chasyd_z_czerskiej
13.01.14, 22:17
www.naszdziennik.pl/polska-kraj/65110,panstwo-go-go.html
Oczywiście lokale za czerwonymi firankami istniały i istnieją w wielu stolicach, ale nigdy przy reprezentacyjnych ulicach w centrum. Po usługi tam świadczone klienci muszą się udać na peryferie miast. Tak jest na całym świecie. Za wyjątkiem Polski. U nas do klubu go-go trzeba iść Krakowskim Przedmieściem i zatrzymać się przy kościele św. Anny.
Rzekomo nic nie można na to poradzić, bo to prywatna kamienica. Całkowicie bezradny jest przedstawiający się jako katolik minister sprawiedliwości Marek Biernacki. Jak widać, ministrowi kultury również to sąsiedztwo zupełnie nie przeszkadza, a Hanna Gronkiewicz-Waltz uważa najwyraźniej, że miejscem do okazywania wiary są wyłącznie spotkania Odnowy w Duchu Świętym.
--
fakty.tvn24.pl/opinie,56/samoboje-tuska,386560.html