Dodaj do ulubionych

Patenty, patenty....

04.01.15, 10:06
Zadzwoniłem z życzeniami do kolegi co pracuje w instytucie od ponad 30 lat. Zapytałem czemu tak kiepsko u nich z patentami - w 2014 roku na cały instytut przyznano jeden patent. Setki pracowników, doskonała aparatura, możliwości wielkie i ... zimna .....
Próbował złożyć kilka patentów
Jako pracownik instytutu może składać tylko jako pracownik a nie prywatnie i...
... a nic sie tam nie zmieniło od ponad 30 lat jak ja stamtąd odszedłem.
Patenty w IF PAN
Zmarnowany niewiarygodnie czas i ludzkie możliwości.
i wtedy i dziś bo mechanizmy sa dokładnie te same.
Nikt nie jest zainteresowany patentami - nikt z decydentów.
Źle to wróży na przyszłość...
Wg Hitlera i Stalina Polacy mieli być tylko robotnikami...
..tak się umawiali na wiosnę 1940 roku - i co?'
A lata 1989 -2014 zmarnowano
Obserwuj wątek
    • wiosnaludzikow Re: Patenty, patenty.... 04.01.15, 10:32
      sjs2011 napisał:

      > Zadzwoniłem z życzeniami do kolegi co pracuje w instytucie od ponad 30 lat. Zap
      > ytałem czemu tak kiepsko u nich z patentami - w 2014 roku na cały instytut prz
      > yznano jeden patent. Setki pracowników, doskonała aparatura, możliwości wielkie
      > i ... zimna .....
      > Próbował złożyć kilka patentów
      > Jako pracownik instytutu może składać tylko jako pracownik a nie prywatnie i..
      > .
      > ... a nic sie tam nie zmieniło od ponad 30 lat jak ja stamtąd odszedłem.
      > Patenty w IF PAN
      > Zmarnowany niewiarygodnie czas i ludzkie możliwości.
      > i wtedy i dziś bo mechanizmy sa dokładnie te same.
      > Nikt nie jest zainteresowany patentami - nikt z decydentów.
      > Źle to wróży na przyszłość...
      To poważny temat bardzo obarczający nasz system nauki i uczelni. Porównując stwierdzam, że kopalnie węgla są na wyższym stopniu nowoczesności i urynkowienia niż tkwiące w socjalizmie uczelnie i system innowacyjności i wdrożeń.
      Wiele zmarnowanych szans, miejsc pracy itp
    • x2468 Re: Patenty, patenty.... 04.01.15, 10:56
      Widzisz,to tak jak w innych europejskich państwach. Co innego gdyby koleżka pracował w domu na własny rachunek a tak instytut go utrzymuje, kupuje sprzęt a on zobowiązał się do pracy na rzecz instytutu.
      • sjs2011 Re: Patenty, patenty.... 04.01.15, 11:10
        Wybrałeś to co ci było wygodne dla twojej teorii..
        ...kolega chciał składać jako pracownik tyle, że mechanizmy są takie, ze moze to robic w swoim prywatnym czasie
        W 2013 roku Instytut Fizyki Polskiej Akademii Nauk nie mógł się pochwalić zadnym patentem a w 2014 jednym.
        Dotarło....?
    • erte2 Re: Patenty, patenty.... 04.01.15, 13:00
      sjs2011
      Niestety, masz dużo racji. Bo nawet przy istniejącym systemie można by było jakoś pracownika zmotywować, zachęcić - krótko mówić wynagrodzić. Nawet jeśli jakiś patent nie przyniesie doraźnych korzyści.
      Ale to ciągnie się od lat, od zawsze. W czasach słusznie minionych opatentowywanie jakiegoś nawet przełomowego pomysłu zwyczajnie się nie opłacało; dużo lepiej było złożyć tzw. wniosek racjonalizatorski (rozpatrywany na szczeblu zakładu, fabryki itd. - bez opłat, bez wieloletniej procedury, za to z wymiernymi korzyściami w stosunkowo przewidywalnym czasie*). Pewną niedogodnością było to że ów wniosek w zasadzie nie powinien dotyczyć dziedziny która pomysłodawca zajmował się w ramach obowiązków służbowych, ale i z tym sobie radzono składając wnioski "na krzyż" (starzy inżynierowie wiedzą o co chodzi). Było to pewnym naciąganiem przepisów, ale często jedyną metodą dorobienia sobie do dość marnej pensji konstruktora czy technologa.
      Dziś (tak zresztą jak i wtedy*) mało kogo stać na indywidualny patent. Badanie czystości patentowej, opłaty za zgłoszenie, zamieszczanie w biuletynach itd. to są duże pieniądze z dość wątpliwą gwarancją zwrotu. A patent w ramach firmy to też małpi interes bo oprócz jakiegoś tam prestiżu twórca guzik z tego ma.

      *Wtedy to było jeszcze trudniejsze, bo za opatentowanie za granicą trzeba było płacić w dolarach czy innych markach, co przy zarobkach rzędu 30. dolarów miesięcznie było czystą abstrakcją.
      • wiosnaludzikow Re: Patenty, patenty.... 04.01.15, 16:26
        Przeszkodą często w budowaniu innowacyjności i zachęt do innowacyjności na uczelniach są często .....dotacje unijne i nie uwzględniający tego problemu system podatkowy.
        • m.c.hrabia Re: Patenty, patenty.... 04.01.15, 16:33
          najpierw trzeba coś nowego wymyślać , a dopiero patentować ,
          ale stare pierniki już są wypalone , tylko pierdzenie w stołki, ale by pierd opatentować
          to musi być mocno śmierdzący.
          • wariant_b Re: Patenty, patenty.... 04.01.15, 17:09
            m.c.hrabia napisał:
            > najpierw trzeba coś nowego wymyślać , a dopiero patentować

            Najpierw trzeba mieć perspektywę zarobienia na patencie.

            Albo twórca nowego rozwiązania sam szybko rozpocznie produkcję,
            albo instytucja badawcza nauczy się sprzedawać gotowe technologie.
            Patent bez odnoszącego sukces rynkowy produktu w którym go zastosowano
            jest tylko papierem i generuje koszty, a nie zyski.
            • m.c.hrabia Re: Patenty, patenty.... 04.01.15, 17:15

              Najpierw trzeba mieć perspektywę zarobienia na patencie.


              co na jedno wychodzi , trzeba coś wymyślić ,opracować, np śpiewający papier toaletowy :)))
              • wariant_b Re: Patenty, patenty.... 04.01.15, 17:38
                m.c.hrabia napisał:
                > co na jedno wychodzi , trzeba coś wymyślić ,opracować, np śpiewający
                > papier toaletowy :)))

                Po pierwsze rynek musi chcieć śpiewającego papieru toaletowego
                lub trzeba umieć mu wmówić, że tego właśnie najbardziej potrzebuje.
                Po drugie - trzeba ten papier móc wyprodukować zanim konkurencja
                opatentuje papier śpiewający na inną nutę i zmonopolizuje nim rynek
                śpiewającego papieru toaletowego, chusteczek do nosa i pampersów.

                Nasz problem polega na tym, że trzeba mieć pomysł na to, jak zarabiać
                na pomysłach, a nie rezygnować z pomysłów, bo przecież zarabiać
                trzeba i nie ma czasu na nowe, ryzykowne pomysły.
                • m.c.hrabia Re: Patenty, patenty.... 04.01.15, 17:44

                  Nasz problem polega na tym, że trzeba mieć pomysł na to, jak zarabiać
                  na pomysłach,



                  nasz problem to ,pierniki stare na stanowiskach ,od czasów PRL siedzą i pierdzą ,
                  najważniejsza pensja .
                  • wariant_b Re: Patenty, patenty.... 04.01.15, 17:56
                    PRL skończył się 25 lat temu.
                    Problemem są "stare pierniki" z nowego nadania.
                    Nawet jeśli jeszcze młode, to już mentalnie martwe.
                    • m.c.hrabia Re: Patenty, patenty.... 04.01.15, 18:01
                      Problemem są "stare pierniki" z nowego nadania.

                      dokładnie ,ot tacy jesteśmy,
                    • inocom 25 lat tamu skończył się też "polski" przemysł 04.01.15, 19:48
                      wariant_b napisał:

                      > PRL skończył się 25 lat temu.
                      > Problemem są "stare pierniki" z nowego nadania.
                      > Nawet jeśli jeszcze młode, to już mentalnie martwe.

                      Patent można stosunkowo łatwo uzyskać, samemu w tym roku uzyskałem dwa. Ale od patentu do realizacji droga daleka. Kto ma to wszystko wdrażać, skoro staliśmy się montownią.

                      Druga sprawa to ochrona prawna, co z tego, że masz patent, jak nie masz środków na ochronę? Będziesz rozkręcał każde urządzenie i sprawdzał czy nie ma w nim zastrzeżonego przez Ciebie rozwiązania?

                      Trzecią rzeczą jest, że żadnemu z notabli nie zależy na promowaniu innowacyjności. Polski Urząd Patentowy działa w oparciu o rozwiązania XIX wieczne prawa niemieckiego. W Stanach wcześniejsze doniesienie o wynalazku przez autora, traktowane jest jako korzystne przy uzyskaniu patentu. W Polsce możesz zapomnieć o patencie.

                      Jak to wygląda. Mała firma opracowuje rozwiązanie. Nie wiadomo czy rozwiązanie zdobędzie rynek, typu papier grający. Okazuje się jednak, że tak. Jest zapotrzebowania na muzykalny papier toaletowy, w Stanach firma zgłasza się do Urzędu i uzyskuje patent, w Polsce już po ptakach.

                      To tak, jakby kompozytor z chwilą wykonania utworu zamykał sobie drogę do jego ochrony prawnej w przyszłości.
                      • jabbaryt to nie jest system polski ale europejski 04.01.15, 20:15
                        to chyba nie jest system tylko polski ale ogólno-europejski. Nie uzyskasz patentu jeżeli opiszesz go wcześniej albo przed zgłoszeniem patentowym np. zainstalujesz swój wynalazek w fabryce.
                        Ja też mam podobny problem. Coś wymyśliłem zgłosiłem i uzyskałem patent europejski. Ale w czasie rozwoju w/w produktu wyszedłem po za ramy zadeklarowane w wynalazku - bo po za tymi zakresem zgłoszenia ten produkt działa lepiej. Niestety nie mogą podać tego wynalazku testom po za laboratorium, bo utracę zdolność opatentowania.
                        Tylko to funkcjonuje w całej EU i nie tłumaczy kiepskiej pozycji Polski na tle reszty krajów.
                        Rzeczywiście problemem Polski jest brak przemysłu. Przemysł stanowi naturalnego kupca rozwiązań patentowych. Skoro nie ma przemysłu to nie ma tez centrów R&D działających w tych firmach. A z kolei instytuty naukowa działają w próżni. Obecnie ich praca to często produkcja papieru naukowego tak aby mieć odpowiednio wysoki Impact Factor. Natomiast prace te nie mają żadnego znaczenia praktycznego bo, nie ma na nie odbiorców ani zapotrzebowania rynkowego. Instytuty potrzeb rynkowych nie znają no bo skąd.
                        • inocom Re: to nie jest system polski ale europejski 04.01.15, 20:25
                          jabbaryt napisał:
                          > Obecnie ich praca to często produkcja papieru naukowego tak aby mieć odpowiednio w
                          > ysoki Impact Factor. Natomiast prace te nie mają żadnego znaczenia praktycznego
                          > bo, nie ma na nie odbiorców ani zapotrzebowania rynkowego. Instytuty potrzeb r
                          > ynkowych nie znają no bo skąd.

                          Ten papier naukowy to jedyne "polskie" co jeszcze się w świecie liczy. Badania podstawowe.
                          Badania podstawowe – oryginalne prace eksperymentalne lub teoretyczne podejmowane przede wszystkim w celu zdobycia nowej wiedzy o podstawach zjawisk i obserwowalnych faktów bez nastawienia na bezpośrednie zastosowanie praktyczne (art. 2 pkt 3 lit. a) ustawy z dnia 30 kwietnia 2010 o zasadach finansowania nauki (Dz. U. z 2010 r. Nr 96, poz. 615).
                          • jabbaryt Re: to nie jest system polski ale europejski 04.01.15, 20:40
                            Może się i liczy ale nie stanowi wkładu w polską gospodarkę. Z punktu widzenie ekonomii są to pieniądze zmarnowane. W krajach uprzemysłowionych większość badań na naukę to R&D. Znacznie mniejsza część to badania podstawowe. U nas jest postawione na głowie.
                            • inocom Re: to nie jest system polski ale europejski 04.01.15, 20:50
                              jabbaryt napisał:

                              > Może się i liczy ale nie stanowi wkładu w polską gospodarkę. Z punktu widzenie
                              > ekonomii są to pieniądze zmarnowane. W krajach uprzemysłowionych większość bada
                              > ń na naukę to R&D. Znacznie mniejsza część to badania podstawowe. U nas jest po
                              > stawione na głowie.

                              Żaden pieniądz nie jest zmarnowany. Przepowiednia Faradaya
                              Kiedy skarbnik królowej Wiktorii zapytał go: „Po co pan to wszystko robi, panie Faraday?”, odpowiedział: „Nie wiem milordzie, ale wiem, że któryś z pana następców na pewno będzie z tego pobierał podatki”.

                              W nauce to jest piękne, że odkrywasz nowe. A tym jak na tym zarobić niech się martwi skarbnik państwa.
                              • jabbaryt Re: to nie jest system polski ale europejski 04.01.15, 20:56
                                Pytanie czy nas na to stać aby się bawić pięknem nauki.
                                • inocom Re: to nie jest system polski ale europejski 04.01.15, 21:02
                                  jabbaryt napisał:

                                  > Pytanie czy nas na to stać aby się bawić pięknem nauki.

                                  Energia aktywacji.

                                  Kraje, które łożą dość na naukę, z każdej zainwestowanej jednostki walutowej otrzymują 12 jednostek walutowych. Gdzie znajdziesz inny legalny interes, który przynosi 1200% zysku do skarbu państwa. Dlatego dotuje się takich świrów, jak naukowcy i ułatwia się im poruszanie we wszechświecie prawnym. A o tym, jakim kto jest naukowcem świadczą te wyśmiewane badania podstawowe.
                                  • jabbaryt Re: to nie jest system polski ale europejski 04.01.15, 21:08
                                    nie wyśmiewam badań podstawowych. Natomiast nie wierzę aby twoja tez o zwrocie 1200% działała w Polsce. Ja nie widzę wymiernych efektów ekonomicznych utrzymywania większości kadry naukowej w Polsce po za tą która pełni funkcje dydaktyczne. Polska nauka to siedzisko nepotyzmu i układów.
                                    • inocom Re: to nie jest system polski ale europejski 04.01.15, 21:14
                                      jabbaryt napisał:

                                      > nie wyśmiewam badań podstawowych. Natomiast nie wierzę aby twoja tez o zwrocie
                                      > 1200% działała w Polsce.

                                      Jeśli energia aktywacji wynosi dajmy na to 1 czy 2% PKB, a Polska przeznacza na to 0.47% to nawet na zero nie wyjdzie nigdy.

                                      Ja nie widzę wymiernych efektów ekonomicznych utrzymyw
                                      > ania większości kadry naukowej w Polsce po za tą która pełni funkcje dydaktyczn
                                      > e. Polska nauka to siedzisko nepotyzmu i układów.

                                      Taki model obrał Buzek (notabene dorobek marny, jak na profesora belwederskiego), są instytuty, gdzie z takim dorobkiem nie wyskoczyłby ponad magistra.
                                      • jabbaryt Re: to nie jest system polski ale europejski 04.01.15, 21:24
                                        Jeżeli nawet wydamy 2% na naukę z czego 90% to będą badania podstawowe to czy to automatycznie przełoży się na wzrost gospodarczy? Wątpię.
                                        W krajach uprzemysłowionych na badania łozy nie tylko państwo ale przede wszystkim prywatne firmy.
                                        • inocom Re: to nie jest system polski ale europejski 04.01.15, 21:32
                                          jabbaryt napisał:

                                          > Jeżeli nawet wydamy 2% na naukę z czego 90% to będą badania podstawowe to czy t
                                          > o automatycznie przełoży się na wzrost gospodarczy? Wątpię.

                                          Prócz "energii aktywacji" potrzebny jest i czas. Głupie zgłoszenie patentowe rozpatrywane jest przez ponad 2 lata. Ogrom zgłoszeń? :)

                                          > W krajach uprzemysłowionych na badania łozy nie tylko państwo ale przede wszyst
                                          > kim prywatne firmy.

                                          Prywatne firmy łożą na siebie. Chciałbym mieć tyle kasy ile daje Siemens na badania podstawowe. Ale napisałem Ci, że z firmami rozstaliśmy się 25 lat temu. kto ma łożyć na badania podstawowe? Biedronka? A może Tesco? :)
                                          • jabbaryt Re: to nie jest system polski ale europejski 04.01.15, 21:55
                                            Ja nie pytam sie kto ma łożyc tylko po co to robić.
                                            Ale dobra chyba sie nie dogadamy. Pozostaje mi życzyć aby udało Ci się własne patenty wdrożyć.
                                            I mieć z tego pieniądze i satysfakcję.
                                            Jeśli mogę zapytać to o jaka dziedzinę wiedzy chodzi?
                                            • inocom Re: to nie jest system polski ale europejski 04.01.15, 22:18
                                              jabbaryt napisał:

                                              > Ja nie pytam sie kto ma łożyc tylko po co to robić.
                                              > Ale dobra chyba sie nie dogadamy. Pozostaje mi życzyć aby udało Ci się własne p
                                              > atenty wdrożyć.
                                              > I mieć z tego pieniądze i satysfakcję.
                                              > Jeśli mogę zapytać to o jaka dziedzinę wiedzy chodzi?

                                              Jestem konkurentem dla IF PAN, akurat w tej materii.
            • wiosnaludzikow Re: Patenty, patenty.... 04.01.15, 17:35
              wariant_b napisał:

              > Albo twórca nowego rozwiązania sam szybko rozpocznie produkcję,
              > albo instytucja badawcza nauczy się sprzedawać gotowe technologie.
              > Patent bez odnoszącego sukces rynkowy produktu w którym go zastosowano
              > jest tylko papierem i generuje koszty, a nie zyski.
              Stąd piszę o braku systemowych rozwiązań. Brak jest wsparcia wdrażania takich patentów i kompletna , nielogiczna prowizorka w zarządzaniu tymi zagadnieniami.
              • wariant_b Re: Patenty, patenty.... 04.01.15, 17:52
                > Brak jest wsparcia wdrażania takich patentów i kompletna , nielogiczna prowizorka
                > w zarządzaniu tymi zagadnieniami.

                A jak może być, skoro panuje przekonanie, ze postępu dokonają u nas zacni
                uczeni profesorowie a nie zbuntowani studenci i doktoranci?

                Nie tylko w KK i polityce panuje u nas wasalny feudalizm, w nauce również.
                • m.c.hrabia Re: Patenty, patenty.... 04.01.15, 17:53

                  Nie tylko w KK i polityce panuje u nas wasalny feudalizm, w nauce również.


                  w nauce do kwadratu.
    • adam111115 Re: Patenty, patenty.... 04.01.15, 16:44
      16 milionów na świątynie da większe korzyści niż przeznaczenie tego na obsługę innowacji na przykład
      • wiosnaludzikow Re: Patenty, patenty.... 04.01.15, 16:48
        adam111115 napisał:

        > 16 milionów na świątynie da większe korzyści niż przeznaczenie tego na obsługę
        > innowacji na przykład
        Nauka ma sporo pieniędzy wbrew pozorom. Problem to postsocjalistyczny system, brak motywacji, dyscypliny, zachęt , rotacji.
        • adam111115 Re: Patenty, patenty.... 04.01.15, 16:56
          43. miejsce na świecie z 0.74 proc PKB oznacza sporo pieniędzy? Może nie o Polsce piszesz. Izrael wydaje 4.4, jest no 1 na świecie. Nasz kraj z naszym potencjałem i ambicjami powinien wydawać między 2.5 a 3 procent.

          Co do postsocjalistycznego systemu pełna zgoda.
          • wiosnaludzikow Re: Patenty, patenty.... 04.01.15, 17:33
            To nie uwzględnia dotacji unijnych, tak przynajmniej sądzę. Owszem pieniędzy jest niedużo ale to może i dobrze. System jest taki, że każde pieniądze bezproduktywnie przeje w tej dziedzinie.
    • nazimno Re: Patenty, patenty.... 04.01.15, 23:00
      Ten lament na temat polskich patentow
      jest jedynie popiskiwaniem smutasnych lemingow
      pozbawionych szansy na sukces.

      Nie ma ponadto zadnych szans dostania sie do tej elity:


      www.patentdocs.org/2014/07/ipo-releases-list-of-top-300-patent-holders-for-2013.html
      • sjs2011 Re: Patenty, patenty.... 05.01.15, 13:02
        Wymyśliłeś coś w życiu?
        Nie
        To co tu zabierasz głos?
        • nazimno Re: Patenty, patenty.... 05.01.15, 15:16
          A co Ty mozesz o tym wiedziec...
          NIC.
          • sjs2011 Re: Patenty, patenty.... 05.01.15, 15:31
            Dlatego pytam a ty unikasz odpowiedzi...
            więc musze przyjąć, ze NIC NIE WYMYSŁIŁEŚ
            • nazimno Re: Patenty, patenty.... 05.01.15, 18:38
              Wniosek ma charakter spekulatywny, jego
              wartosc logiczna jest nieokreslona
              i nie ma zadnego znaczenia, gdy chodzi o tresc.

              Spekulacja nie niesie zadnej tresci informacyjnej.
              Ani zera ani jedynki.

              To, co "musisz" jest skutkiem Twoich emocji i
              osobistych kompleksow. Nic mnie to
              nie obchodzi.
              Stad ten krotki komentarz.


              Jesli ktos nauczyl Cie wyciagania tego rodzaju
              wnioskow, to dla fizyki i nie tylko jest to sytuacja korzystna, gdy 30 lat nie masz z tym kontaktu.
              Nie nadajesz sie do myslenia kategoriami logiki.


              Na podstawie tego, co zamiescilem w watku,
              w ogole takiego wniosku wyciagnac nie mozna.

              Nie musze odpowiadac na Twoje pytanie,
              co do liczby patentow.

              Tobie NIC do tego.


              PS
              Zastanow sie lepiej nad tym, jakie wnioski
              wyciagnac mozna z zawartosci informacyjnej
              podanego przeze mnie odsylacza.



              • nazimno Re: Patenty, patenty.... 05.01.15, 18:48
                I jeszcze jedno.
                Moj poprzedni post napisalem przy hipotetycznym
                zalozeniu, iz Ty ....
                BARDZO WIELE WYMYSLILES.

                Czy to prawda?
    • szwampuch58 Re: Patenty, patenty.... 05.01.15, 13:11
      wiecej religi w szkolach a problemu nie bedzie,hehehe,sooooowo daje
      • sjs2011 Re: Patenty, patenty.... 05.01.15, 13:24
        Ktoś ci już powiedział, ze twoja głowa ma nietoperze w dzwonnicy?
        • jabbaryt Chyba tylko pisowski katotaliban... 06.01.15, 20:27
          Chciałem zauważyć, że na tym forum chyba tylko przedstawiciele 'pisowskiej ciemnoty' mają zgłoszenia patentowe, mają też w CV okresy pracy w placówkach naukowych na stanowiska specjalistów technicznych, no i potrafią napisać zgłoszenie. Głosy młodych wykształconych i z wielkich ośrodków o religii w szkole i o 16 mln na świątynie opatrzności, akurat w materii tego wątku są szczerze mówiąc mówiąc debilowate. Przykro mi to stwierdzić ale ukończenie licencjatu z marketyngu na prywatnej wieczorowej uczelni plus dodatkowo codzienna lektura GW czy oglądanie TVN nie czyni Was niestety ekspertami w przedmiotach ścisłych. Sam jestem zdziwiony.
          No cóż, ja też pracowałem kiedyś w OBRze i nadal mam kontakt z tamtejszą kadra naukową. I z tego co wiem to po ostatnich wyborach samorządowych nikt już nie traktuje PO jako normalnej i uczciwej partii politycznej. Nawet mój były szef, który przez lata pracowicie wycierał brukselskie komentarze, udzielał się w różnych szemranych komisjach unijnych i inkasował bajońskie diety, ma obecnie na temat PO zdanie delikatnie mówiąc ... zbliżone do mojego
    • douglasmclloyd Re: Patenty, patenty.... 05.01.15, 17:45
      Proch i koło już wymyślono.
      • szwampuch58 Re: Patenty, patenty.... 05.01.15, 18:08
        Jak to jest dowcip to marny bo przykladowo :pierwszy na świecie przenośny odtwarzacz MP3 był zaprezentowany w 1998 roku .
    • wiosnaludzikow niezły raport na ten temat w konkrecie 07.01.15, 16:58
      www.biztok.pl/tech/polska-technologia-rozchwytywana-a-u-nas-na-wysypiskach-rzadzi-polityka_a19462
      Pisałem kiedyś o tym zagadnieniu w wątku o OZE. Lemingi nawyzywały mnie od wszystkich możliwych ale konkretów nie publikowały. Brak kwalifikacji.
      Nawet system podatkowy gnębi (nie preferuje) odkrywców, wynalazców, wdrożeniowców.
      • inocom Re: niezły raport na ten temat w konkrecie 07.01.15, 20:09
        wiosnaludzikow napisał:

        > rel="nofollow">www.biztok.pl/tech/polska-technologia-rozchwytywana-a-u-nas-na-wysypiskach-rzadzi-polityka_a19462

        Może tam mają lepszych dziennikarzy?

        Przeczytałem i ten artykuł, i ten w Pulsie Biznesu i za cholerę nie wiem o co biega. Bajdurzenie o przeszkodach, o tym jak jest u nas źle, ale nic dokładnego o metodzie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka