Dodaj do ulubionych

biografie polityków

IP: *.nfz.gov.pl / 62.233.197.* 16.08.04, 08:45
Niedawno w opublikowanym w OBCASACH wywiadzie z Tadeuszem Mazowieckim
dowiedziałem się, że podjął on swoją pierwszą pracę w okresie wojny
Szpitalu w Płocku. Mam niedosyt tej informacji, tym bardziej, że mam
powody sądzić, że Tadeusz Mazowiecki równiez w okresie wojny pracował
w innym miejscu, nadzorujac pracę przymusowych robotników w
gospodarstwie rolnym należącym do okupanta niemieckiego / okolice
Płocka /. Niestety, ten okres życia Pana Mazowieckiego nie jest zbyt
szczegółowo znany, a chciałbym poznać jego bezpośrednią relację z
okresu wojny. Jeśli prawdą jest, że wykonywał on pracę na rzecz
okupanta, to może dziś pomógłby wielu ludziom ubiegającycm się
bezskutecznie w Fundacji Polsko- Niemieckie POJEDNANIE o należące się
im odszkodowanie czy pomoc socjalną. Przyczyną odmowy jest brak
dokumentów, podczas, gdy wiadomo, że dzieciom i młodzieży tym bardziej
okupant nie wystawiał żadnych zaświadczeń. Dość wskazać, że wiele osób
legitymuje się pozytywnie zweryfikowanym okresem pracy przymusowej
okresem represji. Niezrozumiełe dla tych ludzi jest, dlaczego jedni
z nich otrzymuja świadczenia, inni zaś są ich pozbawieni. Może
świadectwo tak znanego autorytetu z pewnością uwiarygodniłoby fakt
pracy przymusowej wielu osobom jeszcze żyjącym w okolicach Płocka.
Panie Premierze, pomózmy im.
Obserwuj wątek
    • ayran Re: biografie polityków 16.08.04, 10:45
      Tadeusz Mazowiecki urodził się w 1927 roku. Nie wiem jakie masz pwody sądzić,
      że jako nastolatek nadzorował pracę przymusowych robotników rolnych.
      • audiatur Re: biografie polityków 16.08.04, 10:58
        Zgodnie z przekazem osób wspominających amte czasy - nadzorował
        nastolatków i dzieci. Prawdopodobnie był w lepszej sytuacji. Rzecz
        dotyczy okresy 1943 - 1944. Nie widze sprzeczności gdy szesnasto -
        siedemnastoletni młodzienieć wykonuje taką pracę, w sytuacji gdy znam
        przypadki, że kombatantami/ weteranami wojennymi/ zostają osoby, które
        wówczas były niemowlakami. Zapewniam, że to nie ja sądzę , lecz słucham
        świadków wydarzeń tamtego okresu. Dziś osoby te maja problemy w
        dostepie do świadczeń, które w zaden sposób nie oddadzą uczynienia im
        krzywd.
        • ayran Re: biografie polityków 16.08.04, 13:16
          tak tak. Ja natomiast, jeszcze w latach 80-tych - z ust pewnego oficera LWP
          sprawującego obowiązki wykładowcy w Studioum Wojskowym jednej z uczelni
          ekonomciznych słyszałem, że Józef Tischner (ur. 1931) to zbrodniarz z
          Oświęcimia.
          Skoro te osoby są ci znane - jaka przszkoda by się ujawniły? Czy te osoby
          twierdzą, że T. Mazowiecki je krzywdził?
          • audiatur Re: biografie polityków 16.08.04, 13:43
            Źle mnie rozumiesz. Nie jest moją ani tych ludzi intencją
            dyskredytowania osoby. Ludzie ci również się nie ukrywają, lecz jedynie
            w trakcie wyżalania się stwierdzają fakty, myśląc, że gbyby
            potwierdzenie faktu pracy przymusowej nastapiło z ust autorytetu, to
            ich sprawa mogłaby uzyskać zainteresowanie i życzliwość. Nadto muszę
            podkreślić, że to są ludzie, którzy nie potrafią dochodzić swoich
            racji, tym bardziej rozumiem ich żal w pomijaniu ich potrzeb w
            sytuacji istnienia możliwości świadczeń z tytułu pracy przymusowej.
            Zasady świadczeń Fundacji Pojednanie sa nieczytelne i niezrozumiałe,
            ważąc fakt istnienia różnych decyzji tej samej grupy uprawnionych.
            Osoba T. Mazowieckiego jest tylko elementem poszukiwać metody
            potwierdzenia faktów, niczym innym.
            • ayran Re: biografie polityków 16.08.04, 13:48
              Czego się spodziewasz? Że po umieszczeniu Twojego - nie do końca zrozumiałego,
              bo na przykłąd na mnie sprawiającego wrażenie zawoalowanej pretensji - wpisu na
              forum internetowym Gazety Wyborczej wszystko ruszy z kopyta? Że jeżdzący na
              wózku były premier pod wpływem Twoich niejasnych sugestii od razu zajmie się
              losem tamtych osób?
              • Gość: anyratak Re: biografie polityków IP: *.devs.futuro.pl 16.08.04, 14:01
                ayran napisał:

                > Czego się spodziewasz? Że po umieszczeniu Twojego - nie do końca
                zrozumiałego, bo na przykłąd na mnie sprawiającego wrażenie zawoalowanej
                pretensji - wpisu



                A na mnie na przykład ten wpis robi wrażenie całkiem niezawoalowanego donosu.
                Na początku wojny Mazowiecki miał 12. Nawet gdyby sprawa miała dotyczyć samego
                końca wojny, trudno sobie wyobrazić, żeby nadzorowanie przymusowych urzędników
                powierzono 17-letniemu młodziankowi. Nie znam się, może faktycznie tak mogło
                być ale bardziej mnie dziwi jak ci ludzie, których rzekomo nadzorował
                nastolatek Mazowiecki mogli bez trudu rozpoznać tamtego chłopaka w
                kilkudziesięcioletnim gościu, wiele lat później. Jakoś wyjątkowo spostrzegawczy
                musieli być, albo pan Tadeusz się nic a nic nie zmienił. No i tajemnicą
                pozostaje, dlaczego ten fakt aż do dzisiaj nie ujrzał światła dziennego. Czyżby
                wrogowie Mazowieckiego byli tak nieudolni, że nie potrafili wywęszyć i rozegrać
                tego newsa?
                • ayran Re: biografie polityków 16.08.04, 15:10
                  Gość portalu: anyratak napisał(a):

                  > A na mnie na przykład ten wpis robi wrażenie całkiem niezawoalowanego donosu.

                  Jeżeli chodzi o wrażenie, to na mnie też, ale ponieważ autor się od tego
                  odżegnuje, to nie będę się przy tym upierał.

                  > ale bardziej mnie dziwi jak ci ludzie, których rzekomo nadzorował
                  > nastolatek Mazowiecki mogli bez trudu rozpoznać tamtego chłopaka w
                  > kilkudziesięcioletnim gościu, wiele lat później. Jakoś wyjątkowo
                  > spostrzegawczy
                  > musieli być, albo pan Tadeusz się nic a nic nie zmienił.

                  Teoretycznie mogli znać jego imię i nazwisko.


                  • Gość: anyratak Re: biografie polityków IP: *.devs.futuro.pl 16.08.04, 15:21
                    ayran napisał:

                    > Gość portalu: anyratak napisał(a):
                    >
                    > > A na mnie na przykład ten wpis robi wrażenie całkiem niezawoalowanego don
                    > osu.
                    >
                    > Jeżeli chodzi o wrażenie, to na mnie też, ale ponieważ autor się od tego
                    > odżegnuje, to nie będę się przy tym upierał.


                    Tytuł wątku mówi sam za siebie. Ale też się nie będę upierać :)


                    > > ale bardziej mnie dziwi jak ci ludzie, których rzekomo nadzorował
                    > > nastolatek Mazowiecki mogli bez trudu rozpoznać tamtego chłopaka w
                    > > kilkudziesięcioletnim gościu, wiele lat później. Jakoś wyjątkowo
                    > > spostrzegawczy
                    > > musieli być, albo pan Tadeusz się nic a nic nie zmienił.
                    >
                    > Teoretycznie mogli znać jego imię i nazwisko.


                    Teoretycznie mogli znać i przez kilkadziesiąt lat przechowywać w pamięci,
                    teoretycznie nawet mogą przypuszczać - a razem z nimi autor wątku - że
                    Mazowiecki po kilkudziesięciu latach też pamięta ich imiona i nazwiska (bo jest
                    to warunek powodzenia jego interwencji). Może by mnie to aż tak nie dziwiło
                    gdyby chodziło o jakieś bardziej wpadające w ucho i mniej banalne nazwisko,
                    jakiś Remigiusz Chwalimorda czy coś w tym stylu. Ale Tadeusza Mazowieckiego
                    łatwo chyba zapomnieć, poza tym przypuszczam, że Tadeuszów Mazowieckich może
                    być kilku.
                    • ayran Re: biografie polityków 16.08.04, 15:24
                      Zwróć uwagę na ip komputera z którego wysłano otwierający wątek post. W tej
                      instytucji pracują wyłącznie ludzie nieposzlakowani, tak więc intencje autora
                      były z pewnością jak najlepsze.
                      • Gość: anyratak Re: biografie polityków IP: *.devs.futuro.pl 16.08.04, 15:30
                        ayran napisał:

                        > Zwróć uwagę na ip komputera z którego wysłano otwierający wątek post. W tej
                        > instytucji pracują wyłącznie ludzie nieposzlakowani, tak więc intencje autora
                        > były z pewnością jak najlepsze.



                        Z pewnością jak najlepsze :) Musi biedaka ta sprawa nadzorcy Mazowieckiego
                        strasznie gryźć bo ten post to chyba pierwsza rzecz jaką z rana w pracy zrobił.
                  • 12x1 Re: biografie polityków 16.08.04, 15:22
                    a w tamtych czasach kazdy mial swoje prawdziwe nazwisko ??????
                    juz rece opadaja co ludzie nie wymyslaja pozdrowienia
                • Gość: korekta Re: biografie polityków IP: *.devs.futuro.pl 16.08.04, 15:27
                  Przepraszam za freudowską pomyłkę z wiersza trzeciego, mialo być
                  oczywiście "przymusowych robotników", człowiekowi niechęć do biurokracji każdym
                  porem podświadomie wypełza.
    • indris Nie musi się byc świętym... 16.08.04, 15:43
      ...ale trzeba mieć takt - mawiał niezpomniany Lopek Krukowski. Tak się składa,
      że Mazowieckiego nie cierpię, za jego rolę w początkach III RP. Nie znaczy to
      jednak, żebym miał na niego ordynarnie pluć. A zdanie "mam
      powody sądzić, że Tadeusz Mazowiecki równiez w okresie wojny pracował
      w innym miejscu, nadzorujac pracę przymusowych robotników w gospodarstwie
      rolnym należącym do okupanta niemieckiego / okolice Płocka " jest właśnie
      obrzydliwą insynuacją, jeżeli nie zostanie poparte przekonującymi dowodami.
      • audiatur Re: Nie musi się byc świętym... 16.08.04, 18:55
        Istotnie , w treść informacji wkradła się insynuacja. Przepraszam. Jednak
        zapraszam w okolice Miszewa Murowanego k/ Płocka. Żyje tam wielu jeszcze
        ludzi, pamiętających tamte czasy, a niktórzy z nich dziś jeżdżą na
        wózkach inwalidzkich. W wypowiedziach Twoich doszukuję sie pretensji, że
        informacja ta została podana. Zapewniam, że w okolicach Miszewa
        informacja ta jest powszechnie znana. Chcę zaakcentować, że ani ja ani
        nikt inny nie dokonał oceny działalności Tadeusza Mazowieckiego. Nie
        znam faktów, które działalność ta w jakikolwiek sposób dezawuowała.
        Możliwym jest zatem, że równiez wykonywał pracę przymusową o innym
        charakterze zadań, na wybór których z pewnością nie miał wpływu.
        Utwierdzam Cię również w przekonaniu, że dla mnie osoba T.
        Mazowieckiego jest wielkim autorytetem co zresztą wszem oznajmiam.
        Natomiast istotą całej sprawy jest działalność FUNDACJI Polsko -
        Niemieckie Pojednanie, która z niezrozumiałych i nieczytelnych przyczyn
        oddala wnioski poszkodowanych tylko dlatego, że nie potrafią udokumentować
        doznanych krzywd, bowiem Fudacja nie uznaje zeznan świadków/ choć nie
        zawsze, co tym bardziej jest niezrozumiałe/. W tym też sensie ciche
        oczekiwania tych ludzi dotyczą potwierdzenia faktu istnienia tego w
        okresie wojny w tej miejscowości. Nie dostrzegam zatem tu żadnej
        wrogości do Tadeusza Mazowieckiego a nawet wręcz przeciwnie, gdyż
        podzielam rozgoryczenie wielu starszych dziś osób i ich nadzieje na
        przychylność i zyczliwość. To właśnie jest istotą informacji. Niema tez
        potrzeby niczego udowadniać, gdyz każdy posiada prawo do własnych
        wspomień, zwłaszcza, że w tych wspomieniach w istocie nikogo nie
        atakuje i nie oskarża. I tyle.
        • Gość: narya Re: Nie musi się byc świętym... IP: *.aster.pl 16.08.04, 22:02
          audiatur napisał:

          > Istotnie , w treść informacji wkradła się insynuacja.

          Jak to - wzięła się i wkradła? Tak wbrew Twojej woli?
          • Gość: ROAD Był młody i głupi! IP: *.czajen.pl / 212.244.182.* 16.08.04, 22:16

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka