wlodzimierz.ilijcz
23.06.14, 12:25
Tę modę na knajactwo w polityce wprowadził Jerzy Urban.
Zaczęła się gdy Urban zaczął wydawać swój tygdnik NIE.
Od początku lansowano tam modę na pisanie o polityce krajowej dosadnym językiem rynsztoka.
Jednocześnie wówczas w mediach wiele pisano o krajowych, plugawych gangsterach jako o silnych, skutecznych ludziach.
Pojawiła się moda na "siłę i skuteczność" rodem z gangów.
Knajackie wyrażenia trafiały do ludzi wykształconych lansujących się na "siłę i skuteczność", były to różne "zajebiście" itp.
No i "elyty" w tym zasmakowały.