Dodaj do ulubionych

Kolej na dzieci niepoczęte

15.12.13, 23:13
PO z Biernackim pracują nad wpisaniem do KK "Kto powoduje śmierć dziecka poczętego ..."
Następnym krokiem będzie konsekwentnie wprowadzenie do KK artykułu "Kto nie pocznie dziecka niepoczętego...". Minimum 6 miesięcy do 5 lat za każdy niewykorzystany wzwód czy też owulację.
Nawet księża nie powinni być z tego wyjęci.
Obserwuj wątek
    • magdolot Re: Kolej na dzieci niepoczęte 15.12.13, 23:29
      man_sapiens napisał:

      > Następnym krokiem będzie konsekwentnie wprowadzenie do KK artykułu "Kto nie poc
      > znie dziecka niepoczętego...". Minimum 6 miesięcy do 5 lat za każdy niewykorzys
      > tany wzwód czy też owulację.

      Nie. Następnym krokiem będzie:
      "Kto ośmieli się począć dziecko poczęte na sposób niepokalany jest zagrożony karą pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 12 lat, wymierzaną odpowiednio w zależności od tego czy:
      1. pozostawi dziecko poczęte na sposób niepokalany nienarodzone w azocie - kara od 3 miesięcy do 6 lat mnożona przez ilość dzieci,
      2. dopuści do narodzenia się dziecka poczętego na sposób niepokalany, odbierając mu przy tym ludzką godność - kara od 6 miesięcy do 12 lat plus alimenty na dziecko i odszkodowanie za jego straty moralne.

      In vitro to bardziej palący problem. Niewykorzystane wzwody i owulacje zacznie się karać potem.
      • magdolot Re: Kolej na dzieci niepoczęte 16.12.13, 00:29
        > "Kto ośmieli się począć dziecko poczęte na sposób niepokalany jest zagrożony ka
        > rą pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 12 lat, wymierzaną odpowiednio w zależ
        > ności od tego czy:
        > 1. pozostawi dziecko poczęte na sposób niepokalany nienarodzone w azocie - kara
        > od 3 miesięcy do 6 lat mnożona przez ilość dzieci,
        > 2. dopuści do narodzenia się dziecka poczętego na sposób niepokalany, odbierają
        > c mu przy tym ludzką godność - kara od 6 miesięcy do 12 lat plus alimenty na dz
        > iecko i odszkodowanie za jego straty moralne.

        Przepraszam za bubla prawnego stworzonego niedbale na kolanie!

        Oczywiście jeszcze punkt trzeci:
        3. jeżeli dopuści się równocześnie obydwu przestępstw wymienionych w punktach 1 i 2, kary za obydwa się do siebie dodają, a skazany natychmiast bezwzględnie idzie siedzieć bez możliwości ubiegania się o przedterminowe zwolnienie ponieważ automatycznie podpada także pod paragraf o recydywie.
        • absurdello Jestem za pełną ochroną dziecka odpoczęcia ... 16.12.13, 15:13
          albowiem dziecko nieodpoczęte źle się uczy i marudnym jest !!! ;)))
    • zapijaczony_ryj Dożywocie za ... 15.12.13, 23:32
      walenie konia proponuję
    • zapijaczony_ryj A jaka kara dla sk..ysyna co : 15.12.13, 23:34
      forum.gazeta.pl/forum/w,721,148469670,148469670,Majatek_ksiedza_zapisany_na_kurie_a_alimenty.html
      • man_sapiens Re: A jaka kara dla sk..ysyna co : 15.12.13, 23:46
        Artykuł 666 nowego KK: "Kto doprowadza księdza do czynności seksualnej podsyłając mu lgnące dzieci z rodzin genderowych podlega każe ukamienowania lub spalenia na stosie łącznie z dzieckiem"
        • magdolot Re: A jaka kara dla sk..ysyna co : 16.12.13, 00:08
          I odpowiednio artykuł 999: Kto doprowadza księdza do wzwodu zostanie ukamienowany styropianem lub poparzony lokówką w okolicach uwłosienia łonowego.
          • absurdello No i jeszcze ... 16.12.13, 15:15
            kto doprowadza księdza do stanu zubożenia przez używanie zbyt małych nominałów w czasie tacowania podlega karze konfiskaty mienia w trybie doraźnym.

            • absurdello Oraz ... 16.12.13, 15:20
              Kto poddaje pod wątpliwość, że dziecko jeszcze niepoczęte nie jest już dzieckiem poczętym od niepoczęcia przed poczęciem a przed naturalną śmiercią po poczęciu od niepoczęcia podlega karze grzywny z możliwością zamiany na zakaz poczynania sobie z poczęciem bez odpoczęcia po wypoczęciu niepoczętego (przelicznik będzie podany w poczętym w tej sprawie rozporządzeniu).
              • ave.duce Re: Oraz ... 16.12.13, 15:23
                absurdello napisał:

                > Kto poddaje pod wątpliwość, że dziecko jeszcze niepoczęte nie jest już dzieckie
                > m poczętym od niepoczęcia przed poczęciem a przed naturalną śmiercią po poczęci
                > u od niepoczęcia podlega karze grzywny z możliwością zamiany na zakaz poczynani
                > a sobie z poczęciem bez odpoczęcia po wypoczęciu niepoczętego (przelicznik będz
                > ie podany w poczętym w tej sprawie rozporządzeniu).
                >
                >

                sPOCZNIJ ;)
        • man_sapiens Erratum 16.12.13, 08:14
          Czemu ja napisałem "każe" zamiast "karze"? Nie wiem...
          • ave.duce Re: Erratum 16.12.13, 08:23
            man_sapiens napisał:

            > Czemu ja napisałem "każe" zamiast "karze"? Nie wiem...

            Chyba Ci się wątek należy na FK -

            forum.gazeta.pl/forum/w,28,148551402,148551402,Rozchulal_sie_ciekawe_nt.html
            • remez2 Re: Erratum 16.12.13, 13:20
              GKNA w natarciu. Brawo!!!
              • ave.duce Re: Erratum 16.12.13, 15:00
                remez2 napisał:

                > GKNA w natarciu. Brawo!!!

                Już Ci kiedyś napisałam, że nie mam pojęcia, co znaczy ten skrót.
    • hummer Fajny ten sport jest 16.12.13, 00:14
      Pod RP Tuska.
    • kosel_maruwi Re: Kolej na dzieci niepoczęte 16.12.13, 08:29
      man_sapiens napisał:

      > "Kto powoduje śmierć dziecka poczętego ..."

      Co konkretnie sie tobie w tym sformuowaniu nie podoba ?
      • damakier1 Re: Kolej na dzieci niepoczęte 16.12.13, 09:30
        Sformułowanie jest cudne. Tyle, że jeśli używa się sformułowania "dziecko poczęte", oznacza to, że istnieje też "dziecko niepoczęte". Jakoś nie mogę znaleźć żadnego przykładu.
        • kosel_maruwi Re: Kolej na dzieci niepoczęte 16.12.13, 09:39
          damakier1 napisała:

          > Sformułowanie jest cudne. Tyle, że jeśli używa się sformułowania "dziecko poczę
          > te", oznacza to, że istnieje też "dziecko niepoczęte". Jakoś nie mogę znaleźć ż
          > adnego przykładu.

          To moze bedzie Ci latwiej jak zamiast "dziecka" wezmiesz "budowe".
          Jest budowa rozpoczeta i nie rozpoczeta tzn juz zaplanowana ale ...
          • jot-es49 Dobre! Dziecko rozpoczęte! 16.12.13, 09:48
            kosel_maruwi napisał:
            > To moze bedzie Ci latwiej jak zamiast "dziecka" wezmiesz "budowe".
            > Jest budowa rozpoczeta i nie rozpoczeta tzn juz zaplanowana ale ...

            Nawet znałem kiedyś takiego co to główki dorabiał takim "rozpoczętym"!
          • sverir Re: Kolej na dzieci niepoczęte 16.12.13, 09:49
            > Jest budowa rozpoczeta i nie rozpoczeta tzn juz zaplanowana ale ...

            No, to akurat nie jest dobry przykład, jeżeli chodzi o prawo. W budowie nie masz stanu podobnego do dziecka poczętego. Albo budowa się rozpoczęła, albo się nie rozpoczęła, nie masz stanu pośredniego.
            • kosel_maruwi Re: Kolej na dzieci niepoczęte 16.12.13, 09:53
              sverir napisał:

              > > Jest budowa rozpoczeta i nie rozpoczeta tzn juz zaplanowana ale ...
              >
              > No, to akurat nie jest dobry przykład, jeżeli chodzi o prawo. W budowie nie mas
              > z stanu podobnego do dziecka poczętego. Albo budowa się rozpoczęła, albo się ni
              > e rozpoczęła, nie masz stanu pośredniego.

              Dziecko rowniez jest poczete lub nie.
              Od momentu poczecia jest juz dzieckiem .
              Jaka roznice widzisz miedzy nienarodzonym dzieckiem trzy dni przed porodem i dzieckiem trzy dni pozniej ktore sie juz urodzilo ?
              Jezeli te trzy dni uwazasz za zly przyklad to gdzie chcesz postawic granice i dlaczego wlasnie tam ?
              • sverir Re: Kolej na dzieci niepoczęte 16.12.13, 09:57
                > Jaka roznice widzisz miedzy nienarodzonym dzieckiem trzy dni przed porodem i dzieckiem trzy
                > dni pozniej ktore sie juz urodzilo ?

                Czy dziecko trzy dni przed porodem już funkcjonuje samodzielnie? Pytam, bo się nie znam.
                • kosel_maruwi Re: Kolej na dzieci niepoczęte 16.12.13, 10:00
                  sverir napisał:

                  > Czy dziecko trzy dni przed porodem już funkcjonuje samodzielnie? Pytam, bo się
                  > nie znam

                  Nie wiem co masz na mysli piszac "funkcjonuje samodzielnie". Z tego co wiem to trzyletnie dziecko rowniez samodzielnie nie jest w stanie funkcjonowac.
                  • sverir Re: Kolej na dzieci niepoczęte 16.12.13, 10:01
                    > Nie wiem co masz na mysli piszac "funkcjonuje samodzielnie". Z tego co wiem to
                    > trzyletnie dziecko rowniez samodzielnie nie jest w stanie funkcjonowac.

                    Serio? Wymaga pępowiny do odżywania?
                    • kosel_maruwi Re: Kolej na dzieci niepoczęte 16.12.13, 10:07
                      sverir napisał:

                      > > Nie wiem co masz na mysli piszac "funkcjonuje samodzielnie". Z tego co wi
                      > em to
                      > > trzyletnie dziecko rowniez samodzielnie nie jest w stanie funkcjonowac.
                      >
                      > Serio? Wymaga pępowiny do odżywania?

                      Nie jestem pewien czy Cie dobrze rozumiem.
                      Uwazasz, ze odciecie pepowiny sprawia, ze dziecko "funkcjonuje samodzielnie" ?
                      • sverir Re: Kolej na dzieci niepoczęte 16.12.13, 10:15
                        > Uwazasz, ze odciecie pepowiny sprawia, ze dziecko "funkcjonuje samodzielnie" ?

                        Odróżniasz funkcjonowanie samodzielne w sensie społecznym od funkcjonowania samodzielnego w sensie biologicznym? To na początek.
                        • kosel_maruwi Re: Kolej na dzieci niepoczęte 16.12.13, 10:19
                          sverir napisał:

                          > > Uwazasz, ze odciecie pepowiny sprawia, ze dziecko "funkcjonuje samodzieln
                          > ie" ?
                          >
                          > Odróżniasz funkcjonowanie samodzielne w sensie społecznym od funkcjonowania sam
                          > odzielnego w sensie biologicznym? To na początek.


                          Odrozniam calkiem dobrze ale co powiesz o tych wszystkich w spiaczce czy sparalizowoanych od szyi w dol ktorzy nie sa w stanie funkcjonowac samodzielnie rowniez w sensie biologicznym ? Uspic bo nie sa ludzmi ?
                          • sverir Re: Kolej na dzieci niepoczęte 16.12.13, 10:32
                            > Odrozniam calkiem dobrze

                            Na pewno? W takim razie dlaczego uważasz, że trzyletnie dziecko nie jest w stanie przeżyć poza organizmem matki?

                            > ale co powiesz o tych wszystkich w spiaczce czy sparalizowoanych od szyi w dol ktorzy nie
                            > sa w stanie funkcjonowac samodzielnie rowniez w sensie biologicznym ?

                            A jednak nie odróżniasz.
                            • kosel_maruwi Re: Kolej na dzieci niepoczęte 16.12.13, 10:36
                              sverir napisał:

                              > > Odrozniam calkiem dobrze
                              >
                              > Na pewno? W takim razie dlaczego uważasz, że trzyletnie dziecko nie jest w stan
                              > ie przeżyć poza organizmem matki?

                              Zgubiles po drodze wazne slowo - "samodzielnie"
                              >
                              > > ale co powiesz o tych wszystkich w spiaczce czy sparalizowoanych od szyi
                              > w dol ktorzy nie
                              > > sa w stanie funkcjonowac samodzielnie rowniez w sensie biologicznym ?
                              >
                              > A jednak nie odróżniasz.

                              Wiec jendak uwazasz, ze chory nie mogacy "funkcjonowac samodzielnie" to co innego niz nie mogace funkcjonowac samodzielnie dziecko.
                              Dla mnie roznicy nie ma.
                              • sverir Re: Kolej na dzieci niepoczęte 16.12.13, 10:38
                                > Zgubiles po drodze wazne slowo - "samodzielnie"

                                Nie, nie zgubiłem. Wracamy znowu do samodzielności w sensie biologicznym i społecznym.

                                > Dla mnie roznicy nie ma.

                                A czym wg Ciebie różni się pies od człowieka (względnie człowiek od psa)?
                                • kosel_maruwi Re: Kolej na dzieci niepoczęte 16.12.13, 10:43
                                  sverir napisał:

                                  > > Zgubiles po drodze wazne slowo - "samodzielnie"
                                  >
                                  > Nie, nie zgubiłem. Wracamy znowu do samodzielności w sensie biologicznym i społ
                                  > ecznym.
                                  >
                                  Podalem Ci kilka przykladow, ze i dorosli nie zawsze moga funkcjonowac samodzielnie wlasnie w sensie biologicznym i co z tego ?
                                  Nie sa w zwiazku z tym ludzmi ?
                                  • sverir Re: Kolej na dzieci niepoczęte 16.12.13, 10:45
                                    > Podalem Ci kilka przykladow, ze i dorosli nie zawsze moga funkcjonowac samodzie
                                    > lnie wlasnie w sensie biologicznym i co z tego ?

                                    Wyjaśnij mi: na jakiej podstawie twierdzisz, że osoba sparaliżowana od pasa w dół nie jest w stanie samodzielnie funkcjonować biologicznie?

                                    Nie odpowiedziałeś mi na pytanie o różnice pomiędzy psem a człowiekiem.
                                    • kosel_maruwi Re: Kolej na dzieci niepoczęte 16.12.13, 10:50
                                      sverir napisał:

                                      > > Podalem Ci kilka przykladow, ze i dorosli nie zawsze moga funkcjonowac sa
                                      > modzie
                                      > > lnie wlasnie w sensie biologicznym i co z tego ?
                                      >
                                      > Wyjaśnij mi: na jakiej podstawie twierdzisz, że osoba sparaliżowana od pasa w d
                                      > ół nie jest w stanie samodzielnie funkcjonować biologicznie?

                                      Napisalem od szyi nie od pasa.
                                      >
                                      > Nie odpowiedziałeś mi na pytanie o różnice pomiędzy psem a człowiekiem.

                                      Na takie pytanie nie mam zamiaru odpowiadac.
                                      • sverir Re: Kolej na dzieci niepoczęte 16.12.13, 11:04
                                        > Na takie pytanie nie mam zamiaru odpowiadac.

                                        A tak, typowe. To jak zwykle adwersarz prawicy musi odpowiadać na pytanie, a prawica na żadne nie musi. Przyzwyczaiłem się.
                                        • kosel_maruwi Re: Kolej na dzieci niepoczęte 16.12.13, 11:09
                                          sverir napisał:

                                          > > Na takie pytanie nie mam zamiaru odpowiadac.
                                          >
                                          > A tak, typowe. To jak zwykle adwersarz prawicy musi odpowiadać na pytanie, a pr
                                          > awica na żadne nie musi. Przyzwyczaiłem się.

                                          Probujesz skierowac dyskusje w strone absurdow a ja chetnie z Toba rozmawiam ale na takie sztuczki nabierac sie nie mam zamiaru.
                                          • sverir Re: Kolej na dzieci niepoczęte 16.12.13, 11:19
                                            > Probujesz skierowac dyskusje w strone absurdow

                                            Nie, nie w stronę absurdów. Próbuję Ci pokazać, że w pewnych kwestiach człowiek niczym się od psa nie różni, ale stawianie między tymi istotami znaku równości będzie faktycznie absurdem.
                                            • kosel_maruwi Re: Kolej na dzieci niepoczęte 16.12.13, 11:30
                                              sverir napisał:

                                              > > Probujesz skierowac dyskusje w strone absurdow
                                              >
                                              > Nie, nie w stronę absurdów. Próbuję Ci pokazać, że w pewnych kwestiach człowiek
                                              > niczym się od psa nie różni, ale stawianie między tymi istotami znaku równości
                                              > będzie faktycznie absurdem.

                                              Zgoda ale co z tego wynika ?
                                              • sverir Re: Kolej na dzieci niepoczęte 16.12.13, 11:50
                                                > Zgoda ale co z tego wynika ?

                                                Analogia. Pomimo pewnych podobieństw "dziecko poczęte" nie jest "dzieckiem narodzonym".
                                                • kosel_maruwi Re: Kolej na dzieci niepoczęte 16.12.13, 11:53
                                                  sverir napisał:

                                                  > > Zgoda ale co z tego wynika ?
                                                  >
                                                  > Analogia. Pomimo pewnych podobieństw "dziecko poczęte" nie jest "dzieckiem naro
                                                  > dzonym".

                                                  Co od tego zgoda i nigdy nie twierdzilem, ze jest inaczej. Jest jednak dzieckiem
                            • bogda35 Re: Kolej na dzieci niepoczęte 18.12.13, 13:19
                              dramat tego kraju polega na tym,że w centrum zainteresowania stawia sie problemy pozorne,albo nagłasniane dla celów politycznych - problemami istotnymi nie ma sie kto zająć -głównie chyba z braku kwalifikacji naszych polityków do jakiejkolwiek solidnej pracy- oraz mediów zajmujacych sie co głupszymi bzdetami. Teraz- kilkunastu panów i jedna dama n.b. profesor KUL(kolezanka pani Pawłowskiej) zajma sie problemami aborcji.Z założeniem że w tym kraju pracuja wyłącznie lekarze- mordercy oraz żyja kobiety ktorych jedynym marzeniem jest dokonanie aborcji.Jest podłościa nad podłościami dysputa tego rodzaju- kiedy dzieckiem urodzonym lecz niepełnosprawnym w gębokim stopniu- nie ma kto sie zając. Jest podłościa dawac zasiłek "pielęgnacyjny" 17o zl/miesiąc, zasiłek 650 zl/mies matce ktora musi porzucic prace aby zająć sie dzieckiem wymagającym całodobowej opieki- i to przez wiele lat.A takich dzieci- dzieki postepowi medycyny rodzi sie coraz wi.ecej - leczenie prenatalne ratuje życie ale nie zdrowie dzieci- wystarczy poczytac dowolna gazete- niemal w kazdej rodzice błagaja o jakikolwiek datek załączając zdjęcia swoich nieszczęsnych dzieci- ktorych ratowac juz nie maja za co. Tutaj nie Kościoła, nie ma żąrliwych "obrońców zycia" - i Państwo i oni pozostawiaja te dzieci na łaske losu- bo nas nie stac.Ale stac nas na agentów Tomków, na apanaże posłów, na luksusowe świątynie, akwaparki i lunaparki - na realna pomoc dla kalek brak pieniedzy.Ba,nawet wysłuchac żebrzacych matek nie ma komu.Dlatego brzydze sie prof.Zollem,ktorego dotad bardzo szanowałam -że bierze udział w aborcyjnej szopce- brzydze sie całym składem tego gremium- Panowie i szacowna zapewne skad indąt Pani- JAK ZADBACIE o uposledzone dzieci ? może najpierw odpowiedzcie na to pytanie- a potem dyskutujcie o ich przychodzeniu na świat.
                    • kosel_maruwi Re: Kolej na dzieci niepoczęte 16.12.13, 10:14
                      sverir napisał:

                      > Serio? Wymaga pępowiny do odżywania?

                      Zastanow sie moze rowniez nad chorymi ktorzy wymagaja karmienia pozajelitowego.
                      Czy nie sa ludzmi, bo nie "funkcjonuja samodzielnie " ?
                      • sverir Re: Kolej na dzieci niepoczęte 16.12.13, 10:17
                        > Zastanow sie moze rowniez nad chorymi ktorzy wymagaja karmienia pozajelitowego.

                        Zastanówmy się w takim razie nad wrzodem żołądka. Czy to też osobny człowiek?
                        • kosel_maruwi Re: Kolej na dzieci niepoczęte 16.12.13, 10:21
                          sverir napisał:

                          > > Zastanow sie moze rowniez nad chorymi ktorzy wymagaja karmienia pozajelit
                          > owego.
                          >
                          > Zastanówmy się w takim razie nad wrzodem żołądka. Czy to też osobny człowiek?

                          Tylko co to ma do Twojego argumentu z pepowina ?
                          • 99venus Re: Kolej na dzieci niepoczęte 16.12.13, 10:25
                            nie dyskutuj z idiotą.szkoda czasu.
                            • sverir Re: Kolej na dzieci niepoczęte 16.12.13, 10:32
                              Dlaczego nazywasz mnie idiotą?
                          • sverir Re: Kolej na dzieci niepoczęte 16.12.13, 10:30
                            > Tylko co to ma do Twojego argumentu z pepowina ?

