Gość: Jan
IP: *.easy.com.pl
09.04.02, 13:39
Zmiany w Kodeksie Pracy proponowane przez rząd spowodują wzrost bezrobocia co
najmniej o 50%. Oprócz tego powstanie tzw półbezrobocie polegające na tym, że
pracownicy na pełnych etatach będą wysyłani na przymusowe postojowe i w wyniku
tego będą otrzymywać połowę albo i mniej nominalnej pensji. Następnym skutkiem
będzie dalsze zmniejszenie popytu wewnętrznego ze wszystkimi tego złymi
skutkami zarówno dla przedsiębiorców, którzy nie będą mogli sprzedać swoich
produktów, jak i dla budżetu, który zanotuje mniejsze wpływy z podatków od
wynagrodzeń i z podatków od przedsiębiorstw. Dodatkowo budżet ulegnie
rozwaleniu z powodu konieczności płacenia większej ilości zasiłków dla
bezrobotnych, chyba, że rząd je zlikwiduje. Twierdzenie premiera, że dzięki
temu przedsiębiorcy stworzą więcej miejsc pracy jest czystą głupotą, ponieważ
tzw pracodawcy nie walczą o zmiany w kodeksie po to, żeby tworzyć nowe miejsca
pracy lecz po to, żeby mieć więcej bez konieczności dodatkowego kiwnięcia
palcem. Mamy tu do czynienia z wyjątkowo niemoralną sytuacją, gdy legalizuje
się bezprawie. Jeden krok w tym kierunku może przynieść nieobliczalne szkody i
stać się zachętą do zachowań kryminalnych. Będziemy mieli do czynienia ze
swoistą „milleryzacją” prawa. Kolejnym efektem radosnej twórczości rządu będzie
ucieczka w szarą strefę, czemu będzie sprzyjać większe bezrobocie i terror
pracodawców. Mamy kolejny dowód na to, że rząd i SLD nie mają najmniejszego
pojęcia co zrobić, aby wyjść z trudnej sytuacji. Dlatego też każdy
odpowiedzialny obywatel już teraz powinien domagać się ustąpienia tego rządu i
rozpisania nowych wyborów. Im szybciej, tym lepiej. A poza tym uważam, że
bezrobotni i pracujący powinni chwycić za broń i zrobić porządek.