aniechto.only
19.05.14, 07:44
Były prezydent Saakaszwili baja:
Rosjanie ostrzegali, że zestrzelą ich samolot, jeśli przylecą do Gruzji, a prezydent Kaczyński podjął ryzyko i zdecydował o lądowaniu. Chciał nie tylko ocalić mój kraj, ale też pokazać honor Polski, która wtedy reprezentowała honor całej Europy - wspominał były prezydent Gruzji.
...po wylądowaniu Kaczyński chciał zobaczyć tereny zagrożone przez Rosjan. Mimo ostrzeżeń ochroniarzy, że to niebezpieczne, nalegał. - Ściemniało się. Gdy zbliżyliśmy się do rosyjskich okupantów, oni zaczęli strzelać. Wszyscy wtedy się pogubili, wiele osób padło na ziemię przerażonych, ale Lech Kaczyński jako jedyny stał dumny i wyprostowany, gdy kule latały wokół. Miał na twarzy wyraz godności i odwagi - mówił Saakaszwili.