Dodaj do ulubionych

Może rząd RP powinien przeprosić

05.11.14, 15:13
rodzinę generała i naszych niemieckich partnerów zanim dojdzie do międzynarodowego skandalu?
Wszakże zabijanie Polaków (tym bardziej, że w czasie działań wojennych) nie jest czynem w jakimś stopniu szczególnie obciążającym. Wypowiadała się w tej sprawie żona polskiego ministra - pani Barbara Engelking- Boni -" (...) dla Polaków to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna – śmierć jak śmierć (...). Już od dłuższego czasu media usiłują nas przekonać, że powinniśmy zapomnieć o tych wszystkich przykrych, ale schowanych w mroku odległej historii, sprawach. Tak, jak wybaczyliśmy naszym ukraińskim przyjaciołom, tak krzywdy doznane powinniśmy zapomnieć naszym zachodnim sąsiadom.
I nie zakłamywać historii, a dopuścić do zatęchłego polskiego zaścianka nowej, światłej europejskiej wersji historii.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,138764,16916544,Byl_zbrodniarzem_czy_nie__Muzeum_powstania_szykuje.html#BoxWiadTxt
Obserwuj wątek
    • snajper55 Co za swołocz 05.11.14, 15:27
      tw_wielgus napisał:

      > Wszakże zabijanie Polaków (tym bardziej, że w czasie działań wojennych) nie j
      > est czynem w jakimś stopniu szczególnie obciążającym. Wypowiadała się w tej spr
      > awie żona polskiego ministra - pani Barbara Engelking- Boni -" (...) dla Polak
      > ów to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna – śmierć jak śmierć (...).

      Cytujesz fragment jej wypowiedzi nie o zabijaniu Polaków, kłamco, tylko o zabijaniu Żydów:

      "(...) ta śmierć żydowska wynikała również z takiej całkowitej niemożności porozumienia, dla Polaków to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna – śmierć jak śmierć, a dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z najwyższym"

      pl.wikiquote.org/wiki/Barbara_Engelking-Boni

      S.
      • tw_wielgus Re: Co za swołocz 05.11.14, 15:33
        Taaaaak? Można zacytować inne antypolskie wypowiedzi tej pani, ale nie o tym jest ten wątek.
        To wątek o polskich ofiarach jakbyś nie zauważył i o pamięci katów.
        • szwampuch58 Re: Co za swołocz 05.11.14, 15:39
          Nie ,starczy .......... sklamales raz, sklamiesz i drugi raz
          • tw_wielgus Re: Co za swołocz 05.11.14, 16:33
            Skłamałem? Doprawdy? Nie widzę tu żadnego kłamstwa. Czy P. Boni wypowiedziała te słowa które zacytowałem powyżej? Coś przekręciłem? Nie.
            Za to widzę tu bezczelnego oszczercę, który ma leksykalne problemy ze zrozumieniem terminów których używa.
            • snajper55 Re: Co za swołocz 05.11.14, 16:53
              tw_wielgus napisał:

              > Skłamałem? Doprawdy? Nie widzę tu żadnego kłamstwa. Czy P. Boni wypowiedziała t
              > e słowa które zacytowałem powyżej? Coś przekręciłem? Nie.

              Tak, bezczelnie kłamałeś cytując słowa Barbary Boni o stosunku Polaków do zabijania Żydów i twierdząc, że to jej wypowiedź o zabijaniu Polaków. Podłe kłamstwo i manipulacja.

              S.
              • tw_wielgus Re: Co za swołocz 05.11.14, 16:58
                Cytat był słowo w słowo z pominięciem nieistotnych fragmentu, która zaciemniają sens tej nienawistnej wypowiedzi.
                Zwróć, Drogi internauto, uwagę na to, że szukając klucza w tekstach należy szerzej traktować twórczość autorów, a w przypadku EB jest to postawa, którą jednoznacznie należy nazwać antypolską. Fin.
                • ave.duce Po co brniesz w tę manipulację? 05.11.14, 17:26
                  B. Engelking - wbrew temu, co napisałeś - nie wypowiadała się o zabijaniu Polaków, ale
                  Żydów = na terenie Polski > Polaków pochodzenia żydowskiego:

                  tw_wielgus napisał:

                  "Wszakże zabijanie Polaków (tym bardziej, że w czasie działań wojennych) nie jest czynem w jakimś stopniu szczególnie obciążającym.Wypowiadała się w tej sprawie żona polskiego ministra - pani Barbara Engelking- Boni -" (...) dla Polaków to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna – śmierć jak śmierć (...)".

                  Takie zagrywki zostaw indeed.
                  • tw_wielgus Re: Po co brniesz w tę manipulację? 05.11.14, 17:51
                    Każdy ma prawo do własnych wniosków. Wypowiedz można znaleźć w internecie i posłuchać. Ty tak odczytałaś jej słowa i szanuję Twoją opinię.
                    Jestem homofobem, antysemitą, rasistą, mizoginizm i w związku z tym mam prawo do swojego punktu widzenia. W związku z tym wnoszę o poszanowanie mojego poglądu i takiej, a nie innej, interpretacji.
                    • ave.duce Re: Po co brniesz w tę manipulację? 05.11.14, 18:11
                      A jednak żal.
                      • tw_wielgus Re: Po co brniesz w tę manipulację? 10.11.14, 12:55
                        Byłbym zapomniał wspomnieć o faszystowskich inklinacjach....
                        • ave.duce Re: Po co brniesz w tę manipulację? 10.11.14, 13:48
                          Jesteś pewien, że faszystowskich?
                          • tw_wielgus Re: Po co brniesz w tę manipulację? 10.11.14, 17:31
                            Pewien? Nie. Pewność uzyskam dopiero czytając "Gazetą Wyborczą" lub słuchając dyskusji publicystów z "Tok FM" w dzień po Święcie Niepodległości
                            • ave.duce Re: Po co brniesz w tę manipulację? 10.11.14, 17:53
                              Zatem poczekam na odpowiedź "dzień po".
                              • ave.duce Re: Po co brniesz w tę manipulację? 12.11.14, 14:22
                                ...
                • sverir Re: Co za swołocz 05.11.14, 17:33
                  > Cytat był słowo w słowo z pominięciem nieistotnych fragmentu, która zaciemniają
                  > sens tej nienawistnej wypowiedzi.

                  Wypowiedź dotyczyła stosunku Polaków do Żydów i do ich zagłady. Z Twojej wypowiedzi - jak i kolejnych - wynika, że dotyczyła stosunku Polaków do mordowania Polaków. To nie jest nieistotny fragment.
                  • tw_wielgus Re: Co za swołocz 05.11.14, 17:45
                    Stosunku Polaków do Żydów...?! A czy obywatele wyznania mojżeszowego nie byli Polakami? Coś ich wyróżniało? Inaczej umierali niż pozostali mieszkańcy okupowanej Polski? Inny rodzaj misterium śmierci? To obrzydliwa wypowiedź i nie zmienię zdania o jej autorce, tym bardziej że jak napisałem pozostałymi wypowiedziami jedynie potwierdziła o co jaj tak na prawdę chodziło.
                    Poczytaj jej stanowisko wobec pomnika tych, co pomagali prześladowanym ze względu na pochodzenie.
                    Może podążając tym nakreślonym przez BE tokiem rozumowania rzeczywiście należy odróżnić śmierć goja od śmierci Żyda.
                    • sverir Re: Co za swołocz 05.11.14, 18:13
                      > Stosunku Polaków do Żydów...?! A czy obywatele wyznania mojżeszowego nie byli Polakami?

                      Gdybym pisał o obywatelach wyznania mojżeszowego, napisałbym o stosunku do żydów. Wielka litera wskazuje, że mowa o narodowości, nie o religii.

                      > Coś ich wyróżniało?

                      Najwyraźniej tak, skoro stanowili główny cel polityki narodowościowej III Rzeszy.

                      > To obrzydliwa wypowiedź i nie zmienię zdania o jej autorce

                      Nie zmieniaj. Po prostu nie manipuluj jej wypowiedziami dla udowodnienia swoich racji. Skoro możesz sypać adekwatnymi cytatami rób to, a nie zmieniaj tych pozostałych.



                      • tw_wielgus Re: Co za swołocz 05.11.14, 18:24
                        Wiesz co jest najbardziej zabawne, w tym mimo wszystko nie zabawnym, wątku?
                        Otóż to, że on zupełnie nie o tym. Nie jest to wątek o poglądach pani Boni, Zapewniam Cię. I to właśnie, ze nie oburza opisany w artykule fakt, a interpretacja słów EB... Nie protestujesz gdy rodzina niemieckiego mordercy w mundurze poczuła się urażona nazwaniem po imieniu wyczynów pana generała.
                        • sverir Re: Co za swołocz 05.11.14, 19:58
                          > I to właśnie, ze nie oburza opisany w artykule fakt, a interpretacja słów EB...

                          Rzadko oburza mnie czyjeś oburzenie, nawet niesłuszne, niewłaściwe i absurdalne. Oburzenie jest subiektywnym odczuciem, równie dobrze mogę czuć się oburzony strachem przeciętnego obywatela przed kibicami piłkarskimi. Z tego samego powodu z zasady też nie protestuję przeciw cudzym uczuciom. Mogę tylko wyrazić zdziwienie lub wytknąć, że czym innym jest prawno-karna kwalifikacja osoby jako zbrodniarza, a czym innym ujęcie historyczne. Nie ma racji rodzina, że z powodu braku wyroku skazującego Stahel nie może być nazwany zbrodniarzem.
                          • tw_wielgus Re: Co za swołocz 06.11.14, 10:22
                            A Al Capone gangsterem. Tak?
                            Poprawność polityczna jak widać prowadzi umysł na manowce. Trzeba ją odrzucić i zastąpić zwykłą kulturą jako formą co prawda niższą, ale zdecydowanie b. logicznie spójną i praktyczną.
                            Tytułu zbrodniarza nie dorobił się chyba tylko z tej przyczyny, że nie odpowiadały mu warunki stworzone przez system powszechnej szczęśliwości.
        • wiosnaludzikow Re: Co za swołocz 10.11.14, 05:09
          Wybaczyć tak ale to nie znaczy, aby nie badać tego i nie pozostawić "ku pamięci i nauce pokoleń" na stałe w historii.
      • x2468 Re: Co za swołocz 05.11.14, 17:59
        A jaka to różnica?
    • l_zaraza_l Re: Może rząd RP powinien przeprosić 05.11.14, 15:31
      Rzeczywiście łatwo zapominamy.
      Na przykład o hekatombie ludów zamieszkujących nasze ziemie, którym ogniem i mieczem narzucono religię miłości.
      Bardzo szybko zapomnieliśmy także o udziela KK w rozbiorach Polski. Nie tylko nie dostaliśmy od KK żadnego odszkodowania za 123 lata rozbiorów, za ofiary powstań czy represji okupantów ale jeszcze zwróciliśmy z nawiązko to, co KK ukradł, także tym powstańcom, których po denuncjacji klechów powieziono w kibitkach.
      tak. Bardzo łatwo zapominamy i pozwalamy fałszować historię. Zaraz 11 listopada i kłamstwa zaleją, jak co roku, wszystkie przekaźniki.
      • ave.duce Kto zapomina - ten zapomina. 05.11.14, 15:34
        A kto przy okazji manipuluje...
      • tw_wielgus Re: Może rząd RP powinien przeprosić 05.11.14, 15:37
        Daj spokój. Za mądra z Ciebie kobieta żeby, tak jak Jehowita biblijne wersety, powtarzać w kółko tą samą mantrę.
        Wprowadzanie systemu sprawiedliwości społecznej odbywało się kosztem znacznie większej ilości ofiar.
        • ave.duce Re: Może rząd RP powinien przeprosić 05.11.14, 15:45
          Nie manipuluj cytatami. Za inteligentny na to jesteś.

          Toi wątek o zbrodniarzu hitlerowskim czy licytacja na liczbę ofiar?
          • humbak Re: Może rząd RP powinien przeprosić 05.11.14, 15:47
            O kurcze, ale nagromadzenie mądrych i inteligentnych ludzi!
            • ave.duce Re: Może rząd RP powinien przeprosić 05.11.14, 15:56
              O, zjawił się i mądry, i inteligentny :)
              • humbak Re: Może rząd RP powinien przeprosić 05.11.14, 16:01
                Zapomniałaś że jestem też piękny i mam wspaniałe mięśnie.
                • ave.duce Re: Może rząd RP powinien przeprosić 05.11.14, 16:07
                  Iiiii tam...
        • l_zaraza_l Re: Może rząd RP powinien przeprosić 05.11.14, 15:49
          tw_wielgus napisał:

          > Daj spokój. Za mądra z Ciebie kobieta żeby, tak jak Jehowita biblijne wersety,
          > powtarzać w kółko tą samą mantrę.

          Skoro wciąż i wciąż powtarzane są kłamstwa to ja będę powtarzała swoja mantrę.


          > Wprowadzanie systemu sprawiedliwości społecznej odbywało się kosztem znacznie w
          > iększej ilości ofiar.

          Każdy totalitaryzm, każde niewolenie ludzi niesie ofiary. Każda jedna to już zbyt wiele. Nie mniej bardzo bym chciała podliczenia ofiar nawracania na wszystkich kontynentach, ofiar i cierpienia spowodowanych tym, że KK twierdził, że ludzie o innym niż biały kolorze skóry nie mają duszy więc nie są ludźmi, ofiar zakazu stosowaniu prezerwatyw w krajach, w których gwałci się dziewczynki w ramach przesądu, że dzieci nie są zarażone AIDS czy choćby związanych z brakiem edukacji seksualnej i sprowadzeniem kobiety do roli wylęgarni.
          • humbak Re: Może rząd RP powinien przeprosić 05.11.14, 15:51
            Jak można nawracać kogoś, kto nie ma duszy?
            • l_zaraza_l Re: Może rząd RP powinien przeprosić 05.11.14, 15:59
              humbak napisał:

              > Jak można nawracać kogoś, kto nie ma duszy?


              Nie rżnij głupa bo doskonale wiesz o czym piszę.
              • humbak Re: Może rząd RP powinien przeprosić 05.11.14, 16:04
                Wiedzieć może i wiem. Co nie oznacza że się muszę zgadzać. Wszak światli Europejczycy nie mogą być winni. To musi być winna tego niecnego katolicyzmu i duchownych.. którzy zresztą też nie są białaskami, tylko jakąś sekretną sektą wyrosłą na polach, albo wylazłą z kopalni siarki.
                • l_zaraza_l Re: Może rząd RP powinien przeprosić 05.11.14, 16:32
                  humbak napisał:

                  > Wiedzieć może i wiem. Co nie oznacza że się muszę zgadzać. Wszak światli Europe
                  > jczycy nie mogą być winni.
                  To musi być winna tego niecnego katolicyzmu i duchow
                  > nych.. którzy zresztą też nie są białaskami, tylko jakąś sekretną sektą wyrosłą
                  > na polach, albo wylazłą z kopalni siarki.

                  Oczywiście, że mogą, Wszak zbrodnie I czy II WŚ to robota światłych europejczyków podobnie zbrodnie stalinizmu i inne. Ale chodzi o to, że hitlerowcy, gdy palili ludzi w krematoriach nie pierdzielili głupot o zbawieniu duszy ofiar. Chodzi o to, że używający niewolników czy chłopów pańszczyźnianych nie twierdzili, że robią to z miłości do bliźniego. Chodzi o to, że KK skalkulował, że czy Polska będzie niepodległa czy "rozebrana" to i tak ciemny ludek zaniesie kasę na tacę a właściwie ( a może nawet, że bardziej gnębiony będzie bardziej bogobojny) i trzymał z silniejszymi, którym wydawał polskich patriotów a potem kład łapę na ich majątkach.

                  W mojej ocenie wszelkie religie to zło bo przyuczają / otwierają drogę do fanatyzmów wszelkiej maści. Człowiek wychowany na dogmatach, nie zdolny do zadawania pytań czy do buntu, będzie bezkrytycznie wielbił kapłana lub tyrana (w tym złym znaczeniu tego słowa). Zapewne napisze, że komuniści (radzieccy czy chińscy) byli ateistami. Ale to nie jest prawda. Zastąpili jedną religię inną. Jeden kult innym.
                  Kiedyś napisałam, że pod krzyżem na Krakowskim tańczą ci sami ludzie, którzy za młodu krzyczeli "Syjoniści do Syjamu!" bo nie ma znaczenia kto przewodzi stadu ale ważne był ktoś przewodził a im prostsze emocje, im bardziej zwierzęce tym stado bardziej zadowolone. I to źle, że KK, zawsze na tym bazował w imię własnych interesów. I to bardzo źle, że zapominamy o tej prawdziwej twarzy i roli KK.
                  • humbak Re: Może rząd RP powinien przeprosić 05.11.14, 16:50
                    A w mojej ocenie szukasz łatwej odpowiedzi na trudne pytanie.
                    • l_zaraza_l Re: Może rząd RP powinien przeprosić 05.11.14, 17:19
                      humbak napisał:

                      > A w mojej ocenie szukasz łatwej odpowiedzi na trudne pytanie.


                      Szukam jakiejkolwiek odpowiedzi na pytanie:dlaczego zakłamuje się historię i rolę KK.

                      Jeśli masz chwilkę:
                      Czym jest miękkie podbrzusze? Zdaniem Modzelewskiego to przekonanie, że Polska nie jest naszym wspólnym państwem. Zgodnie z tym przekonaniem państwo jest zawłaszczane raz przez jedną, raz przez drugą stronę politycznego konfliktu, zaś rządy są wraże wobec społeczeństwa.
                      I nie wmówisz mi, że KK nie ma swojego udziału w zmiękczaniu naszego podbrzusza.
                      Mało tego. To KK doprowadził do tego, ze podziały są nie tylko na poziomie politycznym. Nawet ja coraz częściej myślę i piszę o Polsce "ten kraj" a nie "mój kraj" bo zawłaszczony przez Hoserów, Oka, Kempy i Wróble, Chazanów, w którym moje uczucia nie są chronione w żaden sposób w przeciwieństwie do uczuć religijnych (czym zupełnie uniemożliwia się dyskusję, niszczy kulturę inną niż "chrześcijańska)) staje się piekłem.
                      Historia zatacza koło.
                      • humbak Re: Może rząd RP powinien przeprosić 05.11.14, 17:23
                        W tej chwili nie mam, ale wieczorem go znajdę. Póki co mogę tylko napisać- popełniasz błąd traktując KK, nawet sam instytucjonalny jako monolit. Mimo jego hierarchiczne struktury i degmatyzmu jest dość różnorodną strukturą. Jest zbyt duży, by było innaczej.
                        • l_zaraza_l Re: Może rząd RP powinien przeprosić 05.11.14, 17:27
                          humbak napisał:

                          > W tej chwili nie mam, ale wieczorem go znajdę. Póki co mogę tylko napisać- pope
                          > łniasz błąd traktując KK, nawet sam instytucjonalny jako monolit. Mimo jego hie
                          > rarchiczne struktury i degmatyzmu jest dość różnorodną strukturą. Jest zbyt duż
                          > y, by było innaczej.

                          Krytykuję KK jako nosiciela zła zarówno na przestrzeni dziejów jak i tu i teraz. I wiem, że są od reguły wyjątki ale skoro te wyjątki pozostają w tej instytucji, firmują ją, nie ufam do końca w tę wyjątkowość.
                          • humbak Re: Może rząd RP powinien przeprosić 05.11.14, 17:32
                            Powiedział bym raczej że oskarżasz.
                            • l_zaraza_l Re: Może rząd RP powinien przeprosić 05.11.14, 17:35
                              humbak napisał:

                              > Powiedział bym raczej że oskarżasz.

                              Tak.
                  • sverir Re: Może rząd RP powinien przeprosić 05.11.14, 18:11
                    > Chodzi o to, że używający niewolników czy chłopów pańszczyźnianych nie twierdzili, że
                    > robią to z miłości do bliźniego.

                    Na marginesie tylko. Z tym to ja się nie zgodzę. Niewolnictwo i pańszczyzna zawsze miały bardzo silną podstawę ideologiczną. Niejednokrotnie uzasadniano te instytucje dobrem niewolników lub poddanych. Jeszcze w XIX wieku w stanach niewolniczych USA twierdzono, że tzw. szczególna instytucja jest także dla dobra niewolników, którzy dobrze się czują służąc swoim panom (choć ta wątpliwa teoria powstała wcześniej i nie w USA).

                    > Chodzi o to, że KK skalkulował, że czy Polska będzie niepodległa czy "rozebrana" to i tak
                    > ciemny ludek zaniesie kasę na tacę a właściwie ( a może nawet, że bardziej gnębiony
                    > będzie bardziej bogobojny) i trzymał z silniejszymi, którym wydawał polskich patriotów a
                    > potem kład łapę na ich majątkach.

                    Także na marginesie. Kwestia poparcia Kościoła dla zaborców była troszkę bardziej skomplikowana, niż tylko obliczenie datków na tacę. Jeżeli chodzi o naszych biskupów, to byli oni magnatami i w tym nie różnili się od większości innych, świeckich magnatów. Przede wszystkim szło o zabezpieczenie własnych interesów, gdy tymczasem w Rzeczpospolitej narastały niemalże rewolucyjne nastroje - nie na skalę Rewolucji Francuskiej, ale jednak grożące zachwianiem porządku, w którym najwięcej do powiedzenia mieli magnaci. Jeżeli chodzi o papieży, to oni nigdy nie traktowali Polski jako podmiotu ich polityki, zawsze był to przedmiot. Tak było w czasach sporu o inwestyturę, gdy Piastowie stanowili cennego sojusznika w konflikcie cesarskim; tak było w czasach konfliktów z Krzyżakami; w wojnach z Turcją (wspieranie Habsburgów przez Sobieskiego było całkowicie wbrew interesom Rzeczpospolitej w tamtych czasach); w całokształcie stosunków z prawosławnymi krajami: najpierw z Rusią, potem z Rosją. Tak się złożyło, że nasi zaborcy rządzili bardzo silnymi państwami, w dodatku monarchiami absolutystycznymi, w których królowie i cesarze mieli najwięcej do powiedzenia - niezależnie od rzeczywistych intencji, protestowanie przeciw zaborom byłoby sprzeczne z interesem Kościoła w Austrii, wykluczałoby jakikolwiek wpływ na prawosławną Rosję. W dodatku papiestwo niechętnie patrzyło na przemiany zachodzące w Rzplitej po II i III rozbiorze, zaś w XIX wieku nasi zaborcy byli ostoją konserwatyzmu europejskiego, ostatnimi obrońcami starego porządku, w którym klecha miał swoją szczególną pozycję.
                    • l_zaraza_l Re: Może rząd RP powinien przeprosić 05.11.14, 18:34
                      ad. 1. - niewolnictwo

                      Masz rację ale to głoszenie było możliwe ze względu na religię (chrześcijaństwo powstało przecież jako religia najbiedniejszych a obiecując nagrodę w niebie tak doskonale kanalizowało nastroje, że stało się szybko religią państwową).

                      Chciałam dać link do stronki z opisem jak to wyglądało w pańszczyźnianej Polsce ale melduje spam i muszę zacytować:

                      Dbałość o to, by mieszkańcy wsi nie opuszczali coniedzielnej mszy, była elementem ówczesnej polityki stanowej. Biskupi w swoich wsiach mieli przywileje robienia z poddanymi tego, co im się podobało. Poza przymusem płacenia dziesięciny, księża egzekwowali także opłatę za doroczną kolędę.

                      Co ciekawe, także we wsiach nienależących do biskupa obowiązywało uczestnictwo we mszy. Kara za niechodzenie do kościoła była zatem częścią większego systemu. Chłopi poddani panom świeckim obciążeni byli licznym i uciążliwym świadczeniom także na rzecz duchowieństwa. Głównym ciężarem była dziesięcina pobierana nie tylko ze zboża, lecz także z gęsi, owiec, kóz i innych hodowlanych zwierząt. Obowiązek dawania na Kościół tłumaczono przez powoływanie się na wolę Boga.

                      Hojność szlachty wobec kościołów i klasztorów tłumaczy się między innymi właśnie tym, że katolicyzm był podporą ich klasowego panowania. Wyjaśnia to, dlaczego nawet protestanccy panowie wspierali w Polsce katolicyzm. Izabela Skierska w monografii „Obowiązek mszalny w średniowiecznej Polsce” przywołuje postać właścicielki Gorlic, która wyznawała kalwinizm. Mimo odmiennej religii i tak zmuszała poddanych do cotygodniowych wizyt w katolickim kościele.

                      Buntowników, którzy sprzeciwiali się swoim obowiązkom, straszono przerażającymi wizjami piekieł. Kiedy wizja tego typu nie odnosiła skutku, nakładano na sprzeciwiających się hierarchii kary doczesne. Na przykład chłostę.



                      Bardzo podobne zjawisko do tego, które opisałeś (niewolnictwo jako forma czynienia dobra) mamy teraz, gdy powstała religia neoliberalizmu i pracodawcy dają pracę, co powinno wystarczyć a wołanie o płacę jest lewackim grzechem.


                      ad. 2.) KK a rozbiory

                      Dziękuję, że zechciałeś ten rys historyczny.
                      Teraz też stają się magnatami i terroryzują rządzących. A ciemny lud to kupuje.
                      • sverir Re: Może rząd RP powinien przeprosić 05.11.14, 20:07
                        Dziękuję za tekst, cenny dodatek do wiedzy.
          • tw_wielgus Re: Może rząd RP powinien przeprosić 05.11.14, 16:28
            Tak, każdy totalitaryzm niesie za sobą ofiarę złożoną z ludzi na ołtarzu idei.
            Święta prawda tyle że o ile faszyzm został rozliczony i rozebrany na drobne elementy tak socjalizm i komunizm jest postrzegany ze szczególnym sentymentem ze strony ludzi, którzy "mają serce po lewej stronie".
            • l_zaraza_l Re: Może rząd RP powinien przeprosić 05.11.14, 16:34
              tw_wielgus napisał:

              > Tak, każdy totalitaryzm niesie za sobą ofiarę złożoną z ludzi na ołtarzu idei.
              > Święta prawda tyle że o ile faszyzm został rozliczony i rozebrany na drobne ele
              > menty tak socjalizm i komunizm jest postrzegany ze szczególnym sentymentem ze s
              > trony ludzi, którzy "mają serce po lewej stronie".


              I mnie przeszkadza, że KK to też totalitaryzm a także to, że nie zostaje rozliczony. A wręcz przeciwnie.
              • tw_wielgus Re: Może rząd RP powinien przeprosić 05.11.14, 16:52
                A inne religie? Czy tylko ta jest dla Ciebie tak ohydna, że bezmiernie plugawa?
                • l_zaraza_l Re: Może rząd RP powinien przeprosić 05.11.14, 17:20
                  tw_wielgus napisał:

                  > A inne religie? Czy tylko ta jest dla Ciebie tak ohydna, że bezmiernie plugawa?
                  >

                  Już o tym pisałam w tym wątku:
                  forum.gazeta.pl/forum/w,28,155389941,155390919,Re_Moze_rzad_RP_powinien_przeprosic.html
            • gtxl_3 Re: Może rząd RP powinien przeprosić 05.11.14, 16:37
              tw_wielgus napisał:

              > Tak, każdy totalitaryzm niesie za sobą ofiarę złożoną z ludzi na ołtarzu idei.
              > Święta prawda tyle że o ile faszyzm został rozliczony i rozebrany na drobne ele
              > menty tak socjalizm i komunizm jest postrzegany ze szczególnym sentymentem ze s
              > trony ludzi, którzy "mają serce po lewej stronie".


              Już prawie chciałem Cię wielgus pochwalić, ale ostatni akapit mnie zdenerwował.
              Nie masz racji. Jestem lewicowcem, czyli mam serce po lewej stronie i jestem przeciwnikiem komunizmu, który faktycznie nie został rozliczony tak, jak faszyzm.


              • tw_wielgus Re: Może rząd RP powinien przeprosić 05.11.14, 16:55
                No to nie masz serca po lewej stronie, a jedynie niesiesz brzemię wiary w nieuchronną równość czegoś, co równe nie było, nie jest i nie będzie.
                Model został przetestowany w różnych kręgach kulturowych, te liczne wypaczenia, do których prowadzi świadczą o tym, że utopii nie należy brać na poważnie.
            • l_zaraza_l Re: Może rząd RP powinien przeprosić 05.11.14, 17:24
              tw_wielgus napisał:

              > ludzi, którzy "mają serce po lewej stronie".

              A Jezus, po której stronie miał serce?

              • tw_wielgus Re: Może rząd RP powinien przeprosić 05.11.14, 17:39
                A jakie to ma znaczenie. Przecież "jego królestwo odrzucamy z całą stanowczością gdyż jest siedliskiem wszelakiego plugastwa i zepsucia. Co innego partia stworzona przez Janusza Palikota, człowieka o sercu czystym, jak kryształ. Kiedyś pisałem Ci jak mnie zdumiewa Twoja wiara w ludzi i w to że pod płaszczykiem głoszonych przez nich pięknych idei nie kryje się chęć podporządkowania sobie grona wyznawców aby po uwodzić i koniec w końcu ....
                A skoro już jesteśmy przy Jezusie. Nikt nikomu nie broni żeby rozdał wszystko i poszedł w świat głosić dobrą nowinę. Problem w lewicowcami polega na tym że oni zawsze chcą rozdawać nie swoje.
                • l_zaraza_l Re: Może rząd RP powinien przeprosić 05.11.14, 17:48
                  Ja to królestwo odrzucam ale Ty w nie wierzysz. Dlatego pytam:po której stronie, wg Ciebie serce miał Jezus? W mojej ocenie stanowczo po lewej (i nie chodzi o oczywistość biologiczną). Dlatego tak dziwi postępowanie KK i wiernych.

                  Wiara w ludzi czy powodzenie jakiejś misji to nie jest WIARA (ta WIARA). Mówimy o tym, że wierzymy często, gdy chcemy powiedzieć, że mamy nadzieję, że się uda. I nadal wierzę, że się uda (chociaż nie wiem czy Palikotowi) bo już to, co się zadziało dzięki Palikociarni to "szok i niedowierzanie" - o bardzo wielu rzeczach ludzie zaczęli rozmawiać. Bardzo wiele spraw okazało się nie takimi fajnymi jak je malowano. Ważne aby pobudzać ludzi do myślenia i do zadawania pytań.
                  • tw_wielgus Re: Może rząd RP powinien przeprosić 05.11.14, 17:55
                    l_zaraza_l napisała:

                    > Ja to królestwo odrzucam ale Ty w nie wierzysz. Dlatego pytam:po której stronie
                    > , wg Ciebie serce miał Jezus? W mojej ocenie stanowczo po lewej (i nie chodzi o
                    > oczywistość biologiczną). Dlatego tak dziwi postępowanie KK i wiernych.

                    Pamiętasz? Bo pewnie słuchałaś: www.youtube.com/watch?v=r92vAPZiACY
                    Wolę swój cynizm od wiary. Niesie ze sobą mniej rozczarowań.
                    >
                    > Wiara w ludzi czy powodzenie jakiejś misji to nie jest WIARA (ta WIARA). Mówimy
                    > o tym, że wierzymy często, gdy chcemy powiedzieć, że mamy nadzieję, że się uda
                    > . I nadal wierzę, że się uda (chociaż nie wiem czy Palikotowi) bo już to, co si
                    > ę zadziało dzięki Palikociarni to "szok i niedowierzanie" - o bardzo wielu rzec
                    > zach ludzie zaczęli rozmawiać. Bardzo wiele spraw okazało się nie takimi fajnym
                    > i jak je malowano. Ważne aby pobudzać ludzi do myślenia i do zadawania pytań.

                    Złośliwość podpowiada mi wrzucenie do naszej dyskusji liczby - 1%
                    • l_zaraza_l Re: Może rząd RP powinien przeprosić 05.11.14, 18:00
                      tw_wielgus napisał:

                      > Złośliwość podpowiada mi wrzucenie do naszej dyskusji liczby - 1%

                      Stwierdzenie faktu nie jest żadną złośliwością.
                      • tw_wielgus Re: Może rząd RP powinien przeprosić 05.11.14, 18:27
                        Nie założyłbym się. Nie lubię przegrywać. Zresztą nie jestem w tym odosobniony.
                        A ten 1% jednak o czymś świadczy. Co do Kk to ma on wiele jako organizacja za pazurami, ma.
                        Ma również zasługi bo gdyby nie Kk to byśmy o Donbasie dzisiaj po rosyjsku rozmawiali.
                        • l_zaraza_l Re: Może rząd RP powinien przeprosić 05.11.14, 18:46
                          tw_wielgus napisał:

                          > Nie założyłbym się. Nie lubię przegrywać. Zresztą nie jestem w tym odosobniony.
                          > A ten 1% jednak o czymś świadczy. Co do Kk to ma on wiele jako organizacja za p
                          > azurami, ma.
                          > Ma również zasługi bo gdyby nie Kk to byśmy o Donbasie dzisiaj po rosyjsku rozm
                          > awiali.

                          Ten 1% świadczy jedynie o tym, że dość długo szła nagonka aby Palikot wpadł w panikę i zaczął się "cywilizować" czyli dostosowywać do większość a tym samym zanikać:
                          forum.gazeta.pl/forum/w,28,142735989,142735989,Nie_chce_grzecznego_Palikota.html
                          Gdyby nie ciężkie miliardy jakimi się opłacamy naszemu KK to też byśmy byli.
                          • tw_wielgus Re: Może rząd RP powinien przeprosić 05.11.14, 18:55
                            Nie, ten 1% świadczy ot tym, że przefarbowane lisy - ze względu na wzrost świadomości ekologicznej polskiego społeczeństwa - przestały cieszyć się uznaniem.
                            • l_zaraza_l Re: Może rząd RP powinien przeprosić 05.11.14, 20:20
                              tw_wielgus napisał:

                              > Nie, ten 1% świadczy ot tym, że przefarbowane lisy - ze względu na wzrost świad
                              > omości ekologicznej polskiego społeczeństwa - przestały cieszyć się uznaniem.


                              Człowiek, jeśli się rozwija, napotyka nowe bodźce i zagadnienia nie może być wciąż takim samym jak ileś lat temu. Ja jestem wciąż inna i inna. Ogólny zarys pozostaje ten sam (serce z lewej) ale wypełnienie ewoluuje. Na przykład przestałam być tolerancyjna wobec prawdziwychpolakówkatolików. Kiedyś nie odczuwałam presji i pałałam zrozumieniem a nawet sympatią. Teraz to się zmieniło. Czuję się terroryzowana, gnębiona, obrażana a to oznacza wojnę.
                              Przechodzenie z partii do partii "dla chleba" nie jest fajne ale wyjście z partii, zrzeczenie się mandatu i założenie swojego ugrupowania, jest fajne. Przejście od tolerancji a nawet sympatii do, przynajmniej, stawiania znaków zapytania, doskonale rozumiem. Nie wiem o co teraz chodzi Palikotowi. Z pewnością nie musi być w polityce dla kasy bo udowodnił, że potrafi zrobić ją bez tego. Jego pomysł z prasami do jabłek jest przykładem tego rodzaju myślenia, którego potrzeba Polsce. Jestem pewna, że gdyby Palikot był premierem to to takie rozwiązaniabyłby już stosowane a nie gdzieś jako ciekawostka.
                              Jest rok, by poobserwować. Może za rok Palikot się ogarnie, może będzie coś innego a może zostanę w domu.
                              Mnie nie interesują personalia czy przynależności ale realizacja tego, co dla mnie ważne.
                              • tw_wielgus Re: Może rząd RP powinien przeprosić 06.11.14, 10:29
                                Poruszyłaś tyle wątków że w tej chwili niestety nie zdążę Ci odpisać, ale tak jak Terminator - obiecuję powrócić.
                                • l_zaraza_l Re: Może rząd RP powinien przeprosić 06.11.14, 10:41
                                  tw_wielgus napisał:

                                  > Poruszyłaś tyle wątków że w tej chwili niestety nie zdążę Ci odpisać, ale tak j
                                  > ak Terminator - obiecuję powrócić.

                                  :)
                              • tw_wielgus Re: Może rząd RP powinien przeprosić 06.11.14, 16:47
                                Anatomicznie –tak, zawsze jest po lewej.
                                Na początek zapytam jak można walczyć o tolerancje i być nietolerancyjną wobec pewnej grupy ludzi li tylko z uwagi na ich poglądy. Poglądy, a nie czyny. Presja? Taka sama (presja) oddziałuje na tą część społeczeństwa, które nie akceptuje obcych kulturowo związków homo ze strony lewicującego establishmentu i medialnych autorytetów. Albo na przykład coś co jest odczytwwane jako próba powrotu do komunizmu pod płaszczykiem ideologii równościowych.

                                Ta postawa (przeciwników) jak sądzę Cię oburza. Prawda? Jest niezgodna z Twoją wizją świata. Dlaczego o tym piszę? Ano, dlatego żeby potwierdzić Twoje spostrzeżenie o wojnie. Ta wojna trwa, a na wojnie nie ma wyjścia. Trzeba się opowiedzieć po którejś ze stron.
                                Tu słowo o Palikocie. W pewnym momencie zauważył koniunkturę na lewicowość ( Lewicowość..?!). Nie lewactwo niszczące, destrukcyjne lewactwo. Postanowił skorzystać i balon pękł w momencie, gdy Ci, którzy na niego głosowali otrząsnęli się z antysystemowego myślenia. Tak naprawdę to i sam twórca „Twojego Ruchu ma w d… lewicowe postulaty. Twoim zdaniem premier powinien się zajmować przetwórstwem jabłek..?! Na Boga – nie!
                                • l_zaraza_l Re: Może rząd RP powinien przeprosić 06.11.14, 18:43
                                  tw_wielgus napisał:

                                  > Anatomicznie –tak, zawsze jest po lewej.
                                  > Na początek zapytam jak można walczyć o tolerancje i być nietolerancyjną wobec
                                  > pewnej grupy ludzi li tylko z uwagi na ich poglądy. Poglądy, a nie czyny. Presj
                                  > a? Taka sama (presja) oddziałuje na tą część społeczeństwa, które nie akceptuje
                                  > obcych kulturowo związków homo ze strony lewicującego establishmentu i medialn
                                  > ych autorytetów. Albo na przykład coś co jest odczytwwane jako próba powrotu d
                                  > o komunizmu pod płaszczykiem ideologii równościowych.

                                  Właśnie to spowodowało, że skończyłam z akceptacją i wkroczyłam na wojenną ścieżkę - PIOTLENIE o TOLERANCJI. Wg, nazwijmy to oględnie, prawicowców tolerancja jest wtedy, gdy im wszystko wolno a innym jedynie tyle, na co im owi prawicowcy pozwolą. I tak:
                                  - Krzyż musi wisieć dokładnie wszędzie bo jak komuś się nie podoba to znaczy, że jest nietolerancyjny;
                                  - Na kościelnych funkcjonariuszy muszą łożyć wszyscy bo jak nie łożą to są nietolerancyjni;
                                  - wszyscy muszą godzić się na religię w szkołach w godzinach lekcyjnych (i na koszt wszystkich). Jeśli są tolerancyjni to spokojnie znoszę fakt, że ich dzieci siedzą na korytarzu. Ci, którzy marudzą o przeniesieni lekcji religii do kościołów i finansowaniu ich z podatków wiernych są nietolerancyjni.
                                  - Tolerancja to akceptacja faktu, że do związku małżeńskiego mają prawo jedynie hetero a podludzie nie hetero muszą sobie jakoś wykombinować. Nietolerancja to oczywiście zrównanie w prawach wszystkich obywateli.
                                  - Obrazić można jedynie uczucia religijne. Osoby niereligijne nie posiadają uczuć.
                                  - Tolerancja polega na tym, że nie wystawia się spektakli, koncertów wystaw, itd. które mogłyby urazić ww. uczucia bo tak. Bo Wystawienie to już brak tolerancji chociaż nikt nie zmusza uczuciowych do uczestnictwa.
                                  - Tolerancja jest wtedy, gdy pozwala się palić tęczę a nietolerancja gdy jej się palić nie pozwala.
                                  - Tolerancja to akceptacja wszystkich tych dziwnych korowodów zielonociałkowych i pielgrzymek i brak dla korowodów innych.
                                  - Jeśli oburzę się na brak edukacji seksualnej i dramatycznie utrudniony dostęp kobiet (szczególnie tych biednych i ze środowisk patologicznych) do antykoncepcji to znaczy, że jestem nietolerancyjna.

                                  Jest tego więcej a to jest chore.

                                  i2.pinger.pl/pgr427/ace0a25f0026dbb44b3ba4e7
                                  ryfinski.blog.pl/files/2013/04/katoland.jpg

                                  Na drugą część odpowiem później.

                                  • tw_wielgus Re: Może rząd RP powinien przeprosić 07.11.14, 10:20
                                    Yes! To właśnie lubię! Żadna tam pitolenie, babskie zawodzenie o tolerancji. Jak wojna to wojna.
                                    Z tym, że oględnie mówiąc tolerancja ze strony środowisk lewicowych wygląda b. podobnie jak to opisałaś pisząc o prawicy. Prawicy? Hmmm… W zasadzie brakuje dobrego określenia.
                                    Oni twierdzą że krzyż jest symbolem miłości i tolerancji. Dlaczego wiec mają go ściągać ze ścian szkół i urzędów.
                                    Dla odmiany Wy twierdzicie, że tęcza ubrana w gejowską symbolikę to symbol walki o postęp i powinna stać tak gdzie stoi.
                                    Oni mają swoją Matkę Boską, wy Annę Grodzką. Oni świętą rodzinę, wy - rodzinę jednopłciową.
                                    W wielu wypadkach to nie chodzi o pryncypia a o przyp…nie tej drugiej stronie lub sprowokowanie takich działań żeby można było utyskiwać.
                                    Posłużmy się takim czysto teoretycznym przykładem:
                                    Załóżmy ,że w ramach akcji bezpłatny „pierwszy szkolny elementarz” nasze światłe i przesiąknięte duchem postępu Min. Szkolnictwa zakupiło licencję na tą książeczkę:
                                    www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/nasiusiac-sloniowi-w-trabe-czyli-nauka-literek-po-norwesku-rodzice-w-szoku-minister-rozbawiony,479696.html
                                    To co byś napisała? Ze protestująca prawica chce z dzieciaków zrobić analfabetów? To samo z „Golgota Picnic” sam autor przedstawienia ( bo przecież nie sztuki) twierdził, że to prowokacja.
                                    Itd… itd….
                                    Ale jak wojna to wojna i nie udajmy świętoszków.
                                    A ja jako osoba stojąca nieco za winklem i patrząca na cały burdel jaki zaczyna się wyprawiać zaczynam odczuwać to co odczuwał Tuwim gdy pisał domagając się pocałunków.

                                    Ryfińskiego mi proszę nie cytuj, bo akurat na tego pacana reaguję alergicznie.
                                    • l_zaraza_l Re: Może rząd RP powinien przeprosić 07.11.14, 17:52
                                      tw_wielgus napisał:

                                      > Z tym, że oględnie mówiąc tolerancja ze strony środowisk lewicowych wygląda b.
                                      > podobnie jak to opisałaś pisząc o prawicy. Prawicy? Hmmm… W zasadzie brak
                                      > uje dobrego określenia.

                                      Rzeczywiście brak i trzeba traktować to umownie, powiedzmy na potrzeby naszej rozmowy.


                                      > Oni twierdzą że krzyż jest symbolem miłości i tolerancji. Dlaczego wiec mają go
                                      > ściągać ze ścian szkół i urzędów.

                                      Szkoły to przestrzeń publiczna a przestrzeń publiczna powinna być maksymalnie wolna od symboli religijnych. Podobnie jak sejm czy inne instytucje państwowe czy samorządowe.
                                      Nikt nie ma zamiaru zdejmować krzyży z kościołów, ścian salek katechetycznych czy prywatnych mieszkań. Dyskusje o znaczeniu terenu krzyżami już tu bywały.


                                      > Dla odmiany Wy twierdzicie, że tęcza ubrana w gejowską symbolikę to symbol wal
                                      > ki o postęp i powinna stać tak gdzie stoi.

                                      To jest tylko tęcza z kwiatków. W gejowską symbolikę ubrały ją środowiska (umownie) prawicowe jednocześnie zapominając o symbolice tęczy w biblii.
                                      I wg mnie tolerancja (nie upieram się przy sympatii) polega na tym, że obok siebie mogą stać i kościół i choćby gejowski sztandar. Za to w kościele takiego sztandaru być nie musi. I podobnie małżeństwa powinni być dla wszystkich. Przy czym heterycy nie powinni być zmuszani do zawierania małżeństw z homoseksualistami a ci drudzy z heterykami, tylko po to, by zachować pozory, gdy nie dane jest mieszkać w wielkim mieście.


                                      > Oni mają swoją Matkę Boską, wy Annę Grodzką. Oni świętą rodzinę, wy - rodzinę j
                                      > ednopłciową.

                                      Anna Grodzka to żywy, realny człowiek, który codzienni zmaga się z piekłem jakie gotują ci od Matki Boskiej zapłodnionej przed ducha co wskazuje, że heteroseksualny akt płciowy nie jest absolutnie niezbędny w tym procesie a mimo to może funkcjonować rodzina.
                                      Rodzina to ludzie, którzy się kochają, szanują i chcą wspierać się w najtrudniejszych chwilach (zdrowiu, chorobie i aż do śmierci). Miłość to najlepsze uczucie jakim dysponuje człowiek i nikt nie może twierdzić, że prawo do niego mogą mieć tylko heteroseksualni (biali, żółci, nieheteroseksualni, wolni, bogaci......).


                                      > W wielu wypadkach to nie chodzi o pryncypia a o przyp…nie tej drugiej str
                                      > onie lub sprowokowanie takich działań żeby można było utyskiwać.
                                      > Posłużmy się takim czysto teoretycznym przykładem:
                                      > Załóżmy ,że w ramach akcji bezpłatny „pierwszy szkolny elementarz”
                                      > nasze światłe i przesiąknięte duchem postępu Min. Szkolnictwa zakupiło licencję
                                      > na tą książeczkę:
                                      > www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/nasiusiac-sloniowi-w-trabe-czyli-nauka-literek-po-norwesku-rodzice-w-szoku-minister-rozbawiony,479696.html
                                      > To co byś napisała? Ze protestująca prawica chce z dzieciaków zrobić analfabetó
                                      > w? To samo z „Golgota Picnic” sam autor przedstawienia ( bo przecie
                                      > ż nie sztuki) twierdził, że to prowokacja.
                                      > Itd… itd….

                                      Po to są specjaliści, by zapewnić dzieciakom najlepszą edukację. Osobiście jestem zwolenniczką edukacji seksualnej (chociaż w rzeczywistości jest to nauka o człowieku, jego fizjologi, uczuciowości itd.) już od najmłodszych lat. Dzieci rodzą się z organami płciowymi i te organy są takimi samymi kawałkami dzieci jak ręce czy uszy. To dopiero dorośli deformują umysły dzieci zwracając im dziwne uwagi, że nie wolno dotykać, że trzeba się wstydzić itd. Taki klimacik powoduje, że dzieci zaczynają "węszyć" i badać ten tak dziwnie traktowany przez dorosłych obszar. Ten klimat niemówienia, skrywania, wstydzenia powoduje, że dzieci są łatwym łupem dla zwyrodnialców bo nie tylko nie wiedzą, że mogą zostać skrzywdzone ale nawet jeśli już zostaną skrzywdzone nie potrafią o tym powiedzieć i poprosić o pomoc.

                                      A jeśli chodzi już o protesty wobec zawartości podręcznika dla klas pierwszych oraz protesty prawicowych to w ramach tolerancji wyprotestowałi zmianę świat na święta bożego narodzenia. O ile świętują w te dni, choć na różne sposoby, praktycznie wszyscy tak boże narodzenie jest już nie dla wszystkich.

                                      Sztuka jest od tego aby prowokować i przekraczać granice. Nie trzeba w tym uczestniczyć. Tak jak nie trzeba chodzić do kościoła i uczestniczyć w mszy. Nie raz czytamy, choćby na tym portalu, niezwykle oburzające wypowiedzi księży. I to mój wybór czy przeczytam czy nie. I na tym polega ta moja tolerancja, że ja nie robię zadymy przed kościołem a prawicowcy przed instytucją kulturalną, do której się wybieram.


                                      > Ale jak wojna to wojna i nie udajmy świętoszków.

                                      Ale prawicowcy wciąż udają świętoszków, wciąż mając coś pourażane itd. wiecznie prześladowani (jak 99,99% może być prześladowane przez 0,01%?).


                                      > A ja jako osoba stojąca nieco za winklem i patrząca na cały burdel jaki zaczyn
                                      > a się wyprawiać zaczynam odczuwać to co odczuwał Tuwim gdy pisał domagając się
                                      > pocałunków.
                                      >
                                      > Ryfińskiego mi proszę nie cytuj, bo akurat na tego pacana reaguję alergicznie.
                                      >

                                      Burdel będzie jeśli nie będzie równowagi.
                                      • tw_wielgus Re: Może rząd RP powinien przeprosić 07.11.14, 19:04
                                        Dobrej definicji lewicy również chyba nie będziemy próbowali ustalić. Ot przyjęliśmy sobie taki zbiór określeni nie do końca znajdujących odzwierciedlenie w świecie realnej polityki polskiej.
                                        Szkoła to przestrzeń publiczna – absolutnie zgoda – Niemniej pokusa, jaka gna obie strony konfliktu w kierunku dzieci wywodzi się z chęci narzucanie swojej narracji zanim zrobią to ideologiczni przeciwnicy. Lewica (owa umowna) też pcha się do przedszkoli tyle, że bardziej subtelnie bez rozgłosu. Moje stanowisko w tej sprawie jest symetryczne dla obydwu stron. Czy jest to stanowisko racjonalne? Nie? Bo pokusa jest zbyt wielka. A jak jest pokusa to i usprawiedliwienie się znajdzie, nauka równości, pokazanie dzieciom piękna różnorodności itd.. itd.…
                                        A to są dwa złączone pod kątem prostym kawałki drewna. Zupełnie nie rozumiem, czym się kierujecie zwalczając je z taką zaciętością? Skoro już sobie żartujemy w duchu tolerancji i symboliki.

                                        „I wg mnie tolerancja (nie upieram się przy sympatii) polega na tym, że obok siebie mogą stać i kościół i choćby gejowski sztandar. Za to w kościele takiego sztandaru być nie musi.”
                                        Ciekawy konstrukt, – czyli symetria = brak symetrii. Bo symetrycznie będzie w momencie, gdy symbolika środowisk LGBT będzie prezentowana w gejowskich klubach. Tak, skoro kościelną chcemy schować w kościołach. Poza tym Ty się może i nie upierasz. To uwaga w kwestii sympatii, ale ogromna część środowiska postępowych „analogatów” domaga się ode mnie akceptacji dla zachowań godowych występujących w związkach jednopłciowych. To presja a jak ktoś na mnie wywiera presję to reaguję zgoła odwrotnie do tego, który sobie założył „agresor”. Wstaję i daję w mordę. Jestem samcem i proszę szanować moje prospołeczne zachowania.
                                        Wiesz, nie targaj mnie pod włos. Anna Grodzka to oczywiście człowiek jak każdy inny i ma prawo ubierać się jak chce. A ja mam prawo do takiej a nie innej oceny. Robię jej przykrość? A niby, dlaczego? Akcja- reakcja. Ja mam akurat reakcje tego typu, nie musimy się znać. Musimy żyć obok siebie, ale nie musimy się akceptować. Ja uważam, że to jest chore, mam prawo i proszę mnie z tego powodu nie wyzywać od homofobów.
                                        Widzisz największe nieporozumienie polega na tym, że part homo nie są prawnie ścigane ze związki, jakie zawierają. Mogą mieszkać razem, prowadzić wspólne gospodarstwo domowe, razem robić zakupy itd.. Nikt poza jakąś ekstremą im tego nie zabrania. Czego pragną więcej? Naśladować rodziny hetero? To im jest niezbędne do szczęścia? A jeżeli przyjmiemy, że rodzinom hetero nie podoba się zrównanie ich statusu ze związkami homo? Czujesz? Zostaje przekroczona ta granica liberalizmu gdzie kończy się wolność twojej pięści.
                                        A w kwestii adopcji dzieci to tak jak napisałaś:
                                        „ (…), co wskazuje, że heteroseksualny akt płciowy nie jest absolutnie niezbędny w tym procesie a mimo to może funkcjonować rodzina. „
                                        Skoro tak uważasz niech nie tracą wiary, niech próbują.

                                        „Po to są specjaliści, by zapewnić dzieciakom najlepszą edukację. Osobiście jestem zwolenniczką edukacji seksualnej „
                                        Jeżeli tak ma wyglądać edukacja seksualna zaproponowana przez specjalistów to ja się wypisuję. Proszę mnie skreślić z listy zwolenników uświadamiania dzieci w ten sposób. Katole (sadyści) puszczali dzieciakom „Niemy krzyk”, tak się to chyba nazwało. Zwolennicy postępu, jak rozumiem, w celach edukacyjnych zapodadzą latorośli pornole, najlepiej te z kucykiem. No, bo skoro jest tak jak napisałaś to musimy beznamiętnie akceptować to, co specjaliści uznali za najlepsze dla naszych dzieci.

                                        „Sztuka jest od tego, aby prowokować i przekraczać granice. „
                                        Taaaa w ten sposób można wytłumaczyć wszystko, dostrzec nawet emfatyczny przykład sztuki feministycznej w kupce ziemi:
                                        csw.art.pl/index.php?action=aktualnosci&s2=1&id=1077&lang=

                                        Burdel jako miejsce poszukiwań duchowej równowagi. Niezłe.
                                        • jola.iza1 Re: Ty na Wu, pokusa ? 07.11.14, 19:50
                                          Starasz się bardzo, i nawet mi się chciało, gdyby nie ta pokusa . Bo czym mogę dyskutować, skoro w moim świecie nie ma ich/tych ?
                                          • tw_wielgus Re: Ty na Wu, pokusa ? 10.11.14, 12:48
                                            A niech Cię Bóg ( w tym wypadku Lenin) broni żeby Ci się chciało chcieć!
                                            W tym wieku Jolu po prostu nie wypada, że już nawet o skutkach zdrowotnych nie wspomnę.
                                        • l_zaraza_l Re: Może rząd RP powinien przeprosić 08.11.14, 12:52
                                          Do poczytania
                                          • tw_wielgus Re: Może rząd RP powinien przeprosić 10.11.14, 12:46
                                            Widzisz propaganda polega na wmówieniu ludziom pewnych rzeczy.
                                            Otóż gdyby uwierzyć w rosyjską narrację to na Ukrainie mieliśmy do czynienia z faszystowską rewoltą. Czyli wychodzi na to, że GW popiera faszystów.
                                            To tak na wstępie to tego emocjonalnego, przeznaczonego pewnie dla kobiet i rozegazltowanych miężczyzn tekstu. Tekstu, który ma im wskazać kto jest kim w tym konfilkcie i dlaczego należy się opowiedzieć po właściwej stronie.
                                            Mnie ten tekst zniesmaczył już na samym początku. Zaczeło się od tego bezrozumnego porównania do tego co się działo w Ruandzie. Dalej już było tylko gorzej....
                                            Wiesz co? W sumie Rydzyk buduje wspólnotę swoich wyznawców na propagandzie strachu tutaj, w obszarze stosowania tej socjotechniki, to się specjalnie nie różnicie.
                                      • piq Częśc I. Katolstwo i Postempactwo 08.11.14, 15:46
                                        Nawiedzone katolstwo, kibolstwo i równie nawiedzone postempactwo (tego ostatniego zreszta jesteś kliniczym przykładem), są symetryczne.

                                        Zacznijmy od tego nieszczęsnego krzyża: a jakiż w tym jest problem?

                                        Jesteście - wy, postempacy - żarliwymi wyznawcami idealnego ludowładztwa (aka demokracji). Idealne ludowładztwo polega na tym, że w swojej naturalnej mądrości lud myśli to samo, co oświecona wierchuszka postempacka. A jeśli akurat jest inaczej, to wbrew woli większości (katolików jest w Polsce znaczna większość póki co) chcecie użyć przymusu państwowego do ściągnięcia symboli religijnych z przestrzeni publicznej. Czyli odwołać się do państwowego zamordyzmu dla urzeczywistnienia świata, który uważacie za idealny.

                                        A zatem - zgodnie z logiką, a właściwie jej brakiem, który postempackie myślenie charakteryzuje od czasów rewolucji francuskiej przynajmniej - pędzicie biegusiem w stronę bolszewizmu. I nazizmu, który od bolszewizmu różnił się szczegółami aż do rżniętki, którą bolszewia dostała na froncie od Miemców. Od tego czasu nazizm i bolszewizm nie różniły się już niemal wcale, bo bolszewia odwołała się wprost do idei Maci Rusi i pansłowiańszczyzny rodem z Dostojewskiego. Jednocześnie obnosicie się z uwielbieniem dla demokracji. To zresztą tłumaczy "demokratyczność" w nazewnictwie czasów bloku sowieckiego.

                                        Nie zachowujecie elementarnej dyscypliny intelektualnej, zaślepieni własnymi konceptami idealnego świata. To charakterystyczne dla myślenia ćwierćinteligenckiego zaproponowanego przez bydlęta w rodzaju Robespierre'a czy Saint Justa, które nadal pokutują wśród postempactwa.

                                        Chciałbym tutaj rozróżnić postępowość od postempactwa. Lewica postępowa zachowuje jaki taki kontakt z rzeczywistością i elementarną logikę. Postempactwo ma tylko idee "lepszości", dla której poświęca intelektualny dorobek ludzkości w dziedzinie prowadzenia spójnego dyskursu. Co widać po tobie.

                                        Wracając do krzyża: "racjonalne" postempactwo obnoszące się ze swoim scjentyzmem (równie pozornym jak owa racjonalność, choć scjentyzm jest i tak głupi) przejawia paniczny i pozaracjonalny, wręcz magiczny, lęk przed symbolami, które przypisało konkretnemu wrogowi. Tymczasem krzyż jest symbolem o ogromnej wieloznaczności i nie jest osobliwie przypisany nie tylko do katolicyzmu (któremu przypisałbym akurat herezję wobec chrześcijaństwa w postaci ubóstwienia Matki Boskiej), ale i do chrześcijaństwa. Wszystkie kulty solarne używają krzyża.

                                        Gdyby katole nie myślały racjonalnie przynajmniej w tej jednej dziedzinie, w przeciwieństwie do lękającego się panicznie i magicznie postempactwa, żądałyby usunięcia z przestrzeni publicznej pięcioramiennych gwiazd (np. z flagi UE), bo to symbol zbrodniczego komunizmu. A tu nie: katole wykazują się rozumieniem rzeczywistości na znacznie wyższym poziomie niż postempactwo i pięcioramienność gwiazdy jako symbolu uniwersalnego im nie przeszkadza.

                                        Proponuję pannie, byś zorganizowała demonstrację za usunięciem krzyży z karetek pogotowia i szpitali, oraz innych placówek opieki medycznej, w imię świeckości. No i - idąc śladem zabobonnego myślenia o krzyżu - bo rzuca zły urok na biednych chorych i otumanionych lekarzy.

                                        Pięcioramiennych gwiazd oczywiście także, bo to także u źródeł symbolika nie tylko religijna, ale i - o horrendum!!! - "czysto aryjska".

                                        Jednocześnie wyciągasz panna symbolikę tęczy z Biblii i się na nią powołujesz, przypisując - jakżeby inaczej - niezdefiniowanej "prawicy" (słowne wyznaczenie wroga poprzez nazwę, a nie ujednoznacznienie merytoryczne) zrobienie z niej symbolu homoseksualistów. To albo homoseksualiści są tak niepozbierani, że im konserwatyści muszą przypisać symbolikę, albo zwyczajnie bredzisz, zmyślając na potrzeby chwili pseudoargumenty. To już jest czysta agitka, nawet nie propaganda - owa "prawica" prześladuje "gejów" wymyślając im symbol opisany w Biblii. Uzasadnienie logicznie i merytorycznie godne prokuratora Wyszyńskiego.

                                        Nie umniejsza to skretynienia odpowiedników postempactwa po drugiej stronie, czyli kiboloblokersów, którzy usiłują tęże tęczę sfajczyć. Postempactwo będzie bronić tęczy, a kiboloblokersi będą ją podpalać. Nikt się nie zajmie w tym czasie kwestią: jak ona się mieści w estetyce urbanistycznej miasta. I na tym polega wspólne wam, postempakom, i im, kiboloblokersom, zidiocenie. Wy usuwacie krzyże, oni usuwają tęczę i trwa festiwal zidiocenia zaślepionych "jedyną słusznością". A kwestie naprawdę ważne przestają istnieć w obliczu starcia wręcz "ideologii". To nie są ideologie, tylko bełkot nie związany wewnętrzną logiką.

                                        Dlatego w istocie wy, postempacy, niczym nie różnicie się ani intelektualnie, ani funkcjonalnie od nazioli, kiboli - albo smoleńszczyków od tawariszcza Matieriewicza. Macie podobny pogląd na "słuszność" i posłannictwo do wypełnienia. A jeśli to się logicznie i intelektualnie nie trzyma kupy (albo trzyma się wyłącznie kupy), to tym gorzej dla intelektu i logiki.
                                        • piq Częśc II. Katolstwo i Postempactwo 08.11.14, 15:48
                                          Co do małżeństw: w ujęciu prawnym, czyli na poziomie państwa, pojęcie "małżeństwo" jest stworzone na potrzeby prowadzenia polityki państwa w dziedzinie prawnej, społecznej, fiskalnej i demograficznej. Małżeństwo prawnie jest określone tak, jak jest, bo tak określona instytucja społeczna jest targetem, wobec którego administracyjnie można kierować przywileje w oczekiwaniu na konkretne efekty.

                                          Powtarzam, bo to ważne merytorycznie i pojęciowo - PRZYWILEJE, a nie prawa. Przywilej jest rodzajem inwestycji w "target". Przywileje nadawano po to, by pobudzać oczekiwane zjawiska.

                                          Gdyby przyjrzeć się instytucji małżeństwa w sferze czysto materialnej, to jest to w głównej mierze byt prawny zabezpieczający DZIECI. Nie dwoje dorosłych ludzi, tylko dzieci - i to w dziedzinach, które można administracyjnie ująć. Małżeństwo albowiem jako struktura czysto biologiczna jest potencjalnym źródłem przyrostu naturalnego. I do tego jest przewidziane. W celu prowadzenia polityki demograficznej i społecznej państwo jako struktura władzy prowadząca politykę, udziela małżeństwu jako bytowi administracyjno-prawnemu, określonych przywilejów, licząc na oczekiwane rezultaty. Np. większy przyrost naturalny. Bo państwo w pierwszym rzędzie musi LICZYĆ.

                                          Wy, postempacy, macie osobliwą schizofrenię. Udając racjonalistów macie, jako się rzekło, sposób myślenia czysto magiczny. I tak też traktujecie instytucję małżeństwa. Bo nieważna płeć, ważne uczucie. I państwo, jako struktura administracyjna, powinno dwóm panom czy dwóm paniom zapewnić możliwość zostania "małżeństwem". Tyle, że w świetle powyżej przeze mnie światle opisanego ujęcia małżeństwa ze strony państwa to małżeństwo samych panów i samych pań nie może być owym "targetem" dla przywilejów, bo nie ma szans, by wypełniło oczekiwaną w świetle przywilejów funkcję. Rzeczą państwa nie jest zapewnianie instytucjonalnym sposobem ukontentowania (zapewne czasowego) miłującym się dorosłym. Rzeczą państwa jest racjonalne prowadzenie polityki.

                                          To już zdrowiej o małżeństwie mówi teologia katolicka w osobie późniejszego papy JP2, który popełnił ongiś genialną koncepcję teologiczno-filozoficzną na temat małżeństwa w książce "Męzczyzną i niewiastą stworzył ich". Powtarzam: teologiczną i filozoficzną, czyli szerszą niż administracyjna właściwa dla instytucji państwa. Znienawidzony przez postempactwo JP2 napisał jeszcze jako Karol Wojtyła coś takiego: małżeństwo jest jedynym sakramentem, którego instytucja kościoła nie udziela. Tego sakramentu udzielają sobie nawzajem ludzie, a kościół jest tylko świadkiem. Zresztą ta koncepcja jest w gruncie rzeczy wytłumaczeniem rytuału kościelnego, gdzie kapłan wyłącznie świadczy przy przysiędze małżeńskiej.
                                          A zatem, jeśli chodzi o "emocjonalne" uzasadnienie małżeństwa, to odwołajcie się, postempacy, do spójnej i logicznej koncepcji katolskiej. Urządzajcie sobie uroczystości, niech dwóch, a nawet więcej panów, czy dwie, a nawet więcej pań, składają sobie nawzajem podobne przyrzeczenie. A od administracyjnej rejestracji "małżeństw" z całym dobrodziejstwem przywilejów fiskalnych i prawnych się odwalcie, bo te "małżeństwa" jednopłciowe w ujęciu postempackim niczego ani państwu, ani społeczeństwu, dać nie mogą w sferze pozaemocjonalnej, a polityczno-społecznej.

                                          Chyba że chcesz panna, żeby państwo wkraczało w twoje uczucia i uchylasz furteczkę. Ach, w związku z tym jeszcze jedno: owe jednopłciowe "małżeństwa" podlegałyby WSZYSTKIM normalnym procedurom dla małżeństw normalnych. Następnym waszym krokiem musiałoby być zrzucenie z instytucji małżeństwa wszystkich więzów, które ustawy na małżeństwa nakładają. Bo są bardzo niewygodne dla emocjonalno-magicznego myślenia postempactwa o instytucji małżeństwa ("bo ludzie się kochają"). Małżeństwo to nie tylko włożenie welonu, impreza i przywileje, ale mnóstwo ograniczeń i obowiązków. Czego oczywiście nie bierzecie pod uwagę - bo jesteście ograniczeni. Małżeństwo albowiem w istocie swojej jest wszystkim tym, z czym postempactwo walczy i na co nastaje od lat. To po co wam ono właściwie?

                                          Niesłychanie pocieszne jest odwoływanie się do "miłości" jako argumentu w ustach postempactwa, które wszak jest naukowe i racjonalne. Macie jakąś naukową definicję miłości? Albo jesteście naukowi, odsuwacie precz metafizykę i prawo naturalne, bo są niemierzalne i niedefiniowalne, wyrzucacie do śmieci wszystko czego nie da się ująć słowami - i jesteście spójni logicznie i poważni w dyskusji. Albo używacie pojęć według własnego uznania, nie trzymając się żadnej spójnej metodologii - i jesteście pajacami, jak ty, panna, pisząc tak oto z wyżyn swojej postempackiej racjonalności i dowodząc potrzebie wprowadzenia PRAWA STANOWIONEGO:
                                          > Rodzina to ludzie, którzy się kochają, szanują i chcą wspierać się w najtrudnie
                                          > jszych chwilach (zdrowiu, chorobie i aż do śmierci). Miłość to najlepsze uczuci
                                          > e jakim dysponuje człowiek i nikt nie może twierdzić, że prawo do niego mogą mi
                                          > eć tylko heteroseksualni (biali, żółci, nieheteroseksualni, wolni, bogaci......

                                          Czyli twoim zdaniem, panna, miłość i związek bez zadekretowania w urzędzie nie istnieje? Osobliwie sowieckie podejście, że zacytuję genialnego Zoszczenkę, który opisał oświadczyny za wczesnego bolszewizmu w ten sposób: "to moglibyśmy się, obywatelko, pójść zarejestrować".

                                          To już bardziej ludzkie jest to, co wypisał znienawidzony przez was oberkatol JP2 w swojej książczynie. I milion razy mądrzejsze.

                                          Na koniec odniosę się jeszcze do waszej "tolerancji". Guru tolerantów na modłę kalifatu islamskiego, Sewek Blumsztajn, organizował ongiś napaść bojówek lewackich na legalną demontrację w dniu 11 listopada, co oczywiście doprowadziło do haniebnej corocznej ustawki. Sewek Blumsztajn propagował hasełko rodem z czasów rewolucyjnego terroru w jakobińskiej Francji, podobne do wymyślonego przez tego sqrvvysyna i zboczeńca Saint Justa: nie ma tolerancji dla wrogów tolerancji. Oczywiście na sposób jakobiński i francowacie demokratyczny właściwy postempackim ćwerćinteligentom: to my, blumsztajniści, wiemy, co jest tolerancją i to my wyznaczamy przeto, kto jest wrogiem tolerancji (na drodze ograniczonej demokracji na modłe nazistowską albo sowiecką). Całość odbyła się z oczywistym naruszeniem prawa przez postempactwo blumsztajnie, przyjechały bojówki z zagranicy - i przy okazji naruszono konstytucyjne prawa współobywateli nie tylko o innych poglądach niż blumsztajnowsko-postempackie, ale wszystkich tych, którzy chcieli wziąć udział w marszu w dniu niepodległości Polski, nawet dla zabawy.

                                          Nie powołuj się zatem panna na tolerancję, bo nie wiesz, co to jest. Dla ciebie tolerancja jest prawem do narzucania innym na modlę blumsztajnią własnej wizji świata i decydowania, co jest dobre, a co złe, po uważaniu, bo nawet nie macie, jak udowodniłem powyżej, spójnej ideologii, a to, co uważacie za słuszne, jest równie zmienne jak to, co za słuszne uważał towarzysz Stalin. Jedno pozostaje oczywiście niezmienne: to, że wy macie jedyną i uniwersalną rację, a ten, kto ją kwestionuje, jest wrogiem tolerancji i bałwanem - o czym decyduje egzekutywa postempacka, a nie wyraźne kryteria.

                                          Róznica między mną a tobą polega na tym, że ja jestem gotów bronić waszego marszu przed blokersokibolami w imię wyższych i niezmiennych wartości, choć z twoimi poglądami fundamentalnie się nie zgadzam, a ty razem z Sewkiem wezwiesz antyglobalistycznych anarchistów z całego świata, żeby napaść na mój marsz, bo ci się nie podobają moje poglądy.

                                          Na koniec: twoja wizja świata jest w gruncie rzeczy pisowska. Nie na darmo przywołuję tutaj tego xuya złamanego Saint Justa, bo większość jego haseł (i jakobińskich) stosujecie takoż wy, postempactwo, jak i kaczyniaki. I podobnie traktujecie materię społeczeństwa - w sposób ćwierćinteligencki, wywijający sztandarem słuszności nie opartej na niczym poza decyzją egzekutywy, odwołujący się do gołej siły - czy to państwa, czy bojówek - dla ich urzeczywistnienia. Poczytaj sobie Saint Justa, to się zdziwisz,
    • indeed4 Mistrz! 05.11.14, 17:19
      Poczytam o co chodzi wieczorem ;-)

      • ave.duce Indeed? nt. 05.11.14, 17:28
    • wykress Re: A dlaczego by nie? 05.11.14, 17:58
      ... skoro Armia Czerwona może mieć w Polsce pomniki ,,,, to dlaczego nie Wermacht ?!
      • x2468 Re: A dlaczego by nie? 05.11.14, 18:14
        Dlatego ze Wehrmacht od samego początku wojny starał się nas zlikwidować jako naród, Armia Czerwona to zakonczyla.
        • wykress Re: A dlaczego by nie? 05.11.14, 18:19
          x2468 napisał:

          > Dlatego ze Wehrmacht od samego początku wojny starał się nas zlikwidować jako n
          > aród, Armia Czerwona to zakonczyla.


          Badźmy precyzyjni!

          Armia czerwona nie zakończyła! .... tylko starała się dokończyć rozpoczętego przez wermacht dzieła ... Dzięki Bogu! nieskutecznie
      • tw_wielgus Re: A dlaczego by nie? 05.11.14, 18:16
        Tak, też mam z tym problem. Aaaaaa i nie zapominajmy o ukraińskich powstańcach, jest już ich parę i w imię dobrych stosunków może należy pobudować następne? Pozwólmy Ukraincom mieć swoją wersję historii...
        Groby naszych bliskich były ofiarą złożoną na ołtarzu słusznych ukraińskich dążeń niepodległościowych.
        • piq polityka historyczna polega na tym,... 08.11.14, 16:09
          ...że można sobie coś odpuścić w zamian za coś. U nas odpuściło się banderowcom zbrodnie w zamian za nic, a na banderowskim micie może powstać konkurencyjna wobec Polski i roszczeniowa terytorialnie siła tuż za naszą granicą.

          Mam nadzieję, że konflikt ukraińsko-rosyjski pociągnie się jeszcze długo i że obydwie strony drogo za to zapłacą, osłabiając się wzajemnie do skraju upadku. To jest myślenie logiczne i propaństwowe, a nie magiczne i nieracjonalnie proukraińskie. Zresztą rząd ukraiński na razie wybrał, eliminując polską dyplomację z rozmów. Nic nas już nie zobowiązuje do niczego - i bardzo dobrze.

          Chciałbym jeszcze zwrócić uwagę na jedno: byśmy nie popełniali w kontekście mordów UPA błędu takiego samego, jak Żydzi w stosunku do Polaków w kontekście holokaustu. Dzisiaj oburzamy się, że Żydzi obciążają Polaków jako naród za swoją tragedię. Nie róbmy tego samego w stosunku do Ukraińców jako narodu za tragedię Wołynia. Jak policzono w Irlandii północnej wieloletnie rozróby trwały z powodu ekstremalnej 5% mniejszości, reszta ludzi chciała żyć normalnie. Podobnie było z Wołyniem, czy udziałem szmalcowników w tępieniu i grabieniu Żydów w czasie wojny. W świetle prawa międzynarodowego za to, co się dzieje na terytorium okupowanym odpowiada okupant. Czyli Niemcy. Jeśli Ukraińcy będą się odwoływać do banderowstwa jako ideologii i mitu założycielskiego, biorą na siebie odpowiedzialność moralną, nie prawną. Jeśli nie będą - to inna historia i można rozmawiać inaczej.
          • swiatjestjuzinny Re: polityka historyczna polega na tym,... 10.11.14, 06:33
            Polska POPIS już nigdy nie zmyje tej hańby
          • tw_wielgus Re: polityka historyczna polega na tym,... 10.11.14, 17:26
            W czasach panowania systemu powszechnej szczęśliwości był to koszt walki, o lepszą przyszłość i pokój na świecie.
            Z tym, że do jasnej cholery owa utopia poległa u nas w 1989 roku. Był czas żeby naprawić błędy, jakie występowały w komunistycznych podręcznikach historii. No chyba, że diagnoza o śmierci komuny (w 89 r.) jest z gruntu błędna.
            Z tym prostym przepisem na politykę wschodnią, jaki zaprezentowałeś w pigułce, jest pewien problem. Rosja gdyby tak naprawdę chciała zająć Ukrainę to pewnie potrzebowałaby 2-3 tygodni. Dowód? Gdy separatyści zaczęli dostawać manto to szybciutko nieliczne jednostki rosyjskie udowodniły Ukraińcom, że lata bitności to już mają za sobą. To im (Rosjanom) zależy na tleniu się tego konfliktu, nie na radykalnym rozwiązaniu, na powolnym skutecznym, obarczonym jak najmniejszymi kosztami politycznymi podboju CZĘŚĆI Ukrainy. Tak jak na Zakaukaziu, w Czeczeni, czy Naddniestrzu. Powoli i rozłożona w czasie aneksja terenów sąsiednich państw. Rosyjska doktryna imperialna jest jak rak, skuteczna, chociaż nie tak pysznie ubrana w zgrabną propagandę jak geopolityka USA.

            Co do polityki historycznej względem Ukrainy, częściowo zgoda. Z tym, że jak pogodzić ukraiński flirt z tryzubem z chęcią ułożenia sobie dobrosąsiedzkich stosunków z Polską? Niemcy przynajmniej przestali hailować.
    • porcellus1 Re: Może rząd RP powinien przeprosić 05.11.14, 18:59
      Rząd Polski powinien wypłacić odszkodowanie wnukowi tego niemieckiego bandyty za trudne warunki pracy w Warszawie.
      • swiatjestjuzinny Re: Może rząd RP powinien przeprosić 08.11.14, 12:59
        ten wnuk obruszył się słusznie - ten generał był w wojsku niemieckim.
        Żeby Go uznać za zbrodniarza hitlerowskiego trzeba mu udowodnić zabicie choćby jednego Polaka .
        Co innego gdyby był radzieckim - tych z założenia uważa się za zbrodniarzy .
        Nikt w popisowej Polsce nie będzie sobie tracić czasu na udowadnianiu winy .
    • indeed4 Dla pani Boni mam jeszcze inną wersję: 05.11.14, 22:32
      "Dla Żydów to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna – śmierć jak śmierć, a dla Palestyńczyków to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z najwyższym, czy nie wiem, w jaki sposób oni przeżywali tą śmierć"

      > Tak, jak wybaczyliśmy naszym ukraińskim przyjaciołom, tak krzywdy doznane
      > powinniśmy zapomnieć naszym zachodnim sąsiadom.

      Nie ma mowy o żadnym wybaczeniu, Ukraińcy zwyczajnie muszą dojrzeć do rozliczenia z przeszłością, teraz jest na to po prostu za wcześnie. Co do Niemców - przeprosili za zbrodnie hitlerowskie, więc to dwie różne sprawy; w obu przypadkach natomiast nie ma naszej zgody na zakłamywanie historii i b. dobrze.

      - Możemy to udowodnić w sądzie. Mam nadzieję, że nie dojdzie do procesu, bo będzie on trudny dla relacji polsko-niemieckich - podkreślił. Wyjaśnił, że proces, w którym strona polska będzie udowadniać, że Niemiec był zbrodniarzem wojennym, nie będzie należała do łatwych.

      tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje,news,oldakowski-stahel-byl-zbrodniarzem-mozemy-to-udowodnic-w-sadzie,148433.html
      • tw_wielgus Re: Dla pani Boni mam jeszcze inną wersję: 06.11.14, 10:13
        To wielce ciekawa i pouczająca trawestacja, zadająca bolesny cios tym, którzy nie widzą złych treści w słowach pani EB.
        . Ta - „"Czystka etniczna o znamionach ludobójstwa" – była przykładem umysłowej aberracji, kołtunerii i moralnego upadku naszych elit.
        Słowa „elita” użyłem tylko, dlatego, że inne nie przyszło mi do głowy a te, które akurat przyszły mi do głowy nie nadawały się do publikacji. I mam w d…pie czy Ukraińcy chcą, czy nie chcą, zmierzyć się z własną historią. Dla mnie liczy się postawa tych, których wybraliśmy żeby reprezentowali nasze interesy.
        • indeed4 Re: Dla pani Boni mam jeszcze inną wersję: 10.11.14, 01:49
          > Ta - „"Czystka etniczna o znamionach ludobójstwa" – była przykładem umysłowej aberracji, kołtunerii i moralnego upadku naszych elit.

          Wiem, rok temu kłóciłem się o to na twitterze z P. Zalewskim i S. Dębskim (szef CPRDiP) kilka godzin, aż w końcu wszyscy się poblokowaliśmy ze złości. Dziś mam szerszą wiedzę i widzę to ciut inaczej - spójrz na komentarz <swiatjestjuzinny> niżej ;-) Jestem pewny, że jeśli chwilę pomyślisz też zrozumiesz, dlaczego Polska na razie dyplomatycznie wstrzymuje się z rozliczeniem Wołynia i krytyką kultu Bandery.
          • tw_wielgus Re: Dla pani Boni mam jeszcze inną wersję: 10.11.14, 12:57
            Na razie się wstrzymuje? Na razie?
            A kiedy będzie ten dobry moment?
      • swiatjestjuzinny Re: Dla pani Boni mam jeszcze inną wersję: 08.11.14, 13:03
        mówisz UKRAIŃCY muszą dojrzeć do rozliczenie z przeszłością ?
        Oni nawet o tym nie myślą . Dokonują za to kolejnych zbrodni na wschodzie Ukrainy .
        • piq tawariszcz Jużinnyj,... 08.11.14, 15:55
          ...idźcie się zajmijcie czym innym. Zjedzcie coś, wypijcie flaszkę, kopnijcie kota, wywieście czerwony sztandar. Przestańcie tu brudzić, bo się wszyscy za was wstydzą.
    • xystos w wigilje Swieta Odrodzonej ... 10.11.14, 13:35
      "W tym roku również na spokojny przebieg demonstracji nie ma co liczyć. Policja poinformowała, że o porządek na trasie marszu zadba aż 15 tys funkcjonariuszy policji oraz kilkuset żandarmów wojskowych. Można więc się domyślać, że dojdzie do sporej awantury. Na dodatek na dzień 11 listopada przestrzeń powietrzna nad Warszawą zostaje zamknięta tak, aby śmigłowce policji miały swobodę poruszania się nad miastem.

      Tymczasem znana ze swoich totalitarnych zapędów obecna władza zaczęła nękać uczestników marszu. 4 listopada, dokładnie tydzień przed świętem niepodległości o godzinie 6 rano do mieszkań uczestników ubiegłorocznego marszu zapukali funkcjonariusze CBŚ z nakazem przeszukania, którzy przy okazji skonfiskowali wszelakie nośniki danych: laptopy, smartfony czy pendrive'y. Przypomina to działania znane z poprzedniego systemu ale niestety to rzeczywistość. Aż strach pomysleć co by się stało, gdyby drzwi otworzyła starsza schorowana osoba, która na widok funkcjonariuszy CBŚ dostała by zawału..."

      zródlo:internet

      jutro niepozwolcie sie sprowokowac zydolakom,filmujcie wszystko i wszystkich

      Syjonistyczna Republika POlin upadnie
      przywileje Kazimierza Wielkiego zostana
      cofniete,na zawsze






      ZEN
      • tw_wielgus Re: w wigilje Swieta Odrodzonej ... 10.11.14, 13:54
        I komu na tym zależy? No komu?
        Komu zależy na tym żeby to środowisko przedstawić właśnie w ten, a nie inny sposób?
        To pierwsze pytanie, drugie:
        Kto daje się jeszcze na tą prymitywną propagandową manipulację złapać?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka