Dodaj do ulubionych

Czarne skrzynki i Internet

18.07.14, 23:36
Internet satelitarny dociera praktycznie w każde miejsce na kuli ziemskiej. Nad lądami wspierany jest z lądu. Dlatego ponoć niektóre linie lotnicze wprowadziły dostęp do Internetu dla pasażerów w trakcie lotu.
Ale wszystkie używane samoloty mają tzw. czarne skrzynki. Po co w dzisiejszych czasach, gdy parametry lotu można archiwizować w serwerowniach, bez żmudnego poszukiwania skrzynek, często nieudanego, tak jak to miało miejsce z wiosennym lotem linii malezyjskich.
Obserwuj wątek
    • nazimno Re: Czarne skrzynki i Internet 19.07.14, 08:30
      Przeczytaj te dyskusje:

      www.npr.org/2014/03/27/295332750/why-dont-planes-stream-their-flight-data-in-real-time
      • inocom Re: Czarne skrzynki i Internet 19.07.14, 10:24
        nazimno napisał:

        > Przeczytaj te dyskusje:
        >
        > www.npr.org/2014/03/27/295332750/why-dont-planes-stream-their-flight-data-in-real-time

        Pieniądze i prywatność pilotów.
        Pilot jest na służbie, klauzula sumienia mu nie pozwala? :)
    • mariner4 Transmisję można zagłuszyć 19.07.14, 09:31
      To nie jest 100% pewny sposób. Przynajmniej na razie.
      M.
      • jacekm22 Re: Transmisję można zagłuszyć 19.07.14, 09:36
        Po zaginieciu malezyjskiego Boeinga na wiosne , producenci wprowadzili zmiany - niemozliwe bedzie wylaczenie przez pilota transpondera pokazujacego aktualna pozycje samolotu ...
        • mariner4 To wiem, ale powiedzmy 19.07.14, 09:45
          ktoś chce rozwalić samolot pasażerski i zakłóca transmisję rejestrującą parametry lotu.
          Dlatego czarne skrzynki długo jeszcze będą w użyciu. Może równolegle z innymi sposobami, jak internet.
          M.
        • gat45 Re: Transmisję można zagłuszyć 19.07.14, 09:54
          Już widzę, jak ci, którym zapis parametrów lotu nie pasuje do koncepcji ideologicznej, wierzą takim wirtualnym nośnikom. Czarna skrzynka ma tę zaletę, że jest materialna i zapieczętowana - choć i to czasami nie wystarcza.
          • mariner4 Nie da się wfałszować zapisu czarnej skrzynki 19.07.14, 10:07
            Każdą ingerencję w zapis da się zauważyć. Zostaje naruszona ciągłość nagrania.
            Tak samo jak nie da się sfałszować fotografii.
            M.
            • mariner4 Re: Nie da się sfałszować zapisu czarnej skrzynki 19.07.14, 10:07
              Błąd w tytule. Nie panuję jeszcze nad tabletem.
              M.
            • nazimno Re: Nie da się wfałszować zapisu czarnej skrzynki 19.07.14, 11:30
              Tak - ten, kto posiada ORYGINALNY
              nosnik / tasmy lub chipy/

              tylko ten zna prawde.
              Amen.
              • wariant_b Re: Nie da się wfałszować zapisu czarnej skrzynki 19.07.14, 11:50
                nazimno napisał:
                > Tak - ten, kto posiada ORYGINALNY nosnik / tasmy lub chipy/
                > tylko ten zna prawde.

                A skądże - na oryginale potwierdza się tylko, że faktycznie jest oryginałem,
                a całą resztę wykonuje się na autoryzowanych kopiach. Żeby nikomu nie przyszła
                ochota "przypadkowo" uszkodzić oryginał.

                Pomijam już to, że i oryginałów jest kilka, a zakres zarejestrowanych
                na nich danych w dużym stopniu pokrywa się. Zresztą w przypadku
                ewidentnego strącenia samolotu znaczenie "czarnych skrzynek" jest
                nieporównywalnie mniejsze, więc eksperci od katastrof lotniczych nie
                będą mieli za wiele do wyjaśniania w kwestii przyczyn, a sporo więcej
                w kwestii zaleceń końcowych, bo samolot w tym miejscu po prostu
                nie powinien się był znaleźć.
                • inocom Re: Nie da się wfałszować zapisu czarnej skrzynki 19.07.14, 14:02
                  wariant_b napisał:

                  > nazimno napisał:
                  > > Tak - ten, kto posiada ORYGINALNY nosnik / tasmy lub chipy/
                  > > tylko ten zna prawde.
                  >
                  > A skądże - na oryginale potwierdza się tylko, że faktycznie jest oryginałem,
                  > a całą resztę wykonuje się na autoryzowanych kopiach. Żeby nikomu nie przyszła
                  > ochota "przypadkowo" uszkodzić oryginał.
                  >
                  > Pomijam już to, że i oryginałów jest kilka, a zakres zarejestrowanych
                  > na nich danych w dużym stopniu pokrywa się. Zresztą w przypadku
                  > ewidentnego strącenia samolotu znaczenie "czarnych skrzynek" jest
                  > nieporównywalnie mniejsze, więc eksperci od katastrof lotniczych nie
                  > będą mieli za wiele do wyjaśniania w kwestii przyczyn, a sporo więcej
                  > w kwestii zaleceń końcowych, bo samolot w tym miejscu po prostu
                  > nie powinien się był znaleźć.

                  E tam nie powinien. Nawet Talibom nie przyszło do głowy zestrzeliwać lecących korytarzem powietrznym samolotów. A oni tam mają znacznie bliżej do 10 km nad poziom morza.
                  To typowe ruskie działanie, najpierw strzela, a potem patrzy co zestrzelił.
                  • pies_na_czarnych Re: Nie da się wfałszować zapisu czarnej skrzynki 19.07.14, 14:25
                    inocom napisał:

                    > wariant_b napisał:
                    >
                    > > nazimno napisał:
                    > > > Tak - ten, kto posiada ORYGINALNY nosnik / tasmy lub chipy/
                    > > > tylko ten zna prawde.
                    > >
                    > > A skądże - na oryginale potwierdza się tylko, że faktycznie jest oryginał
                    > em,
                    > > a całą resztę wykonuje się na autoryzowanych kopiach. Żeby nikomu nie prz
                    > yszła
                    > > ochota "przypadkowo" uszkodzić oryginał.
                    > >
                    > > Pomijam już to, że i oryginałów jest kilka, a zakres zarejestrowanych
                    > > na nich danych w dużym stopniu pokrywa się. Zresztą w przypadku
                    > > ewidentnego strącenia samolotu znaczenie "czarnych skrzynek" jest
                    > > nieporównywalnie mniejsze, więc eksperci od katastrof lotniczych nie
                    > > będą mieli za wiele do wyjaśniania w kwestii przyczyn, a sporo więcej
                    > > w kwestii zaleceń końcowych, bo samolot w tym miejscu po prostu
                    > > nie powinien się był znaleźć.
                    >
                    > E tam nie powinien. Nawet Talibom nie przyszło do głowy zestrzeliwać lecących k
                    > orytarzem powietrznym samolotów. A oni tam mają znacznie bliżej do 10 km nad po
                    > ziom morza.
                    > To typowe ruskie działanie, najpierw strzela, a potem patrzy co zestrzelił.

                    Typowo ukraińskie.
                    • inocom Re: Nie da się wfałszować zapisu czarnej skrzynki 19.07.14, 14:29
                      pies_na_czarnych napisała:

                      > > E tam nie powinien. Nawet Talibom nie przyszło do głowy zestrzeliwać lecą
                      > cych k
                      > > orytarzem powietrznym samolotów. A oni tam mają znacznie bliżej do 10 km
                      > nad po
                      > > ziom morza.
                      > > To typowe ruskie działanie, najpierw strzela, a potem patrzy co zestrzeli
                      > ł.
                      >
                      > Typowo ukraińskie.

                      Terroryści są narodowości rosyjskiej.
                      • jola.iza1 Re: Nie da się wfałszować zapisu czarnej skrzynki 19.07.14, 15:58
                        inocom napisał:
                        > Terroryści są narodowości rosyjskiej.
                        Ale wychowani na modłę Ukraińca, po jednych pieniądzach.
                        • inocom Re: Nie da się wfałszować zapisu czarnej skrzynki 19.07.14, 16:58
                          jola.iza1 napisała:

                          > inocom napisał:
                          > > Terroryści są narodowości rosyjskiej.
                          > Ale wychowani na modłę Ukraińca, po jednych pieniądzach.

                          Jesteś Rosjanką?
                • nazimno Re: Nie da się wfałszować zapisu czarnej skrzynki 19.07.14, 15:42
                  To, co napisalem, pozostaje.

                  Oryginal jest dowodem niepodwazalnym.

                  Kopie juz nie.

                  Oryginal mozna porownac do DNA.

                  Tak jak napisal Mariner - oryginalow
                  NIE DA SIE ZMANIPULOWAC.
                  Amen.

                  Wiara dobra jest w swiatyni.
                  • wariant_b Re: Nie da się wfałszować zapisu czarnej skrzynki 19.07.14, 17:51
                    nazimno napisał:
                    > Oryginal jest dowodem niepodwazalnym.
                    > Kopie juz nie.

                    Dowodem jest interpretacja zapisów, a nie nośnik jako taki.
                    Robi się ją na podstawie kopii, bo oryginał jest zbyt cenny,
                    a w przypadku taśm po prostu niewygodny do analizy komputerowej.

                    > Tak jak napisal Mariner - oryginalow
                    > NIE DA SIE ZMANIPULOWAC.

                    Cyfrowej kopii również
                    Co z tego, skoro można błędnie lub tendencyjnie zinterpretować odczyty.
                    • inocom Re: Nie da się wfałszować zapisu czarnej skrzynki 19.07.14, 17:59
                      wariant_b napisał:
                      > > Tak jak napisal Mariner - oryginalow
                      > > NIE DA SIE ZMANIPULOWAC.
                      >
                      > Cyfrowej kopii również
                      > Co z tego, skoro można błędnie lub tendencyjnie zinterpretować odczyty.

                      Da się zmanipulować. Obie. Zgrywasz, sygnał, zgrywasz szum, szum usuwasz, manipulujesz sygnał - na koniec nagrywasz sygnał i dowolny szum, który jest ciągły.

                      Problem jest w czymś innym. Gdyby dane na bieżąco otrzymywała organizacja lotnictwo cywilnego i parę zaufanych państw, to po co manipulować?
                    • xystos Re: Nie da się zfałszować zapisu czarnej skrzynki 19.07.14, 18:01
                      www.wicipolskie.org/index..php?option=com_content&task=view&id=10591&Itemid=56

                      Mechanizm prowokacji


                      Trasy Boeinga 15-go, 16-go i 17-go lipca.

                      1. Malezyjski Boeing został naprowadzony na terytorium DNR rozmyślnie, przesunięcie kursu wyprowadzającego go na terytorium TWD (?) noszą oczywiście umyślny charakter. Machinacje z trasą Boeinga są identyczne, jak w znanej prowokacji z południowokoreańskim Boeingiem, który Amerykanie naprowadzili w przestrzeń powietrzną ZSSR w 1983 roku, po czym został on strącony.

                      2. Boeing współpracował tylko z ukraińskimi dyspozytorami – kijowskimi i dniepropietrowskimi, właśnie tam było zorganizowane przesunięcie korytarza na północ od zwykłej trasy. Rosja lub powstańcy w żaden sposób nie mogli skierować go w strefę konfliktu.

                      3. Boeingowi towarzyszyły 2 samoloty WWS junty (istnieją rozbieżności – jedne źródła piszą o Su- 25, inni o Su- 27); jednego z nich, odchodzącego na Diebalcewo, naoczni świadkowie widzieli obok miejsca katastrofy Boeinga. Co się stało z drugim samolotem nie wiadomo; obserwowane 2 spadochrony w okręgu katastrofy Boeinga zapewne mogły należeć do pilotów WWS junty. Nieco wcześniej nadeszły niepotwierdzone wiadomości o strąconych Su- 25 i AN- 26, ale znaczących potwierdzeń tego nie było. Striełkow żadnych oświadczeń z tego powodu oficjalnie nie wydał.

                      4. Hiszpański dyspozytor dokonujący śledzenia Boeinga potwierdził fakt obecności ukraińskich samolotów obok Boeinga, a także sam fakt ostrzału przez samoloty junty, którą to wypowiedź potwierdzili ukraińscy wojskowi, twierdząc, że istotnie nie wiedzą, kto wydał rozkaz (stąd poszły wersje o Kołomojskim i Awakowie). Właściwie fakt obecności ukraińskich samolotów obok Boeinga, świadectwa hiszpańskiego dyspozytora i zeznania naocznego świadka katastrofy Boeinga pozwalają wiarygodnie ustalić winną stronę.

                      5. Jak dokładnie został strącony Boeing – do otwarcia „czarnych skrzynek” nie da się ustalić czy też odczytać – w tej chwili powstańcy znaleźli 8 z 12. Wśród różnych wersji, oprócz tej oczywistej – obstrzału rakietami powietrze-powietrze (o czym wspomina szereg amerykańskich źródeł), istnieje wersja zderzenia Boeinga z samolotem junty, a także nagłośniona przez rosyjskie środki masowej informacji wersja o tym, jakoby Boeinga pomylono z samolotem Putina. Podobnie do końca nie jest jasna sprawa 3 wybuchów w powietrzu, które obserwował naoczny świadek.

                      6. Odnośnie wersji o tym, że samoloty(?) były strącone z „Buka”, to jak pokazują fizyczne obliczenia, nawet jeśli powstańcy całkowicie doprowadziliby do stanu gotowości zdobyty „Buk” (jego obecna gotowość bojowa i taktyczna pozycja są nieznane), wyszkolili się z obsługi, włączyli go w kompleks PWO i rozwinęli w okręgu Snieżnoje-Toriez, to wtedy Boeing powinien był upaść na terenie FR. Ale to przy obstrzale z ukraińskich „Buków” (których na Donbasie niemało), Boeing spadł właśnie na terenie DNR.

                      Podsumowując – jawna i wystarczająco topornie sfabrykowana prowokacja, kiedy pasażerski Boeing świadomie skierowali (z Kijowa albo Dniepropietrowska – pozostaje jeszcze do ustalenia) w strefę wojennego konfliktu, dokąd on przeleciał w towarzystwie dwóch samolotów junty, po czym został zniszczony (z dużą dozą prawdopodobieństwa, tam oprócz Boeinga zginął jeszcze jeden samolot, skąd właśnie wzięły się spadochrony). Dalej był uruchomiony mechanizm informacyjnej nagonki, celem oskarżenia powstańców o zagładę samolotu, którego junta specjalnie zaprowadziła w przestrzeń powietrzną DNR. W sieci zaczęli aktywnie wrzucać „fejki”, że samolot strącili powstańcy oraz że trzeba wprowadzać nowe sankcje przeciwko FR i zacząć wprowadzenie wojsk NATO.

                      Zadanie prowokacji jest zupełnie zrozumiałe – oskarżyć powstańców i FR oraz przełamać niepomyślnie kształtujące się tendencje w Donbasie. Ponieważ prowokacja została wykonana bardzo topornie i białe nitki sterczą zewsząd (nawet na zagranicznych zasobach rozsądnie wskazuje się na to, że główni winowajcy siedzą w Kijowie), jej efekt, według mojej opinii, będzie ograniczony. Co najwyżej, junta spróbuje wykorzystać z tej źle zrobionej prowokacji czasową przerwę, żeby dojść do siebie, po katastrofie w bitwach za Ługansk, Izwarino i Krasnodon.

                      Nikanatin

                      Źródło: Colonel Cassad

                      Za voicesevas.ru/news/yugo-vostok/2965-mehanizm-provokacii.html

                      Tłum. z rosyjskiego Easy Rider

                      Za: marucha.wordpress.com/2014/07/18/mechanizm-prowokacji/





                      ZEN
                    • nazimno Re: Nie da się wfałszować zapisu czarnej skrzynki 19.07.14, 18:04
                      Blednie to mozna dosypac soli
                      do gotujacych sie ziemniakow.

                      Ekspert, jesli sie myli - wypada z zawodu.

                      Jesli robi cos tedencyjnie - jest oszustem.

                      W obu wypadkach wsrod miedzynarodowej elity - nie ma
                      czego szukac.

                      • wariant_b Re: Nie da się wfałszować zapisu czarnej skrzynki 19.07.14, 18:20
                        nazimno napisał:
                        > Ekspert, jesli sie myli - wypada z zawodu.
                        > Jesli robi cos tedencyjnie - jest oszustem.

                        Zgadza się. Więc eksperci Macierewicza gdzieś się rozpłynęli.

                        Tyle, że ekspert (za wyjątkiem specjalisty od taśm magnetycznych)
                        dostaje swoją kopię odczytów, a nie ich oryginały. I ma świadomość,
                        że inni dostali identyczne kopie, a wyniki prac mogą być porównywane.

                        > W obu wypadkach wsrod miedzynarodowej elity
                        > - nie ma czego szukac.

                        Ale w mediach, czemu nie?
                    • nazimno Re: Nie da się wfałszować zapisu czarnej skrzynki 19.07.14, 18:23
                      Instancja kompetencyjna:

                      pl.m.wikipedia.org/wiki/Organizacja_Międzynarodowego_Lotnictwa_Cywilnego
                      • wariant_b Re: Nie da się wfałszować zapisu czarnej skrzynki 19.07.14, 19:26
                        nazimno napisał:
                        > Instancja kompetencyjna:

                        Niekoniecznie.
                        Kompetencje ICAO kończą się na lotnictwie, a tu potrzebna międzynarodowa
                        komisja o znacznie szerszym zakresie uprawnień. Ale komisja pod szyldem ICAO
                        przydałaby się, bo kwestia, dlaczego dokonywano lotów pasażerskich nad
                        strefą walk też wymaga bezstronnego wyjaśnienia.

                        • nazimno Re: Nie da się wfałszować zapisu czarnej skrzynki 19.07.14, 19:34
                          Tez mialem to na mysli.
                          ONZ ma dosc kompetencji,
                          aby wyznaczyc harmonogram.
                          Czas bezpowrotnie ucieka...

                          Moze o to chodzi.
                          • xystos Re: Nie da się wfałszować zapisu czarnej skrzynki 19.07.14, 20:52

                            "Moze o to chodzi"


                            dokladnie o to,a w miedzyczasie atamani beda w mediach wrzeszczec
                            "lapac zlodzieja" .. i morderce.





                            ZEN
      • inocom Re: Transmisję można zagłuszyć 19.07.14, 10:22
        mariner4 napisał:

        > To nie jest 100% pewny sposób. Przynajmniej na razie.

        To może być system równoległy. I skrzynki i przesył danych do serwera.
        • wariant_b Re: Transmisję można zagłuszyć 19.07.14, 10:38
          inocom napisał:
          > To może być system równoległy. I skrzynki i przesył danych do serwera.

          I to powinien być system równoległy, a instytucje odpowiedzialne za bezpieczeństwo
          lotów powinny mieć dostęp do zarejestrowanych danych.
          • pies_na_czarnych Re: Transmisję można zagłuszyć 19.07.14, 10:52
            wariant_b napisał:

            > inocom napisał:
            > > To może być system równoległy. I skrzynki i przesył danych do serwera.
            >
            > I to powinien być system równoległy, a instytucje odpowiedzialne za bezpieczeńs
            > two
            > lotów powinny mieć dostęp do zarejestrowanych danych.

            Po ostatnim wypadku (nie był to pierwszy w historii lotnictwa) wyglada na to, że te instytucje nie za bardzo przykładają się do swoich obowiązków.
            • wariant_b Re: Transmisję można zagłuszyć 19.07.14, 11:29
              pies_na_czarnych napisała:
              > Po ostatnim wypadku (nie był to pierwszy w historii lotnictwa) wyglada na to,
              > że te instytucje nie za bardzo przykładają się do swoich obowiązków.

              Owszem - ani tej katastrofy, ani naszego Smoleńska nie byłoby, gdyby instytucje
              odpowiedzialne za bezpieczeństwo lotów nie czyniły "pewnych wyjątków".

              Chodzi o to, że potem rozmiar tych "wyjątków" jest trudny do określenia,
              bo nie ma ani zainteresowanych wyjaśnieniem, ani danych potrzebnych do analiz.

              Pozostaje żywić nadzieję, że powołana międzynarodowa komisja dla zbadania
              przyczyn katastrofy wyda jakieś zalecenia, które znajdą zastosowanie praktyczne
              przynajmniej do czasu, aż ktoś znajdzie skuteczne obejście tych zaleceń.
              • pies_na_czarnych Re: Transmisję można zagłuszyć 19.07.14, 14:28
                wariant_b napisał:

                > pies_na_czarnych napisała:
                > > Po ostatnim wypadku (nie był to pierwszy w historii lotnictwa) wyglada na
                > to,
                > > że te instytucje nie za bardzo przykładają się do swoich obowiązków.
                >
                > Owszem - ani tej katastrofy, ani naszego Smoleńska nie byłoby, gdyby instytucje
                > odpowiedzialne za bezpieczeństwo lotów nie czyniły "pewnych wyjątków".
                >
                > Chodzi o to, że potem rozmiar tych "wyjątków" jest trudny do określenia,
                > bo nie ma ani zainteresowanych wyjaśnieniem, ani danych potrzebnych do analiz.
                >
                > Pozostaje żywić nadzieję, że powołana międzynarodowa komisja dla zbadania
                > przyczyn katastrofy wyda jakieś zalecenia, które znajdą zastosowanie praktyczne
                > przynajmniej do czasu, aż ktoś znajdzie skuteczne obejście tych zaleceń.

                Masz rację, w naszym życiu wyjątki spełniają zbyt wielką rolę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka