Gość: baska IP: *.nycmny83.dynamic.covad.net 27.08.04, 05:13 Mogliby razem bawic sie w pacjenta (chlopca) doktora. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: kajo Re: Księża parafia IP: *.proxy.aol.com 27.08.04, 05:46 A co w tym zlego, ze swieccy decyduja kiedy ma byc Masz Swieta? Przeciez Msza jest dla swieckich. Odpowiedz Link Zgłoś
rektordrink Do ksiezy! 27.08.04, 05:57 1) Kiedy robiona jest zbiorka na cele charytatywne, to dorzuccie cos od siebie 2) Jak bierzecie kase za pogrzeb , slub to wezcie pod uwage , ze nie kazdego stac wylozyc 500-700zl. (to tylko godzina pracy). W Ranizowie na pogrzebie sa 3 ksieza czyli 400+300+200=800!!!!! 3) Pamietajcie o Waszych dobroczyncach. Biedne omerytki pomagaja wam jak moga a po smierci to nikt o nich nawet nie wspomni-bo nie oplaca sie odprawiac bez kasy??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JAC Re: Do ksiezy! IP: 213.17.204.* 27.08.04, 08:21 tO RZECZYWISCIE BOLESNE ODCZUCIE WIELU KATOLIKÓW. Często spowodowane głupotą ksieży. A przecież ślub, czy pogrzeb "odprawia" ksiądz za darmo. Tyle tylko,ze są to okazje do szczególnego finansowego wspomożenia parafii. Powinni o tym pamiętać księża, powinni pamietać i ci, którzy próbuja przeliczać ślub na godziny. POWTÓRZĘ DATEK PRZY ŚLUBIE, POGRZEBIE CHRZCIE, TO DOBROWOLNY DATEK NA KOŚCIÓŁ SKŁADANY, ZE SZCZEGÓLNEJ OKAZJI, A NIE ZAPŁATA ZA USŁUGE. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Re: Do ksiezy! IP: *.comar.pl / *.dobrzen.comar.pl 27.08.04, 11:09 To zależy od tego czy ksiadz jest człowiekiem czy Człowiekiem(przez wielkie C) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a-z Re: Do ksiezy! IP: *.acn.waw.pl 27.08.04, 21:28 a dotarło do Ciebie, ile dał Papież (dla mnie, w tamtej sytuacji, to uosobienie Watykanu) dał na ofiary powodzi, która kilka lat temu zalała Wrosław - coś ok. 20 tys. złotych. Pytam - to promil CZEGO w budżecie KOŚCIOŁA ??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BOLIGLOWA GW PRZECHODZI NA KATOLICYZM IP: *.sympatico.ca 27.08.04, 07:24 Gw pzrejawia wielka troske o swoje zbawienie. To dobrze ze strony milusinskich dziennikarzy. Moze im sie uda. Troche czysca w wrzacym kotle ze smola w towarzystwi Goebbelsa, Adolfa, farmy urbana zlociutkim nie zaszkodzi. Beda sie po takiej kapieli calowali usteczka-usteczka jak dawni partaigenosse z NRD, ZSRR na czele z krowia marda Gomolka. Ostatnio widziano pare wspamialych aktorow Michael Douglas i Kirk Douglas jak publicznie w Holltwood przy wreczeniu nagrod calowali sie usta-usta. Lewacy po swojemy to skomentowali. Konsultantami byli fagott i lisbije oraz synowie milicjantow, sowieckich oficerow oraz izraelskich rabaji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: normalny BOLIGŁOWA, dymi czacha IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.04, 07:59 nie trzeba pić tak wiele, to Ci łeb nie będzie dokuczał. Od tygodni piszesz non stop bzdury, i to prymitywnym, upstrzonym błędami językiem. Nie zazdrość GW troski o zbawienie, zadbaj raczej o WŁASNE !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a-z RATOWNICY BOLIGŁOWY IP: *.acn.waw.pl 27.08.04, 21:36 jeżeli nie warto mówić głupiemu, że głupi , bo od tego i tak nie zmądrzeje, TO TYM BARDZIEJ NIE WARTO UPOMINAĆ ŚIWRA I ALKOHOLIKA - TAKI NIE TYLKO NIE CHCE SIĘ ZMIEBNIĆ, ALE NIE ROZUMIE, CO DO NIEGO SIĘ MÓWI. PRÓŻNY TRUD Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antyklerykał Re: GW PRZECHODZI NA KATOLICYZM IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.08.04, 08:21 Jak Pan Bóg chce kogoś pokarać to mu najpierw rozum odbiera. Jesteś tego klinicznym przypadkiem.Nieuleczalnym!