jan_zizka
10.04.15, 21:26
1. Kilkanaście wtajemniczonych osób - rosyjska agentura wpływu, część niekoniecznie polskiego pochodzenia i/lub obywatelstwa, prowadząca w sposób zawodowy wojnę dezinformacyjno-behawioralną z państwem i społeczeństwem polskim; zaliczam do nich towarzysza prezessimusa, towarzysza sakiewkiewicziusa (stoi moim zdaniem za manipulacją biednym Antkiem, zwerbowanym pod fałszywą flagą); "ekspertów smoleńskich" ewidentnie skierowanych do pracy nad tym zadaniem, w tym zwłaszcza tych z zagranicy.
2. Wiedzący, że nie było żadnego zamachu, ale wykonujący dla stanowisk i pieniędzy partyjno-rosyjski przekaz w sposób cyniczny, oportunistyczny i pozbawiony elementarnej refleksji moralnej. W tej grupie jest ogromna większość funkcjonariuszy partyjnych PiSu oraz dziennikarzy "nieżelaznych", wszyscy oni łżą dla osobistych i/lub "politycznych korzyści.
3. Wierzący w zamach funkcjonariusze niższego szczebla, organizatorzy spotkań objazdowych w ramach klubów gazety zwanej błędnie "polska" i lokalnych spędów "miesiączkowych". Zaangażowani ideowo towarzysze miejscowych PisOP.
4. Starsi ludzie, którzy wycierpieli od ruskich tak dużo, że nie potrafią racjonalnie podejść do sprawy - po prostu wiedzą, że był spisek i koniec. Na argumenty mają jedną odpowiedź: ja ich tam znam.
5. Biedna ogłupiona masa zakompleksionych ludzi, którzy nie potrafią sobie nie tracąć godności powiedzieć "tak, to niestety nasz błąd", tylko szukają usprawiedliwienia i uzasadnienia pełnego poczucia niższości przekonania o "wiecznie przeczystym i niewinnym Polaku" w zewnętrznym spisku całego lub dużej części świata. To nie są nosiciele dumy z polskości, tylko poczucia niższości. Ogłupieni moskiewską "narracją" sterowaną z Moskwy poprzez funkcjonariuszy pierwszych trzech grup, doskonale wykorzystujących profil psychologiczno-społeczny tej grupy, marnują swój czas i pieniądze na sabaty miesiączkowe i szmatławce Przemysłu Smoleńskiego, włącznie z wszystkimi "białymi", "czarnymi" i dowolnego koloru księgami-przewałami, które oferuje firma Antoni, Sakiewkiewicz & Teściu. W przekonaniu, że są jedynymi prawdziwymi patriotami, a reszta to agenci WSI i putinowcy, realizują napisany dla nich do wykonania scenariusz moskiewski autorstwa Putinowskich speców od dezinformacji, propagandy, wojny psychologicznej i uwarunkowywania behawioralnego pod dyktando funkcjonariuszy Przemysłu Smoleńsk i rosyjskiej agentury w Polsce.
Jedną z oczywistych przesłanek, że "narracja zamachowa" jest inspirowana przez Rosję jest przedwczorajsze oświadczenie kacapstwa, że nie oddadzą wraku ani skrzynek, bo ni mogą zakończyć śledztwa z powodu "braku współpracy strony polskiej". Z pomocą pierwszej i drugiej grupy kacapskie służby palą po polskim kotłem.
Pierwsze dwie grupy to zdrajcy i swołocz. Grupa trzecia to wykonawcy na modłę czekistowskich trojek gromiących kułaków i element antysocjalistyczny w zamian z uścisk dłoni prezesa i wyczytanie na akademii. Ostatnie dwie grupy to ofiary pierwszych trzech, a ostatnia dodatkowo własnej głupoty i kompleksów.