Gość: Raio IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 08.08.04, 19:32 TAka pazeronść że aż brak słów. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Wanatos Bunt w rzeźni, czyli strajk weterynarzy IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 08.08.04, 19:42 41zł na godzinę? A ja proponuję 14zł wówczas można będzie zatrudnić trzech w miejsce jednego - dwóch badałoby mięso a trzeci warunki w rzeźni. I niech zdają testy psychologiczne bo są większymi mordercami, uwzględniając ich wykształcenie niż ci psychole-pracownicy rzeźni. Lekarz weterynarii - psia krew! Jaki lekarz skoro przyzwala na takie bestialstwo?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Czarny ;-) Re: Bunt w rzeźni, czyli strajk weterynarzy IP: *.kabel.telenet.be 08.08.04, 19:52 Teraz bidulki beda musieli przez kilka godzin glupa palic, aby dobra dnioweczke wyskrobac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monika Tu powinien wkroczyć prokurator!! IP: *.biaman.pl / *.elpos.net 08.08.04, 23:17 Powinno się sprawę zbadać urzędowo. Skoro badali w kilku ubojniach naraz to znaczy, że na rynek szło niesprawdzone do końca mięso. Czymś takim mozna zabić ludzi!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nieludzki Re: Tu powinien wkroczyć prokurator!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.04, 09:25 Proszę nie ufać tym medialnym bezsensownym wypowiedziom.Zapewniam,że ciężko pracujemy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Buntownik Bunt w rzeźni - weterynarze strajkują IP: *.sowilo.pl / *.sowilo.pl 08.08.04, 20:04 1) oczyscic spolecznosc wet. z lekarzy powiatowych, ktorzy stworzyli uklady i dawali po 30 tys. zlotych (bo to nie jest czysta sprawa) niech to zbada prokuratura 2) nadzor weterynaryjny wykonuje przede wszystkim INSPEKCJA WETERYNARYJNA i prosze przyjrzec sie bzdurnym protokolom, a nie tylko szeregowym lekarzom wet. 3) przedstawia pan max. zarobki, ktore sa w kazdej branzy - osobiscie poprosze o te od dr Leonkiewicza. Rzeczywistosc jest inna. 4) jezeli jest tak dobrze to po co ten strajk? Chyba nie ma pan calej spolecznosci wet. za samobojcow Dobrze, ze jest pan bylym wojewodzkim, prosze jeszcze o bylych powiatowych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lekarz weterynarii Re: Bunt w rzeźni - weterynarze strajkują IP: *.devs.futuro.pl 08.08.04, 20:23 Ciekawe kto zastrajkuje.Bardzo dobrze bo doskonale znam środowisko-Kasa Kasa Kasa reszta to tylko drobny problem.Nadzór nad zwierzętami czysta fikcja.Praktycznie nigdzie z małymi wyjątkami nie kontroluje się zwierząt.Całe badanie polega na Wytrawianiu i badaniu wężłów chłonnych.A jak przywożą, zabijają gdzie i w jakich warunkach to moich kolegów w ogromnej większości nie interesuje.Rozgonić to jak najprędzej.Niech strajkują sami szybciutko się wykończą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anka Re: Bunt w rzeźni - weterynarze strajkują IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.04, 20:27 Święta racja. PS Mam pytanie-całkiem serio. Co to jest wytrawianie węzłów chłonnych? Ciekawe kto zastrajkuje.Bardzo dobrze bo doskonale znam środowisko-Kasa Kasa > Kasa reszta to tylko drobny problem.Nadzór nad zwierzętami czysta > fikcja.Praktycznie nigdzie z małymi wyjątkami nie kontroluje się zwierząt.Całe > badanie polega na Wytrawianiu i badaniu wężłów chłonnych.A jak przywożą, > zabijają gdzie i w jakich warunkach to moich kolegów w ogromnej większości nie > interesuje.Rozgonić to jak najprędzej.Niech strajkują sami szybciutko się > wykończą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mysz Re: Bunt w rzeźni - weterynarze strajkują IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.04, 11:16 -wytrawianie węzłów chłonnych -to nie jest nic wytrawia się wieprzowinę-pepsyną do badania na włośnie -specjalne wycinki mięśni a węzły chłonne się przecina podczas badania poubojowego ,żeby poszukac zmian chorobowych Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mordehaj [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.04, 21:26 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pol Re: Bunt w rzeźni - weterynarze strajkują IP: *.ssc.uwo.ca 09.08.04, 16:34 Dzieki Bogu, ze juz mam to za soba, ale widze,ze nic sie nie zmienilo.Jezeli juz to tylko na gorsze.Drodzy Koledzy nie jestescie tylko po to, aby kolekcjonowac premie,ktore sobie sami kalkulujecie.Dyplom do czegos zobowiazuje. Pamietajcie o tym. Z kolezenskim pozdrowieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: paco de lucia a kiedy bunt zwierzat zarzynanych w rzezni??? IP: *.dip.t-dialin.net 08.08.04, 20:06 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: problemator od sztuki choruje czy od godziny??? IP: *.ds1-bav.adsl.cybercity.dk 08.08.04, 20:28 weteryniarz powinien badać od sztuki, a nie od godziny, godzina nie zawiera w sobie BSE, a sztuka może... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bolo ubodło złodzieja?? IP: *.crowley.pl 08.08.04, 22:06 i co , dasz radę cieciu zbadać 100 krów na bse przez godzinę? pewnie że dasz radę!! jak ci zapłaca to nawet zbadasz 200 sztuk! za każda inkasując grosiwo. złodzieju pierdol...y. podpiszesz protokól nawet nie badajac a ludzie i tak zjedzą! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mysz Re: od sztuki choruje czy od godziny??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.04, 11:08 lekarz weterynarii a nie "weteryniarz" BSE się bada w laboratorium a nie w rzeźni a ,że trzeba zrobic porządek to racja warto spojrzeć na zestawienie wynagrodzen powiatowych lekarzy weterynarii z poziomem ich życia bardzo ciekawe..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mysz Re: od sztuki choruje czy od godziny??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.04, 11:14 poza tym jest większość lekarzy weterynarii -uczciwych i sumiennych GIW i Ministerstwo Rolnictwa wprowadziło nieopisany bałagan prawny,trwający już 2 lata Jeżeli UE i USA źle oceniały nasze badania -to dlaczego nie podjęto żadnych kroków. Powiatowi Lekarze Weterynarii są zupełnie nieodwoływalni i rozdzielają badania mięsa jak chcą. Cały system Inspekcji Weterynaryjnej się rozleciał . Wojewódzcy i Powiatowi stworzyli mafię obwarowaną służbą cywilną - mają "złote" pieczątki i drogo je sprzedają. Uważajcie co jecie bo można się rozchorować. Odpowiedz Link Zgłoś
galazka.b Re: Bunt w rzeźni, czyli strajk weterynarzy 08.08.04, 20:39 przemiany w wetwrynrii powinno zrobić się od góry ,czyli zmieni dr. Kołodzieja i jego świty ,bo całe to zamieszani przez brak nadzoru ze strony GIW-u.Dopiero po tym uregulować sprawy płacowe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Młody lekarz A ja jak idota studiowałem 8 lat na PAM IP: *.bielsko.msk.pl 08.08.04, 20:41 teraz pracuję w szpitalu siódmy rok, zrobiłem specjalizację i bez dyżurów dostaje netto 720 złotych. Łapówek nie dostaję, bo pracuję na takim oddziale, gdzie oprócz ordynatora, to raczej nikt nigdy niczego nie dostał. I co ja mam mówić? Chory kraj! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kuzynka lekarza Re: A ja jak idota studiowałem 8 lat na PAM IP: *.crowley.pl 08.08.04, 21:35 no jak się studiowało 8 lat na kierunku na którym studia trwają 6 lat,to nie dziwota,że taką pensję się dostaje,tylko,że trzeba podać jeszcze ile godzin się pracuje,na ilu dodatkowych etatach i ile wizytek domowych dodatkowo-w sumie daje to tyle kasy,że w przeciwieństwie do pielęgniarek,lekarz może sobie willę wybudować Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piter Re: A ja jak idota studiowałem 8 lat na PAM IP: *.rene.com.pl / *.rene.com.pl 08.08.04, 22:25 to ty pajac jesteś , lekarz pierdoła Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nieludzki Re: A ja jak idota studiowałem 8 lat na PAM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.04, 09:23 Panie kolego proszę sie przyjrzeć przyczynie a potem stawiać takie diagnozy.Jeśli robi pan tak ze swoimi pacjentami to już im współczuję Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: raf Re: A ja jak idota studiowałem 8 lat na PAM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.04, 09:24 ale z treści twojego listu wynika że jak byś miał możliwości to łapówki bardzo chętnie byś przyjmował??????? sam jesteś elementem tego chorego kraju Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lek wet Re: Bunt w rzeźni, czyli strajk weterynarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.04, 20:54 popieram propozycje dr. Kołodzija ale żeby każdy z lekarzy stojący na taśmie czy na mag. żywca dostawał po 41zł/godz. a nie tą stawką dzielć się w 4-7 osób Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nieludzki Re: Bunt w rzeźni, czyli strajk weterynarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.04, 09:28 jeśli kolega popiera pracę bez prawa do płatnego urlopu to gratuluję.Więcej zimnego osądu i dystansu może by tak? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wkurzony Re: Bunt w rzeźni, czyli strajk weterynarzy IP: *.interpc.pl / *.interpc.pl 08.08.04, 20:56 To teraz te biedaki beda zarabiac tylko 5,5 tys złotych/m-c. Faktycznie glodowe zarobki. Nie to co zarobki lekarzy 1000zł/m-c, gornikow 2500zł/m-c nauczycieli 1200zł/m-c, strazakow 900zł/m-c itd. Jak im sie nie podoba moga sie przekfalikowac np. na wózki widłowe i szukac roboty do usranej smierci Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bolo Re: Bunt w rzeźni, czyli strajk weterynarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.04, 21:10 wyjaśniam wszystkim że te 4-5tyś to zarobki brutto netto 2-3tyś za 12 godz. pracy w ciężkich warunkach i w otoczeniu b.aroganckia i'mondrych' właścicieli Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piter Re: Bunt w rzeźni, czyli strajk weterynarzy IP: *.rene.com.pl / *.rene.com.pl 08.08.04, 22:27 a korytko się przewróciło Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bolo -prawdziwy ! przygłupie.. IP: *.crowley.pl 09.08.04, 20:01 tak się poświęcają skur...e! Zwierzęta nie pozbawione świadomości (przestepstwo!!) są żywcem obdzierane ze skóry lub gotowane ! Adminie wybacz, ale to jest skurwysyństwo! I to popełniane przez LEKARZY WETERYNARII sprawujących nadzór w ubojniach ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Młoda Wetka Re: Bunt w rzeźni, czyli strajk weterynarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.04, 22:22 jak czytam bzdury które wypisują ludzie po studiach-lekarze ludzcy to aż mnie krew zalewa,co wy ludzie wiecie o zarobkach zwykłych lekarzy weterynarii na zwykłych etatach ( ha etat to marzenie ściętej głowy)w najzwyklej pieprzniętej warszawce.To jedna sprawa.Ci młodzi wykorzystywani ludzie pracują po 10 -14 godzin plus dyżury nocne za 700-1000 zł,aha i samemu trzeba wszystko opłacać- nie tak łatwo dostać etat.Sprawa badania w rzeźniach- zgadzam się ,lekarze idą na łatwy zarobek,nie od dziś wiadomo ze praca w rzeźni to szybki i miły pieniądz,tylko ze to tej rzezni trzeba sie dostac- oczywisciee trzeba miec układy.Z samej pracy w lecznictwie w dzisiejszych czasach sie nie wyzyje.Ale trzeba tym lekarzom patrzec na rece i ich kontrolowac.Niech tam bedzie ich dwóch a nie jeden. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: młody wet Re: Bunt w rzeźni, czyli strajk weterynarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.04, 09:30 racja racja racja - od tych 5 tyś. trzeba odliczyć wszystkie składki dojazdy itd. A te 30 tyś to tak naprawde chore wyjątki. Ja pracuje w Inspekcji Weterynaryjnej i zarabiam 1000 na ręke, zajmując się nadzorem nad tymi lekarzami którzy badają zwierzęta i mięso w rzeźni, gdzie tu logika???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lekarz weterynarii Re: Bunt w rzeźni, czyli strajk weterynarzy IP: *.devs.futuro.pl 09.08.04, 14:24 I se możesz kontrolować do usranej śmierci.I tak powiatowy nie pozwoli ci nawet pierdnąć bez swojej wiedzy.O co ciekawszych kąskach to nawet nie wiesz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bolo Kolego z Inspekcji Weterynaryjnej .............. IP: *.crowley.pl 09.08.04, 20:07 zarabiasz tak mało bo dotychczas nie wywalczyliście sobie jako inspekcja, porządnej pozycji. Wszyscy robią was w balona , rząd daje za mało pieniędzy a do tego wrzuca wam odpowiedzialność za np. dobrostan zwierząt! Walczcie do ku...y nedzy ! A na dodatek sami odrzucacie pomoc organizacji zajmujących sie ochroną zwierząt. Jeśli nie ma kto u was sprawować kontroli to jest wyjśćie! Jeden lekarz z inspekcji weteynaryjnej i jeden upoważniony inspektor organizacji ochrony zwierząt. Proste. A jak już okrzepniecie to róbcie kontrole sami. Musicie być POLICJĄ ZWIERZĘCĄ !! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: juka Re: Bunt w rzeźni, czyli strajk weterynarzy IP: 193.151.96.* 09.08.04, 09:53 Zastanów sie ,co piszesz??Ciekawe czy kiedys byłas w ogóle w dużej rzezni??? Pewnie nawet nie miałas praktyk rzeznianych,bo ktoś ci podpisał!!!!Lekka praca ha ha.Zdarzalo sie,że siedzialem w pracy od 8.00 rano do 2.00 w nocy...Bo byly 2 zmiany rzeznikow a powiatowy nie umial znależc chętnych do takiej harówy!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leprosy Re: Bunt w rzeźni, czyli strajk weterynarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.04, 21:17 Tak się składa ,że pracuję w zakładach mięsnych w lubuskiem jako kierowca i wiem ,że te wszystkie badania i nadzór jest tylko na papierze.Lekarz przyjedzie na kilka chwil i jedzie dalej.Nie interesuje go jak się przechowuje i przewozi mięso oraz traktuje zwierzęta. Powinni pracować za 10 złotych /godzinę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bacz Za łamanie prawa powinny być surowe kary IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.04, 21:24 To czy weterynarz się umówi na dniówkę czy na akord nie powinno ministra obchodzić. Powinno go tylko obchodzić czy wszystkie czynności wymagane przez prawo są wykonywane. Jeśli nie wykonywanie tych czynności to jakaś plaga należy zagęścić ilość kontroli i podwyżyć kary. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JA Re: Za łamanie prawa powinny być surowe kary IP: *.NAT.WRO.Korbank.PL 08.08.04, 21:45 Tak weterynarzem nie jest znam kilku(3 lata mieszkalem z nimi w akademiku) ten pan co 8 lat studiowal medycyne niech nie wyobraza sobie ze weterynaria to nie jest ciezka jest i to bardzo... a pozatym trzeba bylo isc na weterynarie a nie na medycyne... A i pozdrawiam Bielsko :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taxus Re: Bunt w rzeźni, czyli strajk weterynarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.04, 21:45 nadzór nad ubojnią zwierząt pełni powiatowy lekarz weterynarii, a szeregowy lekarz wet. z jego wyznaczenia w niej pracuje. powiat liczy ubojni za zbadane sztuki ( i tutaj nie ma nic zdrożnego ani niezgodnego z prawem unijnym) a szeregowemu lekarzowi wet.( w myśl tego prawa) ten sam powiat proponuje stawkę godzinową, resztę wypracowanych pieniędzy zatrzymując dla siebie na rozbudowę administracji. ten scenariusz juz przerabialiśmy, kiedy cały dół pracował na utrzymanie powiatu, województwa i warszawki (departamentu w ministerstwie). oczywiście lekarze weterynarii strajkują też po to aby godziwie zarabiać, ale przede wszystkim o to, aby nie musieli (zarabiając jak lekarze medycyny) dorabiać w wiadomy sposób. czy lekarz weterynarii opłacany w śmiesznie niski sposób zapewni prawidłowy nadzór nad ubojem zwierząt i ich badanie poubojowe eliminujące z obrotu sztuki chore, narządy objęte zmianami pasożytniczymi itd.? Śmiem twierdzić,że właśnie wtedy będą tacy, którzy będą kupieni za przysłowiową "torbę parówek" wyprodukowaną z tego co obecnie stojąc na taśmie i badając mięso konfiskujemy.zakładamy,że strajk może nie odnieść zamierzonego przez nas skutku. wtedy będziemy jedli tak zdrowo, jak obecnie skutecznie ( za darmo) się leczymy.pozdrawiam. strajkujący lekarz weterynarii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bolo No proszę !! IP: *.crowley.pl 08.08.04, 22:14 biedniutki weterynarz raz nie zapewni ptrzestrzegania przepisów o ochronie zwierząt bo jest słabo opłacany a raz bo ma od sztuki. tak czy tak weterynarz ma w dupie dobrostan zwierząt, tak? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piter Re: Bunt w rzeźni, czyli strajk weterynarzy IP: *.rene.com.pl / *.rene.com.pl 08.08.04, 22:23 ładnie to doktorku wyjasniasz , ale nadzór w wiekszości ogranicza sie do tego ,iż doktor podpisuje kwity pieczatki na tuszy ma postawione przez zaprzyjaźnionego rzeźnika a sam przeleci sie po węzłach i po godzince jaest pare stów do przodu bo robota w teranie goni , a gdzie badanie przedubojowe sprawdzenie jak były zwierzeta transpostowane , a międzyszasie to chłopcy w rzeżni do kiełbachy kręca do kiełbachy dopiero co padniętą świnie . w sumie to i tak chodzi o kasę tę samą tylko trzeba na jej zarobienie poświęcic trochę więcej czasu . A grypnisy i reszta zielonych niech ratuje zwierzęta w sklepach zoologicznych a nie w rzeźniach Odpowiedz Link Zgłoś
albert.flasz Re: Aleś walnął! 09.08.04, 09:20 Ja też jestem lekarzem wet., choć zabrakło mi "znajomości", by załatwić sobie nadzór nad jakąś ubojnią lub inne "prace zlecone" (szczepienia itd.). Poza tym, nie wytrzymałem konkurencji cenowej z dobrze "ustawionymi" starszymi kolegami (często traktującymi leczenie jako dodatek do innej działalności) w związku z czym, parę lat temu musiałem zamknąć lecznicę, po czym robić wszystko oprócz tego, co powinienem. Z czasów studenckich pamiętam, jak to do WIS - u nikt się specjalnie nie pchał - bo to i praca nudna i w terenie dużo lepiej się zarabiało... Czasy jednak się zmieniły. Moim zdaniem, jakość tych czynności nie zależy wyłącznie od wysokości zarobków. Polska weterynaria jest chora tak samo, jak każda inna grupa zawodowa w tym kraju. Prywatyzacja przyniosła sporo korzyści, dopóki jednak działalność słabej i niedofinansowanej Inspekcji Weterynaryjnej będzie taka, jaka jest - żadne dłubanie w sposobach rozliczania nic nie zmieni. Przykro mi, ale nie popieram Was tak samo, jak nie poparłbym policjantów, sędziów, lekarzy, strażaków itd. chcących, by im płacono "od łebka" - nie tędy droga! Taka działalność zalicza się do prwencyjnej: pewien starożytny władca płacił swym lekarzom (zapewne całkiem nieźle - ale to już całkiem inny problem) tylko wtedy, gdy wszyscy byli zdrowi, warto o tym pamiętać... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nieludzki Re: Aleś walnął! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.04, 09:37 Jako kolega z zawodu ,myślę,że taka frustracja nie pozwala panu na zobaczenie problemu jakim on jest w istocie.To są propozycje rodem z parti chłopskiej ,która zawsze wywołuje u mnie rozbawienie. Odpowiedz Link Zgłoś
albert.flasz Re: Aleś walnął! 09.08.04, 10:00 To nie frustracja, po prostu - przez parę lat sporo kręciłem się po terenie (również po zakładach mięsnych i mniejszych ubojniach) w różnym charakterze i wielokrotnie miałem okazję przekonać się, że "każdy kij ma dwa końce". Uważam, że urzędowe czynności wykonywane przez lekarzy wet (nieważne, czysto "państwowych", czy też wolnopraktykujących - na zlecenie) mogą przynieść dobre efekty tylko wtedy, gdy są NIEZALEŻNE - a to, niestety wymaga zunifikowania oraz opłacania wyłącznie z budżetu państwa... A od polityki zawsze trzymałem się z daleka i mam zamiar kontynuować tę postawę w przyszłości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nieludzki Re: Aleś walnął! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.04, 10:27 Spróbuj popatrzeć na problem nieco inaczej.Propozycja Głównego i Olejniczaka jest zmontowana bezsensownie.Masz pracować w godzinach pracy rzeźni bez prawa do urlopu,bez czasu na dokształcanie.To nie jest kwestia samych pieniędzy.Nieważne czy to będzie stawka 41 zł-19%podatku-!8 opłat zusowskich-8% podatku na Inspekcię wet.- % opłat ubezp.zdrowotnego.O tym nikt nie mówi.A anomalią jest zarabianie tak MAŁO przez innych a nie tak Dużo przez lekarzy.Ja zarabiam jakieś olbrzymie pieniądze i rzeźnia nie jest źródłem mojego utrzymania.Ale te duże zarobki to żart dla moich kolegów w Unii.A powoływanie się na takie regulacje stawek godzinowych w unii to zart.dostarczyłem listy płac z rzeźni w Niemczech.Tam płacą różnie i od sztuki i na godzinę i nie majstrują nieustannie w prawodawstwie.Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
albert.flasz Re: Aleś walnął! 09.08.04, 10:57 Tu, akurat się zgodzę. Niestety, żyję w Polsce - o czym wielokrotnie miałem okazję przekonać się, tak na własnej skórze, jak i obserwując wielu moich kolegów, którzy - od razu powiem, reprezentują wszystkie możliwe sytuacje. Tyle, że wciąż nie uważam że takie wystąpienia najsilniejszych aby "wydrzeć ile się da" sprawy nie załatwią - co najwyżej pogłębią antagonizmy i niechęci. Odpowiedz Link Zgłoś
albert.flasz Re: ... i jeszcze jedno! 09.08.04, 12:16 Rozporządzenie przewiduje stawki godzinowe wyłącznie dla weterynarzy świadczacych usługi w dużych zakładach. Ci, którzy obsługują małe ubojnie będą dalej opłacani od sztuki. Czy to nie daje do myślenia? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nieludzki Re: ... i jeszcze jedno! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.04, 13:32 To sa obiekty o zdolności ubojowej do 100 szt.tygodniowo.Właściciele takiej rzeźni nie byli by w stanie udxwignąć takiego obciążenia.Tym bardziej,że niski sposób zautomatyzowania wydłuża czas badania.Każde z proponowanych sposobów jest wadliwe.Nikt nie mówi rozsądnie.Chyba,że zwierzęta......... Odpowiedz Link Zgłoś
albert.flasz Re: ... i jeszcze jedno! 09.08.04, 14:19 No, i wszystko się zgadza: w Polsce funkcjonuje kilkadziesiąt dużych (ubój po 1000 szt. świń oraz 100 - 200 szt. bydła na zmianie i więcej) i średnich zakładów, obsługiwanych przez spółki (czyli zatrudnianych przez siebie samych, ergo - nie podlegających kodeksowi pracy) lekarzy, wyznaczonych przez PLW - tam odchodzi robota i "kasa", że mózg staje dęba. Zatrudniają oni po paru oglądzczy i kogoś do trychinoskopii (zwykle za grosze) oraz od czasu do czasu jakiegoś stażystę (zwykle za darmo, niech się cieszy że w ogóle ma gdzie złapać trochę praktyki - nikt nie chce wychować na własnym łonie konkurencji). Poza tym, działa parę tysięcy drobnych ubojni (często bijących usługowo), obsługiwanych przez lekarzy - "terenowców". Zwykle jest ich 2 - 3 na ubojnię i pracują doraźnie, czyli wtedy, gdy jest ubój. Tam wszystko zostało po staremu (nawet trochę im podnieśli opłaty). Właścicielom nie sprawia to wszystko różnicy, bo koszty i tak przenoszą na odbiorców. Czyli : "nihil novi sub sole". Chodzi o kasę, której mniej będą miały "rekiny" i to mi się nie podoba - dyskusja powinna dotyczyć sposobów przydzielenia zleceń przez Powiatowych Lekarzy Weterynarii, roli Inspekcji Weterynaryjnej, źródeł finansowania kontroli sanitarno - weterynaryjnej itd. Niestety, jak zwykle zaczęto od końca i na tym prawdopodobnie wkrótce się skończy. Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: ... i jeszcze jedno! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.04, 14:54 I tak dostaną po uszach w porównaniu do stawki godzinowej. W małej rzeźni w ciągu godziny ubija się 2-3 szt. bydła - czli brutto 13 - 19,50, świń 5-6 szt. - czyli brutto 25 - 30,00. Czego im zazdrościsz?. Ci "drobni" lekarze weterynarii mają czas na badanie przed - poubojowe, kontrole transportu, itd. itp.I to robią - Odpowiedz Link Zgłoś
albert.flasz Re: ... i jeszcze jedno! 09.08.04, 15:40 Nie chcę generalizować, bo weterynarze są różni ale jak znam życie - małe ubojnie zwykle stanowią jedynie dodatkowe źródło dochodów dla "terenowców" (w dużych zakładach lekarzom na inne rzeczy nie starcza czasu i chęci). Wystawianie świadectw pochodzenia zwierząt, badanie przedubojowe itd. zwykle są fikcją lub prawie fikcją (trochę przy tym pracowałem...), badanie na włośnie wciąż jeszcze przeważnie robi się starą metodą kompresorową (sieci laboratoriów wytrawiania, która już dawno miała powstać wciąż nie ma...), kontrola sanitarna pomieszczeń zwykle robiona jest pobieżnie i uzależniona od możliwości właściciela zakładu (lekarz mógłby wstrzymać w razie czego ubój ale w takim razie sam straci źródło dochodu a "kasę" na ZUS trzeba przynieść "w zębach"). Tak, czy inaczej - problem polskiej weterynarii daleko przekracza obecną zadymę. Niech sobie postrajkują, i tak NIC Z TEGO NIE BĘDZIE! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prawda Re: Bunt w rzeźni, czyli strajk weterynarzy IP: *.crowley.pl 08.08.04, 21:48 a prawda jest taka,że mimo iż lekarze weterynarii są zatrudniani przez inspekcję weterynaryjną tak naprawdę pracują dla dyrekcji zakładów mięsnych (podobnie jak dla schronisk a więc dysponują taką kasą jaką da im gmina,która utrzymuje schroniska,a w zasadzie to co z tego rozdysponuje kierownik schroniska,MUSI usypiać tyle zwierząt,ile sobie zażyczy schronisko)-niechby tylko spróbowali robić problemy zakładowi mięsnemu-zaraz znaleźliby sposób aby go wywalić z pracy i na jego miejsce znaleźli bardziej chętnego do współpracy lekarza(a najchętniej to zatrudniliby tzw.oglądaczy mięsa,czyli osoby po krótkim szkoleniu-kilkutygodniowym,których zatrudniałby sam zakład mięsny,i płacił jako osobom mniej wykwalifikowanym znacznie mniej) a jeszcze dokładniej,w rozporządzeniu jest mnóstwo błędów merytorycznych,bo dotyczy ono nie tylko badania mięsa i zwierząt rzeźnych ale w ogóle wszystkich tzw.czynności z wyznaczenia,czyli wykonywanych na zlecenie inspekcji weterynaryjnej przez lekarzy nie będacych pracownikami inspekcji a tzw.wolnopraktykującymi lekarzami,nie jest podane kto ma płacić podatek vat-czy inspekcja,czy lekarz jeśli ktoś zna się na aspektach prawnych to proszę sobie poczytać i sprawdzić z zapisami w odpowiednich aktach prawnych www.wilw.waw.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PL [...] IP: *.range217-42.btcentralplus.com 08.08.04, 21:53 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: T U MIĘDZY MŁOTEM A KOWADŁEM IP: *.crowley.pl 08.08.04, 22:16 życzę miłego umierania jak wszyscy,których teraz nadzorują lekarze weterynarii w miarę danych im możliwości,przestaną być nadzorowani wiadomo jak się kończy ograniczanie odgórnie możliwości działania w takich ważnych dziedzinach-widać co się dzieje w szpitalach-ogromne zadłużenia,gdzie określa sie limity badań na dany rok,lekarze medycyny nie mają na to żadnego wpływu-jak rozchoruje się więcej osób niż przewidziała góra to na badania (USG,tomografia itd.)muszą poczekać do nastepnego roku,albo szpital zrobi im na własny koszt badania(nie dostanie zwrotu z wpłat pochodzących z składek zdrowotnych obowiązkowego ubezpieczenia które płaci pacjent)albo pacjent w trosce o swoje zdrowie pójdzie odpłatnie zrobić badanie,chociaż opłaca składkę ubezpieczenia zdrowotnego i takie badanie mu się po prostu należy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bolo Weterynarze a znęcenie się nad zwierzętami !!!!!!! IP: *.crowley.pl 08.08.04, 22:02 Brawo! Ktoś wreszcie poszedł po rozum do głowy i likwiduje chore układy! Mie dziwię sie zwykłym rzeźnikom bo to z reguły ludzie o IQ na poziomie 70 i całkowicie pozbawieni tzw. uczuć wyższych. Dziwię się weterynarzom. Niech zarabiają i kombinuja jak sie im podopba ale, do kurwy nedzy, nie kosztem cierpienia zwierząt. Rzeźnie będą zawsze tak jak zawsze będzie złodziejstwo,zabijanie,wojny itd. Ale zwierzęta nie mogą cierpieć! Śmierć powinna być zadana jak najszybciej. I skutecznie! Ktoś wreszcie powinien zacząć ściśle przestrzegać przepisów w zakresie ochrony zwierząt!! Podsumowując - jestem za tym aby Inspekcja Weterynaryjna była tym czym jest Policja. Policjajest sowicie dotowana i korzysta z wielu przywilejów. Inspekcja Weterynaryjna jest zależna od wielu "ciał" i jest żenująco słabo dotowana! Inną sprawą jest pobłażliwe traktowanie przestepstw i wykroczeń przeciwko dobrostanowi zwierząt. Sprawy są umarzane a sprawcy uwalniani z zarzutów. Przypominam że 90% Polaków deklaruje się jako wierzący. I praktykujący. Ciekawe co?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bolo Skala choroby WETERYNARZY . IP: *.crowley.pl 08.08.04, 22:20 Jaka jest skala ukladzików i cierpienia zwierząt najlepiej powie ankieta Warszawskiej Izby Leekarsko-Wet. adres: www.wilw.waw.pl/modules.php?name=Surveys&op=results&pollID=5&mode=&order=&thold= widać wyraźnie jak wterynarze tkwia w ukłądach i jak traktuja zwierzęta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bolo Skala chciwości weterynarzy !!!!!!!!!!!!!! IP: *.crowley.pl 08.08.04, 22:29 na stronie warszawskiej izby lekarsko weterynaryjnej znalazłem wiele ciekawych ankiet. jest też wykaz najpopularniejszych wiadomości czytanych na tej stronie. Co jest najpopularniejsze?? Ano "zorcowe nieurzędowe ceny minimalne " . Oto co najbardziej interesuje weterynarzy. Zaglądam do działu "download" aby zobaczyć co ciekawego można sciągnąć. Mamy dział "prawo". wchodzę. co wyskakuje jako pierwsze? dwa projekty rozporządzeń o opłatach i wynagrodzeniach. Dobrostan zwierząt? Co ty kur...a pierdolisz !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prawda Re: Skala chciwości weterynarzy !!!!!!!!!!!!!! IP: *.crowley.pl 08.08.04, 23:56 a naucz się Ty bolku czytać ze zrozumieniem-bo to są wzorcowe ceny dotyczące innej części pracy lekarzy weterynarii-w zakładach leczniczych dla zwierząt- ponieważ nie ma cennika urzędowego na cały kraj-bo to byłby bezsens-gdyż są bogatsze i biedniejsze regiony,to izby lekarkie(nie mylić z inspektoratami weterynarii dla niewtajemniczonych)wprowadzają cennik,aby nie było nieuczciwej konkurencji poprzez zaniżanie cen,lekarz weterynarii należący do danej izby lekarsko-weterynaryjnej musi przestrzegać tego cennika a więc go znać-stąd czytają go wszyscy lekarze danej izby obowiązkowo-pozostałe akty prawne są dostępne z innych źródeł więc nie wszyscy je czytają,nie jest to też żadna dziwna sprawa,tylko w Polsce,takie cenniki usług są we wszystkich krajach nie tylko w lecznictwie weterynaryjnym,ale też w lecznictwie ludzi-ta strona jest stroną izby a nie pojedynczych lekarzy weterynarii-więc znajdują się tam sprawy organizacyjne-strony gdzie lekarze zajmują się sprawami zwierząt są znacznie liczniejsze-wiele stron domowych lecznic albo np. www.vetserwis.pl,w sprawach dotyczących hodowli zwierząt rzeźnych lekarze weterynarii nie mają możliwości dziłania,wiadomo jak skończyła się sprawa ujawnienia nieprawidłowości przy uboju świń-przedstawiciele rolników-w tym posłowie,wyśmiali,że to spreparowany film,a w jaki sposób uwierzyliby lekarzowi weterynarii?przy takich zasadach na jakich pracują przy badaniu zwierząt rzeźnych i mięsa-nie jako indywidualna jednostka,jak sanepidy,ale jako pracujący z wyznaczenia przez inspektoraty weterynarii,a te podlegają nie osobnej jednostce ale komu?Głównemu Inspektoratowi Weterynarii,na jego czele stoi Główny Lekarz weterynarii,a on podlega komu??a tak,Ministrowi rolnictwa a nie np.zdrowia lub osobnemu Ministrowi do spraw weterynarii,a że głównie chodzi o wydajność produkcji,to lekarze weterynarii zatrudniani przez inspekcję stoją po obu stronach jednej barykady-wzrostu wydajności produkcji rolniczej,co jest sprzeczne-z możliwością zapewnienia zwierzętom dobrostanu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bolo "prawda" czasu prawda ekranu IP: *.crowley.pl 09.08.04, 05:49 masz rację że podleganie Inspekcji Weterynaryjnej Ministrowi Rolnictwa jest głupotą. Jednak nawet gdyby weterynarze podlegali samemu Fidelowi Castro to byłoby tak samo. Bo w całej sprawie chodzi o kontrolę ....ale nad lekarzami weterynarii. W Polsce mamy wiele tego typu "świętych krów" - lekarze, adwokaci, prawnicy, politycy. Przypadków gdzie któryś odpowiadał za przestępstwa, błędy, niechlujstwo można policzyć na palcach jednej ręki. Trudno odwoływać się do ich sumień i przypominać o etyce zawodu bo jeśli dopuszczają się takich rzeczy to znaczy że są to puste słowa. Każdy weterynarz pracujący w rzeźni na zadupiu musi mieć szacunek do cierpienia zwierzat! To on musi wymagać zachowania przepisów prawa przez pracowników i kierownictwo rzeźni! (jakoś się nie zbuntujecie w takich przypadkach !) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: UWAZNY Re: Bunt w rzeźni, czyli strajk weterynarzy IP: *.org 08.08.04, 23:23 Po zmianie przepisów zarobiłby 41 zł za godzinę i nie chcą ? Przecież to najlepszy dowód, jakie przekręty do tej pory czyniono ! Chyba by rząd na głowę upadł, gdyby im odpuścił. Dość łajdactw ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monika Porównanie zarobków IP: *.biaman.pl / *.elpos.net 08.08.04, 23:24 To popierdolony kraj!! Lekarz wet. pracujący przy sprawdzaniu mięsa zarabia średnio 3000-5000 zł, lekarz-chirurg pracujący w szpitalu klinicznym z trudem wyciąga 1500-2500, nie mówiąc juz o lekarzach z kilkuletnim stażem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nieludzki Re: Porównanie zarobków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.04, 10:16 to czysta demagogia porównawcza.Zainwestuj w siebie a potem pomyśl! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sebar Owy film pokazano we Francji, zrobil spustoszenie IP: *.dip0.t-ipconnect.de 09.08.04, 00:27 jezli chodzi o opinie na temat Polakach. W pracy wszyscy (Niemcy Francuzi) o tym dyskutowali jak moznaw ten sposob traktowac zwierzeta w XXI wieku w kraju ktory lezy w Europie. Po za wsztydem ktorego sie najadlem (niestety jestem uczciwy i nie klamalem ze to byl wyjatek w traktowaniu zwierzat w PL), to Polacy nie moga juz przedstawiac sie jako narodu cierpiacego, katolickiego, prawego, humanitarnego, braniacego slabszych... Powszechny bestialski stosunek do zwierzat wrecz sugeruje ze gdyby mogli i byli silni, tak samo zachowywaliby sie wobec ludzi. Sebar sebar_rysiu@yahoo.co.uk P.S.: O wzgledach marketingowych, iz nikt z Francji i Niemiec nie kupi miesa w sklepie, nie wspomne. JA TEZ NIE KUPIE. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nieludzki Re: Owy film pokazano we Francji, zrobil spustosz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.04, 13:04 Nie kupuj przyjacielu....lepsze będzie to mięsko z dioksynami,bse,ch.Aujeszki,ch.cieszyńską,pomorem ,hormonami i paru innymi ciekawostkami....ale z rynków Francji,Niemiec Belgii,Holandii....powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LEKARZ Jestem lekarzem i placa mi 7 zl/ h IP: *.proxy.aol.com 09.08.04, 02:34 Z calym szacunkiem dla panow weterynarzy ale chyba sie im poprzewracalo w glowach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Axel Weterynarze mają więcej kasy od lekarzy.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.04, 03:21 Na uboju bydła można więcej zarobić niźli na leczeniu ludzi. Lekarzowi jest bardzo trudno legalnie w ciągu 41 h tygodniowo zarobić w polsce 5 tys. zł a co dopiero 7 tys. Pewnie niektórzy potrafią pracując 80 h w tygodniu na dyżurach i w 5 przychodniach, ale większośc musi się zadowolić 2-2,5 z dyżurami albo i mniej ....może teraz zają się kontrolą humanitarnego uboju w rzeźni.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nieludzki Re: Weterynarze mają więcej kasy od lekarzy.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.04, 09:46 zapraszam na parkingi przed perzychodniami i szpitalami.Skale biedy widać gołym okiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Olek51 Kolejna korporacja zawodowa wystawia rogi! IP: *.teleton.pl 09.08.04, 06:42 Odpowiedz Link Zgłoś
albert.flasz Re: Kolejna korporacja zawodowa wystawia rogi! 09.08.04, 08:35 Ja bym raczej napisał o kolejnej korporacji "śmietanki". W weterynarii wcale nie jest tak różowo, jak chciałyby media. Są tacy, którzy robią ciężkie pieniądze na badaniu mięsa (zwykle w dużych zakładach mięsnych), dla większości wolno praktykujących lekarzy jednak badanie mięsa w małych ubojniach jest źródłem w miarę pewnych i regularnych dochodów, pozwalających im utrzymać się na powierzchni. Dla takich, mniejsze znaczenie ma płacenie im od godziny, czy też od sztuki... a na jakość oraz zakres wykonywanych czynności ma to jeszcze mniejszy wpływ. Weterynarię w 100% sprywatyzowaliśmy, zapomnieliśmy tylko o tym, że państwowa służba weterynaryjna (a przynajmniej instytucje monitorujące i kontrolujące) też czasem do czegoś może się przydać! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mariusz Re: Bunt w rzeźni, czyli strajk weterynarzy IP: *.visp.energis.pl 09.08.04, 06:46 Częściowo mają rację, ale ;) 1. polepszą im się ruchy i nie będą spowalniać pracy w rzeźniach 2. skączy się mania wyższości Szanowana rzeźnia nie pozwoli na to any większa wydajność miała związek z jakością pracy weterynarza przecież to żywność jest najważniejsza dla człowieka. Ciekaw jestem kiedy wreszcie za swoją pracę urzędowy lek. wet. będzie odpowiadał ponieważ cały czas zapis funkcjonuje że właściciel zakładu jest za wszystko odpowiedzialny i właściciel zakładu zapłaci milionowe odszkodowania a weterynarza najwyżej zwolnią !!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lekarz przypadek lekarza wet IP: *.grzegorzki.sdi.tpnet.pl 09.08.04, 08:17 "Znam przypadek lekarza wet.,który po 2 tygodniach pracy w Z.Ms.H.Stokłosy,kiedy dzienne uboje wynosiły ok.500 szt.świn zarobił aż 574,-zł. (słownie:pięćsetsiedemdziesiątcztery).Przecież to nie wystarczy na opłacenie ZUS,a jeszcze trzeba z czegoś żyć.Nie znam szczegółów,ale fakt jest faktem .Są też limity ilościowe przypadające na jednego badającego,których nie powinno się przekraczać.Badającemu przysługują przerwy w pracy na odpoczynek.Powinny być płatne,a rzeczywistość może być inna.Ponadto ubój przy przesuwie tusz świńskich z szybkością 120-150 szt./godz.jest normą.I jak tu Panie J.Leonkiewicz wypracować 175 godz.m-cznie?" Przedruk z medicusveterinarius.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Z Re: przypadek lekarza wet IP: *.crowley.pl 09.08.04, 09:42 Ciekawe kto wziął resztę gotówki... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JM Re: Bunt w rzeźni, czyli strajk weterynarzy IP: 62.111.172.* 09.08.04, 08:52 A szpital płaci lekarzowi specjaliście 6,5 PLN brutto za godzinę ostrego dyżuru. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nieludzki Re: Bunt w rzeźni, czyli strajk weterynarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.04, 09:29 jeśli była by to prawda to jak najbardziej.To medialny szum pozwala państwa wprowadzać w błąd.Proszę iść do pracy niewiadomo na jakich warunkach przez dwa miesiące i może osąd ten ulegnie zmianie. Odpowiedz Link Zgłoś