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PSYCHIATRA Faktycznie BOLIGŁOWA IP: *.crowley.pl 27.08.04, 13:54 JUŻ CZAS WZIĄĆ KOLEJNĄ PORCJĘ LEKÓW Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: św Pecunian "Bóg nie mieszka w świątyniach ręką ludzką IP: *.pl / *.pl 27.08.04, 08:08 zbudowanych"- to Biblia, księga Izajasza. Znaczy to, że jedynym miejscem, gdzie boga nie ma, są kościoły. Tam są tylko księża z ręką wyciągniętą po nasze pieniądze, ich jedynego boga. Odpowiedz Link Zgłoś
dziadek.klozetowy Re: "Bóg nie mieszka w świątyniach ręką ludzką 27.08.04, 13:37 Gość portalu: św Pecunian napisał(a): > zbudowanych"- to Biblia, księga Izajasza. Znaczy to, że jedynym miejscem, gdzie > > boga nie ma, są kościoły. Z logicznego punktu widzenia mogłoby to co najwyżej znaczyć, że JEDNYM Z MIEJSC, gdzie Boga nie ma, są koscioły. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antyklerykał Re: Księża parafia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.08.04, 08:29 Z tego co wiem to obowiązkiem a nie łaską duchownego jest udzielać sakramentów: chrztu, ślubu, ostatniego namaszczenia itp. I Ksiadz nie ma prawa wyznaczać ceny "za posługę". A tak niestety jest. Nie słyszałem o przypadku darmowej posługi dla najuboższych, ale jeśli ktoś z Was zna taki przypadek to może się pochwali.Przecież czym innym jest "co łaska" a czym innym "należy się 800 zł". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Świecki Re: Księża parafia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.04, 08:43 Miał rację ś.p kard.Stefan Wyszyński że w czasach stanu wojennego nie życzył sobie spotkań z opozycjonistami Michnikiem czy Kuroniem chociaż przylepiali się do kościoła jak gówno do okrętu... ale przy takiej linii programowej ta gadzinówka pewnie niebawem zbankrutuje...czego jej serdecznie życzę... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZZ Re: Księża parafia IP: *.top.net.pl 27.08.04, 09:26 Prymas Stefan Wyszyński zmarł pod koniec czerwca 1981 natomiast pucz jaruzelski (stan wojenny) wybuchł 13 grudnia tegoż roku. W stanie wojennym przywódcy opozycji i duchowieństwo katolickie zgodnie współpracowało. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Swiecki Re: Księża parafia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.04, 09:30 Masz rację to było w okresie pierwszej Solidarności Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZZ u ewangelików IP: *.top.net.pl 27.08.04, 09:21 W krajach ewangelickich są rady parafialne całkowicie kontrolujące finanse parafii i mające wpływ na sprawy personalne z obsadą stanowiska proboszcza włącznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bosman Re: u ewangelików IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.08.04, 10:07 No własnie!!! A w kk? Patrz przykład Jankowskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZZ Re: u ewangelików IP: *.top.net.pl 27.08.04, 11:54 Bo według ewangelicznego rozumienia chrześcijaństwa duchowny to jest osoba wykonująca czynności religijne. Natomiast Kościół Katolicki podał do wierzenia, że ksiądz to "następca Pana Boga" i należy mu się cześć boska. A także zupełnie ziemskie przywileje. Kwestia doktryny, ot co. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: @#$% Ale bzdury IP: *.angelologia.katowice.pl 27.08.04, 13:48 >Natomiast Kościół Katolicki podał do wierzenia, że ksiądz to "następca Pana Boga" i należy mu się cześć boska. Teologii uczyli cię na wieczorowych kursach marksizmu-leninizmu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZZ Re: Ale bzdury IP: *.top.net.pl 27.08.04, 23:02 Nie trafiłeś. Nigdy nie byłem czerwony. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adadler Re: Księża parafia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.04, 10:27 Red. Wojciechu - a może byście opublikowali cosik o judegminach i wszystkich wspólnotach np. żydowskich, ewangelickich itp. Tyż bym chciała wiedzieć z czego się utrzymujom, jakimi zasadami się kierują w swym postępowaniu. Jakie wyznają zasady moralności? Bo narazie z polskojęzycznej prasy wynika, że Polak a zwłaszcza katolik to jakiś typek (jakiśtam antysemyta) chcący zjeść wszystkich żydów, którzy są pokrzywdzonymi supermenami wyznającymi jedynie słuszną moralność socjalistyczną (co to takiego? - nikt nie wie). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Re: Księża parafia IP: *.comar.pl / *.dobrzen.comar.pl 27.08.04, 11:21 To niewiesz , że Żyd to takie coś co mu robią krzywdę ,jego przodków pomordowali,a on robiąc to samo z Arabami się tylko broniii.Przecież III Rzesza to odpowiednik współczesnego Izraela z tą różnica ,że Żydzi lamętują nad GETTAMI(sami je budują)ZBIOROWĄ ODPOWIEDZIALNOŚCIĄ(sami burzą całe osiedla) ikierują się"MORALNOŚCIĄ KALEGO" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kolega Re: Księża parafia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.04, 10:59 Msza swieta dla dzieci,w bocznej nawie na jednym kolanie kleczy 13letni chlopiec.Przechodzacy proboszcz uderza go w plecy.Chlopiec przewraca sie na ublocona posadzke.Proboszcz idzie dalej,odwraca sie i na migi pokazuje mu,ze ma kleknac na dwa kolana.To byl moj kolega.Dzis juz dorosly student,do kosciola nie chodzi,jak wiekszosc z nas.Z moich doswiadczen z kosciolem wynika ,ze ksieza nie oczekuja zadnej wspolpracy tylko posluszenstwa i pieniedzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jateżznam Re: Księża parafia IP: 5.5R4D* / 62.134.32.* 27.08.04, 13:50 A moja koleżanka spowiadała się przed ślubem (obowiązkowo) że uprawiała seks z narzeczonym, ksiądz wychylił się z konfesjonału i ryknął na nią "ty dziwko". Niestety, to prawda. Raczej też ma uraz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TReneR Re: Księża parafia IP: *.austriamicrosystems.com 27.08.04, 11:15 A to z autopsji - z dziecinstwa? TReneR Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obobok Re: Księża parafia IP: *.proxy.aol.com 27.08.04, 11:17 na zachodzie w kazdej parafi jest samorzad parafi i kazdy wie ile parafia ma wydatkow a ile przychodow.wtenczas jesli jest jakis cel np.remont dachu ,ludzie daja wiecej!!!unas na to nie dojdzie,bo ksieza sa zachlanni nas kase!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XXL Re: Księża parafia IP: *.lubin.dialog.net.pl 27.08.04, 12:43 Czarna sotnia nie znosi krytyki w swoim kierunku. Celowo chroni prawdę o swoim majątku i bogactwie. Wolą wizerunek biedniutkiego domu Bożego. Ten obraz psuje np.prałat Jankowski-ksiądz-książe-pan na włościach.Pogratulować nowego Rovera. Ja mogę tylko o takim pomażyć. Takich "jankowskich" jest więcej. Na moim osiedlu syn proboszcza siedział za kradzieże samochodów. Aż miło popatrzeć jakie furki stoją pod parafią. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: @#$% no i fajnie IP: *.angelologia.katowice.pl 27.08.04, 13:46 Podziękujcie GW, że podrzuciła wam kolejny pretekst do bluzgania jadem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zona Co łaska ;-) IP: 5.5R4D* / 62.134.32.* 27.08.04, 13:48 A ja wychodziłam za mąż za cudzoziemca, jeszcze dawniej, kiedy w Polsce obca waluta była czymś pożądanym. I na przekór zapłaciłam za ślub w złotówkach i to tyle, ile się wtedy dawało (co łaska). Co i tak było sumą dość sporą. I ksiądz proboszcz zakazał włączenia ogrzewania (na zewnątrz było -15, w kościele jakieś 10 stopni). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blabla widocznie "co laska "nie starczyla nawet na ... IP: *.utc.com 27.08.04, 19:04 ..ogrzewanie.Ale na weselu wodka sie lala i starczylo na wszystko? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kinga Re: Księża parafia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.04, 15:09 Chciałam wam powiedzieć, że u mnie w parafii jest kilku nowych księży.Zebyście wiedzieli ile ludzi przyciągneli do kościoła. Osobiście sporadycznie się tam pokazuję.Ale ksiądz GRZEGORZ- to jest to! Załatwialiśmi kilka spraw ani razu nie wysunął propozycji zapłaty. Kiedyś pierwsze co to proboszcz wyjął notes i policzył nam ile pogrzb kosztuje.Msza dla dzieci w wykonaniu ks.Grzegorza to coś co je przyciąga jak magnez. Można iść i z nimnormalnie porozmawiać. dzięki niemu mogliśmy ochrzcić córkę. Niby ksiądz ma obowiązek udzielać sakramentu. GÓWNO PRAWDA!!!!!! Byliśmy i co " ślubu kościelnego nie macie" - "nie" "to dziecka ochrzcić nie mogę" I tak się bujaliśmy. Gdy córka skończyła 6 lat dzięki ks. Grzgorzowi udało się to zrobić. Ps. Slubu kościelnego nie chciałam bo wszyscy każą i naczej to grzech. A co mnie to obchodzi, mam cywilny,śpie tylko z mężem .Więc o co biega? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Juras z Berlina Kilka uwag... IP: *.bund.de 27.08.04, 15:37 Halo forumowicze! Temat jest "pode mnie", wiec postanowilem podzielic sie kilkoma uwagami. Mieszkam w Niemczech od 1981, a poniewaz wychowalem sie w rodzinie tradycyjnie katolickiej, jestem czlowiekiem gleboko wierzacym i zawsze i wszedzie interesowaly mnie zagadnienia zwiazane z Kosciolem Katolickim. Po wyjezdie na na stale do Kolonii, trafilismy z zona i dwojka synow do parafii, ktora miala opinie najbardziej nowoczesnej w calym miescie, a trzeba wiedziec, ze Kolonia jest w przewazajacej czesci katolicka i parafii jest w niej bardzo duzo. Los chcial, ze malzonka moja dostala tam prace jako koscielna (to w Niemczech normalny, wymagajacy ukonczenia rocznej szkoly zawod!), a ja, chcac jej pomagac w opiekowaniu sie naszym kosciolem, rowniez, na wlasny koszt ukonczylem ta szkole, mimo iz jestem z zawodu bibliotekarzem i mialem w Kolonii stala prace w pewnym instytucie naukowym. Pracowalismy wspolnie w tej parafii przez piec lat, do czasu kiedy w ramach wielkiej przeprowadzki urzedow i instytucji z Bonn/Kolonii do Berlina, musielismy z pracy tej zrezygnowac. Pisze o tym wszystkim, aby podkreslic, ze Kosciol w Niemczech jest mi dobrze znany, a poniewaz znam tez sytuacje w Polsce, mam niezle mozliwosci do porownan, ktorych brakuje niektorym z Was, kochani forumowicze. Otoz, na wstepie kilka uwag ogolnych: Przede wszystkim nie nalezy mylic wiary w Boga z instytucja Kosciola. Coprawda dla czlowieka wierzacego i czlonka KK wspolnota ta ma takze wymiar nadprzyrodzony i jest naturalnie czyms innym niz Zwiazek Hodowcow Kanarkow, do ktorego nalezy sie tylko ze wzgledu na wspolne i innymi zainteresowania, ale nie nalezy zapominac, ze KK to takze instytucja, tak samo jak inne narazona na bledy i wypaczenia, przerosty biurokracji i inne podobne patologie. Ktos z Was napisal, ze ksieza chcieliby, aby traktowano ich jak "nastepcow Boga", co jest naturalnie absolutna glupota, tak ze strony wiernych w ten sposob patrzacych na ksiedza, jak i niektorych ksiezy siebie samych tak ocenajacych. Owszem, jest taka sytuacja, kiedy ksiadz zastepuje Chrystusa, a mianowicie przy przewodniczeniu Eucharystii i udzielaniu niektorych sakramentow, ale "prywatnie" jest takim samym czlowiekiem jak kazdy z nas, a poprzez szczegolna sytuacje (celibat, dostep do pieniedzy) moze jeszcze bardziej narazony na pokusy niz inni. Dla mnie osobiscie ksiadz to ktos obdarzony specjalnymi DARAMI, i tak dlugo jak bede wierzyl, ze rzeczywiscie tylko ksiadz ma te nadane mu w czasie swiecen PRZYWILEJE, ktore mi z kolei potrzebne sa do realizacji kultu, bedzie mi on POTRZEBNY i jesli trzeba bedzie (np. gdyby zaboroniono praktyk religijnych), poprzez obrone ksiedza, gotowy jestem domagac sie mojego prawa do tych poslug! Ksieza maja poza tym (przynajmniej teoretycznie) o wiele wieksze mozliwosci studiowania Pisma Swietego, lepiej sie w nim rozeznaja niz np. ja, wiec czasem potrzebuje ich tez do wyjasnienia wlasnych watpliwosci - do egzegezy po prostu. Ale ksieza to tez ludzie, uwiklani w rozne sprawy, popelniajacy bledy (np. ta tak czesta pazernosc na pieniadze), a nieraz nawet i zbrodnie (np. pedofilia). O tym nie trzeba zapominac; niestety wielu ludzi GORSZY sie zlym postepowaniem ksiedza i "msci sie" na Bogu, odchodzac od wiary, bluzni na KK, a wszystkich jego czlonkow wraz ze zlym ksiedzem, wrzuca do wspolnego smietnika... Chrzescijanskich norm postepowania katolik powinien szukac z Biblii, z Katechizmu, studiujac zywoty swietych, a nie z takiego czy innego postepowania ksiedza proboszcza, czy nawet biskupa! Wtedy nie bedzie nieporozumien. Ja osobiscie wierze, ze dobry Bog traktuje zlych ksiezy, jak ogrodnik suche tyczki, potrzebne mu do wlasciwej uprawy fasoli; choc same suche i bez zycia, to jednak w Boskim Ogrodzie (w Kosciele) NIEZBEDNE! Naturalnie nie mowie tu o jakichs zbrodniach czy niedopuszczalnych przestepstwach, ale slabostki (np. sklonnosci do popijania plynow rozweselajacych, wizyty w domach uciechy, umiarkowany hazard itp.) jestem im wstanie "odpuscic", tak dlugo jak prawidlowo wykonuja potrzebna mi posluge przy oltarzu i w kosciele... KK w Niemczech utrzymuje sie z dobrowolnych podatkow wiernych i dotacji panstwowych, z racji zaangazowania w sprawy ogolnodostepne (szkoly, przedszkola, domy opieki itp.) calemu spoleczenstwu, a nie tylko katolikom. Ten system ma swoje plusy i minusy i nie chce tu wchodzic w szczegoly, ale na pewno jest bardziej przejrzysty, od systemu "tacy" i ulg podatkowych, jaki obowiazuje w Polsce. To prawda, ze podzialem pieniedzy w parafiach zajmuje sie tzw. Rada Parafialna, ale proboszcz jest jej przewodniczacym z urzedu i ma glos decydujacy (nie mozna go przeglosowac). Nie ma tez absolutnie zadnych taryf za poslugi; poprzez placenie niemalego podatku (my z zona placimy np. rocznie 1300 Euro) wierny ma PRAWO do poslug i jesli dodatkowo wynagradza ksiedza (co jest nawet dosc czeste), ksiadz moze potraktowac takie pieniadze jako wlasne i nie musi sie przed nikim z nich rozliczac! Jak wiec wyglada strona finansowa parafii, zalezy tylko i wylacznie od ksiedza; jesli ma autorytet i madrze rozporzadza przydzielonym mu przez kurie majatkiem, to korzystaja na tym wszyscy, czasem jednak zdarza sie, ze "ogon kreci kotem" i wtedy jest tragicznie! Tak bylo w parafii, w ktorej pracowalismy z malzonka... Nasz ksiadz (bardzo dobry czlowiek, ale zupelnie pozbawiony zdolnosci kierowniczych) pozwalal swieckim na doslownie wszystko! Bylo jeszcze gorzej jak u Pieronka: parafialni aktywisci zmieniali liturgie, dobierali ksiedzu szaty, decydowali o ksztalcie i wystroju kosciola, wyglaszali kazania, przewodniczyli nabozenstwom, wyporzyczali swiatynie jako sale widowiskowa dla najrozniejszych grup i wyznan, no slowem DECYDOWALI o wszystkim ZA proboszcza, ktorego rola organiczala sie do podpisywania zgody c.d.n. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Juras z Berlina Kilka uwag (2)... IP: *.dip.t-dialin.net 27.08.04, 19:33 Panowala tam autentyczna anarchia, a to co sie wyprawialo, coraz mniej przypominalo Kosciol, a coraz bardziej jakas rozpasana sekte, w ktorej wszystko wolno, kazdy uwaza sie za "teologa" i ma cos do powiedzenia, a wszystko musi przede wszystkim sprawiac szpas... Dochodzilo tez do roznych profanacji (zdarzalo nam sie np. znajdowac kosekrowane hostie na podlodze, w poblizu tabernakulum, do ktorego dostep mial naturalnie prawie kazdy z krzatajacych sie przy parafii "aktywistow"). Podczas jednej z pasterek bozonarodzeniowych, zaproszony do wspolnej "ekumenicznej" liturgii imam muzumanski odczytal spory fragment Koranu, w ktorym mowa o cudownym poczeciu na pustyni "proroka" Jeszua, a Jego Matka Miriam (Matka Boska) tlumaczy sie, ze nie jest prostytutka (ich bin keine Hure)... Centrum zycia parafialnego stawaly sie coraz czesciej salki i pomieszczenia domu parafialnego, a nie sama swiatynia... Najgorsze bylo jednak to, ze nie wiedzielismy kogo sluchac i kto za to wszystko jest odpowiedzialny, no zupelnie jak w tym przyslowiu o szesciu kucharkach, tylko ze u nas w parafii bylo ich chyba ze sto... Powstawaly jakies nawzajem sie nienawidzace frakcje, zwalczajace sie grupy nacisku i kliki. W parafialnych grupach zainteresowan i gremiach pojawili sie ludzie, jawnie przyznajacych sie do ateizmu, "olewajacych" kompletnie sprawy kultu, a nasz poczciwy ksiezulo powierzal im rozne zadania i funkcje, zadowolony z ich "zaangazowania". Dopiero po jego odejsciu na emeryture, biskup przydzielil parafii nowego kaplana, ktory z wielkimi trudnosciami przywracac zaczal porzadek i parafia ta podobno powoli na nowo nabiera katolickiego charakteru... No coz, mimo, ze nie nalezymy z zona do jakichs konserwatystow w stylu sympatykow o. Rydzyka, to tego typu parafialna anarchia zupelnie nam nie odpowiadala i naprawde nikomu jej nie zyczymy! To jest wlasnie to przegiecie w druga strone, o ktorym wspominal bp. Pieronek, a takich parafii jest w Niemczech, w ktorym KK musi w pewnym sensie "konkurowac" z liberalnymi ewangelikami, niestety coraz wiecej. Podobno jeszcze gorzej wyglada to we Francji i Holandii... Tak nawiasem mowiac, liberalizm kosciolow protestanckich i tak im za duzo nie pomogl, bo borykaja sie z jeszcze wiekszymi trudnosciami (np. niedostatek pastorow i pastorek mimo braku celibatu) i wystepuje z nich ciagle bardzo duzo wiernych, podczas kiedy w KK ten trend wyraznie oslabl... Na szczescie dla nas, po przeprowadzce do Berlina (ktory jest w wiekszosci protestancki lub wrecz ateistyczny, a katolicy zyja w "diasporze") trafilismy do parafii wrecz wzorcowej; stosunkowo mlody ksiadz (z dawnej NRD) jest niezwykle oczytany i Biblie ma "w paluszku", nabozenstwa traktuje z najwieksza powaga, a Eucharystie sprawuje w tak zaangazowany sposob (wiele tekstow RECYTUJE z pamieci), ze az w gardle sciska! Jego kazania, to lekcje religii dla doroslych w najlepszym stylu, a prywatnie jest szczery i otwarty, pomocny i wspanialomyslny... W parafii ma taki autorytet, ze nikt nawet nie odwazy sie stawiac pod znakiem zapytania jego decyzji, ktore podejmuje zawsze z mysla o "swoich duszyczkach". W Polsce pod tym wzgledem nie jest jeszcze tak zle i chociaz ksieza czasem zadzieraja nosa i ignoruja sluszna krytyke, lub robia z niej ateistyczna "nagonke" na Kosciol, to jednak nabozenstwa sa jeszcze ciagle nabozenstwami, msze sw. mszami, a nie jakimis happening'ami, w ktorych z modlitwy i wychwalania Boga juz niewiele pozostalo... I to trzeba tez widziec, krytykujac (nieraz i slusznie) nasze polskie zycie parafialne... Moj wniosek koncowy bylby taki, ze predzej czy pozniej dojdzie zapewne takze i w polskim Kosciele do korzystnych zmian strukturalnych; wiele nadziei wiazac mozna np. z mlodymi, wyksztalconymi juz w innej rzeczywistosci kaplanami, ktorzy "zejda z piedestalu" i zaprosza swieckich do wiekszego udzialu w zyciu parafii... Oby tylko nie ulegli ogolnej pokusie bezkrytycznego malpowania zachodnich wzorcow i nie pomylili otwartosci i jawnosci zycia wspolnotowego w parafii z destrukcyjna anarchia! To tyle. Chetnie podyskutuje z kims z Was o tych sprawach, bo naturalnie nie wyczerpalem tematu i na pewno przeoczylem wiele waznych szczegolow... Pozdrowienia Juras Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mami_1 Re: Księża parafia IP: *.olsztyn.mm.pl 27.08.04, 17:44 Jak wykazują badania, wierni chcą utrzymywać Koścół, więc może niech nasz rząd postanowi by obowiązywała składka odprowadzana przez pracodawcę. Wtedy okaże się kto jest kim. Ja nie dam ani grosza, bo i za co? Piszecie, że księża dają śluby, tak ale nie za darmo. Słono karzą sobie płacić. Najbardziej mnie boli, że karzą płacić za pochowanie zmarłego, od którego otrzymywali przez jego życie niemałe pieniądze. Często się zdarza że odmawiają tej ostatniej posługi z braku możliwości zapłaty. Dla mnie Kościół jest MAFIĄ działającą bezkarnie i to legalnie. Nie chcę nikogo urazić ale mam prawo do swobodnego wypowiadania się. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Literat ZA KOMUNY IP: *.NIPR.MIL 27.08.04, 19:05 Dawniej uczyli o tym, co pisal Mikolaj Rej i biskupa Krasickiego Odpowiedz Link Zgłoś