                            Stwierdziłeś, że trzyletnie dziecko nie jest w stanie funkcjonować samodzielnie na tej samej zasadzie, co dziecko przed porodem.
                            • kosel_maruwi Re: Kolej na dzieci niepoczęte 16.12.13, 10:39
                              sverir napisał:

                              > > Tylko co to ma do Twojego argumentu z pepowina ?
                              >
                              > Stwierdziłeś, że trzyletnie dziecko nie jest w stanie funkcjonować samodzielnie
                              > na tej samej zasadzie, co dziecko przed porodem.

                              Niczego nie stwierdzilem tylko zapytalem czy Cie dobrze rozumiem.
                              Podobiienstwo widze w karmieniu nienarodzonego dziecka przez pempowine z karmienie przez rurke.
                              • sverir Re: Kolej na dzieci niepoczęte 16.12.13, 10:45
                                > Podobiienstwo widze w karmieniu nienarodzonego dziecka przez pempowine z karmie
                                > nie przez rurke.

                                Jesteś pewien, że to podobieństwo? Czyli jednak musi być jakaś różnica, skoro to tylko podobieństwo, a nie dokładnie to samo.
                                • kosel_maruwi Re: Kolej na dzieci niepoczęte 16.12.13, 10:51
                                  sverir napisał:

                                  > > Podobiienstwo widze w karmieniu nienarodzonego dziecka przez pempowine z
                                  > karmie
                                  > > nie przez rurke.
                                  >
                                  > Jesteś pewien, że to podobieństwo? Czyli jednak musi być jakaś różnica, skoro t
                                  > o tylko podobieństwo, a nie dokładnie to samo.

                                  Pempowina to nie rurka ale dla istoty rzeczy nie ma to znaczenia.
                                  • sverir Re: Kolej na dzieci niepoczęte 16.12.13, 11:04
                                    > Pempowina to nie rurka ale dla istoty rzeczy nie ma to znaczenia.

                                    Jest to jednak podobieństwo. Nie powiesz mi, że trzyletnie dziecko niczym się nie różni od dziecka trzy dni przed porodem.
                                    • kosel_maruwi Re: Kolej na dzieci niepoczęte 16.12.13, 11:07
                                      sverir napisał:

                                      > > Pempowina to nie rurka ale dla istoty rzeczy nie ma to znaczenia.
                                      >
                                      > Jest to jednak podobieństwo. Nie powiesz mi, że trzyletnie dziecko niczym się n
                                      > ie różni od dziecka trzy dni przed porodem.

                                      Nigdy czegos podobnego nie twierdzilem
                                      • sverir Re: Kolej na dzieci niepoczęte 16.12.13, 11:08
                                        > Nigdy czegos podobnego nie twierdzilem

                                        To skąd to porównanie?
                                        • kosel_maruwi Re: Kolej na dzieci niepoczęte 16.12.13, 11:12
                                          sverir napisał:

                                          > > Nigdy czegos podobnego nie twierdzilem
                                          >
                                          > To skąd to porównanie?

                                          Juz wyjasnialem. Chcialem wiedziec co masz na mysli piszac o "samodzielnym funkcjonowaniu"
                                          Ustalilismy, ze chodzi Ci o funkcjonowanie w sensie biologicznym wle rowniez i to ze rowniez wielu doroslych nie jest w stanie funkcjonowac samodzielnie w sensie biologicznym i nie oznaczy to, ze dlatego nie sa ludzmi
              • damakier1 Re: Kolej na dzieci niepoczęte 16.12.13, 10:20
                kosel_maruwi napisał:

                To moze bedzie Ci latwiej jak zamiast "dziecka" wezmiesz "budowe".
                Jest budowa rozpoczeta i nie rozpoczeta tzn juz zaplanowana ale ...


                Będzie mi tak samo. Obojetnie co wezmę, to jeśli to będzie tylko planowane, to tego zwyczajnie nie będzie. Dziecko, tak samo, jak budowę można sobie "planować", ale zanim się nie weźmie do roboty i w wypadku budowy nie położy kamienia węgielnego, a w wypadku dziecka sam wiesz, co - to po prostu są tylko plany, a ani dziecka, ani budowy nie ma.

                Dziecko rowniez jest poczete lub nie. Od momentu poczecia jest juz dzieckiem . - bzdura! Od momentu poczęcia, rzecz jest dyskusyjna i nie będę się tu wypowiadać, bo to dyskusja światopoglądowa, w którą nie chce mi sie wchodzić.Do momentu poczęcia dziecka nie ma wcale
                • kosel_maruwi Re: Kolej na dzieci niepoczęte 16.12.13, 10:26
                  damakier1 napisała:

                  >> ]Do momentu poczęcia dziecka nie ma wcale[/b]

                  Wyglada na to, ze przeczysz sama sobie.

                  Stwierdzilas przeciez wyzej, ze skoro istnieje pojecie dziecka poczetego to musi byc i pojecie dziecka nie poczetego
                  • damakier1 Re: Kolej na dzieci niepoczęte 16.12.13, 10:56
                    Koselu, pojęcie dziecka, to jeszcze nie dziecko.

                    Wygląda na to, że nie dogadamy się niestety, bo ...ja mam czasu za mało, ty masz mózgu za mało, a poza tym są inne sekrety (L. Carroll: Wyprawa na żmirłacza)
                    • kosel_maruwi Re: Kolej na dzieci niepoczęte 16.12.13, 11:01
                      damakier1 napisała:

                      > Koselu, pojęcie dziecka, to jeszcze nie dziecko.

                      > jeśli używa się sformułowania "dziecko poczęte", oznacza to, że istnieje też "dziecko niepoczęte".

                      Czyje to slowa ?
                      • damakier1 Re: Kolej na dzieci niepoczęte 16.12.13, 11:19
                        Moje. Czytaj tak długo, aż zrozumiesz ;)
                        • kosel_maruwi Re: Kolej na dzieci niepoczęte 16.12.13, 11:24
                          damakier1 napisała:

                          > Moje. Czytaj tak długo, aż zrozumiesz ;)

                          Wesolych Swiat
                          • damakier1 Re: Kolej na dzieci niepoczęte 16.12.13, 11:32
                            I nawzajem! :)
                            • janonet4 Re: Kolej na dzieci niepoczęte 16.12.13, 11:40
                              irań europy od 966 roku !!!!!
              • white_lake Re: Kolej na dzieci niepoczęte 16.12.13, 11:04
                kosel_maruwi napisał:

                > Dziecko rowniez jest poczete lub nie.
                > Od momentu poczecia jest juz dzieckiem .
                > Jaka roznice widzisz miedzy nienarodzonym dzieckiem trzy dni przed porodem i dz
                > ieckiem trzy dni pozniej ktore sie juz urodzilo ?
                > Jezeli te trzy dni uwazasz za zly przyklad to gdzie chcesz postawic granice i d
                > laczego wlasnie tam ?

                kompletnie bez sensu przykład, dziecko jest zdolne do przeżycia poza organizmem matki już od ok. 26 tygodnia ciąży, przy intensywnej opiece, rzecz jasna, i wtedy nie ma wątpliwości, że jest dzieckiem
                ale żeby ta twoja analogia miała sens powinieneś porównać "dziecko" trzy dni po poczęciu i dziecko trzy dni przed porodem
                i jeśli nadal wyjdzie ci, że to jest dokładnie to samo, to... cóż nie ma o czym mówić
                • kosel_maruwi Re: Kolej na dzieci niepoczęte 16.12.13, 11:16
                  white_lake napisała:

                  > kosel_maruwi napisał:
                  >
                  > > Jezeli te trzy dni uwazasz za zly przyklad to gdzie chcesz postawic grani
                  > ce i dlaczego wlasnie tam ?
                  >
                  > kompletnie bez sensu przykład, dziecko jest zdolne do przeżycia poza organizmem
                  > matki już od ok. 26 tygodnia ciąży, przy intensywnej opiece, rzecz jasna, i wt
                  > edy nie ma wątpliwości, że jest dzieckiem

                  A wczesniej jest dzieckiem poczetym

                  • white_lake Re: Kolej na dzieci niepoczęte 16.12.13, 11:42
                    jest zarodkiem (morula, blastula itd., musisz się cofnąć do szkoły) i płodem
                    • kosel_maruwi Re: Kolej na dzieci niepoczęte 16.12.13, 11:51
                      white_lake napisała:

                      > jest zarodkiem ..

                      www.youtube.com/watch?v=gfgq7WiHbh4
                      • pis_da_deby Re: Kolej na dzieci niepoczęte 16.12.13, 13:21
                        kosel_maruwi napisał:

                        > white_lake napisała:
                        >
                        > > jest zarodkiem ..
                        >
                        > www.youtube.com/watch?v=gfgq7WiHbh4

                        On z pewnoscia byl pilnym uczniem wiec slyszal o tym co to jest nasciturus
            • jot-es49 Są stany pośrednie! 16.12.13, 09:54
              sverir napisał:
              > No, to akurat nie jest dobry przykład, jeżeli chodzi o prawo. W budowie nie mas
              > z stanu podobnego do dziecka poczętego. Albo budowa się rozpoczęła, albo się ni
              > e rozpoczęła, nie masz stanu pośredniego.


              Jak to niema, jak to niema!
              A jaki to stan - budowa rozpoczęta i pozostawiona?
              Dla ułatwienia dodam - w stanie ruiny!
              ;)
              • sverir Re: Są stany pośrednie! 16.12.13, 09:57
                > A jaki to stan - budowa rozpoczęta i pozostawiona?

                Dziecko poczęte i pozostawione w stanie ruiny?! Ależ masakra!
          • sectral Re: Kolej na dzieci niepoczęte 16.12.13, 09:58
            Czyż nie powinno być przestępstwem pozbawienie życia dziecka zaplanowanego. Bo czymże jest niezrealizowanie planu życia jak tego życia pozbawieniem ? Czymże jest bowiem sztuczna cezura aktu płciowego. Czynności przyziemnej i dosć moralnie podejrzanej. Przecież naprawdę dziecko to plan rodzący się w duszy rodziców, poczęcie fizyczne to jeden z etapów jego realizacji. Tak jak budynek powstaje najpierw w umyśle i pracowni architekta i tu jest jego początek, a nie na placu budowy.
            • sverir Re: Kolej na dzieci niepoczęte 16.12.13, 10:01
              > Tak jak budynek powstaje najpierw w umyśle i pracowni architekta i tu jest jego początek, a
              > nie na placu budowy.

              A co jeżeli koncepcję przygotuje grafik, bez dyplomu architekta? To już nie będzie budynek?
        • sverir Re: Kolej na dzieci niepoczęte 16.12.13, 09:46
          > Tyle, że jeśli używa się sformułowania "dziecko poczęte", oznacza to, że istnieje też "dziecko
          > niepoczęte"

          To prawo, więc w tym przypadku "dziecko niepoczęte" oznacza dziecko urodzone.
      • ave.duce Re: Kolej na dzieci niepoczęte 16.12.13, 09:42
        kosel_maruwi napisał:

        > man_sapiens napisał:
        >
        > > "Kto powoduje śmierć dziecka poczętego ..."
        >
        > Co konkretnie sie tobie w tym sformuowaniu nie podoba ?

        Może to coś wyjaśni:

        ... prof. Monika Płatek: - W prawie operujemy pojęciem "dziecka" od momentu, kiedy się to dziecko urodzi. I to bełtanie ludziom w głowach, wprowadzając pojęcie "dziecko nienarodzone", to dezinformacja, która po prostu ma wykluczyć pojęcie "płodu", którym się posługujemy prawidłowo ...
        • sverir Re: Kolej na dzieci niepoczęte 16.12.13, 09:47
          Sympatyczna pani profesor zapomniała, że w obecnym kodeksie karnym jest już pojęcie dziecka poczętego.
          • magdolot Re: Kolej na dzieci niepoczęte 16.12.13, 12:28
            sverir napisał:

            > Sympatyczna pani profesor zapomniała, że w obecnym kodeksie karnym jest już poj
            > ęcie dziecka poczętego.

            Możesz dokładniej?
            Martwi mnie to, że ta piękna akcja wygląda jak sprytne przygotowanie pod absolutną niemożność uchwalenia ustawy bioetycznej nie zabraniającej in vitro. Bo jeśli mamy pojęcie w stylu "pozbawienie życia dziecka poczętego niezdolnego do samodzielnego życia", to zamrożenie zarodka staje się prawnie morderstwem. Nie znam się na szczegółach stanowienia prawa, toż pytam Cię Sverirze jak to jest. Czy "proceder" uznany w KK za przestępstwo może ustawą sejmu zostać uznany za procedurę medyczną? Czy nie? Myślę, że nie. I myślę, że właśnie o to chodzi. Pod przykrywką rozprawiania się z mało popularną aborcją rozprawiamy się raz na zawsze z akceptowanym społecznie in vitro. Bingo, nie?
            • sverir Re: Kolej na dzieci niepoczęte 16.12.13, 15:02
              > Możesz dokładniej?

              Dokładniej termin "dziecko poczęte" znajduje się w art. 152 §3, art. 153 §2 i art. 157a §1 i 2. Nowelizacja w tym zakresie niczego nie zmienia.

              I owszem, też sądzę, że chodzi o in vitro.
              • magdolot Re: Kolej na dzieci niepoczęte 16.12.13, 15:13
                sverir napisał:

                > Dokładniej termin "dziecko poczęte" znajduje się w art. 152 §3, art. 153 §2 i a
                > rt. 157a §1 i 2. Nowelizacja w tym zakresie niczego nie zmienia.

                Dzięki!

                > I owszem, też sądzę, że chodzi o in vitro.

                I właśnie to mnie bardzo martwi, bo o ile pokątna aborcja nie jest specjalnym problemem, to pokątne in vitro zwyczajnie nie jest możliwe...
                • magdolot Re: Kolej na dzieci niepoczęte 16.12.13, 15:30
                  Patrzę na Kodeks, jako profan mam dostęp do wersji z 1997 na Legeo i nie widzę w niej nigdzie "dziecka poczętego":
                  ------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
                  Art. 152. § 1. Kto za zgodą kobiety przerywa jej ciążę z naruszeniem przepisów ustawy,

                  podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

                  § 2. Tej samej karze podlega, kto udziela kobiecie ciężarnej pomocy w przerwaniu ciąży z naruszeniem przepisów ustawy lub ją do tego nakłania.

                  § 3. Kto dopuszcza się czynu określonego w § 1 lub 2, gdy płód osiągnął zdolność do samodzielnego życia poza organizmem kobiety ciężarnej,

                  podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.



                  Art. 153. § 1. Kto stosując przemoc wobec kobiety ciężarnej lub w inny sposób bez jej zgody przerywa ciążę albo przemocą, groźbą bezprawną lub podstępem doprowadza kobietę ciężarną do przerwania ciąży,

                  podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

                  § 2. Kto dopuszcza się czynu określonego w § 1, gdy płód osiągnął zdolność do samodzielnego życia poza organizmem kobiety ciężarnej,

                  podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.



                  Art. 154. § 1. Jeżeli następstwem czynu określonego w art. 152 § 1 lub 2 jest śmierć kobiety ciężarnej, sprawca

                  podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.

                  § 2. Jeżeli następstwem czynu określonego w art. 152 § 3 lub w art. 153 jest śmierć kobiety ciężarnej, sprawca

                  podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12.



                  Art. 157. § 1. Kto powoduje naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia, inny niż określony w art. 156 § 1,

                  podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

                  § 2. Kto powoduje naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia trwający nie dłużej niż 7 dni,

                  podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

                  § 3. Jeżeli sprawca czynu określonego w § 1 lub 2 działa nieumyślnie,

                  podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

                  § 4. Ściganie przestępstwa określonego w § 2 lub 3, jeżeli naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia nie trwał dłużej niż 7 dni, odbywa się z oskarżenia prywatnego.

                  § 5. Jeżeli naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia trwał dłużej niż 7 dni, a pokrzywdzonym jest osoba najbliższa, ściganie przestępstwa określonego w § 3 następuje na jej wniosek.
                  --------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
                  Tu wszędzie stoi "ciąża, płód, kobieta ciężarna, przerywanie ciąży" i nie ma ani słowa o "dziecku poczętym", czyli masz na myśli [jak rozumiem] najnowszą nowelizację, tę stopniowo nam sprzedawaną w mediach jako "rozsądniejszy i zracjonalizowany nowy KK"?
                  Czy też po drodze była jeszcze jakaś nowelizacja, której nie znalazłam i "dziecko poczęte" już jest faktem w naszym KK, tylko my jeszcze o tym nie wiemy?
                  • ave.duce Re: Kolej na dzieci niepoczęte 16.12.13, 15:43
                    kodeks-karny.org/czesc-szczegolna/przestepstwa-przeciwko-zyciu-i-zdrowiu
                    • 99venus Re: Kolej na dzieci niepoczęte 16.12.13, 16:19
                      początek Iranu już mamy.
                  • sverir Re: Kolej na dzieci niepoczęte 16.12.13, 15:47
                    > Czy też po drodze była jeszcze jakaś nowelizacja, której nie znalazłam i "dziecko poczęte"
                    > już jest faktem w naszym KK, tylko my jeszcze o tym nie wiemy?

                    Ustawa z 8 lipca 1999 roku o zmianie ustawy - Kodeks karny oraz ustawy o zawodzie lekarza. Dz.U.1999.64.729.

                    A kodeks karny w aktualnym brzmieniu jest tutaj: kodeks-karny.org/



                    • 99venus Re: Kolej na dzieci niepoczęte 16.12.13, 16:21
                      to wszystko działo się za rządów Buzka.jak wiadomo największymi dewotami w tym kraju są ateusze,lewicowcy i protestanci.czego to się nie robo żeby prymas pozwolił się pocałować w dupę.
                    • magdolot Re: Kolej na dzieci niepoczęte 16.12.13, 18:31
                      Dzięki.

                      Świętoszkowata Hanusia Suchocka pod Buzkiem. A żeby ich wszystkich pokręciło za przerabianie naszego prawodawstwa na katolicki teleturniej moralny.

                      Mam chrapkę na prawną definicję owego "dziecka poczętego", bo ja jeno biologicznymi operuję, ale boję się, że jak ją usłyszę, to mnie znowu pokręci... No, fciałabym a boję się. To może ja anarchistką zostanę, bo już mi nijak nie wchodzi utożsamianie się z tym państwem, no.
                      Dziw, że jeszcze pojęcia "Duch Święty" nasz KK nie zawiera...
                      • 99venus Re: Kolej na dzieci niepoczęte 16.12.13, 18:47
                        KK-kościół katolicki zawiera,kk-kodeks karny jeszcze nie ale to kwestia czasu.
                        • magdolot Re: Kolej na dzieci niepoczęte 16.12.13, 18:53
                          Myślałam, że Kościół się teraz pisze KrK. OK.
                          Miałam na myśli pojęcie "Duch Święty" w Kodeksie Karnym rzecz jasna i czekam z utęsknieniem na objawienie się Ducha Świętego Himself w tym naszym wybrakowanym kodeksie, bo jego brak to strrraszne przeoczenie!
                          • 99venus Re: Kolej na dzieci niepoczęte 16.12.13, 21:49
                            a cierpliwość Twa będzie wynagrodzona.
                      • sverir Re: Kolej na dzieci niepoczęte 17.12.13, 08:38
                        > Mam chrapkę na prawną definicję owego "dziecka poczętego"

                        A mnie zastanawia, dlaczego dziecko poczęte w ramach kodeksu cywilnego i prawa spadkowego nie budzi tylu wątpliwości, co dziecko poczęte w kodeksie karnym.
                        • pis_da_deby Re: Kolej na dzieci niepoczęte 17.12.13, 09:09
                          sverir napisał:

                          > > Mam chrapkę na prawną definicję owego "dziecka poczętego"
                          >
                          To jest wazna sprawa ze wzgledu na mozliwosc stosowania zaplodnienia in vitro.
                          Czy zarodek powstaly w ten sposob wg polskiego prawa jest juz dzieckiem poczetym czy staje sie nim dopiero in vivo. Wiesz cos o tym ?
                          • pis_da_deby Re: Kolej na dzieci niepoczęte 17.12.13, 10:01
                            pis_da_deby napisał:
                            .
                            > Czy zarodek powstaly w ten sposob wg polskiego prawa jest juz dzieckiem poczety
                            > m czy staje sie nim dopiero in vivo. Wiesz cos o tym ?

                            Juz doczytalem

                            Konsekwencją proponowanej przez nas zmiany jest ochrona życia także zarodka powstałego in vitro. I zakaz niszczenia takich zarodków. W nowelizacji nie odnosimy się wprost do zapłodnienia in vitro, bo to powinna uregulować osobna ustawa. Ale rzeczywiście, "dziecko poczęte" to także zarodek in vitro.

                            Cały tekst: wyborcza.pl/1,75478,15147723,Prof__Zoll__Nie_boje_sie_odgrzania_aborcyjnego_sporu.html#MT#ixzz2nikxppMq
              • man_sapiens Re: Kolej na dzieci niepoczęte 16.12.13, 15:24
                Bo tego inwitra to się same gendery wylegają, co tam wylęgaja, lgną!
        • volupte Re: Kolej na dzieci niepoczęte 16.12.13, 14:23
          Juz w głowach zabełtane . Wystarczy posty tu poczytać.
      • 99venus Re: Kolej na dzieci niepoczęte 16.12.13, 10:05
        mnie nie podoba się wszystko co jest wytworem ciemnoty parafialnej,katolickiego zakłamania,obłudy.
        nie wszyscy w tym kraju chcą żyć w niewoli kleru i pod dyktando ideologii ciemniaków.
    • mariner4 Może raczej "napoczęte" 16.12.13, 09:41
      przez księży?
    • humbak Re: Kolej na dzieci niepoczęte 16.12.13, 09:46
      Taaa... i co ten Gowin robił w PO? Przecież z jego poglądami to on w PiS powinien być.
    • 99venus Re: Kolej na dzieci niepoczęte 16.12.13, 10:12
      ofensywa katolickiej ciemnoty,obłudy i zakłamania rozpoczyna się kolejny raz.nie spoczną dopóki nie urządzą nam Iranu nad Wisłą.
      a potem ciemnota się dziwi,ze miliony ludzi wyjeżdżają i nie chcą wracać.
    • polska_tuska_na_sprzedaz [...] 16.12.13, 10:13
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • az43 Re: ok. trzydziestu wpisów - wyjątkowy śmietnik 16.12.13, 10:17
        a jakiś rozumek masz?
        • 99venus Re: ok. trzydziestu wpisów - wyjątkowy śmietnik 16.12.13, 10:18
          rozumu to on nie ma ale przecież do niczego nie jest mu potrzebny.
    • jot-es49 I co teraz będzie z bocianami? 16.12.13, 10:15
      Te cholery migają się coraz bardziej.
      Nie chcą Polakom dzieci przynosić!
      Proponuję:
      Art. 457856 KK:
      "Bocian, który nie przyniesie dziecka jest natychmiast deportowany do Egiptu, bez prawa powrotu!"
      • ave.duce Re: I co teraz będzie z bocianami? 16.12.13, 10:27
        jot-es49 napisał:

        > Te cholery migają się coraz bardziej.
        > Nie chcą Polakom dzieci przynosić!
        > Proponuję:
        > Art. 457856 KK:
        > "Bocian, który nie przyniesie dziecka jest natychmiast deportowany do Egiptu, b
        > ez prawa powrotu!"
        >

        Art. 457857 KK:

        "Kapusta, w której nie znajdzie się dziecko poczęte - ulega natychmiastowemu zrównaniu z glebą".
        • zapijaczony_ryj Re: I co teraz będzie z bocianami? 17.12.13, 15:36
          ave.duce napisała:

          > jot-es49 napisał:
          >
          > > Te cholery migają się coraz bardziej.
          > > Nie chcą Polakom dzieci przynosić!
          > > Proponuję:
          > > Art. 457856 KK:
          > > "Bocian, który nie przyniesie dziecka jest natychmiast deportowany do Egi
          > ptu, b
          > > ez prawa powrotu!"
          > >
          >
          > Art. 457857 KK:
          >
          > "Kapusta, w której nie znajdzie się dziecko poczęte - ulega natychmiastowemu zr
          > ównaniu z glebą".

          Bociany powinny zostać pouczone
          • tanebo Re: I co teraz będzie z bocianami? 17.12.13, 15:41
            Poza tym łatwiej jest lecieć z zygotą niż czterokilogramowym bobasem.
      • humbak Re: I co teraz będzie z bocianami? 16.12.13, 13:29
        Biorąc pod uwagę że jest to anglosaski wymysł, mogą nie przynosić.
    • remez2 Re: Kolej na dzieci niepoczęte 16.12.13, 14:08
      Istotnym jest, że nowelizacja kodeksu była na bieżąco konsultowana z Opus Dei, chociaż w tej sprawie MS postępuje zgodnie z zasadą JKM.
      • pis_da_deby Re: Kolej na dzieci niepoczęte 16.12.13, 14:35
        remez2 napisał:

        > Istotnym jest, że nowelizacja kodeksu była na bieżąco konsultowana z Opus Dei,
        > chociaż w tej sprawie MS postępuje zgodnie z zasadą JKM.


        forum.gazeta.pl/forum/w,28,148555660,148564588,Re_Jak_PO_wprowadza_panstwo_wyznaniowe.html
        • zapijaczony_ryj A co z tymi co do badania jakości nasienia 16.12.13, 15:07
          każą w próbówkę ?
          A po badaniu pewnie do kibla...
          • pis_da_deby Re: A co z tymi co do badania jakości nasienia 16.12.13, 15:20
            zapijaczony_ryj napisał:

            > każą w próbówkę ?

            W probowke ?
            Co to za przyjemnosc ?
    • l_zaraza_l Oni proponują także karanie kobiet 16.12.13, 16:21
      Chcą wprowadzenia do kodeksu karnego nowego przepisu (art. 149a) o treści: „Matka, która powoduje śmierć dziecka poczętego zdolnego do samodzielnego życia poza jej organizmem, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat”.
      Czyli nawet jeśli kobieta będzie miała świadomość, że ciąża grozi jej kalectwem lub śmiercią, nie będzie mogła prosić o zabieg.

      Czyny osób innych niż kobieta ciężarna, przerywających jej ciążę (czyli lekarzy, przecież) w czasie, gdy „dziecko poczęte jest zdolne do samodzielnego życia poza organizmem matki” (a więc praktycznie głównie lekarzy) będą kwalifikowane jako zwykłe umyślne zabójstwo z art. 148 par. 1 k.k.

      Lekarz będzie mógł przerwać ciążę tylko wtedy, gdy płód nie jest zdolny do samodzielnego życia i zachodzą przesłanki w postaci zagrożenia dla życia matki lub poważne zagrożenie dla jej zdrowia. . Tylko, że nie zostało sprecyzowane o jakie poważne przesłanki chodzi. W takiej sytuacji lekarz będzie unikał podjęcia decyzji.

      Kolejna zmiana to zmiana zapisu dotyczącego możliwości przerwania ciąży, gdy zachodzi duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego uszkodzenia płodu albo jego nieuleczalnej choroby zagrażającej życiu. Wg nowych regulacji ma być „zachodziło ciężkie i nieodwracalne uszkodzenie dziecka poczętego” czyli wycina się chorobę oraz zmienia "duże prawdopodobieństwo uszkodzenia" na "uszkodzenie" - pewne, w 100% potwierdzone.

      Projektowane przepisy zastępują używany obecnie w art. 152 k.k. zwrot „przerywa ciążę” sformułowaniem „powoduje śmierć dziecka poczętego”.
      . Płody powstałe in-vitro przez jakiś czas rozwijają się poza organizmem kobiety czyli nie ma mowy o ciąży.


      • 99venus Re: Oni proponują także karanie kobiet 16.12.13, 16:31
        coraz ciekawiej żyje się w tym Talibanie
        • magdolot Re: Oni proponują także karanie kobiet 16.12.13, 18:46
          99venus napisał:

          > coraz ciekawiej żyje się w tym Talibanie

          Coraz trudniej. Znam wiele osób, które zrezygnowały z posiadania dziecka, bo nie mają już po 20 lat i by trzeba zrobić badania prenatalne... i na myśl o możliwych korowodach moralnych zwyczajnie spasowały. Po każdym publicznym paroksyzmie katolickiego teleturnieju moralnego i licytacji na "wzmożenie" liczba ludzi świadomie odpuszczających sobie rozmnażanie będzie rosła i rosła. A po tych zmianach w Kodeksie, które tu streszcza Zaraza, już każdy normalny człowiek będzie miał w domu zapas tabletek "po" i ich nad wyraz pilnie na zapas używał. Każda kobieta po 40-tce w nieplanowanej ciąży, choćby i chciała mieć dziecko, zejdzie natychmiast po skrobankę do podziemia i nie da tej ciąży nawet cienia szansy.
          Dzięki, moralne poj3by, za wieloletnie i bardzo pracowite uchromalanie tych smętnych resztek naszej demografii! Bo coraz trudniej jest zliczyć te dzieci, które dzięki Waszemu "moralnemu" debilizmowi się wcale nie narodzą...
          • 99venus Re: Oni proponują także karanie kobiet 16.12.13, 18:56
            ten słowotok moralnego zakłamania kościelnego jest smieszny.kościół to oczywiście ciemnota ale nie skrajny debilizm.oni zdają sobie sprawę,że zycie się toczy bez względu na to co oni mówią.jeżeli 90% Polaków to katolicy to ja się pytam:kto kupuje setki tysięcy prezerwatyw,tabletek,kto dokonuje tysięcy aborcji każdego roku?KTO?
            to mówienie i tworzenie papierowego prawa ma na celu jedynie wzbudzic lęk.ale jutro to może być tak jak kilka lat temu oszalały ksiądz z grupą dewotek jeżdził po Polsce w ślad za nieletnią dziewczyną,która po gwałcie chciała usunąć ciążę.może jutro kapelani Straży Granicznej i Urzędów Celnych będą przeprowadzali na granicach badania ginekologiczne?nic mnie w tym kraju nie zdziwi.
    • 99venus Re: Kolej na dzieci niepoczęte 16.12.13, 19:06
      dziwnie szybka jak na ten rząd reakcja:
      www.tokfm.pl/Tokfm/1,103085,15146471,Surowsze_kary_za_aborcje__MS_wyjasnia__To_tylko__dokumenty.html#BoxWiadTxt
      nie wypowiadam się na ile prawdziwa.
      • remez2 Re: Kolej na dzieci niepoczęte 16.12.13, 21:40
        Wierzę wyłącznie w informacje/wiadomości zdementowane.
    • porannakawa01 Re: Kolej na dzieci niepoczęte 16.12.13, 19:37
      man_sapiens napisał:

      > PO z Biernackim pracują na
      > d wpisaniem do KK "Kto powoduje śmierć dziecka poczętego ...
      Sprawdzać będą zużyte podpaski?
      Mikroskopowo da się odkryć odrzucone przez organizm matki zapłodnione jajo a dziecko poczete.

      Potem pogrzeb podpaski?
      Matkę pod sąd?
      • 99venus Re: Kolej na dzieci niepoczęte 16.12.13, 21:33
        być może powstanie specjalny Urząd Kontroli.kobiet będą rozliczne z każdego jajeczka.koniec z bałaganem i swawolą.
        • x2468 Re: Kolej na dzieci niepoczęte 16.12.13, 21:48
          Czy ty masz choc male pojecie co oznacza termin "dziecko poczete" ? Jestem pewien ze nie.
          • 99venus Re: Kolej na dzieci niepoczęte 16.12.13, 21:52
            jedynymi prawdziwymi fachowcami w tej dziedzinie jakich znam są księża katoliccy.jeżeli potrzebujesz prawdziwej,naukowo-kościelnej definicji to zwróć się do nich.obawiam się,że ja ci niewiele pomogę.
          • l_zaraza_l Re: Kolej na dzieci niepoczęte 17.12.13, 13:38
            x2468 napisał:

            > Czy ty masz choc male pojecie co oznacza termin "dziecko poczete" ? Jestem pewi
            > en ze nie.

            Jestem przekonana, że bardzo szybko i zupełnie łatwo, zostanie wprowadzony termin "dziecko potencjalnie poczęte" i będzie można wsadzić kobietę na 5 lat za jajeczkowanie.
    • 99venus a prawda wygląda tak:Iran w Europie 17.12.13, 10:23
      wyborcza.pl/1,75478,15147723,Prof__Zoll__Nie_boje_sie_odgrzania_aborcyjnego_sporu.html#MT
      prof.Zoll funduje nam państwo dewocji i ciemnoty klerykalnej.
    • 99venus Re: Kolej na dzieci niepoczęte 17.12.13, 13:08
      to zadziwiające,że prace komisji kodyfikacyjnej zmierzające tak radykalnie do ograniczenia wolności obywatelskich prowadzone są w głebokiej tajemnicy i zostały ujawnione przypadkowo.czego objawiają się dewoci i do czego zmierzają?
      • l_zaraza_l Re: Kolej na dzieci niepoczęte 17.12.13, 13:46
        99venus napisał:

        > to zadziwiające,że prace komisji kodyfikacyjnej zmierzające tak radykalnie do o
        > graniczenia wolności obywatelskich prowadzone są w głebokiej tajemnicy i został
        > y ujawnione przypadkowo.czego objawiają się dewoci i do czego zmierzają?


        Wczoraj w rozmowie z Superstacją Barbara Piwnik powiedziała, że tego typu zmiany komisja kodyfikacyjna może procedować poza sejmem. Od 13 minuty:
        • magdolot Re: Kolej na dzieci niepoczęte 17.12.13, 14:21
          Tłumaczenie wiceministra to coś od czego się flaki wywracają - komisja kodyfikacyjna, która zajmuje się kodyfikowaniem własnych prywatnych poglądów w ramach stanowienia prawa, którego my mamy przestrzegać.
          Jeszcze do nich nie dotarło, że to my ich zatrudniamy, żeby oni mówili nami, a nie my jesteśmy po to, żeby ich pokornie słuchać i dostosowywać nasze życie do ich rojeń?! To chyba trzeba nimi solidnie wstrząsnąć, żeby ciut zmądrzeli. Na ulice wyjść?
          • tanebo Re: Kolej na dzieci niepoczęte 17.12.13, 14:27
            Na to by to zrozumieli trzeba czegoś czego u nas nie było. Rewolucji. Nic tak nie trzeźwi władzy jak gilotyny.
          • sverir Re: Kolej na dzieci niepoczęte 17.12.13, 15:00
            > Jeszcze do nich nie dotarło, że to my ich zatrudniamy, żeby oni mówili nami, a nie my
            > jesteśmy po to, żeby ich pokornie słuchać i dostosowywać nasze życie do ich rojeń?!

            I tak to robimy. Ciebie bulwersuje sprawa aborcji i płodów, kogoś innego drażni tablica informacyjna na budowie, a jeszcze innym przeszkadzają przepisy sanitarne. Nie zrozum mnie źle - w żaden sposób nie popieram kierunku proponowanych zmian - ale Twoje oburzenie na funkcjonowania tych wszystkich instytucji wydaje się być cokolwiek przesadne.
            • magdolot Re: Kolej na dzieci niepoczęte 17.12.13, 18:51
              > Nie zrozum mnie źle - w żaden sposób nie popieram kierunku proponowanych z
              > mian - ale Twoje oburzenie na funkcjonowania tych wszystkich instytucji wydaje
              > się być cokolwiek przesadne.

              Nie oburzam się na funkcjonowanie "tych wszystkich instytucji", ale ze świadomością że Ustawy Norymberskie zostały stworzone przez prawników na "zapotrzebowanie władzy" powstaję przeciwko durnemu prawu, stanowionemu cichaczem i za moimi plecami przez nawiedzonych "moralnie" okrutników, którzy mienią się katolikami i chcą moim kosztem otwierać swoje własne furteczki do nieba. A niedoczekanie.

              Jestem kobietą i mam córki i moje oburzenie na ten temat trwa już od wielu lat. A także niezmierne zdziwienie tym, że ok. 50% tego "przypadkowego społeczeństwa" stanowią kobiety... i nic to do sprawy nie wnosi poza chorą moralnie i mocno naskórkową [jak każda] hipokryzją.
              Jedna z moich córek rozmnożyła się w UK i kategorycznie odmawia "powrotu do tego katolickiego świrówka", druga z nich właśnie dorasta i otrząsa się na samo hasło "wiadomości z Polski". Mój mąż, który przez lata nie do końca rozumiał moje oburzenie na stopniowe pozbawianie mnie moich reprodukcyjnych praw [wszak prawo można olać, wyjechać na skrobankę, a najlepiej wyemigrować i już] dziś usiadł i przeczytał wywiad z panem Zollem. Przed lekturą rzekł "To przecież mądry facet" a ja odpowiedziałam "Nie będę komentować". Zaś po lekturze zaproponował mi, bym bojowniczką została o prawa reprodukcyjne polskich kobiet i mężczyzn, a także o ochronę prawną płodu zdolnego przeżyć w inkubatorze - a to z kolei oznacza bezkompromisową walkę o prawo do aborcji na życzenie. O prawo dla ludzi, nie ludzi dla prawa. O mój szacunek dla prawa też, więc niech ono się daje szanować.

              Bardzo szanuję Angoli za to, że po zamachu się nie ugięli i nie pozmieniali knajacko swojego prawa tak, jak Amerykanie. I nie szanuję obecnie nami rządzących w dużej mierze za to, że im się wydaje że każdy problem można załatwić doraźnym, bezmyślnym i krótkowzrocznym napapraniem nowego prawa na kolanie.

              Moje oburzenie, Sverirze, bierze się w dużej mierze właśnie stąd, że ja bym "te wszystkie instytucje" bardzo chciała szanować, a tak za cholerę nie mogę!
              • 99venus Re: Kolej na dzieci niepoczęte 17.12.13, 18:54
                mogę tylko powiedzieć:lubię cię.
                • magdolot Re: Kolej na dzieci niepoczęte 17.12.13, 22:17
                  99venus napisał:

                  > mogę tylko powiedzieć:lubię cię.

                  Mogę Ci ja Venusie powiedzieć to samo i mówię to z przyjemnością. :)
                  • 99venus Re: Kolej na dzieci niepoczęte 18.12.13, 12:18
                    dziękuję.
              • sverir Re: Kolej na dzieci niepoczęte 17.12.13, 22:56
                > Moje oburzenie, Sverirze, bierze się w dużej mierze właśnie stąd, że ja
                > bym "te wszystkie instytucje" bardzo chciała szanować, a tak za cholerę nie mog
                > ę!

                Interesująco piszesz, ale nie zrozumieliśmy się, Szanowna Magdolot. Mi chodzi tylko o to, że sprawa przerywania ciąży czy in vitro nie jest pierwszą i nie jest ostatnią kwestią, którą elity chcą redagować zgodnie z własnym sumieniem, a nie zgodnie z sumieniem obywateli. A mam wrażenie, jakbyś dopiero teraz zauważyła, że tak się dzieje. A przecież elity mają nas (obywateli) gdzieś od lat!
                • magdolot Re: Kolej na dzieci niepoczęte 18.12.13, 00:22
                  sverir napisał:

                  > A mam wrażenie, jakbyś dopiero teraz zauważył
                  > a, że tak się dzieje. A przecież elity mają nas (obywateli) gdzieś od lat!

                  Nie. Wśród przyjaciół mam opinię politycznie nawiedzonej manifestantki i ciskaczki. Kiedy mi świętoszkowata Hanusia Suchocka [a żeby coś jeszcze jej wyschło!] wsadzała mi w kodeks dzieciątko poczęte, byłam na innym kontynencie [dlatego nie wiedziałam]. I miałam iluminację na dentystycznym fotelu, gdyż dentysta zapytał jak nam w tej Polsce leci, a ja żem mu mu odrzekła, że Polak się musi nauczyć podmiotowo walić pięścią w stół, a my tę reakcję [Jestem dobrym obywatelem, płacę podatki i swoje prawa znam i kategorycznie żądam... !] znamy głównie z amerykańskich filmów i jeszcze musimy opanować.

                  Wygląda, że coś takiego się zaczyna dziać. :)
                  I dobrze, bo żeśmy ich strasznie rozbestwili.

                  A tu w tej dyskusji bardzo grzeje mnie fakt, że jestem tu ramię w ramię z mężczyznami i podobnie myślimy. Ćwierć wieku temu to nie było tak. To były jakieś durne babskie sprawy do zamiecenia pod dywan, do omawiania po cichu w czysto babskim gronie i coraz bardziej wstydliwie.
                  Coś tutaj się zmieniło i to mnie bardzo cieszy. Bo to są teraz nasze wspólne sprawy, nasze decyzje, nasze życie, nasze rodziny, nasze dzieci, nasze kołdry i one są dla nas ważne. I razem coś uwalczymy. Polska rodzina staje się faktem. Mąż i ojciec nareszcie z powstania powrócił i jest!

                  P.S. Szanowny Sverirze, czy istnieje możliwość zadawania w referendum zdroworozsądkowych pytań? Bo gdyby się miał wypowiedzieć wreszcie ten "przypadkowy naród", to referendum powinno zawierać serię prostych pytań, które każdy zrozumie, na przykład: Czy uważasz że przyszli rodzice powinni mieć prawo podjęcia decyzji, czy wydać na świat kalekie/chore dziecko? Czy w sytuacji, kiedy jest zagrożone zdrowie lub życie kobiety ciężarnej, decyzję o dalszym leczeniu powinna podejmować kobieta wraz z lekarzem, czy tylko lekarz? Czy w sytuacji, gdy ciężarna straci przytomność, a lekarz może uratować albo ją albo jej dziecko, decyzję kogo ratować powinien podjąć lekarz, czy mąż/partner/rodzina ciężarnej? Myślę, że to powinna być seria takich pytań, oczywiście lepiej sformułowanych. Jestem dziwnie spokojna o odpowiedzi. Ale nie wiem, czy nasze prawo pozwala zadawać takie pytania, a po kwadransie obcowania z językiem prawniczym robi mi się niedobrze i już nic nie rozumiem... więc tylko pytam cichutko osobę zorientowaną, czy najpierw mam walczyć o zmianę referendalnego prawa, czy wystarczy połamać sobie głowę nad pytaniami, żeby coś porozrabiać? Za to potrafię pisać płomienne manifesty.
                  • pis_da_deby Re: Kolej na dzieci niepoczęte 18.12.13, 08:50
                    magdolot napisała:

                    > na przykład: Czy uważasz że przyszli rodzice powinni mieć prawo podjęcia decyzji
                    > , czy wydać na świat kalekie/chore dziecko? Czy w sytuacji, kiedy jest zagrożon
                    > e zdrowie lub życie kobiety ciężarnej, decyzję o dalszym leczeniu powinna podej
                    > mować kobieta wraz z lekarzem, czy tylko lekarz? Czy w sytuacji, gdy ciężarna s
                    > traci przytomność, a lekarz może uratować albo ją albo jej dziecko, decyzję kog
                    > o ratować powinien podjąć lekarz, czy mąż/partner/rodzina ciężarnej? Myślę, że
                    > to powinna być seria takich pytań, oczywiście lepiej sformułowanych. Jestem dzi
                    > wnie spokojna o odpowiedzi.

                    A ja jestem bardzo ciekawy Twoich odpowiedzi na te pytania.
                    Bedziesz lalskawa ich udzielic ?
                    • kosel_maruwi Re: Kolej na dzieci niepoczęte 18.12.13, 10:11
                      pis_da_deby napisał:


                      > A ja jestem bardzo ciekawy Twoich odpowiedzi na te pytania.
                      > Bedziesz lalskawa ich udzielic ?

                      Przeciez to proste

                      > Czy uważasz że przyszli rodzice powinni mieć prawo podjęcia decyzji
                      > , czy wydać na świat kalekie/chore dziecko?

                      Oczywiscie, ze tak
                      Podobnie jak powinni miec prawo do decyzji czy wychowywac kalekie/chore dziecko gdy sie okaleczy/zachoruje po urodzeniu. Tj jak bedzie w stanie funkcjonowac samodzielenie biologicznie


                      Czy w sytuacji, kiedy jest zagrożon
                      > e zdrowie lub życie kobiety ciężarnej, decyzję o dalszym leczeniu powinna podej
                      > mować kobieta wraz z lekarzem, czy tylko lekarz?

                      Oczywiscie, ze powinni to razem doglebnie przedyskutowac.
                      Szczegolnie wtedy gdy ciezarna jest z zawodu koosmetyczka wnetrz i o medycynie wie wiecej niz jej lekarz prowadzacy.

                      Czy w sytuacji, gdy ciężarna s
                      > traci przytomność, a lekarz może uratować albo ją albo jej dziecko, decyzję kog
                      > o ratować powinien podjąć lekarz, czy mąż/partner/rodzina ciężarnej?

                      Oczywiscie ze pownien decydowac maz/partner/rodzina ciezarnej.
                      Szczegolnie wtedy gdy o zyciu czy smierci decyduja sekundy czy minuty lekarz powinien byc zobowiazany miec liste upowaznionych do podjecia decyzji, zadzwonic do kazdego z nich i przeglosowac a jak nikog z nich nie zastanie to powinien za godzine sprobowac jeszcze raz i tak do skutku

                      Myślę, że
                      > to powinna być seria takich pytań, oczywiście lepiej sformułowanych. Jestem dzi
                      > wnie spokojna o odpowiedzi

                      Jasne. To takie proste jak budowa cepa.
                      • sverir Re: Kolej na dzieci niepoczęte 18.12.13, 10:30
                        > Szczegolnie wtedy gdy ciezarna jest z zawodu koosmetyczka wnetrz i o medycynie
                        > wie wiecej niz jej lekarz prowadzacy.

                        A ja uważam inaczej. Kosmetyczka w ogóle nie powinna zabierać głosu na jakikolwiek temat. Nie tylko w sprawie medycznej powinna podporządkować się mądrzejszym od niej, szczególnie lekarzom. Powszechnie wiadomo, że są oni nieomylni i wszelkie przykre konsekwencje ich działania wynikają z zaplanowanych akcji.

                        > Szczegolnie wtedy gdy o zyciu czy smierci decyduja sekundy czy minuty lekarz powinien byc
                        > zobowiazany miec liste upowaznionych do podjecia decyzji, zadzwonic do kazdego z nich i
                        > przeglosowac a jak nikog z nich nie zastanie to powinien za godzine sprobowac jeszcze raz
                        > i tak do skutku

                        I tu również się nie zgadzam. Lekarz kategorycznie nigdy nie powinien pytać kogokolwiek z rodziny o zdanie. Jeżeli nie powinien pytać o zdanie bezpośrednio zainteresowanego pacjenta, to co po rodzinie? Przecież rodzina nie ma prawa podejmować decyzji za pacjenta, nie może wypowiadać się na temat metod leczenia. Ich znajomość pacjenta, na przykład różnych dolegliwości, nie ma żadnego znaczenia. Jak wspomniałem - lekarze zawsze wiedzą wszystko najlepiej, a jeżeli nie wiedzą ,to znaczy tylko, że nikt tego nie wie.
                      • sectral Re: Kolej na dzieci niepoczęte 18.12.13, 10:49
                        Czy uważasz że przyszli rodzice powinni mieć prawo podjęcia decyzji
                        > > , czy wydać na świat kalekie/chore dziecko?

                        Oczywiście , że nie. Podobnie jak nie powinni mieć prawa do podejmowania decyzji, czy akt płciowy ma prowadzić do zapłodnienia, czy tez nie (np. poprzez antykoncepcję) . Przecież nie możemy pozbawić szansy na życie jakieś dziecko niepoczęte (a może mogły to być bliźnięta?).
                  • sverir Re: Kolej na dzieci niepoczęte 18.12.13, 08:58
                    > Ale nie wiem, czy nasze prawo pozwala zadawać takie pytania, a po kwadransie obcowania
                    > z językiem prawniczym robi mi się niedobrze i już nic nie rozumiem...

                    A nic dziwnego, to naturalna reakcja. Ale - o ile mi wiadomo - tylko pytanie o zmianę Konstytucji jest uregulowane prawem, co oznaczałoby, że każde inne może być zadane w swojskiej polszczyźnie (niestety, z implikacjami). Nic więc chyba nie stoi na przeszkodzie,żeby pytać o kalekie dzieci i decyzje rodziny.

                    Tylko czy potrafiłabyś zaakceptować wynik referendum, w którym sumienie narodu opowiedziałoby się za zaostrzeniem prawa? (Że odwrotnie, że zwolennicy by nie zaakceptowali złagodzenia, to ja wątpliwości nie mam).
                • pis_da_deby Re: Kolej na dzieci niepoczęte 18.12.13, 07:54
                  sverir napisał:

                  > Mi chodzi tylko o to, że sprawa przerywania ciąży czy in vitro nie jest pierwszą i nie jes
                  > t ostatnią kwestią, którą elity chcą redagować zgodnie z własnym sumieniem, a n
                  > ie zgodnie z sumieniem obywateli.

                  Czy uwazasz, ze "obywatele" mowia w tej sprawie jednym glosem ?
                  Jezeli chcialbys poznac opinie wiekszosci obywateli trzeba by urzadzic referendum.
                  Jestes pewien jak by wypadlo ? Ja nie.
                  No ale nie po to wybieramy swoich przedstawicieli by w kazdej waznej sprawie urzadzac referendum. W ten spsob nie mozna by zalatwic wielu konieczny lecz malo popularnych spraw (patrz wiek emerytalny).
                  • sverir Re: Kolej na dzieci niepoczęte 18.12.13, 08:50
                    > Czy uwazasz, ze "obywatele" mowia w tej sprawie jednym glosem ?

                    Nie. Ale nie zauważyłem, żeby elity pytały o to obywateli.

                    > Jezeli chcialbys poznac opinie wiekszosci obywateli trzeba by urzadzic referendum.

                    W takim razie urządźmy referendum, skoro tylko w ten sposób można poznać sumienie zbiorowe obywateli.

                    > No ale nie po to wybieramy swoich przedstawicieli by w kazdej waznej sprawie urzadzac
                    > referendum.

                    Ten system w Polsce się nie sprawdził. Już po wyborach wiadomo, że partia nie dotrzyma przedwyborczych obietnic, bo musi montować koalicję. Dlatego nie fetyszyzujmy demokracji przedstawicielskiej i zostawiajmy posłom jedynie sprawy techniczne.
                    • pis_da_deby Re: Kolej na dzieci niepoczęte 18.12.13, 09:21
                      sverir napisał:


                      > W takim razie urządźmy referendum, skoro tylko w ten sposób można poznać sumien
                      > ie zbiorowe obywateli.

                      Ja bym nie przecenial wartosci referendum, bo chyba wiekszosc woli byc mloda, piekna, zdrowa i bogata niz stara,brzydka, chora i biedna tylko co z tego, ze woli.

                      > Ten system w Polsce się nie sprawdził.

                      Jaki proponujesz w zamian ?
                      • sverir Re: Kolej na dzieci niepoczęte 18.12.13, 09:26
                        > Ja bym nie przecenial wartosci referendum, bo chyba wiekszosc woli byc mloda, piekna,
                        > zdrowa i bogata niz stara,brzydka, chora i biedna tylko co z tego, ze woli.

                        Referendum nie załatwi młodości i zdrowia, ale kwestię ustawową planowania rodziny owszem. Nie może być tak,że tylko posłowie mają prawo do głosowania zgodnie z sumieniem, a reszta musi się dostosowywać wyłącznie do litery prawa.

                        > Jaki proponujesz w zamian ?

                        Demokrację bezpośrednią w federacyjnej Polsce.
                        • pis_da_deby Re: Kolej na dzieci niepoczęte 18.12.13, 09:35
                          sverir napisał:

                          > Referendum nie załatwi młodości i zdrowia, ale kwestię ustawową planowania rodz
                          > iny owszem. Nie może być tak,że tylko posłowie mają prawo do głosowania zgodnie
                          > z sumieniem, a reszta musi się dostosowywać wyłącznie do litery prawa.

                          Nie wiem ale szacuje, ze takie referendum daloby wynik ok 50% do 50% i co dalej ?
                          Myslisz, ze ta czesc ktora bylaby w mniejszosci bez zmrozenia oka przyjela by swoja przegrana i sie podporzadkowala wiekszosci ?
                          Bardzo w to watpie.
                          >
                          > > Jaki proponujesz w zamian ?
                          >
                          > Demokrację bezpośrednią w federacyjnej Polsce.

                          Oryginalne
                          • sverir Re: Kolej na dzieci niepoczęte 18.12.13, 10:25
                            > Bardzo w to watpie.

                            Ja nie mam wątpliwości. Ale byłoby to bardziej miarodajne niż sumienie posłów. Raz, że posłowie rządzący reprezentują mniejszość w narodzie. Dwa, że to sumienie jest często wypadkową rozmaitej polityki.

                            > Oryginalne

                            Cieszę się, że tak uważasz. Może nawet kiedyś się ze mną zgodzisz;-)
                            • pis_da_deby Re: Kolej na dzieci niepoczęte 18.12.13, 10:54
                              sverir napisał:

                              > Cieszę się, że tak uważasz. Może nawet kiedyś się ze mną zgodzisz;-)

                              Alez ja sie z Toba zgadzam bardzo czesto.
                              Tylko, ze wtedy gdy sie zgadzam nie odpowiadam na Twoje posty lub co mi sie rowniez zdarza przejmuje role "adwokata" drugiej strony. Ot taka zabawa :-))
                              • sverir Re: Kolej na dzieci niepoczęte 18.12.13, 11:11
                                > Alez ja sie z Toba zgadzam bardzo czesto.

                                Nie przeczę. Miałem jednakże na myśli zgodzenie się na ustrój federacyjny:-)

                                • pis_da_deby Re: Kolej na dzieci niepoczęte 18.12.13, 12:29
                                  sverir napisał:

                                  > Nie przeczę. Miałem jednakże na myśli zgodzenie się na ustrój federacyjny:-)

                                  Czesc zycia spedzilem w dwoch roznych krajach z takim systemem.
                                  Na codzien tego nie odczuwalem
                                  • magdolot Re: Kolej na dzieci niepoczęte 18.12.13, 18:51
                                    Federacja swoje plusy ma. Ale kogo z kim u nas?
                                    Ale czy u nas by wyszła z tego Etiopia, Pakistan, Irak czy Szwajcaria? A w sprawie praw reprodukcyjnych byśmy przerabiali wojnę Północ- Południe za/przeciwko niewolnictwu reprodukcyjnemu?
                                    Myśl ta i cieszy i martwi...
                            • magdolot Podsumowanie moje 18.12.13, 21:39
                              >Referendum nie załatwi młodości i zdrowia, ale kwestię ustawową planowania rodziny >owszem. Nie może być tak,że tylko posłowie mają prawo do głosowania zgodnie z >sumieniem, a reszta musi się dostosowywać wyłącznie do litery prawa.

                              > Ja nie mam wątpliwości. Ale byłoby to bardziej miarodajne niż sumienie posłów.
                              > Raz, że posłowie rządzący reprezentują mniejszość w narodzie. Dwa, że to sumien
                              > ie jest często wypadkową rozmaitej polityki.
                              -----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
                              Tutaj się podpisuję oburącz pod Sverirem.

                              Nigdy, jako "przypadkowy naród" nie zostaliśmy zapytani o naszą faktyczną moralność reprodukcyjną. Za to od ćwierćwiecza słyszymy odgórnie, że nasz kraj zamieszkuje 90% katolików [apostazja jakoś nie zmienia tej liczby], więc słusznym jest zmuszanie niemoralnej mniejszości prawem, aby postępowała zgodnie z doktryną Kościoła. Sumienie polityków jest wypadkową różnych targów, nacisków proboszcza via SMS i pikietującego ich pilnie "zdrowego trzonu narodu". W tej chwili żadna normalna dyskusja na te tematy w Polsce nie jest możliwa.

                              Jakiś czas temu w sejmie organizacje kobiece usiłowały się spotkać z posłami aby przedstawić im raport o aborcyjnym podziemiu. Do spotkania nie doszło, bo wysłuchanie przez posłów owego raportu byłoby sprzeczne... z ustawą antyaborcyjną [?!]. Ostatnia checa z twarzą pani Godek i jej synka nie mieści się w głowie, ten znak równości stawiany między dzieckiem z zespołem Downa i ze wszystkimi innymi wadami genetycznymi, nawet tymi, przy których aborcja jest błogosławieństwem, bo każda minuta życia to tortura... Postulat "moralny" o skutkach prawnych w postaci zmuszenia kobiety do donoszenia i urodzenia płodu np. bez mózgu... A potem pikietowanie posłów, którzy się na to nie godzili, jako morderców biednych chorych dzieci?!

                              Żyjemy w kraju, w którym nie da się po 20 latach obowiązywania wiadomej ustawy racjonalnie podsumować ani jej działania ani jej skutków społecznych. Można jedynie zacytować wspaniałe oraz kompletnie nieprawdziwe statystyki i się nimi nasładzać "moralnie", a jakakolwiek próba podjęcia racjonalnej dyskusji natychmiast zostaje "moralnie" napiętnowana. Za to teleturniej moralny ciągle się nasila, a hasła w nim rzucane przez świętoszków ze świecznika już nawet przestały się ocierać o absurd, już od dawna są upiornymi absurdami w stanie czystym.

                              "Inicjatywy moralne" przeciwko aborcji z milionem podpisów w sprawie organizowane są tak, że ksiądz mówi na mszy, że po mszy należy podpisać, a każdy z obecnych ma taką świadomość, że podpisuje imieniem i nazwiskiem, a jego brak na liście ksiądz może łatwo sprawdzić i konsekwencje wyciągnąć... Cud, miód.

                              Tylko referendum może to powstrzymać. Wola narodu wyrażona anonimowo i bez nacisku świętoszków choć bezpośrednio przy urnie. Tylko referendum wybije świętoszkom najważniejszy argument - domniemaną wolę moralną czysto katolickiego narodu, którą trzeba natychmiast skodyfikować. Dlatego warto o nie zawalczyć.

                              Możliwość sformułowania ciągu zdroworozsądkowych pytań, przytwierdzoną tu przez Sverira, uważam za bardzo ważną. Bo wieloletnia propaganda kościelna doprowadziła do tego, że spora część obywateli na słowo "aborcja" reaguje jak pies Pawłowa, zaś pytanie o konkretną sytuację [czy zgwałcona kobieta powinna mieć obowiązek urodzenia dziecka gwałciciela] jednak uruchamia własne myślenie.

                              Dlaczego jestem spokojna o wynik referendum? Bo wiem, że podziemie aborcyjne istnieje i ma się dobrze. Bo wiem jakiej antykoncepcji używają znajomi katolicy. Bo zwyczajny Polak żyje w zwyczajnym świecie i realia zna [nie trzeba mu tłumaczyć jaką pomoc mogą faktycznie uzyskać od państwa rodzice niepełnosprawnych dzieci]. I wreszcie: bo odpowiedzialne zadania zobowiązuje do wykazania się odpowiedzialnością.

                              I tak, nawet w wypadku gdyby wyniki referendum były dla mnie niezbyt satysfakcjonujące, uznam je za bardziej wiążące, niż wydumane za poselskim czy prawniczym biurkiem.
                              Zaostrzenie przez naród obecnie obowiązującej ustawy antyaborcyjnej uważam za niemożliwe. Natomiast referendum sprawi, że na jakiś czas będzie spokój i wrzenie w tym kotle tudzież targi polityczne zwyczajnie ustaną, a obłąkańcza krucjata choć trochę się uspokoi. Nawet prezes Kaczyński przez jakiś czas milczy, jak mu sondaże spadają.

                              Ja osobiście uważam, że ludzie w dramatycznej sytuacji życiowej powinni móc liczyć na realną i uczciwą pomoc państwa i służby zdrowia. Że służba zdrowia jest ostatnią instytucją, w której pacjent powinien wysłuchiwać ocen moralnych. Ile ten cały "moralny" nasączony hipokryzją cyrk przysparza dodatkowych cierpień i tak cierpiącym ludziom?!

                              Takie prawo powinno się tworzyć inaczej. 1. racjonalna dyskusja* - opinie specjalistów różnych dziedzin osadzone w realnej sytuacji [tu i teraz] 2. referendum 3. wyniki referendum mądrze skodyfikować.

                              * biologów, lekarzy, psychologów, psychiatrów, socjologów, prawników itp. itd... a nie Terlikowskiego ze Szczuką zapasy dla gawiedzi. I wara PiSkopatowi [ Piskopat niech ustala we własnym, osobnym (!) zakresie marszrutę z realu do nieba dla swoich wyznawców, bo od tego jest].

                              Teraz znikam na kilka dni, ale będę sobie myśleć, a jak będę miała moce przerobowe zapewne założę wątek burzomózgowy referendowy. Ciekawe, czy się utrzyma na FK...

                              Wielkie dzięki, Sverirze, za rady!
                              • 99venus Re: Podsumowanie moje 18.12.13, 21:45
                                a potwierdzeniem powyższego są opublikowane dzisiaj przez GW wyniki badań przeprowadzonych na podstawie ankiety Franciszka.
    • kylax1 Cała Europa śmieje się z Zolla i Królikowskiego. 17.12.13, 15:04
      Debilizm tych dwóch panów, wraz z talibańską chęcią wpieprzania się w sprawy innych, jest już zagrożeniem dla Polski.

      Tusk, ty farbowany lisie (ponoć agnostyku), odwołaj tych dwóch pajaców!
    • ukos Tusk kazał wprowadzić kozę, by móc ją wyprowadzić? 17.12.13, 15:17
      Właśnie zapowiada na konferencji, że zmian Biernackiego/Zolla nie będzie.
      • tanebo Re: Tusk kazał wprowadzić kozę, by móc ją wyprowa 17.12.13, 15:31
        Tym razem. Nie ma gwarancji że za miesiąc nie wprowadzą tego drzwiczkami dla psa/kota.
      • magdolot Re: Tusk kazał wprowadzić kozę, by móc ją wyprowa 17.12.13, 22:35
        ukos napisał:

        > Właśnie zapowiada na konferencji, że zmian Biernackiego/Zolla nie będzie.

        Samograj wyborczy z "powstrzymywaniem PiS" powoli przestaje działać, to należy wprowadzić kozę, żeby ją wyprowadzić ratując czujnie naród? Też mi to świtnęło.

        Albo targ jakiś w stylu bezwzględny zakaz aborcji za łaskawą zgodę KK na wprowadzenie podatku kościelnego... (ostatnio jakoś o nim cichutko, nie?)

        Moiściewy, to przecież ta sama formacja, co miała szybko wprowadzać refundację in vitro i błyskawicznie uchwalać ustawę bioetyczną na miarę europejską za której brak już wkrótce słono zapłacimy. Lecz traktor zjechał w buraki i bruzdy z in vitro i wsadzanie ciężarnych na trzy zdrowaśki do pieca tytułem terapii. Czy to ogół obywateli tak zepchnął ten traktor? Chyba nie.

        Ale jak by te cfaniaczki tam sobie nie kumbinowały nad moją biedną głową, to ta głowa ma dość, wyciąga sobie daleko idące wnioski, a potem przejdzie do wyciągania konsekwencji.
        • man_sapiens Re: Tusk kazał wprowadzić kozę, by móc ją wyprowa 18.12.13, 00:30
          Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Moje podejrzenie: KK zrobił jakieś badania i okazało się, że chętnych do deklarowania odpisu 0,5% na pedofilię i wyganianie gendera nie ma zbyt wielu. Dlatego KK zaczął hucpę z zakazem aborcji, żeby za parę miesięcy się okazało (to będą słowa Tuska): udało nam się powstrzymać zaostrzenie ustaw antyaborcyjnych, ale za to musieliśmy zachować Fundusz Kościelny.
          • kylax1 Może być i tak. 18.12.13, 01:15
            Nie zmieniam jednak zdania o Tusku, że to farbowany lis i menda. Był agnostykiem, a zachowuje się jak typowy niewolnik kleru...
          • 99venus Re: Tusk kazał wprowadzić kozę, by móc ją wyprowa 18.12.13, 12:21
            o ankiecie Franciszka wyjątkowo cicho w Polsce.
        • 99venus Re: Tusk kazał wprowadzić kozę, by móc ją wyprowa 18.12.13, 12:20
          ile ja już tych wypowiedzi słyszałem.........
          a oni ciągle idą,idą,idą i nigdzie dojść nie są w stanie.
          to po co mówią??
      • l_zaraza_l Re: Tusk kazał wprowadzić kozę, by móc ją wyprowa 18.12.13, 13:07
        ukos napisał:

        > Właśnie zapowiada na konferencji, że zmian Biernackiego/Zolla nie będzie.


        Właśnie tak. Doskonała ocena sytuacji. Ale myślę podobnie jak tanebo, że smrodek tej "kozy" już się rozszedł i Tusk ma narzędzie do:
        1. Małego szantażyku na obywatelach nie będących katofundamentalistami - "Zobaczcie, że takie "kozy" istnieją i jak będziecie niegrzeczni i nie wybierzecie mnie po raz kolejny, to nie będzie komu trzmać tych kóz za pysk."
        2. Gdyby się okazało, ze potrzebne są głosy katotalibanu, ma już gotowca, którym wśliźnie się do ...., zaskarbi sobie łaski.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka