Dodaj do ulubionych

Ukraina poza UE...

22.11.13, 21:19
Należę do goracych zwolenników Ukrainy w UE... i brak podpisu pod aktem stowarzyszeniowym bardzo mnie zmartwił... Ale myslę, ze "nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło" może to nawet dobrze, ze to społeczeństwo wymusi na władzach połączenie z Europą. A jesli się to Ukraińcom nie uda teraz... to będzie jeszcze wiele okazji w nastepnych latach... i kiedys to nastąpi.

Nie wierzę, zeby Ukraińcy dali sie na powrót wcielić do imperium rosyjskiego.

Europa jest w tej chwili osłabiona i ma do rozwiązania wlasne problemy... nie byłaby w stanie pomóc Ukraińcom, których jak nic spotkaloby natychmiast po podpisaniu umowy stowarzyszeniowej z UE rosyjskie embargo w gospodarce. Wiemy cos na ten temat... bo Polska do dziś jest szykanowana za swoją niezaleznośc i akces do UE.
Obserwuj wątek
    • hummer Re: Ukraina poza UE... 22.11.13, 21:26
      Nie porównuj sytuacji na Ukrainie do sytuacji w Polsce.
      Nie po to Stalin przesiedlał na Donbasie, by sytuacja była podobna.
      Ukraina to Ukraińcy, Polacy, Rosjanie, Tatarzy itd. To społeczeństwo wieloetniczne. Z błogosławieństwami i przekleństwami tego stanu.
    • m.c.hrabia Re: Ukraina poza UE... 22.11.13, 21:33
      ufffffffffffffff

      no i myśląc cały wieczór puściła bączka,
      • sawa.com Re: Ukraina poza UE... 22.11.13, 21:45
        m.c.hrabia napisał:

        > ufffffffffffffff
        >
        > no i myśląc cały wieczór puściła bączka,

        sam bąki puszczasz... bez przerwy... bo nie masz nic do powiedzenia. Pusty rubaszny czerep jakby powiedział Słowacki
      • wiosnaludzikow Re: Ukraina poza UE... 23.11.13, 07:26
        m.c.hrabia napisał:

        > ufffffffffffffff
        >
        > no i myśląc cały wieczór puściła bączka,
        Jakie złożone zdanie zbudowałeś ? No, no. no ...były szkolenia dla kiboli forumowych ?
    • szwampuch58 Re: Ukraina poza UE... 22.11.13, 21:34
      Odwalcie sie od Ukrainy,zrobia co zechca!
    • 99venus Re: Ukraina poza UE... 22.11.13, 21:48
      Ukraińcy nie muszą być powtórnie wcieleni do imperium.oni w większości nigdy z niego nie wyszli.
      trudno zresztą mówić o Ukraińcach jako takich skoro są -moim zdaniem-3 Ukrainy:Zachodnia,nacjonalistyczne,zdecydowanie antypolska a jednocześnie najbardziej europejska.Wschodnia-właściwie rosyjska i oddzielnie Kijów.
      jest to kraj nieprawdopodobnie zacofany gospodarczo i cywilizacyjnie-rozumiem przez to całą infrastrukturę komunalną i komunikacyjną.we wsiach czas się zatrzymał w latach 30 ubiegłego stulecia.wszędzie szaleje nieprawdopodobne łapownictwo o którym mówi się powszechnie,głośno,publicznie.zbliżenie do Europy to setki miliardów euro,czas i radykalna zmiana świadomości.
      zostawmy ich w spokoju,niech rozwiązują swoje problemy.poradzą sobie sami.
      • sawa.com Re: Ukraina poza UE... 22.11.13, 21:59
        99venus napisał:

        > zostawmy ich w spokoju,niech rozwiązują swoje problemy.poradzą sobie sami.

        Tez tak uważam. Ukraina ktora od upadku Rusi Kijowskiej nie miała swojej państwowości musi sama uporządkować swoje sprawy. Musi sama sie odnaleźć.

        Jedyne co Polska moze zrobić to ułatwiać polsko - ukraińskie relacje gospodarcze. Obu państwom wyjdzie to na dobre.
    • mariner4 Też jestem zwolennikiem 22.11.13, 21:49
      integracji Ukrainy w Europie. Bez Ukrainy Rosja, to nie ta sama Rosja.
      Jestem jednak realistą. Jakie tradycje państwowe ma Ukraina? Mizerne. Tak jak zresztą i Białoruś. Tam dopiero społeczeństwa się tworzą. Jest to proces powolny. Nie zawsze, jak dowodzi historia, kończy się to sukcesem.
      Drugą sprawą jest też konieczność utrzymania stosunków z Rosją na przyzwoitym poziome. Zwalczanie Rosji jest zajęciem nieskutecznym, bo nikt nas nie poprze, jak i zdecydowanie głupim.
      M.

      • hummer Re: Też jestem zwolennikiem 22.11.13, 21:58
        mariner4 napisał:

        > integracji Ukrainy w Europie. Bez Ukrainy Rosja, to nie ta sama Rosja.
        > Jestem jednak realistą. Jakie tradycje państwowe ma Ukraina? Mizerne.

        Nie mniejsze niż Bułgaria. 7 wieków pod Turkami (wyzwolona przez Rosjan). Gdyby nie było tych tradycji w miejscu Bułgarii miałbyś Turcję, a Ukraina byłaby nie wiadomo kogo.

        Naszym zaślepieniem było nie widzieć tam odrębności i zrywów niepodległościowych. Nawet nie niepodległościowych. Ale by przestać być traktowanym jak kolonia.
        Nie ma Europy bez Ukrainy. Kto da więcej to jest pytanie.
        • szwampuch58 Re: Też jestem zwolennikiem 22.11.13, 22:01
          hummer napisał:

          > Nie ma Europy bez Ukrainy.
          Brednia.
          • hummer Re: Też jestem zwolennikiem 22.11.13, 22:23
            szwampuch58 napisał:

            > hummer napisał:
            >
            > > Nie ma Europy bez Ukrainy.
            > Brednia.

            To o co całe zamieszanie. Pozostawić Ukrainę Rosji :)
            • szwampuch58 Re: Też jestem zwolennikiem 22.11.13, 22:33
              hummer napisał:


              > To o co całe zamieszanie. Pozostawić Ukrainę Rosji :)
              nie,Ukrainie
              • hummer Re: Też jestem zwolennikiem 22.11.13, 22:37
                szwampuch58 napisał:

                > hummer napisał:
                >
                >
                > > To o co całe zamieszanie. Pozostawić Ukrainę Rosji :)
                > nie,Ukrainie

                Nawet kraj tak wielki jak Ukraina musi się z kimś związać.
                • szwampuch58 Re: Też jestem zwolennikiem 22.11.13, 22:39
                  hummer napisał:


                  > Nawet kraj tak wielki jak Ukraina musi się z kimś związać.
                  Ukrainy sprawa z kim
                  • hummer Re: Też jestem zwolennikiem 22.11.13, 22:46
                    szwampuch58 napisał:

                    > hummer napisał:
                    >
                    >
                    > > Nawet kraj tak wielki jak Ukraina musi się z kimś związać.
                    > Ukrainy sprawa z kim
                    >

                    :))))))))))

                    Trochę ci się popierdzieliło w tej III RP Tuska. Ale maniery pozostały.
            • 99venus Re: Też jestem zwolennikiem 22.11.13, 23:06
              przecież oni ją cały czas mają.
              • hummer Re: Też jestem zwolennikiem 22.11.13, 23:49
                99venus napisał:

                > przecież oni ją cały czas mają.

                Ta, jak Пaвлo Івaнoвич Лaзaренкo.

                Tego zamknęły SZA.
                uk.wikipedia.org/wiki/Лaзaренкo_Пaвлo_Івaнoвич
        • mariner4 W tych sprawach od aspiracji, kto 23.11.13, 10:11
          wie, czy nie większe znaczenie maja okoliczności historyczne. Nie byłoby dzisiaj Bułgarii, gdyby nie upadek tureckiego imperium. Więc pewne sprawy potoczyły się same od siebie. Do kogo ewentualnie mieliby wraca zwolennicy powrotu do dawnych czasów? Imperium otomańskie nie istnieje. Natomiast Rosja jest nadal faktem i jej zwolennicy są jeszcze silni.
          Wiadomo, że im więcej czasu upłynie, tym Ukraińcy bardziej się do swojej niepodległości przyzwyczają.
          M.
          • hummer Re: W tych sprawach od aspiracji, kto 23.11.13, 10:15
            mariner4 napisał:

            > wie, czy nie większe znaczenie maja okoliczności historyczne. Nie byłoby dzisia
            > j Bułgarii, gdyby nie upadek tureckiego imperium. Więc pewne sprawy potoczyły s
            > ię same od siebie. Do kogo ewentualnie mieliby wraca zwolennicy powrotu do dawn
            > ych czasów? Imperium otomańskie nie istnieje.

            Imperia składają się z matecznika i kolonii. Gdyby Bułgarzy czuli się Turkami, to by byli Turkami.
    • douglasmclloyd Re: Ukraina poza UE... 22.11.13, 22:30
      Ukraina poszła drogą Kaczyńkich, PiSu i bezRuchu Odbudowy Polski, wybrała Europę ojczyzn.
      • 1borgia Re: Ukraina poza UE... 22.11.13, 22:39
        wpadlem na chwile, ale widze jednorodnosc i boty (nieobecnych)-
        i zycie toczy sie dalej.
        borgia
    • sawa.com Róznie może być 23.11.13, 06:22
      Może być tak jak na Białorusi - chociaż ostatnio Łukaszenko cos gada półgębkiem, ze chce do Europy. I nie będzie to dobry scenariusz dla Polski taka białorusyzacja Ukrainy. Będziemy mieć wydłuzenie wschodniej granicy za którą podobnie jak za granicą z Białorusią będą sobie hasać czerwonoarmiejcy i grozić nam że ustawia rakiety z glowicami nuklearnymi które wycelują w dowolne miasta w Polsce np. Kraków i Warszawę. Zreszta rakiety z Ukrainy będą zagrożeniem także dla Pragi Wiednia i Budapesztu!

      Cholera, to nie są żarty!
      • 99venus Re: Róznie może być 23.11.13, 09:54
        a teraz jest inaczej?
    • remez2 Re: Ukraina poza UE... 23.11.13, 10:02
      Wiemy cos na ten temat... bo Polska do dziś jest szykanowana za swoją niezaleznośc i akces do UE.
      Serio?
    • l_zaraza_l Re: Ukraina poza UE... 23.11.13, 11:30
      Bo zabrano się do sprawy od .upy strony. Zupełnie nie rozumiem dlaczego UE zakładała, że Rosja odpuści Ukrainę.

      Kiedyś zwróciłam uwagę na takie słowa Miedwiediewa:
      "Rosja nie jest członkiem Sojuszu Północnoatlantyckiego. Nie mamy tam prawa głosu. Nikt nas tam nie słucha i nikt nas tam nie zaprasza
      zw.lt/swiat/dmitrij-miedwiediew-rosji-nie-podoba-sie-przynaleznosc-panstw-baltyckich-do-sojuszu-polnocnoatlantyckiego/
      I pomyślałam sobie, że to jest klucz. Najpierw Rosja a za nią "satelity".

      • 99venus Re: Ukraina poza UE... 23.11.13, 13:26
        naprawdę byś chciał?dlaczego?
        • l_zaraza_l Re: Ukraina poza UE... 23.11.13, 13:40
          99venus napisał:

          > naprawdę byś chciał?dlaczego?

          Ja w ogóle bym chciała nie tylko Unii Europejskiej ale światowej. I jestem przekonana, że to nieunikniona przyszłość ludzkości.
          Jeśli chodzi o Rosję w UE to wydaje mi się to zupełnie oczywiste i naturalne. Stare lwy samotniki tracą grzywy. Rosja ma fantastyczną dyplomację ale jednak widać, że słabnie. USA słabną. Trudno nie odnieść wrażenia, że USA i Rosja, jeśli czasem na siebie powarkują to jedynie dlatego, że taka jest tradycja i oczekiwanie gawiedzi. Starzejącą się Europę trudno nazwać "rozwojową". Powstają nowe mocarstwa ekonomiczne i militarne. Problemem jest wzrastający fundamentalizm islamistyczny - unia nie ograniczona terytorialnie bo złożona nie z państw ale z ludzi. W tej sytuacji stare lwy muszą odsunąć na bok animozje i zacząć funkcjonować w stadzie.
          • l_zaraza_l Re: Ukraina poza UE... 08.12.13, 18:37
            W ciągu ostatniego roku w Tatarstanie – republice o większości muzułmańskiej w środkowej Rosji (europejskiej) – podpalono siedem świątyń chrześcijańskich. Liczne są również zamachy i naciski wywierane na miejscowych niemuzułmanów, aby przyjmowali islam.
            Moskiewski dziennik "Komsomolskaja prawda" napisał, że za podpaleniami kościołów stoją grupy wahhabickie, a więc skrajnego odłamu islamu, opowiadającego się za narzuceniem wszystkim prawa koranicznego – szariatu i podporządkowania jego wymogom całego życia obywateli. Poparcia temu radykalnemu nurtowi islamskiemu udziela część miejscowego duchowieństwa.

            Libia przyjęła prawo szariatu jako podstawę prawodawstwa

            W interesie nas wszystkich jest silna, maksymalnie zjednoczona Europa.
      • l_zaraza_l Wspólna przestrzeń gospodarcza 21.01.14, 16:28

        "Unia Europejska to dla nas najważniejszy, strategiczny partner" - dodał szef rosyjskiej dyplomacji. W opinii rosyjskiego ministra, nic nie stoi na przeszkodzie, aby Rosja i Unia Europejska wspólnie pracowały nad tworzeniem jednej przestrzeni gospodarczej. Ławrow zaznaczył, że taki proces będzie możliwy wtedy, gdy Rosja i kraje z nią współpracujące osiągną odpowiedni poziom konkurencyjności, w stosunku do państw członkowskich UE.".
        fakty.interia.pl/raport-srodek-wschod/aktualnosci/news-rosja-chce-wspolnej-przestrzeni-od-lizbony-do-wladywostoku,nId,1092740
        • sawa.com Re: Wspólna przestrzeń gospodarcza 21.01.14, 19:02
          Takie slowa nic nie kosztują i niczego nie zmieniają. Dla takiej wspólnej przestrzeni gospodarczej potrzebna jest przestrzeń demokratyczna i przystosowanego dla niej prawa!
        • humbak Re: Wspólna przestrzeń gospodarcza 21.01.14, 19:32
          Miło by było i pewnie ostatecznie do tego dojdzie.
          Póki co jednak po ostatnich rozgrywkach z Armenią, Ukrainą, Naddniestrzem sytuacja jest raczej bardziej napięta a w UE patrzą na Rosję mniej przyjaźnie. Rosja pokazuje że ma nadal dużo siły w regionie, ale nieuniknione jest jej zbliżenie z UE. Z Chinami raczej się nie dogadają. Zresztą nie bez powodu pracują nad swoim projektem geopolitycznym. Muszą jednak wiedzieć że byłe republiki radzieckie to za mało.
          Pytanie teraz brzmi raczej, co będzie się działo w samej Rosji. Co będzie się działo z jej gospodarką i społeczeństwem. Rosja nie osiągnie wysokiej konkurencjności ropą i gazem. Tożsamość narodowa budowana na antagonizmach też niekoniecznie się uda.
          Zresztą... lepiej by było jakby Dystans się tu pojawił.
          • dystans4 Re: Wspólna przestrzeń gospodarcza 21.01.14, 23:23
            No to jestem.
            W sumie zgadzam się z tym, co napisałeś. Armenia i i Naddniestrze to w sumie drobiazg, co innego Ukraina. Do Chin mają stosunek b. ambiwalentny, bo i korzyści gospodarcze i sztama trzymana przeciw USA. Ale najnowszych technologii wojskowych (nawet technologii nie najnowszych silników) nie sprzedają. Iskandery stacjonują na Syberii (nie wiem, czy jeszcze gdzieś, tam na pewno - nawet wiedziałem, gdzie, ale już nie pamiętam).
            Oprócz wielu innych powodów (natury ideologicznej przede wszystkim) Rosjanie chcą rozszerzyć strefę wpływów gosp. Oszacowali, że na to, by jakiś blok gospodarczy był w miarę niezależny, stabilny i niewrażliwy na zmiany koniunktury i inne na świecie (wielkość rynku wewn., możliwość rozwijania technologii), powinien mieć nie mniej, niż pół miliarda mieszkańców (mnie się wydaje, że i tego mało, jeśli państwa nie są wysokorozwinięte - może miliard). Także stąd presja na Ukrainę, Białoruś, Kazachstan (ale republik azjatyckich już tak nie chcą - wzięliby Turkmenię, bo ropa i gaz).
            Jeszcze w 2005 była to dość wyraźna potencjalna orientacja. Za chwilę wkleję tekst na temat autorstwa jednego z moich najbardziej ulubionych publicystów, Fiodora Łuk'janowa.
            Dodam, że dziś sytuacja zmieniła się - stosunki ochłodziły się. Często powtarzana jest opinia "chcielibyśmy, ale nas, jako równych sobie, nigdy nie wpuszczą".
            Jeszcze zobaczymy, jak to będzie. Żeby się nie rozpisywać (czas, miejsce) powiem tylko, że obecnie największymi hamulcowymi, z różnych powodów, są Niemcy i GB.
            Anglia - to tradycyjnie ("Angliczanka gadit"), a Niemcy - tu trzeba by napisać więcej. Może innym razem.
            • dystans4 F. Łukjanow - Jakiej Europy potrzeb 21.01.14, 23:30
              КАКАЯ ЕВРОПА НУЖНА РОССИИ?
              JAKIEJ EUROPY POTRZEBUJE ROSJA?
              Федoр Лyкьянoв
              Fiodor Łukianow

              Kwazifederacyjne państwo sprowadza do zera możliwość przyłączenia się do niego Rosji, ale wejścia do zjednoczonej, ale elastycznej Europy z umiarkowanym ponadnarodowym komponentem wykluczać nie należy.
              W przeddzień obecnego szczytu UE ogólnoeuropejskiej Konstytucji zadano ostatni symboliczny cios. Prezydent Niemiec Horst Koeller, reprezentujący na razie opozycyjne siły prawicy, odmówił podpisania tekstu traktatu konstytucyjnego, w ubiegłym miesiącu ratyfikowanego przez obie izby parlamentu. Powodem stało się wniesienie przez posła bawarskiej CDU pytania do Sądu Konstytucyjnego Niemiec. Poseł wątpił, czy europejski dokument jest zgodny z ustawodawstwem RFN, a niezależnie zażądał zwołania w tej sprawie ogólnonarodowego referendum. W ten sposób, do historycznego osądzenia losu integracji UE podszedł w miażdżący sposób: główny dokument nie został przyjęty w trzech kluczowych krajach –założycielach (Francja, Holandia i Niemcy), o odmówieniu ratyfikacji oświadczyła i Wielka Brytania. Jak zakładano, tak ogromny krach przygotowanym zawczasu procesie stymulował inne, nie związane z Konstytucją sprzeczności wewnątrz UE: angielsko-francuski spór o dotacje do rolnictwa przeszedł w klincz, a bez tego ustalenia nie można uchwalić budżetu na lata 2007–2013.

              W Rosji kataklizmy wewnątrz UE wywołują rozmaite reakcje – od złej uciechy z powodu staczania się po drodze wytyczonej przez CCCP i «dławiących się wschodnimi zdobyczami» europejskich ekspansjonistów po utyskiwania na Europę, która kolejny raz nie potrafiła stać się potężnym biegunem wielobiegunowego świata. Jak więc mamy odnosić się do tego, co obecnie zachodzi w Europie?

              Zacząć trzeba od tego, że, z punktu widzenia praktycznej współpracy, w stosunkach Rosja – Unia Europejska nic się nie zmieniło. Wszystkie podstawowe dokumenty – jak Porozumienie o partnerstwie i współpracy z 1994 roku, jak i «karte drogowe» w czterech ogólnych obszarach, przyjęte w ubiegłym miesiącu, – nadal obowiązują. Główny partner w rozmowach, komisja europejska, swojego podejścia do Rosji nie zmieni. Po pierwsze, bardzo silna jest inercja biurokracji, a po drugie, brak podstaw do zmiany.

              Mechanizm pracuje choćby i nie idealnie, ale, z punktu widzenia Europejczyków, wystarczająco efektywnie i w pełni odpowiada europejskiemu postrzeganiu stopnia rozwoju Rosji.

              Weryfikacja polityki, oczywiście, jest możliwa, ponieważ w Europie istnieje wiele rozmaitych poglądów na współczesną Rosję i jej perspektywy. Proces to, jednak, z powodu specyfiki organizacji bardzo złożony i wielostopniowy, wymagający uczestnictwa tak krajów członkowskich, jak i ponadnarodowych instytucji. W przewidywalnej przyszłości Rosja raczej nie znajdzie się na liście europejskich priorytetów, odpowiednio, i biurokratyczny proces wypracowywania nowej strategii wzajemnych stosunków stanął w miejscu.

              Przed Moskwą, w zasadzie, otwiera to korzystną możliwość sformułowania własnej długoterminowej strategii. Do tej pory porządek dnia, w istocie, formułowany był przez Brukselę. Po pierwsze, dlatego że w Brukseli, z reguły, o wiele lepiej, niż w Rosji, formułują tak cele wzajemnej współpracy, jak i jego ramy konceptualne. Mówiąc wprost: lepiej wiedzą, czego chcą. Po drugie, aparat kierowniczy UE jest w stanie, o odróżnieniu od rosyjskich urzędników, szybko i dobrze przygotować wersję roboczą dokumentu, który stanie się podstawą do dalszej dyskusji. To znaczy punktem wyjścia okazuje się być właśnie europejska pozycja. W końcu, najbardziej współczesna ideologia Unii Europejskiej w znacznym stopniu zbudowana jest na idei rozszerzenia zakresu europejskich norm i reguł, to znaczy skierowana na ustanowienie określonego rodzaju relacji z najbliższymi sąsiadami.

              Obecnie UE przyjdzie zająć się samą sobą. Ponadto za dwa lata mija termin obowiązywania obecnego podstawowego porozumienia pomiędzy Rosją i Unią Europejską, tak że pytanie o nowe podstawy stosunków wzajemnych stoi już na wokandzie dnia.

              Moskwa posiada możliwość wykorzystania europejskiego pata na to, by, po pierwsze, spróbować uświadomić sobie własne postrzeganie miejsca Rosji w przyszłej Europie i, po drugie, wychodząc z tych ustaleń, zaproponować własny projekt nowego porozumienia.

              W ostatnim czasie wyobrażenia rosyjskiej elity na temat modelu wzajemnych stosunków z Unią Europejską naznaczone zostały szeregiem zmian. Integracyjny model lat 90-tych milcząco zakładała, że Rosja, to, przy wielu zastrzeżeniach, «ogromna Polska», to znaczy kraj, który bardzo powoli będzie zmieniał się w kierunku europejskich standardów. Takie podejście zamienił romantyzm okresu wczesnego Putina, kiedy to prezydent podczas triumfalnego turnee lat 2000–2001 mówił o gotowości Rosji do wzięcia swojej części odpowiedzialności za bezpieczeństwo (przede wszystkim, energetyczne) i rozwój Europy, jednak w odpowiedzi dostał jedynie uprzejmość, nic więcej. W miarę wzrostu cen ropy i poprawy makroekonomicznych wskaźników Rosji, z jednej strony, i oczywistych zmian w polityce wewnętrznej, z drugiej, ton relacji zmienił się: Rosja – samowystarczalny kraj i samodzielne centrum sił i wpływów, nie zamierza się z nikim integrować. Kolejny nowy etap związany jest z uświadomieniem sobie realnych skutków klęski ukraińskiej: retoryka integracyjna znów jest na czasie, choć pod integracją rozumie się coś na kształt relacji CCCP i Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej dwadzieścia lat temu. Wtedy stopień wzajemnych ekonomicznych zależności był już bardzo wysoki przy jednoczesnej obecności dwóch wykluczających się systemów politycznych.
              • dystans4 F. Łukjanow - Jakiej Europy potrzeba Rosji 21.01.14, 23:34
                W rozmowach rosyjskich ekspertów już dziś pojawił się temat, który na razie trudno wyobrazić sobie na planie politycznym: przy zachowaniu obecnych tendencji rozwoju – przede wszystkim, demograficznego i paliwowego – za dwadzieścia lat Rosja nie tylko nie stanie się jakimkolwiek samodzielnym centrum siły, ale stanie przed twardym wyborem – do którego z istniejących centrów się skłaniać i jak walczyć o utrzymanie własnej suwerenności. Potencjalne centrum na wschodzie – burzliwie rozwijające się Chiny. Możliwe centrum na zachód od naszych granic – jednolita Europa. Wobrazić sobie jakiekolwiek równoprawne stosunki z przyszłymi supermocarstwowymi Chinami praktycznie nie można. Europa, bezwarunkowo, też nie cukierek, ale wobec podobnej alternatywy do zniesienia.

                Gospodarki Rosji i UE są komplementarne, do tego przy prawidłowej polityce Moskwy jest szansa na regulowanie stosunków z Unią Europejską przy użyciu kurka paliwowego.

                Powstaje pytanie: a jaka Europa leży w interesie Rosji? Potężny monolit, to znaczy taka, jaka zaplanowana była w leżącej w gruzach Konstytucji? Nie całkiem. Kwazifederacyjne państwo europejskie, jeśli kiedykolwiek powstanie, sprowadzi do minimum możliwość przyłączenia do siebie Rosji, ponieważ nawet w sytuacji maksymalnego osłabienia nie sposób wyobrazić sobie rezygnację Moskwy z większej części suwerenności. A tymczasem wejścia do zjednoczonej, elastycznej Europy z wysokim stopniem swobody ekonomicznej i umiarkowanym nacjonalistycznym komponentem w perspektywie wykluczać nie należy.

                Inaczej mówiąc, jeżeli w rezultacie obecnych i ciężkich przemian wewnątrz UE akcesja płynnie powróci do tych form integracji, jakie istniały w czasach Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej, pytanie o członkostwo Rosji może przejść na płaszczyznę realizacji.

                Co więcej, może okazać się sposobem na zagwarantowanie suwerenności państwa wobec licznych wyzwań i zagrożeń.

                Prawda, na to konieczne są poważne zmiany nie tylko w Rosji i Europie, ale i na całym świecie. Czego, przede wszystkim, nie sposób wykluczyć. W czasie ostatnich 15 lat polityczny krajobraz przeobraził się nie do poznania, i nic nie świadczy o tym, że system doszedł do równowagi. Wzrost Chin, awans Azji, przeciążenie Stanów Zjednoczonych, zmiana politycznych pokoleń na Bliskim Wschodzie, powiększenie liczby «niepowstałych państw» – wszystko to może kolejny raz zmusić światową elitę zasadniczo przemyśleć wszystkie zmiany na Ziemi. I na tle proponowanych zmian bliskie powiązanie Rosji i Europy może okazać się tylko drobnym dotknięciem pędzla na globalnym płótnie.

                Автoр – глaвный редaктoр жyрнaлa «Рoccия в глoбaльнoй пoлитике», cпециaльнo для «Гaзеты.Ru-Кoмментaрии»
                16 ИЮНЯ 2005

                Autor - redaktor naczelny pisma "Rosja w polityce globalnej", specjalnie dla "Gazety.Ru-Komentarze"
                16 CZERWCA 2005
      • douglasmclloyd Re: Ukraina poza UE... 21.01.14, 19:17
        l_zaraza_l napisała:

        > Bo zabrano się do sprawy od .upy strony. Zupełnie nie rozumiem dlaczego UE zakł
        > adała, że Rosja odpuści Ukrainę.

        No właśnie, Janukowycz powinien wprowadzić stan wojenny. Większość Polaków poparłoby ten ruch, a i sami Ukraińcy za 30 lat przyznaliby mu rację, że uratował Ukrainę przed wojną domową, jak Jaruzelski.
        • l_zaraza_l Re: Ukraina poza UE... 22.01.14, 11:54
          Te złośliwości są niepotrzebne.

          UE zlekceważyła wpływ Rosji na Ukrainę i ogromną zależność. Ukraina jest jak Polska w 1980. Kto jak kto ale akurat my powinniśmy to widzieć i rozumieć.
          W mojej ocenie UE straciła cenną możliwość jaką były zaproponowane przez Ukrainę rozmowy trójstronne UE-Ukraina-Rosja.
          - Nie ma możliwości trójstronnych rozmów z udziałem UE, Ukrainy i Rosji w roli przyzwoitki - powiedział dziennikarzom wiceprzewodniczący chadeckiej Europejskiej Partii Ludowej, polski eurodeputowany Jacek Saryusz-Wolski (PO), który prowadził czwartkowe spotkanie liderów EPL.
          • humbak Re: Ukraina poza UE... 22.01.14, 12:02
            Trochę tak.. przede wszystkim jednak przyjęła fatalną taktykę. W pewnym momencie można było odnieść wrażenie ze jedynym problemem jest sytuacja Tymoszenko. Poza tym Ukraina potrzebuje pieniędzy. Jest w ciężkiej sytuacji. UE w porównaniu z Rosją nie proponowała nic.
      • humbak Re: Ukraina poza UE... 21.01.14, 19:34
        O ile dobrze pamiętam, PW mogło dotyczyć też Rosji, ale oni uważali że to im uwłacza. Tyle ze nie jestem pewien. Muszę pogrzebać.
    • wojciech.2349 Re: Ukraina poza UE... 21.01.14, 19:48
      Sawo,
      mogłabyś od czasu do czasu zerknąć na sąsiednie
      Forum Świat. Tam się toczy forumowa walka o Ukrainę.

      Pozdrawiam.

      • dystans4 Re: Ukraina poza UE... 21.01.14, 22:57
        Wojtusiu,

        Chciałbym do Ciebie napisać, czy mógłbyś podać jakiś adres, albo wysłać (napisać coś) na
        buldog2@o2.pl
    • mariner4 Na razie szykujmy się na przyjęcie fali 22.01.14, 12:16
      uchodźców, jak tam dojdzie do wojny domowej.
      Ciekawe czy ta mała wesz przyjmie kogoś z nich do swojej willi na Żoliborzu?
      M.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka