. Trudno. Wi
        > elu odpokutowało.
        >
        > Co innego świadoma współpraca.
        >

        Ja nie miałem tego problemu i nie współpracowałem przy pączkach...darmowych
    • chasyd_schechter Re: Jak zostałem "agentem" SB! 03.10.13, 12:41
      > Pan płk wyjął czystą kartkę papieru \i kazał mi ją podpisać, następnie wziął ka
      > rtkę i oddał mnie moje prawko.

      Tylko idiota podpisuje czystą kartkę...


      --
      www.naszdziennik.pl/wiara-stolica-apostolska/55696,papiez-poblogoslawil-obroncow-zycia.html
      • zapijaczony_ryj Re: Jak zostałem "agentem" SB! 14.10.13, 18:59
        chasyd_schechter napisał:

        > > Pan płk wyjął czystą kartkę papieru \i kazał mi ją podpisać, następnie wz
        > iął ka
        > > rtkę i oddał mnie moje prawko.
        >
        > Tylko idiota podpisuje czystą kartkę...

        Tylko idiota za autograf by nie chciał odzyskać prawa jazdy i dymać na piecghote jak NAczelny Idiota z mamusiom i kotem-
        > www.naszdziennik.pl/wiara-stolica-apostolska/55696,papiez-poblogoslawil-obroncow-zycia.html
    • wiosnaludzikow Re: Jak zostałem "agentem" SB! 03.10.13, 12:41
      z.a.p.i.j.a.c.z.o.n.y-r.y.j napisał:

      > W czasie stanu wojennego milicja zatrzymała mnie prawo jazdy za jazdę po pijaku
      > .
      > Prowadziłem wtedy akurat prace remontowe w jednym z dużych stołecznych zakładów
      > pracy, a jak wszystkim wiadomo funkcję dyrektora pełnił tam wtedy komisarz w s
      > topniu pułkownika.
      > Przychodzę następnego dnia, wstaje wita się ze mną, patrzę ,a na stole leży moj
      > e prawo jazdy z całą teczka wyjętą z wydziału komunikacji.
      > Pan płk wyjął czystą kartkę papieru \i kazał mi ją podpisać, następnie wziął ka
      > rtkę i oddał mnie moje prawko.
      > Kilkadziesiąt lat później znalazłem się na liscie Wildsztejna.
      > Nigdy nic nikomu na nikogo nie donosiłem, a zrobiono mnie agentem. Myśę, ze na
      > tej kartce po podpisałem dopisano moje zobowiązanie o współpracy, a wydanie mni
      > e prawka ten pan uzasadnił koniecznoscią mojego szybszego przemieszczania się
      > jako agenta "X", bo nawet pseudonimu jaki mnie nadał nie poznałem.
      Tak też sądziłem, że masz nerwa lub jakiś problem w tej sferze.
      Nie krytykuję ale czułem ten problem. Normalny to wtedy nie byłeś wybacz. Podpisać komisarzowi kartkę in blanco aby uratować własną d...pę ? :(
      • ave.duce Re: Jak zostałem "agentem" SB! 03.10.13, 13:04
        wiosnaludzikow napisał:

        > Nie krytykuję ale czułem ten problem. Normalny to wtedy nie byłeś wybacz.
        > Podpisać komisarzowi kartkę in blanco aby uratować własną d...pę ? :(

        A co niby robisz?

        ps. byłeś kiedyś w takiej sytuacji jak Ryj?
        • horpyna4 Re: Jak zostałem "agentem" SB! 03.10.13, 13:19
          Wiesz, niektórzy z piszących tu są w takim wieku, że nie przeżyli tego na własnej skórze i zupełnie nie rozumieją tamtej rzeczywistości. Prawdopodobnie jeszcze nie tak dawno słuchali z rozdziawionymi gębami opowieści rodziców, jak to 13 grudnia 1981 nie było Teleranka i mówili, że przecież trzeba było przełączyć na Cartoon Network.

          Teraz jeżdżą swobodnie po całym świecie i mówią, że "wtedy było tak samo". Nawet nie warto komentować.
          • ave.duce Re: Jak zostałem "agentem" SB! 03.10.13, 13:47
            I strasznie im teraz źle...
          • akcja_grzyby Re: Jak zostałem "agentem" SB! 03.10.13, 13:53
            tak cieżką sytuację miał RYJ. po pijaku go złapali i złamali mu kręgosłup, bo żeby mógł jezdzić samochodem musiał podpisać deklarację in blanco. takie to byly czasy
            • zapijaczony_ryj Re: Jak zostałem "agentem" SB! 15.10.13, 07:35
              akcja_grzyby napisał:

              > tak cieżką sytuację miał RYJ. po pijaku go złapali i złamali mu kręgosłup, bo ż
              > eby mógł jezdzić samochodem musiał podpisać deklarację in blanco. takie to byly
              > czasy

              Ty wolałbyś nie jeździć, tak jak NI
          • zapijaczony_ryj Chyba masz rację 14.10.13, 20:32
            horpyna4 napisała:

            > Wiesz, niektórzy z piszących tu są w takim wieku, że nie przeżyli tego na własn
            > ej skórze i zupełnie nie rozumieją tamtej rzeczywistości. Prawdopodobnie jeszcz
            > e nie tak dawno słuchali z rozdziawionymi gębami opowieści rodziców, jak to 13
            > grudnia 1981 nie było Teleranka i mówili, że przecież trzeba było przełączyć na
            > Cartoon Network.
            >
            > Teraz jeżdżą swobodnie po całym świecie i mówią, że "wtedy było tak samo". Nawe
            > t nie warto komentować.
        • wiosnaludzikow Re: Jak zostałem "agentem" SB! 03.10.13, 13:31
          ave.duce napisała:

          > wiosnaludzikow napisał:
          >
          > > Nie krytykuję ale czułem ten problem. Normalny to wtedy nie byłeś
          > wybacz.
          > > [b]Podpisać komisarzowi kartkę in blanco aby uratować własną d...pę ? :([
          > /b]
          >
          > A co niby robisz?
          Nie krytykuję. Chociażby jak Ryj Nie piszę UBek itd. itp.
          > ps. byłeś kiedyś w takiej sytuacji jak Ryj?
          Tak byłem.
          • ave.duce Re: Jak zostałem "agentem" SB! 03.10.13, 13:50
            A jednak skrytykowałeś.
            A wystarczyło napisać: ja bym się tak nie zachował (bo w to, że byłeś w podobnej sytuacji - wierzę na słowo).
            • wiosnaludzikow Re: Jak zostałem "agentem" SB! 03.10.13, 13:58
              ave.duce napisała:

              > A jednak skrytykowałeś.
              > A wystarczyło napisać: ja bym się tak nie zachował (bo w to, że byłeś w podobne
              > j sytuacji - wierzę na słowo).
              Och gdyby tak Ryjek w ten sposób krytykował moje wpadki to byłoby pięknie :)
              W stosunku do postaci, która w tym nawet wątku pisze o głupkach , w innych o idiotach, kretynach, faszystach ...to co napisałem nie uważam za krytykę. Mogę dać próbkę takiej krytyki ale nie chcę przez grzeczność do Ryjka chociaż na nią nie zasługuje.
              • zapijaczony_ryj Re: Jak zostałem "agentem" SB! 13.10.13, 07:54
                wiosnaludzikow napisał:

                > ave.duce napisała:
                >
                > > A jednak skrytykowałeś.
                > > A wystarczyło napisać: ja bym się tak nie zachował (bo w to, że byłeś w p
                > odobne
                > > j sytuacji - wierzę na słowo).
                > Och gdyby tak Ryjek w ten sposób krytykował moje wpadki to byłoby pięknie :)
                > W stosunku do postaci, która w tym nawet wątku pisze o głupkach , w innych o id
                > iotach, kretynach, faszystach ...to co napisałem nie uważam za krytykę. Mogę da
                > ć próbkę takiej krytyki ale nie chcę przez grzeczność do Ryjka chociaż na nią n
                > ie zasługuje.

                to zalinkuj tych faszystów, idiotów i kretynów
                • wiosnaludzikow Re: Jak zostałem "agentem" SB! 13.10.13, 08:05
                  zapijaczony_ryj napisał:

                  > to zalinkuj tych faszystów, idiotów i kretynów
                  Ja już Ci kiedyś linkowałem więc czuję się tym razem zwolniony. Nawet nie kontynuowałeś wtedy tej rozmowy a o przeprosinach od ześwirowanych a w tym przypadku zapijaczonych hejterów to nawet nie myślałem.

        • dorlor Re: Jak zostałem "agentem" SB! 03.10.13, 22:32
          nie każdy jeździ po pijaku
          • zapijaczony_ryj Re: Jak zostałem "agentem" SB! 13.10.13, 09:13
            dorlor napisał(a):

            > nie każdy jeździ po pijaku

            ale prawie kazdemu sie to zdarzyło
            • dorlor Re: Jak zostałem "agentem" SB! 13.10.13, 11:45
              Kłamiesz znowu pijacki przestrępco, wiekszość ludzi nigdy nie siadała za kierownicę po alko., no chyba że w twoim środowisku, kapusiów i pijaków to norma.
              • wiosnaludzikow Re: Jak zostałem "agentem" SB! 13.10.13, 12:21
                dorlor napisał(a):

                > Kłamiesz znowu pijacki przestrępco, wiekszość ludzi nigdy nie siadała za kierow
                > nicę po alko., no chyba że w twoim środowisku, kapusiów i pijaków to norma.
                Aby prowadzić auto będąc po alkoholu trzeba mieć zaburzony silnie proces myślenia i śladu odpowiedzialności.
                • zapijaczony_ryj Re: Jak zostałem "agentem" SB! 15.10.13, 09:01
                  wiosnaludzikow napisał:

                  > dorlor napisał(a):
                  >
                  > > Kłamiesz znowu pijacki przestrępco, wiekszość ludzi nigdy nie siadała za
                  > kierow
                  > > nicę po alko., no chyba że w twoim środowisku, kapusiów i pijaków to norm
                  > a.
                  > Aby prowadzić auto będąc po alkoholu trzeba mieć zaburzony silnie proces myślen
                  > ia i śladu odpowiedzialności.

                  Tia, tyś świętym jest jak ksiadz...pedofil
                  • dorlor Re: Jak zostałem "agentem" SB! 15.10.13, 09:41
                    Dyskusja z drogowym przestępca takim jak ty mija się z celem, jesteś pijakiem , kapusiem, i przestępcą.
                    • zapijaczony_ryj Re: Jak zostałem "agentem" SB! 15.10.13, 15:34
                      dorlor napisał(a):

                      > Dyskusja z drogowym przestępca takim jak ty mija się z celem, jesteś pijakiem ,
                      > kapusiem, i przestępcą.

                      To na ch, sie wcinasz do wątku PiS_dogłowy?
                      • dorlor Re: Jak zostałem "agentem" SB! 15.10.13, 19:46
                        Bo to forum publiczne alkoholiku, załóż sobie prywatne i tam pisuj o swoich pijackich wyczynach, o tym jak próbowałeś kogoś zabić jeżdżąc po pijaku i o tym jak kapowałeś na SB i płacili ci wódą. Pijak i złodziej bo każdy pijak to złodziej.
                        • zapijaczony_ryj Własnie PiS_dzielcze podbiłes mi wątek 16.10.13, 08:15
                          dorlor napisał(a):

                          > Bo to forum publiczne alkoholiku, załóż sobie prywatne i tam pisuj o swoich pij
                          > ackich wyczynach, o tym jak próbowałeś kogoś zabić jeżdżąc po pijaku i o tym ja
                          > k kapowałeś na SB i płacili ci wódą. Pijak i złodziej bo każdy pijak to złodzi
                          > ej.

                          I Jeszcze nie widzisz swojego niedorozwoju umysłowego?
                          • dorlor Re: Własnie PiS_dzielcze podbiłes mi wątek 16.10.13, 10:31
                            widzę twój ale wiem że spowodowany jest chlaniem wódy...zaszyj się żulu.
                            • zapijaczony_ryj Re: Własnie PiS_dzielcze podbiłes mi wątek 16.10.13, 14:34
                              dorlor napisał(a):

                              > widzę twój ale wiem że spowodowany jest chlaniem wódy...zaszyj się żulu.

                              a ty se zrób kmiocie lewatywę
              • zapijaczony_ryj Re: Jak zostałem "agentem" SB! 14.10.13, 20:40
                dorlor napisał(a):

                > Kłamiesz znowu pijacki przestrępco, wiekszość ludzi nigdy nie siadała za kierow
                > nicę po alko., no chyba że w twoim środowisku, kapusiów i pijaków to norma.

                Ja nigdy nie kłamie , zyłaś w innej wirtualnej rzeczywistosci!!!!
                • dorlor Re: Jak zostałem "agentem" SB! 15.10.13, 09:42
                  łżesz jak pies pijaku ze zwidami, zaszyj się.
                  • zapijaczony_ryj Re: Jak zostałem "agentem" SB! 15.10.13, 16:39
                    dorlor napisał(a):

                    > łżesz jak pies pijaku ze zwidami, zaszyj się.

                    Ja nigdy nie kłamię, bo mam inne zasady niz Naczelny Idiota:
                    samentu.salon24.pl/32829,premier-jaroslaw-kaczynski-zasady-zobowiazuja
                    Ja nie muszę sie zaszywać, a ty zrób sobie lewatywę, ponoć pomaga na poluzowany dekiel PiS_dogłowia
                    • dorlor Re: Jak zostałem "agentem" SB! 15.10.13, 19:48
                      Ryj alkoholik to: kłamca, pijak, przestępca i mitoman
                      • zapijaczony_ryj Dorlor to głupek 16.10.13, 08:18
                        dorlor napisał(a):

                        > Ryj alkoholik to: kłamca, pijak, przestępca i mitoman

                        Który z jednej strony podbija mi watek, a z drugiej mnie to zarzuca, znaczy jak kazdy PiS_dogłowy odwraca kota ogonem.
                        Myślę, ze tez kiedyś kapował, skoro mnie usiłuje to przypisać
        • zapijaczony_ryj Re: Jak zostałem "agentem" SB! 04.10.13, 09:26
          ave.duce napisała:

          > wiosnaludzikow napisał:
          >
          > > Nie krytykuję ale czułem ten problem. Normalny to wtedy nie byłeś
          > wybacz.
          > > [b]Podpisać komisarzowi kartkę in blanco aby uratować własną d...pę ? :([
          > /b]
          >
          > A co niby robisz?
          >
          > ps. byłeś kiedyś w takiej sytuacji jak Ryj?

          To PiS_dak i manipulant, już mnie do Maleszki porównuje:
          forum.gazeta.pl/forum/w,28,147255235,147255266,Re_PiS_nareszcie_ma_program_.html
          • dorlor Re: Jak zostałem "agentem" SB! 04.10.13, 11:53
            Maleszce to nie dorastasz do pięt, to był jeden z najlepszych kapusiów SB, a ty to tylko marny pijaczek przestępca, porównywać cię można do żula co to za flaszkę sprzeda kolegów.
            • zapijaczony_ryj Re: Jak zostałem "agentem" SB! 15.10.13, 16:43
              dorlor napisał(a):

              > Maleszce to nie dorastasz do pięt, to był jeden z najlepszych kapusiów SB, a ty
              > to tylko marny pijaczek przestępca, porównywać cię można do żula co to za flas
              > zkę sprzeda kolegów.

              Głupiś, bo żul w przeciwieństwie do takiego kapusia jak ty swój honor ma.
              Poczytaj sobie opowiadania Marka Nowakowskiego, on skumał się z żulami co by je napisać i bardzo trafnie to opisał
              • hrutyk Re: Jak zostałem "agentem" SB! 15.10.13, 17:44
                Autor wątku będzie teraz mówił kto jest człowiekiem honoru. Każdy ma honor....w swoim stadzie. Ryj ma honor w stadzie tych, ktorym podpisuje ufnie kartki a ci go honorują prawem jazdy. Razem za rączkę z chłopcami radarowcami, chłopcami esbekami, prawdziwi mężczyzni na wspaniałych maszynach. Bez prawka jak bez kuśki.

                A Kaczyński który był w stadzie opozycyjnym i bez maszyny jest idiotą.
                • zapijaczony_ryj Ryj ma większy honor niz Maczelny idiota 15.10.13, 17:57
                  hrutyk napisał:

                  > Autor wątku będzie teraz mówił kto jest człowiekiem honoru. Każdy ma honor....w
                  > swoim stadzie. Ryj ma honor w stadzie tych, ktorym podpisuje ufnie kartki a ci
                  > go honorują prawem jazdy. Razem za rączkę z chłopcami radarowcami, chłopcami e
                  > sbekami, prawdziwi mężczyzni na wspaniałych maszynach. Bez prawka jak bez kuśki
                  > .
                  >
                  > A Kaczyński który był w stadzie opozycyjnym i bez maszyny jest idiotą.

                  który tez jae\st be z prawa jazdy, bez konta, bez barabara
                  • hrutyk Re: Ryj ma większy honor niz Maczelny idiota 15.10.13, 18:05
                    Jeśli powodem do dumy własnej ma być ciągle podkreślanie zdobycia prawka, założenie konta i bara bara to coś marny ten honor na poziomie nastolatka spod grójca.
                    • zapijaczony_ryj Grójec się pisze z duzej litery! 16.10.13, 08:23
                      hrutyk napisał:

                      > Jeśli powodem do dumy własnej ma być ciągle podkreślanie zdobycia prawka, założ
                      > enie konta i bara bara to coś marny ten honor na poziomie nastolatka spod grójc
                      > a.

                      Takie jest zycie, a nie powód do dumy, za to nie manie tych rzeczy które wymieniłes to totalny obciach, albo niedorozwój umysłowy.

                      I nie ublizaj tym co pochodza spod Grójca, bo na pewno nie są od ciebie gorsi, a sadząc po twoim wpisie raczej cie przerastają intelektem
                      • hrutyk Re: Grójec się pisze z duzej litery! 16.10.13, 09:08

                        > I nie ublizaj tym co pochodza spod Grójca, bo na pewno nie są od ciebie gorsi,
                        > a sadząc po twoim wpisie raczej cie przerastają intelektem

                        ubliżone kapusiu było tobie jedynie, bo dla nastolatka to całkiem normalne, że podnieca go prawko i to, że założył sobie konto. tak jak dla dziecka, że dostał klocka lego.

                        swoją drogą dla mnóstwa ludzi założenie konta jest tylko i wyłącznie przymusem współczesnego niewolnika, trzeba być wybitnym leminżym kretynem, żeby uważać to za powód do dumy. no ale jak ktoś jest dumny, że po prośbie chodził podpisać kartki u pułkownika...
                        • zapijaczony_ryj Re: Grójec się pisze z duzej litery! 16.10.13, 09:33
                          hrutyk napisał:

                          >
                          > > I nie ublizaj tym co pochodza spod Grójca, bo na pewno nie są od ciebie g
                          > orsi,
                          > > a sadząc po twoim wpisie raczej cie przerastają intelektem
                          >
                          > ubliżone kapusiu było tobie jedynie, bo dla nastolatka to całkiem normalne, że
                          > podnieca go prawko i to, że założył sobie konto. tak jak dla dziecka, że dostał
                          > klocka lego.
                          >
                          > swoją drogą dla mnóstwa ludzi założenie konta jest tylko i wyłącznie przymusem
                          > współczesnego niewolnika, trzeba być wybitnym leminżym kretynem, żeby uważać to
                          > za powód do dumy. no ale jak ktoś jest dumny, że po prośbie chodził podpisać
                          > kartki u pułkownika...

                          To ty PiS_dogłowy uważasz to za powód do dumy, ja za końeczność zyciowa bez której nie da się zyć.
                          No chyba, ze z mamusia i kotem
                          • hrutyk Re: Grójec się pisze z duzej litery! 16.10.13, 09:41
                            AKurat jak jest się ciągle żyjącym z posłowania to da się doskonale. W budżetuwie całkiem możliwe, że są kasy, które wypłacają. Do rączki 10 tysięcy i jesteś zadowolony. Kierowca zawiezie cię do domu. Gosposi dasz do łapy. A Michnik ma prawko? Nie zdziwiłbym się jakby nie miał.
                            • zapijaczony_ryj Re: Grójec się pisze z duzej litery! 16.10.13, 14:38
                              hrutyk napisał:

                              > AKurat jak jest się ciągle żyjącym z posłowania to da się doskonale. W budżetuw
                              > ie całkiem możliwe, że są kasy, które wypłacają. Do rączki 10 tysięcy i jesteś
                              > zadowolony. Kierowca zawiezie cię do domu. Gosposi dasz do łapy. A Michnik ma p
                              > rawko? Nie zdziwiłbym się jakby nie miał.

                              a co to ma do mojej riposty na twój wątek?
              • dorlor Re: Jak zostałem "agentem" SB! 16.10.13, 10:33
                nie tłumacz sie więcej, twoja sprawa jest jasna, jeździsz po pijaku, chlejesz na umór, donosiłeś na SB za wódę .
                • zapijaczony_ryj Re: Jak zostałem "agentem" SB! 16.10.13, 14:40
                  dorlor napisał(a):

                  > nie tłumacz sie więcej, twoja sprawa jest jasna, jeździsz po pijaku, chlejesz n
                  > a umór, donosiłeś na SB za wódę .
                  Masz rację
                  i jeszcze na dodatek pączkami mnie paśli
      • zapijaczony_ryj Prawko ratowałem nie d_upe 14.10.13, 19:56
        wiosnaludzikow napisał:
        > > jako agenta "X", bo nawet pseudonimu jaki mnie nadał nie poznałem.
        > Tak też sądziłem, że masz nerwa lub jakiś problem w tej sferze.
        > Nie krytykuję ale czułem ten problem. Normalny to wtedy nie byłeś wybacz. Podp
        > isać komisarzowi kartkę in blanco aby uratować własną d...pę ? :(

        Kumasz, czym jest dla faceta pearwko jak je ma o 16 go roku zycia i nagle stracił?
        • wiosnaludzikow Re: Prawko ratowałem nie d_upe 14.10.13, 20:19

          > Kumasz, czym jest dla faceta pearwko jak je ma o 16 go roku zycia i nagle strac
          > ił?
          Cenniejsze niż godność i honor ?
          • zapijaczony_ryj Ty mi o honorze i godnosci nie PiS_dol 16.10.13, 08:30
            wiosnaludzikow napisał:

            >
            > > Kumasz, czym jest dla faceta pearwko jak je ma o 16 go roku zycia i nagle
            > strac
            > > ił?
            > Cenniejsze niż godność i honor ?

            Bo twój guru nie ma ani tego ani tego:
            samentu.salon24.pl/32829,premier-jaroslaw-kaczynski-zasady-zobowiazuja
            Ja tylko SBekowi złożyłem autograf i nawet nie wiem, czy swini, czy porzadnemu człowiekowi, bo i tacy tam tez się zdarzali.
            I jasno napisałem po polsku, czarno na białym, ŻE NIGDY I NIKOMU NIE KAPOWAŁEM, bo się tym brzydzę.
            A wątek załozyłem, zeby wam z PiSdogłowiem pokazać jak łatwo zrobić z porzadnego człowieka agenta.
            Wate jest założony w obronie Lecha Wałesy
    • adams96 Re: Jak zostałem "agentem" SB! 03.10.13, 13:27
      Teraz rozumiem te idiotyczne wontki oraz posty na tym forum oraz jak agent broni chyba drugiego agenta .
      • ave.duce Zbysio broni Adamsa? 03.10.13, 13:52
        adams96 napisał:

        > jak agent broni chyba drugiego agenta .

        ps. pilnuj ortografii - co za dużo, to...
      • zapijaczony_ryj Ty adams poucz się lepiej ortografi. 16.10.13, 08:33
        adams96 napisał:

        > Teraz rozumiem te idiotyczne wontki oraz posty na tym forum oraz jak agent br
        > oni chyba drugiego agenta .

        Bo tego wątku na pewno nie zrozumiesz Ty "Wontku "
    • giulia123 Re: Jak zostałem "agentem" SB! 03.10.13, 19:58
      z.a.p.i.j.a.c.z.o.n.y-r.y.j napisał:

      > Piszę o ty dlatego, bo mnie zwyczajnie boli jak z porządnego człowieka jakim je
      > st Lech Wałęsa robicie kapusia "TW Bolka".
      > Tylko wyjatkowo tępi ludzie mogą wierzyć agentom SB bardziej niż Lechowi Wałęsi
      > e!

      A "Nocna zmiana"?. Tak, bardzo porządny Wałęsa. Bardzo, bardzo.

      No i zapomniał wół jak cielęciem był.
      Jak można o nim powiedzieć, że "porządny człowiek"?
      Nie tak dawno kazał Tuskowi pałować robotników strajkujących.

      • zapijaczony_ryj Re: Jak zostałem "agentem" SB! 16.10.13, 08:41
        giulia123 napisała:

        > z.a.p.i.j.a.c.z.o.n.y-r.y.j napisał:
        >
        > > Piszę o ty dlatego, bo mnie zwyczajnie boli jak z porządnego człowieka ja
        > kim je
        > > st Lech Wałęsa robicie kapusia "TW Bolka".
        > > Tylko wyjatkowo tępi ludzie mogą wierzyć agentom SB bardziej niż Lechowi
        > Wałęsi
        > > e!
        >
        > A "Nocna zmiana"?. Tak, bardzo porządny Wałęsa. Bardzo, bardzo.
        >
        > No i zapomniał wół jak cielęciem był.
        > Jak można o nim powiedzieć, że "porządny człowiek"?
        > Nie tak dawno kazał Tuskowi pałować robotników strajkujących.
        >

        nie robotników tylko zadymiarzy Dudy!
    • dorlor Re: Jak zostałem "agentem" SB! 03.10.13, 22:23
      No cóż ryju pijacki...od dawna to podejrzewałem, jesteś alkoholik, przestępca jeżdżący po pijaku i do tego ubecki kapuś, prawie jak Damięcki...on też podpisał na UB i donosił na kumpli bo jeździł swoją "syrenką" naprany jak wieprz i zabrali mu prawko. Idealnie pasujesz na wyborcę PO..pijak i przestępca.
      • mila2712 Re: Jak zostałem "agentem" SB! 04.10.13, 07:47
        dorlor napisał(a):
        > Idealnie pasujesz na wyborcę PO..pijak i przestępca.

        Ciekawa teoria. Wprost absurdalna.
        Może pokusisz się o charakterystyki innych wyborców?
        • zapijaczony_ryj Re: Jak zostałem "agentem" SB! 16.10.13, 14:41
          mila2712 napisała:

          > dorlor napisał(a):
          > > Idealnie pasujesz na wyborcę PO..pijak i przestępca.
          >
          > Ciekawa teoria. Wprost absurdalna.
          > Może pokusisz się o charakterystyki innych wyborców?

          Bezzębny moher, wierzacy tylko w Rydzyka i Jarozbawa, zazwyczaj z wykształceniem zawodowym to typowy elektorat PiS
      • zapijaczony_ryj Re: Jak zostałem "agentem" SB! 16.10.13, 09:34
        dorlor napisał(a):

        > No cóż ryju pijacki...od dawna to podejrzewałem, jesteś alkoholik, przestępca j
        > eżdżący po pijaku i do tego ubecki kapuś, prawie jak Damięcki...on też podpisa
        > ł na UB i donosił na kumpli bo jeździł swoją "syrenką" naprany jak wieprz i za
        > brali mu prawko. Idealnie pasujesz na wyborcę PO..pijak i przestępca.

        Wyborcą PiS na pewno nie bedę, bo nie jestem pedałem
        • dorlor Re: Jak zostałem "agentem" SB! 16.10.13, 10:29
          Jak już zostaniesz pedałem to zapisz sie do palikotów i nawazelinuj dupsko, teraz jesteś przestępcą drogowym i kapusiem więc do po-yebów pasujesz idealnie.
          • zapijaczony_ryj Re: Jak zostałem "agentem" SB! 16.10.13, 14:42
            dorlor napisał(a):

            > Jak już zostaniesz pedałem to zapisz sie do palikotów i nawazelinuj dupsko, ter
            > az jesteś przestępcą drogowym i kapusiem więc do po-yebów pasujesz idealnie.

            Pedałem się nie zostaje, tylko rodzi, tak jak w twoim przypadku
    • dorlor Re: Jak zostałem "agentem" SB! 03.10.13, 22:29
      www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/maciej-damiecki-wspolpracowalem-z-sb,18688.htmlf
      • zapijaczony_ryj Re: Jak zostałem "agentem" SB! 16.10.13, 14:44
        dorlor napisał(a):

        > www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/maciej-damiecki-wspolpracowalem-z-sb,18688.htmlf

        Ja nie współpracowałem, więc na ch,, mnie to wklejasz?
    • dorlor Re: Jak zostałem "agentem" SB! 03.10.13, 22:31
      "Ogromnie zależy mi na odzyskaniu prawo jazdy, które jest mi niezbędne, potrzebne w mojej pracy jako robolowi. Za zwrócenie prawo jazdy przez organa MO, będę niezmiernie zobowiązany i postaram się w miarę moich możliwości, odwzajemnić się udzieleniem pomocy."

      zapijaczony ryj





      "Znałem kobietę z takim zezem, że jak płakała to łzy ściekały jej zza uszu"
      • zapijaczony_ryj Re: Jak zostałem "agentem" SB! 16.10.13, 14:45
        dorlor napisał(a):

        > "Ogromnie zależy mi na odzyskaniu prawo jazdy, które jest mi niezbędne, potrzeb
        > ne w mojej pracy jako robolowi. Za zwrócenie prawo jazdy przez organa MO, będę
        > niezmiernie zobowiązany i postaram się w miarę moich możliwości, odwzajemnić si
        > ę udzieleniem pomocy."

        dorlor
        >
        >
        >
        >
        > "Znałem kobietę z takim zezem, że jak płakała to łzy ściekały jej zza uszu"
    • akcja_grzyby Re: Jak zostałem "agentem" SB! 04.10.13, 07:59
      No zostałeś. I sam poszedłeś, żeby zostać. Nikt nie szantażował.

      Gdybyś poszedł załatwić wózek dla dziecka u pułkownika i coś podpisał, to byś może nawet nie sprawdzał się na liście Wildsteina.

      Poszedłeś załatwiać zwrot prawka po jeździe po pijanemu. Chciałeś skorzystać z tego, że wojsko ma władzę i ominąć przepisy prawa.

      Więc o co chodzi? Co to ma wspólnego z Wałęsą? Nie tylko cie nie przymkneli, co nawet nie wezwali, chciałeś tylko uzyskać korzyść prawną i sam poszedłeś.
      • wiosnaludzikow Re: Jak zostałem "agentem" SB! 04.10.13, 08:03
        Maleszka też robił opinię oszołoma Wildsteinowi w Gazecie i wszystkim tym co to byli za lustracją. Po pewny czasie wyszło z jakiego powodu i jak "niezależny" był jego pogląd.
        U Ryjka działa podobny mechanizm ale Ryjku Kaczyński nie jest winien ,że to podpisałeś dla własnej wygody. No nie On jest winien !
        • zapijaczony_ryj znów insynuujesz 16.10.13, 14:59
          wiosnaludzikow napisał:

          > Maleszka też robił opinię oszołoma Wildsteinowi w Gazecie i wszystkim tym co to
          > byli za lustracją. Po pewny czasie wyszło z jakiego powodu i jak "niezależny"
          > był jego pogląd.
          > U Ryjka działa podobny mechanizm ale Ryjku Kaczyński nie jest winien ,że to pod
          > pisałeś dla własnej wygody. No nie On jest winien !

          A co ma mój podpis na kartce papieru do tego oszołoma, przecież ja nie szukam winnego, więc czemu mi to insynuujesz?
      • zapijaczony_ryj Re: Jak zostałem "agentem" SB! 16.10.13, 14:56
        akcja_grzyby napisał:

        > No zostałeś. I sam poszedłeś, żeby zostać. Nikt nie szantażował.
        >
        > Gdybyś poszedł załatwić wózek dla dziecka u pułkownika i coś podpisał, to byś m
        > oże nawet nie sprawdzał się na liście Wildsteina.

        >
        > Poszedłeś załatwiać zwrot prawka po jeździe po pijanemu. Chciałeś skorzystać z
        > tego, że wojsko ma władzę i ominąć przepisy prawa.
        >
        > Więc o co chodzi? Co to ma wspólnego z Wałęsą? Nie tylko cie nie przymkneli, co
        > nawet nie wezwali, chciałeś tylko uzyskać korzyść prawną i sam poszedłeś.

        Ano to,ze w PRL bardzo łatwo można było zostać "agentem" w rzeczywistosci nim nie będąc, a już na pewno nie kapujac
    • dorlor Re: Jak zostałem "agentem" SB! 04.10.13, 08:53
      Zapijaczony przestępco przyznaj sie ile razy jeszcze jeździłeś po pijaku gdy nabrałeś przekonania że jesteś bezkarny. Damięcki spowodował wypadek uderzając w tramwaj i miał wtedy 2,5 promila. Z tobą pewnie było podobnie, czym się różnisz od takich Kurskich, Nitrasów i innych cwaniaków?
      • zapijaczony_ryj Re: Jak zostałem "agentem" SB! 16.10.13, 15:00
        dorlor napisał(a):

        > Zapijaczony przestępco przyznaj sie ile razy jeszcze jeździłeś po pijaku gdy n
        > abrałeś przekonania że jesteś bezkarny. Damięcki spowodował wypadek uderzając w
        > tramwaj i miał wtedy 2,5 promila. Z tobą pewnie było podobnie, czym się różnis
        > z od takich Kurskich, Nitrasów i innych cwaniaków?

        Ja nigdy nikogo nie podkablowałem!!!
    • bard333 Oj biedny ubek, sie normalnie rozplacze... 04.10.13, 09:11
      Od razu bylo widac, ze jestes ubekiem, zreszta kilku podobnych tobie, biednych, skrzywdzonych, ktorzy tylko czyste kartki podpisywali (hehehehe) ubolskich emerytow sie tutaj udziela.

      Bidulki, na nikogo nie donosili, tylko po pijaku jezdzili i nikomu nie szkodzili, zalosne szmaciarstwo!
      • dorlor Re: Oj biedny ubek, sie normalnie rozplacze... 04.10.13, 09:28
        Wbrew temu co niektórzy sądzą najczęstszą przyczyną kapowania dla ubeków nie był szantaż lecz to że niektórzy chcieli mieć lepiej niż inni i tak parę przykładów:
        Wałęsa bo lubił kasę i chciał wygrywać w totolotka
        Boni bo miał kochankę i lubił trójkąty, jego żona niekoniecznie
        Damięcki Maciej bo lubił żłopać wódę i jeździć po pijaku( podobnie jak zapijaczony), czasami lubił przyebać "syrenką" w tramwaj, lubił też swoje prawo jazdy.
        Hrabia Dzieduszycki bo lubił dostawać kasę, prezenty i chciał uwielbienia tłumów
        Maleszka (ketman) bo lubił zachodnie płyty, gramofony i dodatkową kasę. Chyba nie lubił swoich przyjaciół.
        • zapijaczony_ryj Dlaczego wy z PiS_dogłowiem tak często używacie 04.10.13, 15:41
          dorlor napisał(a):

          > Wbrew temu co niektórzy sądzą najczęstszą przyczyną kapowania dla ubeków nie by
          > ł szantaż lecz to że niektórzy chcieli mieć lepiej niż inni i tak parę przykład
          > ów:
          > Wałęsa bo lubił kasę i chciał wygrywać w totolotka
          > Boni bo miał kochankę i lubił trójkąty, jego żona niekoniecznie
          > Damięcki Maciej bo lubił żłopać wódę i jeździć po pijaku( podobnie jak zapijacz
          > ony), czasami lubił przyebać "syrenką" w tramwaj, lubił też swoje prawo jazdy.
          > Hrabia Dzieduszycki bo lubił dostawać kasę, prezenty i chciał uwielbienia tłumó
          > w
          > Maleszka (ketman) bo lubił zachodnie płyty, gramofony i dodatkową kasę. Chyba n
          > ie lubił swoich przyjaciół.
          >

          słów których znaczenia nie znacie?
          pl.wiktionary.org/wiki/ubek
      • zapijaczony_ryj Re: Oj biedny ubek, sie normalnie rozplacze... 04.10.13, 15:29
        bard333 napisał:

        > Od razu bylo widac, ze jestes ubekiem, zreszta kilku podobnych tobie, biednych,
        > skrzywdzonych, ktorzy tylko czyste kartki podpisywali (hehehehe) ubolskich eme
        > rytow sie tutaj udziela.
        >
        > Bidulki, na nikogo nie donosili, tylko po pijaku jezdzili i nikomu nie szkodzil
        > i, zalosne szmaciarstwo!

        Ubekom i milicjantom w tamtych czasas prawka nie zabierali, więc tobie zabrać nie mogli!
        • bard333 Ubek, czy jego kapus, jedno barachlo... 04.10.13, 15:46

          • zapijaczony_ryj Re: Ubek, czy jego kapus, jedno barachlo... 04.10.13, 16:06
            bard333 napisał:

            >Zawsze brzydziłem się kapowanie i nadal się brzydzę, ale polski jęzk choć trudna język ma bogate słownictwo i uważam, ze jak nie znasz znaczenia słowa to nie powinieneś urzywać, bo robisz z siebie idiotę, rka jak to camil, czy Jarozbaw wielokrotnie czyni
            • bard333 "Używać" to inaczej sie pisze.... 04.10.13, 17:45
              Na wumlu nie uczyli?

              Kazdy kapus mowi, ze nie donosil, ciekawe co powiedza ci na ktorych nadawales...
              • zapijaczony_ryj Re: "Używać" to inaczej sie pisze.... 09.10.13, 02:58
                bard333 napisał:

                > Na wumlu nie uczyli?
                >
                > Kazdy kapus mowi, ze nie donosil, ciekawe co powiedza ci na ktorych nadawales..
                > .

                a co to jest wumel?
          • simera16 Re: Ubek, czy jego kapus, jedno barachlo... 05.10.13, 10:13
            Wiem....ja jestem eSBek, a ty mój kapuś.
            • bard333 Re: Ubek, czy jego kapus, jedno barachlo... 05.10.13, 12:38
              tja... moczysz sie gdy o ty śnisz?
              • wiosnaludzikow Re: Ubek, czy jego kapus, jedno barachlo... 05.10.13, 13:26
                Odpowiadasz na:
                bard333 napisał:

                > tja... moczysz sie gdy o ty śnisz?
                Co Ty masz do UBeka. Pracował tam i tyle. Podły zawód owszem ale jawnie pracował.
                Kapuś to stanowczo gprsze niż UBek.
                • wasilko Re: Ubek, czy jego kapus, jedno barachlo... 05.10.13, 13:38
                  Zdaje się, że mowa jest o SB-ach. UB to formacja rozwiązana po 1956 roku. Inna rzecz, że ja obstawiam, iż Ryj został zwerbowany przez kontrwywiad wojskowy, a to jest jeszcze inna bajka.
                  • zapijaczony_ryj Ja jestem bajka SF 16.10.13, 17:55
                    wasilko napisał(a):

                    > Zdaje się, że mowa jest o SB-ach. UB to formacja rozwiązana po 1956 roku. Inna
                    > rzecz, że ja obstawiam, iż Ryj został zwerbowany przez kontrwywiad wojskowy, a
                    > to jest jeszcze inna bajka.
                • zapijaczony_ryj w pełni się zgadzam 16.10.13, 15:02
                  wiosnaludzikow napisał:

                  > Odpowiadasz na:
                  > bard333 napisał:
                  >
                  > > tja... moczysz sie gdy o ty śnisz?
                  > Co Ty masz do UBeka. Pracował tam i tyle. Podły zawód owszem ale jawnie pracowa
                  > ł.
                  > Kapuś to stanowczo gprsze niż UBek.

                  Kapuś to największa świnia i bydle jakie sobie mozna wyobrazić!!!
              • simera16 Re: Ubek, czy jego kapus, jedno barachlo... 06.10.13, 15:52
                bard333 napisał:

                > tja... moczysz sie gdy o ty śnisz?
                >
                Klasyczny z ciebie pelikan łykający wszystko, co mu podrzuca... A moze nie pelikan, a ścierwojad?
                ps
                Drwię z ciebie w żywe oczy, ale widzę ze trafiłem.
      • samantha.1 Re: Oj biedny ubek, sie normalnie rozplacze... 05.10.13, 17:50
        Stąd jego nienawiść do wszystkich którzy są ludźmi nieuwikłanymi w lojalki,
        dlatego tak nienawidzi Macierewicza.
        Przecież po ujawnieniu listy TW wszyscy którzy mieli go za uczciwego człowieka(sąsiedzi,dzieci,dalsza rodzina,współpracownicy) dowiedzieli się z kim mają
        do czynienia.
        • wiosnaludzikow Re: Oj biedny ubek, sie normalnie rozplacze... 05.10.13, 18:31
          samantha.1 napisała:

          > Stąd jego nienawiść do wszystkich którzy są ludźmi nieuwikłanymi w lojalki,
          > dlatego tak nienawidzi Macierewicza.
          > Przecież po ujawnieniu listy TW wszyscy którzy mieli go za uczciwego człowieka(
          > sąsiedzi,dzieci,dalsza rodzina,współpracownicy) dowiedzieli się z kim mają
          > do czynienia.
          Np i sympatia do Niesioła, który wiele zeznawał.
          • zapijaczony_ryj Biedna samantha....bardzo biedna 16.10.13, 18:18
            wiosnaludzikow napisał:

            > samantha.1 napisała:
            >
            > > Stąd jego nienawiść do wszystkich którzy są ludźmi nieuwikłanymi w lojalk
            > i,
            > > dlatego tak nienawidzi Macierewicza.
            > > Przecież po ujawnieniu listy TW wszyscy którzy mieli go za uczciwego czło
            > wieka(
            > > sąsiedzi,dzieci,dalsza rodzina,współpracownicy) dowiedzieli się z kim maj
            > ą
            > > do czynienia.
            > Np i sympatia do Niesioła, który wiele zeznawał.
        • zapijaczony_ryj Wisi mnie twoje UBeckie pochodzenie 16.10.13, 18:05
          samantha.1 napisała:

          > Stąd jego nienawiść do wszystkich którzy są ludźmi nieuwikłanymi w lojalki,
          > dlatego tak nienawidzi Macierewicza.
          > Przecież po ujawnieniu listy TW wszyscy którzy mieli go za uczciwego człowieka(
          > sąsiedzi,dzieci,dalsza rodzina,współpracownicy) dowiedzieli się z kim mają
          > do czynienia.

          moze to nawet wtedy tobie, albo twojemu ojcu tę kartkę podpisałem?
    • akcja_grzyby Re: Jak zostałem "agentem" SB! 04.10.13, 09:17
      Z dwóch spraw

      a) Podpisałem kartkę

      b) jezdzilem nawalony i chcialem zlamac prawo i odzyskac prawo jazdy

      sytuacja druga mnie bardziej oburza. co tu jest w tym watku uznane za neutralne etycznie.

      co podpisujesz to akurat jest sprawa twojego sumienia i jest mi to obojetne.

      a zestawianie swojej sutuacji i walsey jest komiczne, komiczne jest wycieranie sobie gemby maleszka, jesli samemu sie podpisalo i poszlo samemu, zeby moc jezdzic syrenka.

      w czym niby czujesz sie lepszy od maleszki? w tym co kazdy jak to nazywasz pisdoglowy czuje sie lepszy bo nic nie robil to nie ma na niego teczki.
      • dorlor Re: Jak zostałem "agentem" SB! 04.10.13, 20:46
        Trzeba zakończyć temat jasno, nikt normalny nie siada za kierownicę po alkoholu, trzeba mieć mentalność kacapa i czuć się bezkarnym aby to robić. Każdy pijany za kierownicą to przestępca i potencjalny morderca. Inną sprawą jest chodzenie po prośbie aby zwrócono mu prawo jazdy, tak robi ktoś kto nie rozumie swojego czynu, brak mu rozumu i godności. Zapijaczony już wiem czemu tak ofiarnie bronisz BolWała i jego famuły, większość dzieci byłego prezydenta miała albo i ma nadal problemy z wódą i z prowadzeniem pod wpływem alkoholu. Połączył was sojusz pijaków przestępców no i pomroczność jasna. Pijesz nie jedź.
        • wiosnaludzikow Re: Jak zostałem "agentem" SB! 05.10.13, 07:01
          dorlor napisał(a):

          > Trzeba zakończyć temat jasno, nikt normalny nie siada za kierownicę po alkoholu
          > , trzeba mieć mentalność kacapa i czuć się bezkarnym aby to robić. Każdy pijany
          > za kierownicą to przestępca i potencjalny morderca. Inną sprawą jest chodzenie
          > po prośbie aby zwrócono mu prawo jazdy, tak robi ktoś kto nie rozumie swojego
          > czynu, brak mu rozumu i godności.
          Niewątpliwie Ryjek miał wtedy zaburzone tzw podstawowe wartości jak również miał niewielki rozumek idąd do komisarza pułkownika z prośbą tego typu bo młodzieniec wtedy nawet wiedział, że nic nie ma za darmo. Popełnił, powinien przyjąć dzielnie konsekwencje , odpokutować i schluss. Ta sytuacja chyba miała wielki wpływ na jego dalsze postawy w życiu a na poglądy wyrażane na forum na pewno. Agresja, nienawiść do t ych co byli , są zwolennikami lustracji aż nadto widoczna.
          Życie jednak takie bywa, takie jest. Zdajemy egzamin wielokrotnie a szczególnie w młodości. Ryjku wtedy nie zdałeś tego egzaminu z życia. Sorki :(
          • zapijaczony_ryj Ni i proszę jak łatwo manipulujesz faktami 17.10.13, 06:07
            wiosnaludzikow napisał: Ta sytuacja chyba miała wielki wpł
            > yw na jego dalsze postawy w życiu a na poglądy wyrażane na forum na pewno. Agre
            > sja, nienawiść do t ych co byli , są zwolennikami lustracji aż nadto widoczna.
            > Życie jednak takie bywa, takie jest. Zdajemy egzamin wielokrotnie a szczególnie
            > w młodości. Ryjku wtedy nie zdałeś tego egzaminu z życia. Sorki :(

            Ja sie ch ętnie poddam lustracji jak wiekszość uczciwycjh Polaków, ale tylko raz, a nie tak jak tego chciał Naczelny Idiota co roku i klika lat z rzędu.
            Mądrzejsi niz ja to tez rozumieli, np prof Geremek, który kolejnej z rzędu lustracji po prostu odmówił!!!
            Tylko idiota, albo człowiek niespełna rozumu lub chory psychicznie mógł wpaść na lustrację coroczna tych co się juz lustrowali i takiej lustracji ja zawsze byłem przeciwny,
            Nawet wielokrotnie si ę nabijałem, że po lustracji corocznej będzie lustracja kwartalna i co miesięczna, a docelowo ...lustracja codzienna!

            A co do moich zyciowych egzaminów to się nie martw! Jeden zdałem na pewno celujaco, nie dałem sie otumanić Naczelnemu Idiocie i jestem z tego dumny.
            Ty ten egzamin przerżnąłeś z kretesem.
        • zapijaczony_ryj Niech zyje sojusz przestepców i pijaków 17.10.13, 05:50
          dorlor napisał(a):

          > Trzeba zakończyć temat jasno, nikt normalny nie siada za kierownicę po alkoholu
          > , trzeba mieć mentalność kacapa i czuć się bezkarnym aby to robić. Każdy pijany
          > za kierownicą to przestępca i potencjalny morderca. Inną sprawą jest chodzenie
          > po prośbie aby zwrócono mu prawo jazdy, tak robi ktoś kto nie rozumie swojego
          > czynu, brak mu rozumu i godności. Zapijaczony już wiem czemu tak ofiarnie broni
          > sz BolWała i jego famuły, większość dzieci byłego prezydenta miała albo i ma
          > nadal problemy z wódą i z prowadzeniem pod wpływem alkoholu. Połączył was sojus
          > z pijaków przestępców no i pomroczność jasna. Pijesz nie jedź.

          tak jak sojusz omamionych przez Naczelnego Idiotę
      • zapijaczony_ryj CZuje się lepszy od Maleszki, bo ja nie kapowałem, 16.10.13, 18:20
        akcja_grzyby napisał:

        > Z dwóch spraw
        >
        > a) Podpisałem kartkę
        >
        > b) jezdzilem nawalony i chcialem zlamac prawo i odzyskac prawo jazdy
        >
        > sytuacja druga mnie bardziej oburza. co tu jest w tym watku uznane za neutralne
        > etycznie.
        >
        > co podpisujesz to akurat jest sprawa twojego sumienia i jest mi to obojetne.
        >
        > a zestawianie swojej sutuacji i walsey jest komiczne, komiczne jest wycieranie
        > sobie gemby maleszka, jesli samemu sie podpisalo i poszlo samemu, zeby moc jezd
        > zic syrenka.
        >
        > w czym niby czujesz sie lepszy od maleszki? w tym co kazdy jak to nazywasz pisd
        > oglowy czuje sie lepszy bo nic nie robil to nie ma na niego teczki.
    • wiosnaludzikow Re: Jak zwerbowano mojego kolegę 05.10.13, 07:31
      Mój bliski kolega, latami nawet po studiach wykonywał usługi alpinistyczne w spółdzielni studenckiej. To były doskonale płatne "fuchu" aczkolwiek nikt nie zazdrościł bo jak widział wiszącego malarza na wysokości kilkunastu czy nawet kilkudziesięciu metrów to nie było zazdrości o te pieniądze.
      Często usługi te były wykonywane bez sprzętu alpinistycznego a po prostu z tzw "ławeczki" na której się siedziało na wysokości i malowało np. komin, słup siedząc na tej ławeczce. Tak było wygodniej, Sprzęt alpinistyczny leżał w szatni a wykorzystywane były tylko liny i karabińczyki.
      Dzisiaj mamy ceny umowne ale w komunie nie. Każdy typ takiego rusztowania czy technologii wykonywania usługi miał swoje normy i stawki. Oczywiście do kosztorysów wstawiano te droższe czyli w tym konkretnym przypadku alpinistyczne a usługę wykonywano z tzw ławeczki.
      Kolega działał w NZSie , był dziennikarzem pisma NZSu a więc zapewne mieli na niego chrapkę.
      Jak eSBe przygotowywało tę akcję to ilu to takich co to uważali, że nic nie donosili było po drodze przygotowania przez eSBe tej akcji. Zapewne do dzisiaj uważają, że jak powiedzieli, że Benek robi roboty alpinistyczne lub wskazali, że teraz robi i gdzie robi to do dziś uważają, że nie donosili bo to nie było przecież związane z jego działalnością polityczną , dziennikarstwem, opozycją itp. Bardzo się mylą :(
      Widocznie, na którymś tam zleceniu gdzie wykonano fotografię jako przyszłe dowody jak to robił, mieli swojego człowieka w zakładzie , dla którego wykonywana była usługa, bo wyczekano , zatwierdzono kosztorys, pieniądze wypłacono i ....został ponownie poproszony na przesłuchanie i zaproponowano mu współpracę. Odmówił. Zakład zawiadomił prokuraturę o wyłudzeniu. Zagrożenie 5 lat, zarzuty. Po latach powiedział mi, że podpisał. Nie chciał siedzieć w więzieniu. Ilu takich "nieszkodliwych" współpracowników dołożyło do tego swoje łapska.
      • gtxl Re: Jak zwerbowano mojego kolegę 05.10.13, 08:23
        zapijaczony napisał:

        Tylko wyjatkowo tępi ludzie mogą wierzyć agentom SB bardziej niż Lechowi Wałęsie!

        Ty uwierzyłeś,że prawo jazdy za jazdę po pijaku oddali ci w za friko?
        No,to jesteś wyjątkowo "tempy".
        • akcja_grzyby Re: Jak zwerbowano mojego kolegę 05.10.13, 08:33
          szczera wiara sprawia, że podpisujesz in blanco. wpiszcie co chcecie, ufam bezgranicznie.
          • wiosnaludzikow Re: Jak zwerbowano mojego kolegę 05.10.13, 08:47
            akcja_grzyby napisał:

            > szczera wiara sprawia, że podpisujesz in blanco. wpiszcie co chcecie, ufam bezg
            > ranicznie.
            ...albo zrobię wszystko co chcecie ale oddajcie prawo jazdy.
            • zapijaczony_ryj Głupis, pan pan pułkownik dostał załącznik! 17.10.13, 19:00
              wiosnaludzikow napisał:

              > akcja_grzyby napisał:
              >
              > > szczera wiara sprawia, że podpisujesz in blanco. wpiszcie co chcecie, ufa
              > m bezg
              > > ranicznie.
              > ...albo zrobię wszystko co chcecie ale oddajcie prawo jazdy.
          • z.a.p.i.j.a.c.z.o.n.y-r.y.j Re: Jak zwerbowano mojego kolegę 17.10.13, 17:41
            akcja_grzyby napisał:

            > szczera wiara sprawia, że podpisujesz in blanco. wpiszcie co chcecie, ufam bezg
            > ranicznie.

            Wisiało mnie to wtedy!
            Dałem w łapę, więc domyśłałem sie co wpisze, ale, ze ja informatoren na pewno nie będę
        • wiosnaludzikow Re: Jak zwerbowano mojego kolegę 05.10.13, 08:46
          gtxl napisał:

          > zapijaczony napisał:
          >
          > Tylko wyjatkowo tępi ludzie mogą wierzyć agentom SB bardziej niż Lechowi Wałęsi
          > e!
          > Ty uwierzyłeś,że prawo jazdy za jazdę po pijaku oddali ci w za friko?
          > No,to jesteś wyjątkowo "tempy".
          Trochę Ci się Ryjku należy :( Inych ludzi , o innych poglądach określasz tu tępakami, kiedy indziej "kapusiami", "ku...wami" itd itp.
          Wyjaśniłeś jednak w tym wątku skąd taka nienawiść się u Ciebie wzięła.
          • zapijaczony_ryj Nie jestes na bieżaco, bo o kopercie nie słyszałeś 17.10.13, 19:46
            wiosnaludzikow napisał:

            > gtxl napisał:
            >
            > > zapijaczony napisał:
            > >
            > > Tylko wyjatkowo tępi ludzie mogą wierzyć agentom SB bardziej niż Lechowi
            > Wałęsi
            > > e!
            > > Ty uwierzyłeś,że prawo jazdy za jazdę po pijaku oddali ci w za friko?
            > > No,to jesteś wyjątkowo "tempy".
            > Trochę Ci się Ryjku należy :( Inych ludzi , o innych poglądach określasz tu tęp
            > akami, kiedy indziej "kapusiami", "ku...wami" itd itp.
            > Wyjaśniłeś jednak w tym wątku skąd taka nienawiść się u Ciebie wzięła.
            A taka panu pułkownikowi poza podpisem wręczyłem!!!
        • zapijaczony_ryj O tępocie umysłowej tych co mnie opluwają 17.10.13, 08:19
          gtxl napisał:

          > zapijaczony napisał:
          >
          > Tylko wyjatkowo tępi ludzie mogą wierzyć agentom SB bardziej niż Lechowi Wałęsi
          > e!
          >
          > Ty uwierzyłeś,że prawo jazdy za jazdę po pijaku oddali ci w za friko?
          > No,to jesteś wyjątkowo "tempy".

          A ty jestes naprawdę tępy, bo ja wiem za co mnie oddano, a ty tego nie wiesz , a twierdzisz, ze wiesz/
          Na pewno nie za kapowanie, bo nigdy nie kapowałem, oddano mnie je za podpis, czyli rzekomego agenta i jeszcze coś, eaki mały załącznik do podpisu.
          W myśl zasady, ze tylko ryba nie bierze.
          Nie pisałem o tym wczesniej, bo czekałem ile na mnie PiS_dgłowi pomyj wyleją, użyliście sobie to teraz macie następny temat do plucia, łąpownictwo, bo tak to się nazywa.
          Z tym , ze sprawa już dawdno się przedawniła, tak, ze mozecie mnie tylko naublizać, a z prawneogo punktu widzenia mozecie mnie tam, gdzie klient moze pana majstra w d0pę pocałować!
          No to plujcie!
          • gtxl Re: O tępocie umysłowej tych co mnie opluwają 17.10.13, 08:53
            Na pewno nie za kapowanie, bo nigdy nie kapowałem,.



            Musisz z tym problemem udać się do psychologa albo do księdza.
            W każdym niemal poście powtarzasz,że nigdy nie kapowałeś.

            To katharsis- Katharsis (gr. oczyszczenie) - uwolnienie od cierpienia, odreagowanie zablokowanego napięcia, stłumionych emocji, skrępowanych myśli i wyobrażeń.
            • zapijaczony_ryj Re: O tępocie umysłowej tych co mnie opluwają 17.10.13, 19:50
              gtxl napisał:

              > Na pewno nie za kapowanie, bo nigdy nie kapowałem,.
              >
              >
              >
              > Musisz z tym problemem udać się do psychologa albo do księdza.
              > W każdym niemal poście powtarzasz,że nigdy nie kapowałeś.
              >
              Bo Wy z PiS_dogłowiem nie mozecie tego zrozumieć!
          • hrutyk Re: O tępocie umysłowej tych co mnie opluwają 17.10.13, 09:25
            > Z tym , ze sprawa już dawdno się przedawniła, tak, ze mozecie mnie tylko naubli
            > zać, a z prawneogo punktu widzenia mozecie mnie tam, gdzie klient moze pana maj
            > stra w d0pę pocałować!

            argument absurdalny, bo akurat jakby chcieli to wyciągnięcie twojej teczki i skany na forum byłyby im bardziej na rękę niż zgłaszanie do prokuratury. a to możńa zawsze.
            • zapijaczony_ryj Głupsiś i tyle 17.10.13, 19:57
              hrutyk napisał:

              > > Z tym , ze sprawa już dawdno się przedawniła, tak, ze mozecie mnie tylko
              > naubli
              > > zać, a z prawneogo punktu widzenia mozecie mnie tam, gdzie klient moze pa
              > na maj
              > > stra w d0pę pocałować!
              >
              > argument absurdalny, bo akurat jakby chcieli to wyciągnięcie twojej teczki i sk
              > any na forum byłyby im bardziej na rękę niż zgłaszanie do prokuratury. a to moż
              > ńa zawsze.
      • zapijaczony_ryj Re: Jak zwerbowano mojego kolegę 17.10.13, 08:11
        wiosnaludzikow napisał:
        > Widocznie, na którymś tam zleceniu gdzie wykonano fotografię jako przyszłe dowo
        > dy jak to robił, mieli swojego człowieka w zakładzie , dla którego wykonywana b
        > yła usługa, bo wyczekano , zatwierdzono kosztorys, pieniądze wypłacono i ....zo
        > stał ponownie poproszony na przesłuchanie i zaproponowano mu współpracę. Odmówi
        > ł. Zakład zawiadomił prokuraturę o wyłudzeniu. Zagrożenie 5 lat, zarzuty. Po la
        > tach powiedział mi, że podpisał. Nie chciał siedzieć w więzieniu. Ilu takich "n
        > ieszkodliwych" współpracowników dołożyło do tego swoje łapska.

        Mój kumpel tez swiadczył takie usługi, ale zaczął jeszcze na studiach. Niestety nie wiem czy cos podpisywał , czy nie
    • ruski99 Re: Jak zostałem "agentem" SB! 05.10.13, 09:00
      Uważam Ryju, że strzeliłeś sobie w płetwę zaczynając ten wątek. Tak się kończą legendy. Niestety.
      • wiosnaludzikow Re: Jak zostałem "agentem" SB! 05.10.13, 09:11
        ruski99 napisała:

        > Uważam Ryju, że strzeliłeś sobie w płetwę zaczynając ten wątek. Tak się kończą
        > legendy. Niestety.
        Ty tego nie zrobisz. Tak ?
        • ruski99 Re: Jak zostałem "agentem" SB! 05.10.13, 11:18
          Akurat Twoje zdanie mnie nie interesuje pisdacki żłobie.
          Chodzi tylko o to, że od teraz takie indywidua jak Ty, będą postrzegać Ryja jako kapusia, nie zważając na fakty, które podał. Tak samo kiedyś pierwszy kapuś i freelancer tego forum zarzucał mu alkoholizm. Pisz Zapijaczony dalej, bo to forum bez Ciebie, to jak Kościół bez pedofilii.
          • dorlor Re: Jak zostałem "agentem" SB! 05.10.13, 11:22
            Bo był kapusiem i przestępcą (a może nawet jest do dziś)
            • magdolot Re: Jak zostałem "agentem" SB! 05.10.13, 16:23
              Nigdy nie potrafiłam zrozumieć, dlaczego w Przedmurzu Chrześcijaństwa? Po co się w tym paprzemy? Dlaczego aż z takim upodobaniem?

              Dziwi mnie ten brak wiary w wirtualną rzeczywistość socjalizmu realnego, w której maszerowały karnie pochody pierwszomajowe machając Trybunie kwiatkiem, choć wszyscy byli przeciw.

              Dziwi mnie to, bo w dosyć podobnej rzeczywistości żyjemy i dzisiaj. Chlubiąc się moralnie 125 aborcjami rocznie i pracowicie wypierając rozmiary aborcyjnego podziemia. Jak wiadomo, wszyscy nasi przodkowie byli akowcami i pochodzili wyłącznie z drobnej szlachty. Żyjemy w kraju, w którym UB składało się wyłącznie z Żydów, a kiedyś słyszałam nawet, że i wszyscy członkowie PZPR takowymi byli [od pana, który widocznie takiego wydarzenia jak Holocaust w ogóle nie zarejestrował, skoro go nie zadziwiły 3 miliony Żydów w PRL, w dodatku po 1968]. Żyjemy w pięknym kraju, w którym nigdy nikt nie wsiada za kierownicę po pijaku i w którym prawie wszyscy [z wyjątkiem Ryja i Szymborskiej] są święci.
              W tym kraju Miłosz, noblowskie komunistyczne ścierwo, wysysał sobie z palca "Zniewolony umysł", a Herbert tę "garstkę niezłomnych", bo niezłomnych tu było multum zaś mała garstka zdrajców sprzedała ten niezłomny kraj przy okrągłym stole, okrutnie zawodząc zapotrzebowanie prawdziwych poetów na kaskady krwi bratniej, na rynsztoki pięknie nią przepełnione i na te szubienice kunsztownie przystrojone zdrajcami narodu. Ale nic to, z braku laku możemy przecież powiesić Ryja, czemu nie? I zrobimy to pełni chrześcijańskiej miłości bliźniego i z przykładną troską o Ryja zbawienie, jak na Przedmurze przystało. Na wskroś Chrześcijańskie.

              Gratuluję, Ryjku, odwagi cywilnej.
              Wieszają Cię za to, że miast być niezłomnym bohatyrem bez skazy i zmazy, ośmieliłeś się przyznać, że byłeś "zwyczajnym Kowalskim", a takich tu, kurna, nie było!

              Się cieszę, że byłam ciut za młoda żeby mnie to dopadło tak naprawdę. Cieszę się także, że jestem dosyć stara, żeby pojmować w lot, że lojalka z czasów stanu wojennego i powszechna lustracja, to dokładnie to samo.

              P.S. Gdyby Sinera realia ze swojego postu o wartości socjalistycznego podpisu zmyślił, to nikt w kapitalizmie nie musiałby Polaka usilnie przekonywać, że głupotą jest podpisywanie jakiegoś czeku in blanco. Krzyk "nie podpisujcie niczego na SB!" - to dopiero stan wojenny, a Ryj wszak wcalenie był na SB.
              • gtxl Re: Jak zostałem "agentem" SB! 05.10.13, 16:46
                Gratuluję, Ryjku, odwagi cywilnej.
                Wieszają Cię za to, że miast być niezłomnym bohatyrem bez skazy i zmazy, ośmieliłeś się przyznać, że byłeś "zwyczajnym Kowalskim", a takich tu, kurna, nie było!

                He he he he, ja mu powiedziałem,że jako kierownik budowy był za "tempy" żeby podpisywać kartkę in blanco.
                Jesteś naiwna czy wyrachowana?



                • dorlor Re: Jak zostałem "agentem" SB! 05.10.13, 20:52
                  Solidarność relatywistów moralnych.... ryj i magdolot...gratulacje.
                  • zapijaczony_ryj Re: Jak zostałem "agentem" SB! 18.10.13, 16:21
                    dorlor napisał(a):

                    > Solidarność relatywistów moralnych.... ryj i magdolot...gratulacje.

                    mnie tam wasza solidarność pedałów nie przeszkadza
                • magdolot Re: Jak zostałem "agentem" SB! 06.10.13, 01:50
                  > He he he he, ja mu powiedziałem,że jako kierownik budowy był za "tempy" żeby po
                  > dpisywać kartkę in blanco.
                  > Jesteś naiwna czy wyrachowana?

                  Znam realia. Huknięcie basem "Pokwitujcie tu odbiór, na dole, Kowalski!" to dosyć na przestraszonego i wdzięcznego faceta. Nawet jak to jest kierownik budowy. Och, gdyby to był poeta, to prędzej by węszył podstęp. Ale by nie był w pozycji, żeby kręcić nosem. Zwyczajnie i po prostu. Elementarna psychologia.
                  • akcja_grzyby Re: Jak zostałem "agentem" SB! 06.10.13, 04:41
                    Ale by nie był w pozycj
                    > i, żeby kręcić nosem. Zwyczajnie i po prostu. Elementarna psychologia.

                    w pozycji w której sam się ustawił. poszedł po prośbie po anulowanie przez komisarza prawa jazdy odebranego za pijaństwo.
                    • zapijaczony_ryj Nie za pijaństwo baranie, za pijaństwo jeszcze 18.10.13, 16:25
                      akcja_grzyby napisał:

                      > Ale by nie był w pozycj
                      > > i, żeby kręcić nosem. Zwyczajnie i po prostu. Elementarna psychologia.
                      >
                      > w pozycji w której sam się ustawił. poszedł po prośbie po anulowanie przez komi
                      > sarza prawa jazdy odebranego za pijaństwo.

                      nikomu nie odebrali prawa jazdy, nawet takim jak Dorn, Kruk, Hofman, czy Agent Tomek,

                      Jakim trzeba być PiS_dogłowym baranem, ze prawo jazdy zatrzymuje za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości, a nie za pijaństwo?
                • zapijaczony_ryj Re: Jak zostałem "agentem" SB! 18.10.13, 16:20
                  gtxl napisał:

                  > Gratuluję, Ryjku, odwagi cywilnej.
                  > Wieszają Cię za to, że miast być niezłomnym bohatyrem bez skazy i zmazy, ośmiel
                  > iłeś się przyznać, że byłeś "zwyczajnym Kowalskim", a takich tu, kurna, nie był
                  > o!
                  >
                  > He he he he, ja mu powiedziałem,że jako kierownik budowy był za "tempy" żeby po
                  > dpisywać kartkę in blanco.
                  > Jesteś naiwna czy wyrachowana?
                  >
                  >
                  >

                  Az tak tępy to nie byłem:
                  www.youtube.com/watch?v=oMcKItrdNpE
              • akcja_grzyby Re: Jak zostałem "agentem" SB! 05.10.13, 23:35
                > Gratuluję, Ryjku, odwagi cywilnej.
                > Wieszają Cię za to, że miast być niezłomnym bohatyrem bez skazy i zmazy, ośmiel
                > iłeś się przyznać, że byłeś "zwyczajnym Kowalskim", a takich tu, kurna, nie
                > było!


                wzruszające. podniosłe. a teraz może na ziemię.

                1)O ile wiem Ryj codziennie wiesza kogoś na tym forum takjak jego tutaj się wiesza.


                2) Wątek nie jest o tym, że Ryj jest zwyczajnym Kowalskim, tylko o tym, że Ryj jest ofiarą mannipulacji SB! I dlatego rozumie Wałęsę. Po prostu komuna represjonowała Ryja jako pijaka i łamała mu kręgosłup. Zmusiła do podpisu, żeby mógł normalnie żyć. Wykorzystała, zrobiła agenta ze zwyczajnego Kowalskiego, który syrenką chciał sobie jeździć.


                Dziwi mnie ten brak wiary w wirtualną rzeczywistość socjalizmu realnego, w któr
                > ej maszerowały karnie pochody pierwszomajowe machając Trybunie kwiatkiem, choć
                > wszyscy byli przeciw.

                to zdecydujmy się na jakąś narrację : SB działała naprawdę czy może narracja z Barei , czyli wszystko na niby. Bo, że Ryj podpisywał na niby to już poinformował.

                PS.swoją drogą szkoda, że pan Miłosz tak sobie nie poświecił tego zniewolonego umysłu jak to chętnie zrobił innym.

                Biedny Ryj nie podpisał in blanco. Myślał, że autograf daje :((((
                • magdolot Re: Jak zostałem "agentem" SB! 06.10.13, 01:29
                  2) Wątek nie jest o tym, że Ryj jest zwyczajnym Kowalskim, tylko o tym, że Ryj
                  > jest ofiarą mannipulacji SB! I dlatego rozumie Wałęsę.

                  A ja nie jestem ofiarą manipulacji SB i też rozumiem Wałęsę. A ponieważ liznęłam podstaw psychologii, to nawet podziwiam. A Ty się ciesz, że nie rozumiesz.
                  • akcja_grzyby Re: Jak zostałem "agentem" SB! 06.10.13, 04:38
                    A ja nie jestem ofiarą manipulacji SB i też rozumiem Wałęsę. A ponieważ liznęła
                    > m podstaw psychologii, to nawet podziwiam. A Ty się ciesz, że nie rozumiesz.

                    no proszę pani psycholożka. może najpierw należałoby zgłębić podstawy logiki? elementarne. jeśli ktoś pokazuje Ryja jako przykład tego, że ciężkie to były czasy i przyczynek do zrozumienia Wałęsy, to raczej go dezawuuje. były całkiem lekkie skoro można było sobie wyrok, który dziś jest kodeksem karnym podpisem anulować. Żeby móc jeździć syrenką. Jeśli Ryj jest przykładem tych sponiewieranych przez SB to całkiem klawe służby.
                    • magdolot Re: Jak zostałem "agentem" SB! 06.10.13, 11:09
                      No proszę, pan niepokalany!

                      Elementarne podstawy logiki? Historia Ryja to znakomity przykład jak łatwo było mieć zapaprane konto. Jak ogólnie wiadomo, przez te 44 lata socjalizmu, ludzie zajmowali się wyłącznie przemykaniem pod ścianami i przygotowywaniem powstania. Niektórzy tak się oddali Ojczyźnie i na tym zafiksowali, że bezżenni, bezdzietni... nieustająco przygotowują powstania wciąż.

                      Walęsę od lat dezawuuje taka jedna kaczunia spod najciemniejszej gwiazdy. Ta sama, co niegdyś jako doradca Wałęsę przekonała do rozpętania wojny na górze, a jak się opamiętał, dostała kopa w kuper. Albowiem w sytuacjach, gdy uda się jej dorzucić gównem do klimatyzatora, kaczunia zyskuje bo jest mikrego wzrostu i gównem dostają więksi, a kaczunia rośnie w siłę, limuzynę, goryle.

                      PS Na szczęście te straszne czasy SB się już skończyły i teraz bezkarnie jeżdżą po pijaku księża, bo policja wciąż się ich boi, hi, hi. Ale idzie ku lepszemu.

                      • akcja_grzyby Re: Jak zostałem "agentem" SB! 06.10.13, 11:18
                        Tak proszę pani, historia ryja pokazuje jak komuna paprała konto zabierając prawo jazdy za pijaństwo. A przecież sama rozpijała i podsuwała samochody, co zmuszało obywatela do chodzenia po prośbie po komisarzach. Módlmy się za pijaków łamanych przez totalitaryzm.

                        No idzie ku temu, że jest pełne zrozumienie dla pijaka w prl-u, komuna go gbnębiła i kodeks karny dla rowerzysty po piwie w demokracji, choćby jechał polną drogą, bo jest degeneratem w demokratycznym społeczeństwie.
                        • simera16 Re: Jak zostałem "agentem" SB! 06.10.13, 16:04
                          akcja_grzyby napisał:

                          > Tak proszę pani, historia ryja pokazuje jak komuna paprała konto zabierając pra
                          > wo jazdy za pijaństwo. A przecież sama rozpijała i podsuwała samochody, co zmus
                          > zało obywatela do chodzenia po prośbie po komisarzach. Módlmy się za pijaków ła
                          > manych przez totalitaryzm.
                          >
                          > No idzie ku temu, że jest pełne zrozumienie dla pijaka w prl-u, komuna go gbnęb
                          > iła i kodeks karny dla rowerzysty po piwie w demokracji, choćby jechał polną dr
                          > ogą, bo jest degeneratem w demokratycznym społeczeństwie.
                          >
                          Żaden z ciebie "logik" walisz słowem jak ceoem wokół nie mając podstawowej wiedzy w temacie. Widzę, że nie tylko nie znasz reali tamtych czasów z autopsji, ale i z opowiadania innych również.
                          • wiosnaludzikow Re: Jak zostałem "agentem" SB! 06.10.13, 16:08
                            simera16 napisał:

                            > akcja_grzyby napisał:
                            >
                            > > Tak proszę pani, historia ryja pokazuje jak komuna paprała konto zabieraj
                            > ąc pra
                            > > wo jazdy za pijaństwo. A przecież sama rozpijała i podsuwała samochody, c
                            > o zmus
                            > > zało obywatela do chodzenia po prośbie po komisarzach. Módlmy się za pija
                            > ków ła
                            > > manych przez totalitaryzm.
                            > Żaden z ciebie "logik" walisz słowem jak ceoem wokół nie mając podstawowej wied
                            > zy w temacie. Widzę, że nie tylko nie znasz reali tamtych czasów z autopsji, al
                            > e i z opowiadania innych również.
                            Zna realia i ironizuje i szydzi ale Ty się w tym nie zorientowałeś.
                            • simera16 Re: Jak zostałem "agentem" SB! 06.10.13, 16:12
                              wiosnaludzikow napisał:

                              >
                              > Zna realia i ironizuje i szydzi ale Ty się w tym nie zorientowałeś.
                              >
                              Ani nie zna reali, ani pracy służb (nb. teraz są podobne)...Robi się świętszy od papieża, a może czerwieńszy od Lenina? Oceń sama...
                              ps
                              Specyficzna to "szydera"...może niech ją wężykiem zaznacza?
                              • akcja_grzyby Re: Jak zostałem "agentem" SB! 06.10.13, 16:35
                                > Specyficzna to "szydera"...może niech ją wężykiem zaznacza?

                                specjalnie dla idiotów?

                                Człowieku, o jakiej ty specyfice służb pieprzysz. Specyfika jest przede wszystkim taka, że na nich opiera się istnienie państwa i nikt sobie nie będzie pozwalał na burdel opłacany hojną ręka. Jakieś wyobrażenia masz małego jasia o tym jak to służby działają jak pokazali na filmach z Bond, a kasa się im przelewa uszami. Prawdopodobnie więc ktoś się wybudował nieźle na kartce podpisanej przez Ryja.

                                Jest to projekcja. Ci co chcieli zyskać jak Ryj opowiadają o tym jak esbecy się na nich dorabiali, fałszując co się dało.
                                • akcja_grzyby Re: Jak zostałem "agentem" SB! 06.10.13, 16:48
                                  chciałbym jeszcze zauważyć, że na ten temat wypowiedział się w wątku nick pies_na_czarnych

                                  nick dość charakterystyczny ;)
                                  • simera16 Re: Jak zostałem "agentem" SB! 06.10.13, 16:51
                                    akcja_grzyby napisał:

                                    > chciałbym jeszcze zauważyć, że na ten temat wypowiedział się w wątku nick pies_
                                    > na_czarnych
                                    >
                                    > nick dość charakterystyczny ;)
                                    >
                                    Nie interesuje mnie przeszłość ryja. Ja w swoich postach piszę o sposobie pracy w tym przypadku SB.
                                    • akcja_grzyby Re: Jak zostałem "agentem" SB! 06.10.13, 16:57
                                      Nie interesuje mnie przeszłość ryja. Ja w swoich postach piszę o sposobie pracy
                                      > w tym przypadku SB.

                                      twoje IQ to chyba setki nie przekroczyło jeszcze
                                      • simera16 Re: Jak zostałem "agentem" SB! 06.10.13, 17:05
                                        akcja_grzyby napisał:

                                        > Nie interesuje mnie przeszłość ryja. Ja w swoich postach piszę o sposobie prac
                                        > y
                                        > > w tym przypadku SB.
                                        >
                                        > twoje IQ to chyba setki nie przekroczyło jeszcze
                                        >
                                        Może i nie, ale co to ma wspólnego z tym, że goowno w temacie o którym piszesz wiesz?
                                        • akcja_grzyby Re: Jak zostałem "agentem" SB! 06.10.13, 17:12
                                          a co ty niby wiesz na ten temat? tutaj wiedzący opowiadają jak pewnie ryj do WSI zostal zwerbowany i inne rewelacje :))))) specjaliści od służb od dziadka Macierenki.

                                          Esbe samo się oszukiwało, kasę płaciło za pozyskanie pana od remontów, który dostarczał informacje o planach przebudowy syrenki w działo pancerne. Za to dostawał koniaki, i części zamiennie do syrenki na sfałszowany podpis. Ciekawe tylko czemu nie mogli po prostu na początku sfałszować podpisu bez rączki Ryja. Jakiś inny esbek nie czuł potrzeby weryfikacji tak cennego zródła informacji hojnie opłacanego?
                                          • simera16 Re: Jak zostałem "agentem" SB! 06.10.13, 17:18
                                            akcja_grzyby napisał:

                                            > a co ty niby wiesz na ten temat? tutaj wiedzący opowiadają jak pewnie ryj do WS
                                            > I zostal zwerbowany i inne rewelacje :))))) specjaliści od służb od dziadka Mac
                                            > ierenki.
                                            >
                                            > Esbe samo się oszukiwało, kasę płaciło za pozyskanie pana od remontów, który do
                                            > starczał informacje o planach przebudowy syrenki w działo pancerne. Za to dosta
                                            > wał koniaki, i części zamiennie do syrenki na sfałszowany podpis. Ciekawe tylko
                                            > czemu nie mogli po prostu na początku sfałszować podpisu bez rączki Ryja. Jaki
                                            > ś inny esbek nie czuł potrzeby weryfikacji tak cennego zródła informacji hojnie
                                            > opłacanego?
                                            >
                                            Po co fałszować, jak ryja podano im na tacy? Wiesz li ty co to pozyskiwanie na materiałach obciążających? Tacy jak rzeczony ryj potrzebni byli po to, by uwiarygadniać notatki ze źródeł nieoperacyjnych...
                                            • akcja_grzyby Re: Jak zostałem "agentem" SB! 06.10.13, 17:29
                                              > Po co fałszować, jak ryja podano im na tacy

                                              a po co czekać na podanie na tacy? a przed kim uwiarygadniać? i dlaczego nikt się nigdy nie zgłosił do weryfikacji tak cennego źródła informacji na mocy ktorego powstało tyle notatek? skoro ono uwiarygadnia, to ktoś musi sprawdzić jego wiarygodność. wystarczył podpis na kartce?

                                              to ty nie brnij
                                              • simera16 Re: Jak zostałem "agentem" SB! 06.10.13, 17:44
                                                akcja_grzyby napisał:

                                                > > Po co fałszować, jak ryja podano im na tacy
                                                >
                                                > a po co czekać na podanie na tacy? a przed kim uwiarygadniać? i dlaczego nikt s
                                                > ię nigdy nie zgłosił do weryfikacji tak cennego źródła informacji na mocy ktore
                                                > go powstało tyle notatek? skoro ono uwiarygadnia, to ktoś musi sprawdzić jego w
                                                > iarygodność. wystarczył podpis na kartce?
                                                >
                                                > to ty nie brnij
                                                >
                                                Wiesz o czym piszesz? Skąd wiesz ile notatek powstało pisząc " tyle notatek"? Notatki były weryfikowane wstępnie, a do dalszej "obróbki" np. założenia teczki obiektowej trafiały te naprawdę wartościowe, tudzież "rozwojowe". Takie ryje "firmowały" tylko sieczkę informacyjną. Często były to info pozyskane z "białego wywiadu", a potrzebne były, bo eSBeka rozliczano również z ilości "pozyskanych" źródeł. Kiedy "źródło" długo było "martwe" w sensie zapodawania informacji, prowadzący pisał nawet banialuki, by tylko wykazać aktywność OZI. Podpis pod zobowiązaniem, które brzmiało mniej więcej; "Zobowiązuję się do współpracy z organami SB. Na potrzeby współpracy przyjmuje pseudonim XYZ. Fakt współpracy zobowiązuję się zachować w tajemnicy - podpis" potrzebny był zatem by ratować dupę leniwego, lub niegramotnego w pozyskiwaniu kapusi eSBeka, ale i do statystyki.
                                                • akcja_grzyby Re: Jak zostałem "agentem" SB! 06.10.13, 17:53
                                                  > Wiesz o czym piszesz? Skąd wiesz ile notatek powstało pisząc " tyle notatek"?

                                                  od ciebie, gorąco o tym zapewniłeś ryja :)))))))))))))

                                                  a co do reszty sam o tym pisałem wcześniej, że mogą brać martwe dusze, żeby się wykazać. Tylko teraz jest drugi etap. Jak wyciągnąć z tego kasę. A ty już zaczyna się to, że informacja musi być cenna, wiarygodna i opłacane jest źródło. A jak wiemy ani Ryj nie był cenny, a ni w żaden sposób weryfikowany.

                                                  • simera16 Re: Jak zostałem "agentem" SB! 06.10.13, 19:29
                                                    akcja_grzyby napisał:

                                                    > > Wiesz o czym piszesz? Skąd wiesz ile notatek powstało pisząc " tyle notat
                                                    > ek"?
                                                    >
                                                    > od ciebie, gorąco o tym zapewniłeś ryja :)))))))))))))
                                                    >
                                                    > a co do reszty sam o tym pisałem wcześniej, że mogą brać martwe dusze, żeby się
                                                    > wykazać. Tylko teraz jest drugi etap. Jak wyciągnąć z tego kasę. A ty już zacz
                                                    > yna się to, że informacja musi być cenna, wiarygodna i opłacane jest źródło. A
                                                    > jak wiemy ani Ryj nie był cenny, a ni w żaden sposób weryfikowany.
                                                    >
                                                    Umiejętności czytania ze zrozumieniem mimo twojego 200stu pkt. IQ nie posiadłeś...
                                                  • akcja_grzyby Re: Jak zostałem "agentem" SB! 06.10.13, 19:39
                                                    Umiejętności czytania ze zrozumieniem mimo twojego 200stu pkt. IQ nie posiadłeś
                                                    > ...
                                                    a ty co posiadłeś poza informowaniem o swoim autorytecie dość wątpliwej natury?
                                                  • simera16 Re: Jak zostałem "agentem" SB! 06.10.13, 20:39
                                                    Pokaż mi jedną twoją rzeczową odpowiedź w temacie, a nie listę pobożnych życzeń i dywagacji no i by nie pominąć oceny mojego IQ godnej eksperta MENSY
                                                  • akcja_grzyby Re: Jak zostałem "agentem" SB! 06.10.13, 20:58
                                                    a co ty rzeczowego wniosłeś do dyskusji specjalisto od służb? bo na pewno nie zrozumienie tekstu. całe twoje dywagacje koniec końców sprowadziły się do stwierdzenia, że leniwy ubek mógl sobie prowadzić fikcyjnego agenta, żeby uwiarygadniać informację na najniższym szczeblu pozyskiwania informacji. mniej więcej jakbym stwierdził, że sprzataczka oszukala ze umyla podloge choc nie umyla. natomiast rozmowa była o tym jak ktoś zarabiał rzekomo na karteczce pana Ryja. cały czas przekonuje się tu jak esbecy fałszowali akta, żeby wyciągać kasę. linia obrony tw oparta na projekcji i zaprzeczaniu.


                                                    jeśli nie zrozumiałeś posta to oceniłem twoje iq, a to nie było trudne.
                                                  • simera16 Re: Jak zostałem "agentem" SB! 06.10.13, 21:15
                                                    akcja_grzyby napisał:

                                                    > a co ty rzeczowego wniosłeś do dyskusji specjalisto od służb? bo na pewno nie z
                                                    > rozumienie tekstu. całe twoje dywagacje koniec końców sprowadziły się do stwier
                                                    > dzenia, że leniwy ubek mógl sobie prowadzić fikcyjnego agenta, żeby uwiarygadni
                                                    > ać informację na najniższym szczeblu pozyskiwania informacji. mniej więcej jakb
                                                    > ym stwierdził, że sprzataczka oszukala ze umyla podloge choc nie umyla. natomia
                                                    > st rozmowa była o tym jak ktoś zarabiał rzekomo na karteczce pana Ryja. cały cz
                                                    > as przekonuje się tu jak esbecy fałszowali akta, żeby wyciągać kasę. linia obro
                                                    > ny tw oparta na projekcji i zaprzeczaniu.
                                                    >
                                                    >
                                                    > jeśli nie zrozumiałeś posta to oceniłem twoje iq, a to nie było trudne.
                                                    >
                                                    Z kolei ty udowadniasz, ze w SB wszystko było czyste i klarowne. Ja poparłem swoje (może i marne) wpisy przykładami i tłumaczeniem jak Abel krowie na miedzy. Twoje polegały na haśle; nie, bo nie...A'propos...jakie wnioski po lekturze dot. afery "Żelazo"?
                                                  • akcja_grzyby Re: Jak zostałem "agentem" SB! 06.10.13, 21:27
                                                    > Z kolei ty udowadniasz, ze w SB wszystko było czyste i klarowne. Ja poparłem sw
                                                    > oje (może i marne) wpisy przykładami i tłumaczeniem jak Abel krowie na miedzy.
                                                    > Twoje polegały na haśle; nie, bo nie...A'propos...jakie wnioski po lekturze dot
                                                    > . afery "Żelazo"?

                                                    Nie, to wy mi przyklejaliście taką etykietkę w celu dyskwalifikacji tego co mówię. Twoje wpisy nie wniosły nic czego ja wcześniej nie napisałem i czemu nie zaprzeczałem. Bo to, że mozna sobie wymyslac fikcyjna prace w urzedach panstwowych jest wiadome. Dlatego biurokracja zawsze znajdzie uzasadnienie do rozrostu.

                                                    Nie bardzo wiem czym mnie chcesz mnie oświecić z akcją żelazo? to jest właśnie to o czy ja pisałem co uznałeś za moje pogrążanie się. Na wyższym stopniu służb zapewne własne interesy można realizować. Co nie znaczy, że może to robić kot. Zawsze służby łamią prawo. Co nie znaczy, że nie muszą realizować swoich funcji, choćby z tego powodu, że jak Solidarność wygra to oni już nie zrobią sobie skoku na kasę :)) interes władzy panstwowej jest zbieżny z intertesem najbardziej zdemoralizowanego esbeka. Dlatego też muszą tam być normalne procedury pozwalające funkcjonować sensownie, a nie mamy zgraję esbekó ktora grabi pod siebie, tworzy fikcyjne akta bo po nich chocby potop.
                                                  • simera16 Re: Jak zostałem "agentem" SB! 06.10.13, 21:35
                                                    akcja_grzyby napisał:


                                                    >
                                                    > Nie, to wy mi przyklejaliście taką etykietkę w celu dyskwalifikacji tego co mów
                                                    > ię. Twoje wpisy nie wniosły nic czego ja wcześniej nie napisałem i czemu nie za
                                                    > przeczałem. Bo to, że mozna sobie wymyslac fikcyjna prace w urzedach panstwowyc
                                                    > h jest wiadome. Dlatego biurokracja zawsze znajdzie uzasadnienie do rozrostu.
                                                    >
                                                    Daruj sobie to "wy" bo ja tutaj na Fk sam, a nie z rodzina.
                                                    >
                                                    > Nie bardzo wiem czym mnie chcesz mnie oświecić z akcją żelazo? to jest właśnie
                                                    > to o czy ja pisałem co uznałeś za moje pogrążanie się. Na wyższym stopniu służb
                                                    > zapewne własne interesy można realizować. Co nie znaczy, że może to robić kot.
                                                    > Zawsze służby łamią prawo. Co nie znaczy, że nie muszą realizować swoich funcj
                                                    > i, choćby z tego powodu, że jak Solidarność wygra to oni już nie zrobią sobie s
                                                    > koku na kasę :)) interes władzy panstwowej jest zbieżny z intertesem najbardzie
                                                    > j zdemoralizowanego esbeka. Dlatego też muszą tam być normalne procedury pozwal
                                                    > ające funkcjonować sensownie, a nie mamy zgraję esbekó ktora grabi pod siebie,
                                                    > tworzy fikcyjne akta bo po nich chocby potop.
                                                    >
                                                    Jeszcze raz, to co uprzednio napisałem; "...Wiesz o czym piszesz? Skąd wiesz ile notatek powstało pisząc " tyle notatek"? Notatki były weryfikowane wstępnie, a do dalszej "obróbki" np. założenia teczki obiektowej trafiały te naprawdę wartościowe, tudzież "rozwojowe". Takie ryje "firmowały" tylko sieczkę informacyjną. Często były to info pozyskane z "białego wywiadu", a potrzebne były, bo eSBeka rozliczano również z ilości "pozyskanych" źródeł. Kiedy "źródło" długo było "martwe" w sensie zapodawania informacji, prowadzący pisał nawet banialuki, by tylko wykazać aktywność OZI. Podpis pod zobowiązaniem, które brzmiało mniej więcej; "Zobowiązuję się do współpracy z organami SB. Na potrzeby współpracy przyjmuje pseudonim XYZ. Fakt współpracy zobowiązuję się zachować w tajemnicy - podpis" potrzebny był zatem by ratować dupę leniwego, lub niegramotnego w pozyskiwaniu kapusi eSBeka, ale i do statystyki...."
                                                  • akcja_grzyby Re: Jak zostałem "agentem" SB! 06.10.13, 21:47
                                                    Czy ty się dobrze czujesz?

                                                    zapewniłeś ryja o tym, że wiele notatek powstało na jego konto. i ja się do tego odniosłem. czy tym masz jakieś problemy z rozumieniem tekstu? bo ja rozumiem co piszesz.

                                                  • simera16 Re: Jak zostałem "agentem" SB! 06.10.13, 21:53
                                                    akcja_grzyby napisał:

                                                    > Czy ty się dobrze czujesz?
                                                    >
                                                    > zapewniłeś ryja o tym, że wiele notatek powstało na jego konto. i ja się do teg
                                                    > o odniosłem. czy tym masz jakieś problemy z rozumieniem tekstu? bo ja rozumiem
                                                    > co piszesz.
                                                    >
                                                    Tekst może i zrozumiałeś...chociaż..., ale niech będzie, ze tak. Jednak kontekstu już nie pojąłeś. Widzę, że kopię się z koniem, a zatem żegnam szanownego interlokutora ozięble i z domieszka ironii. Pa!
                                                    ps
                                                    Nie piszę EOT, bo może jeszcze w przypływie dobrego nastroju podrwię sobie z ciebie. Cze!
                                                  • akcja_grzyby Re: Jak zostałem "agentem" SB! 06.10.13, 22:01
                                                    i z domieszka ironii. Pa!
                                                    > ps
                                                    > Nie piszę EOT, bo może jeszcze w przypływie dobrego nastroju podrwię sobie z ci
                                                    > ebie. Cze!

                                                    to już uzgodniliśmy, że nie umiesz rozróżnić ironii, potrzebujesz wężyków więc na jaką domieszkę chcesz liczyć?

                                                    kolejny marzyciel, któremu się zdaje, że może.....
                                                  • simera16 Re: Jak zostałem "agentem" SB! 06.10.13, 22:05
                                                    :-*
                                • simera16 Re: Jak zostałem "agentem" SB! 06.10.13, 16:49
                                  akcja_grzyby napisał:


                                  >
                                  > specjalnie dla idiotów?
                                  >
                                  > Człowieku, o jakiej ty specyfice służb pieprzysz. Specyfika jest przede wszystk
                                  > im taka, że na nich opiera się istnienie państwa i nikt sobie nie będzie pozwal
                                  > ał na burdel opłacany hojną ręka. Jakieś wyobrażenia masz małego jasia o tym ja
                                  > k to służby działają jak pokazali na filmach z Bond, a kasa się im przelewa usz
                                  > ami. Prawdopodobnie więc ktoś się wybudował nieźle na kartce podpisanej przez R
                                  > yja.
                                  >
                                  > Jest to projekcja. Ci co chcieli zyskać jak Ryj opowiadają o tym jak esbecy się
                                  > na nich dorabiali, fałszując co się dało.
                                  >
                                  Specjalnie dla idiotów prawisz...hmmm....no to powiem tak; Chwali ci się, ześ taki idealista, że wierzysz w czystość rąk tak eSBecji, jak i obecnych specsłużb. Wierzaj mi; te swoje ideały włóż na półkę pomiędzy Andersena, a braci Grimmm. Nie ma bardziej "brudnych" instytucji państwowych jak służby specjalne. Tyczy sie to nie tylko państwa polskiego. wiele do życzenia mają i miały sposoby pozyskiwania OZI, jak i wydawania pieniędzy na cele operacyjne. Jako jeden ze znanych przykładów "czystości" pracy służb polecam dostępne materiały z głośnej Operacji "Żelazo" mającej swoje miejsce w latach '80 za czasów Milewskiego. Poczytaj o "idealistach" spod szyldu MSW tamtych lat.
                                  • akcja_grzyby Re: Jak zostałem "agentem" SB! 06.10.13, 16:56
                                    Buhaha, ludzie, którzy bronią agentów mówiąć, że złe esbeki zdemoralizowane ( bo anuż idealista solidarnościowy to kupi), na mnie przerzucają idealizm :))))

                                    to nie wiara w ich czystość moralną, tylko w skuteczność działania.

                                    Służby są brudne, ale nie na tym ich bród polega, że szeregowy esbek sobie działa samopas i kombinuje jak okantować firmę na kasie, a ta mu płaci za pisanie bajek.
                                    • simera16 Re: Jak zostałem "agentem" SB! 06.10.13, 17:09
                                      akcja_grzyby napisał:

                                      > Buhaha, ludzie, którzy bronią agentów mówiąć, że złe esbeki zdemoralizowane ( b
                                      > o anuż idealista solidarnościowy to kupi), na mnie przerzucają idealizm :))))
                                      >
                                      Podoba mi się to "Buhaha" godne posiadacza IQ powyżej 200..., a gdzie ja kogoś tu bronię?
                                      >
                                      > to nie wiara w ich czystość moralną, tylko w skuteczność działania.
                                      >
                                      ojejku!
                                      >
                                      > Służby są brudne, ale nie na tym ich bród polega, że szeregowy esbek sobie dzia
                                      > ła samopas i kombinuje jak okantować firmę na kasie, a ta mu płaci za pisanie b
                                      > ajek.
                                      >
                                      Tak, tak...służby to monolit, a nie pojedynczy ludzie...oj brachu; żal mi cię.
                                      • akcja_grzyby Re: Jak zostałem "agentem" SB! 06.10.13, 17:16
                                        > Tak, tak...służby to monolit, a nie pojedynczy ludzie...oj brachu; żal mi cię.
                                        >

                                        im wyżej pewnie bardziej interesy pojedyńczych ludzi. ale z pewnością także monolit mający spełniać jakieś funkcje.
                                        • simera16 Re: Jak zostałem "agentem" SB! 06.10.13, 17:19
                                          akcja_grzyby napisał:

                                          > > Tak, tak...służby to monolit, a nie pojedynczy ludzie...oj brachu; żal mi
                                          > cię.
                                          > >
                                          >
                                          > im wyżej pewnie bardziej interesy pojedyńczych ludzi. ale z pewnością także mon
                                          > olit mający spełniać jakieś funkcje.
                                          >
                                          Proszę;nie brnij...
                                    • magdolot Re: Jak zostałem "agentem" SB! 07.10.13, 01:45
                                      > Służby są brudne, ale nie na tym ich bród polega, że szeregowy esbek sobie dzia
                                      > ła samopas i kombinuje jak okantować firmę na kasie, a ta mu płaci za pisanie b
                                      > ajek.

                                      No, wreszcie masz iluminację, chłopie!

                                      Nie, nie na tym polega ich prawdziwy duży brud, zaiste. Ale na tym polegał ich dodatkowy brudek, przynajmniej za socjalizmu. Swoją drogą w amerykańskich filmach są kopy policjantów "dorabiających" wbrew prawu brudne "boczki" do psiej pensji. Ale za socjalizmu naiwnym palantem był KAŻDY, kto tego nie robił i ludzie zwyczajnie go nie szanowali. Och, ileż tego się zdążyłam nasłuchać od "życiowych" ludzi o moich totalnie nieżyciowych rodzicach! Problemy z tym są widoczne do dzisiaj [łapówy, srapówy, kolesiostwo, "załatwianie"].

                                      Ale ten to właśnie "dodatkowy brudek" z esbeckich "boczków" sprawiał, że każdy kto miałby podpisywać oświadczenie lustracyjne by w gruncie rzeczy podpisywał papierek treści "o ile mi wiadomo nigdy nie byłem kurwą", ale bez miłej pewności... Sporą pewność mógłby mieć tylko człowiek, który zawsze był nikim, absolutnie nikim. Nikim interesującym ani nikim ważnym i z nikim interesującym ani ważnym nigdy nie przestawał. Ale akurat ci ludzie powszechnej lustracji wcale nie mieli podlegać... Groteskowy cymesik. A w razie "kłamstwa", w sądzie miał twojej niewinności dowodzić ten właśnie esbeczyna i zeznać radośnie "tak, oszukiwałem i kradłem, ten człowiek nie współpracował". Jak wiadomo wszy ZAWSZE mówią w sądzie prawdę i tylko prawdę...

                                      Moją matkę nachodzili w celu zrobienia z niej "naszego szpiega w Ameryce", kiedy zwęszyli że wciąż koresponduje z byłym szefem, wyrzuconym w 1968. Wykręciła się sianem, a korespondencję urwała. Znajomy milicjant doradził jej, żeby się za nic nie godziła na spotkanie w hotelowym pokoju. Jego radę zrozumiała 20 lat później, kiedy buchnęła wieść o podsłuchach w hotelowych pokojach. Spotkała się w Instytucie, a w sąsiednim pokoju czuwali koledzy gotowi przyjść na ratunek.
                                      I tak szukała swojego nazwiska po liście Wildsteina, tak na wszelki wypadek. Ja tam znalazłam 2/3 żon bardzo znanego psychiatry. Zapewne odmówił i je nachodzili. Na tej cudownej liście kapuchy były przemieszane z ofiarami, co jeszcze dodaje smaczku całej sprawie. W tym pewien pan mi znajomy, za PRL ewidentnie prześladowany, który dość szybko dostał na piśmie z IPN sprostowanie oraz przeprosiny, a obecnie jest szefem Solidarności szanowanej uczelni i "inspiruje" konferencje smoleńskie pana Macierewicza.

                                      PS. Gdyby Ryj kiedykolwiek podpisał cokolwiek jakimś służbom świadomie, to W ŻYCIU by tego nie wychlapał z największego nawet rozpędu. Byś ewentualnie usłyszał historyjkę o "koledze". Tak więc wyznanie Ryja jest twardym dowodem jego absolutnej niewinności.
                                      Zapijaczony Ryj ma niewyparzoną buzię, to święta prawda, ale kapuchą nie był. QED






                                      • akcja_grzyby Re: Jak zostałem "agentem" SB! 07.10.13, 07:51
                                        Pani magdalot, a pani nie chcieli zatrudnić w esbe na etapie zapychania teczek wodolejstwem? teraz widać jak marnowały się talenty w socjalizmie.

                                        esbek dorabiał na boczku, pieknie ladnie, tylko nikt jeszcze nie wykazał jak. bo taki wypasiony funcjonariusz sluzb z dostepem do budzetu to moze sobie dorabiac kombinowac, robic lewe akcje. czytamy jak sluzby zajmuja sie przemytem broni itp. a jak dorobił na karteczce ryja pan esbek w sweterku? mogl co najwyzej symulowac ze cos robi w robocie i pisac bzdury do teczki. bo zeby juz wyciagnac na kolacje kasę to już trzeba bylo cos przelozonemu powiedzieć, a nie bylo tak ze jeden esbek sobie chodzil z flacha do informatora, tylko chodzili rozni. pana maleszke odwiedzalo wielu esbekow. pewnie takze zeby bylo wiadomo, czy ktoś z flacha nie chodzi za rog budynku esbecji rozpic flache w celu natchnienia do bajkopisarstwa.


                                        S. Gdyby Ryj kiedykolwiek podpisał cokolwiek jakimś służbom świadomie, to W ŻY
                                        > CIU by tego nie wychlapał z największego nawet rozpędu.S. Gdyby Ryj kiedykolwiek podpisał cokolwiek jakimś służbom świadomie, to W ŻY
                                        > CIU by tego nie wychlapał z największego nawet rozpędu.

                                        a co mnie obchodzą wasze wojenki , kto w co umoczony i winny. jak już powiedzialem watek nie byl o tym czy agent ryj byl winny, tylko o tym czy byl ofiara manipulacji sb. byl pijakiem, ktory sam poszedl do es zeby mu pomogli i zadne bicie piany tego nie zmieni. i jak teraz chcecie udowodnić ze byl ofiara, miał odwage cywilna, to ja mowie, ze wyciagniecie lapy po kase za walke z komuna nie przejdzie!

                                        • dorlor Re: Jak zostałem "agentem" SB! 07.10.13, 09:51
                                          Brawo grzybiarzu, wyciągnąłeś całą esencję z wyznań bohaterskiego pijaka, niestety niektórzy będą bronić przestępców drogowych i głupoli którzy podpisują czyste kwity do krwi ostatniej, ważne że pijak i głupol jest swój i wali w tych których nie lubimy.
                                      • simera16 magdolot... 07.10.13, 09:30
                                        akcja_grzyby ma swoje tezy i żadene nawet najbardziej racjonalne tłumaczenie do niego nie dociera...Wszyscy, którzy maja inne zdanie od niego oceniani są jako posiadacze IQ poniżej 40...Megaloman in ci taki. :)
                                        • akcja_grzyby Re: magdolot... 07.10.13, 09:41
                                          ale cie ubodło z tą inteligencją, że drugi dzień trzyma :))))) swojej megalomanii nie musisz reklamować, bo każdy widzi, że pod tym względem rządzisz.

                                          jak byś rozumiał cokolwiek z tego co zostało napisane to byś widział że nic wytlumaczone na temat nie zostało. jest tylko bicie piany, że esbe się interesowało szarym człekiem, że lustracja jest niepewna itd, byle zamydlić prosty fakt, że ryj sam poszedł, podpisał, nikt się nim nie interesował, nie sprawdzał, nie wezwał. I nikt nie pokazał jak na czystej kartce podpisanej przez jakiegoś niepotrzebnego pijaczka esbek miał obrywy.
                                          • gtxl Re: magdolot... 07.10.13, 09:48
                                            Ludzie dajcie już spokój.
                                            Ja już wierzę nawet w to,że Sbecja dawała Wałęsie puste kartki do totolotka a Wałęsa je wysyłał i wygrywał.
                                            Nawet nie wiem czy skreślał liczby.
                                            Pewnie Sbecja to robiła.
                                            • simera16 Re: magdolot... 07.10.13, 10:01
                                              gtxl napisał:

                                              > Ludzie dajcie już spokój.
                                              > Ja już wierzę nawet w to,że Sbecja dawała Wałęsie puste kartki do totolotka a W
                                              > ałęsa je wysyłał i wygrywał.
                                              > Nawet nie wiem czy skreślał liczby.
                                              > Pewnie Sbecja to robiła.
                                              >
                                              Wystarczyło, że dostał "lewe"potwierdzenie wygranej...To dla "służb" żaden problem. Nb., do tej pory potwierdzenia dużych wygranych czy to w totka, czy z kasyna sa w cenie...
                                              • akcja_grzyby Re: magdolot... 07.10.13, 10:38
                                                Wystarczyło, że dostał "lewe"potwierdzenie wygranej...To dla "służb" żaden prob
                                                > lem. Nb., do tej pory potwierdzenia dużych wygranych czy to w totka, czy z kasy
                                                > na sa w cenie...

                                                a można wiedzieć w jakim celu miał dostawać? jako kwity przed panstwem do uzasadnienia brudnych pieniedzy? to bylo wężykiem.:)))

                                                jeśli dostawał od sb kupony to czemu nie mogl po prostu dostawac pieniedzy specjalisto od sluzb? jaka tajna logika za tym sie kryje? Macierenko ma jakąś hipoteze?

                                                a jesli dostawał kupony zeby nie wiedział, że od sb, tak jak agent ryj nie wiedzial ze podpisuje werbunek tylko myslal ze podpisuje list protestacyjny, to jak gratyfikacja miała być skorelowana z działaniem? tresując psa nie daje się mu nagrody w innym czasie i miejscu niż wykonał zadanie :)))))
                                                • simera16 Re: magdolot... 07.10.13, 11:08
                                                  akcja_grzyby napisał:

                                                  >
                                                  >
                                                  > a można wiedzieć w jakim celu miał dostawać? jako kwity przed panstwem do uzasa
                                                  > dnienia brudnych pieniedzy? to bylo wężykiem.:)))
                                                  >
                                                  odpowiedź jest w pytaniu zadanym przez autora wpisu do którego się odniosłem...
                                                  >
                                                  > jeśli dostawał od sb kupony to czemu nie mogl po prostu dostawac pieniedzy spec
                                                  > jalisto od sluzb? jaka tajna logika za tym sie kryje? Macierenko ma jakąś hipot
                                                  > eze?
                                                  >
                                                  Ano choćby dlatego, by stworzyć wiarygodne wytłumaczenie skąd pieniądze pochodzą...Podobnie czyni sie, by "wyprać" pieniadze...
                                                  >
                                                  > a jesli dostawał kupony zeby nie wiedział, że od sb, tak jak agent ryj nie wied
                                                  > zial ze podpisuje werbunek tylko myslal ze podpisuje list protestacyjny, to jak
                                                  > gratyfikacja miała być skorelowana z działaniem? tresując psa nie daje się mu
                                                  > nagrody w innym czasie i miejscu niż wykonał zadanie :)))))
                                                  >
                                                  Czynisz coraz większe wygibasy myślowe tylko po to, by stanęło na twoim...To rodzaj erystyki? Wierz mi sprawa jest prostsza, niż ci się wydaje, ale choćby sam Kiszczak z Milewskim poparli moje zdanie, to nic cię nie przekona, ze czarne jest...białe, a białe jest czarne jak mawiał klasyk.
                                                  • akcja_grzyby Re: magdolot... 07.10.13, 13:21
                                                    > Ano choćby dlatego, by stworzyć wiarygodne wytłumaczenie skąd pieniądze pochodz
                                                    > ą...Podobnie czyni sie, by "wyprać" pieniadze...

                                                    przed Danuśką? bo chyba szóstki w tego totka nie trafiał regularnie. Z mniejszych wygranych nikt przed nikim nie musi się tłumaczyć.
                                                  • gtxl Re: magdolot... 07.10.13, 14:37
                                                    Może jestem, głupi, może tendencyjny, może w końcu jestem idiotą.
                                                    Rację- przyznaję jednak w tym wątku oponentom zapijaczonego.
                                                    Matko Buzka przenajświętsza....

                                                  • simera16 Re: magdolot... 08.10.13, 10:07
                                                    gtxl napisał:

                                                    > Może jestem, głupi, może tendencyjny, może w końcu jestem idiotą.
                                                    > Rację- przyznaję jednak w tym wątku oponentom zapijaczonego.
                                                    > Matko Buzka przenajświętsza....
                                                    >
                                                    Nie jestem ani jego "oponentem", ani też apologetą...piszę tylko o metodach będących udziałem SB przy kręceniu lodów w ramach pracy operacyjnej...
                                                  • akcja_grzyby Re: magdolot... 08.10.13, 10:27
                                                    > przy kręceniu lodów w ramach pracy operacyjnej..

                                                    dla zagubionych w wątku , chodzi o kupon totolotka podsuniety przez sluzby
                                                  • simera16 Re: magdolot... 08.10.13, 10:33
                                                    akcja_grzyby napisał:

                                                    > > przy kręceniu lodów w ramach pracy operacyjnej..
                                                    >
                                                    > dla zagubionych w wątku , chodzi o kupon totolotka podsuniety przez sluzby
                                                    >
                                                    Chcesz coś powiedzieć, zaistnieć, interpretujesz moje wypowiedzi..., ale po co, skoro średnio ci to wychodzi? Masz do mnie prywatne anse, to je wyłuszcz, a nie baw się w jakowąś wojnę podjazdową....
                                                  • zapijaczony_ryj Re: magdolot... 18.10.13, 18:45
                                                    gtxl napisał:

                                                    > Może jestem, głupi, może tendencyjny, może w końcu jestem idiotą.
                                                    > Rację- przyznaję jednak w tym wątku oponentom zapijaczonego.
                                                    > Matko Buzka przenajświętsza....
                                                    >

                                                    Masz całkowita rację! 100 % trafności!
                                                  • simera16 Re: magdolot... 08.10.13, 10:04
                                                    akcja_grzyby napisał:

                                                    > > Ano choćby dlatego, by stworzyć wiarygodne wytłumaczenie skąd pieniądze p
                                                    > ochodz
                                                    > > ą...Podobnie czyni sie, by "wyprać" pieniadze...
                                                    >
                                                    > przed Danuśką? bo chyba szóstki w tego totka nie trafiał regularnie. Z mniejszy
                                                    > ch wygranych nikt przed nikim nie musi się tłumaczyć.
                                                    >
                                                    To też "wężykiem", czy może faktycznie IQ ci się gwałtownie zmniejsza?
                                                  • akcja_grzyby Re: magdolot... 08.10.13, 10:26
                                                    > To też "wężykiem", czy może faktycznie IQ ci się gwałtownie zmniejsza?

                                                    to tobie się zmniejsza. mogę uznać hipotetycznie logikę z filmu : służby dają los na loterii w ramach łapówki. jest to duża suma, łapówkowicz odbiera jest czysty.

                                                    ale robotnik nie wygrywał szóstek, tylko jeśli już miał wpływy na przeżarcie. serio trzeba poruszyć lotto, żeby czysto piątkę wypłacić? dziś to jest suma 5 tysięcy. jaka to była za komuny?
                                                    czwórka to 100 złotych, trójka 24. a robotnik młody, nie zwerbowali szefa solidarności :)))
                                                  • simera16 Re: magdolot... 08.10.13, 10:36
                                                    akcja_grzyby napisał:


                                                    >
                                                    > to tobie się zmniejsza. mogę uznać hipotetycznie logikę z filmu : służby dają l
                                                    > os na loterii w ramach łapówki. jest to duża suma, łapówkowicz odbiera jest czy
                                                    > sty.
                                                    >
                                                    > ale robotnik nie wygrywał szóstek, tylko jeśli już miał wpływy na przeżarcie. s
                                                    > erio trzeba poruszyć lotto, żeby czysto piątkę wypłacić? dziś to jest suma 5 ty
                                                    > sięcy. jaka to była za komuny?
                                                    > czwórka to 100 złotych, trójka 24. a robotnik młody, nie zwerbowali szefa soli
                                                    > darności :)))

                                                    >
                                                    Erystyka, erystyka...i jeszcze raz erystyka.
                                                  • akcja_grzyby Re: magdolot... 08.10.13, 10:41
                                                    to ty właśnie używasz metody erystyki pisząc o erystyce. jest konkretna argumentacja odnosząca się do absurdalnej tezy, że esbe przez lotka wypłacało informatorom drobne wypłaty. ale bedziesz brnął, a wiesz czemu? takie słówko twoje na mmmmm..........oi
                                                  • simera16 Re: magdolot... 08.10.13, 10:49
                                                    akcja_grzyby napisał:

                                                    > to ty właśnie używasz metody erystyki pisząc o erystyce. jest konkretna argumen
                                                    > tacja odnosząca się do absurdalnej tezy, że esbe przez lotka wypłacało informat
                                                    > orom drobne wypłaty. ale bedziesz brnął, a wiesz czemu? takie słówko twoje na m
                                                    > mmmm..........oi
                                                    >
                                                    Czyż nie rozumiesz, ze jest to przykład hipotetyczny? Nikt nie mówi że tak było, ale że mogło być...Sorki, ale zaczynam wątpić w to twoje członkostwo w MENSIE...
                                                  • zapijaczony_ryj ? 11.11.13, 18:03
                                                    simera16 napisał:

                                                    > akcja_grzyby napisał:
                                                    >
                                                    > > to ty właśnie używasz metody erystyki pisząc o erystyce. jest konkretna a
                                                    > rgumen
                                                    > > tacja odnosząca się do absurdalnej tezy, że esbe przez lotka wypłacało in
                                                    > format
                                                    > > orom drobne wypłaty. ale bedziesz brnął, a wiesz czemu? takie słówko twoj
                                                    > e na m
                                                    > > mmmm..........oi
                                                    > >
                                                    > Czyż nie rozumiesz, ze jest to przykład hipotetyczny? Nikt nie mówi że tak było
                                                    > , ale że mogło być...Sorki, ale zaczynam wątpić w to twoje członkostwo w
                                                    > MENSIE...
                                                    >
                                                  • zapijaczony_ryj Wałęsie to ty możesz!!! 18.10.13, 18:37
                                                    akcja_grzyby napisał:

                                                    > > Ano choćby dlatego, by stworzyć wiarygodne wytłumaczenie skąd pieniądze p
                                                    > ochodz
                                                    > > ą...Podobnie czyni sie, by "wyprać" pieniadze...
                                                    >
                                                    > przed Danuśką? bo chyba szóstki w tego totka nie trafiał regularnie. Z mniejszy
                                                    > ch wygranych nikt przed nikim nie musi się tłumaczyć.
                                                  • zapijaczony_ryj Akcja grzyby reprezentuje pełny PRL! 18.10.13, 18:02
                                                    simera16 napisał:

                                                    > akcja_grzyby napisał:
                                                    >
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > > a można wiedzieć w jakim celu miał dostawać? jako kwity przed panstwem do
                                                    > uzasa
                                                    > > dnienia brudnych pieniedzy? to bylo wężykiem.:)))
                                                    > >
                                                    > Czynisz coraz większe wygibasy myślowe tylko po to, by stanęło na twoim...To ro
                                                    > dzaj erystyki? Wierz mi sprawa jest prostsza, niż ci się wydaje, ale choćby sam
                                                    > Kiszczak z Milewskim poparli moje zdanie, to nic cię nie przekona, ze czarne j
                                                    > est...białe, a białe jest czarne jak mawiał klasyk.
                                                    >
                                                    >

                                                    Jak wyjezdzali z firmy na grzyby to zaczylami chlać, jak dojezdzali na miejsce grzybobrania, to byli tak zamuileni, ze szukali grzybów na asfalcie!
                                          • simera16 Re: magdolot... 07.10.13, 09:58
                                            akcja_grzyby napisał:

                                            > ale cie ubodło z tą inteligencją, że drugi dzień trzyma :))))) swojej megaloman
                                            > ii nie musisz reklamować, bo każdy widzi, że pod tym względem rządzisz.
                                            >
                                            Forum jest ogólnodostępne, ale post jakby nie do ciebie. Co spowodowało, ze głos zabierasz, czyżby to co innym zarzucasz?
                                            >
                                            > jak byś rozumiał cokolwiek z tego co zostało napisane to byś widział że nic wyt
                                            > lumaczone na temat nie zostało. jest tylko bicie piany, że esbe się interesował
                                            > o szarym człekiem, że lustracja jest niepewna itd, byle zamydlić prosty fakt, ż
                                            > e ryj sam poszedł, podpisał, nikt się nim nie interesował, nie sprawdzał, nie w
                                            > ezwał. I nikt nie pokazał jak na czystej kartce podpisanej przez jakiegoś niepo
                                            > trzebnego pijaczka esbek miał obrywy.
                                            >
                                            Dokładnie i literalnie to przyswoiłeś. Sprawa ryja, to tylko baza na której opieraliśmy tan dysput(?). Pewnie trudno ci to zrozumieć, ale tak to w wielu przypadkach wyglądało.
                                            • akcja_grzyby Re: magdolot... 07.10.13, 10:18
                                              > Forum jest ogólnodostępne, ale post jakby nie do ciebie. Co spowodowało, ze gło
                                              > s zabierasz, czyżby to co innym zarzucasz?

                                              forum jest ogólnodostępne, więc zabrałem głos. uważasz, że zabranie głosu przez osobę o której się mówi to megalomania? przy takim stawianiu granic gdzie norna jest patologią to ty jesteś hipermegalomanem.

                                              > Dokładnie i literalnie to przyswoiłeś. Sprawa ryja, to tylko baza na której opi
                                              > eraliśmy tan dysput(?). Pewnie trudno ci to zrozumieć, ale tak to w wielu przyp
                                              > adkach wyglądało.

                                              dysput na jaki temat? zdaje się, że ja piszę o ryjy, ty piszesz do mnie, więc co mają do tego inne przypadki? przypadek jest taki, że próbuje się z niego zrobić ofiarę, choć nią nie jest.
                                              • simera16 Re: magdolot... 07.10.13, 10:34
                                                akcja_grzyby napisał:


                                                >
                                                > forum jest ogólnodostępne, więc zabrałem głos. uważasz, że zabranie głosu przez
                                                > osobę o której się mówi to megalomania? przy takim stawianiu granic gdzie norn
                                                > a jest patologią to ty jesteś hipermegalomanem.
                                                >
                                                Czy ja ci zabraniam zabierania głosu? Brachu, weź sobie to forum w ajencję, ale proszę o jedno; nie stosuj takiej przaśnej sofistyki, bo nie przystoi to członkowi MENSY, którym zapewne jesteś.
                                                >
                                                > dysput na jaki temat? zdaje się, że ja piszę o ryjy, ty piszesz do mnie, więc c
                                                > o mają do tego inne przypadki? przypadek jest taki, że próbuje się z niego zrob
                                                > ić ofiarę, choć nią nie jest.
                                                >
                                                No to pozwól, że pomogę twojej wybitnej percepcji...Rzecz w tym, iż na przykładzie zapodanym przez ryja pozwoliłem sobie na opis niecnych praktyk eSBecji bazując czy to na dostępnych opracowaniach w temacie, czy to na rozmowach z ludźmi mających wiedzę w przedmiocie, czy też wreszcie na własnych obserwacjach... Nie zgadzasz sie z tym co piszę? Wolno ci..., ale co prócz własnego przekonania i wiary w ludzi możesz zapodać na poparcie swojego stanowiska?
                                                • akcja_grzyby Re: magdolot... 07.10.13, 10:43
                                                  >e stosuj takiej przaśnej sofistyki

                                                  może i przaśna, ale nie da się ukryć, że całkowicie wynikająca z twojego pytania. więć źródło przaśności szukaj u siebie.


                                                  ie
                                                  > zgadzasz sie z tym co piszę? Wolno ci.

                                                  i to jest istota twojego pieprzenia w bambus. przypisujesz mi jakies tezy, ktore heroicznie obalasz i wmawiasz mi ze sie z nimi nie zgadzam. choć sam piszesz pozniej ze piszesz na inny temat ogolny, a nie o tym co ja pisze :)))
                                                  • simera16 Re: magdolot... 07.10.13, 11:10
                                                    akcja_grzyby napisał:


                                                    >
                                                    > może i przaśna, ale nie da się ukryć, że całkowicie wynikająca z twojego pytani
                                                    > a. więć źródło przaśności szukaj u siebie.
                                                    >
                                                    Znaczy pojęcie sofistyka jest ci obce...
                                                    >
                                                    > i to jest istota twojego pieprzenia w bambus. przypisujesz mi jakies tezy, ktor
                                                    > e heroicznie obalasz i wmawiasz mi ze sie z nimi nie zgadzam. choć sam piszesz
                                                    > pozniej ze piszesz na inny temat ogolny, a nie o tym co ja pisze :)))
                                                    >
                                                    A kto tu kogo "zaczepił" w tym temacie?
                                              • zapijaczony_ryj Re: magdolot... 18.10.13, 18:35
                                                akcja_grzyby napisał:
                                                >
                                                > dysput na jaki temat? zdaje się, że ja piszę o ryjy, ty piszesz do mnie, więc c
                                                > o mają do tego inne przypadki? przypadek jest taki, że próbuje się z niego zrob
                                                > ić ofiarę, choć nią nie jest.

                                                Pocałuj mnie w ,,, no wiesz gs\dzie
                                            • zapijaczony_ryj Re: magdolot... 18.10.13, 18:23
                                              simera16 napisał:

                                              > akcja_grzyby napisał:
                                              > Forum jest ogólnodostępne, ale post jakby nie do ciebie. Co spowodowało, ze gło
                                              > s zabierasz, czyżby to co innym zarzucasz?
                                              > >
                                              > > jak byś rozumiał cokolwiek z tego co zostało napisane to byś widział że n
                                              > ic wyt
                                              > > lumaczone na temat nie zostało. jest tylko bicie piany, że esbe się inter
                                              > esował
                                              > > o szarym człekiem, że lustracja jest niepewna itd, byle zamydlić prosty f
                                              > akt, ż
                                              > > e ryj sam poszedł, podpisał, nikt się nim nie interesował, nie sprawdzał,
                                              > nie w
                                              > > ezwał. I nikt nie pokazał jak na czystej kartce podpisanej przez jakiegoś
                                              > niepo
                                              > > trzebnego pijaczka esbek miał obrywy.
                                              > >
                                              > Dokładnie i literalnie to przyswoiłeś. Sprawa ryja, to tylko baza na której opi
                                              > eraliśmy tan dysput(?). Pewnie trudno ci to zrozumieć, ale tak to w wielu przyp
                                              > adkach wyglądało.
                                              >

                                              O Qrwa!
                                        • magdolot Re: magdolot... 07.10.13, 11:04
                                          simera16 napisał:

                                          > akcja_grzyby ma swoje tezy i żadene nawet najbardziej racjonalne tłumaczenie do
                                          > niego nie dociera...Wszyscy, którzy maja inne zdanie od niego oceniani są jako
                                          > posiadacze IQ poniżej 40...Megaloman in ci taki. :)

                                          Rozumiem, ale dobrze że kilka takich tłumaczeń się w tym wątku pojawiło. Może dadzą komuś do myślenia. Nie lubię wieszania ludzi na suchych gałęziach i [o dziwo] nie znaczy to WCALE, że pochwalam jazdę po pijaku.
                                          :)
                                          • akcja_grzyby Re: magdolot... 07.10.13, 13:18
                                            Nie lubię wieszania ludzi na suchych gałęziach i [o dzi
                                            > wo] nie znaczy to WCALE, że pochwalam jazdę po pijaku.

                                            o dziwo też żaden lincz się tutaj też nad biednym żyjącym w trudnych czasach nie odbył.
                                          • zapijaczony_ryj Re: magdolot... 10.11.13, 19:13
                                            magdolot napisała:

                                            > simera16 napisał:
                                            >
                                            > > akcja_grzyby ma swoje tezy i żadene nawet najbardziej racjonalne tłumacze
                                            > nie do
                                            > > niego nie dociera...Wszyscy, którzy maja inne zdanie od niego oceniani są
                                            > jako
                                            > > posiadacze IQ poniżej 40...Megaloman in ci taki. :)
                                            >
                                            > Rozumiem, ale dobrze że kilka takich tłumaczeń się w tym wątku pojawiło. Może d
                                            > adzą komuś do myślenia. Nie lubię wieszania ludzi na suchych gałęziach i [o dzi
                                            > wo] nie znaczy to WCALE, że pochwalam jazdę po pijaku.
                                            > :)

                                            Znaczy, zeIQ ponizej 40 to to:
                                      • zapijaczony_ryj Proste jak konstrukcja cepa,dla PiSich za trudne! 19.10.13, 14:44
                                        magdolot napisała:
                                        > PS. Gdyby Ryj kiedykolwiek podpisał cokolwiek jakimś służbom świadomie, to W ŻY
                                        > CIU by tego nie wychlapał z największego nawet rozpędu. Byś ewentualnie usłysza
                                        > ł historyjkę o "koledze". Tak więc wyznanie Ryja jest twardym dowodem jego abso
                                        > lutnej niewinności.
                                        > Zapijaczony Ryj ma niewyparzoną buzię, to święta prawda, ale kapuchą nie był. Q
                                        > ED
                                        >
                                        >
                                        >
                                        >
                                        >
                                        >
                            • zapijaczony_ryj Re: Jak zostałem "agentem" SB! 20.10.13, 09:19
                              wiosnaludzikow napisał:

                              > simera16 napisał:
                              > > Żaden z ciebie "logik" walisz słowem jak ceoem wokół nie mając podstawowe
                              > j wied
                              > > zy w temacie. Widzę, że nie tylko nie znasz reali tamtych czasów z autops
                              > ji, al
                              > > e i z opowiadania innych również.
                              > Zna realia i ironizuje i szydzi ale Ty się w tym nie zorientowałeś.

                              Szydzi, tylko kto z kogo?
                          • zapijaczony_ryj Re: Jak zostałem "agentem" SB! 20.10.13, 07:51
                            simera16 napisał:

                            > akcja_grzyby napisał:
                            >
                            > > No idzie ku temu, że jest pełne zrozumienie dla pijaka w prl-u, komuna go
                            > gbnęb
                            > > iła i kodeks karny dla rowerzysty po piwie w demokracji, choćby jechał po
                            > lną dr
                            > > ogą, bo jest degeneratem w demokratycznym społeczeństwie.
                            > >
                            > Żaden z ciebie "logik" walisz słowem jak ceoem wokół nie mając podstawowej wied
                            > zy w temacie. Widzę, że nie tylko nie znasz reali tamtych czasów z autopsji, al
                            > e i z opowiadania innych również.
                            >

                            Myśłę, ze Un się nawet na grzybach nie zna
                        • zapijaczony_ryj zmień nicvka akcja -grzyby na idiota 14.10.13, 20:41
                          akcja_grzyby napisał:

                          > Tak proszę pani, historia ryja pokazuje jak komuna paprała konto zabierając pra
                          > wo jazdy za pijaństwo. A przecież sama rozpijała i podsuwała samochody, co zmus
                          > zało obywatela do chodzenia po prośbie po komisarzach. Módlmy się za pijaków ła
                          > manych przez totalitaryzm.
                          >
                          > No idzie ku temu, że jest pełne zrozumienie dla pijaka w prl-u, komuna go gbnęb
                          > iła i kodeks karny dla rowerzysty po piwie w demokracji, choćby jechał polną dr
                          > ogą, bo jest degeneratem w demokratycznym społeczeństwie.
                      • zapijaczony_ryj I nawet mu rozporek zapinajom! 19.10.13, 18:21
                        magdolot napisała:

                        > No proszę, pan niepokalany!
                        >
                        > Elementarne podstawy logiki? Historia Ryja to znakomity przykład jak łatwo było
                        > mieć zapaprane konto. Jak ogólnie wiadomo, przez te 44 lata socjalizmu, ludzie
                        > zajmowali się wyłącznie przemykaniem pod ścianami i przygotowywaniem powstania
                        > . Niektórzy tak się oddali Ojczyźnie i na tym zafiksowali, że bezżenni, bezdzie
                        > tni... nieustająco przygotowują powstania wciąż.
                        >
                        > Walęsę od lat dezawuuje taka jedna kaczunia spod najciemniejszej gwiazdy. Ta sa
                        > ma, co niegdyś jako doradca Wałęsę przekonała do rozpętania wojny na górze, a j
                        > ak się opamiętał, dostała kopa w kuper. Albowiem w sytuacjach, gdy uda się jej
                        > dorzucić gównem do klimatyzatora, kaczunia zyskuje bo jest mikrego wzrostu i gó
                        > wnem dostają więksi, a kaczunia rośnie w siłę, limuzynę, goryle.
                        >
                        > PS Na szczęście te straszne czasy SB się już skończyły i teraz bezkarnie jeżdżą
                        > po pijaku księża, bo policja wciąż się ich boi, hi, hi. Ale idzie ku lepszemu.
                        >
                    • zapijaczony_ryj Ja miałem akurat szczęście 19.10.13, 08:34
                      akcja_grzyby napisał:

                      > A ja nie jestem ofiarą manipulacji SB i też rozumiem Wałęsę. A ponieważ liznęł
                      > a
                      > > m podstaw psychologii, to nawet podziwiam. A Ty się ciesz, że nie rozumie
                      > sz.
                      >
                      > no proszę pani psycholożka. może najpierw należałoby zgłębić podstawy logiki? e
                      > lementarne. jeśli ktoś pokazuje Ryja jako przykład tego, że ciężkie to były cza
                      > sy i przyczynek do zrozumienia Wałęsy, to raczej go dezawuuje. były całkiem lek
                      > kie skoro można było sobie wyrok, który dziś jest kodeksem karnym podpisem anul
                      > ować. Żeby móc jeździć syrenką. Jeśli Ryj jest przykładem tych sponiewieranych
                      > przez SB to całkiem klawe służby.

                      że pracowałem w Firmie bydowlanej, która remontowała ten ważny zakład, którym zarządzał komisarz i ze ktoś mnie to poradził,"idź ob ci to załatwi".
                      Inni takiego farta nie mieli, i choć z nikim nie współpracowali to na liście Wilsztejna tez teraz są
                  • zapijaczony_ryj Re: Jak zostałem "agentem" SB! 18.10.13, 17:58
                    magdolot napisała:

                    > 2) Wątek nie jest o tym, że Ryj jest zwyczajnym Kowalskim, tylko o tym, że Ryj
                    > > jest ofiarą mannipulacji SB! I dlatego rozumie Wałęsę.
                    >
                    > A ja nie jestem ofiarą manipulacji SB i też rozumiem Wałęsę. A ponieważ liznęła
                    > m podstaw psychologii, to nawet podziwiam. A Ty się ciesz, że nie rozumiesz.

                    Niektórym nawet ciężko zrozumieć załozenie słuchawki, ale to PiS-"patalogia"
                • zapijaczony_ryj Q w morde toz to wysyp głupoty i kłamstw! 18.10.13, 17:15
                  akcja_grzyby napisał:
                  >
                  > 1)O ile wiem Ryj codziennie wiesza kogoś na tym forum takjak jego tutaj się wie
                  > sza.

                  Błąd Ryj ośmioesza , a nie wiesza!
                  >
                  >
                  > 2) Wątek nie jest o tym, że Ryj jest zwyczajnym Kowalskim, tylko o tym, że Ryj
                  > jest ofiarą mannipulacji SB! I dlatego rozumie Wałęsę. Po prostu komuna represj
                  > onowała Ryja jako pijaka i łamała mu kręgosłup. Zmusiła do podpisu, żeby mógł n
                  > ormalnie żyć. Wykorzystała, zrobiła agenta ze zwyczajnego Kowalskiego, który sy
                  > renką chciał sobie jeździć.

                  Kłamstwo, nikt mnie nie represjonował i mnie nie łamał kręgosłupa! I nigdy nie zrobuiła ze mnie zadnego agenta, tylko sobie mnie jak agenta zarejestrowała!
                  TYlko debil moze twierdzić inaczej!
                  >
                  >
                  > Dziwi mnie ten brak wiary w wirtualną rzeczywistość socjalizmu realnego, w któ
                  > r
                  > > ej maszerowały karnie pochody pierwszomajowe machając Trybunie kwiatkiem,
                  > choć
                  > > wszyscy byli przeciw.

                  Za głupiś by ton zrozumieć!
                  >
                  > to zdecydujmy się na jakąś narrację : SB działała naprawdę czy może narracja z
                  > Barei , czyli wszystko na niby. Bo, że Ryj podpisywał na niby to już poinformow
                  > ał.
                  Znów kłamsstwo, PiS_dzielskie kłamstwo, bo ja p[odpisałem ta kartkę na poważnie i nigdy za ten podpis mnie nikt nie wykorzystał, bo do podpisu dołaczyłem kopertę z gotówką (łapówka), ale ile to było to dzis nie pamnietam.
                  I dlatego byłem pewien, ze składając podpis nic nie ryzykuję!
                  Żaden łapówkarz nie będzie ryzykował wpadki, nawet taki pułkownik SB!
                  Ale taki baran jak ty tego nie zrozumie , tak samo nam Naczelny idiota instrucji zakładania słuchawki, czy obsługi wskażnika
                  >

                  > Biedny Ryj nie podpisał in blanco. Myślał, że autograf daje :((((

                  Głupiś, podpisałem i nawet domyśłałem się jak to wykorzystają, w końcu nie byłem takim idiota jak ty i wiedziałem, ze pan pułkownik będzie musiał to (oddanie prawka0 jakoś uzasadnić!
                  I jak pokazała lista Wiksztajna nie myliłem się!!!
              • zapijaczony_ryj Jak by mogli to by mnie zapewne powiesili 18.10.13, 09:07
                magdolot napisała: Ale nic to, z braku laku możemy przecież powiesić Ryja, c
                > zemu nie? I zrobimy to pełni chrześcijańskiej miłości bliźniego i z przykładną
                > troską o Ryja zbawienie, jak na Przedmurze przystało. Na wskroś Chrześcijańskie
                > .
                >
                > Gratuluję, Ryjku, odwagi cywilnej.
                > Wieszają Cię za to, że miast być niezłomnym bohatyrem bez skazy i zmazy, ośmiel
                > iłeś się przyznać, że byłeś "zwyczajnym Kowalskim", a takich tu, kurna, nie
                > było!

                >
                > Się cieszę, że byłam ciut za młoda żeby mnie to dopadło tak naprawdę. Cieszę si
                > ę także, że jestem dosyć stara, żeby pojmować w lot, że lojalka z czasów stanu
                > wojennego i powszechna lustracja, to dokładnie to samo.
                >
                > P.S. Gdyby Sinera realia ze swojego postu o wartości socjalistycznego podpisu z
                > myślił, to nikt w kapitalizmie nie musiałby Polaka usilnie przekonywać, że głup
                > otą jest podpisywanie jakiegoś czeku in blanco. Krzyk "nie podpisujcie niczego
                > na SB!" - to dopiero stan wojenny, a Ryj wszak wcalenie był na SB.

                Tak jak miliony polaków nie popierajacych NI
            • zapijaczony_ryj Re: Jak zostałem "agentem" SB! 18.10.13, 08:53
              dorlor napisał(a):

              > Bo był kapusiem i przestępcą (a może nawet jest do dziś)

              Kapusi to paczkami pasiono, a przestępców to robiono wice ministrami sprawiedliwości
          • zapijaczony_ryj Miło mi i dziękuję 18.10.13, 08:45
            ruski99 napisała:

            > Akurat Twoje zdanie mnie nie interesuje pisdacki żłobie.
            > Chodzi tylko o to, że od teraz takie indywidua jak Ty, będą postrzegać Ryja ja
            > ko kapusia, nie zważając na fakty, które podał. Tak samo kiedyś pierwszy kapuś
            > i freelancer tego forum zarzucał mu alkoholizm. Pisz Zapijaczony dalej, bo to f
            > orum bez Ciebie, to jak Kościół bez pedofilii.
        • z.a.p.i.j.a.c.z.o.n.y-r.y.j Re: Jak zostałem "agentem" SB! 18.10.13, 08:42
          wiosnaludzikow napisał:

          > ruski99 napisała:
          >
          > > Uważam Ryju, że strzeliłeś sobie w płetwę zaczynając ten wątek. Tak się k
          > ończą
          > > legendy. Niestety.
          > Ty tego nie zrobisz. Tak ?

          Niby dlaczego, ze dałem upust zacietrzewionemu PiS_dogłowiu?
          A nich sobie pluja. Lepiej jak pluja tu na forum niz czynią zadymy na ulicach Warszawy
      • zapijaczony_ryj Fajnie to ująłeś 17.10.13, 20:17
        ruski99 napisała:

        > Uważam Ryju, że strzeliłeś sobie w płetwę zaczynając ten wątek. Tak się kończą
        > legendy. Niestety.

        A ja napisałem prawdę i sprokowałem PiS_dogłowe obszcymury do zmas\owanego ataku na moją skromną osobę!
        Wiedziałem, ze to bydło mnie zaatakuje i się nie myliłem !!
    • a74-7 Re: Jak zostałem "agentem" SB! 05.10.13, 15:24
      No ,prosze jaki "come out " ostatnio stal sie trendy :-)
      Prawie tak jak bycie Zydem .
      • magdolot Re: Jak zostałem "agentem" SB! 05.10.13, 16:28
        To jak najprędzej zostań! Może IQ Ci podskoczy...
    • zbysio45 Jak zostałem "agentem" SB! a juz nie jesteś ? 05.10.13, 15:30
      Mam na mysli SB ale mozesz byc agentem słuzb specjalnych bo jak przyznajesz jezdzisz samochodem po pijanemu.
      • dorlor Re: Jak zostałem "agentem" SB! a juz nie jesteś 05.10.13, 20:54
        to odwaga jeździć samochodem po pijaku....teraz ryj postara się o odszkodowanie od skarbu państwa.
        • zapijaczony_ryj Jestes aż tak głupi, czy tylko udajesz? 18.10.13, 18:05
          dorlor napisał(a):

          > to odwaga jeździć samochodem po pijaku....teraz ryj postara się o odszkodowanie
          > od skarbu państwa.
      • zapijaczony_ryj Re: Jak zostałem "agentem" SB! a juz nie jesteś 18.10.13, 08:57
        zbysio45 napisał:

        > Mam na mysli SB ale mozesz byc agentem słuzb specjalnych bo jak przyznajesz je
        > zdzisz samochodem po pijanemu.

        Naucz sie dzieciaku czytać ze zrozumieniem. Nie agentem, a "agentem" i nie jeździsz , a jechałem.
        Niby tak samo, ale co innego oznacza!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka